aikonx
07.04.06, 20:00
Witam. Przed trzema miesiącami wróciłem na stałe do Kalisza. Mieszkam w bloku,
mam małego pieska. Dzisiaj późnym popołudniem, ku mojemu zdziwieniu pojawił
się w moich drzwiach pan podający się za urzędnika z Urzędu Miasta. Twierdził
iż w Urzędzie odnotowano brak wpłaty podatku od posiadania czworonoga w
wysokości 40zł. Poinformował mnie również o możliwości uiszczenia tej opłaty
bezpośrednio u niego... Zdziwiło mnie to, gdyż nigdy wcześniej nie spotkałem
się ze zjawiskiem pobierania jakichkolwiek opłat urzędowych "w biegu" na
klatce schodowej, nie zaś w samym urzędzie.
Czy ktoś spotkał się z takim czymś? Czy to rzeczywiście jakaś nowa metoda w
Kaliszu? Pięć ostatnich lat spędziłem w Poznaniu i taka sytuacja trochę mnie
zaskoczyła. Fakt - w tym roku nie zapłaciłem jeszcze podatku od posiadania ps,
związane to było z urwaniem głowy przy przeprowadzce. Dodam, iż poprzedni
właściciele mieszkania nie posiadali żadnego zwierzęcia :D