Dodaj do ulubionych

Ciechanowiec - Muzeum Rolnictwa

06.08.03, 09:21
Jadąc przez Mazowsze w kierunku Podlasia mijamy duże obszary bez atrakcji
turystycznych. Kiedy chcemy zwiedzać zabytki, mamy problem. Dlatego warto
zaplanować zwiedzanie Ciechanowca, który zaskakuje bogactwem atrakcji. Aby
zwiedzić miasteczko dokładnie, potrzebujemy 3-4 godzin.

Wiadomo z kronik, że już w XIII wieku był tu gródek obronny, ale co się
działo później, nie wiadomo, ponieważ najstarsze zachowane dokumenty pochodzą
z wieku XVI. Dzięki pieczęciom przy nich wiemy, że już wtedy herb miasta
zawierał dwa skrzyżowane klucze i gwiazdę.

Osiemnasty wiek można nazwać złotym wiekiem miasta. Pod mądrymi rządami rodu
Ossolińskich miejscowość się rozwija i wzbogaca o zachowane do dziś zabytki.
To właśnie wtedy zostaje sprowadzony architekt Jan Adrian Kluk, który
wybudował barokowy kościół pw. Świętej Trójcy i Szpital Sióstr Miłosierdzia.
Podaję pełne imiona architekta, aby nie pomylić go z najbardziej znanym
mieszkańcem Ciechanowca. Jan Krzysztof Kluk (ur. 1739) był synem wspomnianego
architekta i przez dwadzieścia sześć lat proboszczem parafii
ciechanowieckiej. Był to ksiądz niezwykły. Jego wielką pasją było poznawanie
przyrody. Pasja poparta ogromną wiedzą doprowadziła do tego, iż został uznany
za najwybitniejszego polskiego przyrodnika doby oświecenia. Jego postać jest
obecna w Ciechanowcu począwszy od pomnika przy kościele po muzeum noszące
jego imię.

Ciekawa i tragiczna sytuacja była tu po III rozbiorze Polski, kiedy miasto
zostało dosłownie rozpołowione granicą, którą wyznaczała rzeka Nurzec.
Prawobrzeżna część miasta była w granicach Królestwa Polskiego, a lewobrzeżna
należała do Rosji. Miasto nie mając w najbliższej okolicy konkurencji ze
strony innej miejscowości rozwijało się jednak na przekór wszystkiemu. Na
rozwój ten miała też wpływ spora społeczność żydowska.

Obie wojny światowe przyniosły zniszczenie miastu i zagładę ludności
żydowskiej. Wojenne rany miasto zabliźniło dopiero w latach 60. i 70. XX
wieku, gdy na powrót stało się ośrodkiem handlu i usług oraz ważnym dla
regionu centrum kultury.

Muzeum - dwa w jednym

Wchodząc przez bramę pałacową widzimy fasadę neoklasycystycznego pałacu
Starzeńskich za eliptycznym podjazdem. Z lewej i prawej strony znajdują się
zabudowania gospodarcze ze starymi maszynami rolniczymi. Między drzewami
parku widać piękną drewnianą zabudowę skansenu. Podchodząc pod wejście do
pałacu widzimy w portyku napis: Muzeum Rolnictwa. Wiele osób może poczuć
zniechęcenie - co tu można zwiedzać ? Ale jak się wkrótce okaże, do
zobaczenia jest tu bardzo dużo i muzeum naprawdę ma czym się pochwalić.
Ekspozycja zaskakuje swoją różnorodnością, każdy znajdzie tu coś dla siebie.

Zwiedzanie warto zacząć od pałacu, gdzie m.in. poznamy historię miasta,
rolnictwa i biografię ks. Kluka, postaci, o której często będziemy wspominać.
Jest to najbardziej znany mieszkaniec Ciechanowca i to jego imię nosi muzeum.
Ekspozycje poza samym pałacem zajmują kilka budynków, a skansen wiele
hektarów parku.

Panowie ze szczególnym zainteresowaniem oglądają imponującą kolekcję maszyn
rolniczych. Lokomobile napędzające dawniej np. młockarnie mają ogromne
rozmiary i moc tylko kilku koni mechanicznych, zupełnie niewspółmierną do ich
wielkości. Urzekają kształtem stare traktory. W hali wystawienniczej znajduje
się wiele maszyn używanych do przetwarzania płodów rolnych. Można
prześledzić, jak wiele zmieniło się w technice związanej z rolnictwem
począwszy od maszyn napędzanych siłą mięśni ludzkich, kieratów konnych przez
lokomobile parowe do współczesnego kombajnu. Panie chętnie przechadzają się
alejkami parkowymi, odkrywając przy zwiedzaniu skansenu wiele romantycznych
zakątków.

Muzeum Rolnictwa to dwa muzea w jednym. W roku 1982 zostało wyodrębnione
Muzeum Weterynarii mieszczące się w dawnej stajni pałacowej. Ilość eksponatów
i kompletność ekspozycji powoduje, iż jest to nie tylko jedyne takie muzeum w
Polsce, ale i jedno z niewielu na świecie.

W muzeum możemy prześledzić, jak rozwijało się lecznictwo zwierząt już od
czasów pierwszych Słowian. Ciekawy jest dział opisujący gusła i zabobony,
jakie towarzyszyły leczeniu zwierząt. Możemy prześledzić, jak zmieniał się na
przestrzeni wieków symbol szczęścia, czyli podkowa. Jakie stosowano, jakie
podkowy stosuje się dzisiaj i jak różnią się podkowy koni wierzchowych i
ciężkich pociągowych. Dreszcze przechodzą zwiedzających przy gablotach z
narzędziami chirurgicznymi używanymi w weterynarii - kleszcze dentystyczne o
wadze ... pięciu kilo !

Skansen

W parku otaczającym pałac znajduje się ekspozycja budownictwa ludowego z
pogranicza Mazowsza i Podlasia. Piękny park, w którym położony jest skansen,
stanowi wspaniałą oprawę dla budynków. Dodatkowego uroku nadaje przepływająca
przez jego środek rzeczka Ralka tworząca u stóp fasady ogrodowej pałacu
piękny staw.

Zagrody chłopskie wyglądają tak, jakby ich właściciele wyszli właśnie na
pole. Suszące się garnki i dzbanki na płocie oraz biegające po podwórku
stadko owiec dodają autentyczności. Wnętrza zabudowań ukazują nam, jak
mieszkano na przełomie XIX i XX wieku i jakie wyroby wytwarzano w wiejskich
warsztacikach. Duże zainteresowanie wzbudza stojący na wysokim palu gołębnik.
Zrekonstruowany na podstawie rysunków J. K. Kluka może pomieścić aż 24
gołębie rodziny.

Po zwiedzeniu pierwszej części skansenu można chwilę odpocząć przy stawie. Na
wysokim brzegu jaśnieje między drzewami fasada ogrodowa pałacu, a z drugiej
strony pasą się wśród soczystych traw klacze ze źrebakami. Staw pełni nie
tylko rolę ozdoby założenia parkowego. Spiętrza wodę potrzebną do napędzania
koła młyńskiego. Młyn wybudowano w tym miejscu w połowie wieku XIX.
Imponujące koło wodne i zrekonstruowany mechanizm młyna są sprawne. Jeżeli
zwiedzamy skansen z przewodnikiem, to będziemy mogli nie tylko zobaczyć
wyposażenie młyna, ale również jak młyn pracuje. Wirujące koło wodne w tęczy
utworzonej na kropelkach rozpryskującej się wody zapadnie nam w pamięć. Sam
budynek młyna jest znacznie bogaciej zdobiony niż to zwykle bywało.
Spowodowane jest to zapewne tym, że był to budynek gospodarczy połączony z
mieszkalnym. Rozświetlone słońcem brązowe belki, czerwona dachówka, zieleń
starych drzew, błękit nieba i szum wody tworzą bardzo kolorowy i nastrojowy
zakątek.

Ścieżka prowadząca z młyna w górę skarpy doprowadza nas do drugiej części
skansenu, gdzie wśród wielu budynków góruje wiatrak koźlak. Stojący na
niewielkim wzniesieniu jest jednym z najczęściej podziwianych i
fotografowanych obiektów. Wokół niego stoi szereg zabudowań chłopskich,
takich jak: spichlerzyki, stodoły, obory i chaty, z których jedna dostosowana
jest do współczesnych noclegów. Romantyczny nocleg w chacie obok wiatraka -
to dopiero atrakcja !

Pamiątki z przeszłości

Kiedy zwiedziliśmy skansen i muzea, warto spojrzeć na lewo stojąc przed
wejściem do pałacu. Tam na trawniku pod żywopłotem stoi kilkanaście macew. To
lapidarium po zniszczonym przez hitlerowców cmentarzu żydowskim i pamiątka po
tej niegdyś dużej i ważnej w życiu miasta społeczności. Z judaików możemy
zobaczyć w pobliżu rynku dawną synagogę, która czeka na restaurację.

Zatrzymajmy się na placu imienia ks. Kluka przed kościołem. Otoczony wysokim
murem, w narożniku którego wznosi się dzwonnica, jest najcenniejszym
zabytkiem Ciechanowca. Tu też spotykają się najbardziej znani z rodziny
Kluków - ojciec z synem. Świątynia jest dziełem ojca - Jana Adriana i skrywa
w swym wnętrzu nagrobek jego syna - Jana Krzysztofa, a przed jej fasadą
wznosi się pomnik księdza przyrodnika. Bardzo ciekawe są płaskorzeźby na
cokole pokazujące m.in. codzienne życie wsi. Warto dodać do historii tego
niezwykłego człowieka, że był on członkiem Komisji Edukacji Narodowej i
autorem pierwszego polskiego podręcznika "Botanika dla szkół narodowych".

(Krzysztof Kobus: "Lok
Obserwuj wątek
    • holender2 Re: Ciechanowiec - Muzeum Rolnictwa 06.08.03, 09:27
      Podaję tytuł i miejsce publikacji:

      Krzysztof Kobus: "Lokomobile, koźlak i wielkie kleszcze",
      "Rzezczpospolita", 1 sierpnia 2003 r., dodatek "Moje podróże"
      • holender2 Re: Ciechanowiec - Muzeum Rolnictwa 06.08.03, 09:35
        I jeszcze adres strony internetowej, gdzie można znaleźć ten tekst, jak również
        kolorowe zdjęcie dworu i muzeum w Ciechanowcu.

        www.rzeczpospolita.pl/dodatki/turystyka_030801/turystyka_a_6.html
    • holender2 Podlaskie Święto Chleba 06.08.03, 14:43
      W najbliższy weekend (9-10 sierpnia 2003 r.) na terenie Muzeum Rolnictwa w
      Ciechanowcu odbędzie się impreza pod nazwą Podlaskie Święto Chleba. Patronat
      nad imprezą sprawuje Marszałek Województwa Podlaskiego.

      Program imprezy

      Sobota, 9 sierpnia
      6.00 - Otwarte Mistrzostwa Polski Piekarzy w spławikowym łowieniu ryb na
      zalewie rzeki Nurzec
      16.00 - otwarcie nowej ekspozycji Muzeum Chleba
      16.30 - biesiada chlebowa
      19.00 - zabawa ludowa na stadionie miejskim

      Niedziela, 10 sierpnia
      10.00 - sztuka ludowa w skansenie - prezentacje wykonawców, ekspozycja
      twórczości ludowej, degustacja dań regionalnych, wystawa prac plastycznych
      10.00 - prezentacja wystawców branży piekaniczej i cukierniczej - pokazy,
      degustacja, konkursy i wiele innych atrakcji
      10.00 - msza święta w Kościele Św. Trójcy
      11.00 - przemarsz z kościoła do muzeum
      11.30 - uroczyste otwarcie Podlaskiego Święta Chleba
      13.00 - ceremonia dożynkowa
      15.00 - podsumowanie konkursów
      15.30 - Studio Lato Radia Białystok
    • ralston Re: Ciechanowiec - Muzeum Rolnictwa 07.08.03, 23:51
      W tym skansenie można oglądać kilka eksponatów, które podarował Muzeum mój
      dziadek. Było to trochę drobiazgów typu kołowrotki, dębowa maglownica
      (drewniana zębata listwa + drewniany wałek), maselnica itp. Ale dziadek
      przekazał także piękne krzesła z ciemnego drewna, intarsjowane na siedzisku
      jasnym drewnem. Była tam też wełniana kapa - narzuta na łóżko, będąca jeszcze
      wówczas w codziennym użytkowaniu. Nie byłoby może w tym nic dziwnego, gdyby nie
      to, że ta narzuta miała już wtedy prawie sto lat. Była już owszem poprzecierana
      w wielu miejscach i na niedzielę babcia zmieniała ją na nową, ale ciągle
      jeszcze nadawała się do użytku. Dzisiaj ma już dobrze ponad setkę :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka