Dodaj do ulubionych

marzenie...

21.08.05, 10:29
no tak..miałam głupie przeczucie że w tym miesiącu zaszłam w ciążę, ale okres
się pojawił. co prawda na razie tylko jeden dzień i noc trwa, ale raczej w
miarę obfity więc to raczej wyklucza prawdziwość mojego przeczucia...
no i cóż..
wiem, że to jeszcze nie czas na maluszka, że lepiej teraz studia skończyć i
pracę znaleść- taką na stałe...
wiem, że dziecko postawiłoby moje (i nie tylko) życie do góry nogami, że
wiele osób miałobyjakieś pretensje i żal do mnie i mojego B. że ich
zawiedliśmy itd...
ale jest mi smutno...bardzo "ckni" mi się do własnego dziecka, do własnej
rodziny. Czasem zdarza mi się płakać w poduszkę, jak mnie dopadnie dołek na
tym tle...
jak sobie poradzić z taką tęsknotą, mając w perspektywie conajmniej 6 lat
oczekiwania na spełnienie tego marzenia..?
może Wy coś mi poradzicie?
Obserwuj wątek
    • kasik1982r Re: marzenie... 21.08.05, 10:57
      Dlaczego aż 6 lat? Może to będzie krócej? Też czasami dopada mnie dół. W
      listopadzie dowiedziałam się, że straciłam dzidziusia.:(Od tej pory często mnie
      dopada smutek, gdyby nie miłość mojego ukochanego, to nie dałabym rady. Teraz
      jestem w 38 dc i okresu nadal nie mam. I też się boję. Boję się, że jeśli
      to "TO" to znowu się nie uda. Każdy z nas ma jakieś wątpliwości i się czegoś
      boi.:(Na pewno znajdziesz stałą pracę. Ja pracuję od roku w zawodzie i mam
      nadzieję, że jakoś to będzie. Nie martw się, na pewno za jakiś czas będziesz
      miała swoją rodzinkę. Warto na to czekać. Ja też marudziłam co do tego, że
      wszyscy wezmą ślub przede mną, że wszyscy będą mieli szybciej dzieci. W sumie
      tak długo nie czekałam, a na wyjątkowe zaręczyny naprawdę warto czekać. Nie
      myśl, że to będzie aż za 6 lat.;)
      • kadya Re: marzenie... 21.08.05, 11:09
        dziękuję kasik za słowa otuchy...
        a 6 lat dlatego, że 3 latka studiów przedemną, no a potem...wiadomo jak to
        jest -trudności z pracą itd...
        dlatego 6 lat..
        • kasik1982r Re: marzenie... 22.08.05, 12:17
          Kochanie, daj spokój;)Zobaczysz, że się wszystko ułoży. Ja skończyłam studia
          licencjackie rok temu. Od razu znalazłam pracę w zawodzie. Tak więc może po
          trzeczh, czterech latach. A co Twój mąż na to? Rozmawialiście o tym?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka