Dodaj do ulubionych

Test potrójny

10.03.05, 10:02
Jestem w 11 tygodniu ciąży, a taki test najlepiej zrobic w 13 tygodniu.
Wczoraj podczas wizyty u lekarza dowiedziałam się o możliwości jego zrobienia,
ale chciałabym się dowiedzieć jakie są wasze opinie na temat tego testu. Nie
jest on do końca miarodajny i zastanawiam się czy jest sens dodatkowo sie
stresować jego wynikami.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • martajakimowicz Re: Test potrójny 12.03.05, 05:29
      Witam.Jesli nie jestes w grupie zwiekszonego ryzyka to nie warto.Mialam taki
      test robiony pomimo,ze nie bylam w grupie zwiekszonego ryzyka.NIestety rutynowo
      w Stanach wykonuje sie taki test kazdej ciezarnej,chyba ze nie wyrazi na to
      zgody.Pniewaz to moja 1 ciaza,wiec skoro dostalam skierowanie to
      zrobilam.Niespelna po 4 dniach przyszly wyniki.Okazalo sie ze mam 70%szansy
      urodzenia dziecka z Downem.Ryzyko wyszlo wieksze niz u kobiety po 35 roku
      zycia.Mam 25 lat,bylam zalamana.Ten test robilam w 16 tygodniu,czyli w
      prawidlowym terminie.Potem robilam amniopunkcje genetyczna(to badanie
      stwierdza,badz wyklucza zespol Downa lub inne choroby gen.)Na wyniki tego
      badania czekalam prawie 3tygodnie ,nie mowiac o tym ze jest to badanie
      inwazyjne,1:200 traci dziecko po amniopunkcji.Musialam to badanie zrobic,bo
      niewiem czy zdecydowalabym sie urodzic uposledzone dziecko.TO byl koszmar
      czekanie.Wyszlo ze dziecko jest zdrowe i ze jest to dziewczynka.Gdybym byla w
      Polsce pewnie nikt by mi ie proponowal takiego badania i nie musialabym
      przechodzic takiego stresu,i dziecko tez,wiec jesli nie jestes w grupie ryzyka
      to odradzam.
      • true_blue Re: Test potrójny 12.03.05, 10:43
        Marta, prosze Cie, nie wprowadzaj ludzi w blad. Test potrojny daje
        prawdopodopbienstwo, ok. Ale od Ciebie zalezy jak to interpretujesz. Wyszlo dosc
        wysokie ok, zrobilas amniopunkcje (prawdopodobienstwo poronienia po amniopunksji
        jest 1:200, a bez amnipunkcji 1:200 - nikt nie wykazal znaczacych roznic w
        prawdopodobienstwie, przede wszystkim blad lekarza przy zabiegu moze spowodowac
        poronienie) i denerwowalas sie. Dlatego ja twierdze, ze powinno sie od razu
        zrobic amnipunkcje, bez zadnych testow prawdopodobienstw, bo na Twoim wlasnym
        przykladzie widac do czego moga doprowadzic. Nie zawsze niewiedza jest stanem
        blogoslawionym. Moze dla Ciebie by bylo. Ale moze gdybys miala najpierw
        amnipunkcje nie denerwowalabys sie w ogole i wiedziala od razu, ze wszystko jest
        w porzadku? U mnie wlasnie tak bylo i jestem bardzo zadowolona z naszej decyzji.
        Jednym slowem decyzja o badaniach powinna zalezec od dziewczyny, ale trzeba byc
        swiadomym wszystkich konsekwencji. Ja nie znosze prawdopodobienstw, wiec nawet
        nie zgodzilam sie na ten test potrojny (czy tez Pappa), bo interesuja mnie
        prawdziwe wyniki. Ale sa dziewczyny, ktorym prawdopodobienstwo 1:300 wystarcza i
        sa uspokojone. Kazda podejmuje swoja decyzje i jest dobrze. A najgorszy wydaje
        mi sie brak wyboru - gdy lekarz w ogole nie informuje o mozliwosciach badan,
        albo wrecz na pytanie pacjetki o nie pyta "A po co to pani, usunie pani jak sie
        dowie, ze Down?" (wyczytane na forum) - to sie nazywa zly lekarz.
        Pozdrawiam wszystkie dziewczyny i zycze udanych wyborow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka