17.10.05, 16:08
proponuje zebrac wszystkie nasze doświadczenia astrologiczne w kwestii
miłości i zakochania, moze obalimy jakies regułki przy tym na rzecz innych,
ktre sie bardziej sprawdzają (to chyba ten Uran w opozycji do Wenus takie mi
tu wywrotowe zdanie napisał wink

Chodzi mi o wszelkie astro sygnifikatory, tranzyty, progresje, dyrekcje,
aspekty w solariuszu, które zwiastują nadejscie miłości, zakochania sie,
znalezienie partnera zyciowego.

u mnie - Jowisz tranzytujący 5 dom w Bliżnietach przyniósł mi wielka miłość,
i jak mi moja astro-przyjaciółka kiedys wynalazła w kółku- dodatkowo przy
Nowiu progresywnym na urodzeniowej Wenus.

Jak to wyglądało/wygląda u Was?
Obserwuj wątek
    • jerry.uk Re: Miłość 17.10.05, 18:19
      mysle ze to zalezy od podatnosci horoskopu urodzeniowego na milosc. jesli ktos
      ma Wenus w VII domu to prawie kazdy tranzyt przyniesie mu nowe uczucie, podczas
      kiedy Saturn w VII domu bedzie bardziej ostrozny w tych kwestiach.
      --
      wojtek
      www.astromarket.pl
      • janina62 Re: Miłość 17.10.05, 18:39
        obalam teorię niezdolności do kochania z Saturnem w VIId./
        sądzę że miłość to iluzja i dlatego Neptun np.w Vd. oraz jego tranzyty przez
        VIID., Słońce w XIId.,
        ognista Wenus np.w Id...silnie podkreślony żywioł wodny z trygonami,sekstylami
        a przy tym wszystkim trzeba być ciekawym świata i ludzi, samemu być w jakiś
        sposób interesującym człowiekiem/ więc podkreślony żywioł powietrzny jest nie
        bagatelnym argumentem
        najmniej przydatnym wydaje się byc zywioł ziemi...ale i ci z obsadą
        np.byka/...jakże potrafią kochać...pzdr
        • jerry.uk Re: Miłość 17.10.05, 20:22
          nikt nie napisał że Saturn w VII domu nie umie kochać.
          Napisałem że "bedzie bardziej ostrozny w tych kwestiach."
          --
          wojtek
          www.astromarket.pl
          • neptus Re: Miłość 17.10.05, 23:33
            Ostrożniejszy w sprawach decyzji życiowych ale nie uczuć.
            • anahella Re: Miłość 18.10.05, 02:54
              neptus napisała:

              > Ostrożniejszy w sprawach decyzji życiowych ale nie uczuć.

              No wlasnie. Rozdzielmy milosc i malzenstwosmile

              Gorace uczucia to chyba zawsze sa przy udziale planet pokoleniowych w tranzytach
              do planet osobistych. U mnie to sa tranzyty Urana i Plutona (Uran wlada V domem
              i jest w koniunkcji z Plutonem na szczycie XII domu).

              Najczesciej bywalo tak, ze co ustawil Pluton to potem przyszedl Uran i
              narozrabialwink
              Bylam kilka razy gotowa wyjsc za maz, ale zawsze na czas przychodzil tranzyt
              Urana i przypominal mi, ze nie po to mam Saturna na Dsc by od razu sie wiazac na
              stalesmile

              Wiec ja w tym temacie walcze pomiedzy Saturnem a Uranem. Nie zapominajmy tez ze
              poneptuniona Wenus (kwadratura) zawsze wybiera muzykow, ale tez i inne cechy,
              ktore niesie Neptun.
        • neptus Re: Miłość 17.10.05, 23:43
          janina62 napisała:

          > obalam teorię niezdolności do kochania z Saturnem w VIId./
          > sądzę że miłość to iluzja i dlatego Neptun np.w Vd. oraz jego tranzyty przez
          > VIID., Słońce w XIId.,

          Obalam tranzyt Neptuna do Słońca w XII i przez VII d. To czas problemów z juz
          istniejącymi związkami, zerwań, rozczarowań.

          Neptun w 5 d. urodzeniowy to jest katastrofa. Każdy tranzyt przez niego, a
          szczególnie Jowisza pakuje w jakąś historię damsko-męską, zwykle kończącą się
          źle, choć niekoniecznie to jest miłość. Czasem to "jednorazowa" przygoda muchy
          z pajęczyną.

          > ognista Wenus np.w Id...silnie podkreślony żywioł wodny z
          trygonami,sekstylami
          > a przy tym wszystkim trzeba być ciekawym świata i ludzi, samemu być w jakiś
          > sposób interesującym człowiekiem/ więc podkreślony żywioł powietrzny jest nie
          > bagatelnym argumentem
          > najmniej przydatnym wydaje się byc zywioł ziemi...ale i ci z obsadą
          > np.byka/...jakże potrafią kochać...pzdr

          A to jest absolutnie nieprawdziwe. Żywioł ziemi jest bardzo kochliwy. sad
          Gorzej z powietrzem, bo to zawsze jest trochę przeintelektualizowane.
          • makaryna Re: Miłość 18.10.05, 17:30
            neptus napisała:

            > Neptun w 5 d. urodzeniowy to jest katastrofa. Każdy tranzyt przez niego, a
            > szczególnie Jowisza pakuje w jakąś historię damsko-męską, zwykle kończącą się
            > źle, choć niekoniecznie to jest miłość. Czasem to "jednorazowa" przygoda
            muchy
            > z pajęczyną.
            >

            .....a tos mnie pocieszyla sad
            Jestem "wlascicielka" Neptuna w V-tym i za miesiac Jowisz bedzie mi go
            tranzytowal.
            Nie dosc, ze przez ponad rok wykanczala mnie "szalencza" koniunkcja tranzyt.
            Urana do urodz. Wenus ( no moze to i tak wykanczajace, to to nie bylo smile )
            A i tranzytujacy Neptun przez Slonce zwodzil i zwodzi jak moze.....
            Totez teraz jak Jowisz wszedl mi do V-tego domu , to obiecuje sobie bardzo
            duzo...a tu jeszcze musi przejsc przez tego nieszczesnego Neptuna...No coz, ale
            jak dojdzie do urodzeniowego Jowisza (tez w V-tym), to sobie porzadnie
            powetuje smile

            Z drugiej jednak strony ponad 11 lat temu przy 2 stopniowej koniungcji
            tranz.Jowisza do urodz. Neptuna odbyl sie moj slub...smile a przy koniunkcji
            tranz. Jowisza do urodzeniowego ( przy jednoczesnej koniunkcji tranz Plutona)
            nic sie nie stalo (?!)
        • yoanna_yo Re: Miłość 19.10.05, 22:47
          no tak, jakbym czytała o sobie, mam taki trygon urana (scorp. IV dom),księżyca
          (ryby. VIII dom)i jowisza (rak XI dom) , uran włdcą desendentu , a trygony do
          des. robią wenus i pluton . na dodatek neptun w d.V kwadratuje księzyc no i
          całe moje życie wewn. to tylko uczucia uczucia i uczucia .
          • yoanna_yo Re: Miłość 19.10.05, 23:13
            a w tranzytach to juz po mnie niemalże, neptun łazi po VIId, uran się zbliża do
            księżyca , a za rok jowisz wejdzie do domku V którego jest władcą . nie wiem
            czy się cieszyć czy płakać. moje związki to wręcz "kosmiczna" jazda.
      • aarvedui Re: Miłość 17.10.05, 20:43
        no nie do konca z tym VII domem.ja mam totalnie obładowany VII...ale raczej
        jestem...Rozważny i Romantyczny wink
        ludzie ze świadomym silnym VII domem potrafią być partnerami sami dla siebie z
        powodu łatwości projekcji są ponadto niezłymi negocjatorami.

        co do zakochiwania sie - reguła któr zawsze mi sie sprawdzala(niekoniecznie u
        mnie ale wszedzie gdzie obserwowalem) to aspekty progresywnego
        ksiezyca,najlepiej dynamiczne. --> do ksiezyca natalnego i do wenus. wzmagają
        one gotowość na miłość.człowiek wtedy "poszukuje" poświadomie. odczuwa
        silniejszą potrzebę zaspokajania potrzeb wenusjańskich/ksiezycowych.
        jak i kiedy sie to moze rozladowac - pokazuja tranzyty
        • anahella Re: Miłość 18.10.05, 02:56
          aarvedui napisał:

          > co do zakochiwania sie - reguła któr zawsze mi sie sprawdzala(niekoniecznie u
          > mnie ale wszedzie gdzie obserwowalem) to aspekty progresywnego
          > ksiezyca,najlepiej dynamiczne. --> do ksiezyca natalnego i do wenus.

          W moim przypadku tez sie sprawdza: na koniunkcji oszalalamsmile
          • mfb2001 Re: Miłość 23.10.05, 01:14
            ksiecyc w opozycji do urodzeniowej wenus i kwadraturze z plutonem - wspaniale
            uczucie tylko ze zupelnie ... hmmm nierealizowalne
            • aarvedui Re: Miłość 23.10.05, 10:27
              ale rozumiem że chodziło o aspekt w progresjach sekundarnych?

              jak pisałem - aspekty progresywnego księżyca rozbudzają ochotę - ale
              niekoniecznie oznaczają realizacji ^^
              • mrgodot Re: Miłość 23.10.05, 11:18
                Tak, mam coś takiego teraz. Progresywny Księzyc w opozycji do natalnej Wenus, a
                ta u mnie w koniunkcji z Plutonem. Ładne ale platoniczne raczej.
                • mfb2001 Re: Miłość 23.10.05, 11:26
                  zdecydowanie platoniczne ale i tak bardzo dla mnie wazne, podnoszace na
                  duchu smile natomiast nie mam pojecia jakiego typu to jest progresja - jestem
                  poczatkujaca
      • arcoiris1 Re: Miłość 18.10.05, 13:50
        mam skubańca w 7, wprowadza strach przed odrzuceniem, byciem na gorszej
        pozycjji- czyli tego któremu bardziej zalezy, bo zawsze tak jest w zwiazkach,
        uczucia nie sa w nich nigdy fifty-fifty. Ale jak sie zakocham to na zabój,
        Pewnie to ten Pluton na Ksiezycu mój radiksowy. I moze Mars w Byku na szczycie
        5 domu (acz jeszcze w 4)
    • zeta23 Re: Miłość 17.10.05, 18:49
      W tranzytach stawiam na jowisza jako główny zapalnik w tym temacie.Wiadomo, że
      przy jowiszu wszystko jest możliwe. Reszta to juz zależy od indywidualnego
      układu znaków, domów, planet itp
      W progresjach sek.zwracamy uwage na wenus, czy robi nam aspekty np do ASC czy
      innej planety osobistej.
      • sarna34 Re: Miłość 17.10.05, 19:14
        > W tranzytach stawiam na jowisza jako główny zapalnik w tym temacie.Wiadomo,
        że
        > przy jowiszu wszystko jest możliwe.

        Może i tak, choć w moim przypadku to nie zadzialalo, choć ostatnio jowisz
        dwókrotnie tworzyl mi piękny trygon do księżyca, z którym w indywidualnym
        tworzy ścisly sekstyl. Raczej mężczyuźni interesowali się mną, ale jak
        koleżanką. Owszem byl pewien pan, który robil mi wyznania milosne, jednak
        zupelnie na mnie nie dziala. Może przyczyną jest saturn w I domu.
        Myślę, że świetne są aspekty urana np. do wenus lub księżyca. W czerwcu robil
        mi piękny trygon do wenus i coś tam się dzialo... teraz cofnąl się, ale wiosną
        2006 znów podziala na moją wenus, więc mam nadzieję???????
        • zeta23 Re: Miłość 17.10.05, 21:00
          Nie, nie.. jowisz musi robić mocne aspekty, miałam na myśli koniunkcje i
          najlepiej działa w I i V domu, a jeśli tam są posadowione jeszcze jakies
          planety to często sie zakochujemy w kimś lub czymś.Bo jowisz uwielbia nas
          uwodzić i sprowadzać na "manowce" mocnych i rozbuchanych uczuć.
          Dobrze jest, gdy jakas planeta pokoleniowa zmienia dom lub tez jest aktywna w
          jakiś sposób, to wtedy często przezywamy miłosć naszego zycia.




          "Bij żonę codziennie. Jeśli nie wiesz, za co, nie szkodzi, ona będzie wiedziała"
          Przysłowie arabskie
          • limetka77 Re: Miłość 18.10.05, 02:52
            Podatność na doświadczenia uczuciowe zdają się dawać tranzyty do VII- i V-
            domowych planet. Podobnie obsada VII domu w solariuszach i lunariuszach.
            Zaznaczam, podatność - co z tego wyjdzie, to już inna sprawa.
          • anahella Re: Miłość 18.10.05, 03:01
            zeta23 napisała:

            > Nie, nie.. jowisz musi robić mocne aspekty, miałam na myśli koniunkcje i
            > najlepiej działa w I i V domu, a jeśli tam są posadowione jeszcze jakies
            > planety to często sie zakochujemy w kimś lub czymś.Bo jowisz uwielbia nas
            > uwodzić i sprowadzać na "manowce" mocnych i rozbuchanych uczuć.

            Akurat gdy mi Jowisz przechodzil przez Wenus, a jednoczesnie Wenus przez
            Jowisza, siedzialam w knajpie na Polach Mokotowskich w przemilym towarzystwie
            All2 i przysiegam, ze nie mialam z nia romansuwink
            • all2 Re: Miłość 18.10.05, 03:09
              Potwierdzam smile Mi Jowisz wtedy przechodził przez Asc smile
              • zeta23 Re: Miłość 18.10.05, 12:35
                all2 napisała:

                > Potwierdzam smile Mi Jowisz wtedy przechodził przez Asc smile
                >



                mi się zbliża do ASCsmile





                Człowieku, świat stoi przed tobą otworem, więc uważaj byś zeń nie wyleciał.
                Stanisław Jerzy Lec

                • aarvedui jowisz i "zakochiwanie sie" 19.10.05, 20:50
                  wszyscy tak piszą o jowiszu i zakochiwaniu sie - ale jaka jest motywacja takiego
                  "zakochania"?
                  jowisz odpowiada za :ekspansję,naukę i zrozumienie,nowe doświadczenia.

                  jak jowisz aspektuje nam ksiezyc/wenus/odpowiednie domy - wtedy trawa na
                  sasiednich polach bardziej wydaje sie zielona niz jest w rzeczywistosci a
                  zwlaszcza od naszego poletka ^^
                  mozna oczywiscie trafic na lepszą trawkę...ale mozna tez trafic na gorszą albo
                  brykać sobie po wielu poletkach by wrócic na swoje stare....to jzu zalezy^^
            • zeta23 Re: do Anahelli 18.10.05, 12:18

              Anahella napisała;
              Akurat gdy mi Jowisz przechodzil przez Wenus, a jednoczesnie Wenus przez
              > Jowisza, siedzialam w knajpie na Polach Mokotowskich w przemilym towarzystwie
              > All2 i przysiegam, ze nie mialam z nia romansuwink

              Nie przysięgaj tak, bo okaże sie, że romansu z ALL nie masz, ale zakochałaś się
              na bank w niej i co wtedy??



              zeta23 napisała;
              Wiadomo, że przy jowiszu wszystko jest możliwe. Reszta to juz zależy od
              indywidualnego układu znaków, domów, planet itp

              Tak jak napisałam, wszystko zależy od INDYWIDUALNEGO UKŁADU znaków,
              domów,aspektów itp Trudno coś mówić z pewnoscią, jeśli nie widzi sie kółka.
              A zrozumiałam pytanie w ten sposób; co sprzyja zakochaniu? Więc twierdze, że
              jowisz sprzyja.





              "Bij żonę codziennie. Jeśli nie wiesz, za co, nie szkodzi, ona będzie wiedziała"
              Przysłowie arabskie
        • anahella Re: Miłość 18.10.05, 02:59
          sarna34 napisała:

          > Myślę, że świetne są aspekty urana np. do wenus lub księżyca. W czerwcu robil
          > mi piękny trygon do wenus i coś tam się dzialo... teraz cofnąl się, ale wiosną
          > 2006 znów podziala na moją wenus, więc mam nadzieję???????

          Na Uranie trudno zbudowac cos trwalego. Owszem sa szalenstwa, ale trudno taki
          zwiazek utrzymac na dluzej.
          Jest tez kwestia wieku i statusu zainteresowanych. Na maly romans mezatki z
          zonatym Uran moze byc dobry, o ile nie rozwali ich stalych zwiazkow. Trzeba
          jednak pamietac, ze przyjdzie potem Saturn i rozliczy oboje.

          Fajnie jest gdy ma sie 20 lat i fruwa po Uranie. To jest wiek, w ktorym nie ma
          sie jeszcze zobowiazan i mozna na nim zycia uzyc.
          • all2 Re: Miłość 18.10.05, 03:13
            Też potwierdzam smile
            • potrek Re: Miłość 18.10.05, 07:52
              Przy tranzytach do VII domu,jego władcy warto spojrzeć w solariusz i na
              wieszchołek 7 d czy niema tam koniuncji Jowisza,Wenus a nawet Marsa . Mi to się
              sprawdza.Progresje też polecam gdyż minimum trzy raz tak w
              tranzytach,solariuszu i progesji moze dać jednoznaczną odpowiedż czy to
              napewno ten szczęśliwy rok w naszym zyciu. Przy solariszu i Marsie na desc
              miałem na uwadze radix kobiety-wielka miłość.
              Także aspekty tranzytowe do wieszchołka 7d mogą mogą dać wskazówką by przejść
              do dalszego badania(solariusz,progresje,dyrekcje).
              Pozdrawiam potrek.
              • arcoiris1 Re: Miłość 18.10.05, 14:06
                popatyrzyłam sobie. No i w tranzytach Jowisz zaraz bedzie mi robił tryfgon do
                wierzchołka 7 domu, Uran w rybach juz go robi. Pluton- robi kwadrat
                aplikacyjny, na razie bardzo luzny do Księżyca- martwi mnie to bo urodzeniowo w
                koniunkcji. I teraz solariusz- Pluton dokładnie w 7 w scislej kon z Dsc, Jowisz
                władca 7 domu solarnego jest w 5 solarnym w kon z Księzycem, jest tam tez
                Wenus. Ksiezyc solarny ma kon z urodzeniowym Księzycem -Plutonem, a MC
                urodzeniowe pada mi na dom 5. Martwi mnie ten Pluton na Dcs, progresje do
                księzyca władcy 7 domu - kon Pluton, natomist Księzyc progresywny na MC w
                sekstylu do Wenus. Progresywny Dcs w kon 2 st z natalnym Słoncem (słonce w 7 w
                progresjach)

                Potrek, co moze oznaczac ten Pluton na Dcs w solariuszu,. podpowiedziałbys mi,
                prosze? mam kogos na oku..... wink)
                • potrek Re: Miłość 18.10.05, 18:20
                  Pluton w scisłej koniuncji z des w solariuszu może pokazywać silne
                  przeżycia,miłośc.Poniewarz masz koniuncje natalną Księżyc/Pluton to może
                  właśnie ta/ten jedyny. Popatrz na tranzyty bo one powinny najwięcej
                  powiedzieć.Zrób kosmogram porównawczy natalnego radixu z solariuszem i zwróć
                  uwage na dom natalny na którym wypada des solariusza wraz Plutonem w koniuncji
                  bo to też jeden z warzniejszch domów na ten rok oraz tło . Warto spojrzeć też
                  na następny solariusz (2006) bo on pokazuje też często dużo co do finału roku
                  2005.
                  Pozdrawiam potrek
                  • arcoiris1 Re: Miłość 19.10.05, 16:16
                    dzięki Potrek. Pluton robi mi wyjątkowo fajne tranzyty do Słońca, Jowisza,
                    Merkurego, i niedługo do Urana, i kwadrat 9 stopniowy luzniutki jeszcze do
                    Księzyca. Poszłam za Towją rada i przeanalizowałam sobie solariusz poprzedni za
                    ubiegły rok 2004-2005. Mam tam strasznie silny 7 dom! I pod koniec tego roku,
                    na jakis miesiac przed urodzinami spotkałam tego mojego faceta -Skorpiona i
                    mam nadzieje, ze cos sie z tego fajnego urodzi. Natomiast w bieżacym solariuszu
                    DSc z Plutonem pada mi na szczyt 12 domu. Nieciekawie...
              • sarna34 Re: Miłość 18.10.05, 18:42
                Pytanie!

                W solariuszu na ten rok czyli do urodzin 2006 roku - na DC równiuteńko wypada
                uran. Uran w moim horoskopie natalnym jest patronem 7 domu, choć leży w domu 2.
                W progresji na moim uranie wypada koniunkcja slońca i wenus. Na wiosnę 2006
                uran utworzy trygon do mojej natalnej wenus. Czy to może mieć wplyw na uczucia?
                • potrek Re: Miłość 18.10.05, 19:32
                  Uran na des w solariuszu-nieoczekiwane znajomości,a najczęściej zerwanie
                  stosunków.
            • zeta23 Re: Miłość 18.10.05, 12:32
              all2 napisała:

              > Też potwierdzam smile


              czyli miłosć z wzajemnością, a mówiłam, że na jowiszu można sie zakochaćsmile)








              "Człowieku, świat stoi przed tobą otworem, więc uważaj byś zeń nie wyleciał"
              Stanisław Jerzy Lec
              • neptus Re: Miłość 19.10.05, 19:29
                zeta23 napisała:

                > czyli miłosć z wzajemnością, a mówiłam, że na jowiszu można sie zakochaćsmile)

                Niekoniecznie miłość, niekoniecznie z wzajemnością ale jakieś zamieszanie wokół
                tych spraw. Wg. Arroyo bez Jowisza raczej nie ma szans na legalizację związku.

                Ja bym sie z Arroyo zgodziła. Jak sie rzucic na szerokie wody bez Jowisza? Mosi
                to byc śmiało a bez przytomnosci, czyli Jowisz z Neptunem. smile
                • zeta23 Re: Miłość 19.10.05, 20:43
                  Tak,tak bez jowisza nie da rady..hehe
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka