queenmaya
29.03.05, 16:48
Ciekawy tekst w Forum:
tygodnikforum.onet.pl/1218712,0,8538,926,artykul.html
Ten spór prowadzą nie tylko dwie szkoły astrologii, nie tylko teolodzy z
astrologami, ale i teolodzy z uczonymi (wszystkie inne warianty kto z kim
również są dopuszczalne).
Ten fragment (teza naukowa!) coś mi przypomina:
"Dlatego też utrzymywanie, że moglibyśmy przewidzieć, jak w tego typu sieci
dochodzi do podjęcia takiej decyzji jak małżeństwo, byłoby zuchwalstwem.
Jednak dokładając odpowiednich starań, potrafimy zrekonstruować ten proces ex
post".
Dość częste powiedzonko astrologa - nie potafię tego przewidzieć zanim do tego
dojdzie, ale gdy już dojdzie powiem ci jakie elementy horoskopu tu się uaktywniły.
No więc jak, mamy tę wolną wolę czy też nie, a jeśli nie, to co nami kieruje:
Bóg, geny, czy gwiazdy????