Dodaj do ulubionych

PORONIŁAM

17.12.04, 13:23
11.12 - sobota po poludniu wracając z pracy zobaczylam na wkładce dosłownie
czarne plamienie. Szybko do szpitala, ale co tam żadnego usg, normalne
badanie ginekologiczne i na łóżko. W niedziele chwyciły mnie bóle (nie wiem
czy porównać z porodem bo nigdy tego nie przeżyłam), mialam skurcze, potem te
skurcze były coraz częstsze, poczułam parcie jak na zrobienie kupki. Poszłam
do łazienki no i ze mnie wychlupnęło. Wiadomo to moja pierwsza ciąża więc do
końca nie byłam świadoma że był to właśnie moment poronienia. W poniedziałek
usg - a pan doktor mi mówi że nie widzi nic w macicy i podejrzenie - albo
poronienie albo ciąża pozamaciczna. Załamałam się - zwłaszcza że nastawilismy
sie już bardzo na dzidziusia. Co chwile beta hcg, usg badania - i ostateczna
wersja - poronienie kompletne. Jestem od godziny w domu i głowa mi pęka. A na
pulpicie u mnie w komputerze śliczny niemowlaczek - musze zmienić tapete bo
dostanę w głowę. Mam tylko żal do lekarzy że mogli zrobić od razu usg jak sie
zgłosiłam późno w sobote na izbe przyjęć, może coś sie odklejało, może można
było temu zapobiec, ale weekend w naszym szpitalu to chyba wakacje sobie
robią. kładą pacjenta i leż do poniedziałku. Pocieszcie dziewczyny, a teraz
święta, jestem psychicznie wyczerpana...
Obserwuj wątek
    • kingakw Re: PORONIŁAM 17.12.04, 14:14
      Kochana przykro mi ogromnie. Wiem co czujesz.... mnie spotkało to samo 9 X,
      ciąża obumarła w 5 tc, dowiedziałam sie o tym dopiero kilka dni później, gdy
      trafiłam do szpitala z krwawieniem. Teraz mogę Cię jedynie przytulić, bo wiem,
      że żadne słowa nie ukoją bólu. Wiem tylko, że z czasem mniej boli, kochana
      płacz kiedy masz ochote, wyżal się, jeżeli tego chcesz. Ja znalazłam spokój
      dzięki osobom, które poznałam na forum "poronienie", teraz szykuję sie do nowej
      ciąży. Wiem, że jeszcze długa droga, bo postanowiłam przebadać wszystko, ale to
      też pomaga zacząć myśleć pozytywnie. Jeżeli chcesz się wygadać możesz napisać
      do mnie maila, służe radą lub posłuchem...co tylko potrzebujesz.
      Mój adres: kingakw@poczta.onet.pl
      Trzymaj sie kochana, mocno Cie przytulam...
      • dorcia-dd Re: PORONIŁAM 18.12.04, 00:45
        Bardzo mi przykro Skarbie;-[teraz musisz być bardzo dzielna i silna...Buziak
        prosto w czułko od Dorci....
    • aandziulka Re: PORONIŁAM 18.12.04, 10:33
      Bardzo Ci współczuję.
      Szkoda że nie domagałaś się USG. Powinni Ci zrobić bez gadania. Ja dopiero
      zaczynam być w ciąży, ciąle boli mnie brzuch, ale jak poszłam na ostry dyżur to
      lekarka nie tylko mnie zbadała ale też zrobiła USG, choć nic jeszcze na nim nie
      widać.
      Trzymaj się mocno, no i udanej kolejnej próby.
      a.
    • lilka_27 Re: PORONIŁAM 18.12.04, 13:27
      Kochana Aniu. Ja w ubiegly piatek mialam zabieg. Lekarze usuneli obumarly plod.
      Bylam w 11 tc, a dzidzia nie zyla od 6 tc. Lada dzien sama bym poronila. Wiem,
      jak bardzo Ci ci ciezko, bo przezywam to samo. Ale tu na forum wszystkie
      dziewczyny bardzo mnie pocieszyly. Zobaczysz bedziemy miec jeszcze dziecko.
      Lekarz kazal mi czekac pol roku dla calkowitego bezpieczenstwa. Nie spiesz sie
      i Ty. Gdybys chciala napisz na lilka_27@gazeta.pl
      Buziaki
      Lilka
      • dorcia-dd Re: PORONIŁAM 18.12.04, 13:38
        Kochana mam pytanie ...ja jestem w 5 tygodniu ciąży ...byłam na usg w czwartek
        i pan doktor powiedział,że jest pecherzyk...minka mi troche zrzedła bo
        myślałam ,że wiecej mi powie,,,ale nie o to chodzi...chodzi mi o to,że na
        poczaku strasznie mnie bolały piersi ,a teraz prawie wcale...coprawda za to
        teraz kilka razy dziennie jest mi niedobrze...i czasem wymiotuje...ale chodzi
        mi o to czy w 5lub 6 tygodniu nie powinno być widać więcej niż tylko pęcherzyk??
        Boje się...mam już 5 letniego synka ,naprde nie pamiętam jak to z nim
        było,pozatym wtedy dowiedziałam się w 3 miesiącu...
        • ania_fg Re: do dorci 18.12.04, 14:14
          Kochana!Przyjmuje że mówisz że jesteś w 5 tc i liczysz to od ostatniej
          miesiączki. Chyba na usg to troche za wcześnie. Ja ostatnią miesiączkę miałam
          24.10 a u mojej ginki byłam pierwszy raz 29.11 - czyli to było dokładnie 5
          tygodni i 1 dzień. I ona powiedziała że na wszelkie badania mam sie zgłosić za
          2-3 tygodnie, a ja za 2 tygodnie byłam juz po poronieniu.Broń Boże kochana nie
          chce Cie smucić, ale ja naprawde też nie miałam prawie żadnych objawów. Nawet
          napisałam tu jeden wątek - że zaczynam 7 tc i żadnych objawów. Dziewczyny mi
          odpisywały że niektóre kobiety mają takie szczęście i naprawde nie mają żadnych
          objawów. Ja może trochę częsciej chodziłam sikać, czasami miałam odruchy
          wymiotne - ale przez te 7 tygodni ani razu nie wymiotowałam. teraz tak myśle że
          może ta ciąża już wcześniej obumarła dlatego nie było objawów. Ale naprawde nie
          chce Ciebie martwić. Poroniłam dokładnie 12 grudnia, czyli równe 7 tygodni od
          ostatniej miesiączki.Dziewczyny, z którymi leżałam w szpitalu mówiły że
          pierwsze usg powinno być wykonane jak najwcześniej bo widać co jest grane. Może
          rzeczywiście 5 tc to za wcześnie, ale mi powinni usg zrobic zaraz jak mnie
          przyjeli w sobote z plamieniem a nie dopiero w poniedziałek - jak ja w
          niedziele poroniłam. Skoro tak sie wzbraniają od robienia wcześnie usg to czemu
          lekarz zabrał sie za robienie normalnego usg, potem stwierdził że nic nie widzi
          i dopiero potem usg dopochwowe. Wynika z tego że wiadomo że dopochwowe jest
          dużo lepsze i stąd mój wniosek że można dopochwowe wcześnie robić. Jedno jest
          pewne - jest inaczej kiedy zgłaszasz sie prywatnie, tam nawet Ci fotkę dają, a
          w przychodni gada tylko coś do pielęgniarki, która pisze a kobieta nawet
          monitoru nie widzi.Ja ciagle szukam przyczyn mojego poronienia - teraz jestem
          sama w domu i tylko sie zadręczam bo ciągle internet i czytam i się załamuję...
          • dorcia-dd Re: do dorci 18.12.04, 16:28
            No ja właśnie na usg dopochwowym byłam i mi lekarz powiedział,że 5 tydzień to
            jest jeszcze za wczesnie ,żeby był zarys płodu i ,że teraz właśnie powinien być
            ten pęcherzyk,to prawda ,że usg prywatne ma swoje plusy...dostałam fotkę
            fasolki swojej...i biore tydzień czasu ...-Luteine...Strasznie mi przykro,że
            straciłaś dzidzie...ja mam juz synka ,ale też jestem już po jednej ciąży z
            tym ,że poroniłam nie wiedząc ,że w ciąży jestem...więc poczęści znam ten
            ból...ale musisz naprawde byc silna...musisz!!!pozdrowionka..
        • az125 Re: PORONIŁAM 18.12.04, 19:59
          Cześć!
          Z tego co pamiętam nie masz się co martwić, bo na początku widać tylko
          pęcherzyk. Potem (po 6 tygodniu) widać pęcherzyk i zastawki pracującego
          serduszka, a zarys płodu jest dopiero później. To, że czujesz się trochę
          inaczej niż w poprzedniej ciąży raczej o niczym nie świadczy, ale jeśli masz
          wątpliwości zadzwoń do swojego lekarza i go zapytaj.
          Pozdrowienia dla Ciebie i Fasolki
          Ania i Małe (29tc)
    • gosiaczek55 Re: PORONIŁAM 19.12.04, 03:02
      Otuchy dodaje i sily wiele. Pozdrawiam i modle sie.
    • aniolek78 Re: PORONIŁAM 19.12.04, 15:39
      kto jak kto,ale ja moge napisac,ze doskonale wiem co przechodzisz.....bo
      widzisz,ja miałam zabieg wykonany w urodziny mojej mamy:(dłuuuuugo plakałam i
      nie mogłam wziąc sie w garsc...(to był 5 tydz.)gdyby nie mój mąz,który bardzo
      mnie wspierał to nie wiem.....mineły niecałe trzy miesiace i znowu byłam
      najszczesliwsza na swiecie....teraz nosze w sobie nadzego synka-Adrianka i
      wiem,ze wszystko jest możliwe:)trzeba czasu,cierpliwości,ciepła
      zrozumienia....sama zobaczysz jak czas szybko zleci.Tylko nie rozpamietuj!!!!
      mówi sie ,ze natura wie co robi!!trzymam kciuki za Ciebie Aniu!!!
      ps.ja te znie miałam od razu robionego usg i nie mam do nikogo o to
      pretensji.Lekarze wiedza(powinni)co robia.tak po prostu miało byc...
      • olek771 Re: PORONIŁAM 19.12.04, 21:34
        Witaj.Mogę tylko napisać, ze przykro mi, że Ci to spotkało - a wiem, jak się
        czujesz, bo przeżywałam taką stratę dwa razy. W szpitalu powinni byli zrobić Ci
        USG i zostawić na oddziale - zrobić badania i obserwować.Zasadniczo jednak (dla
        mnie też to było trudne do zrozumienia, ale tak po prostu jest) oni niewiele
        mogą zrobić, jeżeli to wczesna ciąża - podają progesteron (na wypadek, gdyby
        przyczyną rozpoczynających się plamień był jego niedobór), leki rozkurczowe
        (jeśli konieczne) i to wszystko. Co warto teraz zrobić - to badania - może
        pomogą stwierdzić przyczynę.I równie ważne - przeżycie żałoby po śmierci tego
        dziecka, danie sobie na to czasu, na uporanie się z różnymi emocjami.
        Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.
        • badziunia Re: PORONIŁAM 20.12.04, 08:58
          Na oddziale to tak nie zostawiają, bo i tak nic nie zrobią. Sama dostałam
          krwawienia w 6 tc, za pare dni nastąiło takie czarne plamienie. W obu
          przypadkach zgłosiłam się do szpitala. Zrobili mi usg, zbadali i dali No-spę i
          Duphaston - kazali leżeć w domu, bo w szpitalu nie ma sensu trzymać. I tak nic
          więcej nie mogliby zrobić, niż już zrobili. To czarne co wypływało ze mnie parę
          dni po krwawieniu, to jak stwierdził lekarz shemolizowana krew, czy coś
          takiego. Było to efektem wcześniejszego krwawienia, macica się oczyszczała. U
          mnie wszystko dobrze się skończyło, mam zdrową dzidzię.
          Utrata ciąży jest straszna, wiem co sama przeżywałam, jak miałam krwawienia
          przez parę tygodni na początku. Ale o ile dostałaś lekarstwa i mimo to doszło
          do poronienia - to tak musiało być. W tak wczesnej ciąży nic innego nie da się
          w zasadzie zrobić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka