Dodaj do ulubionych

władca XII domu

22.06.14, 20:31
XII dom to między innymi ukryci wrogowie. Niejasność typowa dla Neptuna. Nie bardzo dobrze wydaje mi się czuć tu Słońce. Co można pwiedzieć o ukrytych wrogach jeśli domem XII włada Słońce, ktre dotego przebywa w swoim domu tj. domu V? Czy oznacza to silnych wrogów czy wręcz przeciwnie Słońce rozprasza mrok i ujawnia a tymsamym udaremnia zamiary takich ukrytych wrogów?
Obserwuj wątek
    • aarvedui Re: władca XII domu 22.06.14, 21:16
      ten tekst o "ukrytych wrogach" to takie troche banialuki, ktore powtarza jeden autor za drugim.

      dom XII to przede wszystkim dom spraw, nad ktorymi nie mamy w ogole kontroli - ale wcale nie muszacych sie zakonczyc negatywnie.
      to takze dom zakonczen ostatecznych. to przede wszystkim.
      to oczywiste, ze nad "ukrytymi wrogami" nie mamy kontroli, ale to sie zawiera w ogole spraw.
      jednak jakos tak wyszlo, ze wiekszosc autorow miedli i bezmyslnie powtarza na pierwszym miejscu wlasnie tych "wrogow".

      dla interpretacji polozenia wladcow domow w domach polecam siegnac do klasyka - do Morinusa. dostepny nawet w sieci, za darmo ;p
    • revived Re: władca XII domu 22.06.14, 22:42
      Znacznie częściej niż ukryci wrogowie 12 dom to po prostu ukryte talenty.Także jeśli czegoś tam szukasz to w pierwszej kolejności skoncentruj się na odnalezieniu zdolności drzemiących w cieniu podświadomości.

      Słońce w 5 jako władca 12-sztuka,biznes,inteligencja,wykształcenie,rozrywki,dzieci.

      12 pokazuje to na co człowiek traci=przeznacza własny czas,energię,pieniądze.

      Słońce to min.sygnifikator ambicji.

      Będziesz miała dzieci=będziesz chciała być z nich dumna,tj.chwalić się nimi przed sąsiadami,koleżankami i rodziną.Będziesz im poświęcać mnóstwo własnego czasu.Oby tylko nie przelewać na pociechy własnych niezrealizowanych aspiracji.

      Zdobędziesz wykształcenie=będziesz z chlubą i emfazą stawiać dr.przed imieniem choćby to był dyplom prosto ze stadionu.

      Będziesz chciała być ceniona za własną inteligencję,wykształcenie,zdolności twórcze,działalność biznesową i oczywiście jw.ze względu na dzieci.
      • leyaxxi Re: władca XII domu 22.06.14, 23:17
        Rzeczywiście XII dom zawsze kojarzył mi się z ukrytymi wrogami, a zatem uległam opisom na ten temat. Ale też rzeczywiście z czymś ukrytym, niejasnym, rozmytym, neptunicznym. Nie przyszło mi jednak do głowy, żeby szukać tu ukrytych talentów. To Słońce jako władca musi tu mieć szczególne znaczenie, bo dom jako taki jest pusty.

        > Słońce to min.sygnifikator ambicji

        Saturn pewnie jeszcze to uwydatnia (Słońce w Koziorożcu w aspekcie z Saturnem)
        Tak, wykształcenie ma znaczeniesmile Ten 5 dom zresztą podkreślony także władcą horoskopu.
        Czy talenty jako takie nie są wyznaczane przez dom 5? Mam na myśli te nie ukryte...
        • revived Re: władca XII domu 23.06.14, 00:27
          Planety pokazują "naturę" talentu,domy-gdzie,na jakiej życiowej płaszczyźnie to się odbywa.

          Słońce i Saturn.

          Jeśli pracujesz w instytucji zhierarchizowanej to twoje miejsce jest na szczycie.Nadajesz się na panią szefową.

          Polityka,biznes,administracja,logistyka,organizacja,historia,badania naukowe,twórczość,proza.

          Jeśli ponadto szukasz niezwykłych zdolności,błysku geniuszu,tego w czym najbardziej przejawia się twoja indywidualność to patrz na dom,w którym znajduje się Rahu-węzeł płn.
          • leyaxxi Re: władca XII domu 23.06.14, 09:16
            Dziękuję za Twoje spojrzenie. Istotnie w moim horoskopie Saturn jest ważny. Rządzi Słońcem i Wenus, ale też je aspektuje z domu VIII/IX, czyli niejako Śłońce i Wenus podwójnie są nim naznaczone. Jeszcze ważniejszy jest jednak chyba Merkury (jako włH) ale jego władcą też jest Saturn, więc już sama nie wiem czy ważniejszy jest Merkury czy Saturn.
            To co piszesz (polityka administracja, zarządzanie) ktoś kiedyś powiedział mi w oparciu nie o Słońce a o Księżyc (w X domu w Bliźniętach), więc pewnie oba światła na to wskazują. Teraz zauważam, że Słońce jest w znaku, którym rządzi Saturn, a Księżyc w jego domu (X), więc światła w jakiś sposób są naznaczone Saturnem.
            XII dom jako nie obsadzony uważałam zawsze za mało istotny. Szkoda mi też było, że właśnie na szczycie tego domu jest silny znak Lew i rządzi nim Słońce, które jako jedyne w całym horoskopie jest w swoim domu (V). Traktowałam zawsze jako zmarnowanie ognistej energii Lwa.
          • leyaxxi Re: władca XII domu 23.06.14, 09:27
            revived napisał:

            > Jeśli ponadto szukasz niezwykłych zdolności,błysku geniuszu,tego w czym najbard
            > ziej przejawia się twoja indywidualność to patrz na dom,w którym znajduje się Rahu-węzeł płn.

            Rahu na granicy VI/VII domu Ryby (?) Współpraca na bazie intuicji? Jak go zinterpretować?
            Pewnie też ważny władca? Zarówno Neptun jak i Jowisz w III domu.
            • revived Re: władca XII domu 23.06.14, 18:00
              leyaxxi napisała:

              > revived napisał:
              >
              > > Jeśli ponadto szukasz niezwykłych zdolności,błysku geniuszu,tego w czym n
              > ajbard
              > > ziej przejawia się twoja indywidualność to patrz na dom,w którym znajduje
              > się Rahu-węzeł płn.
              >
              > Rahu na granicy VI/VII domu Ryby (?) Współpraca na bazie intuicji? Jak go zinte
              > rpretować?
              > Pewnie też ważny władca? Zarówno Neptun jak i Jowisz w III domu.

              Oba systemy tj.zachodni i wedyjski diametralnie różnią się w podejściu do interpretacji węzłów.Po mojemu-w Rybach-intuicja,twórczość,duchowość,altruizm,bezinteresowność,działalność charytatywna,empatia,podróże,astrologia,inne nauki typu okultystyczne.

              Dom 6-doradztwo,porady,praca społeczna na rzecz ludzi pokrzywdzonych i poszkodowanych,zdrowie,rozwiązywanie problemów innych ludzi,opieka socjalna,umiejętność odnajdywania się w trudnych sytuacjach, zdolność do radzenia sobie z presją otoczenia,konkurencja,konflikty.
              Dom 7-współpraca,partnerstwo,szczególnie z obcokrajowcami,związki,biznes,kontrakty,podróże służbowe,wizerunek.

              Ogólnie.
              • leyaxxi Re: władca XII domu 23.06.14, 23:11
                Coś w tym jest. Powiedziałabym rzeczywiste balansowanie VI/VII.

                Pewnie nie należy mieszać obu porządków astro, ale gdzieś wydaje mi się pisałes o czymś z czym chyba nie spotkałam się w astrologi tzw. zachdniej, a mianowicie znaczenie planet/świateł/węzłów ze względu na stopień położenia nie zależnie od znaku. Jak rozumiem najdalej wysunięta planeta/światło ma tu szczególne znaczenie.
                A jak w tym kontekście widziałbyś położenie w tym samym stopniu (30) obu świateł: Słońca i Księzyca. Teoretycznie najdalej wysunięty zdaje się być Księzyc (różnica w minutach), ale biorę pod uwagę przesunięcie czasu urodzenia do 5 minut. Nie mam całkowitej pewności, bo znana mi godzina jest pełna i to budzi moje watpliwości co do dokładności. Ewnetualne przesunięcie jest jednak niewielkie. W zalezności zatem od ewentualnego przesunięcia na pozycję "planety" najbardziej wysunietej w stopniach moze wysuwać się Słońce lub Księżyc. Ciekwa jestem jake różnice interpretacyjne przyjmowane są w takiej sytuacji? Słońce jest bardziej saturniczne, choć w swoim własnym domu, Księżyc merkurialny choć w domu Saturna. Ale pewnie mieszam oba porządki...
                • revived Re: władca XII domu 24.06.14, 00:27
                  leyaxxi napisała:

                  > Coś w tym jest. Powiedziałabym rzeczywiste balansowanie VI/VII.
                  >
                  > Pewnie nie należy mieszać obu porządków astro, ale gdzieś wydaje mi się pisałes
                  > o czymś z czym chyba nie spotkałam się w astrologi tzw. zachdniej, a mianowici
                  > e znaczenie planet/świateł/węzłów ze względu na stopień położenia nie zależnie
                  > od znaku. Jak rozumiem najdalej wysunięta planeta/światło ma tu szczególne znac
                  > zenie.
                  > A jak w tym kontekście widziałbyś położenie w tym samym stopniu (30) obu świate
                  > ł: Słońca i Księzyca. Teoretycznie najdalej wysunięty zdaje się być Księzyc (ró
                  > żnica w minutach), ale biorę pod uwagę przesunięcie czasu urodzenia do 5 minut.
                  > Nie mam całkowitej pewności, bo znana mi godzina jest pełna i to budzi moje wa
                  > tpliwości co do dokładności. Ewnetualne przesunięcie jest jednak niewielkie. W
                  > zalezności zatem od ewentualnego przesunięcia na pozycję "planety" najbardziej
                  > wysunietej w stopniach moze wysuwać się Słońce lub Księżyc. Ciekwa jestem jake
                  > różnice interpretacyjne przyjmowane są w takiej sytuacji? Słońce jest bardziej
                  > saturniczne, choć w swoim własnym domu, Księżyc merkurialny choć w domu Saturna
                  > . Ale pewnie mieszam oba porządki...

                  smile

                  Zgodnie z regułami astrologii wedyjskiej to o co pytasz to tzw.Karakas,czyli powiedziałbym-osobiste,indywidualne sygnifikatory.Planeta z najwyższym stopniem-najbliższym 30 to Atmakaraka sygnifikująca duszę,osobowość,ciało,a w ujęciu bardziej duchowym-lekcję duszy.Ponadto odpowiada generalnie za związki i relacje z innymi ludźmi.

                  Następna w kolejności jest Amatyakaraka-to tzw.pomocnik Atmakaraki,niektórzy określają ją także jako ministra bądź sługę króla.Odpowiada za sławę,karierę,zawód,wizerunek w społeczeństwie,publiczny image,a także za wartość jaką człowiek posiada w społeczności.

                  Od najwyższego stopnia do najniższego,czyli najbliższego 0.W ten sposób identyfikuje się 7 osobistych sygnifikatorów.Każdy odpowiada za coś innego.Rahu i Ketu nie są brane w tym wypadku pod uwagę.

                  Co do pierwszeństwa;jeśli planety znajdują się w tym samym stopniu;uwzględnia się w pierwszej kolejności wspomniane przez Ciebie minuty kątowe.Sprawdź po prostu z którymi cechami;Słonecznymi czy Księżycowymi;bardziej się utożsamiasz.Które z tych cech silniej do Ciebie przemawiają i dominują w Twojej osobowości.

                  Astrologia wedyjska to piękny labirynt.Dużo w niej niuansów.
                  Granice znaków określane są mianem Sandhi.Uważane są za pewnego rodzaju punkty krytyczne.Z kolei przykładowo to,co dzieje się obecnie z węzłami,patrząc oczywiście w zodiak syderyczny nazywa się Gadanta-znaczy-supeł,węzeł.Są to przejścia pomiędzy znakami ognistymi i wodnymi,często opisywane jako bardzo problematyczne.Chodzi tu o pierwsze stopnie znaków ognistych i ostatnie znaków wodnych.Mamy tu do czynienia ze skrajnością zupełnie odmiennych żywiołów i stąd biorą się najróżniejsze perturbacje związane z momentem przejścia do znaku o krańcowo odmiennej naturze.Zaś w astrologii zachodniej samo to zjawisko definiuje się jako kolejny ingres.
                  • leyaxxi Re: władca XII domu 24.06.14, 10:06
                    Przyznam, że niełatwo mi odróżnić, z ktorymi cechami (slonecznymi czy księżycowymi) się bardziej utożsamiam. Mam wrażenie, że czasami jedne a czasmi drugie biorą górę, choć gdybym musiała zdecydować, chyba byłby to jednak Księżyc. Opisywałeś w innym wątku, jak przejawia się Słońce na tej najdalej wysuniętej pozycji, a jak to jest z Księzycem?
                    • revived Re: władca XII domu 24.06.14, 18:16
                      leyaxxi napisała:

                      > Przyznam, że niełatwo mi odróżnić, z ktorymi cechami (slonecznymi czy księżycow
                      > ymi) się bardziej utożsamiam. Mam wrażenie, że czasami jedne a czasmi drugie bi
                      > orą górę, choć gdybym musiała zdecydować, chyba byłby to jednak Księżyc. Opisyw
                      > ałeś w innym wątku, jak przejawia się Słońce na tej najdalej wysuniętej pozycji
                      > , a jak to jest z Księzycem?

                      Wieczorem,znaczy późnym wieczorem coś odpiszę tylko mi wyraźnie sprecyzuj o co pytasz w związku z tym Księżycem.Jeśli o to jak Księżyc zachowuje się jako Atmakaraka to bada się jego położenie patrząc na różne rodzaje kosmogramów,których w astrologii wedyjskiej jest mnóstwo.
                      • leyaxxi Re: władca XII domu 24.06.14, 21:45
                        Zastanawia mnie co oznacza wiodąca (tak rozumiem to wysunięcie) rola Księżyca w horoskopie przy asyście Słońca? Nie wiem czy w astrologii wedyjskiej ma znaczenie znak i dom (tu Księzyc: Bliźnięta d.10). Na czym nalezałoby się skupić, czego w życiu nie pominąć? Inna kwestia to jakie znaczenie ma położenie świateł w ostatnim 30 st.? Obu i Słońca i Księżyca. Mam wrażenie, że jest to symptomatyczne położenie. Zaobserwowałam pewną zbieżność, która chyba nie powinna dziwić : Księżyc jest tu najprawopodobniej najdalej wysunięty w stopniach a jednocześnie ma to pewną analogię w wysuniętej pozycji Księzyca w kółku. Jest bowiem najwyżej położonym elementem horoskopu, najbliżej zenitu.
                        Inną analogię dostrzegam w Neptunie, który jest władcą VII d. a jednoczesnie Neptun jest najmniej wysuniętą planetą w stopniach, co jak rozumiem jest podobnym wyznacznikiem jak VII dom w astrologii tradycyjnej, zachodniej. Przyznam zaintrygowały mnie te zbieżności...
                        • revived Re: władca XII domu 25.06.14, 01:53
                          leyaxxi napisała:

                          > Zastanawia mnie co oznacza wiodąca (tak rozumiem to wysunięcie) rola Księżyca w
                          > horoskopie przy asyście Słońca? Nie wiem czy w astrologii wedyjskiej ma znacze
                          > nie znak i dom (tu Księzyc: Bliźnięta d.10). Na czym nalezałoby się skupić, cze
                          > go w życiu nie pominąć? Inna kwestia to jakie znaczenie ma położenie świateł w
                          > ostatnim 30 st.? Obu i Słońca i Księżyca. Mam wrażenie, że jest to symptomatycz
                          > ne położenie. Zaobserwowałam pewną zbieżność, która chyba nie powinna dziwić :
                          > Księżyc jest tu najprawopodobniej najdalej wysunięty w stopniach a jednocześnie
                          > ma to pewną analogię w wysuniętej pozycji Księzyca w kółku. Jest bowiem najwy
                          > żej położonym elementem horoskopu, najbliżej zenitu.
                          > Inną analogię dostrzegam w Neptunie, który jest władcą VII d. a jednoczesnie Ne
                          > ptun jest najmniej wysuniętą planetą w stopniach, co jak rozumiem jest podobnym
                          > wyznacznikiem jak VII dom w astrologii tradycyjnej, zachodniej. Przyznam zaint
                          > rygowały mnie te zbieżności...

                          Co do Neptuna-astrologia wedyjska nie uwzględnia roli tej planety przy interpretacji horoskopu urodzeniowego.Pomija w tym wypadku także oddziaływanie Urana i Plutona.System wedyjski to ni mniej,ni więcej 7+2,czyli tradycyjny Septener(od Słońca do Saturna)plus Rahu i Ketu.Tak to wygląda w tradycyjnym ujęciu.Poza tym jakaś część astrologów wedyjskich uwzględnia planety zewnętrzne jedynie przy prognozowaniu sytuacji światowej,czytaj astrologia mundalna.Jeszcze jakiś % astrologów-powiedzmy progresywnych bądź postępowych-wręcz przeciwnie,włącza transsaturniki śmiało do interpretacji horoskopu urodzeniowego.W obecnych czasach wygląda to naprawdę przeróżnie.W zależności pod jaką strzechę trafisz.


                          Planeta najmniej wysunięta w stopniach,czyli najbliższa początkowi znaku to Darakaraka-sygnifikuje żonę,męża, osobowość współmałżonka.

                          Atmakaraka,czyli jak mniemam Księżyc to po prostu TY.Twoja osobowość,twoje ciało,twoje relacje i związki z innymi ludźmi.Twoja życiowa lekcja.Znak i dom mają znaczenie niezależnie od tego z jakim systemem pracujesz.Są tak samo ważne jak w astrologii zachodniej.Przy Księżycu w 10 domu uważaj szczególnie na pewną kluczową sprawę-mianowicie,nie bierz sobie za bardzo do głowy tego,co myślą o tobie inni.Oczywiście,ja doskonale rozumiem,że przy takim położeniu dbałość o własny wizerunek to podstawa,ale jednak nie przejmuj się zanadto tym jak oceniają Cię,czy to współpracownicy,czy też jakieś osoby postronne.10 dom to miejsce,w którym człowiek jest "centralnie" na widoku.Realizuje swój potencjał poprzez pracę dla rządu,dużych kompanii,czy też jakichś renomowanych instytucji.Stąd wynika mnogość jego zawodowych kontaktów.Położenie takiego Księżyca powinno zmuszać Cię do korzystania z zasobów własnej inteligencji,pobudzać do komunikatywności,pomysłowości oraz dręczyć Cię rutynowo za pomocą nadmiernej tendencji do analizowania wszystkiego,co można by przeanalizować.Nie dziel włosa na sześć części skoro wystarczy podzielić go na czworo.Poza tym powinnaś mieć opinię osoby sympatycznej i pomocnej dla innych,na której można polegać.Poczucie humoru też powinnaś posiadać,a co więcej to właśnie śmiech i humor będą tymi czynnikami,które staną się w twoim wypadku najlepszym remedium na stres.Paradoksalnie,ludzie którzy nie znają Cię prywatnie mogą odbierać Cię początkowo jako osobę zbyt poważną i chłodną w obejściu,a to z tego względu,iż starasz się nie ujawniać swych emocji publicznie.Księżyc w 10 domu daje naturalną umiejętność kierowania zespołem,czy też większą grupą ludzi,co wskazuje na to,iż najlepiej radzisz sobie na pozycji leadera.Takie położenie niesie ze sobą zdolności przywódcze oraz wymaga odpowiedzialności za innych.Reasumując jesteś predysponowana do szefowania.Jednak przy tej pozycji musisz koniecznie okiełznać i powściągnąć własne emocje,które na pewno buszują wewnątrz,bo zbyt emocjonalne podejście do wykonywanej pracy i obowiązków wpędzi Cię jedynie w nerwy i kłopoty.Pęd do wiedzy to następna charakterystyczna cecha przy takim położeniu.Duża zdolność do przyswajania i zapamiętywania informacji.Często ludzie z takim Księżycem wybierają drogę kariery naukowej.
                          Ponadto Twoja osobowość lub uroda będzie przyciągała do Ciebie wielu ludzi.Niewykluczone,że jedno i drugie,ale to wymaga potwierdzenia poprzez inne czynniki kosmogramu.Trzeba także zaznaczyć,że z takim układem musisz stanowczo nauczyć się relaksować i unikać samodzielnego wpędzania się w stres.Musisz ponadto znaleźć czas na relaks,rozrywkę,odpoczynek.Znaleźć równowagę pomiędzy życiem prywatnym,a zawodowym,bo Księżyc w 10 domu jest niesłychanie ambitny i chce być po prostu najlepszy.

                          P.S.W skrajnych wypadkach Księżyc w 10 cechuje osoby chorobliwie nieśmiałe i zamknięte w sobie.
                          • leyaxxi Re: władca XII domu 25.06.14, 09:39
                            Revived, bardzo, bardzo Ci dziękuję za ten opis.
                            Ze swej strony mogę napisać, że jak czlowiekowi Księżyc się tak zanadto wysunie to i oberwać porządnie umiewink Teraz rozumiem dlaczego najbardziej odczuwam tranzyty transsaurników do Księżyca (chociaż kwadratura Urana potraktowała go nadzywczaj łagodnie). To pewnie taki treningsmile
                            Jak rozróżniłbyś działanie Księżyca (właśnie tak położonego) od działania władcy horokopu i samego Ksiezyca również. WłH - Merkury (Vd)? Wiem, że to pewnie dwa różne porządki, więc może trudno to porównywać (?). Dodam, że jeśli chodzi o kolejność w stopniach Merkury jest na pozycji 6-ej.

                            • revived Re: władca XII domu 25.06.14, 17:02
                              leyaxxi napisała:

                              > Revived, bardzo, bardzo Ci dziękuję za ten opis.
                              > Ze swej strony mogę napisać, że jak czlowiekowi Księżyc się tak zanadto wysunie
                              > to i oberwać porządnie umiewink Teraz rozumiem dlaczego najbardziej odczuwam tra
                              > nzyty transsaurników do Księżyca (chociaż kwadratura Urana potraktowała go nadz
                              > ywczaj łagodnie). To pewnie taki treningsmile
                              > Jak rozróżniłbyś działanie Księżyca (właśnie tak położonego) od działania władc
                              > y horokopu i samego Ksiezyca również. WłH - Merkury (Vd)? Wiem, że to pewnie dw
                              > a różne porządki, więc może trudno to porównywać (?). Dodam, że jeśli chodzi o
                              > kolejność w stopniach Merkury jest na pozycji 6-ej.
                              >

                              Proszę bardzo.smile

                              W astrologii wedyjskiej używa się terminu Rashi Sandhi w odniesieniu do planety zmieniającej znak.Powyższa reguła obowiązuje dla planet przebywających pomiędzy 29-30 i 0-1 stopni znaku.Takie położenie uważane jest powszechnie za słabe i problematyczne,ale w praktyce spoglądasz przecież na organizm funkcjonujący jako całość,dlatego też należy zwrócić w tym wypadku szczególną uwagę na inne czynniki horoskopu,chociażby takie jak aspekty,które mogą neutralizować negatywne wpływy wynikające z położenia na granicy znaków.Jeżeli Księżyc nie odbiera żadnych klasycznych aspektów,wtedy pierwsze,co przychodzi na myśl to choćby rodzaj aspektu nazywany jako Nadi.W astrologii wedyjskiej każda z planet aspektuje dom=znak znajdujący się dokładnie naprzeciwko tego,w którym przebywa-w astrologii zachodniej to klasyczna opozycja,czyli 180 stopni.Nadi zaś to aspekt wyglądający następująco(tutaj na teoretycznym przykładzie)-Księżyc dajmy na to w 29 st. w 10 domu w Bliźniętach.4 dom przypadający na Strzelca-pusty.W 5 domu w Koziorożcu Wenus w 2 st.Reguła mówi,iż w tym wypadku mamy do czynienia z aspektem typu Nadi,tak długo dopóki planeta przebywająca w 8 domu od innej znajduje się w odległości maksymalnie do 3 stopni od dokładnej opozycji.Nadi można by powiedzieć to właśnie taka poszerzona opozycja,poszerzony aspekt-do 183 st.Jeśli zatem w Twoim kosmogramie jakaś z beneficznych planet znajduje się w pierwszych stopniach 5 domu to zachodzi tam ww.Nadi,co może neutralizować jakieś ujemne wpływy wynikające z takiego położenia Księżyca.

                              Mówi się,iż z planet przebywających na granicy znaku trudniej wydobyć ich potencjał,a więc człowiek musi dołożyć w takiej sytuacji większego wysiłku i starań,ażeby energie stosowne dla danej planety przyniosły mu w życiu wymierne korzyści.Szyfrem pozwalającym uruchomić bądź odblokować najkorzystniejsze ich cechy stają się wtedy pracowitość,sumienność,obowiązkowość.Dodatkowo,tak położone planety mogą być źródłem niepokojów,lęków i kłopotów,którym człowiek musi odważnie stawić czoła.Należy też zwrócić uwagę na to,którym domem w horoskopie włada tak umiejscowiona planeta,bo większość problemów pojawiających się w życiu człowieka będzie miała ścisły związek ze sprawami,które ów dom reprezentują.Z drugiej strony planety położone w końcówce znaku znakomicie sprzyjają w rozwoju duchowym człowieka i mogą być wskaźnikiem wysokiego uduchowienia i moralności danej osoby.W każdym razie będą zachęcać w/h do zgłębiania tego typu tematów,wspomagać w rozwoju wewnętrznym i odkrywaniu piękna własnych głębin.smile

                              Reszta wygląda podobnie jak w ujęciu astrologii zachodniej.Jedną nogą tu,drugą tam,jak to na granicach wszelkich bywa.
                              • leyaxxi Re: władca XII domu 26.06.14, 02:38
                                > Mówi się,iż z planet przebywających na granicy znaku trudniej wydobyć ich poten
                                > cjał,a więc człowiek musi dołożyć w takiej sytuacji większego wysiłku i starań,
                                > ażeby energie stosowne dla danej planety przyniosły mu w życiu wymierne korzyśc
                                > i.Szyfrem pozwalającym uruchomić bądź odblokować najkorzystniejsze ich cechy st
                                > ają się wtedy pracowitość,sumienność,obowiązkowość.Dodatkowo,tak położone plane
                                > ty mogą być źródłem niepokojów,lęków i kłopotów,którym człowiek musi odważnie s
                                > tawić czoła.Należy też zwrócić uwagę na to,którym domem w horoskopie włada tak
                                > umiejscowiona planeta,bo większość problemów pojawiających się w życiu człowiek
                                > a będzie miała ścisły związek ze sprawami,które ów dom reprezentują.Z drugiej s
                                > trony planety położone w końcówce znaku znakomicie sprzyjają w rozwoju duchowym
                                > człowieka i mogą być wskaźnikiem wysokiego uduchowienia i moralności danej oso
                                > by.W każdym razie będą zachęcać w/h do zgłębiania tego typu tematów,wspomagać w
                                > rozwoju wewnętrznym i odkrywaniu piękna własnych głębin.smile

                                I to może być najwazniejsze. Ładnie napisane smile

                                > Reszta wygląda podobnie jak w ujęciu astrologii zachodniej.Jedną nogą tu,drugą
                                > tam,jak to na granicach wszelkich bywa.

                                No tak... Czasem trudno odnaleźć wspólny mianownik dla odmienności, choć z pewnością sprzyja poszukiwaniu zrozumienia i może też daje możliwość czerpania z różnych wartości i poglądów. Faktem jednak jest, że "ogień z wodą" zwykle trudno połączyć bez uszczerbku dla własciwości/tożsamości natury kazdej z tych jakościwink

                                > W astrologii wedyjskiej używa się terminu Rashi Sandhi w odniesieniu do planety
                                > zmieniającej znak.Powyższa reguła obowiązuje dla planet przebywających pomiędz
                                > y 29-30 i 0-1 stopni znaku.Takie położenie uważane jest powszechnie za słabe i
                                > problematyczne,ale w praktyce spoglądasz przecież na organizm funkcjonujący jak
                                > o całość,dlatego też należy zwrócić w tym wypadku szczególną uwagę na inne czyn
                                > niki horoskopu,chociażby takie jak aspekty,które mogą neutralizować negatywne w
                                > pływy wynikające z położenia na granicy znaków.Jeżeli Księżyc nie odbiera żadny
                                > ch klasycznych aspektów,wtedy pierwsze,co przychodzi na myśl to choćby rodzaj a
                                > spektu nazywany jako Nadi.W astrologii wedyjskiej każda z planet aspektuje dom=
                                > znak znajdujący się dokładnie naprzeciwko tego,w którym przebywa-w astrologii z
                                > achodniej to klasyczna opozycja,czyli 180 stopni.Nadi zaś to aspekt wyglądający
                                > następująco(tutaj na teoretycznym przykładzie)-Księżyc dajmy na to w 29 st. w
                                > 10 domu w Bliźniętach.4 dom przypadający na Strzelca-pusty.W 5 domu w Koziorożc
                                > u Wenus w 2 st.Reguła mówi,iż w tym wypadku mamy do czynienia z aspektem typu N
                                > adi,tak długo dopóki planeta przebywająca w 8 domu od innej znajduje się w odle
                                > głości maksymalnie do 3 stopni od dokładnej opozycji.Nadi można by powiedzieć t
                                > o właśnie taka poszerzona opozycja,poszerzony aspekt-do 183 st.Jeśli zatem w Tw
                                > oim kosmogramie jakaś z beneficznych planet znajduje się w pierwszych stopniach
                                > 5 domu to zachodzi tam ww.Nadi,co może neutralizować jakieś ujemne wpływy wyni
                                > kające z takiego położenia Księżyca.

                                W końcowym stopniu są oba światła, więc istnieje tu ścisły aspekt między nimi. Ale chyba osłabiający raczej, bo qincunx. Zresztą dość specyficzny, bo stanowiący jedno z ramion palca bożego (Księzyc wierzchołkiem), o ile można w ogóle mówić o PB z udziałem Księzyca(?)
                                Ciekawa jednak wydaje mi się koncepcja nadi. Pytanie, czy jeśli występuje ten qnx można brac pod uwagę nadi? Rozumiem, że w koncepcji nadi opozycję do położenia Księżyca stanowi niejako cały dom IV + 3 pierwsze stopnie domu V. Jesli tak, to w pierwszych stopniach Vd. mamy włH i tegoż Księzyca czyli Merkurego. W tej sytuacji jak rozumiem Merkury może stanowić wzmocnienie Księzyca? I tu odrazu uświadamiam sobie bliski tranzyt Plutona - pytanie jaki wpływ może mieć tranzyt Plutona na Merkurego będącego nadi?
                                • revived Re: władca XII domu 26.06.14, 16:24
                                  leyaxxi napisała:

                                  > W końcowym stopniu są oba światła, więc istnieje tu ścisły aspekt między nimi.
                                  > Ale chyba osłabiający raczej, bo qincunx. Zresztą dość specyficzny, bo stanowią
                                  > cy jedno z ramion palca bożego (Księzyc wierzchołkiem), o ile można w ogóle mów
                                  > ić o PB z udziałem Księzyca(?)
                                  > Ciekawa jednak wydaje mi się koncepcja Sandhi. Pytanie, czy jeśli występuje ten q
                                  > nx można brac pod uwagę nadi? Rozumiem, że w koncepcji Sandhi opozycję do położen
                                  > ia Księżyca stanowi niejako cały dom IV + 3 pierwsze stopnie domu V. Jesli tak,
                                  > to w pierwszych stopniach Vd. mamy włH i tegoż Księzyca czyli Merkurego. W tej
                                  > sytuacji jak rozumiem Merkury może stanowić wzmocnienie Księzyca? I tu odrazu
                                  > uświadamiam sobie bliski tranzyt Plutona - pytanie jaki wpływ może mieć tranzyt
                                  > Plutona na Merkurego będącego Sandhi?

                                  Sprostowanie i korekta-pisząc o tym aspekcie miałem na myśli Sandhi aspekt,a nie Nadi.Także zaszła tu pomyłka.Ściśle mówiąc przejęzyczenie.

                                  Dobrze rozumiesz.Merkury będzie w tym wypadku oddziaływał na Księżyc.

                                  O zagadnienia typu Pluton,palec boży,powinnaś pytać astrologów zachodnich,bo astrologia wedyjska w tradycyjnym ujęciu nie zajmuje się interpretacją transsaturników i neguje ich działanie w horoskopie urodzeniowym.

                                  Aspekty w astrologii wedyjskiej zachodzą na innych zasadach niż w zachodniej.Planety aspektują domy.Gdyby wskazywać podobieństwa to np.kwinkunks(zapożyczając słownictwo od W.Jóźwiaka)w astrologii wedyjskiej stanowi tzw.aspekt pięciokrotny,przynależny dla Jowisza,Rahu i Ketu,które aspektują zawsze 5 dom od swojego położenia w kosmogramie.
                                  • leyaxxi Re: władca XII domu 30.06.14, 18:50
                                    > Dobrze rozumiesz.Merkury będzie w tym wypadku oddziaływał na Księżyc.

                                    Pytanie tylko jak, biorąc pod uwagę, że to nie tylko Merkury jako Merkury ale też władca horoskopu?

                                    > Aspekty w astrologii wedyjskiej zachodzą na innych zasadach niż w zachodniej.Pl
                                    > anety aspektują domy.Gdyby wskazywać podobieństwa to np.kwinkunks(zapożyczając
                                    > słownictwo od W.Jóźwiaka)w astrologii wedyjskiej stanowi tzw.aspekt pięciokrotn
                                    > y,przynależny dla Jowisza,Rahu i Ketu,które aspektują zawsze 5 dom od swojego p
                                    > ołożenia w kosmogramie.

                                    Możesz coś więcej na ten teamt napisać. Jakie znaczenie ma taki aspekt pięciokrotny? Podobny do znaczenia qnx, który jako taki najlepiej postrzegany nie jest. Raczej działający jako 'zmyłka'. Przynajmniej ja go tak postrzegam.
                                    • revived Re: władca XII domu 30.06.14, 19:26
                                      Jak wrócę z siłowni to Ci coś odpiszę.Chociaż to mało profesjonalne dywagować wciąż tak w ciemno nad czyimś kosmogramem.

                                      Pozdrówki.
                                    • revived Re: władca XII domu 30.06.14, 22:19
                                      leyaxxi napisała:

                                      > > Dobrze rozumiesz.Merkury będzie w tym wypadku oddziaływał na Księżyc.
                                      >
                                      > Pytanie tylko jak, biorąc pod uwagę, że to nie tylko Merkury jako Merkury ale t
                                      > eż władca horoskopu?

                                      No jak?smileZa co odpowiada 1 dom?Charakter,wrodzone usposobienie,osobowość,głowa,ciało,wygląd,cera,szczęście,powodzenie,pozycja życiowa.
                                      Merkury będzie realizował się,manifestował swoją energię,objawiał się światu poprzez cechy i sprawy przynależne do 5 domu.Intelekt,twórczość,kreatywność,pomysłowość,dociekanie prawdy,poszukiwanie odpowiedzi na pytania,które człowiek wciąż przed sobą stawia,oczytanie,wiedza,astrologia.Poza tym biznes,sport,gry,dzieci,zabawy,rozrywki,nocne życie i sex.Ponadto w astrologii wedyjskiej Merkury jest wraz ze Słońcem i Saturnem naturalnym sygnifikatorem 10 domu.Z Twoim położeniem Merkurego w 5 i Księżyca w 10 w największym uproszczeniu wszystko będzie ustawione pod karierę i zdobycie wysokiej pozycji życiowej.Może nawet popularności,rozpoznawalności,sławy.W każdym razie trzeba patrzyć na całokształt.Wspominałaś chyba,że masz jeszcze w 5 Słońce i Saturna,jeżeli się nie mylę.Jeśli tak to patrz na te planety jako(jak napisałem wyżej)naturalne sygnifikatory 10 domu.
                                      >
                                      > > Aspekty w astrologii wedyjskiej zachodzą na innych zasadach niż w zachodn
                                      > iej.Pl
                                      > > anety aspektują domy.Gdyby wskazywać podobieństwa to np.kwinkunks(zapoży
                                      > czając
                                      > > słownictwo od W.Jóźwiaka)w astrologii wedyjskiej stanowi tzw.aspekt pięci
                                      > okrotn
                                      > > y,przynależny dla Jowisza,Rahu i Ketu,które aspektują zawsze 5 dom od sw
                                      > ojego p
                                      > > ołożenia w kosmogramie.
                                      >
                                      > Możesz coś więcej na ten teamt napisać. Jakie znaczenie ma taki aspekt pięciokr
                                      > otny? Podobny do znaczenia qnx, który jako taki najlepiej postrzegany nie jest.
                                      > Raczej działający jako 'zmyłka'. Przynajmniej ja go tak postrzegam.

                                      Ma znaczenie-Normalne.To zwykły aspekt,aczkolwiek przynależny w astrologii wedyjskiej jedynie Jowiszowi i węzłom.Nie ma nic wspólnego z kwinkunksem poza tym,że gdyby to przeliczać na stopnie to wychodzi 150.
                                      • leyaxxi Re: władca XII domu 01.07.14, 00:43
                                        No, no... budujące to wzmocnieniesmile Przyjmując optymistyczne podejście powinnam chyba założyć, że Saturn opóźnia i wszystko jeszcze przede mnąwink Co do samego Saturna to jako taki nie rezyduje w V a w okolicach domu IX (?), ale piątym włada a przy okazji jego "mieszkańcami" tj. Merkurym , Słońcem i Wenus.
                                        -----
                                        > Ma znaczenie-Normalne.To zwykły aspekt,aczkolwiek przynależny w astrologii wedy
                                        > jskiej jedynie Jowiszowi i węzłom.Nie ma nic wspólnego z kwinkunksem poza tym, ż
                                        > e gdyby to przeliczać na stopnie to wychodzi 150.

                                        Czy to oznacza, że dotyczy wyłącznie powiązań, w których bierze udział Jowisz i/lub węzły czy aspekt ma charakter jowiszowy?
                                        -----
                                        I jeszcze pozowolę sobie podpytać Cię o podejście wedyjskie do gwiazd stałych? Czy są brane pod uwagę w interpretacji?
                                        • revived Re: władca XII domu 01.07.14, 01:59
                                          leyaxxi napisała:

                                          > No, no... budujące to wzmocnieniesmile Przyjmując optymistyczne podejście powinna
                                          > m chyba założyć, że Saturn opóźnia i wszystko jeszcze przede mnąwink Co do samego
                                          > Saturna to jako taki nie rezyduje w V a w okolicach domu IX (?), ale piątym wł
                                          > ada a przy okazji jego "mieszkańcami" tj. Merkurym , Słońcem i Wenus.

                                          Wiadomo jakie właściwości Saturn posiada i w jakim tempie realizują się sprawy domu,którym włada.
                                          > -----
                                          > > Ma znaczenie-Normalne.To zwykły aspekt,aczkolwiek przynależny w astrolog
                                          > ii wedy
                                          > > jskiej jedynie Jowiszowi i węzłom.Nie ma nic wspólnego z kwinkunksem poz
                                          > a tym, ż
                                          > > e gdyby to przeliczać na stopnie to wychodzi 150.
                                          >
                                          > Czy to oznacza, że dotyczy wyłącznie powiązań, w których bierze udział Jowisz i
                                          > /lub węzły czy aspekt ma charakter jowiszowy?

                                          W astrologii wedyjskiej planety aspektują domy.Jowisz,Rahu i Ketu domy 5,7,9 od swojego położenia,Saturn 3,7,10,Mars 4,7,8.Reszta planet aspektuje tylko domy opozycyjne.Ponadto i niezmiennie,każda z planet aspektuje dom,w którym przebywa.Cyferki mają tu swoje znaczenia,ale nie chodzi tu o charaktery jowiszowe,czy coś w tym stylu.5 w przypadku Jowisza dotyczy dzieci,kreatywności,inteligencji,7-partnerstwa,małżeństwa,biznesu,związków z innymi ludźmi,sławy,9-szczęścia,podróży,wiedzy,mądrości,intuicji,wyższych celów i wartości,zrozumienia praw świata duchowego,czyli tego,czego większość nie jest w stanie pojąć.
                                          > -----
                                          > I jeszcze pozowolę sobie podpytać Cię o podejście wedyjskie do gwiazd stałych?
                                          > Czy są brane pod uwagę w interpretacji?

                                          Księżyc podróżuje po Nakszatrach-konstelacjach,gwiazdozbiorach.Każdy z 27 domów księżycowych ma swoje określone właściwości i charakter.W skład każdej konstelacji wchodzą gwiazdy.Nie interpretuje się samych gwiazd jako takich,lecz całe gwiazdozbiory.Księżyc w danej konstelacji obdarza człowieka jej niepowtarzalnym charakterem,specyfiką i właściwościami.Od tego zaczyna się astrologia wedyjska.
                                          • leyaxxi Re: władca XII domu 01.07.14, 20:47
                                            Dziękuję za te wyjaśnienia. Rzeczywiście te systemy znacznie się różnią, choć i mają wiele punktów zbieżnych.
                                            ---
                                            Czy w systemie wschodnim uwzględnia się relokację planet? Mam na myśli sytuację, gdy planeta pozostaje pod władaniem innej planety, którą ona z kolei włada? I jakie ewnetualnie przypisuje się takiej sytuacji znaczenie?
                                            • revived Re: władca XII domu 01.07.14, 21:24
                                              leyaxxi napisała:

                                              > Dziękuję za te wyjaśnienia. Rzeczywiście te systemy znacznie się różnią, choć i
                                              > mają wiele punktów zbieżnych.

                                              Proszę bardzo.Różnią się znacząco,ale podobieństwa na poziomie podstawowym również występują.
                                              > ---
                                              > Czy w systemie wschodnim uwzględnia się relokację planet? Mam na myśli sytuację
                                              > , gdy planeta pozostaje pod władaniem innej planety, którą ona z kolei włada? I
                                              > jakie ewnetualnie przypisuje się takiej sytuacji znaczenie?

                                              Masz na myśli chyba recepcję.Zazwyczaj wzmacniające i pozytywne.Tak jak w astrologii zachodniej.
                                              • leyaxxi Re: władca XII domu 02.07.14, 10:21
                                                Zawsze mylę te pojęcia!smile
                                                Zapytam jeszcze wobec tegowink
                                                Czy istnieje pojęcie spalonej Wenus? I czy ma to znaczenie w przypadku gdy wchodzi w recepcję z inną planetą?
                                                • revived Re: władca XII domu 02.07.14, 18:37
                                                  leyaxxi napisała:

                                                  > Zawsze mylę te pojęcia!smile
                                                  > Zapytam jeszcze wobec tegowink
                                                  > Czy istnieje pojęcie spalonej Wenus? I czy ma to znaczenie w przypadku gdy wcho
                                                  > dzi w recepcję z inną planetą?

                                                  Owszem,istnieje.Pojęcie planet spalonych występuje także w astrologii wedyjskiej,ale sęk w tym,żeby nie brać pod uwagę zbyt szerokich orb,bo wyjdzie z tego komedia.Do 6 stopni maksymalnie.W pierwszej kolejności trzeba sprawdzić,którym domem włada taka planeta,gdyż ewentualne problemy będą miały ścisły związek właśnie ze sprawami tego domu.Poza tym Wenus jest naturalnym syginfikatorem 7 i w astrologii wedyjskiej 4 domu(wraz z Księżycem).Sam 4 dom odpowiada również za nieco inne sprawy niż w astrologii zachodniej.Chociażby za samochody,bo to obszar wygody i wszystkiego,co ułatwia człowiekowi codzienne funkcjonowanie.

                                                  Jeżeli masz naprawdę spaloną Wenus to w życiu mogło to zamanifestować się ponadto rozwodem,albo problemami z dziećmi lub z ich poczęciem.Może to oznaczać również macierzyństwo w późniejszym wieku,albo i nawet adopcję.Teoretycznie,bo kosmogram to całość,a nie pojedyncze czynniki wyrwane z kontekstu.

                                                  Co z tego,że masz załóżmy spaloną Wenus?W dodatkowych kosmogramach-Shoda Vargas,którymi posługuje się astrologia wedyjska widać to,czego nie dostrzeżesz w kosmogramie urodzeniowym.

                                                  Co do samego Słońca-zapomniałem wspomnieć-też jest sygnifikatorem,któregoś z domów.Daje to taką sytuację,iż na przestrzeni 5 domu spotykają się władcy innych odcinków.Trzeba to też rozpatrywać pod tym kątem.

                                                  smile
                                                  • leyaxxi Re: władca XII domu 02.07.14, 22:43
                                                    To naprawdę ciekawe...
                                                    a Wenus spalona, oj spalona, orba jest dość ścisła. Słońce wyprzedza ją tylko nieznacznie ponad 1 stopień. A zatem przy spalonej Wenus dom 4, 7 i... 9 (podróże?) mogą kuleć za jej sprawą. Cóż... Jakieś remedium?wink
                                                  • revived Re: władca XII domu 03.07.14, 00:36
                                                    leyaxxi napisała:

                                                    > To naprawdę ciekawe...
                                                    > a Wenus spalona, oj spalona, orba jest dość ścisła. Słońce wyprzedza ją tylko n
                                                    > ieznacznie ponad 1 stopień. A zatem przy spalonej Wenus dom 4, 7 i... 9 (podró
                                                    > że?) mogą kuleć za jej sprawą. Cóż... Jakieś remedium?wink

                                                    Od remediów w astrologii wedyjskiej jest coś,co nazywają Lal Kitab.Taki dział.
                                                    Można sobie zgłębiać jego tajniki i arkana jako ciekawostkę albo brać na poważnie jeśli ktoś rzeczywiście,rozpaczliwie i koniecznie poszukuje jakiegoś remedium.Moim zdaniem rzeczy tego typu są dla ludzi,którzy ślepo wierzą,iż jakieś specyfiki,gadżety,praktyki zdołają odwrócić ich życie w cudowny sposób do góry nogami.Tego typu wybiegi to w istocie niezbyt przemyślana próba zrzucenia odpowiedzialności za własne życie i szukania ratunku tam gdzie go po prostu nie ma.To moja opinia w temacie.Można się z nią zgadzać bądź nie.

                                                    Najlepsze remedium to poznać i zrozumieć własny kosmogram.Tu z pomocą przychodzi znajomość podstawowych zasad,czyli tego czym są Guny w astrologii wedyjskiej.Tamas,Rajas,Sattwas.

                                                    www.youtube.com/watch?v=V3buIqygZAo
                                                    Poza tym tylko szaleniec podsuwałby Ci remedia bez spojrzenia w Twój kosmogram.

                                                    Sama zaś koniunkcja Wenus-Słońce nawet przy spaleniu zdarza się u ludzi udanych i odnoszących znaczące sukcesy.Ponadto spalenie planety w astrologii wedyjskiej jest szczególnie korzystne dla praktyk duchowych oraz wglądu w siebie i wszelkie te mistyczne klimaty.Zwłaszcza jeśli spalona planeta to Atmakaraka,czyli sygnifikator właściciela horoskopu i jego duszy.

                                                    Tyle.Mam nadzieję,że wyczerpująco.smile
                                                  • leyaxxi Re: władca XII domu 03.07.14, 12:26
                                                    Tak. Ogrominie dziękuję za wyjaśnieniasmile
                                                    -----
                                                    Masz dużą wiedzę. Wiem, że trudno się wypowiadać bez szczegółowego radixu, ale ciekawa jestem Twojego zdania w pewnej jeszcze kwestii. o ile zechcesz jeszcze podzielić się swoim spojrzeniem.
                                                    Rozważalismy usytuowanie Księzyca w X domu (Ksieżyca samotnika w Bliźniętachsmile.
                                                    A inna sytuacja: Księżyc w X czyli domu Saturna ale w znaku Raka, czyli swoim własnym, a jednoczesnie upadku Saturna. Do tego Księżyc w dość ścisłej koniunikcji z samym Saturnem i Marsem. Wydaje się, że Księzyc z racji znaku jest tu silny ale i Saturn z uwagi na dom bezsilny nie jest i jeszcze ten Mars (władca VII d.). Co Twoim zdaniem bierze tu górę? Sama koniunkcja Ksieżyca z Marsem i Saturnem wydaje się niełatwa. Koniunkcja ta ma też znaczenie jeśli chodzi o położenie w stopniach. Staurn jest bowiem najbardziej wysuniętym elementem horoskopu (w stopniach), chyba że bierzemy pod uwagę Chirona. Księżyc jest następnym w kolejności. Dalej Mars.
                                                  • revived Re: władca XII domu 03.07.14, 20:43
                                                    leyaxxi napisała:

                                                    > Tak. Ogrominie dziękuję za wyjaśnieniasmile

                                                    Bardzo proszę.smile
                                                    > -----
                                                    > Masz dużą wiedzę.

                                                    Wiedza jest nieskończona.Im więcej wiesz,tym wyraźniej uświadamiasz sobie,ile jeszcze do odkrycia przed tobą.


                                                    Wiem, że trudno się wypowiadać bez szczegółowego radixu, ale
                                                    > ciekawa jestem Twojego zdania w pewnej jeszcze kwestii. o ile zechcesz jeszcze
                                                    > podzielić się swoim spojrzeniem.

                                                    Taka sytuacja zasadniczo komplikuje sprawę.

                                                    > Rozważalismy usytuowanie Księzyca w X domu (Ksieżyca samotnika w Bliźniętachsmile.
                                                    >
                                                    > A inna sytuacja: Księżyc w X czyli domu Saturna ale w znaku Raka, czyli swoim
                                                    > własnym, a jednoczesnie upadku Saturna. Do tego Księżyc w dość ścisłej koniunik
                                                    > cji z samym Saturnem i Marsem. Wydaje się, że Księzyc z racji znaku jest tu sil
                                                    > ny ale i Saturn z uwagi na dom bezsilny nie jest i jeszcze ten Mars (władca VII
                                                    > d.). Co Twoim zdaniem bierze tu górę? Sama koniunkcja Ksieżyca z Marsem i Satu
                                                    > rnem wydaje się niełatwa. Koniunkcja ta ma też znaczenie jeśli chodzi o położe
                                                    > nie w stopniach. Staurn jest bowiem najbardziej wysuniętym elementem horoskopu
                                                    > (w stopniach), chyba że bierzemy pod uwagę Chirona. Księżyc jest następnym w ko
                                                    > lejności. Dalej Mars.

                                                    Nie polecam łączenia obu systemów i przenoszenia technik przynależnych jednemu bezpośrednio na drugi.Każdy z nich pokazuje człowieka z innej i właściwej sobie perspektywy.

                                                    Podchodząc do tego ściśle od strony teoretycznej-To ciekawe,ba,nawet bardzo ciekawe połączenie,a zarazem coś co sprowadzi niejednego prosto na mityczne manowce.

                                                    Na pierwszy rzut oka to Księżyc;niektórzy używają takiego terminu;okadrowany przez malefiki,czyli nimi otoczony,albo w ich uścisku.Bardzo niewygodne i problematyczne położenie zwłaszcza dla tak sensytywnej,emocjonalnej,opiekuńczej,wrażliwej i kreatywnej planety.Tu kończy się amatorszczyzna i zaczyna astrologia.

                                                    Przywołam tutaj na moment Acrux'a,który powinien wiedzieć i czuć z własnego doświadczenia o czym zaiste mowa.Nie chcę używać terminu-musisz,ale pierwsze na co powinnaś zwrócić uwagę to zrozumienie tego,czym jest w istocie Shani-Saturn.Chodzi tutaj o odkrycie i pojęcie jego rzeczywistej natury.

                                                    Saturn ma wiele twarzy.Jeśli rozpatrujemy tą planetę w kontekście pracy objawia się nam jako maszyna.Najprawdziwsza maszyna.Człowiek pragnący uzyskać niezależność w świecie pełnym struktur,hierarchii,porządku zorganizowanego przy pomocy zasad,nakazów,zakazów,reguł,regulaminów,konwenansów,itp.musi upodobnić się do Saturna.Pracować ciężko,żmudnie,niezmordowanie,wytrwale,aby osiągnąć pozycję,która pozwoli mu cieszyć się tym,co ma zamiar zdobyć.Nagrodą jest wolność i zawodowa niezależność.Ruch Saturna to konsekwentne i powolne przemieszczanie się do przodu połączone nieodmiennie z pokonywaniem kłopotów,przeszkód,problemów,własnego zmęczenia oraz konstruktywne zmaganie się z brakiem wiary w samego siebie.Jak powiedział olbrzym do agenta Dale'a Cooper'a-"Pamiętaj,że ścieżkę buduje się kamień po kamieniu."Saturn powie Ci w tym wypadku jeszcze jedno i najważniejsze-Zdobądź to co chcesz,albo giń.Ride or die.Osiągnij to uczciwie,zapłać potem i własną krwią,a w zamian za to ja wyprowadzę Cię na sam szczyt.Bo Saturn jest od rankingów,hierarchii,zdobywania szczytów.Na marginesie,w połączeniu ze światłami daje ogromną popularność i rozdaje nagrody.Nie Jowisz.Jowisz to planeta związana bardziej z wartościami duchowymi i szczęściem nie dającym się przeliczyć na pieniądze.Saturn rządzi tym światem i to on rozdaje tutaj karty.Tyle,że nie rozdaje nagród i zaszczytów za egoizm.


                                                    Czym ponadto jest Saturn?Służbą dla innych.Pełną wyrzeczeń,poświęcenia i bezinteresowności.Saturn odpowiada za sprawy socjalne,opiekę nad ludźmi chorymi i potrzebującymi naszej pomocy.Saturn reprezentuje ludzi starszych,schorowanych,niepełnosprawnych fizycznie i umysłowo.W połączeniu z Księżycem może kierować człowieka właśnie w tą stronę.Zależy od kosmogramu.Może także z innej strony skierować człowieka do branży mieszkaniowej lub pracy dla rządu.

                                                    Czego chce od Ciebie Saturn?

                                                    Ma za zadanie pokazać Ci twardą i prawdziwą rzeczywistość.Pokaże Ci strach,zwątpienie,samotność.Wszystko po to,żeby człowiek zniszczył własne ego i pokonał przeszkadzające mu emocje.

                                                    Przy zdolnościach artystycznych przekona człowieka,aby własne talenty ulokował w materii,po to,żeby tą materię ożywić.

                                                    W astrologii wedyjskiej zarówno Saturn i Mars są sygnifikatorami nauk tajemnych.Stąd człowieka z otoczonym przez nie Księżycem może wyjątkowo ciągnąć w stronę okultyzmu,astrologii,numerologii i innych nauk tego typu.

                                                    Jakiego partnera potrzebuje człowiek z taką konfiguracją?

                                                    Takiego,który będzie rozbudzał w nim entuzjazm i chęć do życia.Takiego,który będzie podnosił jego poczucie własnej wartości i pokazywał na własnym przykładzie,że przeciwności losu to tylko wyzwania,którym należy stawić czoła.
      • acrux_79 Re: władca XII domu 24.06.14, 02:45
        To wersja dość optymistyczna, chociaż pojęcie "talentu" jest dosyć problematyczne. Ja przedstawienie domu XII traktuję nieco inaczej. To więzienie dla pewnych potencjałów, takie ukryte miejsce, z którego trzeba wyjść jak z jaskinii. W przeciwieństwie do innych domów upadających: III i IX w szczególności, dom XII wychodzi z nieco trudniejszej pozycji. Więc być może tkwią tam talenty, ale trzeba wyjątkowego talentu... i wsparcia zewnętrznego (być może), żeby te ukryte potencjały, w postaci "więźniów planetarnych" (uwięzionych planet) wydobyć.


        revived napisał:

        > Znacznie częściej niż ukryci wrogowie 12 dom to po prostu ukryte talenty.Także
        > jeśli czegoś tam szukasz to w pierwszej kolejności skoncentruj się na odnalezie
        > niu zdolności drzemiących w cieniu podświadomości.
        >
        > Słońce w 5 jako władca 12-sztuka,biznes,inteligencja,wykształcenie,rozrywki,dzi
        > eci.
        >
        > 12 pokazuje to na co człowiek traci=przeznacza własny czas,energię,pieniądze.
        >
        > Słońce to min.sygnifikator ambicji.
        >
        > Będziesz miała dzieci=będziesz chciała być z nich dumna,tj.chwalić się nimi prz
        > ed sąsiadami,koleżankami i rodziną.Będziesz im poświęcać mnóstwo własnego czasu
        > .Oby tylko nie przelewać na pociechy własnych niezrealizowanych aspiracji.
        >
        > Zdobędziesz wykształcenie=będziesz z chlubą i emfazą stawiać dr.przed imieniem
        > choćby to był dyplom prosto ze stadionu.
        >
        > Będziesz chciała być ceniona za własną inteligencję,wykształcenie,zdolności twó
        > rcze,działalność biznesową i oczywiście jw.ze względu na dzieci.
        • leyaxxi Re: władca XII domu 24.06.14, 10:17
          Cóż mogę tylko powiedzieć, że lekko nie jest, choć revived trafia w sedno.
          Nie wiem zresztą czy lekko nie jest, bo to XII dom czy raczej dlatego, że inne wpływy też rzucają kłody pod nogi.
          Na logikę wydawałoby się, ze skoro rządzi XII domem Słońce i to z V domu, to ten XII dom rozświetla i wydowbywa na jaw, ale pewnie Saturn też robi swoje. Z pewnością opóźnia ale i hartuje, a może jest to tez własnie to swoiste wydobywaniewink
        • revived Re: władca XII domu 24.06.14, 17:52
          acrux_79 napisał:

          > To wersja dość optymistyczna, chociaż pojęcie "talentu" jest dosyć problematycz
          > ne. Ja przedstawienie domu XII traktuję nieco inaczej. To więzienie dla pewnych
          > potencjałów, takie ukryte miejsce, z którego trzeba wyjść jak z jaskinii. W pr
          > zeciwieństwie do innych domów upadających: III i IX w szczególności, dom XII wy
          > chodzi z nieco trudniejszej pozycji. Więc być może tkwią tam talenty, ale trzeb
          > a wyjątkowego talentu... i wsparcia zewnętrznego (być może), żeby te ukryte pot
          > encjały, w postaci "więźniów planetarnych" (uwięzionych planet) wydobyć.


          12 dom ma zaiste wiele wspólnego z więzieniem,ale w tej kwestii popieram raczej szersze spojrzenie na ten obszar utożsamiające ów swoisty teren ze wszelkiego typu miejscami zamkniętymi,odosobnionymi,odizolowanymi i niedostępnymi dla ogółu.W skład tego zbioru można by spokojnie włączyć pustelnię,laboratorium,tajne ośrodki wojskowe lub rządowe,bądź też własne cztery ściany,bo jeśli człowiek cierpi przykładowo na agorafobię,czy depresję to własny dom siłą rzeczy staje się dla niego niczym innym jak więzieniem.Obozy pracy też by tutaj pasowały.

          Niejednokrotnie to właśnie w samotności,z daleka od świata,sam na sam ze sobą,człowiek spontanicznie odkrywa stłumione w sobie dotychczas zdolności,natrafia na ich ślady i wreszcie zaczyna podążać tropem własnego potencjału.

          Myślę,że najlepszym,a zarazem najprostszym symbolem 12 domu jest zwykła moneta.Jeśli spoglądasz na awers to naturalnie nie jesteś w stanie dostrzec rewersu.Jednak gdy odwrócisz miedziaka na drugą stronę perspektywa ulegnie całkowitej zmianie.

          Mówię to raczej w oparciu o znaczenia 12 domu wg.astrologii wedyjskiej.Nie będę tu wymieniał wszystkich szczegółowo,lecz jedynie napomknę,iż 12 odcinek odpowiada w tym systemie za tzw.Mokszę-oświecenie i wyzwolenie z kręgu Samsary.Ponadto przyporządkowano mu także emigrację i życie za granicą jako 9 od 4.W astrologii zachodniej to derywacja,a w wedyjskiej Bhavat Bhavam.
          • potrek Re: władca XII domu 25.06.14, 21:58
            Dodam od siebie że 12 sektor to także nasz świat zabawy, depresji, gdzie żadne towarzystwo nie jest nam potrzebne. W tym 12 sektorze lubimy przebywać sami. To także dom chorób na które nie mamy wpływu i jeżeli są tam melefiki w upadku ( zodiak wedyski ) to okresy odosobnienia – pobyty w szpitalu też się zdarzają. U osób amoralnych odosobnienia w prawdziwych wiezieniach. Co do ukrytych wrogów dodam tylko jedno zdanie. Sami dla siebie i otoczenia potrafimy być największymi wrogami. Nasz umysł czasami niestety w tym nie nie pomaga. 12 jaki 1 sektor to także nasza głowa bez końcówki nosa i ust. Jotisz jest okiem Wed i ma zadanie ukazanie jak opanować umysł – Księżyc by w miarę racjonalnie w tym świecie dawać sobie radę.
            Pozdrawiam Piotr R
            • potrek Re: władca XII domu 25.06.14, 22:05
              Jest taki rysunek zodiaku Wedyjskiego gdzie człowiek jest rozciągnięty na kole 12 sektorów zodiaku. Na tej rycinie Jogi 12 sektor - Ryby to stopy dotykające czubka głowy – dom 1 Baran.
            • revived Re: władca XII domu 26.06.14, 01:11
              To prawda.Dlatego 12 dom to miejsce tak ważne dla pisarzy.

              Hospicja,szpitale psychiatryczne,zamknięte ośrodki leczenia uzależnień,przytułki-i tak można by dodawać do tego zbioru jeszcze inne pozycje.

              Jakiś % populacji,co prawda niewielki w skali ogółu to osoby trafiające do więzienia za niewinność,inna grupa znana chociażby z historii tego kraju to byli opozycjoniści walczący niegdyś z przegniłym systemem.Dawniej zsyłka,czy banicja też były sprawami typowo 12-domowymi.

              12 dom to wg.astrologii wedyjskiej dom duchowości,samoświadomości,samouświadomienia-Atma Jnana.

              Gdy moją Mamę napastowano głuchymi telefonami w środku nocy to była to też sprawa z tej samej półki-w rozumieniu ukryci wrogowie.

              Afery taśmowe-to samo-ukryci wrogowie.

              12 dom jest też naturalnym środowiskiem dla osób ekscentrycznych i skandalistów-zarówno tych prawdziwych jak i miernych podróbek próbujących się nachalnie wylansować przy użyciu tego typu środków.Poza tym to dom nałogów.

              Nie bez przyczyny dwie z pośród planet klasycznego Septeneru są ze swej natury całkowicie neutralne.Merkury,czyli intelekt,ma za zadanie powściągnąć Księżyc-rozemocjonowany umysł.
              Saturn-planeta sprawiedliwości,równości,uczciwej pracy,reform,sumienia,mądrości,bezinteresowności,walki o prawa najsłabszych i pokrzywdzonych,destrukcji,ma z kolei zniszczyć w człowieku jego Słoneczno-Księżycowe ego.

              W człowieku zaś oświeconym wybija się na pierwszy plan Ketu-synonim obiektywizmu,bezstronności,bezbłędnego rozróżniania natury wszelkich zjawisk,postrzegania rzeczy takimi jakimi rzeczywiście są.

              Pozdrowienia.
              Józef K.
              • leyaxxi Re: władca XII domu 26.06.14, 01:57
                No tak, ale XII dom ma każdy. Co sprawia, że staje się szczegolnie istotny i w jaki sposób? Co wskazuje na "izolację" pisarza a co raczej na odseparowanie więzienne, czy też atak ukrytych wrogów? Na dom zwykle zwraca uwagę jego obsadzenie planetami. Nie obsadzomy kieruję uwagę na władcę (tak jak tusmirkłońce). Mam nadzieję, że Słońce oświetla i rozjaśnia. Nie wiem czy akurat w takim ustawieniu, ale czysto skojarzeniowo (Słońce + XII dom-nieświadomość)przychodzą mi na myśl twórcze przebłyski, swego rodzaju natchnienia przychodzące z nieswiadomości twórcy (np. u wspomnianego pisarza).
                • sarna34 Re: władca XII domu 26.06.14, 06:24
                  Jestem właścicielką planet w XII domu i Wasze wpisy czytam ze zjeżonymi włosami. Wielu z wypowiadających się pewnie nie ma niczego w XII domu, naczytali się i teraz snują teorie spiskowe na ten temat. Demonizujecie dom XII. Mam tam Wenus, Węzły Księżycowe, Słońce i Merkurego, co prawda na Ascendencie, ale jeden stopień w XII domu.
                  Nie pracuję w ośrodkach zamkniętych, bo się do tego nie nadaję. Nie izoluję się, nie mam ukrytych wrogów. XII dom u mnie to:
                  - Samodzielność myślenia, nie ulegam manipulacjom. Mam własne zdanie, niezmienne zasady. Potrafię być dyskretna. Chodzę własnymi drogami, nie opowiadam o swoim życiu osobom postronnym, lubię mieć tajemnice. Nie posiadam nałogów. Mam ogromną intuicję i wyobraźnię. Szkoda mi czasu na pierdoły. Lubię czasem być sama, wtedy świetnie mi się rozmyśla. Dom XII to bardziej stan umysłu niż rzeczywistości.
                  • sarna34 Re: władca XII domu 26.06.14, 06:35
                    XII dom ułatwia mi twórczość, bo tam mieści się mój "tajemniczy ogród":
                    "Porozmawiajmy nie tylko o rzeczach błahych,
                    mimo że każde słowo jest niebezpieczne. Odprowadzę cię
                    do mojej przystani - w tobie: pamiętajcie o ogrodach.
                    Bluszczem ku oknom, kwiatom w samotność.

                    Bo drzewa z dzieciństwa są zawsze ogromne
                    i miękkie jak wosk. Przygięte do ziemi, otwierają skrytki
                    pod korzeniami, uwalniając oswojone gnomy.
                    Mogę zasnąć, zasnąć mocno między baśniami.
                    Bez strachu, że ktoś okradnie z przedziwnych momentów,
                    choćbyś rzucał pylastym i suchym ziarnem."

                    Ten fragment mojego wiersza, chyba dobrze oddaje istotę XII domu.
                    • revived Re: władca XII domu 26.06.14, 17:11
                      sarna34 napisała:

                      > XII dom ułatwia mi twórczość, bo tam mieści się mój "tajemniczy ogród":
                      > "Porozmawiajmy nie tylko o rzeczach błahych,
                      > mimo że każde słowo jest niebezpieczne. Odprowadzę cię
                      > do mojej przystani - w tobie: pamiętajcie o ogrodach.
                      > Bluszczem ku oknom, kwiatom w samotność.

                      > Bo drzewa z dzieciństwa są zawsze ogromne
                      > i miękkie jak wosk. Przygięte do ziemi, otwierają skrytki
                      > pod korzeniami, uwalniając oswojone gnomy.
                      > Mogę zasnąć, zasnąć mocno między baśniami.
                      > Bez strachu, że ktoś okradnie z przedziwnych momentów,
                      > choćbyś rzucał pylastym i suchym ziarnem."
                      >
                      > Ten fragment mojego wiersza, chyba dobrze oddaje istotę XII domu.

                      12 dom to wyobraźnia,a jak masz tam stellum to gratulacje.Szybciej zostaniesz pisarką,aniżeli kryminalistką.
                      • sarna34 Re: władca XII domu 26.06.14, 19:53
                        Pisanie to moje hobby, owocne hobby, które przynosi mi także pieniądze. Kryminalistką nie jestem, nie mam nic z socjopatki. Moim jedynym wykroczeniem był mandat za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym. Nie zauważyłam znaku drogowego. Mogłabym być zawodową wróżką (posiadam takie predyspozycje), ale mam opory natury etycznej i lęk, że mogłabym się pomylić. Mój wykonywany zawód jest związany z Merkurym, Bliźniętami i III domem. Pracuję w miejscu otwartym i z ludźmi. Dobrze się z tym czuję. Bardzo dużo podróżuję dla przyjemności, zawodowo, a także ze względu na moje hobby. Podróże same mnie znajdują. Dom IX mam pusty (Ryby).
                        • revived Re: władca XII domu 26.06.14, 20:39
                          sarna34 napisała:

                          > Pisanie to moje hobby, owocne hobby, które przynosi mi także pieniądze. Krymina
                          > listką nie jestem, nie mam nic z socjopatki. Moim jedynym wykroczeniem był mand
                          > at za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym. Nie zauważyłam znaku drogo
                          > wego.

                          Super.smile I obyś odnosiła dalsze sukcesy na polu artystycznym.


                          Mogłabym być zawodową wróżką (posiadam takie predyspozycje), ale mam opor
                          > y natury etycznej i lęk, że mogłabym się pomylić.

                          Wierzę i przy tak zaakcentowanym 12 odcinku raczej nie powinno być żadnych wątpliwości co do natury Twoich umiejętności.Za opory natury etycznej i ten lęk należą się szczególne wyrazy uznania.Oby więcej tak samoświadomych ludzi.


                          Mój wykonywany zawód jest zwi
                          > ązany z Merkurym, Bliźniętami i III domem. Pracuję w miejscu otwartym i z ludźm
                          > i. Dobrze się z tym czuję. Bardzo dużo podróżuję dla przyjemności, zawodowo, a
                          > także ze względu na moje hobby. Podróże same mnie znajdują. Dom IX mam pusty (R
                          > yby).

                          Ale 12 wręcz przeciwnie.Powtórzę.9 od 4.W astrologii wedyjskiej domy związane z podróżami i życiem za granicą to 12,9,7 bardziej dla podróży służbowych i zawodowych,2 jeśli znajduje się tam przykładowo Rahu.

                          Sam Rahu jest sygnifikatorem zagranicy,obcokrajowców,kontaktów z ludźmi z innych kręgów kulturowych.
                          • sarna34 Re: władca XII domu 26.06.14, 21:23
                            > Mogłabym być zawodową wróżką (posiadam takie predyspozycje), ale mam opor
                            > > y natury etycznej i lęk, że mogłabym się pomylić.
                            >
                            > Wierzę i przy tak zaakcentowanym 12 odcinku raczej nie powinno być żadnych wątp
                            > liwości co do natury Twoich umiejętności.Za opory natury etycznej i ten lęk nal
                            > eżą się szczególne wyrazy uznania.Oby więcej tak samoświadomych ludzi.

                            Lęk wynika z tego, ze mam świadomość obciążania przede wszystkim siebie. Za duże ryzyko, nie chcę płacić opatrzności zbyt wysokiej ceny. W przyrodzie nie ma próżni. Widziałam, co czasem robą z człowiekiem sprawy egzoteryczne. Mój kolega trafił do psychiatryka. Ocieram się o takie osoby, które bawią się w magię, wróżbiarstwo. Wyczuwam ich z paru metrów mimo kamuflażu. Nazwałam to zabawą, bo więcej szkodzą niż przynoszą coś dobrego. Parę razy musiałam pomagać ludziom, którzy padli ofiarą takich "magów". To nic przyjemnego.

                            > Ale 12 wręcz przeciwnie.Powtórzę.9 od 4.W astrologii wedyjskiej domy związane z
                            > podróżami i życiem za granicą to 12,9,7 bardziej dla podróży służbowych i zawo
                            > dowych,2 jeśli znajduje się tam przykładowo Rahu.
                            >
                            > Sam Rahu jest sygnifikatorem zagranicy,obcokrajowców,kontaktów z ludźmi z innyc
                            > h kręgów kulturowych.

                            Astrologii wschodniej nie znam, więc nie umiem się do tego odnieść.
                            • revived Re: władca XII domu 26.06.14, 22:01
                              sarna34 napisała:

                              > Lęk wynika z tego, ze mam świadomość obciążania przede wszystkim siebie. Za duż
                              > e ryzyko, nie chcę płacić opatrzności zbyt wysokiej ceny.

                              Słusznie.


                              W przyrodzie nie ma p
                              > różni. Widziałam, co czasem robą z człowiekiem sprawy egzoteryczne. Mój kolega
                              > trafił do psychiatryka. Ocieram się o takie osoby, które bawią się w magię, wró
                              > żbiarstwo. Wyczuwam ich z paru metrów mimo kamuflażu. Nazwałam to zabawą, bo wi
                              > ęcej szkodzą niż przynoszą coś dobrego. Parę razy musiałam pomagać ludziom, któ
                              > rzy padli ofiarą takich "magów". To nic przyjemnego.


                              To podziemie całkiem sporych rozmiarów.Wyjątkowo zresztą ohydne.Podział przebiega następująco-jedni rzeczywiście coś potrafią zmajstrować,drudzy to zwykli naciągacze,czyli nowocześni biznesmeni,a pozostali to po mojemu "szczerzy oszuści".

                              Mnie interesują szczególnie ci ostatni,czyli twierdzący,iż posiadają niezwykłe dary,talenty i zdolności,a co więcej szczerze w to wierzący,podczas gdy w rzeczywistości padają ofiarami własnych złudzeń,fantazji i urojeń.
                  • beamajsu Re: władca XII domu 26.06.14, 10:14
                    To ja łyżkę dziegciu do Twojego wpisu:

                    Słońce i Merkury w XII, w zasadzie bez con. z AC.
                    Władca XII w domu V, odbiera aspekt 150st do ww.
                    Słońce jest WH, Merkury wł. domu II i XI.
                    Słońce i Merkury w XII w kwadracie do Saturna w X
                    oraz w trygonie do czwartodomowego Marsa i Neptuna /retro i asp rozbieżny/.

                    Silne uzależnienie od twardych narkotyków, nabyte w około 30rż (!)
                    Zawsze silne skłonności ku temu. Wszechstronne talenty artystyczne.
                    Towarzyskość b.duża: Wenus na wierzchołku XI domu.
                    Jak dla mnie, typ stracony na starcie, bez analizy kółka.
                    • sarna34 Re: władca XII domu 26.06.14, 14:37
                      U mnie Słońce XII ( patronuje I i II domowi) 5 stopni od Ascendentu, a Merkury XII dom (patron domu III i XI, oraz współpatron domu II) 1 stopień od Ascendentu. Ascendent 1 stopień Lwa. XII dom zajmuje prawie cały znak Raka. Patron domu XII Księżyc leży w domu XI (Bliźnięta). Wenus w XII domu (patronka domu IV i współpatronka domu X). W natalu tworzy ścisły trygon z Neptunem (Skorpion), trygon z Chironem (Ryby), oraz sekstyl z Plutonem. Słońce w ścisłym sekstylu z Marsem i Ceres. Nie mam kwadratury Saturna.

                      Nałogi to coś obcego dla mnie. Dyskrecja wynika z pewnego wyrachowania, bo mam świadomość, że zdradzanie tajemnic może być dla mnie niekorzystne. W pracy czasem dostaję trudne zadania dotyczące ludzi (trudnych ludzi), które udaje mi się rozwiązać, choć jest to czasem gorsze niż orka w polu. Mam wrażenie, że celowo je dostaję, bo „góra” sądzi, iż sobie poradzę, choć ja nie jestem zachwycona, bo to wyniszcza człowieka. Oddzielam życie zawodowe od prywatnego, to są dwa różne światy. Twórczość jest wentylem bezpieczeństwa i przyjemnością.
                      • acrux_79 Re: władca XII domu 26.06.14, 14:51
                        Słońce 5 stopni nad ASC, a gdy cofnąć czas, to jeszcze bliżej, to praktycznie Słońce na ASC. Nie dajmy się zwariować smile

                        Ponadto wyprowadzając każdą "tezę" warto wspomnieć o jej zaprzeczeniu. Polegałoby to na tym, że właściciele mocnego III, IX czy V domu byliby "mniej" albo "inaczej" twórczy, niż właściciele mocnego XII domu. Dopóki nie potrafimy zdefiniować, czym jest twórczość, dopóty możemy uzasadnić, że najlepszym domem do tworzenia jest, a bo taką mam zachciankę np, dom drugi i jedenasty smile

                        Dom dwunasty jest miejscem "dziania się czegoś", bez wątpienia, bo żaden dom nie amputuje czyjejś osobowości, ba! - każdy na swój sposób wzbogaca. Ale czy faktycznie "twórcy" mają częstszy związek z domem XII? To jest bardzo dyskusyjne, bardzo.

                        W tym horoskopie jak dla mnie Słońce z Merkurym odwalają masę roboty i nie ma to nic wspólnego z domem XII. Zbyt blisko ASC to się toczy.
                        • sarna34 Re: władca XII domu 26.06.14, 16:11
                          Teraz mam Jowisza na Słońcu. Dostałam przyjemną wiadomość (udało mi się dostać główną nagrodę, co wiąże się z wydaniem książki). Jutro uroczysta gala. Nie taki zły ten Jowisz w Raku
                          smile
                  • leyaxxi Re: władca XII domu 26.06.14, 11:30
                    Pewnie różnie to bywa i zależy od szczegółowych powiązań. Osobiście znam osobę z mocno obsadzonym domem XII, która ma silną potrzebę niezależnego myślenia wręcz konieczności myślenia inaczej niż inni. Może to przejaw swego rodzaju bycia poza, w innym "wymiarze", swego rodzaju orygilnalności. Skądinąd osoba inteligentna, zauważa płaszczyzny nie zauważane lub ignorowane przez innych. Co do dyskrecji to akurat z tym ma ogromne problemy. Jak chcesz, żeby inni wiedzieli to właśnie jej trzeba powiedzieć. Zatem w moim przekonaniu XIId. nie jest wyznacznikiem dyskrecji, ale pewnie wiąże się to z jakimiś uszkodzeniami.
                    Cóż XII dom ma każdy, ale... u kazdego wygląda on inaczej. Znak, obsada i władca ma znaczenie. Wenus w XII domu wiąże się czesto z uzdolnieniami muzycznymi, przynajmniej takie są moje spostrzeżenia.
                    • beamajsu Re: władca XII domu 26.06.14, 11:57
                      > Wenus w XII domu wiąże się czesto z uzdolnieniami muzycznymi, p
                      > rzynajmniej takie są moje spostrzeżenia.

                      Żałuję, że nie mogę tego potwierdzić na swoim przykładzie wink
                      a mam po kim dziedziczyć..
                      Co prawda słyszę fałsz a muzyka jest dla mnie bardzo ważna, jednak do słuchu absolutnego mi daleko.
                      Jako że wspomniana Wenus na wierzchołku XII, nie wyobrażam sobie równiez publicznych wystąpień solo ze swoim udziałem smile
                      • sarna34 Re: władca XII domu 26.06.14, 14:45
                        Moja Wenus w XII domu daje mi poczucie rytmu, ale nie umiem śpiewać. Nie mam pamięci słuchowej, lecz wzrokową.
                    • sarna34 Re: władca XII domu 26.06.14, 14:43
                      Twierdzę, że dom XII to stan ducha. To sposób myślenia i działania, to pewna niezależność. U mnie dominuje chyba najbardziej Merkury, który rzuca mnie na zadania intelektualne. Potrzeby intelektualne stoją u mnie na I miejscu. Lubię się uczyć, kształcić, poznawać i analizować. Mars w Pannie wink
                  • revived Re: władca XII domu 26.06.14, 18:39
                    sarna34 napisała:

                    > Jestem właścicielką planet w XII domu i Wasze wpisy czytam ze zjeżonymi włosami
                    > . Wielu z wypowiadających się pewnie nie ma niczego w XII domu, naczytali się i
                    > teraz snują teorie spiskowe na ten temat. Demonizujecie dom XII. Mam tam Wenus
                    > , Węzły Księżycowe, Słońce i Merkurego, co prawda na Ascendencie, ale jeden sto
                    > pień w XII domu.

                    Dla ścisłości 1 z węzłów.

                    Ciekawi mnie,czy rzeczywiście rozumiesz czym jest dom 12.

                    To,że masz tam planety z natury lżejsze gatunkowo poza jednym z węzłów-zgaduję,że Rahu,tj.północny,zasadniczo wpływa na to,czego w związku z tym domem doświadczasz.Gdybyś miała tam załóżmy osamotniony Księżyc w jakimś nieprzyjaznym mu znaku zbierający aspekty od samych malefików to wtedy Twoja sytuacja wyglądałaby diametralnie inaczej.

                    > Nie pracuję w ośrodkach zamkniętych, bo się do tego nie nadaję. Nie izoluję się
                    > , nie mam ukrytych wrogów. XII dom u mnie to:
                    > - Samodzielność myślenia, nie ulegam manipulacjom. Mam własne zdanie, niezmienn
                    > e zasady. Potrafię być dyskretna. Chodzę własnymi drogami, nie opowiadam o swoi
                    > m życiu osobom postronnym, lubię mieć tajemnice. Nie posiadam nałogów. Mam ogro
                    > mną intuicję i wyobraźnię. Szkoda mi czasu na pierdoły. Lubię czasem być sama,
                    > wtedy świetnie mi się rozmyśla. Dom XII to bardziej stan umysłu niż rzeczywisto
                    > ści.

                    Ukryci wrogowie to najczęściej tacy ludzie,których nie podejrzewamy o to,że nimi są.

                    Co jest niezbędne dla pisarza?

                    Cisza,spokój,odosobnienie,samotność,pewnego typu izolacja i separacja od zgiełku i harmidru.

                    Wytwory własnej wyobraźni powstają zazwyczaj bez świadków.
                • revived Re: władca XII domu 26.06.14, 17:05
                  leyaxxi napisała:

                  > No tak, ale XII dom ma każdy. Co sprawia, że staje się szczegolnie istotny i w
                  > jaki sposób? Co wskazuje na "izolację" pisarza a co raczej na odseparowanie wię
                  > zienne, czy też atak ukrytych wrogów? Na dom zwykle zwraca uwagę jego obsadzen
                  > ie planetami. Nie obsadzomy kieruję uwagę na władcę (tak jak tusmirkłońce). Mam na
                  > dzieję, że Słońce oświetla i rozjaśnia. Nie wiem czy akurat w takim ustawieniu,
                  > ale czysto skojarzeniowo (Słońce + XII dom-nieświadomość)przychodzą mi na myśl
                  > twórcze przebłyski, swego rodzaju natchnienia przychodzące z nieswiadomości tw
                  > órcy (np. u wspomnianego pisarza).

                  Tutaj trzeba ostrożnie i po nitce do kłębka.Badasz cały kosmogram.Władania domami,koniunkcje,stellum(jeżeli takie istnieje w analizowanym horoskopie),pozostałe aspekty, zodiakalne godności planet,itp.Trzeba się naprawdę dobrze orientować w samej naturze planet oraz w tym jak działają w połączeniu z innymi na obszarze danego znaku.Łatwo sobie rzucić,że Saturn w 12 zaprowadzi Cię prosto do więzienia,co jest oczywiście lekkomyślną bzdurą,bo tak jw.wypadałoby najpierw szczegółowo przeanalizować to,co opisałem powyżej.Są poza tym pewne aspekty,które dają dosyć klarowne wskazania,co do sytuacji mającej miejsce w kosmogramie,a wtedy po prostu szukasz potwierdzenia w innych czynnikach horoskopu.Tutaj nie będę opisywał jak stwierdzić,czy ktoś jest kryminalistą,osobą chorą psychicznie,lub człowiekiem obdarzonym jakimiś niezwykłymi zdolnościami,typu medium.

                  12 dom to wg.astrologii wedyjskiej także dom wyobraźni i iluzji na niższych(nazwijmy to) poziomach,ale co ważniejsze,przede wszystkim to właśnie ten dom odpowiada za tzw.inny wymiar,transcendencję,kontakty z innymi cywilizacjami i szeroko pojętym światem duchowym,zdolności paranormalne,jasnowidzenie,itp.

                  Słońce rozjaśnia albo wypala.W zależności od godności jaką ma w horoskopie-tj.położenia w znaku i domu.Jako władca 12 w 5-istotnie,jak najbardziej prawidłowy trop.
                  • potrek Re: władca XII domu 27.06.14, 06:01
                    revived wysłałem do ciebie mail na adres gazeta.pl
                    • revived Re: władca XII domu 27.06.14, 16:36
                      Ok.Odpisałem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka