Dodaj do ulubionych

Ile tych mieszkań w Polsce brakuje?

25.08.09, 08:14
Czy ktoś może mi przypomnieć ile to w tym momencie brakuje w Polsce mieszkań?
Chyba ostatnio się mówiło o milionie brakującym?

Ale skoro, cytuje:
"Sytuacja przestaje się jednak już pogarszać. GUS szacuje, że w budowie jest w
tej chwili prawie 670 tys.
mieszkań"(biznes.onet.pl/sprzedaz-materialow-budowlanych-nadal-spada,18574,1571951,1,prasa-detal)

w takim razie za magiczne dwa lata będą już budowane te nadmiarowe mieszkania
czy znowu zabraknie kolejnego miliona?
Obserwuj wątek
    • Gość: czesiu Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: *.tpnet.pl 25.08.09, 08:23
      podobno połowę wielkiej płyty już za chwilę, za miesiąc, dwa może więcej bedą masowo wyburzać :-)
      i znowu miliony bedzie brakować
      • Gość: Dcr Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.09, 10:49
        Ja mysle, ze w ciagu nastepnych 3 lat urodzi sie w Polsce 3 mln dodatkowe 3 mln
        dzieci, ktore wygeneruja szybko popyt na 1,5 mln mieszkan. Eksperci od rynku
        nieruchomosci tak twierdza.
        • Gość: czesiu Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: 217.98.20.* 25.08.09, 10:55
          Ale to już wykazano, stwierdzono niedawno, że mam BybyBoom
        • Gość: oko Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: 167.236.248.* 25.08.09, 10:55
          dokladnie, w koncu kazdy 3 latek ma prawo do odrobiny prywatnosci, kiedy chce
          zaprosic narzeczona na kwadrat, co mu sie tam beda zgredy paletac:-)
          • rumun_navigator Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 25.08.09, 11:55
            Cóż za rozbawienie panuje w KZS... Wręcz głupawka. Szkoda, że nikogo nie stać,
            żeby odnieść się na poważnie do obecnej sytuacji na rynku. Ja tam myślę, że
            nadchodzący sezon jesień/zima będzie przełomem. W jedną lub w drugą stronę.
            • ro1nik Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 25.08.09, 13:35
              A to dobre, muszę powiedzieć, że inteligentny dowcip ;-)

              cyt. "Ja tam myślę, że nadchodzący sezon jesień/zima będzie przełomem. W jedną
              lub w drugą stronę"

              Ale niestety masz tylko 66% szansy bo jest jeszcze trzecia możliwość - dalsza
              stagnacja ;-)
            • Gość: czesiu Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: 217.98.20.* 25.08.09, 13:39
              Tzw. naganiacze posiłkują się tyloma mocno naciąganymi argumentami, iż nie zaszkodzi trochę pośmiać się z nich.
              Do sytuacji odnosimy się na bieżąco, jednak ciężko jest dyskutować z naganiaczami silnie stymulowanymi wyśnioną kasą
              • Gość: jacek a ceny materialow leca na pysk - i malo kto kupuje IP: 119.63.64.* 25.08.09, 14:36
                najlepszy czas na budowe

                nawet satori wybuduje taniej niz kzs wyliczal
    • rumun_navigator Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 25.08.09, 14:58
      W przypadku Wawy to prawda jest niestety taka, że dokąd nie da się jednoznacznie
      określić tego ile osób tutaj mieszka(i zamieszkuje co roku) to można powiedzieć,
      że niedobór mieszkań... jest. Jakiś.
    • Gość: spec Już nie brakuje... IP: *.aster.pl 25.08.09, 22:04
      Już nie brakuje, pisałem o tym szerzej tu:

      forum.gazeta.pl/forum/w,106,94227484,0,Demografia_a_rynek_nieruchomosci.html
    • bd_007 Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 26.08.09, 09:45
      Sprawa jest dość prosta. Gdyby problem braku mieszkań był
      iluzoryczny to nikt nie dyskutowałby tutaj zawzięcie o cenach,
      deweloperskich marżach i kredytach, bo nie byłoby takiej potrzeby.
      Forum byłoby mieszkaniowym pudelkiem w stylu:

      Kasia: Kochani, polonistka mojego syna chce kupić 4 pokoje w
      apartamentowcu X na Muranowie. Co jej doradzić?
      Steady: Inwestycja w miarę OK, podstawowy standard jest: klima,
      consierge, teak na podłodze. Tylko okna merbau, ja bym wolał mahoń.
      oko: Słyszalem, że tam w wyposażeniu kuchni dają AEG, szkoda, że nie
      Gaggenau, albo chociaż Miele. Jak jej się podoba mto niech bierze,
      ale nawet z pensją nauczycielki ma szansę znależć coś fajniejszego.

      itd. itp. :-)
      • Gość: czesiu Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: *.aster.pl 26.08.09, 09:53
        Czemu bd_007 stosujesz takie zabiegi socjotechniczne, ktoś Cię tego uczył, czy
        to tak samo wyszło?
        Nikt nie twierdzi, że nie ma "problemu mieszkaniowego", on w sumie w jakimś
        stopniu jest w każdym kraju.
        Podważany jest natomiast rozmiar tego problemu, który przez naganiaczy jest
        wyolbrzymiany.
        • bd_007 Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 26.08.09, 10:25
          > Podważany jest natomiast rozmiar tego problemu, który przez
          > naganiaczy jest wyolbrzymiany.

          Rozmiar "problemu mieszkaniowego" to jest raczej wyolbrzymiany przez
          KZS, który pomstuje na straszne marże i rzekomo niedostępne kredyty,
          podczas gdy ludzie jakoś kupują i w zdecydowanej większości łez nie
          wylewają.
          • Gość: czesiu Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: *.aster.pl 26.08.09, 10:34
            Jak mam z Tobą dyskutować, ja o jednym, Ty o drugim. Jeszcz raz się pytam ktoś
            Cię tego uczył. Co nie wygodne kończymy, inne przekręcamy.

            > podczas gdy ludzie jakoś kupują i w zdecydowanej większości łez nie
            > wylewają

            Właśnie "jakoś kupują" i na razie "łez nie wylewają". Co będzie dalej, niedługo
            się dowiemy

            > KZS, który pomstuje na straszne marże i rzekomo niedostępne kredyty,

            Marże są ogromne jak to na każdym mafijnym rynku.
            Wszystko ma jednak swoje granice. Zostały one osiągnięte w 2007-2008 roku

            I naprawdę nie ma się z czego cieszyć, szkoda że tego nie dostrzegasz.
            • bd_007 Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 26.08.09, 10:49
              > Jak mam z Tobą dyskutować, ja o jednym, Ty o drugim. Jeszcz raz
              > się pytam ktoś Cię tego uczył.

              Być może kiedys zrozumiesz, że ktoś może mieć inny punkt widzenia i
              nie oznacza to spisku ani manipulacji. Powtarzasz forumowe frazesy
              typu "naganiacze wyolbrzymiają problem braku mieszkań" bez
              zastanowienia się nad ich sensem. Jak niby można to wyolbrzymić -
              wmówisz komuś na siłę, że potrzebuje mieszkania? Tak to można komuś
              wmówić, że ma jeść chipsy zamiast ziemniaków, a nie że ma kupić
              apartament, bo za tydzień zabranie.

              > Marże są ogromne jak to na każdym mafijnym rynku.

              Są rynki gdzie marże bywają większe (odzież, wyroby jubilerskie) i
              jakoś nikt ich jako mafijnych nie traktuje. Ba - na forach o modzie
              czy drogich zegarkach dyskujse o cenach i marżach są marginalne.

              Rynek mieszkaniowy w Polsce jest patologiczny, to fakt, ale nie
              powiedziałbym, że głównie z winy deweloperów. Choćby to, że buduje
              się bloki między trasą szybkiego ruchu a śmetnikiem, gdy w super
              lokalizacjach w stolicy porastają ogródki działkowe to nie jest wina
              deweloperów, a bardzo istotny czynnik systemowy, że jest tak jak
              jest.
              • baribal32 Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 26.08.09, 14:53
                Trudno budować w rozsądnym miejscu kiedy miasto tylko w ok.20% jest pokryte
                planem zagospodarowania przestrzennego, a niektóre dzielnice nie mają nawet 15% :/.
              • Gość: kasiolin Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: *.aster.pl 26.08.09, 18:50
                Ale nie porównuj marży ubraniowej z marżą deweloperów, bo to niedorzeczne...
              • Gość: czesiu Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.08.09, 19:06
                A Ty o czym?
                Miej sobie swój punkt widzenia, nie bronię Ci ale jeśli wg mnie jest on
                błędny?, to co mam przytakiwać bo to Twój punkt widzenia, świętość jaka czy inne
                co.
                Żartujesz czy o drogę pytasz drogi bd_007?

                Frazesy powiadasz, a ja myślę, że to jest głównie broń naganiaczy.
                Wszak to KZW powtarza non stop - no przecież w Polsce brak 1, 2 a nawet 3
                miliony mieszkań i ceny będę rosnąć z tego powodu do nieba?
                Nie zauważyłem jakoby to KZS ciągle wspominał, no nie problemu mieszkaniowego to
                w Polsce nie ma.

                Odzież, wyroby jubilerskie tu praktycznie panuje wolny rynek, więc Ty oczym? Z
                tym porównujesz rynek regulowany przez podpłaconych urzędników (budownictwo)?
                Kpisz czy nie rozumiesz różnicy?
                • bd_007 Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 26.08.09, 21:49
                  > Wszak to KZW powtarza non stop - no przecież w Polsce brak 1, 2 a > nawet miliony mieszkań i ceny będę rosnąć z tego powodu do nieba?

                  KZS powtarza inne bzdury - typu, że kredyty na 100% są niedostępne lub, że odnośnikiem do ceny mieszkania ma być średnia pensja. Jesteś tu od niedawna, to nie widziałeś np. ekstazy zachwytu gdy drożał frank i śmiano się z tych co brali kredyt w CHF, rozprawiając kiedy zlicytuje ich komornik. Dla mnie to dużo bardziej niesmacznie niż propaganda naganiaczy...

                  > tym porównujesz rynek regulowany przez podpłaconych urzędników
                  > (budownictwo)?

                  Tak uważając, niejako sobie przeczysz - bo skoro jest to rynek regulowany (jeszcze mafijny jak powiadasz), to jaką masz gwarancję spadków - ano dokładnie żadną!
                  • Gość: Ania Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 22:30
                    A gdzie można dostać taki kredyt bd_007 ?
                    Bo nie masz chyba na myśli oprocentowanej na 11% rocznie lichwy w Polbanku ?
                    • bd_007 Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 27.08.09, 08:41
                      > A gdzie można dostać taki kredyt bd_007 ?

                      Choćby tu:

                      www.brelocum.pl/projekt_finanse.php?projekt_id=28

                      Szok, nieprawdaż? :)
                      • Gość: Ania Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 08:49
                        Ale to jest bd_007 kredyt za pośrednictwem dewelopera na śmierdzące apartamenta
                        po 10 tysięcy pln za m2, które nijak nie chcą mu się sprzedać
                        A to że piszą że kredyt do 100% wartości inwestycji to znaczy tylko że tak
                        piszą, a nie że go dostaniesz przy dochodzie zbliżonym do średniej krajowej.
                        Nie kompromituj się misiaczku. Chyba nie jesteś aż takim idiotą.
                        • bd_007 Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 27.08.09, 08:58
                          > Ale to jest bd_007 kredyt za pośrednictwem dewelopera na
                          > śmierdzące apartamenta po 10 tysięcy pln za m2

                          Z tych, o które się dowiadywałem to najdroższy był po 7600 za m2.
                          Sporo mają sprzedane (małych), jest ciągle trochę w RnS. Zresztą
                          ofert na 100% jest więcej, zobacz np. Nordea Bank.

                          > A to że piszą że kredyt do 100% wartości inwestycji to znaczy
                          > tylko że tak piszą, a nie że go dostaniesz przy dochodzie
                          > zbliżonym do średniej krajowej.

                          Pytałaś o kredyty na 100%, nie o kredyty na 100% na mieszkanie w
                          Warszawie dla osoby zarabiającej średnią krajową, co jest jakąś
                          irrelewantną abstrakcją.
                          • Gość: Ania Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 09:19
                            Czyli jest to kredyt dla nielicznych, udzielony pod warunkiem zakupu mieszkania
                            w wyjątkowo nieatrakcyjnej inwestycji ( jest o niej watek na forum) i te 100%
                            wartości wynika z indywidualnej umowy pomiędzy bankiem a deweloperem
                            udzielającym dodatkowej gwarancji.
                            Odnośnie ceny to taka była żądana jakiś czas temu przez tego dewelopera, jeśli
                            zszedł do poziomu 7600 to znaczy że mocno spuścił z tonu, ale i tak sprzedaż mu
                            nie idzie.
                            Porównywanie takiego kredytu, do dostępnych dwa lata temu sławnych kredytow na
                            120% dostępnych praktycznie dla każdego kto osiągał średnią krajową jest
                            przejawem aberracji umysłowej.
                            • bd_007 Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 27.08.09, 09:40
                              > Porównywanie takiego kredytu, do dostępnych dwa lata temu sławnych
                              > kredytow na 120% dostępnych praktycznie

                              A gdzie ja takie porównanie zrobiłem, możesz mi pokazać? Jest o
                              kredyt trudniej niż w 2007, ale też łatwiej niż sugerują to forumowi
                              KZS-owcy - o tym pisałem. Tak trudno to zrozumieć?
                              • Gość: oko Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: 167.236.248.* 28.08.09, 10:31
                                latwiej, to znaczy ze jedna inwestycja na ktora mozna wziac celowy kredyt (ktory
                                przy ltv 100% wcale nie musi byc tak rozowy jak oferta z tej strony) to jest latwiej
                                ty kpisz juz sobie z nas?
                        • rumun_navigator Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 27.08.09, 08:59
                          Dajcie sobie spokój z tą średnią krajową! Kto powiedział, że średniak będzie
                          mógł pozwolić sobie na własne mieszkanie? No i średnia dochodów młodego
                          małżeństwa po dobrych studiach jakoś nijak ma się do średniej w jakimś postpegierze.
                          • bd_007 Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 27.08.09, 09:51
                            > Dajcie sobie spokój z tą średnią krajową!

                            Nawet średnia warszawska to konstrukt typu "pies i właściciel na
                            spacerze mają średnio po 3 nogi".

                            W rejonie W-wy gdzie mieszkam, widzę czasem biedne dzieciaki w
                            sklepie, które przychodzą z uciułanymi 80 groszakami by kupić jedną
                            gumę czy "żelkę" (serio!). W miescu gdzie pracuję, na chodniku stoją
                            Porsche Cayenne czy BMW M5. Nie zdziwłbym się, gdyby się okazało, że
                            większy jest odsetek właścicieli mieszkań wśród rodziców tych
                            biednych dzieciaków niż wśród właścicieli BMW. I to jest cały klucz
                            do sprawy "zarobki a mieszkania w Warszawie", którego wielu nie
                            bardzo rozumie.
                            • rumun_navigator Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 27.08.09, 11:07
                              Dokładnie. Poza tym z danych o wynagrodzeniach(Sedlak&Sedlak) wynika, że w
                              ostatnich latach nieźle wzrosła liczebność grup zarabiających nie najwięcej, ale
                              powyżej średniej(5,6,7 decyl). Zarazem zwiększa się liczba potencjalnych kupców-
                              zwłaszcza w parach. Chociaż Macierzyński ostatnio mówił o tym, że rachunek
                              prawdopodobieństwa wyklucza to, żeby dwie osoby z ponadprzeciętnymi dochodami
                              tworzyły parę. Zwijałem się po tym dobre pół minuty ze śmiechu.
                              • bd_007 Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 27.08.09, 11:42
                                > Chociaż Macierzyński ostatnio mówił o tym, że rachunek
                                > prawdopodobieństwa wyklucza to, żeby dwie osoby z
                                > ponadprzeciętnymi dochodami tworzyły parę.

                                Ooo, tego nie słyszałem, ROTFL totalny.
                                On pewnie żonę dostał w losowaniu.
                              • Gość: oko Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: 167.236.248.* 28.08.09, 10:36
                                macierrzynski powiedzial ze bodaj ponad 70% zarabia ponizej sredniej
                                tak wiec prawdopodobienstwo zaistnienia pary w ktorej oboje zarabiaja powyzej
                                sredniej jest niewysokie i z tym akurat trudno dyskutowac bo to jest matematyka
                                pol minuty mozna sie zwijac ze smiechu z twojej umiejetnosci sluchania ze
                                zrozumieniem
                                • bd_007 Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 28.08.09, 13:32
                                  > macierrzynski powiedzial ze bodaj ponad 70% zarabia ponizej
                                  > sredniej tak wiec prawdopodobienstwo zaistnienia pary w ktorej
                                  > oboje zarabiaja powyzej sredniej jest niewysokie i z tym akurat
                                  > trudno dyskutowac bo to jest matematyka

                                  To jest właśnie typowy przykład KZS-owych mądrości. Faktem jest, że
                                  w Polsce mniejszość zarabia powyżej średniej. To, że
                                  prawdopodobienstwo koniunkcji zdażeń niezależnych jest równe
                                  iloczynowi ich prawdopodobieństw - to czysta matematyka.

                                  Tyle, że złożenie tej poprawnej empirycznej obserwacji i
                                  matematycznej prawidłowości prowadzi do g..wnianych wniosków o
                                  liczbie małżeństw z wysokimi dochodami. Dlaczego, to już każdy
                                  bystrzejszy student powinien wiedzieć.
                                  • Gość: oko Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: 167.236.248.* 28.08.09, 13:46
                                    och naprawde serio
                                    bo ja mam epiryczne obserwacje ze zasadniczo faceci w polsce jako ogol nadal sa zwolennikami standardowego modelu rodziny (kobiet a w domu) a gdy idzie o zarobki chronicznie nie znosza stanu gdy kobieta zarabia podobnie nie mowiac juz o sytuacji gdy wiecej, ale o tym pewnie w swym madrym belkocie nie myslales

                                    jest owszem inklinacji ze ludzie z wyzszym wyksztalceniem maja tendencje do laczenia sie w pary i tu rzeczywiscie proste prawdopodobienstwo bierze w plecy, ale to wbrew waszej logice wyksztalcenie wyzsze u kobiet zwlaszcza nie przeklada sie na zarobki
                                    • Gość: oko Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: 167.236.248.* 28.08.09, 13:52
                                      ps tak wiec moznaby powiedziec ze twoj post to przyklad kzw-owych madrosci,
                                      troche pomanipulowac zalozeniami tak zeby na pierwszy rzut oka bylo ok i do tezy
                                      pasowalo, dorzucic pseudonaukowy belko i juz teoria gotowa a ze rzeczywistosc
                                      kompletnie odmienna, trudno
                                    • bd_007 Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 28.08.09, 14:44
                                      > bo ja mam epiryczne obserwacje ze zasadniczo faceci w polsce jako
                                      > ogol nadal sa zwolennikami standardowego modelu rodziny (kobiet a
                                      > w domu) a gdy idzie o zaro

                                      Myślę, że sporo facetów jest również zwolennikami haremów i
                                      poligamii. Fakty są natomiast takie, że jest np. całkiem sporo
                                      rodzin, w których to właśnie kobieta jest jedyną żywicielką -
                                      zapytaj się socjologów.

                                      Wśród małżeństw, które ja znam, model "2 os. powyżej średniej" to
                                      standard. Są też i tradycyjne rodziny, gdzie żona nie pracuje, ale
                                      wówczas mąż ma sam circa 3*średnia.

                                      > e to wbrew waszej logice wyksztalcenie wyzsze u kobiet zwlaszcza
                                      > nie przeklada sie na zarobki

                                      Wyższe wykształcenie przekłada się na zarobki, robi się nawet
                                      konkretne wyliczenia (ile zł na każdy rok wykształcenia). Co więcej,
                                      ta relacja się wyraźnie poprawia od 1989 roku.
                                      • terion Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 28.08.09, 15:04
                                        > Wśród małżeństw, które ja znam, model "2 os. powyżej średniej" to
                                        standard. Są też i tradycyjne rodziny, gdzie żona nie pracuje, ale
                                        wówczas mąż ma sam circa 3*średnia.

                                        Czyli sugerujesz w Warszawie wszyscy mają 2 lub 3x średnią?
                                        Fajny kawał, ale może jednak zaczniemy odnosić się do konkretnych danych, a nie że "ja znam panią, która zna panią..".
                                      • Gość: oko Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: 167.236.248.* 28.08.09, 15:22
                                        do pierwszej czesci juz ci odpowiedziano

                                        do drugiej powiem tyle zapytaj sie absolwentow kierunkow humanistycznych jak im
                                        w zyciu sie to wyzsze wyksztalcenie przeklada na pieniadze

                                        oj chlopaku idziesz w pelna fantazje
                                        • bd_007 Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 28.08.09, 16:37
                                          > do drugiej powiem tyle zapytaj sie absolwentow kierunkow
                                          humanistycznych jak im w zyciu sie to wyzsze wyksztalcenie przeklada
                                          na pieniadze

                                          To już nagle nie rozmawiamy o wykształceniu, tylko o wykształceniu
                                          humanistycznym? Co fakt to fakt, po studiach humanistycznych zarabia
                                          się nędznie. Każdy adwokat i radca prawny to potwierdzi :)

                                          Jeśli twierdzenie, że wykształceniu średnio nie towarzyszy wzrost
                                          zarobków budujesz na obserwacji, że polonistka zarabia mniej niż
                                          spawacz okrętowy, to cóż... tylko kolejny przykład na metodę
                                          wnioskowania KZSu :)

                                          > oj chlopaku idziesz w pelna fantazje

                                          Polecam na szybko:

                                          bi.gazeta.pl/im/2/3918/m3918382.jpg
                                          • Gość: oko Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: 167.236.248.* 31.08.09, 12:50
                                            ty mowisz
                                            "
                                            Wyższe wykształcenie przekłada się na zarobki, robi się nawet
                                            konkretne wyliczenia (ile zł na każdy rok wykształcenia). Co więcej,
                                            ta relacja się wyraźnie poprawia od 1989 roku."

                                            ja mowie

                                            "do drugiej powiem tyle zapytaj sie absolwentow kierunkow
                                            > humanistycznych jak im w zyciu sie to wyzsze wyksztalcenie przeklada
                                            > na pieniadze"

                                            nigdzie nie pisze ze wyksztalcenie nie przeklada sie srednio
                                            pisze ze twierdzenie autoratywne ze wyzsze wyksztalcenie przeklada sie na
                                            zarobki - czyli wszystkim bo nie piszesz ani o grupach ani o sredniej - to
                                            bzdura, przyklad humanisci nie prawnicy

                                            tak wiec kolejny post gdzie przypieprzasz sie bez sensu byle pitolic, ogarnij
                                            sie bo za chwile nie bedzie merytorycznej roznicy pomiedzy toba a rumunem
                          • Gość: czesiu Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.08.09, 19:46
                            > Dajcie sobie spokój z tą średnią krajową!
                            Ale o co Ci chodzi, tak było przez wiele lat nawet u nas i to był stan równowagi
                            znany z wielu innych państw.
                            Wiem, że Ty jako czerpiący zyski z tego rynku zyczyłbyś sobie i 10krotnego
                            przelicznika.
                            Takiego doczekasz się wyłącznie w swoich pięknych snach.

                            > Kto powiedział, że średniak będzie
                            > mógł pozwolić sobie na własne mieszkanie

                            A kto powiedział, że nie Ty, bd_007 czy inna muffa ? Rumunie zawodzisz mnie
                          • Gość: oko Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: 167.236.248.* 28.08.09, 10:34
                            jesli ten sreniak to ponad 70% lacznej populacji tego kraju to trzeba zaczac sie
                            oswajac z mysla ze to jest konsument a nie ten od bmw m5

                            malzenstwo po studiach z dobrym dochodem, prawdopodobienstwo takich malzenstw
                            mozesz sam sobie policzyc, tak sie sklada ze sam przez kilka lat pracowalem w
                            wylegarni mlodych zdolnych i jakos takich przypadkow duzo nie bylo, natomiast
                            zwiazek z wyrazna dysporopocja byl standardem

                            pomijam fakt iz w takim malzenstwie wkrotce pojawia sie dziecko a to oznacza ze
                            z 2 zarabiajacej robi sie jedno

                            znowu demagogia taka ze zeby bola
                            • rumun_navigator Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 28.08.09, 10:51
                              > prawdopodobienstwo takich malzenstw mozesz sam sobie policzyc,
                              Korelacja między dochodami małżonków przekracza 0.7(Pearson) wśród osób z
                              wyższym wykształceniem mieszkających w miastach. Bardzo, bardzo mocny związek.
                              Liczyłem to ładnych parę lat temu na baz danych, które łatwo obecnie łatwo
                              wyguglać- możesz policzyć sam. Acha! I po studiach to nie to samo, co parę lat
                              po studiach.

                              No i znowu to samo wzięte z księżyca założenie, że bez kredytów na 100& LTV
                              rynek się zawali... Tak naprawdę to standardowy gołodupiec jest zjawiskiem dość
                              rzadkim - większość młodych ludzi ma coś na start po rodzicach,
                              dziadkach, ciociach i tak dalej. Oczywiście to spycha tę "niemającą" mniejszość
                              do czarnej d., ale tak już w życiu czasem bywa...

                              • Gość: oko Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: 167.236.248.* 28.08.09, 11:07
                                ciekawe, bo ja nie pamietam aby zaden z 20 moich znajomych ze studiow (owszem
                                wiekszosc naplywowa) mial cos na start, oprocz tego ze na studiach musieli juz
                                dorabiac zeby sie utrzymac

                                mieszkania zas kupowali wlasnie w bance, bo bylo ltv 130%

                                widze ze po 3 mln bezdomnych milionerow mamy teraz nowy ludowy mit: mln
                                malzenstw z wyzszym wyksztalceniem o ponadprecietnych dochodach ktorzy jeszcze
                                maja 20% wkladu wlasnego
                                ciekawa ze w firmach wielkiej czworki, ktore teoretycznie stanowia najwiekszy
                                zbior takich ludzi, takowych nie znalazlem

                                poza tym jeszcze raz powtorze, jesli to jest mlode malzenstwo to kredyt moga
                                brac tylko na jedna pensje bo druga w kazdej chwili mozne zniknac na blizej
                                nieokreslony czas
                                • rumun_navigator Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 28.08.09, 11:24
                                  > ja nie pamietam aby zaden z 20 moich znajomych ze studiow

                                  A ja nie pamiętam, żeby przynajmniej połowa z moich ~50 nienapływowych znajomych
                                  ze studiów pochodzących z Warszawy nie miała w rękawie co najmniej dwupokojowego
                                  po dziadkach. Napływowi dorabiali, czasem rzeczywiście było im kiepsko...
                                  Niemniej kilku z nich dziwnym trafem otrzymało mieszkanie w prezencie ślubnym.
                                  Skoro już przy ślubie jesteśmy, to na standardowym ślubie niektórzy wyciągają po
                                  20% wkładu :) Bo 10% to standardzik.

                                  Chociaż nie, cholera... Skąd oni w ogóle mają tą kasę na ślub, jeśli jej nie
                                  mają? W Twojej rzeczywistości ślub jest... niemożliwy :)




                                  Z wielkiej czwórki? Tam się dopiero przeciętnie zarabia. :) Znowu strzelasz
                                  sobie w kolano.
                                  • Gość: oko Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: 167.236.248.* 28.08.09, 11:39
                                    no to widac ciekawych miales znajomych, ja powtarzam wsrod 20 moich nie mialem
                                    takiego przypadku

                                    a niektorzy na slubie wychodza na czysto bo rodzice nie sponsoruja

                                    skoro wielka czworka zarabia przecietnie (10k PLN po 2 latach pracy) to ja
                                    slucham gdzie placa lepiej (za wyjatkiem IT)
                                    • maxgazeta.pl Big4? 28.08.09, 16:25
                                      Oko masz na mysli Big4?10k (brutto ofcorz) po 2 latach pracy?Jak sie
                                      zaczyna od consultanta/asystenta czyli swiezaka przyjetego jeszcze
                                      podczas studiow lub zaraz po studiach to nie ma szans po 2 latach
                                      zarabiac 10k,po 2 latach wskakujesz w jakies 7 maksymalnie 8k.10k to
                                      zarabiasz po 4 latach.Jak byles/jestes insiderem to wiesz jakie sa
                                      procedury;) i nawet geniusze raczej nie przeskakuja po 2 szczeble w
                                      roku,zreszta jak ktos jest powyzej sredniej to nie pracuje w B4
                                      tylko w BCG,McKinsey czy Roland Berger.
                                      • rumun_navigator Re: Big4? 28.08.09, 16:40
                                        Ja w sumie znam tylko jedną pracującego w wielkiej czwórce. I po pięciu latach
                                        zarabia jakoś tak 2 x 10tys. Tyle, że nie brutto. Generalnie chyba jednak IT
                                        średnio płaci najwięcej. Tu 10k netto dla osoby z paroletnim doświadczeniem nie
                                        jest jakimś strasznym ewenementem.
                                        • maxgazeta.pl Re: Big4? 28.08.09, 16:45
                                          20k do lapki powiadasz... to jeszcze powiedz z jakim doswiadczeniem
                                          przyszedl do firmy i od jakiego stanowiska zaczynal.Bo nie ma takiej
                                          mozliwosci zeby zarabiac 20k po 5 latach pracy zaczynajac od A1.
                                          Poza tym pytanie czy te 20k to podstawa czy juz kwota po podziale
                                          torcika na koniec roku i wyplaconych premiach
                                          • rumun_navigator Re: Big4? 28.08.09, 16:48
                                            Przyszedł z 2 latnim doświadczeniem w jakimś bardziej kijowym konsultingu. A co
                                            do bonusów to nie wiem. A jeśli prawdą jest to co piszesz o Big4 to... kiepsko
                                            płacą.
                                            • maxgazeta.pl Re: Big4? 28.08.09, 17:09
                                              Czyli mozna zalozyc 2 podstawowe szczeble (consultant/asystent) mial
                                              pominiete.Do tego 5 lat pracy-przy dobrych ocenach awans co roku i
                                              stanowisko menedzera.20k netto miesiecznie to juz pewnie po
                                              doliczeniu premii,19% podatku tez na pewno pomoglo,ale jednak
                                              stawiam,ze mowa o 20k brutto.
                                              • Gość: oko Re: Big4? IP: 167.236.248.* 31.08.09, 12:56
                                                7 lat to juz menago 3, 30k PLN mocno watpie, dawalbym pensje w okolicach 23-25k
                                                PLN brutto jesli jest wysoko oceniany, roznice robi bonus, ale ten jest zupelnie
                                                nieprzewidywalny
                                        • deszczowy_przechodzien Re: Big4? 30.08.09, 20:33
                                          Cóż... ;) drobna kalkulacja dla IT i konsultingu - osoby
                                          merytoryczne włącznie z PM (nie mówię o sprzedawcach) mogą zarabiać
                                          tylko część tego co ich firmie płaci rynek/klient - jeżeli założyć
                                          że jest to kwota 1500 PLN za dzień pracy wysokowykwalifikowanego
                                          specjalisty (co jest już bardzo dobrą stawką jeżeli chodzi o IT
                                          obecnie) to firma może mu zapłacić co najwyżej 750 za każdy dzień
                                          efektwnej pracy. Maksymalnie można założyć że 15 dni w miesiącu dany
                                          pracownik ma dni płatnych przez klienta (jak nie ma recesji i jest
                                          bardzo duże obciążenie pracą, jak recesja to w IT i konsultingu jest
                                          problem) - czyli wychodzi maksymalna kwota jaką może przeznaczyć
                                          pracodawca miesięcznia na pracownika na poziomie 11250... Jeżeli
                                          kwota jaką płaci klient jest niższa lub dni pracy dla klienta mniej -
                                          kwota też jest niższa.
                                  • terion Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 28.08.09, 13:04
                                    > A ja nie pamiętam, żeby przynajmniej połowa z moich ~50 nienapływowych znajomych ze studiów pochodzących z Warszawy nie miała w rękawie co najmniej dwupokojowego po dziadkach. Napływowi dorabiali, czasem rzeczywiście było im kiepsko...

                                    Pisząc to podważasz tezę, że na mieszkania w Warszawie jest popyt. Bo skoro (prawie) wszyscy mają mieszkanie po dziadkach/wujkach/szwagrach, to znaczy, że nie generują żadnego popytu. Mogą co najwyżej wymienić na większe, ale stare muszą sprzedać lub wynająć po cenie rynkowej.
                                    A tymczasem popyt był i to w wysokim stopniu lewarowany kredytem, z małym wkładem własnym. Kto ten popyt napędzał, skoro większość, jak sugerujesz dostała mieszaknie po dziadkach?


                                    > to na standardowym ślubie niektórzy wyciągają po 20% wkładu

                                    Hmm, policzmy. Zakładam, że mówimy o Warszawie, czyli 20% wkładu to conajmniej 60k (choć raczej więcej, tyle to za kawalerkę). Czyli licząc wesele na 120 osób każda para musiała by wyskoczyć z tysiaka (nie uwierzę, nawet w Wawie, że taka jest średnia, zajrzyj na forum weselne ile ludzie dają. I mówimy tu o górnych rejonach średniej, nie przyjmuje do wiadomości, że "Twoi znajomi zawsze dają 5 koła"). No i oczywiście przy idiotycznym założeniu, że wesele było charytatywne i nic nie kosztowało. Przyjmując mniej optymistyczne założenia (ceny w szczycie, koszty wesela) to rodzinka musiałaby wyskoczyc z jeszcze większej kasy.
                                    • steady_at_najx Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 28.08.09, 13:10
                                      >to na standardowym ślubie niektórzy wyciągają po 20% wkładu

                                      dla satorianusa "niektorzy" to "wiekszosc" lub ew. "przecietnie" ot
                                      taki kolejny jezykowy satorianizm.
                                    • rumun_navigator Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 28.08.09, 13:14
                                      www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_szkoly_wyzsze_2007.pdf Strona 81.

                                      Jakby każdy student kończący studia fundował sobie mieszkanie to dopiero byłby
                                      niedobór...

                                      > A tymczasem popyt był i to w wysokim stopniu lewarowany kredytem, z małym
                                      wkładem własnym.

                                      Z tego WCALE nie wynika, że ludzie na ten wkład nie mieli.
                                      • terion Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 28.08.09, 13:32
                                        > Jakby każdy student kończący studia fundował sobie mieszkanie to dopiero byłby niedobór...

                                        Ok, ale co to zmienia? bańkę nakręcili First Time Buyers, pchający na rynek nieruchomości kasę z kredytu, bo jak sam zauważyłes przeciętniak, ani nawet ponadprzeciętniak na niskie LTV nie jest sobie w stanie pozwolić, bo i z czego przy takim stosunku zarobkó do cen? I o takich tu mówimy.
                                        Duże ograniczenia jeśli chodzi o wkład własny rynku nie zabiją, ale w duzym stopniu zbiją ceny. Bo w końcu skąd ten wzrost cen mieszkań ODERWANY od wzrostu zarobków? Ano z mozliwości brania kredytów na astronomiczne (w stosunku do dochodu) kwoty. Czyli ktoś ma nic, a nagle ma mieszaknie. Magia. Gdyby kredyty nie miały tu nic do rzeczy, to boom na mieszkania byłby mniejszy i związany tylko, ze stosunkowo szybkiem, ale jednak mniejszym wzrostem zarobków oraz demografią.


                                        > > A tymczasem popyt był i to w wysokim stopniu lewarowany kredytem, z małym wkładem własnym.
                                        >
                                        > Z tego WCALE nie wynika, że ludzie na ten wkład nie mieli.

                                        A racja. Zapomnaiłem, że Open Finance zalecał wpłacić oszczędności do TFI, a kredyt i tak wziąść na 110% :-D
                                        Tylko jak się ma do tego zmiana stosunku oszczędności do kredytów, skoro wszyscy brali te kredyty tylko dla sportu?
                      • rumun_navigator Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 27.08.09, 08:51
                        Dodam jeszcze, że mi BRE przy tych warunkach zaoferował kredyt na 5 krotność
                        rocznych dochodów pary. Na razie nie biore, ale robiłem zwiad.

                        @oko:
                        Uprzedając zarzuty, mój kolega z pracy wczoraj podpisał umowę kredytową z BRE.
                        Kredyt na 350tys, współwłasność, dochody pary 5500 netto. Czy ktoś coś mówił, że
                        takich kredytów nie będzie przez następne naście/dziesiąt lat?
                        • Gość: oko Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: 167.236.248.* 28.08.09, 10:41
                          jak ja lubie jak debil sam sie pograza

                          5,5k PLN netto to 8k PLN brutto, rocznie to 96k PLN, 350/96 daje 3,64, czyli
                          kredyt dokladnie z przedziali 3,5 do 4 krotnosci rocznych zarobkow BRUTTO,
                          pozwyjez 3,5 dostali bo razem zarabiaja juz calkiem sporo i udzial kosztow
                          utrzymania maja nizszy w ogolnych wydatkach

                          ale zeby zrozumiec to co piszemy na tym forum od 3 miesiecy, ze wlasnie wracamy
                          w szybkim tempie do zdolnosci maks 4krotnosc rocznych zarobkow brutto to trzeba
                          miec wiecej niz skonczona podstawowke

                          a BRE zaoferowal ci najpewniej 3,5 krotnosc tylko od kwoty brutto nie netto

                          bosze co za glab
                          • rumun_navigator Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 28.08.09, 11:00
                            Rozmawiamy o dochodach PARY. Twój wydumany wskaźnik 3,5-4 pierwotnie odnosił się:

                            - do dochodów NETTO,
                            - do dochodów jednej OSOBY

                            > a BRE zaoferowal ci najpewniej 3,5 krotnosc tylko od kwoty brutto nie netto

                            Rany, jaki LOL :) Kredyty też dają brutto? Trzeba płacić od tego ZUS? To
                            największa głupota jaką widziałem na tym forum :) A trochę ich było.
                            • Gość: oko Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: 167.236.248.* 28.08.09, 11:14
                              od zawsze we wszystkich dyskusjach na temat zdolnosci kredytowej mowilo sie o
                              wielokrotnosci dochodu brutto i o dochodzie na rodzine
                              ZAWSZE, skad zes sobie uzbdural netto nie wiem, ale to twoj chory umysl a nie
                              nasze wyliczenia

                              odosnie drugiego, to dla tak samo ograniczonych umyslowo jak ty, wytlumaczenie
                              na przykladzie, bo jezyk polski za trudny

                              zakladam ze zarabiasz 3,5k PLN netto, bre wg tego co piszesz zaoferowal ci
                              5krotnosc rocznych zarobkow (oczywiscie liczone przez ciebie od netto) czyli
                              210k PLN, a teraz policzmy ilukrotnosc twojego wynagrodzenia ale brutto ci
                              zaoferowano
                              3,5k PLN netto to brutto 5k PLN, a wiec rocznie 60 tak wiec 210/60 wynosi
                              dokladnie 3,5krotnosc rocznych zarobkow brutto


                              to ze jestes idiota i nie radzisz sobie z podstawowymi operacjami matematycznymi
                              nie ozancza ze w banku tez pracuja idioci
                              ale gratuluje dobrego samopoczucie ze udalo ci sie oszukac system

                              bosze co za kretyn
                              • rumun_navigator Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 28.08.09, 11:54
                                Cofnijmy się więc do źródeł. Skąd Ty wziąłeś wskaźnik 3,5-krotności dochodu?
                                Gdzie przeczytałeś lub usłyszałeś o nim po raz pierwszy i w jakim kontekście?
                                • Gość: oko Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: 167.236.248.* 28.08.09, 12:23
                                  o to teraz chcesz sie cofac do zrodel, to juz nie LOL, to juz nie 5 krotnosc
                                  dochodu, skad taka nagla zmiana, rura nagle zmiekla?

                                  temat dyskutowany tutaj kilka razy, w moim przypadku wiedza z wykladow z
                                  bankowosci przy zagadnieniach zarzadzania ryzykiem portfela kredytowego, chodzi
                                  o bezpieczna proporcje raty do pensji w dlugim okresie, policzono to i
                                  sprawdzono empirycznie na calym swiecie miliony razy, jesli chcesz podjac z tym
                                  dyskusje to zapraszam do zwiazku bankow polskich
                                  dla wlasnego dobra przepros za wygadywane glupy i zakoncz temat, bo dalej mozesz
                                  sie tylko bardziej pograzac
                                  • rumun_navigator Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 28.08.09, 12:42
                                    policzono to i sprawdzono empirycznie na calym swiecie miliony razy,

                                    I co? Na całym świecie relacja netto/brutto jest taka sama? Acha, możesz podać
                                    jakieś źródła? Mogą być papierowe. W sobotę wybieram się do biblioteki. Chętnie
                                    poczytam. I przeproszę Cię jeśli okaże się że nie ten wskaźnik odnosi się do
                                    zarobków brutto pary. Ale nos mi mówi, że w bankowości do wszelkich wyliczeń
                                    zawsze bierze się pod uwagę dochód rozporządzalny a nie jakieś tam brutto.

                                    Czekam.

                                    • rumun_navigator Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 28.08.09, 12:57
                                      Ewentualnie może na sali jakiś bankowiec, który mógłby podrzucić nam jakiś
                                      odnośnik?
                                    • Gość: oko Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: 167.236.248.* 28.08.09, 13:40
                                      juz ci to raz tlumaczylem zanim sie przepoczwarzyles w rumuna, dochod brutto
                                      jest staly, netto zmienny i to w wiekszosci krajow ze wzgledu na
                                      regresywnosc/progresywnosc obciazen podatkowych i pozapodatkowych, wiec na
                                      podstawie zmiennego dochodu trudno cos ustalac

                                      ksiazke wez jakakolwiek o zarzadzaniu ryzykiem w bankowosci kredytowej
                                      a wskaznik liczy sie w proporcji do dochodw osob bioracych kredyt, jak bierze
                                      para to czyje dochody mozna odnosic, jak jeden ludek to czyje?

                                      a na calym swiecie wskaznik ten sie koryguje w zaleznosci od relacji
                                      brutto/netto dlatego mowi sie o przedziale 3,5-4 krotnosc
                                      • rumun_navigator Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 28.08.09, 13:56
                                        > juz ci to raz tlumaczylem zanim sie przepoczwarzyles w rumuna,
                                        Pamiętaj, zarzucasz mi podszywanie się jako steady! A nie jako oko!


                                        > ksiazke wez jakakolwiek o zarzadzaniu ryzykiem w bankowosci kredytowej
                                        Poleć tę, którą Ty czytałeś. Nadal czekam i nie kupuję tego bełkotu z którego
                                        nijak nie wynika, że sensowne porównywanie siły nabywczej ludności w wielu
                                        krajach jedynie według dochodu brutto. Bo tylko wtedy Twój wcześniejszy wywód ma
                                        sens. Nieprawdaż? Piszesz co prawda, ze:

                                        > dlatego mowi sie o przedziale 3,5-4 krotnosc
                                        Kto tak mówi i gdzie? Bo coś mi się wydaje, że ten przedział to Twój wymysł.
                                        Źródła, żródła!

                                        • Gość: oko Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: 167.236.248.* 28.08.09, 14:21
                                          a to stedy zniknal z forum zebym ja jako oko mogl sie na nim ujawnic ze swieza
                                          karta, bo poprzednik nik byl juz komletnie spalony?

                                          ksiazek nie polece, bo jak pisalem wiedza pochodzi z wykladow, a bankowosc nie
                                          znosze wiec tym bardziej podrecznikow unikalem,
                                          ale jak rozumiem skoro nie znam ksiazek mowiac o tym ze ksiegowanie to zapis po
                                          "dt" i po "ct" to znaczy ze to nie jest ogolnoswiatowy standard i u nas ksieguje
                                          sie jednostronnie

                                          a to ze ty nie kupujesz to zaden problem, nie wiem czy zauwazyles ale swiat sie
                                          nie zatrzasl w posadach po tym jak napisales posta, powiem wiecej nawet nie
                                          wybuchla zadna wojna, gotowy jestem zaryzykowac wiec twierdzenie ze twoja osoba
                                          i poglady nie maja zadnego znaczenia dla swiata
                                          za to dziwnym trafem w obu podanych przez ciebie przypadkach jak wol wyszlo to
                                          co mialo wyjsc,
                                          idz wiec pokluc sie w banku ze wskaznik jest glupi i moze dostaniesz wiekszy kredyt

                                          a gdybys mial mozg wiekszy niz orzech sam bys na to wpadl ze standart stosowany
                                          jest w cywilizowanych krajach gdzie bankowosc jest rozwinieta,
                                          w tych krajach poziom obciazen para- i podatkowych jest w miare porownywalny
                                          (%udzial w kwocie brutto) podobnie jak udzial ogolnych kosztow utrzymania w
                                          zarobkach, tak wiec oszacowanie % dochodu ktory bezpiecznie mozna "zabrac"
                                          kupujacemu na kredyt jest zasadniczo podobny i moze sie wachac o kilka procent w
                                          jedna czy druga strone ale grube liczby pozostaja te same

                                          to tez tak swoja droga kolejna ciekawostka dla bd_007 dla ktorego procesy
                                          ekonomiczne sa tak zroznicowane i nieprzewidywalne ze nie sposob dzis szacowac
                                          czy ostatnie 3 lata to bylo ostre przegrzanie paly z kredytami czy nie
                                          • rumun_navigator Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 28.08.09, 14:36
                                            To może chociaż pamiętasz kto, kiedy i gdzie robił te empiryczne porównania?
                                            Imię autora, nazwa uczelni lub instytucji, rok przeprowadzenia, jakiekolwiek
                                            słowo kluczowe... Pamiętasz cokolwiek więcej?
                                            • Gość: oko Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: 167.236.248.* 28.08.09, 14:47
                                              tak jasne, ten przedmiot mialem jakies 8 lat temu i nalezal do jednego z
                                              najbardziej znienawidzonych na calych studiach, na pewno pamietam nawet numer
                                              auli gdzie mialem zajecia

                                              mysle jednak ze tak swiatly umysl jak ty moze sobie policzyc ile % pensji netto
                                              bedzie stanowil kredyt powyzej 4krotnosci rocznej placy brutto, mowiac prosto,
                                              rata zaczyna przekraczac bezpieczny prog 30-50% dochodu czyli przestajesz miec
                                              za co zyc
                                              hmm moze to jest powod ze nie chca pozyczac wiecej
                                              • rumun_navigator Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 28.08.09, 14:53
                                                Ok. To napisz jakie to były studia, który rok i jaki przedmiot. Przy odrobinie
                                                szczęścia wyszukamy program i listę lektur.
                                                • Gość: oko Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: 167.236.248.* 28.08.09, 15:27
                                                  czlowieku czy ty nie rozumiesz co sie do ciebie pisze?
                                                  policz sobie, tego nikt nie "badal" bo nie ma czego badac bo to zadne odkrycie
                                                  tylko proste wyliczenia matematyczno-finansowe, nawet ty moze sobie to policzyc
                                                  no chyba ze nie chce, ale tego i lektury nie zmienia
                                                  • rumun_navigator Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 28.08.09, 15:45
                                                    Mnie tam "sprawdzanie empirycznie na calym swiecie miliony razy" wygląda na
                                                    solidne testowanie hipotez w ramach badań przez duże "B". Ale nie czepiajmy się
                                                    słówek. Niech będzie "wyliczeń". Nic to nie zmienia.

                                                    Nadal czekam na nazwę uczelni, kierunek i nazwę przedmiotu. To chyba mało
                                                    osobiste i proste pytanie. Czyżby jednak nie dla każdego?
                                                  • Gość: oko Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: 167.236.248.* 28.08.09, 16:07
                                                    sprawdzanie empityczne polegalo na udzieleniu kredytu powyzej tego progu idiocie
                                                    takiemu jak ty a potem ksiegowanie rezerw, bo idiota nie splaca "bo nie ma z
                                                    czego, a jak bral to mial"

                                                    odnosnie uczelni naprawda latwo sie domyslic, wybacz ale w przeciwienstiwe do
                                                    ciebie nie mam ani zwyczaju ani potrzeb publicznego komunikowania jaki to jestem
                                                    zajebisty i jakie uczelnie konczylem lub ktorym aktualnie place aby dostac swistek
                                                  • rumun_navigator Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 28.08.09, 16:13
                                                    To napisz mi na maila gazetowego. Obiecuję, że nie upublicznię tej wiadomości.
                                                    Uczelni i kierunków ekonomicznych jednak trochę jest.
                                                  • steady_at_najx Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 28.08.09, 16:27
                                                    > odnosnie uczelni naprawda latwo sie domyslic, wybacz ale w
                                                    przeciwienstiwe do
                                                    > ciebie nie mam ani zwyczaju ani potrzeb publicznego komunikowania
                                                    jaki to jeste
                                                    > m
                                                    > zajebisty i jakie uczelnie konczylem


                                                    ale satorianus skonczyl socjologie i jakas tluczona ekonometrie i
                                                    chce zebys o tym wiedzial :))

                                                    Pamietaj ze jak nie odpowiesz zakwalifikuje Cie do grona tych co sie
                                                    nie chwala bo nie maja czym pewnie :))
                                                  • rumun_navigator Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 28.08.09, 16:45
                                                    Oko zazwyczaj odpowiada bardzo szybko na pytania i wyzwania :) Ale jak trafi mu
                                                    się jakieś niewygodne to można być niemal pewnym, że nastąpi parę minut przerwy
                                                    po której pojawi się steady i odpowie zamiast oka... Czary jakieś. Teraz oko
                                                    zapędził się w kozi róg i co? Zaraz pojawia się wybawiciel, który pociągnie
                                                    dyskusję w innym kierunku i może się niewygodna kwestia jakoś sama wymydli...
                                                  • steady_at_najx Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 30.08.09, 18:59
                                                    hehe satorianus, kazdym postem udowadniasz ze rumun=satorianus, zadne nowe nicki tego nie ukryja.

                                                    Nie wiem ile ludzi musialoby Ci to tlumaczyc - wystarczy ze poczytali by posty moje i oka - nigdy nie wypowiadalem sie o liczbach i pojeciach ekonomicznych co robi oko... ale naturalnie... satorianus zostal zlapany na zmianie nicka to dziecinnie odbije pileczke i powie ze ja to oko (no bo oko tez korzysta z proxy wiec dowod jest przeprowadzony) :)))

                                                    Wez sie chlopaku nie osmieszaj.. nagle ginie satorianus z forum ktory bombarduje 100-ma postami dziennie a pojawia sie kolega piszacy w tym samym stylu (i z tymi samymi wnioskami-gniotami) i z ta sama intensywnoscia ale to zupelny przypadek :):)

                                                    Malo tego satorianus napisal do rumuna ze maja styl podobny

                                                    Geee jaki ubaw - satorianus, pocieszny jestes na maxa.

                                                    PS : zbije Twoj argument o ilosci postow - Ty jestes na tym forum 5 razy krocej odemnie a postow masz chyba tyle samo co ja.

                                                    Serio - musicie sie nudzic w tym Ministerstwie Infrastruktury :))
                                                    Jeszcze troche i pobijesz rekord lali - lalecznej.
                                                  • rumun_navigator Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 30.08.09, 21:08
                                                    Strasznie się nudzimy. Zwłaszcza w niedzielę wieczorem :) Zresztą jakbym był
                                                    satorianusem to jaki byłby problem, żeby zacząć pisać z jeszcze innego nicka,
                                                    albo dwóch. Albo bez logowania z paru różnych IP... A oko to widocznie Twoje
                                                    bardziej ekonomiczne wcielenie. Poza tym styl i swego rodzaju "trajektorię"
                                                    emocji podczas rozmowy macie identyczne.
                                                  • steady_at_najx Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 31.08.09, 09:24
                                                    > A oko to widocznie Twoje
                                                    bardziej ekonomiczne wcielenie


                                                    buhehee - rany jaki pocieszny ten nasz satorianus :) 3000 postow
                                                    napisalem bez wcielenia a nagle pojawilo sie u mnie "ekonomiczne
                                                    wcielenie" :))))

                                                    Satorianus - ja nie probuje jak Ty udawac wiedzy ekonomicznej po
                                                    liznieciu paru wypracowan i blogow na ten temat. Ja mowie wprost ze
                                                    na pewnych rzeczach sie nie znam. Tobie co chwile udowadniaja to
                                                    wszyscy po kolei i to jest naprawde marne :)
                                                  • Gość: oko Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: 167.236.248.* 31.08.09, 13:17
                                                    haha, najbardziej podoba mi sie to zdemaskowanie, dowodem na to ze ja i steady
                                                    to jedna osoba to fakt iz strasznie wqrwiaja nas idioci wypisujacy bzdury na
                                                    forum, i ze mamy w zwyczaju nazywac takuch po imieniu jesli pomimo zwrocenia
                                                    uwagi nie przestaja
                                                    no koronny argument, bo obu nas irytuja debile twojego pokroju
                                                    zaiste tylko ty mogles na to wpasc
                                                  • rumun_navigator Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 30.08.09, 21:18
                                                    I nie wyjeżdżaj mi z tym biednym satorianusem w chwili gdy oko ma poważny kryzys
                                                    tożsamości i nie wie gdzie, kiedy, co i od kogo słyszał. To dla Ciebie nie jest
                                                    podejrzane w ogóle... Ciekawe...
                                                  • Gość: oko Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: 167.236.248.* 31.08.09, 12:51
                                                    raz jeszcze naganiaczu
                                                    ja mam zycie prywatne, jesli mam czas to pisze jesli nie lub mam juz czas
                                                    prywatny to trolle twojego poziomu nie sa dla mnie wystarczajaca zacheta aby
                                                    tutaj sie pojawic

                                                    5 lat i 20k PLN w audycie niemozliwej, bo po 5 latach zostaje sie menedzerem 1,
                                                    jesli dostaniesz wtedy tyle brutto to bedzie juz dobra pensja

                                                    natomiast jesli idzie o moje dane to we wrzesniu ubieglego roku seniorzy jedynki
                                                    (czyli 2 lata pracy) z najwyzszymi ocenami dostawaly ponad 9k PLN, takich byly
                                                    pojedyncze sztuki ale byly

                                                    jak zwykle debilu sam sobie robisz krzywde przechwalaniem sie w sytuacji gdy juz
                                                    jestes dawno w dupie
                                                  • rumun_navigator Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 30.08.09, 13:23
                                                    Oko, to może chociaż nazwisko profesora, który mówił to na wykładzie? Napiszę do
                                                    niego maila. Może on wyjaśni nam co miał na myśli? Co?
                                                  • bd_007 Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 30.08.09, 21:02
                                                    Swoją drogą, te 3,5 krotność to nie jest uniwersalna zasada. Popatrzmy np. tu:

                                                    www.moving.ie/mortgages/borrow.asp
                                                    "Some lenders use a Multiple of your annual gross income such as:

                                                    * 4.75 times your annual pre tax income (on incomes over €35,000)
                                                    * 5 times your annual pre tax income (on incomes over €60,000)"

                                                    Kredyt na 5-krotność dochodów brutto? A łyżka na to - niemożliwe! :)
                                                    Wszystko zależy od ubruttowienie, długoterminowych stóp i paru innych czynników.
                                                  • Gość: oko Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: 167.236.248.* 31.08.09, 13:13
                                                    a lyzka na to: jestes debil
                                                    ile razy juz dyskutowalismy ze reklamy kredytow to nie to samo co faktyczny
                                                    kredyt, a ludzie zarabiajacy duzo powyzej sredniej majacy mniejszy udzial
                                                    kosztow utrzymania moga dostac wyzszy kredyt
                                                    i co by nie bylo ze to nie ten przypadek to popatrz co jest napisane 3 linijki
                                                    nizej (magiczne ograniczenia i furtki)

                                                    # Usually 35% - 40% of your monthly net income (your pay after tax) to cover
                                                    your mortgage AND any other loan repayments.
                                                    # This can increase to 45% - 50% or more for people with large incomes

                                                    ale co by nie byc goloslownym policzmy te oferte dla progu 35k
                                                    netto w strefie euro podobnie jak my ok 70% brutto
                                                    przy 35k rocznie, brutto miesiecznie jest 2,9k brutto i 2k netto, 35% z tej
                                                    kwoty to 700
                                                    rata 700 przy kredycie na 25 lat, oprocentowanie 5% (to w koncu strefa euro)
                                                    wychodzi od kwoty 120k
                                                    120/35 = 3,42
                                                    dla progu 40% wychodzi 137k i 3,9 rocznych dochodow
                                                    jak sie nie obrocisz dupa z przodu

                                                    ps. w kolejnych linijkach pisza o okresie kredytowania na 35 lub nawet 40 lat,
                                                    juz bardziej desperackiej oferty nie dalo sie znalesc widze

                                                    ps.2 po raz kolejny pojechalo santorianizmem, jeszcze raz prosze przestan
                                                    uprawiac tego typu polemike bo dyskusja z toba traci kompletnie sens
                                                  • bd_007 Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 31.08.09, 13:59
                                                    > i co by nie bylo ze to nie ten przypadek to popatrz co jest
                                                    > napisane 3 linijki nizej (magiczne ograniczenia i furtki)

                                                    A patrzyłeś na to, co opisali kolejnych parę linijek niżej. Są tam
                                                    bardzo ciekawe dane, dla których np. wyższa porporcjonalnie zdolność
                                                    jest przy niższych dochodach i może nawet wynosić ponad 5,5*zarobki.
                                                    Nie ma tu żadnego paradoksu - jest to wyjaśnione. Dlatego pisałem -
                                                    wszystko zależy od założeń.

                                                    NIe myl również kredytów hipotecznych w naszym dziwnym kraju z
                                                    kredytami w państwach EU, które są często oprocentowane bardzo
                                                    korzystnymi preferencyjnymi stawkami, a nie jakieś stopy rynkowe +
                                                    wysokie marże.
                                                  • Gość: oko Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: 167.236.248.* 31.08.09, 14:20
                                                    no, naprawde okazyjne propozycje:
                                                    * Rent a Room Scheme
                                                    * Buy a home with a friend or family member:
                                                    * Guarantor
                                                    wziales oferte dla desperatow (bo kto normalny na zachodzie bierze kredyt na
                                                    35-40 lat!!!) to co sie dziwisz ze glupie teksty wala
                                                    pisac sobie mozna wiele, gdy przychodzi do liczenia to wychodzi to co
                                                    policzylem, wiec pokazanie skrajnego, nierealnego albo kompletnie bezsensownego
                                                    scenariusza jako dowodu ze sie da to wyjatkowo nedzna strategia
                                                    swoja droga kto jak nie ty czepial sie o naciaganie faktow, a co ty w tej chwili
                                                    robisz?

                                                    generalnie nawet jesli w opisie na stronie wychodzi inaczej to i tak poki co
                                                    mamy tu polske a nie strefe euro
                                                    a skoro mam nie myslic kredytow w naszym kraju z tymi z EU to ty tez ich nie
                                                    myl, nasza rzeczywistosc to 3,5-4 krotnosci rocznej i do tego trzeba dostowywac
                                                    oferte, dzialanie w druga strone to juz bylo i skonczylo sie nader oplakanymi
                                                    skutkami
                                                  • rumun_navigator Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 31.08.09, 18:49
                                                    > bo kto normalny na zachodzie bierze kredyt na 35-40 lat!

                                                    Hmm, każdy? A tak na serio to nie wiem. Masz jakieś dane o popularności tych
                                                    kredytów na zachodzie czy też znowu usłyszałeś coś na wykładzie na przedmiocie,
                                                    którego nazwy nie pamiętasz?
                                                  • Gość: oko Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: 167.236.248.* 01.09.09, 10:05
                                                    bosze ty widzisz i nie grzmisz
                                                    owszem to tez jest wiedza ktora praktycy bankowi znaja bo tak
                                                    bo to bo matematyka tak chce, wydluzanie okresu kredytowania powyzej 30 lat
                                                    przestaje mieć sens bo wartosc kwoty ktora mozna pozyczyc zwieksza sie juz
                                                    bardzo niewiele
                                                    ale to trzeba umiec sobie policzyc podstawowe wartosci w kredycie zeby to wiedziec
                                                    dla ciebie to za trudne
                                                  • Gość: oko Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: 167.236.248.* 01.09.09, 10:05
                                                    nazwe przedmiotu kretynie miales wymieniona, z przeczytaniem jedengo wyrazu
                                                    sobie nie radzisz?
                                                  • rumun_navigator Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 01.09.09, 10:08
                                                    Ach, "bankowosc" po prostu. A nazwisko wykladowcy?
                            • Gość: oko Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: 167.236.248.* 28.08.09, 11:25
                              "To największa głupota jaką widziałem na tym forum :) A trochę ich było."

                              czyzbys satonariusie aka rumunie zaczal czytac wlasne posty, wiem lektura ich
                              bywa porazajaca?
                  • Gość: czesiu Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.08.09, 09:09
                    Naganiacze wspomagający windowanie cen mieszkań do niebotycznych poziomów razem
                    z tą całą oligarchiczną machiną są POWAŻNYMI SZKODNIKAMI SPOŁECZNYMI, pewnie
                    wiesz o tym?
                    Śmiano się z "franciszkanów", ano tak i w sumie słusznie, wielu z nich jest
                    teraz w trudnej sytuacji, znam takich osobiście.
                    Nie przeczę sobie, pisałem, że nawet rynek mafijny ma swoje granice (około
                    średnia pensja w rejonie za m2 mieszkania).
                    Monopolistyczno-mafijny charakter rynku wpływa najbardziej na szybkość spadków i
                    wzrostów, oczywiście w ograniczony sposób, bo rynek mieszkaniowy to nie tylko
                    nowe mieszkania, pamiętaj o tym, bo wydaje mi się, że przeświadczony jesteś iż
                    cały popyt to developerka.
                    • rumun_navigator Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 27.08.09, 10:59
                      > średnia pensja w rejonie za m2 mieszkania

                      Typowy wskaźnik wzięty z księżyca ignorujący wszelkie inne zmienne. W krajach 3
                      świata mieszkania kosztują i po 10 pensji za metr. W Niemczech jakąś 1 pensje.
                      My jesteśmy mniej więcej w połowie drogi, więc może wskaźnik 2 pensje za metr
                      jest jak najbardziej ok? Ale ostatecznie o wszystkim decyduje tak czy owak koszt
                      pieniądza. Obecnie najniższy w historii, jakby ktoś nie zauważył...
                    • bd_007 Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 27.08.09, 11:38
                      > Śmiano się z "franciszkanów", ano tak i w sumie słusznie, wielu z
                      > nich jest teraz w trudnej sytuacji, znam takich osobiście.

                      Większość jednak płaci raty... niższe niż w 2007. Oblicz sobie :-)

                      Jest dość żałosną sprawą, gdy ktoś buduje swoje poczucie wartości na
                      nieszczęsciu innych (nawet częściowo zawinionym), albo szansę dla
                      siebie widzi we wzroście bezrobocia, bankructwach i komorniku...

                      > wzrostów, oczywiście w ograniczony sposób, bo rynek mieszkaniowy
                      > to nie tylko nowe mieszkania, pamiętaj o tym, bo wydaje mi się, że
                      > przeświadczony jesteś iż cały popyt to developerka.

                      Rynek wtórny również śledzę. Tam spadki są niższe niż na pierwotnym,
                      co nawet część KZSu przyznaje. Jakie stąd wnioski - dweloperska
                      mafia szantażuje mieszkańców wielkiej płyty na Bemowie, czy może
                      mieszkańcy wielkiej płyty na Bemowie to jeszcze większa mafia niż
                      deweloperzy? :-O
                      • rumun_navigator Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? 27.08.09, 11:43
                        > albo szansę dla siebie widzi we wzroście bezrobocia, bankructwach i komorniku...

                        I jednocześnie nie widzi w tym zagrożenia dla siebie. Wniosek jest niestety
                        oczywisty - KZS to w większości ludzie, którzy mają niewiele do stracenia...

                        > Rynek wtórny również śledzę. Tam spadki są niższe niż na pierwotnym,
                        Pozwolę się sobie nie zgodzić. Ceny minimalne za płytę(choć nie tylko) spadły
                        bardziej.
                        • Gość: czesiu Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.08.09, 19:32
                          > > albo szansę dla siebie widzi we wzroście bezrobocia, bankructwach i komor
                          > niku..
                          No to mówisz o sobie.
                          Nie rozumiesz, że przewartościowane (w stosunku do mośliwości) mieszkania to w
                          dłuższej perespektywie powód wzrostu bezrobocia, bankructwa i komornicy. Spójrz
                          na USA, Hiszpanię, może Litwę.
                          Nas to również czeka. Trochę później, bo jest RnS i teraz dopłaty dla bezrobotnych

                          Myślę, że większość KZS wie o tym. Wiedzą, że to co dzieje się od 4 lat w końcu
                          uderzy we wszystkich, stąd troska i wołanie o opamietanie

                          No ale Ty przecież masz chwilowy (albo i dłuższy) interes aby rosło i rosło, i
                          rosło najlepiej do nieba ....trzeba się nachapać a potem choćby potop.
                      • Gość: czesiu Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.08.09, 19:38
                        > Jest dość żałosną sprawą, gdy ktoś buduje swoje poczucie wartości na
                        > nieszczęsciu innych (nawet częściowo zawinionym), albo szansę dla
                        > siebie widzi we wzroście bezrobocia, bankructwach i komorniku...

                        A Ty chcesz zbudować swój dom na naciąganiu naiwnych. dalej jak rumunowi

                        > co nawet część KZSu przyznaje. Jakie stąd wnioski - dweloperska
                        > mafia szantażuje mieszkańców wielkiej płyty na Bemowie, czy może
                        > mieszkańcy wielkiej płyty na Bemowie to jeszcze większa mafia niż
                        > deweloperzy? :-O

                        Żartem (bezsensownym zresztą) chcesz przytłumić prawdę ?

                        Każdy kto choć trochę interesuję się budownictwem, mieszkaniami i nie uległ
                        jeszcze kompletnie ogłupiającym ze wszech stron mediom wie o co chodzi
                  • Gość: oko Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: 167.236.248.* 28.08.09, 10:28
                    KZS pisze ze przy poziomach marz ktore trzeba na siebie wziac przy ltv 100% to
                    realnie takie kredyty sa niedostepne znowu niby mala sparawa a wyjatkowo chamska
                    manipulacja z twojej strony
              • Gość: oko Re: Ile tych mieszkań w Polsce brakuje? IP: 167.236.248.* 28.08.09, 10:27
                > Są rynki gdzie marże bywają większe (odzież, wyroby jubilerskie) i
                > jakoś nikt ich jako mafijnych nie traktuje. Ba - na forach o modzie
                > czy drogich zegarkach dyskujse o cenach i marżach są marginalne.

                zaczynam niestety miec o tobie coraz gorsze zdanie a wlasciwie o twoich motywach,
                to ze ewidentnie dysponujesz wieksza wiedza ekonomiczna niz prawie wszyscy na
                tym forum nie uprawnia cie do coraz ordynarniejszych manipulacji ktore stosujesz
                ostatnio coraz czesciej i dziwnym trafem zawsze w celu pokazania ze na obnizki
                nie ma szans
                co jest powodem tego stanu nie wiem, ale ordynarni naganiacze na tym forum
                przynajmniej nie probuja sie kolorwac na obiektywnych, ty natomiast tak

                odnosnie przypadku i ubran i wyrobow jubilerskich istnieja tanie zamienniki na
                ktorych marza jest minimalna, a przyklad mody i drogich zegarkow dotyczy dobr
                luksusowych, z natury sprzedawanych w malych ilosciach po celowo zawyzonych
                cenach aby zachowac ich charakter elitarnosci, tak wiec nawet zakladajac
                przelozenie tego na rynek nieruchow (choc w przypadku ciuchow gdzie glowny koszt
                to dystrybucja to troche bez sensu) nadal daleko nam do takiej dywersyfikacji
                cenowej jak na wymienianych przez ciebie rynkach
    • bogucjusz A ilu ludzi koczuje pod mostami? :-) n/t 27.08.09, 00:29
      • ro1nik A każdy z nich ma zdolność kredytową na 500tyś ;-) 27.08.09, 07:42

    • steady_at_najx Takie moje pytanie 27.08.09, 11:52
      Powiedzcie mi bd007 i rumun jaka jest wasza motywacja ?

      Kiedys siedzieli tu naganiacze i krzyczeli ze KZS (czyli tzw
      golodupce jezykiem trolla muffy) siedzi na forum i zaklina
      rzeczywistosc ?

      Jaka jest wasza rzeczywistosc ze co kilka minut generujecie nowa
      wiadomosc ? Co dokladniej chcecie osiagnac ?

      Nie chcialbym byc posadzony o tworzenie "teorii spiskowej dziejow"
      ale wiecie jak czytam wasze mesgi to mam wrazenie ze naganiacze
      troche sie wycwanili i zauwazyli ze twarde i chamskie naganianie juz
      nie dziala wiec moze przejdziemy do kolejnej ofensywy i :

      - bedziemy delikatnie mowili ze wciaz sie sprzedaje
      - ze wlasciwie kredyty na 100% wciaz sa
      - ze spadki bysmy chcieli ale raczej bysmy na nie nie liczyli
      - ze tak naprawde mieszkan wciaz brakuje i brakowac bedzie
      - ze deweloperzy maja duze zapasy i za chiny nie opuszcza
      - kazdego kto nam to zarzuci wysmiejemy i nazwiemy oszolomem z mania
      przesladowcza.


      Mowiac krotko uzyjemy tak zmanipulowanych argumentow zeby wmowic ze
      nie ma mowy ze cos sie zmieni na tym rynku ?

      Oczywiscie wyolbrzymilem troche sprawe ale czy az tak bardzo ? Czy
      nie jest znamiennym ze "twardzi naganiacze" znikneli z forum a
      przeciez przyroda nie znosi pustki ?

      I tak na koniec jesli mam chociaz troche racji (a moge choc nie
      musze) w tej koncepcji, to czy naprawde uwazacie ze to co robicie ma
      jakis wplyw na rynek i ludzi ?
      • bd_007 Re: Takie moje pytanie 27.08.09, 12:32
        Po pierwsze: na forum GW jestem bodaj od 2002 roku, choć częściej
        pisałem niezalogowany. Tu jestem od początku roku, kiedy to zacząłem
        szukać sobie mieszkania. Zauważysz, że to właśnie ja sam donosiłem o
        wielu promocjach, czy największych obniżkach (np. Banderii) i nie
        raz śmiałem się z deweloperskich tworów. Możesz sprawdzić,
        wyszukiwarka nie gryzie.

        Po drugie: w przeciwieństwie do wielu tu obecnych, odróżniam swoje
        własne życzenia (chciałbym by było jak najtaniej) od rzeczowej oceny
        sytuacji, którą podpowiada mi moja bardzo skromna wiedza. Staram się
        dostrzegać coś więcej niż czubek własnego nosa, nawet jeśli prowadzi
        to do wniosków dla mnie prywatnie niezbyt optymistycznych.

        Po trzecie: jesli już jesteśmy przy teoriach spiskowych, to dla mnie
        największymi krypto-naganiaczami są tacy jak Ty, spec, oko czy
        slavko, którzy swoimi argumentami kompromitują szlachetną bądź co
        bądź ideę rozważań o trendach na rynku RE i potencjalnych spadkach.
        Właśnie tacy jak Wy sprawiają, że temu kto tu zagląda może się
        wydawać, że spadki są niemożliwe, bo mówią tylko nawiedzeni
        naciągacze pseudo-argumentów.

        Wyjaśnienie akceptowalne?
        • steady_at_najx Re: Takie moje pytanie 27.08.09, 12:57
          > Po pierwsze: na forum GW jestem bodaj od 2002 roku, choć
          częściej
          > pisałem niezalogowany



          Wiesz ja jestem slawmym aktorem od 1990 ale wycinali sceny z moim
          udzialem zostawili tylko te z tylem glowy :)



          > Właśnie tacy jak Wy sprawiają, że temu kto tu zagląda może się
          > wydawać, że spadki są niemożliwe, bo mówią tylko nawiedzeni
          > naciągacze pseudo-argumentów.


          Serio ? A jakie te naciagane argumenty sa ? Ze ceny za duze w
          stosunku do zarobkow ? Czy to ze deweloperzy loja ludzi na 50%
          marzach ? Czy tez te ze wzrost cen nieruchomosci w Polsce ma sie
          nijak zarowno do wzrostu zarobkow jak i wzrostu cen a jest tylko
          manipulacja rynkowa ?? no slucham ?

          Pewnie Twoje argumenty lepsze ? "Moze wzrosnie moze spadnie ? A moze
          sie utrzyma ? Bo w zyciu nic nie wiadomo.." Czyli takie dywagacje
          g.. warte ? Takie satorianizmy.

          Wiesz te wycieczki osobiste udowadniaja ze masz w tym co mowisz - w
          sianiu zametu - jakis wlasny prywatny cel. To ze napisales tu i
          owdzie o obnizce automatycznie nie wyklucza Cie z tego co napisalem
          w poprzednim poscie. Juz napisalem ze moze (podkreslam slowo zeby
          nie bylo pozniej ze uzylem to jako pewnik) to byc nowy rodzaj
          strategii bo przeciez "donosilem o obnizkach wiec to czyni mnie
          bardziej wiarygodnym".


          >szlachetną bądź co
          > bądź ideę rozważań o trendach na rynku RE i


          Te swoje wypociny nazywasz szlachetna idea rozwazan ? Bardzo mocno
          przeceniasz to co piszesz. Kolejny megaloman na forum :)))

          Widze po Twojej emocjonalnej wypowiedzi (ach ta urazona duma) ze moj
          poprzedni post troszke zabolal. Pewnie nie bez przyczyny :D
          • rumun_navigator Re: Takie moje pytanie 27.08.09, 12:59
            Liczą się jeszcze punkty za styl, steady.
            • steady_at_najx Re: Takie moje pytanie 27.08.09, 13:20
              <KZW style>

              a co satorianus ? Macie jakis system punktowy w biurze ?

              Moze szefu ocenia naganianie i jakies bony na swieta przydziela ?

              Za fajny styl +10 % na bonach ?

              </KZW style>


              :))))
              • rumun_navigator Re: Takie moje pytanie 27.08.09, 13:41
                Właśnie to miałem na myśli. Potęga smaku, steady. Za dużo emocji i zwykłej
                błazenady w Twoich postach by brać Cię na poważnie.
                • steady_at_najx Re: Takie moje pytanie 27.08.09, 13:47
                  satorianus satorianus

                  koncze dyskusje z Toba... wiesz ja nie mam Tyle czasu co Ty w
                  ministerstwie :)
                  • satorianus Re: Takie moje pytanie 27.08.09, 17:24
                    Z tymi 4tys postami napisanymi głównie do 16-ej masz mało czasu? Nie sądzę żebyś
                    miał jakąkolwiek wymagającą pracę. A odnośnie mojej kompromitacji to nie wiem
                    czy zauważyłeś, ale skompromitowany jestem jedynie w oczach ludzi dla których
                    zawołanie: "won, naganiaczu" jest jedynym sensownym orężem każdej dyskusji.
                    Chyba to jakoś przeżyję :) A za dużo zwolenników tutaj nie mam, bo cóż- 90%
                    wpisów i ludzi tutaj jest na poziomie komentarzy onetu. Tak, Ty też. Starasz się
                    czasem, ale w końcu i tak Twoja prawdziwa natura wychodzi na wierzch. A
                    przestałem tu pisać bo... nie ma z kim. Ale czytam przez RSS i wierz lub nie, z
                    żalem obserwuje jak KZS idzie w rozsypkę. I zapewne na zakupy- przykład kolegi
                    g. smuci mnie szczególnie. Trzon yntelektualny się wykruszył, zostałeś ze starej
                    ekipy tylko Ty. Ale zawsze robiłeś tu za pałkowego, więc zapewne nie zajarzyłeś
                    po prostu tego, że nie wszystko na rynku idzie tak, jak sobie wymarzyliście. Ja
                    ciągle czekam na dobre okazje na wtórnym, ale gdybym miał kupować na pierwotnym
                    to chyba zrobiłbym to teraz.
                    • bd_007 Re: Takie moje pytanie 27.08.09, 21:14
                      > Ja ciągle czekam na dobre okazje na wtórnym, ale
                      > gdybym miał kupować na pierwotnym to chyba zrobiłbym to teraz.

                      Wszystko zależy od tego, na co polujesz. Wiele wskazuje na to, że przyszły rok będzie pełen okazji...

                      ...na duże mieszkania przecenione z 800 na 600K.
                      A dwupokojowe poniżej 400K będzie rarytasem :/
                      • satorianus Re: Takie moje pytanie 27.08.09, 22:02
                        Mam nadzieje, ze nie bedzie az tak zle :)
                        • Gość: oleg Re: Takie moje pytanie IP: *.spray.net.pl 27.08.09, 22:33
                          > Mam nadzieje, ze nie bedzie az tak zle :)

                          a czym uzasadniasz konieczność zakupu na wtórnym?
                          • satorianus Re: Takie moje pytanie 28.08.09, 09:11
                            Ale o co chodzi? Dlaczego właśnie wtedy, czy dlaczego na wtórnym? I czy
                            konieczność, czy po prostu możliwość?

                            Wtedy bo myślę, że do tej pory rynek zareaguje na dodatkowy zastrzyk podaży na
                            pierwotnym, którego spodziewam się jesienią. Mam w związku z tym nadzieję na
                            jakieś 10% obniżki cen minimalnych. I niestety o ile (inter:))subiektywnie
                            odczuwana sytuacja gospodarcza, polityka kredytowa i stopy procentowe pozostaną
                            na tym samym poziomie to większych spadków raczej się nie spodziewam. Raczej
                            nudna, długa stabilizacja, czyli spadek cen realnych przy zamrożeniu
                            nominalnych. I tak jakieś dwa lata. Myślę, że jest to wariant obecnie
                            najbardziej prawdopodobny. I myślę, że w tej opcji mam relatywnie małą szansę
                            umoczenia. Bo ewentualny dodatkowy spadek wartości o nie więcej niż 10%
                            spokojnie przeżyję.

                            Czemu wtórny? Bo to, co teraz się buduje napawa mnie przerażeniem. Albo jest w
                            cholerę drogie. No i na wtórnym jest większa podaż mniejszych mieszkań. No
                            chyba, że coś się w tym względzie poprawi - wtedy rozejrzę się po rynku jeszcze
                            raz.

                            I czy konieczność? Nie, nie konieczność. Po prostu myślę, że będzie to optymalny
                            moment.
                            • Gość: oko Re: Takie moje pytanie IP: 167.236.248.* 28.08.09, 10:48
                              patrzcie panstwo jak rumuna od satonariusow zwyzywali to sie nawet i oryginal,
                              ktory tak nagle zaginal bez sladu, znalazl
                              przypadek to czy oczywistosc
                    • steady_at_najx Re: Takie moje pytanie 27.08.09, 21:15
                      O przelogowales sie i znow rzuciles nic nie warta brylke slowna ?:)

                      ale znow w swoich postach strzelasz sobie w kolano - skoro piszesz ze 90% postow jest na poziomie onetu to dlaczego sie dziwisz ze w wiekszosc oszolomow jest palowana ? :) Znowu dwoja z logiki :)

                      Co do kompromitacji. Wierz mi wiekszosc ludzi na tym forum, rowniez Ci sensownie piszacy maja Cie za przyklad niespojnosci, nielogicznosci i mieszania w kotle argumentow, faktow i domnieman a co najgorsze nierozumienia tresci pisanej.
                      Nie trzeba duzo szukac, wiec nie mow ze to nieprawda. Mam fajne linki w zanadrzu - moge podrzucic :)

                      Nie sądzę żeby
                      > ś
                      > miał jakąkolwiek wymagającą pracę.


                      Juz Ci to pisalem, ze Twoja ocena jest dla mnie malo ciekawa, nie wiesz o mnie nic i tak pozostanie, ja o Tobie wiem duzo bo nie dosc ze duzo mowiles (tez niespojnie zreszta, raz ze zarabiasz 5 tysiecy w ministerstwie infrastruktury - zreszta moze lala laleczna siedzi w pokoju obok - i razem opieprzacie sie sie za moje podatki, drugi ra ze na pol etatu i na kontrakt - w sumie jak zwykle niespojny belkot).
                      Takze serio nie robi na mnie wrazenia co "sadzisz" lub nie :D Zwyczajnie wiec nie interesuje mnie ze oceniasz mnie po sobie samym :P
          • bd_007 Re: Takie moje pytanie 27.08.09, 13:32
            > Wiesz ja jestem slawmym aktorem od 1990 ale wycinali sceny z moim
            > udzialem zostawili tylko te z tylem glowy :)

            To co ja pisałem możesz sprawdzić w forumowej wyszukiwarce - ona
            naprawdę nie gryzie.

            > Serio ? A jakie te naciagane argumenty sa ? Ze ceny za duze w
            > stosunku do zarobkow ? Czy to ze deweloperzy loja ludzi na 50%
            > marzach ? Czy tez te ze wzrost cen nieruchomosci w Polsce ma sie
            > nijak zarowno do wzrostu zarobkow jak i wzrostu cen a jest tylko
            > manipulacja rynkowa ?? no slucham ?

            Zapomniałeś dodać jeszcze o demografii, milionach ludzi, którzy
            wkrótce umrą zostawiając mieszkania na rynku wtórnym, licytacjach
            komorniczych kredyciarzy we frankach, zamrożonej akcji kredytowej,
            mieszkaniach w 2003 po 3000 za m2, spadku cen w Tokio i tanich
            mieszkaniach w Berline. Tak, to byłby z grubsza katalog naciąganych
            argumentów.

            > Wiesz te wycieczki osobiste udowadniaja ze masz w tym co mowisz

            Rozumiem, że Twoje sugerowanie komuś, że jest krypto-naganiaczem
            żadną wycieczką osobistą nie jest?

            Powiem Ci coś więcej, Steady - choć zapewne nie uwierzysz. Otóż ja
            co nieco publikuję, w gazetach, czasopismach, czy necie. I zdarzylo
            mi się nawet pisać o patologiach polskiego rynku nieruchomości i
            chciwych deweloperach, pod własnym imieniem i nazwiskiem (nawet mnie
            kiedyś ktoś cytował na Deweloperzy: Polska). W sumie więc mogę
            powiedzieć, że dla spadków zrobiłem więcej niż cały KZS kiszący się
            we wlasnym sosie na tym forum. Co nie przeszkadza Wam podejrzewać
            mnie o krypto-naganiactwo. Ot, taki śmieszny paradoks.
            • steady_at_najx Re: Takie moje pytanie 27.08.09, 13:51
              > To co ja pisałem możesz sprawdzić w forumowej wyszukiwarce - ona
              > naprawdę nie gryzie

              Wiesz, z tego co wiem wyszukiwarka nie wyszukuje niezalogowanych
              nickow.... a i bedac niezalogowanych zarowno ciezko udowodnic komus
              ze cos pisal jak i to ze nie pisal... jest to min wygodna forma dla
              wielu trolli forumowych (mowie ogolnie) - takze dziwie sie, ze ze
              swoim obyciem dopiero teraz uzywasz twardego loginu :)


              > Zapomniałeś dodać jeszcze o demografii....

              Widzisz, to co napisales swiadczy o tym, ze uzywamy argumentow
              opartych na faktach wiec jest to argument za... zreszta
              nie ma to jak uzywac racjonalnych argumentow z argumentami kiepskimi
              i wolbrzymionymi taki mix pozwala rzucic gownem....

              > Rozumiem, że Twoje sugerowanie komuś, że jest krypto-naganiaczem
              > żadną wycieczką osobistą nie jest?

              Nie, to nie jest wycieczka osobista. Chociaz moze troche, jesli tak
              to przepraszam, pamietaj jednakze ze moj post byl prowokacja i
              pytaniem a nie stwierdzeniem faktow :)
              • bd_007 Re: Takie moje pytanie 27.08.09, 14:19
                > Wiesz, z tego co wiem wyszukiwarka nie wyszukuje niezalogowanych
                > nickow....

                By potwierdzić to co pisałem w zupełności wystarczy, że przeszukasz
                moje posty pisane po zalogowaniu.

                > Widzisz, to co napisales swiadczy o tym, ze uzywamy argumentow
                >
                opartych na faktach wiec jest to argument za...

                Fakty to jedno, a interpetacja to drugie - i tu jest pies
                pogrzebany. Fakt jest taki, że mieszkania są drogie. A to, że
                stanieją to już intepretacja. Zaś to, że jak coś jest drogie to musi
                stanieć, to jedynie teoria.

                Tu leży różnica między nami. Wy usiłujecie dopasować proste teorie
                do faktów, typu "było drogo, ma być taniej". Ja jestem empirykiem,
                staram się zrozumieć, dlaczego rzeczywistość czasem zachowuje się
                inaczej niż w prostych teoriach. Dlatego w innym wątku dawałem oko
                namiary na literaturę o poważnych i długotrałych anomaliach
                rynkowych (jakoś zniknął, może siedzi w bibliotece).

                Ot i cały problem. Jak ludzie np. biorą kredyty, choć są drogie, to
                ja nie trąbie o tym, że ludzie są głupi, że kredytów mają nie brać,
                albo że kredytów tak naprawdę nie biorą, bo to w teorii niemożliwe.
                Ja zastanawiam się, co leży za tą "anomalią" (czynniki
                psychologiczne, specyficzne oczekiwania) i czy przypadkiem nie jest
                ona przez to stabilna, wbrew prostym teoriom teoretyków.
                • Gość: oko Re: Takie moje pytanie IP: 167.236.248.* 28.08.09, 10:56
                  niektorzy z nas pracuja, w prawdziwej powaznej pracy, a pisza nie za pieniadza
                  (czyje w twoim przypadku jak slusznie zwraca uwage steady to kazdy juz sam sobie
                  oceni) a dla przyjemnosci, jak tylko moj zespol wyzdrowieje i bede mial wiecej
                  czasu ktory aktualnie poswiecam na zastepstwo to nieomieszkam owszem do
                  bibloteki sie wybrac i poczytac o tych anomaliach

                  ostatnie akapit to znowu demagogia, zbior czynnikow decydujacy o rownowadze
                  popyt i podazy jest zbiorem zasadniczo zamknietym, jesli czesc czynnikow dziala
                  przeciwko trendowi a czesc z nim to jest tylko kwestia ktore w grupie sa
                  silniejsze aby mowic o tym w ktora strone trend bedzie zmierzal
                  a twierdzenie ze nie sposob przewidziec zachowan polskiego rynku nieruchow jest
                  juz kpina w zywe oczy
                  slyszelismy to jeszcze w 2007 roku gdy opowiadano ze bedzie roslo do nieba, choc
                  rosnac po prostu fizycznie nie ma szans
                  i tak samo jest dzis, a to ze ty swiadomie i z tobie znanych powodow wybierasz
                  "niemoznosc" przewidzenia to wcale nie znaczy ze obiektywnie nie mozna tego
                  przewidziec
            • Gość: czesiu Re: Takie moje pytanie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.08.09, 20:05
              > Powiem Ci coś więcej, Steady - choć zapewne nie uwierzysz. Otóż ja
              > co nieco publikuję, w gazetach, czasopismach, czy necie. I zdarzylo
              > mi się nawet pisać o patologiach polskiego rynku nieruchomości i
              > chciwych deweloperach,

              Dobrze Cię rozpoznałem. Widać, że siedzisz w tym bagnie i czerpiesz z tego korzyści.
              Źle może coś, kiedyś i napisałeś o developerach.
              Zapłacili ipłacą i jesteś szczekaczem dla ich zysków i swoich.
              • bd_007 Re: Takie moje pytanie 27.08.09, 21:09
                > Dobrze Cię rozpoznałem. Widać, że siedzisz w tym bagnie i czerpiesz > z tego
                korzyści.

                Czerpię korzyści z tego, że ludzie lubią czytać to co piszę, a jestem wolnym
                strzelcem, piszę co chcę i jeszcze mi za to płacą. O deweloperach nie było tego
                nawet 5%. A to, że u każdego, kto ma inne zdanie doszukujesz się nieczystych
                intencji, to już tylko o Tobie świadczy...
                • steady_at_najx Re: Takie moje pytanie 27.08.09, 21:19
                  Czerpię korzyści z tego, że ludzie lubią czytać to co piszę, a jestem wolnym
                  strzelcem, piszę co chcę i jeszcze mi za to płacą. O deweloperach nie było tego
                  nawet 5%


                  Czyli mowiac piszesz o wszystkim po trochu ? Acha.....
                  • bd_007 Re: Takie moje pytanie 27.08.09, 21:29
                    > Czyli mowiac piszesz o wszystkim po trochu ? Acha.....

                    Cóż jak poradzę, że potrafię ciekawie napisać i o deweloperach, i o podatkach, i o, powiedzmy, piłce nożnej :P
                    • maxgazeta.pl Re: Takie moje pytanie 28.08.09, 10:54
                      bd_007 to jak widac typowa dziennikarzyna co to pisze o wszystkim i
                      niby na wszystkim sie zna.A jak ktos zna sie na wszystkim to znaczy
                      ze na niczym nie zna sie dobrze.A,ze ciekawie potrafisz napisac to
                      nie zaprzecze bo nie czytalem-wazniejsze jest jednak zebys pisal
                      madrze i zgodnie z prawda a nie tylko ciekawie.
                • Gość: czesiu Re: Takie moje pytanie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.08.09, 09:37
                  > Czerpię korzyści z tego, że ludzie lubią czytać to co piszę
                  a przy okazji na tym zarabiasz, dodaj, płaci Ci sitwa developerska. Reklama
                  szeptana to silna broń sprzedaży.
                  Motywacja działania adwersarza bywa ważna i nie broń mi tego analizować, moje
                  prawo (ale Ty byś najchętniej widział abym (i inni) łykał wszystko, co napiszesz
                  i nie zastanawiał się ni krztyny a dlaczego ten chłopak tyle tego tu pisze, w
                  mojej ocenie życzeń pobożnych jaśniepaństwa developerskiego i spekulacyjnego).
                  Biorę Cię za niegłupiego gościa, więc w tym co tu robisz doszukuję się zysków
                  Twoich.
                  Jeśli wolisz mogę przyjąć żeś fantasta i wierzysz w cuda a czas tutaj tracisz bo
                  ....nie wiem, masz go za dużo, wierzysz w to co piszesz, przyjemność Ci to
                  sprawia (oczywiście jest to możliwe)?

                  W każdym razie porzyznajesz się do zawodowych powiązań z developerką czy ogólnie
                  rynkiem mieszkaniowy.
                  Dla mnie jest to już czerwone światełko, że interes w tym wszystkim masz, takie
                  moje zdanie, zabronisz mi?
                • Gość: oko Re: Takie moje pytanie IP: 167.236.248.* 28.08.09, 10:59
                  jest roznica pomieszy innym zdaniem a konsekwentnym przeinaczaniem faktow,
                  saniem zametu i tworzeniem wrazenia zamieszania na rynku

                  a tak sie akurat dziwnie sklada ze obraz naszego rynku re i jego przyszlosci w
                  twoich postach dokladnie tak sie maluje
                  nie znam twoich pobudek, ale sledzac twoje wypowiedzi tu na pewno nie sa takie
                  jakimi je podajesz
      • Gość: czesiu Re: Takie moje pytanie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.08.09, 19:52
        He, he. Również o tym myślałem.
        Metodykę tą jako pierwszy sądzę zastosował satorianus.
        Przedstawił się, że niby to szuka mieszkania, cieszyłby się ze spadków ale nie
        to nie jest możliwe bo ....i tu mniej więcej przyczyny jakie podałeś.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka