Dodaj do ulubionych

październik 2003

11.08.03, 13:40
Witam
Juz ten temat był, ale myślę że można od nowa go zacząć, bo jak za duzo
postów to trudniej czytać co nowego doszło.
Co u Was październikóweczki słychać. Mój mały był badany w 27 tyg. i jak
narazie wszystko dobrze waży 1200 nieźle jak na mój gust.
Pozdrowienia
Renata
Obserwuj wątek
    • antonina_74 Re: październik 2003 11.08.03, 19:04
      Witaj,
      a ja wreszcie wylądowałam w domu z zakazem czegokolwiek :( teraz to już
      naprawdę mam przodujące łożysko i wiem że będę rodzić przez cc...
      Malutka jest zdrowa, w 31 tygodniu wreszcie "dogoniła" termin (do tej pory z
      usg była mniejsza niż powinna i termin się przesuwał z 5 na 13/10), ale i tak
      pewnie będzie wcześniej ze względu na to łożysko...
      Więc siedzę w domu i tak naprawdę to non-stop się boję co będzie:-(
      Sorki, nie miało być aż tak pesymistycznie :) pozdrowienia na koniec dla
      październikowych mamuś i dzidziusiów.
      Antonina
      z Zosią (33. tydzień)
      • izabel2 Re: październik 2003 12.08.03, 13:33
        Ja mam termin na 18 października. Przytyłam 8kg i czuję się dobrze. Mam już
        prawie wszystko dla dzidziusia łącznie z wózkiem i wanienką.
        Szczerze mówiąc nie mogę się doczekać.
        Pozdrawiam Izabel
      • weronikarb Re: październik 2003 13.08.03, 12:38
        Witaj!
        Przykro ze musisz siedziec w domku, ja narazie pracuje chociaz jest mi coraz
        ciezej, praca biurowa, niemeczaca, ale musze siedziec duzo a od tego boli mnie
        brzuszek. Wszyscy z poza oczywiscie pracy dziwia sie ze jeszcze pracuje bo to
        29 tydz. no ale co robic w dzisiejszych czasach. Pozatym w domu chyba bym nie
        usiedziala, dlatego jak sie stawiam w Twoim polozeniu to naprawde mi Ciebie
        zal :-( Pozdrawiam Ciebie i brzusio mam nadzieje ze wszxystko bedzie dobrze, a
        wlasciwie nie nadzieje napewno bezdie dobrze. Trzymaj sie
    • paulinka11 Re: październik 2003 12.08.03, 15:39
      Cześć dziewczyny!
      Ja jestem w 29 tygodniu, co prawda na USG w 20 tygodniou lekarz powiedział, że
      to 21 tydzień. Taka jestem ciekawa jak teraz wygląda moja dzidza? Wszyscy
      mówią ,że mam fajną piłeczkę. Tak na prawdę to sterczy przede mną duuuża piłka,
      ale jakie to przyjemne.
      Pozdrawiam wszystkie mamusie i ich brzusie.
      • weronikarb Re: październik 2003 14.08.03, 08:40
        Witam ponownie :-)
        Mam pytanie, od poczatku tego tygodnia zauwazylam ze mój maluch coraz mniej
        kopie. Rano parwie wcale odpiero wieczorem cos niecos sie odezwie. Niewiem czy
        tak ma byc, maz twierdzi ze to tez juz czlowieczek i ma prawo do "zlych" dni,
        pozatym ja w tym tygodniu chodze troche zmeczona to i dzidzia pewnie tak sie
        czuje. Co o tym myslicie i czy tez przezywacie podobne rozterki.
        Pozdrawiam
        Renata
        • antonina_74 Re: październik 2003 14.08.03, 09:06
          Tez mam takie dni - zawsze kiedy brak aktywnosci mnie niepokoi staram sie
          polozyc wygodnie, odprezyc i czekam na ruchy. Zawsze sie pojawiaja. Czasami
          mozesz byc tak skupiona na tym, co robisz, ze nawet nie zauwazasz swiadomie
          ruchow dziecka. gdzies poza tym ostatnio przeczytalam ze taki maluch przesypia
          do 12 godzin na dobe, wtedy pewnie mniej sie rusza...
          Antonina
          i Zosia (33. tydzień)
          PS jeszcze niedawno pisałam w podpisie "14. tydzień", "20 tydzień", gdzie ten
          czas zlecial???????
          • weronikarb Re: październik 2003 14.08.03, 11:28
            Witam
            Dzieki za pocieszenie, smiejemy sie czasami z mezem ze to moze dlatego ze juz
            jest za gruby aby sie ruszac, (w 27 tyg. 1200) poprostu nie chce mu sie.
            Pozdrawiam
            Renata i 29 tyg. brzusio
    • lolyta Re: październik 2003 23.08.03, 17:43
      hej, ja sie spodziewam potomka 22 pazdziernika.
      dziewczyny, jak sobie radzicie/planujecie radzic (a raczej Wasi faceci) z
      brakiem seksu przez najblizsze tygodnie?
      • weronikarb Re: październik 2003 25.08.03, 10:19
        Witam
        jejku to aż sie wierzyć niechce ze to już tak bliziutko (31 tydzień) zaledwie 9
        tygodni :-) Końcóweczka już została. Czy szykujecie już wypawkę dla maluszka?
        Pozdrawiam
        • lolyta Re: październik 2003 25.08.03, 18:10
          hehe... sama nie wiem jak mam podejsc do wyprawki. Dostalam na razie jajcarskie
          malenkie lozeczko ktore jak sie zlozy to jest zupelnie plaskie a jak sie
          rozlozy to wyglada jak UFO bo ma polkulista moskitiere i jest w ogole jajowate
          a nie prostokatne, a co do reszty - tutaj jest piekna swiecka tradycja tzw.
          baby shower (czyli przyszla mamusia robi impreze dla przyjaciolek, a do
          zaproszenia dolacza liste potrzebnych rzeczy i przyjaciolki przychodza z
          "wpisowym" prezentem, ja jakos niespecjalnie planowalam taka szopke urzadzac
          ale dowiedzialam sie ze moja niezwykle przedsiebiorcza szwagierka postanowila
          urzadzic to dla mnie, i to w dniu moich urodzin (na 3 tygodnie przed porodem) -
          i wszyscy sie ze mnie smieja teraz ze w prezencie urodzinowym dostane mase
          grzechotek :)
      • helwit Re: październik 2003 27.08.03, 12:38
        lolyta napisała:

        > hej, ja sie spodziewam potomka 22 pazdziernika.
        > dziewczyny, jak sobie radzicie/planujecie radzic (a raczej Wasi faceci) z
        > brakiem seksu przez najblizsze tygodnie?
        >

        chyba zastapimy go innymi formami. Jak na razie ochota na seks mi nie przeszla
        (35 tydz.), choc moj maz juz sie o mnie i dzidzie martwi i sam nie wie czy
        moze sie do mnie zblizac czy nie. Ja zachecam go ostatnio takim cytatem z
        jakiegos czsopisma dla ciezarnych "wielki brzuch lubi milosne roskosze" i juz
        wtedy jest wszystko jasne.
        • lolyta Re: październik 2003 27.08.03, 17:58
          Ha. No wlasnie nie bardzo wiem, co o tym myslec... w poprzedniej ciazy
          wszystkie publikacje ktore czytalam glosily zgodnie, ze na 6 tygodni przed
          nalezy sobie dac spokoj, bo to moze niepotrzebnie przyspieszyc porod, ginka
          mowila, ze ona by wrecz rzekla, ze 8 tygodni przed, ja jestem wlasnie jakies 7
          tyg. przed i kurde ochota mnie wlasnie nachodzi, a przez cala ciaze nie
          nachodzila...
          • helwit Re: październik 2003 28.08.03, 00:05
            lolyta napisała:

            > Ha. No wlasnie nie bardzo wiem, co o tym myslec... w poprzedniej ciazy
            > wszystkie publikacje ktore czytalam glosily zgodnie, ze na 6 tygodni przed
            > nalezy sobie dac spokoj, bo to moze niepotrzebnie przyspieszyc porod, ginka
            > mowila, ze ona by wrecz rzekla, ze 8 tygodni przed, ja jestem wlasnie jakies
            7
            > tyg. przed i kurde ochota mnie wlasnie nachodzi, a przez cala ciaze nie
            > nachodzila...
            >
            przeciez to chodzi glownie o wlasciwosci nasienia, podobno pobudza macice do
            skurczy, mozna wiec ostatecznie zastosowac stosunek przerywany lub inne formy.
            takie wymyslanie robi sie nawet interesujace...
            jednak mam watpliwosci co do orgazmu. jak sobie ostatnio poczytalam co tam
            takiego sie dzieje pod jego wplywem (rytmiczne skurcze macicy itd) to sie
            przerazilam! sama nie wiem..
            z drugiej strony, gdy nachodzi ochota, az zal by bylo nie skorzystac, dobra
            wiez miedzy przyszlymi rodzicami to podstawa. zatem powodzenia ale ostroznie!
    • lena04 Re: październik 2003 26.08.03, 12:42
      Cześć październikowe mamusie! Jak to dobrze, że upały mamy za sobą - sporo nas
      one kosztowały wysiłku ale meta juz blisko. Ja mam termin na 24.10 - i
      zastanawiam się, czy moja dzidzia zlituje się nade mną i urodzi się grzecznie w
      wyznaczonym terminie. Przed czterema tygodniami na USG pytałam lekarza o płeć -
      a on nie wiedział!!!! Więc cały czas zwracam się do maleństwa per "miśku" a
      rodzinne pranie mózgów odbędzie się dopiero po narodzinach.
      Nasz młodsza, 2-letnia córcia oświadczyła niedawno, że nowy dzidziuś w domu
      owszem, ale łóżeczka swojego na pewno nie odda. Szykuje się więc niezła zabawa
      po narodzinach.
      pozdrawiam Was i zyczę miłych i spokojnych tygodni przed porodem!
      • weronikarb Re: październik 2003 27.08.03, 11:09
        Witam
        Ja juz pomalutku kompletuje. ŁÓŻeczko mam jeszcze "po mężu", także pokoleniowe.
        Ubranek tez juz tyci, ale tych co naprawde potrzebne to jeszcze nie (typu
        pieluchy, koszulki) jedynie, pajacyki, bluzeczki czapeczki :-) Juz niemoge sie
        doczekac, a gdzie tu konec paźziernika, chociaz czas ucieka. Jeszcze pracuje
        takze czas tez idzie szybciej, niewiem czy juz nie rezygnowac z pracy bo
        podbrzusze po 8 godzinach siedzenia mnie boli i musze w domku na 1 godz. lub
        dluzej sie polozyc. Wiem ze to "tylko" miesnnie, ktore sa podkurczone, ale
        niewiadomo co z tego wyjdzie na dluzsza mete. Moze ktoras z was to miala?
        Pozdrawiam
        Renata i 32 tyg. brzusio
    • helwit Re: październik 2003 27.08.03, 12:29
      Witam!
      Ja mam termin na 7.10, dzis zaczal sie 35 tydzien. Musze przyznac, ze troche
      mi sie juz dluzy, bo brzuch coraz wiekszy, uciska tu i tam, mecze sie
      szybciej, a na dodatek zaczyna sie pojawiac strach przed porodem i tymi
      wszystkimi zmianami. Jednoczesnie bardzo sie ciesze ze zobacze malego juz za
      pare tygodni i z radoscia sobie "wije gnizdko".
      Czy Wy tez macie takie mieszane uczucia i jak sobie radzicie?
      pozdrawiam.
      • tobatka Re: październik 2003 27.08.03, 16:54
        Tutaj uciekłyście! :-) Ale znalazłam :-)

        Moje brzusio ma się nieźle, choć czasami tam mnie bola mięśnie podbrzusza i
        pachwiny, że nei mogę w onocy do łazienki się zwlec (ale lekarz kazał się tym
        nie martwić - w końcu wszystkie wiązadła i stawy muszą sie rozciągnąć i
        poluźnić i przygotowac do tego, co czeka je już za kilka tygodni)... I gdzieś
        sobie poszły moje kostki - choć jak upały zelżały, to zdarza mi się, że mnie
        odwiedzają :-).

        A poza tym, to mamy ogromną radochę z mężem z obserwacji - zwłaszcza
        wieczornych - szaleństw naszego Maluszka. Lepsze, niż najlepszy film w TV! :-)
        I choć czasami nie jest mi do śmiechu, jak Maleństwo wciska sobie jakąś część
        swojego ciałka gdzieś między żebra, to jednak będzie mi tego brakowało.. Ozywia
        się też na dźwięk stukania klawiatury, więc rośnie mi mały komputerowiec! :-)
        Byle nie urodziło sie z klawiaturą w łapkach :-)

        Jeśli chodzi o wyprawkę, to mamy wózek - w sumie najdroższy jej element.
        Kupilismy, jak jeszcze były pieniążki (akurat za zwrot podatku). Obiecałam
        sobie, że do końca sierpnia poczekam z zakupowym szaleństwem, ale okazuje się,
        że będzie dobrze, jak uda się do końca września uzbierać wszystko, co potrzebne
        (niestety troszkę nam się pokręciło finansowo i teraz jest nam ciężko, a wcale
        nie będzie lżej). A do końca września, to już chciałabym mieć, gdyby sie
        Maleństwu pospieszylo (jak mamusi) na ten świat. Ech.. Zobaczymy, jak to
        wyjdzie... Przynajmniej wózek mam taki, jak chciałam... :-)

        Ale głowa do góry - niedługo już przytulimy swoje pociechy!

        Nie wiemy, kto mieszka w brzuszku, więc ja mówię do niego/niej Maleństwo, a
        tatuś mówi Fasol (od pierwszego USG, na którym tylko fasolkę było widać).

        Kończę swoje gadulstwo - pozdrawiam Mamusie - pogłaszczcie ode mnie Brzusie :-)
        • weronikarb Re: październik 2003 28.08.03, 07:47
          Witam
          To w takim badz razie te bole co mam to sa widocznie wiazadel. Dzisiaj coos
          mnie kluje bardzo nisko na brzuchu i zastanawiam sie czy to nie synus. Albo
          skurcze te przepowiadajace. Czlowiek jak jest pierwszy raz w ciazy to chodzi
          jak we mgle.
          No, ale pocieszmy sie ze juz niedlugo ja za 8 tyg. i juz wiem ze bede miec
          cesarke ze wzgledow okulistycznych, no i z tego powodu zrezygnowalam ze szkoly
          rodzenia, bo sadze ze niema sensu. A wy chdzicie na nauke rodzenia i jak wy
          bedziecie rdzic?
          Pozdrawiam
          Renata
          • lena04 Re: październik 2003 28.08.03, 10:47
            tez tak jak Ty jeszcze pracuję - często miewam twardnienie brzucha i zamierzam
            w przyszłym tygodniu poprosic w końcu o jakieś zwolnionko przynajmniej na
            tydzien. naszym dzidziusiom na pewno nie jest za wygodnie, gdy tak przez osiem
            godzin siedzimy przy biurkach.
            Co do szkoły rodzenia - są różne opinie i kazda kobitka ma inne doswiadczenie.
            Może ja miałam pecha, ale nasza instruktorka skupiała się na cwiczeniach, ktore
            mnie męczyły. Nie byłam natomiast przygotowana merytorycznie i w czasie porodu
            wpadłam w panikę - mój biedny mąż zupełnie nie wiedział, jak może mi pomóc -
            dobrze, że chociaż nie zemdlał ;-). Przed drugim porodem niemal wkułam na
            pamięc poszczególne fazy porodu i to,jak mam pracowac - cały czas wiedziałam,
            co sie ze mną dzieje i kontrolowałam każdy skurcz (i może nie zabrzmi to
            najlepiej ale bedąc na sali sama (mąz nie mógł byc ze mną) nie rozpraszałam się
            rozmową). Drugi poród przebiegł więc i szybciej i spokojniej - nie ukrywam
            jednak, że mam stracha przed następnym.
            Duzo sił daje myśl, że już za kilka godzin bedziesz przytulała do siebie
            maluszka!
            pozdrawiam serdecznie

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka