24.02.05, 10:13
Wczoraj w kawiarni zobaczyłem coś, co mnie osłabiło. Na ścianie wisiał plakat
reklamujący "paj wiśniowy" Była cena i zdjęcie placka z wiśniami. Placek i
owszem apetyczny - ale czemu paj?
Proszę o inne przykłady praktycznego użycia polskish w życiu codziennym.
Obserwuj wątek
    • ormond Re: Polskish 24.02.05, 12:06
      ralston napisał:

      > Wczoraj w kawiarni zobaczyłem coś, co mnie osłabiło. Na ścianie wisiał plakat
      > reklamujący "paj wiśniowy" Była cena i zdjęcie placka z wiśniami. Placek i
      > owszem apetyczny - ale czemu paj?
      > Proszę o inne przykłady praktycznego użycia polskish w życiu codziennym.

      Paj - chodzi oczywiscie o pie, czyli cos (jakis farsz) zapieczone w ciescie.
      Niezwykle popularne danie anglosaskie. Pamietacie scena uprawiania seksu przez
      malolata wlasnie z wisniowym pajem w filmie American Pie? - ciekawe jak ten
      tytul przetlumaczono na polski. Plackiem bym tego raczej nie nazwal.
      • ralston Re: Polskish 24.02.05, 12:13
        Tytuł nie był tłumaczony. Szło w kinach jako "American Pie". Jeśli nie placek,
        to ciasto (zresztą w niektórych częściach Polski na ciasto mówi się placek) -
        wszystko, tylko nie "paj"...
        • ormond Re: Polskish 24.02.05, 12:16
          ralston napisał:

          > Tytuł nie był tłumaczony. Szło w kinach jako "American Pie". Jeśli nie
          placek,
          > to ciasto (zresztą w niektórych częściach Polski na ciasto mówi się placek) -
          > wszystko, tylko nie "paj"...

          Zgadzam sie, tyle ze mam wrazenie iz polska kuchnia niczego takiego jak "pie"
          nie znala, obawiam sie wiec, ze nie ma na to polskiego slowa.
          • ralston Re: Polskish 24.02.05, 12:26
            No bez przesady. W końcu to tylko ciasto z farszem. A szarlotka nasza to nie
            jest apple pie?
            • ormond Re: Polskish 24.02.05, 12:30
              ralston napisał:

              > No bez przesady. W końcu to tylko ciasto z farszem. A szarlotka nasza to nie
              > jest apple pie?

              No niezupelnie. Klasyczne "pie" w tym przypadku z farszem miesnym, wyglada tak:

              www.dinkumaussies.com/FOOD%20&%20DRINK%2FMeat%20Pie.htm
              • ralston Re: Polskish 24.02.05, 12:40
                No to jak dla mnie mogłoby się to nazywać angielska zapiekanka z mięsem. A ten
                paj wiśniowy w knajpie na plakacie to był po prostu placek z nałożoną na
                wierzch warstwą owoców.
            • ormond Re: Polskish 24.02.05, 12:33
              ralston napisał:

              > No bez przesady. W końcu to tylko ciasto z farszem. A szarlotka nasza to nie
              > jest apple pie?

              ... a tak na marginesie, Jak w polskiej werskji Excel'a nazywaja sie "pie
              charts", bo przeciez ich nazwa pochodzi od ksztaltu "pies" - tych do jedzenia.
              • ralston Re: Polskish 24.02.05, 12:41
                Jest to po prostu wykres kołowy. Zresztą termin nie tylko w excelu używany.
                Zetknąłem się z nim jeszcze w czasach przedexcellowych ;)
    • ormond Re: Polskish -ing 24.02.05, 12:13
      Mnie bardzo draznia zywcem zapozyczne z angielskiego gerundia np:
      monitoring, casting, recykling itd

      • aand Re: Polskish -ing 24.02.05, 15:24
        Jeden informatyk radzi drugiemu:

        - Aby się zalogować na rucie, musisz wpisać w pasłord anderskora żeby failury
        nie wyskakakiwały...
        • aand Re: Polskish -ing 24.02.05, 15:27
          Tekst z strony internetowej:

          - Jestes gosciem, jesli chcesz sie zarejetrowac kliknij here.
          • aand Re: Polskish -ing 24.02.05, 15:31
            I jeszcze zasłyszane:

            - jestem na imprezie! pełen chillout i bounce! ...
            • habitus Re: Polskish -ing 24.02.05, 15:35
              Niedługo usłyszymy na ulicy sławny tekst z Chicago (szikagou):
              Looknij for window (łyndoł) jak się boysy za cornerem fajnują.
              • aand Re: Polskish -ing 24.02.05, 15:40
                habitus napisała:

                > Niedługo usłyszymy na ulicy sławny tekst z Chicago (szikagou):
                > Looknij for window (łyndoł) jak się boysy za cornerem fajnują.

                Ooo, trzeba by poprosić All2 - ona zna cała taką piosenkę :)
                • habitus Re: Polskish -ing 24.02.05, 15:43
                  Zaśpiewa?!!! Ja chcę, poproszę, poproszę!!!
                  • kotwicz69 Re: Polskish -ing 24.02.05, 15:58
                    Rodak gubi sie w NYC.
                    Dzwoni do znajomego o pomoc, a ten go pyta gdzie jest.
                    Onewaj pada odpowiedz ;).
                    Dziewczyna pyta kolezanke, gdzie kupila nowa bluzke, no jak to gdzie w
                    szopie ;).

                    kotwicz
                  • all2 Re: Polskish -ing 25.02.05, 00:25
                    Jak znajdę to wkleję. Nie bardzo wiem gdzie to mam :(
    • ogabignac Re: Polskish 24.02.05, 16:58
      Jestem z siebie dumny bo okazuje sie, ze mowie nowym obcym jezykiem.
      Jest to hiszpansko-angielski.
      Zasob slow w kazdym z osobna nie pozwalal mi na swobodna konwersacje, teraz -
      hulaj dusza;)
      Tu wielu miejscowych cos tam ze wzgledu na turystow duka po angielsku wiec jak
      uslysza takiego poliglote jak ja geby im sie szeroko w szczerbatym meksykanskim
      obliczu rozciagaja.
      Troche nie na temat bo o "mexish".
    • anahella Grozba informatyka 24.02.05, 20:56
      Jeden pan wkurzony na mlodszego kolege wrzasnal:
      "Bo jak ci dokopie w serwer, to wyskoczysz z kodów ASCII"
      Slyszalam to na wlasne oczy, widzialam na wlasne uszy:)

      Na co dzien uzywam słow: "printnąć" (chyba wiadomo), "kolektować" (przekopiowac
      dokument quarkowy wraz z podłączonymi do niego obrazkami), "flatować"
      (spłaszczyć warstwy obrazka w fotoszpie), "risajzować" (zmienić wielkość
      obrazka"
    • oka4 Re: Polskish 24.02.05, 23:23
      Zapowiedz na okladce bodajze "Bravo Girl", ze w srodku sa POSTERY!!!
      Zawsze myslalam, ze w polskim jest slowo "plakat"...
      • anahella Re: Polskish 24.02.05, 23:35
        Postery sa juz w Polsce od dawna. Bravo, Popcorn i inne gazety dla mlodziezy
        wydawane przez zagraniczne koncerny popularyzuja postery. Zreszta
        slowo "plakat" jest dzis wsrod dzieciakow niemodne, tak samo jak dzis nikt nie
        chodzi na "balangi" tylko na "impry"
        • all2 Re: Polskish 25.02.05, 00:33
          impra dobra jest bo nasza - lajcik :)
          • oka4 Re: Polskish 25.02.05, 00:56
            To znaczy, ze ja strasznie do tylu jestem.

            P.S. "Lajcik" zabilo mnie. Do tej pory znalam tylko "kul".(nie mylic z uczelnia
            w Lublinie)
            • habitus Re: Polskish 25.02.05, 11:57
              Oka, można być "coolowym kolo" (dobrym kolegą) ale można też być "oldskulowym
              lamerem". Zdaje się, ze to drugie jest przeciwieństwem pierwszego.

              • oka4 Re: Polskish 25.02.05, 16:57
                Ratunku! Ja naprawde do tylu jestem, wszystko wskazuje na to, ze stalam sie
                oldskulowym lamerem!!!
                • habitus Re: Polskish 25.02.05, 17:11
                  Rodzaj żeński od lamera to "lama". Nie pytaj dlaczego :))))))
                  Jesteś lamą oldskulową.
                  Teraz już się nawet "wapna na drut" nie rzuca. O rodzicach mówi się "moja
                  starsza", "mój starszy" i nie jestem pewna czy to też już nie jest oldskulowe
                  :)))))))))))
                  Która godzina jest w Bostonie?
                  • aand Re: Polskish 25.02.05, 17:39
                    habitus napisała:

                    > Która godzina jest w Bostonie?


                    Mnie się zdaje że zbliża się południe :)

                    www.thebostonchannel.com/entertainment/955119/detail.html#
                    • oka4 Re: Polskish 25.02.05, 21:56
                      Przepraszam, dopiero teraz zajrzalam. Zbliza sie 16:00. Jeszcze ze 2 godzinki i
                      spadam do domku.

                      P.S. Lama? Szkoda, ze nie moge zapytac dlaczego...:)))
    • awee Re: Polskish 25.02.05, 09:00
      Popularne podczas koncertów: "ewrybady klaszczą".
    • aand Re: Polskish 25.02.05, 18:30
      Łazap?!


      PS.

      Takie mocno zdziwione... ;)
      • habitus Re: Polskish 25.02.05, 18:32
        Trzeba rajtować ze zrozumieniem. Bo inaczej eror się wkrada.
    • blotniarka.stawowa Jeszcze o paju 26.02.05, 00:47
      W Krakowie kelner polecil nam na deser danie zwane "tarta jablkowa". Poprosilam
      o opis, bo nie znalam slowa "tarta" (a przypuszczalam, ze nie chodzi o tort),
      pan objasnil na tyle dokladnie, ze przetlumaczylam osobie towarzyszacej jako
      "apple pie". Istotnie, tarta okazala sie pajem, do tego pysznym.

      Istnieje rowniez "apple tart", prawie taki samiutki jak paj (ale tylko prawie).
      Ralstonie, czy tarta wisniowa lepiej brzmi niz paj wisniowy?
      Czy moze przekladaniec wisniowy, by nie bylo generycznie "placek"?

      • ormond Re: Jeszcze o paju 26.02.05, 05:19
        blotniarka.stawowa napisała:

        > W Krakowie kelner polecil nam na deser danie zwane "tarta jablkowa".
        Poprosilam
        > o opis, bo nie znalam slowa "tarta" (a przypuszczalam, ze nie chodzi o tort),
        > pan objasnil na tyle dokladnie, ze przetlumaczylam osobie towarzyszacej jako
        > "apple pie". Istotnie, tarta okazala sie pajem, do tego pysznym.
        >
        > Istnieje rowniez "apple tart", prawie taki samiutki jak paj (ale tylko
        prawie).
        > Ralstonie, czy tarta wisniowa lepiej brzmi niz paj wisniowy?
        > Czy moze przekladaniec wisniowy, by nie bylo generycznie "placek"?
        >
        Tart w pewnym sensie to rodzaj pie bo ciasto do ktorego wklada sie zawartosc np
        jablka, robi sie tak samo jak ciasto na pie. Chociaz istnieje wiele ich odmian
        i niektore np apple tart calkiem przypominaja nasze swojskie szarlotki.
      • anahella Re: Jeszcze o paju 09.03.05, 01:51
        paj pochodzi z jezyka angielskiego, a tarta z francuskiego. diabli wiedza czym
        sie w Polsce miedzy soba roznia.
    • blotniarka.stawowa Blady kap... 26.02.05, 00:48
      ... zaczardzowal mnie na hajweju i dostal mi tykieta!
    • ormond Re: Polskish - uwaga 26.02.05, 01:29
      Chcialbym zrobic pewne rozroznienie. Polskish, to w moim rozumieniu,
      wprowadzanie anglielskich slow i zwrotow, chociaz sa dostepne i ugruntowane w
      jezyku polskim odpowiedniki (np casting, chociaz mamy slowo obsada). To takze
      wprowadzanie angielskich slow z pogwalcenie logiki i tradycji jezyka polskiego
      (np anielska koncowka -ing, chociaz mamy wlasny imieslow rzeczownikowy).

      Nie mieszalbym do tego jezyka Polakow na emigracji, to jest "zupelnie inna para
      kaloszy". To sie rzadzi zupelnie innymi prawami i pojawia sie w zupelnie innym
      kontekscie niz Polskish na Wisla.
      Jako przyklad podam moje doswiadczenie rodzinne. Kiedy wyjezdzalismy z PRL, nie
      istnialo takie urzadzenie, ktore pozwala kontolowac telewizor na odleglosc.
      Kiedy kupilismy nasz pierwszy telewizor tutaj, zaistniala koniecznosc nazywania
      tego "czegos". Po angielsku jest to "remote control", wiec wiele polskich
      rodzin, spontanicznie, przyjelo nazwe "remotka". U mnie w domu to
      jest "przelaczlka" - i tak juz zostalo, chociaz pozniej sie dowiedzialem, ze w
      PL to "cos" to jest "pilot". Chce tu podkreslic, ze jezyk emigrancki jest
      tworzony w oderwaniu od spolecznosci, ktora posluguje sie nim, nie moze wiec
      byc przykledem tego o czym mowimy, czyli Polskish.
      • blotniarka.stawowa Re: Polskish - uwaga 26.02.05, 02:18
        Dzieki za rzeczowe wyjasnienie, szczegolnie w kwestii jezyka emigranckiego.
        Rozumiem wiec, ze za Polskish moze byc np. uwazany "Garnitury Shop" (slowo daje,
        ze widzialam w jesieni taki szyld).

        A czy "kompatybilny" to Polskish? I jaki bylby bardziej swojski odpowiednik?
        • ormond Re: Polskish - uwaga 26.02.05, 05:09
          blotniarka.stawowa napisała:

          > Dzieki za rzeczowe wyjasnienie, szczegolnie w kwestii jezyka emigranckiego.
          > Rozumiem wiec, ze za Polskish moze byc np. uwazany "Garnitury Shop" (slowo
          daje
          > ,
          > ze widzialam w jesieni taki szyld).
          >

          Emigrancki polski to tez jest fascynujacy temat. Ale w tym watku wolalbym
          rozmwiac o zasmiecaniu jezyka polskiego w kraju (wlasnie tak jak garnitury
          shop) bo to jednak ludzie, ktorzy romawiaja tym jezykiem nad Wisla, de facto,
          decyduja o tym co staje sie norma.
          • habitus Coolowy kolo 28.02.05, 23:10
            funnypictures.punt.nl/veelzijdig/funpics2004/20sep2004/image/cool.jpg
    • ormond Re: Polskish - yogging 08.03.05, 02:33
      W bialostockiej GW:

      miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35234,2583783.html?v=0&f=52
      "Nowe sklpey" - powiedzmy, ze to literowka, ale dalej:
      "Zarówno panie, jak i panowie ubiorą się tu i na elegancką kolację, jak i na
      poranny jogging".

      Co to jest yogging? Cwiczenia yogi rano? A jesli nie, to coz za problem z
      uzyciem slowa "bieganie"?
      • ralston Re: Polskish - yogging 08.03.05, 15:41
        To słowo weszło już do użycia ładnych parę latek temu...
        • ormond Re: Polskish - yogging 09.03.05, 00:14
          ralston napisał:

          > To słowo weszło już do użycia ładnych parę latek temu...

          Wiec co to jest yogging - cwiczenie yogi? Bo chyba nie bieganie, bo biegac to
          po angielsku "to jog", wiec byloby jogging.
          • ormond Re: Polskish - yogging 09.03.05, 00:22
            ormond napisał:

            > ralston napisał:
            >
            > > To słowo weszło już do użycia ładnych parę latek temu...
            >
            > Wiec co to jest yogging - cwiczenie yogi? Bo chyba nie bieganie, bo biegac to
            > po angielsku "to jog", wiec byloby jogging.

            Znalazlem w Slowniku Jezyka Polskiego, ale oczywiscie jogging, a nie "yogging"
            tak jak napisala niedouczona "dziennikarka".

            sjp.pwn.pl/haslo.php?id=21494
            joggingjogging [wym. dżoging] m III, D. -u, N. ~giem; lm M. -i
            «rytmiczny, niezbyt szybki bieg na świeżym powietrzu, uprawiany amatorsko w
            celu utrzymania dobrej kondycji fizycznej»
            ang.

            Nie wiem jak wy, moze to juz i po polsku, ale brzmi KOSZMARNIE. Jak to mozliwe,
            ze kiedys Polacy uprawiali "jpgging", nawet nie wiedzac, ze sie to tak nazywa ;)
            • ralston Re: Polskish - yogging 09.03.05, 09:24
              Oczywiście chodziło mi o jogging. Yogging to może coś z oglądaniem misia Yogi w
              TV?
      • anahella Re: Polskish - yogging 09.03.05, 01:54
        ormond napisał:


        > Co to jest yogging?

        Moze nalezaloby spytac misia Yogi?;)
        • ralston Re: Polskish - yogging 09.03.05, 09:25
          :))) Widzę, że mamy te same skojarzenia :)
    • anahella klabing i hołming:) 09.03.05, 01:57
      Clubbing to kiedys bylo wloczenie sie po dyskotekach, a homeing (kto wie jak to
      sie pisze?) to po prostu wyjscie na imprezke do kogos do domu.
      • ralston Re: klabing i hołming:) 09.03.05, 09:25
        A po naszemu - prywatka.
    • ormond Re: Polskish - tokszoł 14.03.05, 01:13
      Tokszoł...

      Czy to też już po polsku? Jesli tak, to wkrotce bede musial zapisac sie na
      kurs jezyka krju nadwislanskiego - Polskish.
    • ormond Re: Polskish - pressing 22.03.05, 05:52
      W bialostockiej GW:

      miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35239,2611844.html
      "Długimi momentami bełchatowianie nie radzili sobie z pressingiem naszych
      zawodników, którzy jeszcze przed przerwą na nowo uporządkowali swoją grę w
      środku boiska"

      Pomijajac dziwaczna skladnie czy ktos wie czym sie rozni "pressing" on
      normalnej "presji"? No i "pressing" - czy to juz po polsku?
      • ormond Re: Polskish - pressing 22.03.05, 05:57
        Przepraszam. jest w slowniku:

        pressing m III, D. -u, Ms. ~giem
        sport. «w niektórych grach zespołowych: agresywne krycie, pilnowanie
        przeciwników na całym boisku»
        ang.
        • ogabignac Re: Polskish - pressing 22.03.05, 06:49
          A za trenera Gorskiego bylo latwiej:
          ...po boisku chodzi plotka - Beckenbauer kryje Wlodka
          • ormond Re: Polskish - pressing 22.03.05, 07:02
            ogabignac napisał:

            > A za trenera Gorskiego bylo latwiej:
            > ...po boisku chodzi plotka - Beckenbauer kryje Wlodka

            No i Boniek skoczyl Nawalka.
            • aand Re: Polskish - pressing 22.03.05, 07:37
              A ja pamiętam jak Włodzimierz Lubański używał francuskiego odpowiednika
              pressingu - rekuperacja :P


              No chyba że coś mi się pomiszungowało ;)
              • habitus Re: Polskish - pressing 22.03.05, 08:14
                Rekuperacja to odzyskiwanie!
            • ralston Re: Polskish - pressing 22.03.05, 09:20
              ormond napisał:

              > ogabignac napisał:
              >
              > > A za trenera Gorskiego bylo latwiej:
              > > ...po boisku chodzi plotka - Beckenbauer kryje Wlodka
              >
              > No i Boniek skoczyl Nawalka.

              A Adam Musiał zejść z boiska. Za to trener puścił Bąka ;)
    • freewolf Re: Polskish 22.03.05, 10:29
      Przytoczę anegdotkę działającą w inną stronę.
      To usłyszałem od jednego z prowadzących pracownię specjalistyczną na PB na
      temat projektu końcowego na zaliczenie:
      "Międzymordzie chcę zobaczyć w połowie semestru."
      (Jakby ktoś nie wiedział – "międzymordzie" to inaczej "interface".)
    • ralston Re: Polskish 13.04.05, 14:04
      Ukazał się nawet słownik "polsko"-polski.
      Szczegóły tutaj:

      czytelnia.onet.pl/0,1080768,wiadomosci.html
      I się zastanawiam, czy to aby idzie w dobrym kierunku. Bo nagroda spełnia
      tutaj jakby rolę promocyjną. Tylko nie wiem, czy jest co promować...
    • ralston Re: Polskish 13.04.05, 17:26
      Reklama na Onecie:

      bawełniany tiszerek - cena XX złotych
      • dryla Re: Polskish 13.04.05, 23:39
        ci co grają w gierki to chodzą po lewelach i sejwują, a po necie krązyło
        zdjęcie z napisem: " w łikendy nieczynne"
        • saunne Re: Polskish 20.04.05, 14:44
          z ankiety na temat przemocy w szkole (gimnazjum):
          (nie wiedziałam, że można popełnić takie błędy)
          Nie pomogłem mó, bo sie bałem.
          Oni soł silniejśi o de mnie.
          Byłem światkiem bujki i potpalenia kibla (!!!).

    • ormond Młoda projektantka ubiera misskę 06.05.05, 02:29
      Tytul artykulu w bialostockiej GW. Bynajmniej nie chodzi tu o naczynie...
      • all2 Re: Młoda projektantka ubiera misskę 06.05.05, 08:56
        No co? Miska to miska, jak sama nazwa wskazuje...
    • ormond Re: Polskish 23.12.05, 13:30
      Z Kuriera Porannego: " Moje serce krwawi. Odchodzę – powiedział nam wczoraj
      Przemysław Kulig, defensor Jagiellonii Białystok".

      To juz nie ma OBRONCOW? I czemu defensor jesli po angielsku jes defender? Moze
      wracamy makaronizmow lacinskich?
    • ralston Re: Polskish 23.12.05, 14:54
      Z dedykacją dla Ormonda :)

      Christmas

      When snow pada na trotuar
      And the children happy are,
      When ślizgawka on the street,
      And we all a grzaniec need,
      Then you know, to wydarzenie:
      It is coming Boże Narodzenie.
      All parkingi są zajęte,
      People jeżdżą jak najęte,
      Tesco, Auchan, Hypernova,
      Gorączka nearly zawałowa
      Shopping choinkowe things
      And the Christmasrings.
      Merry Christmas, merry Christmas,
      Hear the music, enjoy ten czas,
      Wesołych świąt, wesołych świąt,
      Merry Christmas, pozdrawiam Was...
      Mother in the kitchen bakes
      Sernik, piernik i z polewą keks
      Daddy zaś w living pokoju
      Choinkę wielką ustroił
      He is hanging big balls szklane,
      Wherever he only z drabiny dostanie...
      Finally rodzinka liczna i cała
      W living room'ie się zebrała
      Now sings the happy family
      "Oh, what a wonderful christmas tree"
      And in the house każdy zajęty
      Bo choinkowe roz-packing prezenty.
      Merry Christmas, merry Christmas,
      Hear the music, enjoy ten czas,
      Wesołych świąt, wesołych świąt,
      Merry Christmas, pozdrawiam Was...
      Mama ukrytą finds pod choinkę
      Patelnię z teflonu i szminkę,
      Papa gets socks and red krawatkę,
      Children zabawki i shirts na dokładkę.
      President speaks potem on TV,
      Wszystko around in harmony,
      Póki się mother do kitchen nie udała:
      i gęsi świątecznej jak burns nie ujrzała.
      And so comes brave straż pożarna,
      Na wszystko ready i bardzo ofiarna
      And they bring very, very long węże
      I także drabiny jak mountains potężne.
      Otwarli zawory i woda aż chlupie,
      Christmas is tera na pewno w .....
      Merry Christmas, merry Christmas,
      Hear the music, enjoy ten czas,
      Wesołych świąt, wesołych świąt,
      Merry Christmas, pozdrawiam Was...
      "Heppi Kristmes end a werri heppi niu Jeer"
      • ormond Re: Polskish 24.12.05, 02:00

        > Merry Christmas, merry Christmas,
        > Hear the music, enjoy ten czas,
        > Wesołych świąt, wesołych świąt,
        > Merry Christmas, pozdrawiam Was...
        > "Heppi Kristmes end a werri heppi niu Jeer"

        :))
    • ormond Re: Polskish - nie miec poweru 03.10.06, 13:43
      Szymon Hołownia, publicysta "Rzeczpospolitej w wywiadzie w Kurierze Porannym:
      [...]
      "Niestety nikt kompletnie nie ma pomysłu na Białystok. To miasto nie ma poweru,
      takiego jak inne miasta."
      • ralston Re: Polskish - nie miec poweru 03.10.06, 13:56
        Aj hew e pała!
        • ormond Re: Polskish - nie miec poweru 03.10.06, 14:19
          ralston napisał:

          > Aj hew e pała!

          To ci dopiero, to w polskish pala i power wymawia sie tak samo?
          • ralston Re: Polskish - nie miec poweru 03.10.06, 14:29
            Nie, no tak bardziej po murzyńsku zapodałem z tą wymową...
            • ormond Re: Polskish - nie miec poweru 03.10.06, 14:33
              ralston napisał:

              > Nie, no tak bardziej po murzyńsku zapodałem z tą wymową...

              No ale ja to sie "Nie ma poweru" wymawia w polskish - z angielsk czy z polska
              "poveru"?
              • ralston Re: Polskish - nie miec poweru 03.10.06, 14:40
                W polskisz mówi się: nie mieć pałeru.
                • ormond Re: Polskish - nie miec poweru 03.10.06, 14:43
                  ralston napisał:

                  > W polskisz mówi się: nie mieć pałeru.

                  Oczywiscie domyslam sie, ze przedniojezykowa wymow "l/" zanikla juz calkowicie w
                  i w praktyce wymowa "u" i "l/" zrownaly sie?
                  • ralston Re: Polskish - nie miec poweru 03.10.06, 14:44
                    Przedniojęzykowe ł można już chyba usłyszeć tylko w Wiadomościach - z ust
                    korespondentów z Wilna...
                    • ormond Re: Polskish - nie miec poweru 03.10.06, 14:48
                      ralston napisał:

                      > Przedniojęzykowe ł można już chyba usłyszeć tylko w Wiadomościach - z ust
                      > korespondentów z Wilna...

                      Pamietam jeszcze na poczatku lat 80', ze niektorzy moi uczniowie w podstawowce
                      pisli, ze spia na "uszku"; nie zadroszcze obecnym polonistom trudu nauczania
                      ortografi jezyka polskiego w kraju w ktorym jezykiem ludnosci jest polskish.
                      • ralston Re: Polskish - nie miec poweru 03.10.06, 14:51
                        Co z polską ortografią, to najlepiej chyba widać w internecie...

                        A i jeszcze w pokojach nauczycielskich - są wywieszane listy uczniów ze
                        stwierdzoną dysleksją, dysgrafią i czym tam jeszcze. Z roku na rok lista coraz
                        dłuższa. Co ciekawe - takie osoby próbują się później dostać na studia
                        polonistyczne. Ciekawe jak będą uczyć?
                        • annabl Re: Polskish - nie miec poweru 03.10.06, 15:18
                          nie ma pałera się czyta*
                          no i skąd ten sceptycyzm i opór przed nowymi wyrazami?
                          jak jest autostop to nikt nie robi afery żeby to był samochodozatrzymywanek
                          tak samo jest i deadline, i jest pressing, i jest deal. jest też szacher
                          macher, wichajster, a niektorzy się rugają.

                          * - wg obserwacji własnych.
                          • ralston Re: Polskish - nie miec poweru 03.10.06, 16:17
                            Wiem, że ubolewam nad nieuniknionym - ale to mi się nie podoba. Co innego,
                            jeśli wchodzi nowy termin, nie mający polskiego odpowiednika a co innego jak
                            bezmyślnie wstawiane są angielskie słowa, wtedy kiedy istnieją od dawna polskie
                            odpowiedniki.
    • ralston Re: Polskish 15.11.06, 11:55
      UCHWAŁA ORTOGRAFICZNA NR 7 RADY JĘZYKA POLSKIEGO
      W SPRAWIE ZAPISU NAZWY LISTU ELEKTRONICZNEGO
      (PRZYJĘTA NA XII POSIEDZENIU PLENARNYM DN. 21 MAJA 2002 R.)
      Poprawna forma nazwy listu elektronicznego to e-mail, potocznie: mejl.

      • bogo2 Re: Polskish 15.11.06, 12:17
        czyli "listel" sie przyjal... ?
        szkoda, to bylo ladne slowo...
        moze jest tak, ze gorsze slowa, jak gorszy pieniadz...vide kopernik...

        ralston napisał:

        > UCHWAŁA ORTOGRAFICZNA NR 7 RADY JĘZYKA POLSKIEGO
        > W SPRAWIE ZAPISU NAZWY LISTU ELEKTRONICZNEGO
        > (PRZYJĘTA NA XII POSIEDZENIU PLENARNYM DN. 21 MAJA 2002 R.)
        > Poprawna forma nazwy listu elektronicznego to e-mail, potocznie: mejl.
        >
        • bogo2 Re: Polskish 15.11.06, 12:20
          poprawiam...
          czyli "listel" sie nie przyjal...?

          bogo2 napisał:

          > czyli "listel" sie przyjal... ?
          > szkoda, to bylo ladne slowo...
          > moze jest tak, ze gorsze slowa, jak gorszy pieniadz...vide kopernik...
          >
          > ralston napisał:
          >
          > > UCHWAŁA ORTOGRAFICZNA NR 7 RADY JĘZYKA POLSKIEGO
          > > W SPRAWIE ZAPISU NAZWY LISTU ELEKTRONICZNEGO
          > > (PRZYJĘTA NA XII POSIEDZENIU PLENARNYM DN. 21 MAJA 2002 R.)
          > > Poprawna forma nazwy listu elektronicznego to e-mail, potocznie: mejl.
          > >
          • ralston Re: Polskish 15.11.06, 12:45
            Listel? Pierwszy raz słyszę...
            Ale rzeczywiście brzmi nieźle.
            • bogo2 Re: Polskish 15.11.06, 12:59
              nie tylko,ze niezle brzmi ...
              ale daje sie odmieniac przez przypadki...

              ralston napisał:

              > Listel? Pierwszy raz słyszę...
              > Ale rzeczywiście brzmi nieźle.
              • ralston Re: Polskish 15.11.06, 14:41
                Mejla też można deklinować.
    • ralston Re: Polskish 14.11.07, 17:14
      Nasi informatycy biegle władają 'polskish'. Co rusz to dałnują
      serwer, killują jakieś procesy albo też coś krosują. Nawet nie wiem
      co...
      • ormond Re: Polskish 17.11.07, 11:11
        ralston napisał:

        > Nasi informatycy biegle władają 'polskish'. Co rusz to dałnują
        > serwer, killują jakieś procesy albo też coś krosują. Nawet nie wiem
        > co...

        Nie moge sie nadziwic, ze w obecnej polszczyznie w = ł Zaczalem juz to zauwazac
        gdy nauczalem w podstawowce na poczatku lat 80' i uczen, gamon napisal mi wóżko
        = łóżko, wtedy nie spotykalo sie tego zbyt czesto, a teraz zdaje sie to juz norma.
        • ralston Re: Polskish 19.11.07, 09:52
          Nie wiem, czy to norma. Napisałem fonetycznie. Serwera nie dałnują
          pisemnie, tylko jakoś tak ręcznie... ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka