fruziak
24.06.05, 17:36
Cześć dziewczyny. Najpierw powiem jak wygląda moja sytuacja, no a potem muszę
od razu poprosić o radę. OM 30 kwietnia, test pozytywny i beta 30 1.06, beta
219 6.06, pierwszy raz u gina byłam 16.06 i zobaczył tylko pęcherzyk. Trochę
mnie zaniepokoił, bo wyglądał na niezadowolonego, że tak mało i kazał zrobić
znowu betę. Wyszła 5500 17.06.
Następną wizytę mam 30 czerwca. Mam nadzieję, że wszystko będzie OK.
Obiecałam sobie, że nic nikomu nie powiem (wie tylko mama i
mąż) dopóki nie będę pewna i przejdę najniebezpieczniejszy okres, bo w
zeszłym roku poroniłam, a szybko się wszystkim chwaliłam i musiałam potem
odwoływać. Teraz chciałabym tego uniknąć. Ale wyszła taka sytuacja i teraz
sama nie wiem co robić. Dzisiaj mi w pracy powiedzieli, że mam jechać we
wtorek do niemiec - ok. 8 godzin samochodem z obcym kierowcą, tam nocleg i
powrót w środę. Nie wiem sama, czy to mi może zaszkodzić? Teraz po prostu
wolę dmuchać na zimne, ale z drugiej strony nie chcę robić afery w pracy.
Zwłaszcza, że dzisiaj nic nie powiedziałam, a w poniedziałek postawię ich
pewnie w trudnej sytuacji. Oj już sama nie wiem. Dodam, że nie mam mdłośći,
ale dość często siusiam, no a poza tym po prostu się boję. Powiedzcie coś.
Jak myślicie. Czekam na jakąś radę.