Dodaj do ulubionych

butelka....

23.07.03, 19:29
Cześć dziewczyny. Zwracam się do Was z pytaniem, a właściwie problemem, który nurtuje mnie już od dawna. A mianowicie chodzi mi o karmienie butelką. Co prawda mam jeszcze trochę czasu( termin rozwiązania - 11 listopad) ale szczerze mówiąc przeraża mnie cały szum dotyczący karmienia piersią. Może i faktycznie pokarm matki jest najlepszy dla dziecka, ale co jeśli kobieta nie może, albo po prostu nie chce karmić naturalnie???Czy jest wtedy gorszą matką???Czy nie spełnia się w macierzyństwie???
Ja NIGDY nie byłam karmiona naturalnie i wyrosłam" na dużą i zdrową dziewczynkę":))))
Proszę o jakieś informacje i zdania w tej sprawie.
I jeszcze jedno - jaka mieszanka jest najlepsza dla noworodka karmionego butelką???
Pozdrawiam gorąco wszystkie obecne i przyszłe mamusie.
Karolina
Obserwuj wątek
    • izabelix Re: butelka.... 23.07.03, 22:31
      hej hej:)
      tez jestem butelczakiem... z tym zdrowiem to nie tak
      fajnie ale inteligencji podobno mi nie brakuje:>>>>
      nie uwazam zeby kobieta ktora nie karmi piersia byla
      gorsza matka... zmuszanie do takiego karmienia moze
      pewnie przyniesc wiecej szkody niz pozytku....
      co do mieszanki to pewnie najlepiej zapytac o to pediatry
      ktory dobierze odpowiednia mieszanke do dziecka.... bo
      alergik potrzebuje czego innego niz "normalne" dzecko:)
      pozdrawiam
      iz i tancerzyk (24tyg)
    • cleo14 Re: butelka.... 24.07.03, 00:33
      hej dziewczyny!!!
      bedac w ciazy zarzekalam sie, ze karmic bede piersia. bo to lepsze dla dziecka,
      pomaga szybciej wrocic do formy, prezwyciezyc depresje poporodowa, itp. ale moj
      maly kruszynek zaraz po narodzeniu...spal, w ogole nie chcial ssac!!! za namowa
      doradcy laktacyjnego zaopatrzylam sie w odciagacz mleka i przy kazdym karmieniu
      najpierw probowalam zachecic Eryka do ssania piersi a potem odciagalam pokarm i
      karmilam z butelki. przez 6 tygodni 6-8 razy dziennie odciagalam pokarm, po
      nocy odciagalam, synek plakal glodny a ja walilam glowa w sciane (doslownie).
      przy kazdym odciaganiu tracilam ok 15 min. po 6 tyg w koncy powiedzialam
      dosyc!!! dalam Erykowi mieszanke. a on pil to bez problemu!!! oczywiscie
      poczatkowo zdziwiony byl tym nowym dla niego smakiem ale nie protestowal.

      czasopisma dla rodzicow i kobiet w ciazy bombarduja nas artykulami na temat
      karmienia piersia, niewiele mozna znalezc na temat karmienia butelka. czasami
      mialam wrazenie, ze jestem gorsza matka, bo karmie mieszanka. ale to nieprawda.
      owszem, mleko matki jest najzdrowsze, ale nowoczesne mieszanki tez sa dobre,
      dostarczaja odpowiednie skladniki odzywcze. samo przygotowanie mieszanki nie
      jest skomplikowane. trzeba pamietac o zachowaniu higieny przy jej
      przygotowywaniu, myciu i sterylizowaniu butelek (chyba ze sie korzysta z tych
      jednorazowych woreczkow- przy okazji eliminuja one polykanie przez dziecko
      powietrza).
      koniec koncow: mieszanka okazala sie dla mnnie, i dla Eryka dobrym wyjsciem.
      przygotowuje ja raz dziennie, wlewam do kubeczka (bo juz pozeganalismy
      butelki), wstawiam do lodowki i jak przychodzi czas karmienia podgrzewam i djae
      malemu. nie jest to skomplikowane jak sie poczatkowo wydaje.
      oczywiscie jesli bede miala nastepne dziecko bede probowac karmic piersia, ale
      tym razem nie bede sie czuc gorsza matka jesli mi sie to nie uda. w koncu nie
      to czym dziecko karmimy jest najwazniejsze, ale milosc i to czego je nauczymy.
      • witchwq Re: butelka.... 25.07.03, 20:45
        u mnie bylo podobnie, ale tylko podobnie... moja niunia przestala miec ochote
        na cysia i moje mleko zanim skonczyla 3 miesiace. przechodzilam gehenne...
        plakala praktycznie caly czas, a gdy przystawialam ja do piersi, to albo
        natychmiast zasypiala (prawie nic nie jedzac) albo kopala mnie po brzuchu
        (mialam cesarke, a ona byla i jest bardzo silna, co dziwi nawet pediatrow) i
        bila po piersiach... w koncu dalam jej mieszanke...
        zazwyczaj na poczatek pediatrzy proponuja NAN1, bo jest to mleko najmniej
        alergizujace i nie jest slodkie. chyba, ze wykryja u dzidzi jakies alergie, to
        wtedy juz pediatra sam dobiera najlepsza mieszanke.ja sama zaczelam niuni dawac
        mieszanke.tylko moja mama wywiedziala sie w aptece, ktora bedzie najlepsza.
        szczerze mowiac, nawet kijem by mnie nie zmuszono do picia NAN-a bez
        doslodzenia. ale dzidziusie nie zawsze narzekaja :)
        moja niunia obrazila sie na NAN-a po pierwszym miesiacu picia mieszanki.
        przeszlam na Bebiko i je je do tej pory.

        pozdrawiam
      • lolyta Re: butelka.... 25.07.03, 21:26
        ja mialam podobny problem, ale uparlam sie, ze sobie z nim poradze, bo
        przerazala mnie mysl o sterylizowaniu butelki kilka razy dziennie, albo ze mi w
        srodku nocy mieszanki zabraknie... Wiec kiedy maly nie chcial ssac tylko
        zasypial albo plakal, a ja probowalam cos odciagnac - a mialam malo pokarmu,
        czasem przez godzine uciagnelam 20 ml, wymyslilam zeby robic odwrotnie. to
        znaczy nie najpierw cyc na sile a jak oboje jestesmy wykonczeni to "dopchac"
        flaszka, tylko na odwrot. Najpierw to, co mi sie udalo sciagnac, potem odrobina
        mieszanki jesli naturalnego bylo malo, w takiej ilosci, zeby oba te posilki
        zaspokoily pierwszy glod i uspokoily malucha, ale zeby dalej byl glodny. I
        wtedy szybka podmianka na cyc. Zadzialalo rewelacyjnie, maly sobie radzil
        znacznie lepiej niz wszelkie odciagacze, sadzac po tym, jak przybieral na
        wadze.
    • kicia7 Re: butelka.... 25.07.03, 23:12
      Poszukaj sobie na Forum Dziecko - tam jest co najmniej kilka wątków na ten
      temat.
      A w ogóle to NIE MARTW SIĘ NA ZAPAS!!! Będziesz chciała i mogła, to będziesz
      karmić piersią. Jeżeli nie będziesz chciała albo nie będziesz mogła to będziesz
      karmić butelką. To czy jesteś dobra matką w najmniejszym stopniu zależy od
      sposobu karmienia twojego dziecka. A jeśli jakiś głąb będzie wmawiał ci, że
      jesteś złą matką, bo karmisz butelka, to wyślij go do diabła.
      Ja karmiłam córkę wyłacznie piersią przez ok. 1 miesiąc. Potem było mieszane -
      moje i Bebilon, a od trzeciego miesiąca tylko Bebilon. W tej chwili córka ma 7
      lat, jest duża, zdrowa i zadowolona z życia.
    • mamalgosia Re: butelka.... 27.07.03, 11:58
      Dyskusje na ten temat były już prowadzone nie raz na forum - tym i innych
      dziecięcych. I wszędzie dochodzi się do tego samego wniosku: mama "butelkowa"
      nie jest gorsza od "piersiowej", wbrew temu, co opisuja czasopisma dziecięce,
      ulotki, plakaty w szpitalach itp

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka