Dodaj do ulubionych

dlaczego ciągle mnie to spotyka???

22.03.11, 21:36
Ciągle, ciągle spotykam na swojej drodze osoby, które udają życzliwe, a kopią pode mną dołki. Czasem dowiaduję się o tym przypadkiem. Mnóstwo fałszywych przyjaciół. Zawodów, rozczarowań. A ja jak zwykle, dobra ciocia z sercem na dłoni. Co jest takiego w moim horoskopie , że mi się ciągle, odkąd pamiętam, przydarza to samo. To musi być coś stałego w moim horoskopie. Spojrzycie? Czy da się coś z tym zrobić?

(zrozpaczona) urodzona 27 stycznia 1976 roku, Węgrów, godz. 18.25

Wczorajszy dzień był szczególnie czarny....
Obserwuj wątek
    • johnnyhatesjazz Re: dlaczego ciągle mnie to spotyka??? 22.03.11, 23:24
      Jestem podobnym przypadkiem pod tym względem i na pierwszy rzut oka ci fałszywi przyjaciele to wg. mnie Descendent w Rybach a co gorsza jego władcą jest Neptun w bardzo niebezpiecznej i nieprzyjemnej opozycji do Marsa. Piszę tak ostro bo sam mam podobne układy i mam przerąbane. Ja traktuję to jako ciężką karmę, fatum. Tobie zapewne wskazówki dadzą mądrzejsi ode mnie, bo ja nie mam na takie sytuacje żadnej recepty, jak się z tym pogodzić, bo sam nie jestem cwany, wyrachowany i często daję się rolować innym ludziom, choć sam często mam wobec nich dobre, szczere intencje. Modny jest też wariant, że te przykrości, które opisałaś są schodami wiodącymi co rozwoju duchowego, zmarginalizowania roli ego. Choć to mnie wydaje się niemal nie do osiągnięcia być może właśnie Tobie się uda.
      Oprócz tego zastanawia mnie czy Wertex i punkt po przeciwnej stronie w domu 11 (przyjaciół) w koniunkcji z Saturnem może dawać w tych sprawach rozczarowania (Saturn w nieharmonijnych aspektach ze Słońcem, Księżycem, Merkurym, Wenus, Marsem i Neptunem ).
      • naumma Re: dlaczego ciągle mnie to spotyka??? 22.03.11, 23:55
        Jestem na etapie myślenia, że powinnam zerwać wszystkie swoje kontakty z ludźmi. Albo przynajmniej ograniczyć je do minimum. A przyjaźnie zawierać tylko wirtualne. Szokuje mnie agresja, z jaką się spotykam, a w najlepszym przypadku olewanctwo, oszukiwanie, lekceważenie...
        • johnnyhatesjazz Re: dlaczego ciągle mnie to spotyka??? 23.03.11, 00:07
          Tak osobiście to też mam takie zakusy by unikać tych wszystkich neptuników, ale na razie nie bardzo mam możliwości. A jeśli chodzi o Twoje życzliwe podejście do innych jak "dobra ciocia z sercem na dłoni" to możliwe, że to Księżyc w Strzelcu tak Cię nastraja, w dodatku jest w trygonie ze swoim władcą czyli z Jowiszem i w koniunkcji z Wenus, że chciałabyś wszystkich obdarować optymizmem, serdecznością być ze wszystkimi w zgodzie, sprawiedliwie... Ja też mam Księżyc w Strzelcu i tylko 1 stopień wcześniej bo na 23. i podobne skłonności.
        • lwi2 Re: dlaczego ciągle mnie to spotyka??? 23.03.11, 13:05
          Ty nie masz nic w 7 domu, czyli patrzymy na władcę. A Neptun jest na przedzie Latawca, z całkiem niezłą obsadą (Pluton, Słońce), w tym Marsem w punkcie aktywności na ogonie. Jakoś to opisuje to co napisałaś. Neptun jest też w Prostokącie Mistycznym, czyli jakoś powinno się to rozkładać.
          Taki horoskop i tyle, na pewno kontakty z ludźmi którym takie postawy z definicji jest się w stanie wybaczyć, np. chorymi, byłby jakimś wyjściem, że kontaktów całkiem z ludźmi nie zrywać, ale też "słabsze" jednostiki są bardziej pożądane.
          A jak dom 7 pusty to trudno oczekiwać, że to będzie mocna strona Twojego horoskopu, prawda? Jest "mocna", ale przez tego Neptuna taką słabością właśnie, że się "podkładasz".
          Bardzo silny Neptun u Ciebie (znak, dom kątowy), to jego negatywne objawy widać, ale są pewnie jakieś pozytywy też, pomyśl. U Ciebie on 8 domu władcą także, może jakiś spadek, albo inne wsparcie?

          Lwi
    • romy_sznajder Re: dlaczego ciągle mnie to spotyka??? 23.03.11, 01:14
      Problemy z wykorzystywaniem, albo nieobiektywna ocena innych to moze byc np. slaby Mars (takie osoby wygladaja na latwe do wykorzystania, sa bezmiesne, bez bigla i faktycznie latwo je "wykorzystac", ale naprawde same nie maja pary, zeby stanowczo budowac granice i konkretnie artykulowac, czego chca, kim sa..). Albo Neptun w negatywnym polozeniu: zludzenia i idealizacja z jednej strony, ale brak ostrego spojrzenia z drugiej.
      Albo jedno i drugie, silny aspekt tych planet w mocnym polozeniu.

      > To musi być coś stałego w moim horoskopie. Spojrzycie?

      Ale nie wkleilas horoskopu.

      ps. Dla mnie, tak subiektywnie, absolutnie nie do pojecia jest okreslenie: "mnostwo falszywych przyjaciol". Mnostwo to mozna miec kolegow z pracy. Przyjaciol sie ma nielicznych, niektorzy nie maja ich wcale, bo to jednak slowo o duzym ciezarze gatunkowym. Mozna przyjac, ze uzylas go jako zwyklego powiedzenia, ale skoro jest to spory problem, to chyba jednak nie.
      Czemu masz potrzebe przyjaznic sie z mnostwem ludzi? Taka nadmiarowosc to jakas strzelecka/jowiszowa cecha. Nie wkleilas horoskopu, wiec trudno wiecej wywnioskowac. Moze za czesto zmieniasz srodowisko i nie masz czasu na prawdziwsze relacje, a moze masz za duze wymagania i zamiast machnac reka na zwykle ludzkie wady od razu wyolbrzymiasz, ze "falszywy przyjaciel" i z hukiem zrywasz jakas mala znaczaca znajomosc.
    • aarvedui Re: dlaczego ciągle mnie to spotyka??? 23.03.11, 02:28
      naumma napisała:


      > Co jest takiego w moim horoskopie , że mi się ciągle, odkąd pamiętam, przydarza
      > to samo. To musi być coś stałego w moim horoskopie.

      Nie. horoskop nie sprawia, że ludzie coś robią. Horoskop rozwijany w czasie to próba opisania człowieka.
      Prawidłowo zadane pytanie powinno brzmieć - co takiego jest w Tobie, że sprawia, że plączesz się w takie a nie inne relacje, lub też tak subiektywnie odbierasz te relacje.
      Równie dobrze możesz sama się oszukiwać i łudzić w stosunku do ludzi i traktować ich jak wyidealizowane kukły, a potem jak kukły okazują się być ludźmi, to jest zawód.

      Zanim zastosujemy horoskop, warto zastanowić się nad samym pytaniem/hipotezą, i zbadać, czy jest właściwie postawione.
      Często okazuje się, że po właściwym sformułowaniu pytania nie ma już po co robić horoskopu, bo rozwiązanie jest widoczne jak na dłoni.
      • euzebiuszka Słaby Mars 23.03.11, 12:07
        Zastanawiam się nad kwestią słabego Marsa. Ja również często trafiam na ludzi, którzy w jakiś sposób mi "dopalają", ale wydaje mi się ,że potrafię się bronić i oddawać ciosy. Mój Mars jest na DSC w Raku, w trygonie do MC w , Urana i Wenus, w kwadraturze do Księżyca w Wadze i do Plutona. Czy to jest silny Mars czy raczej słaby?
        • romy_sznajder Re: Słaby Mars 23.03.11, 12:36
          Bardzo mocny! Na desc moze wlasnie tak dzialac, ze przyciaga agresywne osoby. Ale i WH sam czasem nie czuje swojej agresji.
          Cos jak z Neptunem na desc, kiedy sie przyciaga oszustow/lub artystow/lub dzieci/lub chorych.

          ps. Euzebiuszko, gralas kiedy w pilke nozna? Swietna realizacja Marsa w Raku. A kobiecych druzym futbolowych jest coraz wiecej.
          • euzebiuszka Re: Słaby Mars 23.03.11, 14:26
            W piłkę nożną nie grałam ,ale jestem dobra w bieganiu i dłuuuuugodystansowych spacerachsmile
            A z tą piłką to muszę kiedyś spróbowaćsmile
          • aarvedui Re: Słaby Mars 23.03.11, 15:16
            romy_sznajder napisała:

            > Bardzo mocny! Na desc moze wlasnie tak dzialac, ze przyciaga agresywne osoby. A
            > le i WH sam czasem nie czuje swojej agresji.

            7 dom tak czasem wygląda - jako rzecz nieuświadomiona, projekcja.
            • naumma do lwi2 23.03.11, 19:15
              Lwi2 - bardzo to ciekawe co piszesz, ale ja jestem dość mało obeznana z astrologicznym słownictwem. Co to znaczy, że nie mam nic w 7 domu i Neptun jest na przedzie Latawca i w Prostokącie Mistycznym?
              Jakie konkretnie pozytywy z tego Neptuna mogę mieć? (8 dom, tak?)

              Dziękuję wszystkim za interpretacje , jest mi naprawdę przykro. Dwa dni temu dostałam tak po głowie, że do dziś mi się kręci...I to od kogoś, kogo wspierałam od lat...




              • felutka Re: do lwi2 23.03.11, 20:31
                Naumma, mam Neptuna w XId w Skorpionie, władcę pustego(nie liczac Lilith)VIId Merkurego w retro w Rybach i rąsię sobie możemy podać. Od kiedy pamiętam zawsze za pomoc, wsparcie, życzliwość dostawałam kopa w miejsce przeznaczone podobno do siedzenia, i to od osób obydwu płci smile U mnie wygląda to tak, że dopóki relacja jest czysto koleżeńska, idzie jeszcze jakoś wytrzymać bo jest dystans, natomiast w momencie, gdy pozwalam znajomości bardziej się zacieśnić, nabrać charakteru związku (przyjacielskiego, zawodowego itp), im więcej z siebie daję, im bardziej emocjonalnie się angażuję, tym więcej razów zbieram. Powiększyłam więc sobie przestrzeń osobistą i wyznaczyłam granice...Wyobraź sobie, że pomogło. Łatwo nie było, bo też mam Księżyc i Asc w Strzelcu i ogólnie sama zarybiona bardzo jestem, więc wszelakiej maści "potrzebujących" zawsze wokół mnie dużo się kręci, ale bardzo pomogły mi tu tranzyty Plutona, wywaliły cały syf do wierzchu, przestawiły głowę na inne tory, a ja musiałam tylko posprzatać i zrobiłam to bez żalu, za to z ogromna korzyścią dla siebie. Teraz zanim ktoś mnie o coś poprosi długo się zastanawia...A ja sama nigdy pierwsza nie wychylam się z pomocą i nie staram się uszczęśliwiać innych na siłę, bo to co mnie wydaje się ratunkiem, dla innych może być przekleństwem.
                pozdrówki serdeczne
              • lwi2 Re: do lwi2 24.03.11, 08:59
                Ściągnij sobie program Zet8Lite i popatrz tam na swój horoskop. W ustawieniach orby maksymalne. Jest wyjaśnienie konfiguracji Latawca i Mistycznego Prostokąta, bardzo harmonijne układy, z trygonów i sekstyli się składające, Twój Neptun jest w obu.
                Znak Ryb jest jednocześnie na szczycie domu 7 (kontakty z ludźmi), jak i 8 (tzw. cudze pieniądze). O ile godzina urodzenia trafna.

                Dom 7 pusty, to znaczy, że w tym obszarze horoskopu nie masz żadnej planety, zobaczysz to na wykresie. Czyli nie będzie on Twoą mocną stroną, nie ma co się spodziewać za wiele.
                Ale jest jakieś współdzialanie z domem 8, spójrz na władcę i na to co w tym 8 domu siedzi. A na dodatek też z 9 domem (Jowisz).
                Nawet jak to wydaje Ci się za trudne to Zet8 Lite ściągnij, polecam!

                Lwi
    • wildcat_x1 Re: dlaczego ciągle mnie to spotyka??? 25.03.11, 12:11
      W jakiś nieuświadomiony sposób być może przyciągasz takie osoby.Spróbuj ustawień Hellingera,ta metoda działa również na takie problemy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka