Dodaj do ulubionych

Martwię się

29.09.05, 21:44
Martwi mnie sukces wyborczy Kaczyńskich. Mam przeczucie, że to są ludzie
chorobliwie ambitni, żądni władzy i łasi na pochlebstwa. Wydaje mi się, że
zamiast szumnych zapowiedzi na temat uczciwości rządzenia zostanie wkrótce
tylko jęk zawodu... Rządy Prezydenta Warszawy dają mocną podstawę do takich
przypuszczeń. Martwię się - bo za 4 lata wrócą komuniści. Czy musimy zawsze
wybierać karierowiczów? Kiedy nauczymy się, że obiecywanie czegokolwiek za
darmo jest zwykłym oszustwem? Skąd tylu naiwnych w Polsce?
Obserwuj wątek
    • ralston Re: Martwię się 30.09.05, 08:43
      Niech żywi nie tracą nadziei. Teatrzyk potrwa jeszcze conajmniej do wyborów
      prezydenckich. Podziękować trzeba prezydentowi wszystkich Polaków o mało co
      magistrowi, za to że nie zgodził się na wybory w tym samym terminie. Łatwo
      wydaje się nie swoje pieniądze.
      Teraz mamy spektakl przedłużony o dwa tygodnie. Ja ciągle wierzę, że będą w
      stanie razem z PO stworzyć coś sensownego. Jeśli zawiodą wspólnie to chyba już
      do końca życia będę głosował na Korwina....
    • sto_bajek Re: Martwię się (troche dlugie) 30.09.05, 08:55
      Habitus,
      Ruch polityczny, ktory da sie opisac jako wywodzacy sie z tandemu
      Mazowiecki-Balcerowicz, pokazal jasno czym konczy sie dla partii politycznej
      niechec do pustych obietnic i mowienie wyborcom ze nie ma cudow. W te buty dlugo
      nie bedzie chcial nikt wejsc, bo celem partii, jako organizmu jest przetrwanie w
      ekosystemi wladzy, a nie jego przeksztalcenie z nastepujacym po tym wlasnym zgonem.
      Kiedy sie nauczymy? Mysle ze za jakies 10 lat. I nauczymy sie od strony portfela.
      Nikt lepiej nie pilnuje wladzy jak ludzie, ktorzy moga finansowo stracic na jej
      ekcesach i ideologiczynm podejsciu do rzeczywistosci. Przykladowo mowiac: pani
      Grazyna, ktora zaciagnela kredyt hipoteczny kiedy inflacja spadla ponizej 4%, a
      ktorej firma zdecydowala sie zaciagnac kredyt na inwestycje, jest o wiele
      bardziej zalezna od subtelnosci polityki gospodarczej, niz pan Gienio,
      bezrobotny od lat dwunastu, z debetem 400 zlotych na koncie i dlugiem w
      zakladzie energetycznym. Ten drugi na wyborze Leppera nie moze stracic, a w
      kazdym razie tak mu sie wydaje.
      Czyli: im bedzie lepiej tym lepiej:-)

      Jak idzie o rzady PiSu. Mam nadzieje ze te harce, ktore obserwujemy od
      przedwczoraj, sa elementem taktyki negocjacyjnej i maja na celu oglupienie PO
      (co specjalnie trudne nie jest, ale to juz moja prywatna opinia). Dodatkowo,
      nieszczesne rozdzielenie wyborow do parlamentu od prezydenckich wytworzylo
      "proznie interesow". Lech K. nie moze sie zachowywac tak jakby byl pewien ze do
      wyborow przystepuje pro forma. Z oczywistych wzgledow.

      Jak idzie to co bedzie kiedy dym opadnie, bedziemy miec przeydneta i premiera
      bez zanjomsoci jezykow obccych (poza kaszubskim). Wydaje mi sie ze cos czego
      dobrym modelem sa rzady Lecha Kaczynskiego w Warszawie (przynajmniej tak jak ja
      je widze spoza W-wy):

      -nic strasznego sie nie stalo: nowe galerie handlowe rosna, nowe osiedla (za
      plotami i z prywatnymi drogami) powstaja, pierwsze osiedla typu getta-fawele dla
      biednych tez, agencje towarzyskie kwitna jak kwitly, jednym slowem zadnej
      interwencji w procesy wolnorynkowe i ich wolnosc nie ma. A korki uliczne rosna.
      -prawdopodobnie sasukcesy organicznego zarzadzania: cos tam sie buduje,
      przestepczosc dramatycznie nie wzrosla, eksplozji afer korupcyjnych nie ma -
      wszystko w normie. Mogloby byc przeciez gorzej.
      -aktywnosc wladz miasta idzie w kierunku finansowo niewymagajacych przedsiewziec
      o charakterze symbolicznym i w sferze wartosci: pomniki, muzea Powstania,
      sprzeciw wobec parady homoseksualistow, wymachiwanie Niemcom kosztami Drugiej
      Wojy Swiatowej przed nosem.
      -Platformowego koalicjanta ruguje sie powolutku z wszelkiego wpylwu na rzadzenie
      miastem.

      Tak mi sie to zdaje bedzie wygldac w skali kraju. Przeciez prawdziwe problemy do
      rozwiazania sa gigantyczne. Gdyby tylko skupili sie na wymuszeniu efektywnosci
      wymiaru sprawiedliwosci (od policjanta po sedziego) i jakims sensownym systemie
      opieki zdrowotnej to maja co robic. Ale to wymaga zaglebienia sie w zmudna,
      techniczna materie, spojrzenia prawdzie w oczy i ogolnego przyznania ze cudow
      nie ma. Wiec raczej wyobrazam sobie duzo huku, ruchu, symboli i ogolnego
      pokrzykiwania. Oraz uniowolnosciowania sie PO:-)) I oby do nastepnych wyborow.
      • habitus Re: Martwię się (troche dlugie) 01.10.05, 01:00
        Nepotyz, który obecnie panuje w urzędzie nie pozostawia mi ani odrobiny nadziei.
        Uwierzę jak zaczną zatrudniać ludzi z konkursów. Na razie panoszą się
        Krewni-i-Znajomi-Królika. Aroganccy i niekompetentni.
    • kropka.nad.zet zawsze tak będzie 30.09.05, 10:00
      bo ludzie w Polsce, wychowani na cudach przeróżnych, wierżą, że następnego dnia
      po wyborach spełnią się ich wszelkie oczekiwania, związane z obietnicami
      wyborczymi
      a doprowadzenie gospodarki do jako-takiego stanu musi potrwać
      tymczasem prawie każda nowa ekipa - zamiast brać się do konkretnej roboty -
      zaczyna prześwietlenia, rozliczenia, pretensje, pielgrzymki, procesje i g... z
      tego wychodzi, a nie cud
    • kamilar Re: Martwię się 30.09.05, 22:35
      Zatęsknimy za rządem Belki, moim zdaniem to był najlepszy rząd ostatnich lat:)
      • ralston Re: Martwię się 30.09.05, 22:42
        Dlatego że nic nie zrobił?
        • kamilar Re: Martwię się 30.09.05, 23:24
          Dlatego, że nic nie zepsuł, a to jak na Polskie warunki jest osiągnięciem na
          miarę Orła Białego i jeszcze VM
    • anahella Re: Martwię się 01.10.05, 01:44
      Habi, nie martw sie: polityka jest brudna, nie brudz sobie slicznej glowki
      takimi myslami.
      • habitus Re: Martwię się 01.10.05, 18:58
        Muszę, młodzież patrzy. I się brzydzi...
    • kamilar Re: Martwię się 02.10.05, 23:59
      E tam bedzie pieknie, ja właśnie rozpocząłem ubieganie się o azyl polityczny w
      RPA, będę podnosił liczbę białej populacji w tym pięknym afrykanerskim kraju:)
      • kamilar Re: Martwię się 03.10.05, 00:00
        A zapomniałem dopisac, prawdziwie demokratycznym, mądrym i rozsądnym kraju,
        który obecnie jawi mi się jako super alternatywa dla Polski
    • aand Re: Martwię się 03.10.05, 22:17
      Kaczyński nie wygra. Widziałem w telewizji jego żonę.
      • ralston Re: Martwię się 03.10.05, 22:56
        No tak. Przeciwko takim argumentom nie ma mocnych :)))
        • kamilar Re: Martwię się 03.10.05, 22:59
          Teraz Kaczyński jakie plakaty sobie walnął, chce budować swój obraz
          intelektualisty i człowieka pracy:)
    • kamilar Re: Martwię się 03.10.05, 22:59

      CZy na księżycu jest ropa naftowa i gaz ziemny, pytam bo może dzięki kaczorom
      ograniczymy import z Rosji
    • ralston Re: Martwię się 03.10.06, 14:17
      Gospodarka idzie siłą rozpędu i zastrzykami unijnych funduszy a my tracimy czas
      i marnujemy szanse na reformowanie finansów państwa w tak sprzyjającym
      okresie...
      • anka1 Re: Martwię się 03.10.06, 15:19
        dawno mowie ze tu tylko Korwin-Mikke moze pomoc. jeszcze troche i wszyscy na
        niego beda glosowac.
      • piotr_c Re: Martwię się 05.10.06, 16:13
        Zgrabna rocznica wątku wyszła, szkoda tylko że wszystkie co czarniejsze
        scenariusze się sprawdziły :((
        • kotwicz69 Re: Martwię się 05.10.06, 17:12
          to moze cos bardziej optymistycznego.....:
          wirtualnemedia.pl/blog/index.php?/authors/5-Boguslaw-Chrabota/archives/407-Kurewstwo-medialne.-Casus-Subotic.html#extended

          Mackowi Gawlikowskiemu szacunek...;)!
          • habitus Re: Martwię się 06.10.06, 13:03
            Gawlikowski grubo minął sę z prawdą. Więc za co szacunek?
            • kotwicz69 Re: Martwię się 06.10.06, 18:08
              w ktorym miejscu......?
    • bogo2 Re: Martwię się 06.10.06, 13:13
      habitus = kassandra ?

      o nierzadne krolestwo i zginienia bliskie...

      habitus napisał:

      > Martwi mnie sukces wyborczy Kaczyńskich.(..)Wydaje mi się, że
      > zamiast szumnych zapowiedzi na temat uczciwości rządzenia zostanie wkrótce
      > tylko jęk zawodu...
      • kotwicz69 Re: Martwię się 06.10.06, 18:11
        Nic się nie kończy prostym tak lub nie
        I nie na darmo giną wojownicy
        Dlatego mówię To początek końca
        A lud pijany wspina się na mury
        Bo pustką zieją szańce barbarzyńców

        Strzeżcie się tryumfu jest pułapką losu
        I nic nie znaczą wrogów naszych hołdy
        Jeden jest ogień którym płoną stosy
        Miecz o dwóch ostrzach trzyma tępy żołdak

        Ja wam nie bronię radości
        Bo losu nie zmienią wam wróżby
        Ale pomyślcie o własnej słabości
        Zamiast o tryumfie nad ludźmi

        O straszne święto co poprzedza zgon
        Szczęśliwe miasto pod rządami Priama
        Rynki świątynie freski poematy
        Zbezcześci zabłocony but Achaja
        Ślepota dzieci twych otwiera bramy

        Już mrówcza fala toczy się po polu
        Gdzie niewzruszenie tkwi Czerwony Koń
        Ach jakbym chciała być jak oni być jak oni
        Ach jak mi ciąży to co czuję to co wiem

        Bawcie się pijcie dzieci
        Jak się bawić i pić potraficie
        Są ludy co dojrzały do śmierci
        Z rąk ludów niedojrzałych do życia...
        • bogo2 Re: Martwię się 07.10.06, 17:16
          dzieki kotowicz za jacka...

          w "odprawie poslow greckich", to brzmi tak...

          "O nierządne królestwo i zginienia bliskie
          Gdzie ani prawa ważą, ani sprawiedliwość
          Ma miejsca, ale wszystko złotem kupić trzeba! "








          kotwicz69 napisał:

          > Nic się nie kończy prostym tak lub nie
          > I nie na darmo giną wojownicy
          > Dlatego mówię To początek końca
          > A lud pijany wspina się na mury
          > Bo pustką zieją szańce barbarzyńców
          >
          > Strzeżcie się tryumfu jest pułapką losu
          > I nic nie znaczą wrogów naszych hołdy
          > Jeden jest ogień którym płoną stosy
          > Miecz o dwóch ostrzach trzyma tępy żołdak
          >
          > Ja wam nie bronię radości
          > Bo losu nie zmienią wam wróżby
          > Ale pomyślcie o własnej słabości
          > Zamiast o tryumfie nad ludźmi
          >
          > O straszne święto co poprzedza zgon
          > Szczęśliwe miasto pod rządami Priama
          > Rynki świątynie freski poematy
          > Zbezcześci zabłocony but Achaja
          > Ślepota dzieci twych otwiera bramy
          >
          > Już mrówcza fala toczy się po polu
          > Gdzie niewzruszenie tkwi Czerwony Koń
          > Ach jakbym chciała być jak oni być jak oni
          > Ach jak mi ciąży to co czuję to co wiem
          >
          > Bawcie się pijcie dzieci
          > Jak się bawić i pić potraficie
          > Są ludy co dojrzały do śmierci
          > Z rąk ludów niedojrzałych do życia...
          >
          • habitus Re: Martwię się 07.10.06, 19:11
            Jak znam Kaczmarskiego to włosy by sobie rwał widząc relacje z wiecu PiS.
            Brakowało tylko skandowania "Wiesław.." pardon "Jarosław", "Jarosław"...
            Ale były transparenty z Jarosławem. Ci ludzie wstydu nie mają. A te babcie
            przedtem popierały towarzysza Wiesława, a teraz popierają towarzysza Jarosława.
            Mam poważne obawy, że szczucie Polaków o (mówiac oględnie) nieco mniejszym IQ na
            inteligencję i "kułaków" skończy się jakimś linczem gdzieś na prowincji. Zabiją
            bogatego bo "skądś wziął pieniądze". Moralna odpowiedzialność - zna ktoś takie
            określenie? Pytam zwolenników PiSu, ludzi kochających karać, rozliczać,
            odbierać, dzielić i RZĄDZIĆ mimo wyraźnego braku predyspozycji. Wyjeżdżam stąd,
            moje dzieci to wykształciuchy, boję się o nie. Jak udowodnią, że nie są w szarej
            sieci?
            • bogo2 Re: Martwię się 08.10.06, 14:01
              ja mysle, ze zaczal by spiewac "celine"...
              albo zupelnie sekso-niecenzuralna piosenke...

              to co sie stalo na wiecu PiS ...
              to tylko medialne zaklinanie rzeczywistosci...

              habitus napisał:

              > Jak znam Kaczmarskiego to włosy by sobie rwał widząc relacje z wiecu PiS.
              >
              • annabl pytanie 08.10.06, 15:11
                co to znaczy byc wyksztalciuchem, (i o co chodzi?)
                • bogo2 Re: pytanie 08.10.06, 16:12
                  to slowo wymyslone przez specjalistow politycznego spinu..
                  ma na celu ponizenie, zlekcewazenie, ubezwlasnowolnienie, krytcznego
                  argumentu.... wobec panujacej politycznej ortodoksji....
                  to wspolczesny " kosmopolita" z repertuaru wieslawa gomulki...

                  annabl napisała:

                  > co to znaczy byc wyksztalciuchem, (i o co chodzi?)
                  • aand Re: pytanie 08.10.06, 20:19
                    bogo2 napisał:

                    > to wspolczesny " kosmopolita" z repertuaru wieslawa gomulki...

                    Z repertuaru towarzysza Wiesława to jest na przykład "człowiek tkwiący w
                    zgniliźnie rynsztoka, człowiek o moralności alfonsa".

                    • annabl Re: pytanie 08.10.06, 20:54
                      kiedys ( two years ago ) poszlam na ostry dyzur do szpitala bielanskiego bo
                      przestala mi dzialac noga. i siedzialam na takiej szpitalnej sali w niedziele o
                      8 rano. w zimie.
                      i po dwoch godzinach czekania zrobil sie szum bo w przedsionku pojawil sie (
                      ktorys ) kaczynski ze swoja mama. i wszyscy w obsludze szpitala zwawo ruszyli
                      na pomoc, aby drzwi otwierac, pytac czy cos podac i mowic: juz juz. a nadasany
                      ( ktorys ) kaczynski w czarnym plaszczu poszedl ze swoja calkiem zwawa mama do
                      srodka, a wszyscy mowili: patrzcie, patrzcie.
                      czy te wyksztalciuchy to wlasnie owi lekarze chirurdzy, anestozjolodzy,
                      pielegniarki i cala masa pracownikow szpitala bielanskiego i jeszcze innych
                      szpitali ?
                      nie jestem w temacie.. ale czy to o to chodzi?

                      ..czekalam tam do 14
                      • habitus Re: pytanie 08.10.06, 21:56
                        To jest teraz obowiazująca nazwa inteligencji pracującej. Ukochany jest jedynie
                        "ciemny lud, który wszystko kupi". Swoją drogą jak czytałam całą wypowiedź
                        ministra Dorna to określenie "wykształciuch" jak nic pasuje do jedynej uczciwej
                        rodziny w Polsce, rodziny, która zasługuje na najwyższe stanowiska w tym
                        nieszczęsnym kraju, dla uł
                      • habitus Się wysłało za wcześnie.... 08.10.06, 21:59
                        To jest teraz obowiazująca nazwa inteligencji pracującej. Ukochany jest jedynie
                        "ciemny lud, który wszystko kupi". Swoją drogą jak czytałam całą wypowiedź
                        ministra Dorna to określenie "wykształciuch" jak nic pasuje do braci. A dla
                        ułatwienia dodam, że nie chodzi o rodzinę Castro.
            • kotwicz69 Re: Martwię się 09.10.06, 18:34
              Droga Habi;
              Jak mi powiesz, ze marsz PO byl w przeciwienstwie do manifestacji PiSu
              wspanialy.....to jeszcze i uwierze.........
              Ciekawe, ile "uczestnikow" pochodu musialo podpisac odpowiednie listy.......
              • ralston Re: Martwię się 09.10.06, 18:43
                Jakie znowu listy podpisywane przy pochodzie???
                • habitus Re: Martwię się 09.10.06, 19:04
                  No właśnie nie wiem. Moja córka była na manifestacji PO razem z innymi
                  studentami. Nic nikt nie podpisywał. Niepotrzebnie coś insynuujesz.
                  • kotwicz69 Re: Martwię się 09.10.06, 19:56
                    Kochani;
                    nie insynuuje, a jedynie powtarzam to o czym wspominal kamilar.....:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=49905495&a=49916351
                    • habitus Re: Martwię się 09.10.06, 19:57
                      Nie powtarzaj plotek. Nie było tak.
                      • kotwicz69 Re: Martwię się 09.10.06, 20:02
                        znasz kogos w MD.....?
                        PO i tak ma rece pelne problemow, a to co mowil Tusk, rownie dobrze moglo byc
                        wypowiedziane przez J.Kaczynskiego........
                        • habitus Re: Martwię się 09.10.06, 20:24
                          Myśl kategoriami łączenia a nie podziałów. My tu mieszkamy, dla cieie to tylko
                          igrzyska, w których na I miejscu chciałbyś widzieć "swoich". PiS głośno mówi o
                          swoim solidaryzmiee apo cichu uprawia politykę liberalną. Poszukaj samodzielnie
                          w prasie biznesowej informacji na ten temat. Nie fascynuj się tymi spektaklami
                          dla "ciemnego ludu". To jest nasze i naszych dzieci ŻYCIE. Politycy są od tego,
                          żeby zwiększać poczucie zadowolenia, bezpiecz3eństwa i dumy. Na razie
                          dowiedzieliśmy się, że 10% stanowią "prawdziwi Polacy" a reszta to łże-elity,
                          wykształciuchy i ZOMO. Sorry, czy ja jestem ZOMO, a może moje dzieci: moja córka
                          studentka filologii klasycznej, a może mój syn student inżynierii biologicznej,
                          a może moją córka gimnazjalistka? W PRLu urodzili się wszyscy wyborcy - ci PiSu
                          również. Dlaczego jedni są cacy a inni be. Kaczyńscy też wykształcili się w
                          uczelniach prosowieckich. I to w dopdatku prawo studiowali!!! Wiesz co to
                          znaczy? Babcie radiomaryjne, przy całym szacunku dla ich siwych głów, tak samo
                          ślepo wielbią Rydzyka jak ongiś wielbiły przywódców partyjnych. Znam spore grono
                          tych patriotek. Są propaństwowe po prostu.
                          MY, tzw "ZOMO" po prostu wolimy demokrację od dyktatury - a do niej zmierzają
                          Kaczyńscy (a właściwie jeden bo drugi to echo).
                          Ktoś kto chce zlikwidować agenturę nie robi tego przy dźwiękach fanfar - po
                          prostu działa i to nagle, i po cichu. Cała szopka z przejmowaniem wszystkich
                          organów państwowych, moim zdaniem służy zatarciu śladów czegoś. Po to jest ten
                          cały hałas, to puszenie się i szumne zapowiedzi uzdrowienia. Mam słuch absolutny
                          i dlatego jestem wyczulona na fałsz. Ijeszcze jedno - mam inne poglądy niż ty.
                          Ja jednakże jestem tutaj i widzę to z bliska. Ty czytasz o tym. Uwierz, że to ma
                          znaczenie.
                          • kotwicz69 Re: Martwię się 09.10.06, 20:55
                            alez to dobrze, ze ty masz inne poglady niz ja......zycie nie jest
                            monotonne.....
                            skoro jestes uczulona na falsz....to niby to jest przyklad prawdy...:
                            "Polska rodzina ma prawo do bezpieczeństwa i do władzy, która będzie
                            rozwiązywać ich problemy.

                            "ludzie starsi i potrzebujący mają prawo do prawdziwej opieki. Starsze
                            pokolenie ma prawo do poszanowania, godności i elementarnej pomocy."

                            "nie ma solidarności bez miłości"
                            "My tę lekcję pamiętamy".......

                            rozumiem, ze jestes "tutaj" i widzisz wszystko z bliska....i zgadzam sie, ze ma
                            to rowniez znaczenie......ale czy to znaczy, ze ci z daleka nie maja prawa
                            glosu, wyrazenia wlasnych opinii....????
                            juz wczesniej odpowiedzialem ci, ze slowa J.Kaczynskiego rozumiemy zupelnie
                            inaczej, wedlug mnie nie byly one skierowane do sympatykow PO, badz innych
                            partii politycznych w kraju (no moze, z wylaczeniem Centrolewu), a jedynie do
                            tych, ktorzy sa przeciwnikami rozwiazania WSI, dekomunizacji i lustracji....tak
                            przynajmniej ja to zrozumialem......
                            popatrz na wypowiedz wiceprzewodniczacego warszawskiej PO......ukazuje wiele
                            problemow, istotnych problemow, ktore nie dotycza szeregowych czlonkow
                            PO.....dotycza kierownictwa tej partii, wspomina rowniez wlasne rozczarowanie
                            PISem :
                            mazowsze.kraj.com.pl/11601767816692.shtml
                            • habitus Re: Martwię się 09.10.06, 22:02
                              Akurat tematy, o których wspomniałeś bardzo mnie interesują i widzę to zupełnie
                              inaczej. Ale nie jest to dyskusja do prowadzenia na forum publicznym, bo u nas z
                              wolnością słowa ostatnio jakby gorzej. Napiszę ci tylko, że oficerowie służb
                              specjalnych muszą przechodzić badania psychologiczne i psychiatryczne. DOWÓDCY
                              również. A zarzut, że służby specjalne szkoliły się w GRU doprowadził mnie do
                              kolki ze śmiechu. Bo to Rosjanie mają problem, że Polacy po zinfiltrowaniu ich
                              metod szkolenia wstąpili do NATO. A trzeba ci wiedzieć, że GRU to najlepsza
                              szkoła szpiegów...Pokutują obiegowe opinie i prościutkie recepty. A lud wierzy...
                              W społeczeństwach demokratycznych w jednostkach kontrolnych jest zawsze
                              opozycja. Właśnie poto, żeby władza nie czuła się bezkarna. Za moment wszystkie
                              organy, również kontrolne będą w rękach jednej partii. Wiesz co to oznacza?
                              Dyktaturę. Muszę Zuzce przedłużyć paszport, bo wkrótce będzie go można dostać po
                              podpisaniu lojalki, jak za PRLu. A ludzie fascynują się tym czy Tusk otrząsnął
                              się z porażki wyborczej! Gdybym nie była zrozpaczona, to bym się uśmiała. Co
                              mnie on obchodzi. Wraca PRL. Tym się martwię.
                              • kotwicz69 Re: Martwię się 09.10.06, 22:25
                                ".... Muszę Zuzce przedłużyć paszport, bo wkrótce będzie go można dostać po
                                podpisaniu lojalki, jak za PRLu....."-ty naprawde w to wierzysz;)?
                                bo wiesz, ci "inni" pamietaja zmiany nocne, szafy Lesiakow i inne rzeczy, ktore
                                w dziwny sposob nikomu dotychczas nie przeskadzaly.......
                                • habitus Re: Martwię się 09.10.06, 22:38
                                  Nocna zmiana, o której piszesz też dostała zupełnie inną interpretację. Jest to
                                  traktowane jak jakiś przewrót. Znowu poszło o agentów. Nie wierz na słowo tylko
                                  sam sprawdzaj. W tzw zmianie poszło o odtajnienie agentów. TAKŻE CZYNNYCH. Ci
                                  ludzie by zginęli z powodu niekompetencji osób ujawniających listy. A ty
                                  wierzysz w szarą sieć? Bo dla mnie ta wiara jest dziwniejsza. Służby z powiodów
                                  różnych, w tym proceduralnych (miejsca nie starczy) nie mogą uprawiać własnej
                                  "polityki". Mogą a nawet muszą pracować na polecenie urzędującej władzy. Prawica
                                  z Kaczyńskimi była u władzy. Mecenas Olszewski, przy całym szacunku dla jego
                                  niezwykle zacnej postaci, mało był zorientowany co się wokół niego wyrabia.
                                  Wspomnisz moje słowa (mam nadzieję, że się mylę) - coś cuchnie, ktoś coś ukrywa,
                                  coś niszczy i manipuluje opinią publiczną. A kto najlepiej manipuluje i nigdy
                                  nie zapomina zniewag?
                                  PO jako partia mientkich intelektualistów nie wygra na hipokryzję. Absolutnie.

                                  I jeszcze jedno. Mądrość ludowa: niski mężczyzna nosi gówno blisko serca. I
                                  zawsze się boi, że jak się go nie będą bali, to się będą z niego śmiali....
                                  • habitus A może było właśnie tak. 10.10.06, 08:51
                                    wiadomosci.onet.pl/1415763,11,item.html
                                    • habitus A to się już stało. 10.10.06, 13:42
                                      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3675798.html
                                      • ralston Re: A to się już stało. 10.10.06, 14:43
                                        Mam nadzieję, że to nieprawda. Że, za przeproszeniem, kaczka. Dziennikarska.
                                      • kotwicz69 Re: A to się już stało. 10.10.06, 19:58
                                        o nie....dzieje sie o wiele wiecej.....a niektore rzeczy nie zwracaja na siebie
                                        uwagi.....do wyboru....do koloru:
                                        wiadomosci.onet.pl/1412252,11,item.html
                                        fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news/kali-bronic-niezaleznosci,797956
                                        www.gazetapolska.pl/?module=messages&message_id=94
                                        Maciej Gawlikowski nie pozostawia niedomowien....:
                                        "...Wiem, że świetnie znasz przeszłość Milana S., wiem, że miałeś w ręku dowody
                                        na jego współpracę ze służbami LWP. Przypominam Ci -było to w maju 1992 roku w
                                        mieszkaniu W.W.. Było nas kilku i KAŻDY, także Ty, widział papiery dowodzące
                                        niezbicie, że Milan S. został oddelegowany do pracy w komunistycznej telewizji
                                        przez "wojskówkę". Wiesz również, że starsi pracownicy TV opowiadali
                                        wielokrotnie o jego roli w montowaniu szczególnie podłych propagandowych
                                        materiałów w latach 80-tych.
                                        Nie rozumiem dlaczego nagle chcesz stawać w jednym szeregu z Suboticem ale
                                        nawet jeśli taki jest Twój wybór to przynajmniej nie mijaj się tak rażąco z
                                        prawdą i nie udawaj, że to wymysły Gazety Polskiej....."
                                      • kotwicz69 Re: A to się już stało. 11.10.06, 04:39
                                        i znow GW powinna beknac....:
                                        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3676986.html
                                    • kotwicz69 Re: A może było właśnie tak. 10.10.06, 19:49
                                      och Wachowski....na niego zawsze mozna liczyc.......;)
                                      a moze jednak bylo tak....?:
                                      video.google.com/videoplay?docid=2185058413755445485
                                      • habitus Re: A może było właśnie tak. 10.10.06, 21:40
                                        Może. Ale nie napewno.
                                        • kotwicz69 Re: A może było właśnie tak. 11.10.06, 04:29
                                          ale wedlug A.Dudka, oraz gen.S.Petelickiego wersje Wachowskiego mozna miedzy
                                          bajki wlozyc........
                      • kotwicz69 Re: Martwię się 13.10.06, 19:20
                        nie bylo, ale jest........
                        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3683437.html
                  • aand Re: Martwię się 09.10.06, 20:11
                    Przechodziłem przez Plac Piłsudskiego akurat gdy Donald Tusk coś rzucał z
                    balkonu. Abstrahuję od zamiarów manifestacji, ale źle działa na mnie triumfalny
                    ryk tłumu, któremu rzucono coś na pożarcie. Niedobrze mi się kojarzy.
                    • kotwicz69 Re: Martwię się 09.10.06, 20:21
                      i drobna zagadka.....kto to wyglosil......"socjalista" J.Kaczynski, czy
                      tez "liberal" pelna geba D.Tusk......?:
                      "Polska rodzina ma prawo do bezpieczeństwa i do władzy, która będzie
                      rozwiązywać ich problemy.

                      "ludzie starsi i potrzebujący mają prawo do prawdziwej opieki. Starsze
                      pokolenie ma prawo do poszanowania, godności i elementarnej pomocy."

                      "nie ma solidarności bez miłości"
                      "My tę lekcję pamiętamy".......
                      • habitus Re: Martwię się 09.10.06, 20:36
                        Akurat to nie jest ważne bo erozja etyki władzy ma zasięg olbrzymi i obejmuje
                        wszystkie bez wyjątku formacje. Ani PO nie jest liberalne, ani PiS prosocjalny.
                        Wogólecała wojna jest sztuczna a ekscytacja tym konfliktem wydaje mi się
                        przedziwna. Dla Polski dobre byoby nie uganianie się za teczkami i agentami a
                        raczej uporządkowanie prawa dzieki któremu tacy agenci czy lewi biznesmeni mogą
                        robić interesy. Ale bracia mają co innego na głowie. Sejm też nic nie uchwalił,
                        łącznie z ustawą o planowaniu przestrzennym, która jest dla inwestycji w Polsce
                        tym, czym tlen dla nurka.
                        Umizgiwanie się do najniższych instynktów wyborców - zawiści czy chęci odwetu -
                        ma ten rezultat, że następni politycy posuną się jeszcze dalej w dupowłażeniu.
                        Słusznie postulował ten, coprawił o dopuszczeniu do głosu wyborczego tylko tych
                        co PŁACĄ podatki. Bo wyciągniętych rąk jest więcej niż tych spracowanych.
                        A, nie chce mi się pisać..... Dajcie mi spokój....
                        • kotwicz69 Re: Martwię się 09.10.06, 20:58
                          spokojnie Habi.......milych snow Ci zycze z dziwnie cieplego o tej porze roku
                          Massachusetts....;)
                          • habitus Re: Martwię się 09.10.06, 21:39
                            U nas w Polsce mniej wesoło. Ale życzę miłego dnia.
                            • ralston Re: Martwię się 10.10.06, 10:23
                              A mnie jest żal patrzeć na uciekający czas i marnowane szanse...
                              • habitus Re: Martwię się 10.10.06, 12:34
                                A psucie demokracji? Lata całe będziemy to odrabiać.
                                • ralston Re: Martwię się 10.10.06, 12:45
                                  Nie wydaje mi się, żeby psuli bardziej niż inni. Ale też i nie obserwuję
                                  uważnie. Po wyborach parlamentarnych w apatię popadłem. Znaczy nie od razu. Od
                                  chwili kiedy stało się jasne, że koalicja będzie inna niż zapowiadana przed
                                  wyborami...
                                  • habitus Re: Martwię się 10.10.06, 12:56
                                    A ja już od Dziadka w Wermahcie wiedziałam,że do władzy rwą się hm... niedobrzy
                                    ludzie. To było potwierdzenie moich wcześniejszych obaw. A potem były już tylko
                                    potwierdzenia. Rodzina i znajomi wrzeszczeli na mnie, żebym nie wieszczyła, bo
                                    co coś przepowiem to się sprawdzi. Kurde. To wszystko moja wina. I PO.
                                    • ralston Re: Martwię się 10.10.06, 14:31
                                      No i w końcu zaczyna się ujawniać szara sieć :)))
                              • ralston Re: Martwię się 10.10.06, 14:58
                                ralston napisał:

                                > A mnie jest żal patrzeć na uciekający czas i marnowane szanse...

                                Kolejny przykład:

                                firma.onet.pl/1364792,prasa.html
    • annabl Re: Martwię się 10.10.06, 13:00
      wiadomosci.onet.pl/1364500,720,kioskart.html
      artykul na onecie
      • habitus Re: Martwię się 10.10.06, 13:31
        Powtarzam. Latami będziemy to odrabiać.
        Nikt się nas bał nie będzie. Za to wszyscy będą się z nas śmiać.
      • ralston Re: Martwię się 10.10.06, 14:35
        Jak nas piszą, tak nas widzą. Lata nienajlepszych stosunków z Rosją robią swoje
        a ichniejsza propaganda też cały czas pracuje. Szkoda tylko, żeby się to miało
        przekładać na relacje między ludźmi...
        • annabl Re: Martwię się 10.10.06, 21:16
          o matko boska i córko
          ..
          a tuz przed wojna Polska (tez) miala fatalna dyplomacje (podobno, nie bylam,
          czytalam tylko)
          • ralston Re: Martwię się 11.10.06, 09:17
            Przed wojną to i najlepsza dyplomacja pewnie niewiele by zdziałała, skoro i
            Niemcy i ZSRR chciały nas rozebrać, Francja dbała tylko o swoje granice
            wschodnie, Anglia wspierała Niemcy przeciwko Francji a siłą rzeczy i nam,
            Litwini bali się jakiejś formy współpracy w ramach państw bałtyckich a Finowie
            też sprzyjali Niemcom. Na południu też ciężko było dograć jakiś regionalny
            sojusz, bo się Rumunia z Węgrami nie lubiła a Czechosłowacja po zaanektowaniu
            przez nich Zaolzia pozostawała wobec nas nieufna (i słusznie, co pokazał 1938
            rok).
            Nawet David Copperfield by sobie w tej sytuacji nie poradził...
            • annabl Re: Martwię się 11.10.06, 22:39
              Przed wojna podobniez na wszystkich sie obrazalismy. A ze potem za pozno bylo
              na kolegowanie sie no to szast prast.

              (a apropos tego kogo to wspierala Anglia, tuz przed i tuz po wojnie to se
              jeszcze raz przeczytam bo nie robie w tej branzy i nie pamietam good)
    • bogo2 Re: Martwię się 10.10.06, 16:35
      habitus =chor z "odprawy poslow grackich"

      Wy, którzy pospolitą rzecz władacie,
      A ludzką sprawiedliwość w ręku trzymacie,
      Wy, mówię, którym ludzi paść poruczono
      I zwierzchności nad stadem Bożym zwierzono,
      Miejcie to przed oczyma zawżdy swojemi,
      Żeście miejsce zasiedli Boże na ziemi,
      Z którego macie nie tak swe własne rzeczy,
      Jako wszytek ludzki mieć rodzaj na pieczy.
      A wam więc nad mniejszymi zwierzchność jest dana;
      Ale i sami macie nad sobą Pana,
      Któremu kiedyżkolwiek z spraw swych uczynić
      Poczet macie, trudnoż tam krzywemu wynidź.



      habitus napisał:

      > Martwi mnie sukces wyborczy Kaczyńskich. Mam przeczucie, że to są ludzie
      > chorobliwie ambitni, żądni władzy i łasi na pochlebstwa. Wydaje mi się, że
      > zamiast szumnych zapowiedzi na temat uczciwości rządzenia zostanie wkrótce
      > tylko jęk zawodu...
      • ralston Re: Martwię się 10.10.06, 16:37
        To Kochanowski też do szarej sieci należał?
        • bogo2 Re: Martwię się 10.10.06, 16:50
          nie, ale ja przewidzial...
          dlatego "odprawe" napisal...

          ralston napisał:

          > To Kochanowski też do szarej sieci należał?
          >
          >
          • ralston Re: Martwię się 10.10.06, 16:57
            bogo2 napisał:

            > nie


            A skąd ta pewność? Może lepiej go na wszelki wypadek zlustrować... ;)
            • bogo2 Re: Martwię się 10.10.06, 17:13
              moze masz racje... !
              niech habitus go lustuje....;)
              mam do niej zaufanie... ;)

              ralston napisał:

              > bogo2 napisał:
              >
              > > nie
              >
              >
              > A skąd ta pewność? Może lepiej go na wszelki wypadek zlustrować... ;)
              • habitus Re: Martwię się 10.10.06, 21:46
                Żeby lustrować trzeba być tym chrześcijaninem o stalowych oczach i zaciśniętych
                ustach. Ja wogóle nie jestem pamiętliwa i się nie mszczę. Ot, czasem dogryzę
                złośliwie i nieszkodliwie. Niech Kotwicz lustruje. On i tak z góry zna rezultat.
                Bedzie szybciej. O! Jakie miłe pendant - właśnie zaczęła śpiewać Lali Anderson
                śliczny (choć ulubiony przez faszystów) utwór "Lilli Marleen". Cudo. Zwłaszcza
                ten czuły chórek zapewne blondasków rasy aryjskiej :)
                • kotwicz69 Re: Martwię się 11.10.06, 04:36
                  oj habi, habi.......nie ladnie tak......i po co...;)?
                  "on z gory zna rezultat"...nieprawda....."blondaski rasy aryjskiej".....jesli
                  rozumiem to przytyk w strone co by nie bylo socjalistow....bo NSDAP miala tyle
                  wspolnego z prawica, co SLD, badz SdRP z lewica.......;)
                  tobie Lilli Marlen na ustach, u mnie Kaczmarski......:
                  "....Bo kiedyś może się przydarzyć
                  Że z którymś z nich powtórzę błąd
                  Szukając uczuć w jego twarzy
                  Zamiast go zabić z zimną krwią.
                  Zamiast zacisnąć drut na szyi
                  I krtań w ostatni skręcić krwiak.
                  Chcę słyszeć, jak przed śmiercią wyje -
                  Mów mi, ach mów, że będzie tak!"
                  • habitus Re: Martwię się 11.10.06, 07:48
                    Wiesz co? Znałam Kaczmarskiego. To co myślisz o nim przyprawiłoby go o ból
                    głowy. Był raczej taki:


                    » Opowieść pewnego emigranta
                    Nie bój się, nie zabraknie. To krajowa czysta.
                    Ja, widzisz, przed wojną byłem komunista,
                    Bo ja chciałem być kimś, bo ja byłem Żyd,
                    A jak Żyd nie był kimś, to ten Żyd był nikt.
                    Może stąd dla świata tyle z nas pożytku,
                    Że bankierom i skrzypkom nie mówią - ty żydku!

                    Ja bankierem nie byłem, ani wirtuozem,
                    Wojnę w Rosji przeżyłem, oswoiłem się z mrozem
                    I na własnych nogach przekroczyłem Bug
                    Razem z Armią Czerwoną, jako Politruk.
                    Ja byłem jak Mojżesz, niosłem Prawa Nowe,
                    Na których się miało oprzeć Odbudowę.

                    A potem mnie - lojalnego komunistę
                    Przekwalifikowali na manikiurzystę.
                    Ja kocham Mozarta, Bóg - to dla mnie Bach,
                    A tam, gdzie pracowałem - tylko krew i strach.
                    Spałem dobrze - przez ścianę słysząc ludzkie krzyki,
                    A usnąć nie mogłem przy dźwiękach muzyki.

                    W następstwie Października tak zwanych �wydarzeń"
                    Już nie byłem w Urzędzie, byłem dziennikarzem.
                    Ja znałem języki, nie mnie uczyć, jak
                    Pisać wprost to, co łatwiej można pisać wspak.
                    Wtedy myśl się zgodziła - niechcący być może,
                    Żem się z krajem tym związał - jak mogłem najgorzej.

                    Za tę hańbę zasługi - Warszawa czy Kraków -
                    Gomułka nam powiedział - Polska dla Polaków.
                    Już nie dla przybłędów Pospolita R2ecz -
                    Wiesław, jak Faraon, popędził nas precz.
                    I szli profesorowie, uczeni, pisarze,
                    Pracownicy Urzędu, szli i dziennikarze.

                    W Tel Awiwie właśnie, zza rogu, z rozpędu
                    Wpadłem na byłego kolegę z Urzędu
                    I pod Ścianę Płaczu iść mi było wstyd -
                    Czy ja komunista, czy Polak, czy Żyd?
                    Nie umiałem, jak on, chwały czerpać teraz
                    Z tego, że się z bankruta robi bohatera.

                    Wyjechałem. Przeniosłem się tutaj, do Stanów.
                    Mówią - czym jest komunizm - ucz Amerykanów.
                    Powiedz im, co wiesz, co na sumieniu masz,
                    A odkupisz grzechy i odzyskasz twarz.
                    A ja przecież nie umiem nawet ująć w słowa,
                    Jak wygląda to, com - niszcząc - budował.

                    I tak sam sobie zgotowałem zgubę:
                    Meloman - nie skrzypek, nie bankier - a ubek,
                    Oficer polityczny - nie russkij gieroj.
                    Ani Syjonista, ani też i goj!

                    Jak ja powiem Jehowie - Za mną, Jahwe, stań,
                    Z tą Polską związanym pępowiną hańb!
                    Jak ja powiem Jehowie - Za mną, Jahwe, stań,
                    Z tą Polską związanym pępowiną hańb!

                    Ninawidził, wprost nie znosił, gdy jedni ludzie oceniali drugich, gdy uważali,
                    że mają rację. ZAWSZE stawał po stronie przeciwnej. To była jakaś alergia na
                    pyszałków i "prawdziwych Polaków". Wybieranie pojedyńczych tekstów to nadużycie.
                    A przypisywanie mu jakiejś opcji wygląda tak jak mówienie, że Jan Paweł II był
                    przyjacielem Ojca Rydzyka. Kaczmarski pisał PRZECIW takim pogladom ale jak to
                    poeta, używał do tego metody ukazywania racji drugiej strony. Gdy cytujesz jego
                    teksty w takim kontekście - wbijasz mi nóż w serce. Bo sprawiłbyś tym autorowi
                    ogromny ból. A najbardziej prawdziwym i obrazującym jego charakter zdaniem jest:
                    "co postanowisz, niech się ziści (.....) tylko CHROŃ MNIE OD NIENAWIŚCI, strzeż
                    mnie od POGARDY, Panie."
                    A tutaj masz tekst o demokracji - jak poprzedni pełen dzisiejszych cytatów z
                    polityki w Polsce:

                    Teksty » J » Jacek Kaczmarski » O demokracji
                    Nie jeden z nas położył łeb
                    Za sprawę dobrą albo złą
                    By królem mógł być byle kiep
                    Co pisze ślinią, zamiast krwią.
                    Tyle się złachmaniło dusz
                    Za sens istotny - kto jest - kto,
                    Że nie dojdziesz ani rusz
                    Tego, kto wprost nazywa zło.

                    Mordy, pyski, twarze, lica
                    W słusznej sprawie rozwrzeszczane:
                    Dla nas Kraj! Dla nas Stolica!
                    Wiwat wszystkie stany!

                    Nie byle jaki zgiął się kark,
                    Nie z nikąd pobłądziła myśl,
                    Z nie byle jakich spływa warg
                    jad, który jadem ma być dziś.
                    Takie już oczy w oczy łżą!
                    A tacy martwi bronią snu!
                    Takie już piękne ręce drżą
                    By się nie stało To - i Tu!

                    Lica, pyski, mordy, twarze,
                    W których słuszna sprawa grata
                    Dla nas Bóg! Dla nas ołtarze!
                    Wiwat - darmo chwata!

                    Wiec tak, czy owak będzie sąd,
                    Przed którym stanie byle kto.
                    By błędem się odciskał błąd,
                    By złem się odciskało - zło.
                    Taki czy inny zwiśnie stryk,
                    Zatańczy frajer, mędrzec, Żyd
                    l nie zrozumie nigdy nikt
                    Skąd duma w skrusze, w pysze - wstyd.

                    ..."
                    • ormond Re: Martwię się 11.10.06, 07:54

                      > Ninawidził, wprost nie znosił, gdy jedni ludzie oceniali drugich, gdy uważali,
                      > że mają rację. ZAWSZE stawał po stronie przeciwnej. To była jakaś alergia na
                      > pyszałków i "prawdziwych Polaków". Wybieranie pojedyńczych tekstów to nadużycie
                      > .
                      > A przypisywanie mu jakiejś opcji wygląda tak jak mówienie, że Jan Paweł II był
                      > przyjacielem Ojca Rydzyka. Kaczmarski pisał PRZECIW takim pogladom ale jak to
                      > poeta, używał do tego metody ukazywania racji drugiej strony. Gdy cytujesz jego
                      > teksty w takim kontekście - wbijasz mi nóż w serce. Bo sprawiłbyś tym autorowi
                      > ogromny ból. A najbardziej prawdziwym i obrazującym jego charakter zdaniem jest
                      > :
                      > "co postanowisz, niech się ziści (.....) tylko CHROŃ MNIE OD NIENAWIŚCI, strzeż
                      > mnie od POGARDY, Panie."

                      Dzieki Habitus. Nareszcie ktos to powiedzia, Kotwiczowi, i innym, ktorzy
                      przyprawiaja Kaczmrskiemu gebe "prawdziwego polaka" i biednego trupa wciagaja
                      sila na nacjonalistyczny piedestal aby stal w towarzystwie piewcow niezgody i
                      nienawisci.
                      • habitus Re: Martwię się 11.10.06, 08:58
                        Powiem jak Kaczmarski. Oni nie walczą z innymi. Ta walka toczy się w nich, z ICH
                        demonami. Pozdrawiam.
                      • kotwicz69 Re: Martwię się 11.10.06, 13:23
                        drogi Ormondzie......
                        to jeszcze tylko poprosze o przyklady, w ktorych robie z Jacka "prawdziwego
                        polaka", oraz kato-polskiego (ach te piekne zwroty jez. polskiego)....badz
                        wciaganie go na nacjonalistyczny piedestal.....nie mowiac o przypisywaniu mu
                        jakiejkolwiek opcji politycznej....
                        cytowanie tekstow jego tworczosci, a jego przyjazn ze srodowiskiem UW.....to
                        dwie zupelnie rozne sprawy........moglbym rownie dobrze cytowac Przemka
                        Gintrowskiego, badz Leszka Wojtowicza.......
                        "piewcy niezgody i nienawisci"......dobre......tylko pod zlym adresem.......
                        pragne rowniez przypomniec, ze "Modlitwa o wschodzie slonca" nie jest Jacka
                        tekstem, a "Prosba" jak najbardziej i pochodzi z 1982.........
                        tak wiec, skoro obraca sie normalna dyskusje w probe dyskredytacji poprzez
                        okreslanie jednej strony jako "nacjonalista", "katol", badz "prawdziwy
                        polak".....mozna latwo dojsc do wniosku, ze rozmowy takie nie maja zadnego
                        sensu, badz tez prowadza jedynie do przylatania metki "oszoloma".....ach ta
                        stara i jakze czesto uzywana metoda.........
                        powtorze wiec za piewca porzumienia i zgody narodowej......"Odp......cie sie od
                        generala".....badz jescze lepiej od generalow.......ale to juz jest tylko
                        gorzka ironia..........

                        ".....Wejdźmy głębiej w wodę kochani
                        Dosyć tego brodzenia przy brzegu
                        Ochłodziliśmy już po kolana
                        Nasze nogi zmęczone po biegu


                        Wejdźmy w wodę po pas i po szyję
                        Płyńmy naprzód nad czarną głębinę
                        Tam odległość brzeg oczom zakryje
                        I zeschniętą przełkniemy tam ślinę


                        Potem każdy się z wolna zanurzy
                        Niech się fale nad głową przetoczą
                        W uszach brzmieć będzie cisza po burzy
                        Dno otwartym ukaże się oczom


                        Tak zawisnąć nad ziemią choć na niej
                        Bez rybiego popłochu pośpiechu
                        I zapomnieć zapomnieć kochani
                        Że musimy zaczerpnąć oddechu"
                        • habitus Re: Martwię się 11.10.06, 17:12
                          Określenia "prawdziwy Polak" używają obecne władze. Pozostałe wymienione - są
                          inwektywami. Nie powinny być uzywane w dyskusji i służyć za wygodne etykietki.
                          Podobnie jak :"komuch", "czerwona świnia", "łże elita", "wykształciuch",
                          "Zomo"... etc. Bp to nie dyskusja tylko pyskówka.
                          I wiesz co, najlepiej nikogo nie cytuj, bo tak naprawdę nie wiesz co autor miał
                          na myśli. Równie dobrze mógł pisać na zamówienie albo pod wpływem chwilowej
                          emocji. Jak ktoś jest Polakiem - powinien mieszkać tutaj a nie udzielać
                          światłych rad zza oceanu. Wróć. Zobaczysz jak się tutaj fajnie żyje z metką.
                          Obojętnie czerwoną czy czarną. powtarzam: politycy są od zwiększania poczucia
                          szczęścia , dumy i komfortu bycia Polakiem. Nieod dzielenia Polaków na
                          "prawdziwych" i Zomo albo na "solidaruchów" i "genetycznych patriotów".
                          • habitus Re: Martwię się 11.10.06, 17:21
                            I zagadka. Czy to jest rząd prawicowy?


                            Jeremi Mordasewicz z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan"
                            powiedział, że projekt przyszłorocznego budżetu mógłby być lepszy, gdyby
                            koalicja rządowa przeprowadziła ustawy, pozwalające zmniejszyć wydatki państwa.
                            Jeremi Mordasewicz zwrócił uwagę na zaplanowane w tym projekcie wydatki państwa.
                            Jego zdaniem rosną one szybciej niż gospodarka. Jego zdaniem z obietnic taniego
                            państwa nic już nie pozostało. Potrzeby pożyczkowe państwa w przyszłym roku
                            ekonomista szacuje na 45 miliardów złotych. 30 miliardów to zaplanowany deficyt
                            budżetowy, a pozostała kwota to deficyt samorządów i potrzeby FUS.

                            Jeremi Mordasewicz powiedział, że na bardzo wysokim poziomie pozostają w
                            projekcie przyszłorocznego budżetu wydatki na cele społeczne, na niskim
                            natomiast - wydatki na cele inwestycyjne. Jego zdaniem to oznacza, że nie
                            przyśpieszymy rozwoju gospodarczego i będziemy się rozwijali wolniej niż nasi
                            sąsiedzi. Musimy się też liczyć z nasileniem emigracji.

                            Zdaniem ekonomisty w przyszłym roku zapłacimy fiskusowi więcej w formie podatków
                            niż obecnie. Choć niektórzy zapłacą mniej a inni więcej - powiedział Mordasewicz.

                            Uprzedzę zarzuty o tendencyjności tej oceny. Minister finansów obecnego rządu
                            mówi to samo. A my dalej tropimy agentów i wyciągamy trupy z szaf.
                            • kotwicz69 Re: Martwię się 11.10.06, 19:07
                              daleko mu do tego.........daleko.......
                              zobaczymy jaki budzet przedstawi
                              "prawicowy" rzad cieni...........
                          • kotwicz69 Re: Martwię się 11.10.06, 19:06
                            drogi Habitusie;
                            piszesz....:
                            ".....I wiesz co, najlepiej nikogo nie cytuj, bo tak naprawdę nie wiesz co
                            autor miał na myśli. Równie dobrze mógł pisać na zamówienie albo pod wpływem
                            chwilowej emocji...."

                            czyzbys pragnela stwierdzic, ze masz calkowita wylacznosc na cytaty.....?
                            przeciez wzmianka o Lilly Marlen, badz cytat Modlitwy o wschodzie slonca czemus
                            mialy sluzyc.....
                            od kiedy to odbiorca tworczosci nie moze interpretowac tejze we wlasnym
                            zakresie.....czyz nie jest to przejaw wolnosci osobistej i jeden z celow
                            szerokorozumianej sztuki....?????

                            piszesz dalej....:
                            "....Jak ktoś jest Polakiem - powinien mieszkać tutaj a nie udzielać
                            światłych rad zza oceanu...."

                            no coz, po pierwsze nie udzielam rad, a jedynie wyrazam calkowicie prywatna i
                            osobista opinie, widze ze juz nie wolno.........
                            co do powinnosci zamieszkania....no coz....zdaza sie, ze niektorym przemowienia
                            J.Kaczynskiego kojarza sie z tow.Wieslawem.......widzisz, mi twoje stwierdzenie
                            tez sie jednoznacznie kojarzy........
                            to samo kierowano nie tak znow dawno do J.Nowaka-Jezioranskiego, Giedroycia,
                            Mackiewicza, Goetla i wielu innych..........
                            dalsza dyskusja na tak drazliwy temat nie ma wlasciwie sensu, jakby nie bylo
                            jest to forum TT, ktorego przeznaczeniem jest cos zupelnie innego.....
                      • kotwicz69 Re: Martwię się 12.10.06, 03:50
                        Ormondzie....
                        moze zanim poraz kolejny zaczniesz pisac o "prawdziwych
                        polakach", "nacjonalistycznym piedestale" i "piewcach niezgody i nienawisci"
                        zapoznasz sie z postacia i dzialalnoscia Ludwika Abramowicza........bo tak
                        naprawde to zupelnie nie rozumiem do kogo i w jakim celu kierujesz te
                        idiotyczne zwroty......
                      • bogo2 Re: Martwię się 12.10.06, 18:03
                        zgoda i niezgoda...

                        z jednej strony..nie ulega watpliwosci, ze kotowicz uzwa i cytuje jacka jako
                        argument w forumowych polemikach politycznych...
                        nie ulega tez watpliwosci ze uzywa poezje kaczmarskiego w kontekstach, ktore
                        dla tych , ktorzy znali,jak habitus, jacka, ktorzy wiedzieli jakim byl
                        czlowiekiem na codzien, jak rozmawial, co mowlil i co przeklinal, sa abslutnie
                        nie do przyjecia...bo zaklamuja, sa nauzyciem, sa niezgodne z jackowymi
                        intencjami, badz tez sa ich przeciwstawnoscia...dlatego zupelnie rozumiem
                        habitusa , ze jej serce krwawi...

                        z drugiej strony, to przypominam sobie, ze gdy moje pokolenie spiewalo "mury",
                        to tez to byl argument w politycznym sporze...
                        prawda, uzywana w jak najlepszej wierze, ale mimo wszystko, mysmy tez slowo
                        traktowali instrumentalnie...co gorsza w zupelnej sprzecznosci z autorskim
                        przeslaniem...
                        mozed wlasnie dlatego jacek nie chcial byc bardem....

                        ormond napisał:

                        (..) Nareszcie ktos to powiedzial, Kotwiczowi, i innym, ktorzy
                        > przyprawiaja Kaczmrskiemu gebe "prawdziwego polaka" i biednego trupa wciagaja
                        > sila na nacjonalistyczny piedestal aby stal w towarzystwie piewcow niezgody i
                        > nienawisci.
                        • kotwicz69 Re: Martwię się 12.10.06, 19:02
                          no to moze slowo wyjasnienia.......
                          cytujac poezje Jacka, cytuje jedynie ja, a nie utozsamiam owej tworczosci i
                          cytatow z przekonaniani, postawa, badz tez sympatiami autora......
                          jest to moja osobista i jak najbardziej prywatna interpretacja poezji i muzyki
                          autora.....
                          czyz to, ze jestem wielbicielem muzyki Georga Michaela, Marca Almonda ma
                          swiadczyc o mojej sympatii, badz poparciu srodowisk homoseksualnych......;)?
                          nie sadze........odnosze sie jedynie do ich tworczosci, ich daru (glos).... ich
                          orientacja seksualna, przekonania nie odgrywaja tu najmniejszej roli.........
                          • kotwicz69 Z przymruzeniem oka........;) 12.10.06, 21:08
                            Zygmuncie wracaj....;)!!!:
                            gdanszczanin.blox.pl/html
                            • oka4 Re: Z przymruzeniem oka........;) 13.10.06, 04:41
                              Zwracam sie z uprzejma prosba o zaprzestanie przymruzania mojej skromnej
                              osoby...:)))
                              • ralston Re: Z przymruzeniem oka........;) 13.10.06, 09:42
                                Oka przestań się przymrużać :)))
                          • ormond Re: Martwię się 13.10.06, 03:22
                            kotwicz69 napisał:

                            > no to moze slowo wyjasnienia.......
                            > cytujac poezje Jacka, cytuje jedynie ja, a nie utozsamiam owej tworczosci i
                            > cytatow z przekonaniani, postawa, badz tez sympatiami autora......
                            > jest to moja osobista i jak najbardziej prywatna interpretacja poezji i muzyki
                            > autora.....

                            No moze daloby sie to jeszcze strawic gdybys nie byl taki jednowymarowy, taki
                            jedyny sprawiedliwy wsrod lotrow, taki obsesyjnie widzacy wszystko i wszystkich
                            na bialo i czarno (a raczej czerwono), taki przejaw syndromu "Slon, a sprawa
                            polska", czyli tym wszystkim czym nie byl Jacek i jego tworczosc.
                            • kotwicz69 Re: Martwię się 13.10.06, 03:46
                              akurat twoje problemy gastrologiczne pozostawiam tobie......zalecam herbatke na
                              niestrawnosc......
                              jednowymiarowosc, jedyny sprawiedliwy, obsecyjnie widzacy wszystko,
                              syndrom......wybacz, ale juz ci mowilem.......wczesniej wymienione plus
                              nacjonalizm, prawdziwy polak, katopolak, etc........pod zly adres sie
                              dobijasz.........wskazywalem juz na Ludwika Abramowicza.......
                              a coz sprawia, ze ty i inni maja wylacznosc na to czym byl, badz nie byl Jacek
                              Kaczmarski i w jaki sposob ma sie interpretowac jego
                              tworczosc?........pomijajac to o czym wczesniej wspominalem i nadal uwazam, ze
                              interpretacja sztuki jest kazdego naturalnym i prywatnym prawem..........
                              jesli ponizsze ma swiadczyc o twojej wielowymiarowosci, sprawiedliwosci, badz
                              widzeniu wszystkich i wszystkiego w roznych barwach, nie wspominajac o
                              jakichkolwiek syndromach....to wybacz, ale wole pozostac przy wlasnej
                              interpretacji wymienionych przez ciebie kwestii.....:
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=47030851&a=47337821
                          • bogo2 Re: Martwię się 13.10.06, 15:33
                            dzieki kotowicz za to wyjasnienie...to wyjasnia wiele, lecz nie wszystko....
                            jest taki, bardzo stary spor w polonistyce... spor o granice interpretacji...
                            czy slowo, dzielo, mysl moze zyc niezaleznie od autora, czy tez nie...
                            inaczej, czy mozemy brac z niego , jak z worka dogodnych cytatow i uzasadniac
                            jego autorytetem swoje stanowisko.. czy tez jestesmy mu winni, chocby chwile
                            zastanowienia.. dlaczego to slowo, ten wiersz, ta piosenka, dlaczego to on, a
                            nie kto inny...on - autor, wyrocznia sensu i znaczenia...
                            jeszcze inaczej, to spor o to, czy prywatnosc intepretacji ma swoje granice...
                            albo czy "przeslanie pana cogito" moze byc hymnem "zomo"...

                            przypomina mi sie slynna scena z "psow", kiedy to pijani usbecy wynosza z
                            pokoju pijanego kompana spiewajac "janek wisniewski, padl..."



                            kotwicz69 napisał:

                            > no to moze slowo wyjasnienia.......
                            > cytujac poezje Jacka, cytuje jedynie ja, a nie utozsamiam owej tworczosci i
                            > cytatow z przekonaniani, postawa, badz tez sympatiami autora......
                            > jest to moja osobista i jak najbardziej prywatna interpretacja poezji i
                            > muzyki autora....., przekonania nie odgrywaja tu najmniejszej roli.........
                            >
                            • kotwicz69 Re: Martwię się 13.10.06, 17:52
                              kompozytor melodii do tej piosenki... pracowal tez dla nich........smutne.....
                              • bogo2 Re: Martwię się 13.10.06, 18:41
                                to teraz juz nic nie rozumiem...
                                przed chwila byles oredownikiem "prywatnosci interpretacji",a teraz mi
                                wyjezdzasz z osadem "smutne"...
                                tak jakby wartosc melodii zalezala od tego , czy kompozytor pracowal dla nich...

                                kotowicz napisal :

                                > kompozytor melodii do tej piosenki... pracowal tez dla nich........smutne.....
                                >
                                • kotwicz69 Re: Martwię się 13.10.06, 18:50
                                  alez ja nic nie mam do wartosci melodycznej.....przypomnial mi sie jedynie ten
                                  fakt pod wplywem twego postu.....a raczej koncowki dotyczacej "Psow"........
                                  • kotwicz69 Re: Martwię się 13.10.06, 18:51
                                    wilk.wpk.p.lodz.pl/~whatfor/biog_kalenkiewicz.htm
                                    kotwicz.....a nie kotowicz.....;)
                                    • bogo2 Re: Martwię się 13.10.06, 19:05
                                      przepraszam...

                                      kotwicz69 napisał:

                                      > wilk.wpk.p.lodz.pl/~whatfor/biog_kalenkiewicz.htm
                                      > kotwicz.....a nie kotowicz.....;)
                                      >
                                      • kotwicz69 Re: Martwię się 13.10.06, 19:07
                                        nie ma za co........sprawdz watek: dzisiaj pilem....;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka