tromysza
12.05.05, 11:54
wiem, że miliardy razy odpowiadałyście na te pytanie- wiem.Ale proszę, jeśli
możecie odpowiedzcie jeszcze raz. W zeszłym cyklu w 5 tyg. poroniłam ciąże.
właściwie gdyby nie test- nie zdążyłabym się zorientować.
Coś mi się popieprzyło z owu- poszłam do ginki i ona powiedziała, że w 11 dc
właśnie mam owu. Tego samego dnia rano- przytulałam się z mężem, dla
przyjemności. oczywiście, uznałam, że skoro 7 m-ce nie zaszłam to teraz też
nie zajdę ot tak. i co? Wczoraj 21 dc popołudniu- czyli niby weług mojej
ginki 10 dpo zrobiłam test- nie wiem właściwie dlaczego. Coś mnie tknęło, bo
częściej sikam i bolą mnie sutki. Poszłam zrobić ot tak- i wyszły mi dwie
kreski. jedna słaba, ale nawet maż mówi, że jest.
czy słaba kreska 5 dni przed @ może być? czy to, k..., jakaś biochemiczna.tak
się martwię. do głowy, naprawdę do głowy mi nie przyszło, że mogę teraz zajść.
napiszcie coś pls. i strasznie wAs przepraszam, bo wiem, że Wy to o ciąży
chcecie sobie pisać, a nie o rozterkach starających.
pa