hatta 01.11.03, 20:14 Wszyscy tym straszą przy porodzie, ale właściwie na czym ten zabieg polega? I czy naprawde jest potrzebny? I czy naprawde jest taki okropny? DZiewczyny, uświadomcie mnie... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anatemka Re: Lewatywa? 02.11.03, 20:59 No więc kochana wkładają ci w pupę taką rurkę do której przymocowany jest wąż a do niego naczynie na wodę z mydłem. Ewentualnie może to być gotowa enemka (lewatywa), ale polega na tym samym. Wlatuje w ciebie ok. 1litra tej wody. Potem masz wstać, jak najdłużej wytrzymać i siąść na kibelku. Pięknie cię przeczyści:) Czy potrzebny? Chyba tylko po to zebyś nie oddała stolca podczas fazy parcia. Straszne nie jest, troche nieprzyjemne. Podobno można odmówić, masz to zagwarantowane w prawach pacjenta: żadnego zabiegu bez twojej zgody. Odpowiedz Link
ewa9625 Re: Lewatywa? 03.11.03, 11:35 Kiedys lewatywa była obowiązkowa, teraz nie.Można kupić w aptece i samemu zrobić w domu, albo zastosować czopki glicerynowe, tez działają podobnie tyle że dłużej czeka się na efekt.Jak rodziłam na Żelaznej (10 lat temu)to na izbie przyjęc dostałam tylko czopek.Teraz sama zaopatrzyłam się w potrzebne akcesoria i przygotuję się w domu.Oddanie stolca podczas porodu nie jest czymś szokującym dla personelu, ale do przyjemności nie należy, ponad to w kale jest mnóstwo bakterii np.paciorkowiec którymi może się zarazić dzidziuś, więc lepiej nie mieć "wpadki".Nie zawsze też potrzebne są środki typu lewatywa, bo organizm sam się oczyszcza przed porodem, co jest zasługą hormonów i wtedy kłopot jest z głowy.Pozdrawiam. Odpowiedz Link
lolyta Re: Lewatywa? 03.11.03, 21:49 Przy pierwszym porodzie mialam lewatywe, przy drugim nie - organizm sie faktycznie "sam ocZyscil". Ale pytalam lekarza o ten zabieg (drugi porod byl w USA i nie wiedzialam czy to robia standardowo czy nie) i powiedzial: Nie, nie robimy tego juz od kilku lat. Wiesz ile ja porodow w kiblu przyjmowalem???!!! I BAAARDZO STANOWCZO odradzil robienie tego "samemu" w domu!!!!!! Odpowiedz Link
plomyk Re: Lewatywa? 10.11.03, 00:09 Ja nei mialam lewatywy. Prawda jest, ze organizm sam sie oczyszcza. Nie wolno tez jej robic samemu w domu, bo to przyspiesza akcje porodowa i moze doprowadzic do prawdziwych sensacji. A jesli chodzi o sama lewatywe, jesli sie juz zdecydujesz to koniecznie w szpitalu. Kup sobei wczesniej w aptece enemke i zamiast worka z mydlem zastosuj wlasnie ten plyn. Jets przygotowany do tego celu. pozdrawaim i zycze lekkiego rozwiazania, Ania Odpowiedz Link
kasik8 Re: Lewatywa? 10.11.03, 20:07 ja rowniez polecam gotowa ENEME...i nie ma tam litra tylko mniej...a po zastosowaniu czyli wlasniu badz wycisnieciu calej zawartosci z butelki (zreszta masz opis w kartoniku) musisz polezec z podkurczonymi nogami nie a nie wstawac! bo wszystko szybko wyleci...a ma sie przedostac do jelit.. i tak po minuutce (ile wytrzymasz)...biegniesz do kibelka. Nie jest to takie straszne...a po za tym zdrowe hehe francuzi stosuja lewatywe co tydzien w kwestii oczyszczania organizmu;) Ja za pierwszym razem ja kupilam zabralam do szpitala i nikt mnie o nia nie prsil i nikt mi tego zabiegu nie zrobil i tez obeszlo sie bez wpadki...jakos ja tez zauwazylam brak tego po wszystkim hehehe z nerwow! A teraz kupie czy zrobie w domu...? hm taki mialam zamiar ale dziewczyny mnie nastraszyly...przed chwila jeszcze sie dowiem w szkole rodzenia co na to polozna powie... Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link
ariana1 Re: Lewatywa? 12.11.03, 14:33 Ja też nie miałam. Prawdopodobnie dlatego ,że juz by nie zdążyli mi zrobić, przyjechałam w II fazie porodu i urodziłam dwie godziny później. Ale organizm sam się nie oczyścił do końca. Mimo że dostałam biegunkę przy początkowych skurczach i wydawało mi się ,że już PO, to przy parciu coś tam jeszcze podobno wyszło , w relacji położnej. Odpowiedz Link
martaurb Re: Lewatywa? 13.11.03, 11:14 No to juz Ci wszystko dziewczyny wyjasnily, ja dodam tylk ood siebie, ze polozne czesto twierdza ze lepiej bez lewatywy, bo nawet jesli organizm sam sie nie dokonca oczysci i cos tam przy parciu wyjdzie, to lepiej jak wyjdzie w formie w miare stalej niz w formie plynnej (co po lewatywie sie zdarza bo tez czasmi cos zostaje w jelitach), bo stale duzo latwiej sprzatnac ;-) A rodzace najczesciej nawet nie zauwaza, ze cos tam jeszcze wyszlo i nawet jesli dowiaduja sie po fakcie, to jest im to juz kompletnie onbojetne, bo maja swoje Dzidziusie i one sa najwazniejsze ;-) Odpowiedz Link
szymanska Re: Lewatywa? 14.11.03, 14:08 Najczęściej negatywnie o lewatywie wypowiadają się osoby które nigdy jej nie miały. Ja miałam raz, przed operacją więc to zupełnie inne emocje niż poród ale nie wspominam tego zabiegu źle. Moj narzeczony wie że jak kiedyś dojdziemy do tak ważnego wydarzenia w życiu jakim są narodziny dziecka ma mi przypomnieć o lewatywie (gdybym zapomniała). Odpowiedz Link
leigh4 Re: Lewatywa? 14.11.03, 15:37 Cześć dziewczyny, jestem "świeżo" po szkole rodzenia i dowiedziałm się tam, że lewatywę wykonuję się tylko na żądanie pacjentki(mówię o szpitalu na Inflanckiej w Warszawie), ale pani położna polecała. Mówiła, że wiele dziewczyn, które lewatywy nie miały, z obawy przed "niespodzianką" nie prą jak należy - taka psychiczna blokada, więc żeby mieć psychiczny no i fizyczny (podobno mniej boli i łatweij się rodzi) komfort warto. Acha, i przestrzegała przed robieniem lewatywy w domu: to podobno naprawdę wywołuje poród i bardziej może zaszkodzić niż pomóc. Ja tez jestem jeszcze przed i trochę mam pietra, jak to będzie... Odpowiedz Link
bczerwin1 Re: Lewatywa? 14.11.03, 22:52 Przy pierwszym porodzie 8 lat temu robili obowiazkowo, teraz 1,7 miesiecy temu sama poprosilam. Czulam sie zdecydowanie bardziej komfortowo (tym bardziej, ze dzien przed moim porodem rodzila kolezanka z sali, rodzila z mezem, niestety przytrafilo jej sie i cale plecy musial myc jej maz, takze chyba bym nie chciala). Zreszta to nie jest nic strasznego, rzeczywiscie tylko malo przyjemne. Pozdrawiam Beata Odpowiedz Link