siemiatycze
22.06.07, 15:36
Komendant Mirosław Toczko kupił volkswagena borę w komisie w Bielsku
Podlaskim. Za ok. 17 tys. zł. - W miarę swojej wiedzy i możliwości
sprawdziłem, czy z autem wszystko w porządku. Nie robiłem jakichś
specjalistycznych badań - mówi nam. Na początku maja policjanci z Bielska
Podlaskiego we współpracy z mundurowymi z Belgii i Holandii zatrzymali
właścicieli salonu, w którym komendant kupił swoje auto. Okazało się, że
mężczyźni handlowali lewymi wozami sprowadzonymi z zachodniej Europy. Rabusie
najpierw zdobywali oryginalne dokumenty jakiegoś wozu, a potem kradli auta
podobne do tego, na które mieli dokumenty. W ukradzionym samochodzie
przebijali numery nadwozia, aby wszystko pasowało.
serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,4243610.html