ksel 10.09.03, 12:00 stoję przed decyzją czy zrobić to badanie czy nie. Czy nękał Was podobny problem i jakie decyzje podjęłyście, proszę podzilcie się ze mną. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ewetka Re: amniopunkcja-za i przeciw 10.09.03, 12:47 Moja szwagierka ma 35 lat i pierwszy raz jest w ciąży. Ale nie chce robić badań prenatalnych bo to i tak nic by nie zmieniło. Nie zdecydowałaby się na usunięcie ciąży więc woli nie wiedzieć czy ryzyko jest duże czy nie. Zdecydowała, że nie chce od samego początku martwić się jak sobie da radę z chorym dzieckiem. Jeśli będzie chore pokocha je tak samo jak zdrowe. Poza tym może dziecko jest zdrowe a amniopunkcja niesie jakieś ryzyko utraty ciąży. Chyba tez musisz się zastanowić co świadomość o ewentualnej chorobie dziecka zmieni i postąpić według własnego uznania. Jakąkolwiek decyzję podejmiesz będzie to Twoja decyzja i dla Ciebie na pewno będzie dobra. Trzymam kciuki za Ciebie i brzuszek Ewa Odpowiedz Link
berna2 Re: amniopunkcja-za i przeciw 12.09.03, 16:22 Ja robiłam amniopunkcję w kwietniu tego roku.Też się długo zastanawiałam, ale w ostateczności decyzja była na tak.Mogę tylko powiedzieć,że teraz jestem zadowolona bo juz po wszystkim.Synek jest zdrowy , ja spokojna i wiem ,że warto się poświęcić (jestem na podtrzymanju od 10 tyg.)Nie znaczy to, że gdyby wyniki były złe to usunełabym ciąże, ale w takich wypadkach można się wcześniej przygotować na przyjęcie takiego dziecka i od razu postępować z nim fachowo.Decyzja jest trudna i każdy sam musi ją podjąc. Jakbyś chciała więcej wiadomości typu gdzie , kiedy i u kogo najbezpieczniej, to się odezwii na forum. Odpowiedz Link
ksel Re: amniopunkcja-do berna2 22.09.03, 10:52 Będę Ci wdzięczna za wszystkie info. co gdzie i z kim Odpowiedz Link
mamalgosia Re: amniopunkcja-za i przeciw 10.09.03, 13:06 Ja bym nie zrobiła, bo i po co - wynik badań nie wpłynąłby na nic. Jedynie wiedziałabym np. , że będę miała chore dziecko, a dla takiej informacji nie warto ryzykować (bo amniopunkcja niesie ze sobą pewne ryzyko) Odpowiedz Link
femalespirit Re: amniopunkcja-za i przeciw 10.09.03, 15:00 Moja przyjaciolka wykonala takie badanie. Okazalo sie, ze dziecko jest zdrowe (z duzym prawdopodobienstwem, bo zaden test nie daje 100% gwarancji), a ona odetchnela z ulga. Zanim Ty zdecydujesz, przemysl, co zrobisz z wynikiem negatywnym, czy zdecydujesz sie na przerwanie ciazy, czy na urodzenie. Mysle, ze wiedza, ze dziecko jest chore, jesli kobieta jest zdecydowana na jego urodzenie pozwala lepiej sie przygotowac na przyjecie takiego dziecka (konsekwencje sa bardzo powazne i wiekszosc kobiet nie od razu zdaje sobie z tego sprawe) i zorganizowanie wielu spraw (wiadomo np., ze o szybkim powrocie do pracy nie ma mowy). O ile mi wiadomo, amniopunkcje zaleca sie juz gdy test potrojny czy usg genetyczne wskaze na zwiekszone ryzyko wad plodu, wiec nie jest to jakas nieuzasadniona fanaberia grozaca poronieniem. A ryzyko poronienia wynosi 1% - to niewiele. Gdyby chodzilo o mnie, wolalabym wiedziec. Odpowiedz Link
anatewka Re: amniopunkcja-za i przeciw 10.09.03, 15:48 Witaj! Jestem w 29 tyg drugiej ciąży. Mój pierwszy synek miał Zespół Downa i bardzo poważną wadę serca. W tej ciąży proponowano nam różne badania prenatalne, m.in. amniopunkcję. Miałam wykonywany pomiar fałdu karkowego w 12 tyg. i usg genetyczne w 19 tyg. Nie zdecydowałąm się na test potrójny (ponieważ naczytałąm się m.in. na forum, że szacuje tylko ryzyko wystąpienia wady i często jest ono podwyższone, rodzice się denerwują a później okazuje się że wszystko OK) i na amniopunkcję. Z amnio zrezygnowaliśmy ze względu na ryzyko poronienia (niech sobie będzie małe ale jednak jest, a ja za nic nie chciałabym stracić kolejnego dziecka!) i na to , ze sama "wiedza" o ewentualnej wadzie nic nam nie da. Dziecko urodzimy na pewno, już je bardzo kochamy, a wad genetycznych i tak nie można "leczyć". Za to bardzo zależało nam na ocenie czy narządy maleństwa (serduszko!!!) bo w razie jakiś problemów można spróbować "coś" robić już w ciąży. Pozdrawiam serdecznie Ps. U nas jak dotąd wszystkie badania są prawidłowe :) Odpowiedz Link
agaa5 Re: amniopunkcja-za i przeciw 10.09.03, 16:13 Z tego co wiem amniopunkcję wykonują tylko gdy są wskazania np.wiek powyżej 37lat bądź choroba genetyczna u poprzedniego dziecka. Ryzyko szacuje się na ok 0,5%. Rzeczywiście jest tak, że większość nieprawidłowości wychodzi na USG i wtedy najlepiej podjąć decyzję co do amnio (zawsze to jakieś ryzyko). Ja myślę, że lepiej być świadomym zdrowia dziecka. Rzeczywiście z badaniami może się wiązać trudna decyzja, ale to już inna sprawa. Ale na razie nie mart się amnio to ostateczność; zrób sobie porządne usg np w 12 tyg, test potrójny. Myślę, że wszystko będzie w porządku pozdrawiam Aga Odpowiedz Link
ariana1 Re: amniopunkcja-za i przeciw 10.09.03, 16:28 Ja też bym nie robiła. Badanie jak badanie, nigdy nie daje 100% pewności. Jeżeli powiedzą ci ,że PRAWDOPODOBNIE jest wada ( odpukać) , to co wtedy? Zdecydujesz się na aborcję ze świadomością ,że dziecko być może jednak jest zdrowe? Odpowiedz Link
juliapoludniewska Re: amniopunkcja-za i przeciw 11.09.03, 16:44 A ja zrobie amniopunkcje. Mam wskazanie Po pierwsze nie za bardzo rozumiem pytania: po co? Po to, zeby sie dowiedziec, czy dziecko rozwija sie prawidlowo. W tym samym celu robi sie USG, tyle ze ono jest mniej dokladne. Jakos nie slysze, zeby ktos pytal, po co robisz USG, przeciez cokolwiek pokarze i tak urodze. Po drugie nie rozumiem implikacji: skoro dziecko jest chore, to aborcja. Wybor nalezy do matki. A w wielu przypadkach mozna dokonac operacji jeszcze w lonie matki (lub podawac leki) lub tez przygotowac sie do wykonania operacji zaraz po urodzeniu dziecka. to przeciez wazne Po trzecie, kwestia pewnosci. Badania genetyczne daja wysokie prawdopodobienstwo. a jesli wyjda pozytywne, to nikt nie mowi Ci: przerwij ciaze, tylko daje skierowanie na powtorzenie badania lub inne, szczegolowsze. Po czwarte, kwestia ryzyka poronienia. Wynosi 0,5 procent. A jaka ulga, gdy wszystko jest Ok. Zycze ci, zebys podjela sluszna decyzje Odpowiedz Link
ksel Re: amniopunkcja-do juliapołudniewska 12.09.03, 11:20 Dzięki za mądrą wypowiedź, ja jeszcze nie wiem czy zrobię, u mnie wskazaniem jest wiek, chociaż to nie przesądza o niczym. Będę śledzić Twoje poczynania, jeśli napiszesz coś na wątku MAJ 2004, bo to także mój wątek (2.05.2004). Pozdrawiam Odpowiedz Link
ndowson Re: amniopunkcja-za i przeciw 14.09.03, 12:17 Podzielam Twoje zdanie, ja poddalam sie amniopunkcji i jestem bardzo zadowolona. Jestem znacznie spokojniejsza o zdrowie swego dziecka. Przeciez amniopunkcja nie jest jednoznaczna z aborcja, nie rozumiem skad takie wnioski, ale ze swiadomoscia i spokojem ducha, co uwazam za bardzo istotne bedac w ciazy. Pozdrawiam Serdecznie Odpowiedz Link
ksel Re: amniopunkcja-do ndowson 15.09.03, 11:10 a mogłabyś napisać gdzie robiłaś badanie i w którym tyg. dzięki Odpowiedz Link
ndowson Re: amniopunkcja-do ndowson 15.09.03, 17:24 Wody płodowe miałam pobierane w szpitalu na Karowej w Warszawie. A bylam wowczas w 14 tygodniu. Pozdrawiam Odpowiedz Link
magdawe Re: amniopunkcja-do ndowson 16.09.03, 13:18 Powiedz jeszcze - jak dlugo czeka sie na wynik? Musialas rejestrowac sie w Instytucie Genetyki na Sobieskiego? Tez sie zdecydowalam. Jestem w 13, wiec za tydzien. Odpowiedz Link
ndowson Re: amniopunkcja-do ndowson 16.09.03, 13:23 Niestety musialam sie rejestrowac. Oni zreszta ustalaja termin badania. Co do czekania na wyniki, to byl to dla mnie jedyny koszmar (bo przyznam szczerze samo badanie nie jest tak bolesne jak sie mowi), musialam czekac 4 tygodnie. Ale teraz z uplywem czasu powiem tak: warto bylo czekac, aby nastepne tygodnie sie usmiechac. Pozdrawiam i zycze powodzenia. W razie pytan pisz na priv. Odpowiedz Link
agaa5 Re: amniopunkcja-do ndowson 16.09.03, 14:56 4 tygodnie to strasznie... długo. Ale pewnie wynika to z faktu, że b. dużo kobiet wykonuje tam amniopunkcję. Na Sobieskiego przyjmuje wspaniały genetyk i człowiek Prof Zaremba. Konsultacje genetyczne są też na Kasprzaka w ImiDz. Nie wiem jak długo się czeka. Trzeba jednak wziąć pod uwagę..,że nie tak dawno w IMiDZ zasady postępowania w sprawach prenatalnych ustalał dyr genetyki B. Chazan ( kiedyś krajowy konsultant ds położnictwa) kierujący się nie tyle przesłankami medycznymi co religijnym światopoglądem. Być może nie wszystim to przeszkadza ale ja do takich specjalistów zaufania nie mam. Pozdrowienia :) Odpowiedz Link
ndowson Re: amniopunkcja-do ndowson 16.09.03, 16:05 dlugi termin oczekiwania nie wynika z kolejki ale z metody badawczej. Poza tym, nie za bardzo rozumiem do czego odnosza sie te informacje o lekarzach. Oni tylko ewentualnie patrza na wyniki amniopunkcji, ale tam jest czarno na bialym czy jest wada genetyczna czy tez nie. Trudno wiec mowic o jakimkolwiek wplywie swiatopogladu na wynik amniopunkcji. Odpowiedz Link
agaa5 Re: amniopunkcja-do ndowson 16.09.03, 16:59 Myślę że nie do końca jest tak jak piszesz, bo informowano mnie że np. wyniki amnio uzyskują po 10 dniach ale prywatnie i za sporą odpłatnością. A na Sobieskiego wiem od rejestratorki, że mają strasznie dużo chętnych . Co do lekarzy wbrew pozorom lekarz w tym kraju może wszystko zasłaniając się klauzulą sumienia lub złą wolą. Może np. odmówić skierowania na badania prenatalne, bądź (nawet gdy są prawne przesłanki) skierowania na zabieg. A tak właśnie postępowano na Kasprzaka za kadencji Chazana. A ponieważ było wiele skarg na niego minister zdrowia pozbawił go f. Konsultanta kraj a i z poradni genetycznej również go przesunęli A piszę o tym bo myślę że dla niektórych osób może to mieć znaczenie (dla mnie miało) Pozdrawiam A to Polska właśnie niczym..... Odpowiedz Link
ndowson Re: amniopunkcja-do ndowson 16.09.03, 17:16 Mowiac szczerze jestem zaskoczona informacja o 10 dniach z dwoch powodow: pierwszy, ze ja wlasnie robilam prywatnie w ramach Medicoveru a po drugie pracowalam w instytucie genetyki i wiem na czym polegaja badania. Pozdrawiam Odpowiedz Link
agaa5 Re: amniopunkcja-do ndowson 17.09.03, 10:28 Witaj Być może wprowadzono mnie w błąd. Kilka dni temu rozmawiałam z dziewczyną, która dowiadywała się o wykonanie amniopunkcji prywatnie i stąd te informacje. Czy mogłabyś napisać jakie są warunki wykonania amniopunkcji w Medicoverze (tj cena, czas oczekiwania itp.) Gdzie zabieg jest wykonywany i jakie ryzyko. Czy musi być specjalne wskazanie czy nie. Pozdrowienia Odpowiedz Link
ndowson Re: amniopunkcja-do ndowson 17.09.03, 16:12 Przyznam sie szczerze, ze na ten temat nie wiem duzo. Mam zlota karte Medicoveru, wiec takie uslugi mam wliczone w cene karty. Nie czekalam dlugo na termin, chyba tydzien. Ale mozesz zadzwonic i zapytac sie ile to kosztuje. Jesli chcialabys namiary zapraszam. Pozdrawiam serdecznie Dorota Odpowiedz Link
agaa5 Re: amniopunkcja-do ndowson 17.09.03, 17:20 No to chyba się przejadę do Medicoveru. Na razie mam trochę czasu na decyzję co do amnio bo to dopiero 9 tydz. Więc spokojnie sobie poczekam do października. Pozdrawiam Odpowiedz Link
magdawe Re: amniopunkcja-do ndowson 17.09.03, 12:05 Też mnie kieruje Medicover. Byłam tam dzisiaj. Na Sobieskiego. Miałam ogromne szczęście, ponieważ przyszłam dużo przed czasem rozpoczęcia pracy i miła Pani Doktor mnie przyjęła. Dłuuuugi wywiad, duuuużo informacji i ustalony termin od razu przez nich. Niestety to bedzie teraz BARDZO DLUGIE 7 tygodni :( Termin amnio wyznaczyli mi na 8 paź. (nie było wcześniej wolnego terminu), no i potem 4 tygodnie czekania na wyniki. Staram się myśleć pozytywnie. Zazdroszczę Ci NDOWSON :) i gratuluje zdrowego dzidziusia. Rozumiem, że skoro wszystko OK, to dostałaś list do domu, tak? Czy podali Ci dokładne wyniki - wszystkie opcje i płeć też? Odpowiedz Link
ndowson Re: amniopunkcja-do ndowson 17.09.03, 16:10 Znam to z autopsji, wiem ze oczekiwanie jest najgorsze ale warto. Ja nie wytrzymalam i nie czekalam na list. Po 3 tygodniu dzwonilam co 2 dni pytajac sie czy juz sa wyniki. Przez telefon uzyskalam wiadomosc ze dziecko jest zdrowe, ale nie chcieli powiedziec jaka plec. Wiec wsiadlam w samochod i podjechalam na sobieskiego. I juz wszystko wiedzialam.:) Zycze Ci tego samego. Pozdrawiam Dorota Odpowiedz Link
marta.zet Re: amniopunkcja a test PAPPA 03.10.03, 13:44 nie mam jeszcze 30-tki, ale chciałam wiedzieć i być spokojną. Mimo tej niebywałej ciekawości bałam się amniopunkcji jak plagi biblijnej. Wyjściem z sytuacji były testy nieinwazyjne. W 12 tygodniu poszłam na test PAPP-A. Polega on na badaniu usg i analizie pobranej krwi (normalnie z żyły przedramienia). Po dwóch-trzech dniach doktor poinformował mnie telefonicznie, że wszystko jest ok i nie potrzeba robić amniopunkcji, a papierowe wyniki dostałam po 1,5 tygodnia. Wiem oczywiście, że to jest także kwestia pieniędzy. Na amniopunkcję dostajesz skierowanie, ale i tak kosztuje to w granicach kilkuset złotych. Na test PAPP-A nie trzeba skierowania, ale kosztuje od 520 do 680 zł, zależy gdzie robisz (Warszawa) i na jakim sprzęcie. Tyle moich uwag na temat amniopunkcji. Bałam się i wolałam zacząć od czegoś co nie zaszkodzi dziecku, a mnie uspokoi. Odpowiedz Link
ksel Re: amniopunkcja a test PAPPA 03.10.03, 15:17 ja też zacznę od testu PAPPA +USG, a potem zobaczymy. Robię go w W-wie - koszt 400zł, ale i tak krew wysyłają do badania do Łodzi. Odpowiedz Link
edki16 Re: amniopunkcja-za i przeciw 12.09.03, 17:25 Cześć !!! Sama niedawno przeżywałam podobny dylemat, teraz im bliżej porodu (2.11) zastanawiam się czy dobrze zrobiłam. Mimo wskazan nie zdecydowałam się na amniopunkcę bo tak czy tak wiedziałam że nie zdecydowałabym się na aborcję. Gdybym zrobiła i wynik był dobry odetchnęłabym i cieszyłabym się.... ale gdyby nie nie wiem jakbym zniosła dalej ciąże ze świadomością że urodzę chore dziecko. A tak cieszę się że jestem w ciąży i mocno wierzę w to że urodzę zdrowego malucha Czego i Tobie życzę Odpowiedz Link
eu-iza Re: amniopunkcja-za i przeciw 17.09.03, 21:20 Na wynik badania prenatalnego czeka się tak długo, poniewaz płyn owodniowy po pobraniu hoduje sie, żeby namnozyły sie komórki płodu, które w nim się znajdują. Trwa to różnie, około 10-15 dni, kazde badanie jest inne. Potem te komórki się izoluje (1 dzień), robi preparaty pod mikroskop (schną 1 dzień) i analizuje (powiedzmy 1 dzień). Niektórych spraw nie mozna przyspieszyć. Badanie takie pozwala na wykrycie DUZYCH wad genetycznych (dodatkowych chromosomów, np zespół Downa, dodatkowych fragmentów chromosomów, lub ubytków), nie daje więc 100 % pewności, że dziecko będzie zdrowe. pozdr Iza Odpowiedz Link
tissu do ndowson jeszcze raz:) 18.09.03, 17:24 Dorotko Przede wszystkim gratuluję pomyślnego wyniku amniopunkcji! A teraz pytanie-czy skierowanie z medicoveru na te badania uzyskałaś,gdyż działo się coś niepokojącego w Twojej ciązy, co uzasadniało ich wykonanie? Pytam,bo również mam teoretycznie możliwość przeprowadzenia amniopunkcji z uwagi na posiadanie złotej karty,jednak,na szczęście!,dotąd-15 tydz.-nie ma żadnych przesłanek ku temu,nawet wynik testu pappa był sprzyjający mojemu dzidziusiowi,mam 32 lata,więc to nie jest też powód,jedynie mój głupi,irracjonalny lęk...Czy orientujesz się może,Ty,lub inna z forumowiczek? jak medicover podchodzi do tych badań-restrykcyjnie, czy też stosunkowo łatwo można uzyskać takie skierowanie,uzasadniając je np.osobistymi obawami? Zaznaczam,że nie jestem jeszcze na 100% zdecydowana,zdaję sobie sprawę z ryzyka... Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
magdawe Re: do ndowson jeszcze raz:) 19.09.03, 08:54 Powinnaś porozmawiać o tym z lekarzem prowadzącym. Mnie sama Pani Doktor namawiała ze względu na wiek (skończone 35). Myślę, że Medicover nie będzie Ci robił problemów, jak poprosisz, to dadzą Ci skierowanie. Gorzej - czeka Cię przeprawa na Sobieskiego :( Instytut Genetyki bowiem zawyżył wiek ryzyka do 37 lat (jak poinformowała mnie Pani w rozmowie telefonicznej "ze względu na to, że mieli ZA DUŻo PACENTEK" !!), więc mimo skierowania z Medicoveru musiałam się nieźle nagimnastykować, żeby mnie chcięli przyjąć. Jak już się tam znalazłam, to Pani Doktor kosultowała się z Profesorem, bo tylko On może podjąć taką decyzję. Ja miałam szczęście. Życzę dużo cierpliwości do Państwowej Służby Zdrowia. Przyzwyczajenia z Medicoveru zupełnie się nie przekładają na te placówki:(( Ja już przeszłam "kontakt" ze szpitalem na Czerniakowskiej i tam mam amnio....... ufffff, to będzie niezła jazda... ;))) Pozdrawiam. Odpowiedz Link
agaa5 Re: do ndowson jeszcze raz:) 19.09.03, 09:04 Dołączam się do tissu. Ja jestem już po konsultacji gentycznej na Sobieskiego. I nie uzyskałam skierowania na badania bo ponoć zagrożenie Downem ocenia się w moim przypadku b. nisko ( granicę wyznaczono na 1/300) a kierują tylko kobiety po 37 r. życia i z wyraźnymi wskazaniami .Ale ponieważ też mam 32 latka i mąż po 40 to wiadomo mam prawo się niepokoić.Myślałam żeby poczekać na wyniki testu Pappa i usg do października ale teraz nie wiem czy nie załatwiać amnio wcześniej bo jak pisała magdawe na badanie i wynik czeka się łącznie 11 tyg :(((. Podpowiedzcie gdzie w naszej sytuacji (gdy właściwie nie łapiemy się wg kryteriów) uderzyć aby dostać już skierowanie na badanie amnio (nie konsultację genetyczną)??. Gdzie najbezpieczniej wykonać i jaka odpłatność Pozdrowienia Aga Odpowiedz Link
ndowson Re: do ndowson jeszcze raz:) 19.09.03, 10:06 uzasadnieniem byl moj strach i obawy o dziecko, a druga rzecz to zblizajace sie 35 urodziny. CZyli wiek. NIe wiem jak twoj lekarz, ale moj nie mial najmniejszego problemu aby to zaakceptowac. Nawet dodal, ze warto zrobic, gdyz obawa jest grozniejsza dla dziecka niz samo badanie. Ponoc nie ma nic gorszego niz ciagly stres, ktory przezywa matka. Ma ono duzy wplyw na dziecko. Pozdrawiam Dorota Odpowiedz Link
tissu Re: do ndowson jeszcze raz:) 19.09.03, 13:27 Dziękuję Wam za odpowiedzi! Owszem,jeszcze przed zrobieniem testu pappa przeprowadziłam wstępną rozmowę na temat amniopunkcji z opiekującą się mną panią doktor,z której wynikało,że w zasadzie jeśli przyszła mama czuje silną potrzebę uspokojenia swojej szalejącej wyobrazni:)za pomocą tych badań nie czyni jej się problemów. Na marginesie dodam,że pani dr powiedziała również,że nieoficjalnie,wśród lekarzy,uważa się,że ryzyko podczas tego zabiegu,szacowane na 0,5 %,w rzeczywistości jest jeszcze niższe...Wracając do tematu-ech,widzę,na podstawie Waszych doświadczeń,że posiadanie samego skierowania to jednak nawet jeszcze nie połowa drogi do sukcesu:(.Perspektywa bojów z państwową słuzbą zdrowia jest dla mnie wręcz przerażająca-w pierwszym okresie ciąży miałam z nią niestety do czynienia,dlatego uciekłam czym prędzej pod prywatną opiekę.Poza tym to JUŻ 15 tydzień,więc nie wiem,czy warto angażować się w to,jeśli choćby samo oczekiwanie na termin zabiegu może potrwać kilka tygodni?... Z drugiej strony-chciałabym jednak móc spać spokojnie,a im więcej czasu mija tym moje lęki niestety nasilają się,mimo,że z ciążą nie dzieje się nic niepokojącego,nie umiem sobie na razie z tym poradzić.Nie wspominając już o tym,że nie wpływa to na pewno dobrze na dzidziusia:( Magdawe trzymam za Ciebie kciuki !,a Tobie Ago życzę powodzenia w bojach o badanie:) Ciepło pozdrawiam również Ndowson i jej całkiem duże już chyba maleństwo:) Odpowiedz Link
magdawe Re: amniopunkcja-za i przeciw 19.09.03, 15:19 Dzieki. 8 pazdziernika mam amnio. Napisze Wam, jak bylo. Spodziewajcie sie info ode mnie 13.10., bo 3 dni po amnio trzeba lezec (czyt.: uważać na siebie), więc zostanę w domu, a stukam do Was z pracki. Trzymajcie kciuki, pozdrawiam, Magda Odpowiedz Link
mamaani1 Re: amniopunkcja-za i przeciw 25.09.03, 17:05 Namawiam na amiopunkcje nawet jesli nie ma wyraznych wskazan a ma to spowodowac, ze przez reszte ciazy bedziesz spokojniejsza. Mialam amiopunkcje dwa lata temu. W Warszawie, chociaz pochodze z malopolski w Krakowie miescie akademickim nikt nie chcial jej zrobic powolujac sie na kodeks etyczny. W warszawie zrobiono mi amniopunkcje w panstwowym szpitalu i podano wynik nie wiedzac jeszcze czy moja kasa chorych zrefunduje to badanie (zrefundowala). Wszystko zalezy wiec od ludzi i ich nastawienia do innych ludzi.Pozdrawiam serdecznie i zycze pozytywnego wyniku. Odpowiedz Link
mamalgosia Re: amniopunkcja-za i przeciw 27.09.03, 12:31 a jeśli jednak amnio uszkodzi płód? no i co jeśli wynik będzie zły? Odpowiedz Link
agaa5 Re: amniopunkcja-za i przeciw 28.09.03, 11:29 Niestety ryzyka nie da się wykluczyć :((. Kilka dni temu spotkałam kobietę,u której zabieg amniopunkcji (w IMiDz) spowodował obrzęk płodu i obumarcie. Dało mi to dużo do myślenia. Gdyby takiego ryzyka nie było nawet bym się nie zastanawiała. Obecnie jednak wiem, że zdecyduję się na amnio tylko gdyby żle poszły inne badania prenatalne i było zalecenie lekarza. Druga sprawa. Badania genetyczne jak inne prenatalne uważam za etyczne i jak najbardziej potrzebne. Dla wielu rodzin są one dobrodziejstwem, szczególnie tam gdzie są schorzenia genetyczne u krewnych, bądź zaawansowany wiek rodziców . Uzyskanie pomyślnych wyników może i sprzyja dalszemu powiększaniu rodziny. Natomiast wynik niepomyślny też jest dobrodziejstwem z wielu powodów. Gdy schorzenie ciężkie, bez rokowań pozwoli po pierwsze trzeźwo przemyśleć sprawę dalszej prokreacji (np adopcja kolejnych dzieci) lub przerwania ciąży ( i nie jest to kwestia sumienia a realiów życia, bo ciężko chore dziecko to ogromne koszty leczenia z czego wiele osób nie zdaje sobie sprawy, a co najważniejsze skazanie dziecka na cierpienie (o rodzicach już nie wspomnę) – i to jest dla mnie niemoralne ). W przypadku uleczalnych schorzeń można zaplanować również dalsze leczenie po porodzie Rozsądek po pierwsze Odpowiedz Link
magdawe Re: amniopunkcja-za i przeciw 06.10.03, 09:31 To już pojutrze. Boję się, ale bardzo chciałabym mieć to już za sobą i ZNAĆ WYNIK. Odpowiedz Link
ksel Re: amniopunkcja-do magdawe 06.10.03, 10:58 Trzymaj się! Napisz koniecznie jak było. pozdrawiam ciepło. Odpowiedz Link
tissu Re: amniopunkcja-do magdawe 06.10.03, 13:32 Wszystko będzie dobrze,na pewno!Sciskam mocno za Was kciuki... Pozdrawiam Odpowiedz Link
olkamaz Re: amniopunkcja-do magdawe 08.10.03, 18:23 miałam to badanie 3-lata temu , zanim zdecydowalismy się na nie, tylko o tym gadaliśmy zwłaszcza ,że w 7 tyg pokrwawiłam... po 3-tyg zawisłam na telefonie/nie czekałam na zaden list/ i dowiedziałam się ,że zdrowe i córcia.. nigdy nie zapomnę radości jaka towarzyszyła tej wiadomości no i downa sie już nie bałam/40-lat, uwazam ,że jeśli są wskazania trzeba badać, wszystko zależy od operatora czyli lekarza ,który pobiera płyn owodniowy, im wiecej wykonał tych badan tym sprawniej to robi, no sa też inne niebezpieczeństwa badania ale nam sie udało i bylismy spokojni Odpowiedz Link
magdawe Re: amniopunkcja-za i przeciw. Jestem po! 13.10.03, 13:30 No więc - jedna sprawa, tj. samo badanie, już za mną. Ufffff. Poszło (o dziwo) bardzo sprawnie i szybko. Trwało to zaledwie kilka minut, bez żadnych ceregieli, 15 cm igła w brzuch (wcale nie przez pępek, jak mi się wydawało), wszystko pod kontrolą USG. Nie czułam żadnego bólu (maleńkie ukłucie), tylko trochę się spięłam i czułam jak mi się wszystko "kurczy". Potem, ze strachu, poleżałam w domku przez 5 dni - obsługiwana przez rodzinkę i w ogóle nie pamiętam, kiedy tak bezwstydnie leniuchowałam :) Przez pierwszy dzień miałam bardzo twardy i napięty brzuszek (to pewnie ze stresu), potem przez dwa dni miałam uczucie "ciągnięcia" w dole brzucha i w kroczu, a od wczoraj już jest OK. Wprawdzie moja P. Dr dała mi jeszcze 1 tydzień L-4, ale ja już psychicznie siadłam i koniecznie musiałam wyjść z domu. Kwestia bowiem jest teraz dopiero ważna - wyniki! Umrę chyba z niecierpliwości. Powtarzam sobie, że wszystko będzie OK, ale niepokój mam wszędzie. Równo po dwóch tygodniach będę już nękać telefonicznie Instytut Genetyki, ale to jeszcze 1,5 tygodnia!! :( Odpowiedz Link
ndowson Re: amniopunkcja-za i przeciw. Jestem po! 13.10.03, 18:21 Moje gratulacje, nie martw sie wszystko bedzie dobrze:):) choc wiec co przezywasz i jak czekasz na upragniony wynik - brak wad genetycznych. CZego serdecznie Ci zycze. Pozdrawiam Dorota Odpowiedz Link
ksel Re: Jestem po - do magdawe! 14.10.03, 11:48 Witaj, napisałam do Ciebie na priv, będę wdzięczna jeśli mi odpiszesz. Pozdrawiam Odpowiedz Link
magania Re: amniopunkcja-za i przeciw 13.10.03, 21:19 1-czy w twojej rodzinie wystepowaly choroby genetyczne?2-czy moze masz juz dziecko chore?3-czy w przeszlosci poronilas?4-czy w pierwszych tygodniach ciazy robilas rtg?Jezeli na wszystkie z powyzszych pytan odpowiedz brzmi nie,to nie jestes w grupie ryzyka i nie ma koniecznosci robienia amniopunkcji.Jest to jednak inwazja w srodowisko plodu i istnieje niewielkie ryzyko(1 na 100 badan konczy sie poronieniem).To wszystko co wiem!.Mam polroczna coreczke,jak bylam w ciazy rownierz myslalam o badaniu,ale wlasciwie co to zmieni?To jest Twoj dzidzius i nawet jezeli bylby chory to wciaz jestes jego mama.Ja nawet gdyby moje dziecko mialo byc chore,urodzilabym i staralabym sie byc dobra mama-wiem to dopiero teraz,kiedy mam juz dziecko.Pozbadz sie negatywnych mysli i w spokoju czekaj na swoja dzidzie.Zobaczysz,jaki to cud,kiedy bedziesz mogla ja przytulic.Trzymaj sie! Odpowiedz Link
eliza34 Re: amniopunkcja-za i przeciw 14.10.03, 10:00 witaj ksel, ja też stałam przed tą decyzją. moja Pani doktor (też Medicover) namawiała mnie przede wszystkim ze względu na wiek (oboje po 35 r. zycia), ale to moje drugie dziecko. W rodzinie nie mamy żadnych obciążeń genetycznych. Pierwsze dziecko jest jedynie nadpobudliwe, ale tego żaden test w ciąży nie wykaże, dlatego nie chcielismy robić badań inwazyjnych, a nie inwazyjne jak ktoś powiedział dają tylko jakiś stopień pewności. Miałam robione w 12 tyg. USG z badaniem fałdu karkowego i w 23 tyg. usg genetyczne. Lekarz powiedział,że wszystko jest OK i bardzo prawidłowo, pozostałe badania też to potwierdzają. Myślę,że to decyzja indywidualna każdej pary, bo pytanie jest: "co potem robić z taką informacją i do czego to ma służyć." Jeśli ktoś i tak chce mieć dziecko, to jak będzie chore to i tak będzie je kochał i opiekował się nim. Czekamy jeszcze 1 mieś. na dzidziusia- mamy nadzieję,że zdrowego i ślicznego Odpowiedz Link
mutantowa Re: amniopunkcja-za i przeciw 14.10.03, 10:56 Wiecie Ja jestem w 22tyg ciąży i tez robiłam amniopunkcję, bo okazało się podczas usg że nasz dzidziuś ma wrodzoną wadę serca HLHS. Badanie to ma nam powiedzieć czy to tylko serduszko czy może coś jeszcze jest nie tak, bo wtedy już lekarze będą wiedzieli jak mu pomóc. Nasz synuś będzie operowany w parę dni po urodzeniu i lepiej że już teraz będziemy wiedzieć o innych jego dolegliwościach niż by to miało się okazać podczas operacji, zawsze mogą się lepiej przygotować. W mojej rodzinie jak i meża nie było żadnych chorych dzieci, nigdy nie poroniłam i zawsze wszystko było ok, a jednak nasz synuś będzie bardzo wyjątkowy jeden na 5000tyśięcy. Bardzo go kochamy i tak już zostanie, nie możemy się załamywać musimy być silni dla niego. Teraz szukamy fachowców i najleprzej opieki. Wiemy że gdyby przyszedł na świat w naszym miejskim szpitalu to nie miał by szansy na przeżycie 4 dni, wada ta jest widoczna tylko w łonie matki albo zaraz parę godzin po urodzeniu, pod warunkiem że jest specjalista a takich u nas brakuje niestety. Pozdrawiam M. Odpowiedz Link
magdawe Re: amniopunkcja-i znowu przed :( 20.10.03, 15:35 Teraz już niechybnie osiwieję.....:( Miałam dzisiaj telefon z Instytutu Genaetyki...., już się ucieszyłam, że wyniki tak szybko, ale Pani Doktor prędziutko rozwiała moją nadzieję informując mnie, że nie ma dla mnie dobrych wiadomości. Krew mi zastygła w żyłach na ułamki sekund. Okazało się, że moje komórki nie rosną :( Nic się nie udało wyhodować z tego materiału, który mi pobrali. Zatem.... powtórka. Aaaaaaa!!! Chyba oszaleję. Badanie na szczęście już w środę, ale czekanie!!! Kolejne trzy tygodnie. Co za pech. Piszę Wam o tym, żebyście wiedziały, że są i takie przypadki, choć Pani Doktor mnie zapewniła, że bardzo rzadko.....No cóż, musiało trafić na mnie :( Pocieszam się, że może wyczerpałam limit złych wiadomości z Istytutu Genetyki..... Odpowiedz Link
mutantowa Re: amniopunkcja-i znowu przed :( 20.10.03, 16:21 No faktycznie oszaleć można, ja czekam 1,5 tyg narazie i już śledze listonosza powoli bo mi poczta mają przysłać wynik. Straszne to czekanie. Mi powiedziano że po 20 tyg ciąży komórki szybciej rosną i wynik będzie po ok 2 tyg ale to i tak zadługo, a czas tak wolno leci kiedy się czeka na coś tak ważnego:( Magda Odpowiedz Link
malgog Re: amniopunkcja-i znowu przed :( 22.10.03, 15:13 Śledziłam wasze posty od jakiegoś czasu -też jestem ewentualną kandydatką na amnio. Magdawe na pewno wyczerpałaś limit złych wiadomości z Instytutu - teraz za 3 tyg. usłyszysz w słuchawce same radosne wieści i najważniejszą - że dzidziuś zdrowy. Ja równiez stoję przed dylematem zdecydować się na amnio czy nie. Co prawda na wizycie u dr. Roszkowskiego w 11 tyg. ciąży ten zapisał mnie już na amnio na 14 listopada i wogóle nie mógł zrozumieć mojego wahania. Umówiony termin - nie musze już nawet dzwonić na Sobieskiego - ze względu na wiek - skończone 37 lat - kwalifikuję się na amnio bez problemu. Dziwczyny napiszcie koniecznie jak się czujecie po amnio i ile dni będę musiała zostać w domu po badaniu. Dodam, że mam potwornie ruchliwego 3,5 latka w domu i leżenie plackiem absolutnie nie wchodzi w grę, no chyba, że na ten okres przeprowadzę się np. do rodziców. Pozdrawiam Was wszystkie dzielne dziewczyny i czekam na mnóstwo info. Małgosia Odpowiedz Link
ksel Re: amniopunkcja-i znowu przed :( 22.10.03, 15:32 przychylam się do prośby malgog, bo też mam już wyznaczony termin choć się obawiam czy nie stchórzę. Idę jeszcze do dr.Roszkowskiego przed na wizytę, chyba tylko po to, żeby mnie uspokoił. Mnie uprzedzono, że może zajść potrzeba powtórnego nakłucia, bo komórki mogą się nie namnażać. Więc Magdawe - to nic nadzwyczajnego, ale trafiło na Ciebie, ale za drugim razem wszystko będzie ok bo komórki im starsze tym szybciej się potem namnażają. Ja się boję samego zabiegu. Na razie czekam jeszcze na wyniki testu PAPPA, USG w 12 tyg. było w porządku. Napiszcie dziewczyny coś więcej o samym badaniu i jak czułyście się po, bo ja też mam w domu pięciolatka i na leżenie się nie zanosi. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
amania Re: amniopunkcja-i znowu przed :( 24.10.03, 18:46 Miałam amnio całkiem niedawno, bo jakieś 10 dni temu. U mnie to właściwie była kordocenteza (początek taki jak amnio, tylko potem duzo nieprzyjemniej). Samo amnio jest niebolesne (a wierzcie mi potwoenie boje sie igieł) i szybkie. Nic strasznego jednym słowem. Po amnio trzeba leżeć około 2 dni (tyle leżały wszystkie panie na moim oddziale). Wszystkie czułyśmy się dobrze i u żadnej nie wystąpiły najmniejsze nawet komplikacje. Ja poleżałam ciut dłużej, bo badanie było poważniejsze. Naprawdę nie ma się czego bać! Życzę samych dobrych wyników. Odpowiedz Link
magdawe Re: amniopunkcja-za i przeciw 27.10.03, 09:52 Samo badanie trwa bardzo krótko i przeprowadzane jest sprawnie. Po badaniu zaleca sie leżenie ok. 3 dni. Wkłucie igły nie boli, ale ja, na skutek lekkiego stresu, za pierwszym razem poczułam skurcz w całym brzuchu, a za drugim mocniejszy taki punktowy skurcz w miejscu wbicia igły. Po pierwszym badaniu przez całe trzy dni odczuwałam ból w dole brzucha, ale po drugim już tego nie miałam, więc może powód był zupełnie inny. Leżenie się zaleca bezwzględnie. Dziewczyny, pamiętajcie, że po tym badanie istnieje (niewielkie, bo niewielkie, ale zawsze) ryzyko poronienia. Zorganizujcie sobie opiekę nad Waszymi dzieciaczkami, to są tylko 3 dni, a jakie ważne. Myślę, że nie wolno tego lekceważyć. Zyczę wytrwałości i trzymam kciuki. Napiszcie jak było. Pozdrówki, Magda Odpowiedz Link
leigh4 Re: amniopunkcja-za i przeciw 27.10.03, 18:50 Zrobiłam test PAPPA i amniopunkcję. Badania robiłam w Invimedzie w Warszawie. Do testu PAPPA pobrano mi krew z palca (kilka kropelek), amniopunkcja wykonywana była po uprzednim znieczuleniu, najprzyjemniejsze to nie było, ale trwało krótko, mógł być przy mnie mąż, trzymał mnie za rękę i zagadywał, bo jestem straszną panikarą i mam bardzo małą odporność na ból.Potem przez godzinkę leżałam w pokoju pozabiegowym przy cichej, spokojnej muzyczce, żeby odpocząć. Potem już funkcjonowałam normalnie - następnego dnia byłam w pracy, choć oczywiście lekarze zaproponowali mi zwolnienie. Nie kazano mi leżeć, a jedynie zalecono przez ok 5 dni oszczędzający tryb życia. Nie odczuwałam żadnych dolegliwości, więc wszystko robiłam tak jak przed badaniem. Nie piszę o odczuciach psychicznych, dylematach, bo to przeszła każda z nas, która badanie to wykonała.Kiedy odczytywałam wynik, po raz pierwszy w życiu płakałam ze szczęścia. Małym zaskoczeniem było tylko to, że Nataszka okazała się być chłopcem, hi hi hi... Pozdrawiam wszystkie dziewczyny, a julii poludniewskiej dziękuje za mądre słowa - myślę, że doceniła je każda z dziewczyn, która nasłuchała się "mądrych"rad przed i po pozwięciu i tak przecież trudnej decyzji. Odpowiedz Link
magdawe Re: amniopunkcja-za i przeciw 28.10.03, 09:10 Jak długo czekałaś na wynik? Czy Invimed też wysyła "materiał" do Instytutu Genetyki, czy też hodują komóreczki u siebie? Czy płaciłaś za to badanie? Odpowiedz Link
ksel Re: amniopunkcja-za i przeciw 28.10.03, 09:40 A ja jestem po USG w 12 tyg. i teście PAPPA - USG wyszło bardzo dobrze, PAPPA - ryzyko bardzo niskie 1:5000 i mój lekarz stwierdził, że powinnam spać spokojnie, bo nie ma podstaw do robienia amniopunkcji, a ja sma nie wiem co robić... Odpowiedz Link
leigh4 Re: amniopunkcja-za i przeciw 28.10.03, 11:25 Za test PAPPA płaciłam chyba 600zł, a za amniopunkcję 1000 albo 1500, musiałabym sprawdzić rachunki - zrobię to po południu i dokładnie napiszę. Test wysyłany był do USA do badań, a płyn owodniowy do Instytutu na Sobieskiego. Robił go prof Zaremba. Na wynik amniopunkcji czekałam równo miesiąc (tak przynajmniej wynika z karty z wynikiem, którą mam przed sobą), ale z tego co pamiętam wynik znałam trochę wcześniej. Podobno najdłużej czeka się na ustalenie płci i dlatego do otrzymania pełnego wyniku upływa tyle czasu. Do Ksel: nie rób tego badania-mówię o amniopunkcji. Ja zrobiłam test PAPPA dla pewności, choć nie byłam w grupie ryzyka i okazało się, że niestety jego wynik wskazał, że ryzyko było wysokie (1: 140). Dlatego zrobiłam amniopunkcję. Ale to był najgorszy miesiąc w moim życiu i z przerażeniem myślę o tym, że miałby powtórzyć się po raz drugi. To taki straszny czas wyjęty z życia. Niby wszystko było normalnie, a tak naprawdę wszystko stanęło na głowie. Ale też przekonałam się, że strach z jednej strony paraliżuje, a z drugiej dodaje odwagi.Paradoks niesamowity.I na pewno zmienia hierarchię wartości w życiu. I ważne jest, żeby myśleć, że wynik na pewno będzie dobry. Mi bardzo pomógł wtedy mój mąż, który kiedy całkiem już się rozkleiłam, zabrał mnie na zakupy do sklepu z ubrankami dla dzieci i kupiliśmy najfajnieszą sukienkę dla naszej córeczki, która jak już pisałam, okazała się być chłopcem. Bardzo mi to dodało siły, taka może naiwna świadomość, że skoro w szufladzie leży mała sukieneczka, to wszystko musi być dobrze, cokolwiek by się nie działo. Ale i tak to był koszmarny czas. Jeśli nie musisz, nie funduj go sobie. Wiecie, najbardziej dobijające jest to, że tak mało mówi się u nas o opiece psychologicznej w tym czasie czekania. Moja kuzynka mieszka w Monachium, też zdecydowała się na amniopunkcję, ale przez cały czas, co dwa-trzy dni, aż do otrzymania wyniku mogła korzystać w klinice z pomocy psychologa. Myślę, że u nas - w Polsce - to jest jeszcze bardziej istotne niż w Niemczech albo innych krajach Europy, ponieważ niestety ciągle jest tak, że kobietę wykonującą badania genetyczne nasze "oświecone " społeczeństwo traktuje jak dzieciobójczynię a w najlepszym razie jako wyrodną matkę. I niestety w tym trudnym czasie, jakim jest czekanie na wynik, wszystkie te straszne opinie, sądy uderzają w nas ze zwielokrotnioną siłą i ja przynajmniej tak miałam, mimowolnie zaczynamy czuć się jak zbrodniarki. Oj, ale się rozpisałam. Przepraszam za te wynurzenia, ale to pierwsza strona, na której temat amniopunkcji nie stał się polowaniem na czarownice. Pozdrawiam Was bardzo serdecznie. Odpowiedz Link
ksel Re: amniopunkcja-test PAPPA 28.10.03, 14:28 Ja za PAPPA płaciłam 400 - robiłam go u dr.Góździa, ale można też zrobić podobno w tej samej cenie u dr.Roszkowskiego i w Poradni Medycyny Rodzinnej. Zawsze wysyłany jest do Łodzi do dr.Dudarewicza (www.genetyka.hg.pl), albo można samemu jechać do Łodzi (200zł).Wynik miałam po pięciu dniach - dr zadzwonił, teraz czekam bo przyjdzie pocztą. To tak gwoli informacji jakby któraś chciała robić. Natomiast jeśli się zdecyduję, to amnio mam mieć robione na Czerniakowskiej. Nie miałam żadnego problemu z formalnościami, załatwiłam to w ciągu jednego dnia - ze skierowaniem od lekarza pierwszego kontaktu poszłam na Sobieskiego i tam mi od razu wyznaczyli termin.To wszystko jest wtedy bezpłatnie. Termin mam na początek listopada, a decyzję mam podjąć w piątek po konsultacji z lekarzem, który ma mi robić amnio. Wewnętrznie jestem mocno przekonana że z moją dzidzią wszystko w porządku, jestem dobrej myśli i w bardzo dobrym nastroju czego i Wam życzę i pozdrawiam. Odpowiedz Link
magdawe Re: amniopunkcja-za i przeciw 28.10.03, 14:53 Bardzo chciałabym mieć już tę pewność co Ty. Jutro minie dopiero tydzień, więc spróbuję wytrzymać do piątku z telefonem na Sobieskiego, ale masz racje - to czekanie to jest koszmar. Naprawdę staram się myśleć pozytywnie i nie przyjmować czarnego scenariusza, ale ciągle gdzieś z tyłu głowy mam świadomość, że z jakiegoś powodu te badania robiłam. Co do poprawiania sobie humoru przez zakupki, to ja mam problem. Niby nie jestem przesądna, ale...... co te babki mówiły o nie kupowaniu dla dzidziusia przed 8 miesiącem...... - oh, jakie bzdury! Nie? Ale..... póki nie będę miała wyniku z Sobieskiego, nie kupię nawet skarpetki. Choć byłam dzisiaj w Smyku i 1/2 godziny spędziłam na dziale niemowlęcym, ale łapie mnie strach - nawet się nie patrz na te rzeczy! Nie zapeszaj! O Boże! Jaki Ciemnogród! Sama się na siebie złoszczę i..... jeszcze wytrzymam te kilka dni, a potem..... będę kupować bez opamiętania!! :)) Już nie będę czekać do 8 miesiąca. Na razie CZEKAM. Odpowiedz Link
leigh4 Re: amniopunkcja-za i przeciw 28.10.03, 19:22 trzymaj się magda, wynik będzie dobry na pewno i będę trzymała za Was kciuki. A z zakupami nie czekaj do 8 miesiąca, tylko rób je powoli już teraz. Wiem co mówię, bo jestem własnie w ósmym miesiącu, prawie niczego jeszcze nie mam (oprócz tej super sukienki Jacadi, ale nie wiem czy to najlepszy strój dla chłopca, hi hi)a to chyba najgorszy możliwy czas na to, żeby przeciskać się w sklepach pomiędzy półkami. Poza tym w sierpniu były super wyprzedaże i teraz pluję sobie w brodę, że byłam taka głupia i zostawiłam to wszystko na ostatnią chwilę. Zmylił mnie mój mały brzuch, ale na własnej skórze przekonałam się, że najbardziej rośnie właśnie w ósmym miesiącu( do połowy siódmego prawie wcale nie było go widać), i zakupy teraz naprawdę straciły ten smaczek przyjemności... Odpowiedz Link
burza4 Re: amniopunkcja-za i przeciw 03.11.03, 16:02 Ja bym jednak nie ryzykowała niepotrzebnie - jeśli wyniki badań przesiewowych są dobre, to daj sobie spokój. Niby ryzyko jest małe - ale wiąże się z mozliwością komplikacji i nie jesteś w stanie ani tego przewidzieć ani zapobiec - po co ci to? Ja teraz już bym tych badań nie robiła - bo co mi teraz po pewności, że miałabym zdrowego synka...? Odpowiedz Link
ksel Re: amniopunkcja-za i przeciw 06.11.03, 10:14 Zdaje się, że będę sobie musiała darować amnio, bo lekarz zrobił USG stwierdził łożysko przodujące i powiedział że w takiej sytuacji on się nie podejmuje kłucia, bo ryzyko zbyt duże i odesłał mnie za dwa tyg. Chyba to odpuszczę, wierzę że dzidzia jest zdrowa. Odpowiedz Link
magdawe Re: amniopunkcja-za i przeciw 06.11.03, 10:32 Ksel, pewnie, ze sobie daruj. Masz już i tak potwierdzenie z PAPPA i USG. Przy takim ryzyku, uwazam, ze nie warto. Idz sobie około 25 tygodnia do Roszkowskiego na USG. On Ci bardzo dokładnie Dzidzię pooogląda i uspokoi Cię pewnie na 100%. Ja ciągle czekam na wynik. Ma być jutro...... Odpowiedz Link
ksel Re: amniopunkcja-za i przeciw 06.11.03, 11:38 Magda, wynik masz na pewno OK, bo jak nie to wcześniej zadzwoniliby do Ciebie, więc śpij spokojnie. USG robił mi Roszkowski, bo on miał też robić amnio. powiedział że USG jest bardzo dobre, oprócz tego przodującego łożyska, które mnie teraz bardzo martwi i właśnie jestem z nim umówiona na kolejne USG po 24 tyg. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
malgog Re: amniopunkcja-za i przeciw 06.11.03, 14:17 Ksel - jaką decyzję podjęłaś, ale wygląda, że dałaś sobie spokój z amnio. - ja idę w środę 12 listopada do dr. Roszkowskiego na amnipunkcję. Boję się przeokropnie ale postanowiłam jak najmniej o tym myśleć aby nie spanikować i nie zrezygnować w ostatnim momencie. Madga czy odebrałaś już wynik ?????? Napisz koniecznie Pozdrawiam Was mamy po amnio i przez i wszystkie pozostałe Małgosia Odpowiedz Link
magdawe Re: amniopunkcja-za i przeciw 06.11.03, 15:26 Nie bój się Małgosiu. To jest najlepszy Zespół w Polsce i choć będziesz miała wrażenie, że odwalają masówę, to bądź pewna, że są to Fachowcy. Robią tych amnio około 100 w miesiącu. Zabieg trwa chwileczkę, Roszkowski blebla, jak zwykle, przekomarza się z pielegniarkami i z pacjentkami, studenci patrzą mu przez ramię, ale na 100% mają nad tym kontrolę. Ja jeszcze czekam, ale liczę na to, że jest tak jak Ksel pisze, że jak nie dzwonią to znaczy, że OK. Jutro po południu mam dzwonić do Instytutu. Napisze Wam, jak tylko będę wiedzieć. Trzymam kciuki Małgosiu! Odpowiedz Link
burza4 Re: amniopunkcja-za i przeciw 07.11.03, 13:01 malgog napisała: > Ksel - jaką decyzję podjęłaś, ale wygląda, że dałaś sobie spokój z amnio. - ja > idę w środę 12 listopada do dr. Roszkowskiego na amnipunkcję. Boję się > przeokropnie ale postanowiłam jak najmniej o tym myśleć aby nie spanikować i > nie zrezygnować w ostatnim momencie. > Małgosiu, jesli mogę - czy masz jakieś poważne wskazania do tego zabiegu? Może to jeszcze przemyśl? Czy "tylko" chcesz się upewnić? Bo wiem po sobie, że człowiek z tych wszyskich chorób genetycznych podświadomie koncentruje się na zespole Downa, a to można wykluczyć inaczej. Przekłamanie w tych badaniach i naszych odczuciach polega na tym, że wielu osobom się wydaje, że dają one gwarancję że dziecko jest zdrowe - a przynajmniej nie upośledzone. I dlatego ryzykują. Nic bardziej błędnego - ale ja uświadomiłam to sobie trochę za późno. Mi też nie był straszny ten 1% powikłań, bo mój tryb myślenia był następujący: żelazne zdrowie, nigdy żadnych problemów, więc ten 1% NIE MOŻE dotyczyć osób takich jak ja, tylko takich u których z ciążą coś się dzieje. A jednak MOŻE. Poza tym jeszcze jeden błąd myślowy - pani w przychodni mówiła o możliwości poronienia. Moje myślenie - poronienie? aha, zaczyna się plamić, krwawić, ale przecież na to są jakieś leki, najwyżej dadzą coś na podtrzymanie. A tu scenariusz był zupełnie inny. Poronienie - w efekcie oczywiście tak, tyle, że wywołane sztucznie po stwierdzeniu obumarcia - w wyniku zakażenia bakteryjnego wód płodowych. Przebiega to bezobjawowo i nie sposób nic z tym zrobić. Nie chciałam cię wystraszyć, przepraszam że o tym wspomniałam, ale niektóre z was robią te badania trochę na wyrost, więc chciałam zwrócić uwagę na taką ewentualność i taki rozwój wydarzeń. Nie piszę żeby w ogóle rezygnować, badania robiło wiele moich znajomych i nic się nie stało - ale u tych, którzy mają upośledzone dziecko, badania genetyczne wyszły prawodłowo. Po prostu przyczyna była inna - nie genetyczna. Zostawiam wam to pod rozwagę. Odpowiedz Link
ksel Re: amniopunkcja-do malgog 24.11.03, 09:55 Odezwij się co u Ciebie, mam nadzieję że wszystko OK Odpowiedz Link
magdawe Re: amniopunkcja-za i przeciw 08.11.03, 14:34 Dzieki burza......, a taka bylam juz radosna.....Wczorajszy dzień, och dziewczyny, jaka ulga!! Info z Instytutu - prosze sie nie martwić - WSZYSTKO JEST W PORZĄDKU!!! wybrażacie sobie?! Kamor spadl mi z serca i gruchnął o asfalt tak głośno, że całym Ursynowem zatrzęsło, a i na Mokotowie było słychać:))) Szczegóły będę znała pod koniec przyszłego tygodnia, ale tą podstawą informację już mam - Dzidziuś jest zdrowy!! :))) Choć burza zasiała ziarnko niepewności..... po cholerę to czytałam..... Odpowiedz Link
ksel Re: amniopunkcja-za i przeciw 10.11.03, 09:14 Cieszę się razem z Tobą i pozdrawiam. ja idę w przyszłym tygodniu i lekarz zadecyduje czy można kłuć. Dam znać. Odpowiedz Link
mutantowa Re: amniopunkcja-za i przeciw 10.11.03, 16:34 Czemu to tak długo trwa, już miesiąc minął a wyników ani widu ani słychu. Co prawda dzwoniłam i pani powiedziała że skoro nie dzwonią to niby jest ok wszystko, ale ja i tak strasznie się denerwuję. Pani tak po nazwisku nie sprawdzała raczej bo rozmowa trwała może pół minuty. Badanie miałam robione 8.10.2003. Naprawde zaczne listonosza prześladować:) Czy wy też tak długo czekacie, a może tylko ja? Magda Odpowiedz Link
leigh4 do mutantowa 11.11.03, 17:01 mutantowa napisała: > Czemu to tak długo trwa, już miesiąc minął a wyników ani widu ani słychu. Co > prawda dzwoniłam i pani powiedziała że skoro nie dzwonią to niby jest ok > wszystko, ale ja i tak strasznie się denerwuję. Pani tak po nazwisku nie > sprawdzała raczej bo rozmowa trwała może pół minuty. Badanie miałam robione > 8.10.2003. Naprawde zaczne listonosza prześladować:) Czy wy też tak długo > czekacie, a może tylko ja? Nie martw się magda, naprawdę tyle się czeka. Jeśli byłoby cos nie tak, to zadzwoniliby już po dwóch tygodniach. To, że tak długo nie masz wyniku, to znaczy że dobrze jest i tylko badają jaka jest płeć, bo to ponoć na końcu "wychodzi". Na pewno w tym tygodniu wyniki dostaniesz i wtedy dowiesz się, czy będziesz miała syneczka czy córeczkę. pozdrawiam > Magda Nie ma Odpowiedz Link
mutantowa Re: do mutantowa 12.11.03, 15:17 Dzięki za pociechę, straszne takie czekanie, a dni tak sie ciągną strasznie powoli. Nasz synuś ma wadę serca i od tego wyniku wiele zależy, w zasadzie jego życie. Czsami bywa że nie chca operować dzidzi kiedy ma jeszcze inne genetyczne wady, straszne ale prawdziwe. Dlatego tak się martwimy. Pozdrawiacze Magda Odpowiedz Link
burza4 Re: amniopunkcja-za i przeciw 10.11.03, 17:10 magdawe napisała: > Dzieki burza......, a taka bylam juz radosna.....Wczorajszy dzień, och > dziewczyny, jaka ulga!! Info z Instytutu - prosze sie nie martwić - WSZYSTKO > JEST W PORZĄDKU!!! wybrażacie sobie?! Kamor spadl mi z serca i gruchnął o > asfalt tak głośno, że całym Ursynowem zatrzęsło, a i na Mokotowie było > słychać:))) Szczegóły będę znała pod koniec przyszłego tygodnia, ale tą > podstawą informację już mam - Dzidziuś jest zdrowy!! :))) Jezu, strasznie cię przepraszam.... Naprawdę nie chciałam cię martwić!!! Chodziło mi bardziej o ksel, bo według mnie niepotrzebnie ryzykuje, skoro inne badania przesiewowe wyszły dobrze... To naprawdę nie jest tak, że powikłania zdarzają się innym. Jednocześnie ze mną w szpitalu wylądowała z tym samym inna dziewczyna, więc to nie jest znowu takie rzadkie zjawisko. Naprawde nie musisz się martwić - tamtem przypadek przytoczyłam tylko dlatego, żeby zwrócić uwagę wahającym się dziewczynom - żeby dokładnie słuchały tego co mówi lekarz i nie ryzykowały niepotrzebnie. Bo ksel według mnie ryzykuje bez wyraźnego powodu (ja zresztą zrobiłam dokładnie to samo, żachnęłam się jak lekarka mnie odwodziła od tego pomysłu). Ja niby słuchałam tych "za i przeciw", ale nie słyszałam - nie dotarło do mnie po prostu meritum sprawy. Wiedziałam po prostu lepiej. Chciałam mieć 100% pewność że dziecko jest zdrowe. I mam świadomość że było zdrowe, i wcale mi to nie pomaga. A tamtem przypadek był o tyle nieadekwatny do twojej sytuacji, że upośledzenie temtego dziecka było spowodowane przyjmowaniem bardzo silnych leków (nie było innego wyjścia bo zagrożone było życie matki) i lekarze ich uprzedzali, że takie mogą być konsekwencje. Aminopunkcja ich uspokoiła, bo dała prawidłowe wyniki. Jeszcze raz cię przepraszam, nie chciałam cię denerwować, sama widzisz, że nie ma to żadnego przełożenia na twoją historię - zdrowa jesteś i dzidziuś też. Niedługo cię potraktuje kopniaczkiem, albo da ci kuksańca... Odpowiedz Link
magdawe Re: amniopunkcja-za i przeciw 11.11.03, 15:23 Dzieki burza. Tym razem serio - dzieki:) Juz sie i tak nastawilam bardzo pozytywnie i wierze, ze jest wszystko OK. Faktycznie poza faktem, ze mam juz 35 lat nie ma zadnych innych uwarunkowan, ze mialoby byc cokolwiek zle. Tak wiec ciesze sie teraz ta ciaza juz calutenka soba i nic mi tej radosci nie zakloca. Wczoraj kupilam takie maciupenkie rekawiczki bawelniane, zeby sobie Dzidzius buzki nie podrapal, zanim Mu po urodzeniu profesjonalny manicure zrobie.....:))))) Ksel - daj znac, co ostatecznie postanowilas. Pozdrawiam Was serdecznie, M. Odpowiedz Link
burza4 Re: amniopunkcja-za i przeciw 13.11.03, 11:10 Cieszę się, że jesteś juz spokojna. I zazdroszczę ci strasznie tych zakupów. Ostatnio widziałam taki komplecik - body i maciupeńki bezrękawnik na 62 cm, taką pikowaną fufajeczkę różową, takie to było słodkie, mimo że zdaję sobie sprawę, że kompletnie niepraktyczne - myślałam, że padnę w tym sklepie... Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
magdawe Re: amniopunkcja-wyniki-koniec zmartwień 14.11.03, 18:34 No i powszystkim!:)) Dostałam już wynik do ręki i przeczytałam te najważniejsze słowa - brak wad chromosomowych!!! I coś tam jeszcze czego nie rozumiem, ale OK, no i jeszcze, że..... dziewczynka!:)) Cudowna wiadomość:)) To właśnie na to czekałam tyle tygodni. Życzę Wam wszystkim tak dobrych wiadomości z Instytutu Genetyki i pozdrawiam cieplutko. Ksel - jaka decyzja? M. Odpowiedz Link
ksel Re: amniopunkcja-wyniki-koniec zmartwień 17.11.03, 09:33 w środę mam termin (już drugi) i jeśli po USG lekarz powie, że ryzyko jest duże ze względu na moje przodujące łożysko to oczywiście, że się wycofam, zresztą dwa tygodnie temu lekarz mi powiedział, że sam nie podejmuje się kłucia, nawet gdybym się domagała. A jeśli powie, że można, to też nie wiem, mąż mi odradza,zresztą jakoś oboje czujemy że wszystko jest Ok. mam niezły bół głowy, już drugą noc nie śpię. Pozdrawiam Odpowiedz Link
ksel Re: amniopunkcja-zrobiłam 24.11.03, 09:54 dziewczyny to był horror, idąc tam myślałam sobie, że nic nie bedzie z tego badania przez to moje przodujące łożysko i problem robić czy nie sam się rozwiąże. Lekarz zaczął robić USG i mówi "o jak ładnie łożysko się podniosło, nie ma żadnych technicznych przeciwskazań, kłujemy Pani Marysiu". Więc ja zdrętwiałam, ale szybko się zerwałam i mówię, że muszę to jeszcze przemyśleć na zewnątrz i myślałam pół godziny, w tym czasie wchodziły inne dziewczyny. Aż w końcu wyszedł do mnie lekarz, ja byłam już na nie, ale jego słowa tak jakoś podziałały uspokajająco, że wyobraźcie sobie, że się zdecydowałam!!! Mój mąż to już w ogóle stracił głowę i powiedział "rób jak uważasz, tak czy tak wiesz, że jestem zawsze z Tobą". Zachwałam się jak wariatka i było mi głupio za moje niezdecydowanie, bo jestem osobą dość stanowczą i zdecydowaną, ale w sytuacji życiowej o najwyższej wadze właśnie tak się zachowywałam. To oczywiście nie koniec mojego horroru, bo odpoczywając 5 dni w domu nachodziły i nachodzą mnie dalej czarne myśli i nie chodzi o to, że się boję o wynik, ale o ewentualne powikłania po badaniu. jeśli coś złego by się stało to zadręczałabym się do końca życia. Staram się myśleć pozytywnie, ale nie przychodzi mi to łatwo. Odpowiedz Link
magdawe Re: amniopunkcja-zrobiłam 24.11.03, 10:57 Ale Ksel!!! Nie zadręczaj się już teraz. Powikłania po kłuciu to poronienie lub jakieś zakażenie, ale to byłoby już wiadomo!!! teraz, po 5 dniach, wszystko już jest dobrze, niebezpieczeństwo minęło!! To nie znaczy oczywiście, że możesz fikać koziołki i nosić siaty, uważaj na siebie, ale przede wszystkim myśl pozytywnie! Dobrze zrobiłaś. Teraz już nie ma odwrotu i nie patrz za siebie. Bardzo dobrze zrobiłaś, że wykorzystałaś szansę, jaką Ci dał los (bo jak inaczej nazwiesz to, że Twoje łożysko się podniosło?). Pomyśl, że taka rozterka, jaką przeżywałaś przez pół godziny na szpitalnym korytarzu, dręczyłaby Cię do końca ciąży.....A tak - masz to z głowy!`teraz czekaj tylko na DOBRY wynik. Głowa do góry, trzymam kciuki. Pozdrawiam cieplutko, Magda Odpowiedz Link
ksel Re: amniopunkcja-zrobiłam 24.11.03, 11:50 Dziękuję Ci Magdo za ciepłe słowa, trochę mnie uspokoiłaś. Pozdrawiam Cię i Twoje Dzidzi. Odpowiedz Link
pati_pati Re: amniopunkcja-zrobiłam 24.11.03, 12:30 Ksel, Czy mogę Cię spytać, jaki Ci wyszedł wynik testu PAPP-a (prawdopodobieństwo), że zdecydowałaś się na amniopukcję? Ja mam cały czas dylemat, czy decydować się czy nie. Będę wdzięczna za odpowiedź Pozdrawiam Pati Odpowiedz Link
ksel Re: amniopunkcja-do pati-pati 24.11.03, 15:14 Wynik miałam bardzo dobry, a mimo to zrobiłam - ryzyko 1:5300. opisywałam moje perypetie. Mimo, ze wcześniej zakładałam, że jak wyjdzie dobry PAPPA to amnio nie zrobię. szalę niezdecydowania w zasadzie przechylił lekarz wykonujący badanie (nie namawiał mnie), ale tak jakoś mnie uspokoił, że zrobiłam. tak jak pisałam najbardziej się bałam i boję powikłań, a nie wyniku. To jest bardzo trudna decyzja pewnie dla każdej i dla Ciebie też. Oczywiście sama zdecydujesz, a uważam, że skoro się wahamy to jest to najlepszy przykład na to jak bardzo nam zależy żeby z jednej strony nie przegapić wszystkiego, a z drugiej strony mamy na wzglęzie i ryzyko i dobro dziecka. Trzymaj się Odpowiedz Link