aprepope 23.06.16, 22:05 Dla tych, ktorych ten aspekt Tarota interesuje - zapraszam do wymiany przemyslen, refleksji itd. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tabularasa22 Re: Karty Karmiczne 23.06.16, 23:09 Oooo to coś dla mnie ostatnio. Szczególnie dużo myślałam o Diable u rozsypanej, który mi się skleił z Wieżą na jej związek. Na karcie Diabeł nie wygląda strasznie. Jest wręcz .. diabelnie przystojny. Zaciekawiony. Zaintrygowany. Jemu tylko wystarczy mrugnąć na zachętę. Tylko te nogi takie włochate Myślałam o tym dużo, ponieważ astrologicznie Diabłu przyporządkowany jest znak Koziorożca, władcą zaś znaku jest Saturn. Gdzie Diabeł gdzie Saturn ? Rany. Jednak to je właśnie łączy - karma. W Tarocie Diabeł jest kartą Karmy, tak samo jak planeta Saturn w astrologii - zwiastuje skrupulatne rozliczenie, nagrodę i koszty. Saturn jest Czasem, trwałością, ciągłością, strukturą. Budowniczym granic i ograniczeń. Patrząc na Diabła zaczęłam analizować jego , nazwałam to - składową czasową. Na co dzień mówi nam o namiętnościach , uzależnieniach, mrocznych sekretach, żądzach - władzy , seksu , pieniędzy - o naszych ograniczeniach natury ludzkiej. Przywykliśmy zauważać jego działanie , a przynajmniej spodziewać się go świetle dnia, że okaże nam się wprost. Ale to duże uproszczenie. Jak przypomnę sobie lekcje religii, mówiono na o kuszeniu, o stałym narażeniu na zło, o tym że Diabeł jest i działa. Wyraźnie i jawnie - rzadko, raczej zauważymy go u kogoś niż u siebie. Najcześciej po cichu, krok za krokiem, podchodzi , zwodzi, daje Daje dużo, mocno. Można zachłysnąć się władzą, stanowiskiem, pieniędzmi, wszystkim. Pragnąć bez opamiętania - ale to nie dzieje się szybko. Władzy, pozycji - nie buduje się ot tak. Diabeł może działać w bardzo długich ramach czasowych. trudno go wtedy zauważyć. Metaforycznie obrazuję to sobie kręgami na wodzie po wrzuceniu kamienia. Pierwszy jest mały i wyraźny, im dalej, tym są subtelniejsze, dłuższe, bardziej rozciągnięte właśnie w czasie. Stopniowo pojawiają się koszty , rachunki. Coś w naszym życiu zaczyna trzeszczeć, zgrzytać , psuć się. To Diabeł żąda zapłaty. Może to dziać się w płaszczyźnie miesięcy, może w płaszczyźnie lat oraz w płaszczyźnie pokoleń. tak właśnie wkraczamy w zagadnienie czasu i karmy, pod patronat Saturna. Gdy nadchodzi - odkrywa - gdzie daliśmy się uwieźć , a gdzie zachowaliśmy czyste konto. I nie ma co, wywlecze wszystko. To nieuniknione. Nikt nie jest aż tak święty jak V ( karta ochronna ) żeby ustrzec się całkowicie przed Diabłem. To nasze lekcje - Diabeł i Saturn wkraczają w nasze życie mówiąc - sprawdzam. nie są to lekcje przyjemne. widzieliście film Adwokat Diabła ? Jest genialny. świetnie widać właśnie pacht czasu i stopniowanie pokus. kroczek za kroczkiem. Ostatnie scena jest wspaniała. Gdy bohater ocknie się w sali, postąpi zgodnie z sumieniem, momentalnie Diabeł podąża za nim i zaczyna od nowa. Jeśli przyłożymy to do naszych wcieleń ( zakładam że w tym temacie nie poddajemy w wątpliwość jej istnienia na potrzeby dyskusji) - to widać jak to może działać. Dlatego relacja Rozsypanej, od której się te moje przemyślenia zaczęły - może być osadzona w Diable również w perspektywie karmicznej, dłuższej . W ten sposób - nieunikniona. Konieczna i potrzebna. Sam zaś klimat - może być niezwykle upojny , kuszący , zachwycający . Diabeł nie ugrałby nic, gdyby kusił nas paskudztwami. Najpierw zawsze dostajemy. Dużo i dobrze. Równie dobrze możemy dostawać latami - tym większy rachunek dostaniemy. Wypisz wymaluj - Saturn na koniec jeszcze powiem, że mam marny talent do pisania, mam nadzieję że jakoś zrozumiale się wypowiedziałam Odpowiedz Link
rrozsypana80 Re: Karty Karmiczne 24.06.16, 08:04 Ladnie opisalas tego diabela Tabulo. Az mi ciarki po plecach przeszly. Zwłaszcza, ze zaczelas go analizowac wplatujac w to Rozsypana. Tak szczerze to mnie az tak bardzo sam diabel nie przeraza. Jest w nim taka pewna nieuniknionosc ale i w sumie sprawiedliwosc. Bo przeciez diabel wodzi na pokuszenie ale ze wszystko ma swoja cene trzeba mu zaplacic za te dobroci. Tak jak w zyciu za wszystko kiedys, wcześniej czy pozniej trzeba zaplacic.Mnie w diable najbardziej boli to, ze sila uzaleznienia od tego co diabel oferuje jest mega duza i ze tak ciezko sie wyzwolic z tego. W karcie kochankowie rowniez jest taka sila ale tu jest bardziej jako wlasna wola i decyzja (choc kochankowie to karta dylematu decyzyjnego) a w diable nie ma to nic wspolnego z decyzja. Tu mamy przymus wynikajacy z naszej slabej woli i sily tej pokusy. Odpowiedz Link
aprepope Re: Karty Karmiczne 23.06.16, 23:23 Masz Tabulo calkiem fajny talent do pisania..jak wszyscy urodzeni 22. dnia miesiaca i wielu urodzonych w inne dni Piekny wpis - bije Ci brawo i ciesze sie, ze ten temat i Ciebie interesuje - to tez laczy ludzi urodzonych itd. Dla mnie Diabel, to w relacjach "negatyw" karty Kochankowie.. Odpowiedz Link
rrozsypana80 Re: Karty Karmiczne 24.06.16, 08:10 Dla mnie bardzo karmiczna karta jest kolo fortuny. Bo ta karta pokazuje koleje losu raz slonce i raz deszcz. Nie mamy tu wplywu na nic. Tylko to co przyniesie los. Taka karma mozna by rzec Odpowiedz Link
aprepope Re: Karty Karmiczne 24.06.16, 12:24 Kolo Fortuny pokazuje mi takie wlasnie "zadanie karmiczne" - spotkanie, relacja, jakas decyzja, ktora trzeba wypelnic, wykonac, przepracowac. Czasem w przeszkoda mowi, ze juz sie za wiele zmienilo, zadzialo, zeby powracac do danej sytuacji. W Kole Fortuny czesto wiedza, ze to cos karmicznego, fatum, los, okazja itd. Ja nie widze tego Diabla, jako zla samego w sobie - to drzwi do energii negatywnej, cien - on jest zawsze przy nas, no chyba, ze juz sie dostapilo Wniebowstapienia Mnie wypada nie tylko na toksyczne relacje, a np. na obawy przed zaangazowaniem sie w relacji, strach przed czyms / przed kims, strach przed ujawnieniem swoich prawdziwych uczuc, co w rezultacie i tak prowadzi wlasnie do zatrucia danej relacji.. Odpowiedz Link
rrozsypana80 Re: Karty Karmiczne 24.06.16, 12:52 Bingo strach przed zaangazowaniem. Tu jest pies pogrzebany. U mnie tego strachu nie ma. Natomiast u niego jest. Konsekwencje sa wlasnie takie, ze on sie izoluje a ja wtedy sie nakrecam i zaczynam jazgotac bo jego izolacje traktuje jako usuniecie mi sie gruntu spod nog. W tym jazgotaniu jestem ukierunkowana na zranienie i mocne srodki zrywajace relacje. Bo chcialabym, zeby on otrzasnal sie i zobaczyl co moze stracic i poszedl za mna. Tymczasem u niego dochodzi do konfrontacji z tym czego on sie boi i nie robi nic bo przeciez spodziewal sie tego wiec zeby uniknac kolejnych rozczarowan to woli nie zrobic nic bo i tak sie nie uda. I tu ja zaczynam sie wsciekac i gryzc jeszcze bardziej co go utwierdza w jego wlasnym przekonaniu. Wiec po prostu ten diabel i wieza wylosowane przez Tabule tu siedza. Jesli nie zmienie swojego postepowania calkowicie i nie pozwole mu na izolacje, z ktorej byc moze wyjdzie z nowym pomyslem bo zobaczy ze nie ma rozczarowan, ktorych sie spodziewal to relacja jest stracona. Bo w zyciu z tego diabla nie wyjdziemy. Odpowiedz Link
aprepope Re: Karty Karmiczne 24.06.16, 13:02 a ze Wieza, to "karta karmiczna", to wszyscy lubiacy temat wiemy, prawda? dla jednych destrukcja, dla innych uwolnienie z matni....wychodzi na ogol na dobre, choc czasem widac to dopiero w perspektywie lat. ratowanie w tej energii tego, co ratowania nie jest godne, moze pogorszyc sytuacje. Odpowiedz Link
rrozsypana80 Re: Karty Karmiczne 24.06.16, 14:04 Ah wlasnie wieza tez jest karmiczna. Ale ja tak bardziej zyciowo postrzegam ja jako cisze. Bo w zasadzie jak cos runie i nie zostawia po sobie nic to zostaje juz tylko cisza. Koniec szarpania sie i cierpienia. Wieza nie bierze sie znikad. Czesto jest skutkiem juz czegos co sie dzieje. Tak jak ci ludzie spadajacy z niej. Oni juz tam w niej byli a nie zaczynali w nia wchodzic dopiero. Czy warto ratowac cos co ratowania niegodne nie wie nikt. To wyjdzie z czasem gdy ta wieza nastapi. Odpowiedz Link
rrozsypana80 Re: Karty Karmiczne 24.06.16, 14:09 Wreszcie moge sie wyzyc na forumku bo juz nic sie nie haczy i nie wiesza takze jupi aj ej wieczor zapowiada sie tarotowo Odpowiedz Link
rrozsypana80 Re: Karty Karmiczne 24.06.16, 14:15 Jesli chodzi o te moje straszne karty diablo wiezowe na pytanie jakie zadalam to chyba wieza nastapila juz. W tej wiezy byl ten krzyk w aucie i to powiedziane przez oboje "mam cie dosc". Nastapilo apogeum sytuacji. Potem wyciszenie i teraz zobaczymy. Mam jasna wizje co mam zrobic (stokrotka). Jesli sie okaze, ze sprawa wciaz jest w wiezy to tym razem nie będzie juz co ratowac bo pozostana zgliszcza. Sprawa jest juz jasna jak slonce zadne sie meczyc nie chce i runiemy w te przepasc. No i dobrze Odpowiedz Link
aprepope Re: Karty Karmiczne 24.06.16, 14:21 ale Wieza to nie jest chyba przepasc - twardy grunt zostaje Odpowiedz Link
aprepope Re: Karty Karmiczne 24.06.16, 14:19 ale niektorzy probuja sie "opierac" i ratowac "srebra rodowe" czasem nawet wtedy, kiedy juz bum i tak nastapilo.... pod wplywem Wiezy moga otworzyc sie jednak obszary we wnetrzu czlowieka, z ktorych sobie wcale nie zdawalismy sprawy...jesli sie uda budowac jakas relacje od podstaw znowu, to uda, ale jest tez mozliwe, ze po czasie koniecznego "odsuniecia sie od siebie", pojdzie sie w swoja strone, ale bedziemy juz bogatsi o to doswiadczenie - z korzyscia dla przyszlej relacji, dla nas samych.. milego tarotowania, Rozsypana Odpowiedz Link
tabularasa22 Re: Karty Karmiczne 24.06.16, 14:31 O tej Wieży teraz to ja zapytam inaczej jeszcze. Czy ktoś ma doświadczenia, że po Wieżowej sytuacji, takiej, która wyszła w kartach oraz nastąpiła - było wznowienie relacji/ sytuacji, składanie od nowa, jakieś nowe warunki, układy, początki ? czy to w związkach, czy w pracy ? jak to wyglądało ? Odpowiedz Link
aprepope Re: Karty Karmiczne 24.06.16, 14:45 Na wlasnej skorze, to ja mam doswiadczenia i w relacji i w pracy - dlugo by opisywac...u mnie to taka zmiana sytuacji o 180°...nie lubie tej karty, jak jest ok i to jakis "pech", ale jak mnie cos troche uwiera, lub frustruje to-tal-nie, to Wieza jest jedynym, co moze uwolnic, rozsadzic sztywne ramy itd. oczywiscie, ze jest cos nowego, tak jak po karcie Smierc..koniec czegos, chocby i sposobu myslenia, daje szanse na nowy poczatek, chyba ze sie chce siedziec cala reszte zycia w energii Wiezy..u mnie Wieza jeszcze sie nie ukazala na zasadzie, ze bylo pieknie i sie popsulo - raczej tak, ze nie bylo dla mnie wcale dobrze i BUM pomoglo mi w zyciu Odpowiedz Link
tabularasa22 Re: Karty Karmiczne 24.06.16, 15:05 ano właśnie. Ja mam skromne doświadczenie tarotowe, ale Wieżę już zaliczyłam niejednokrotnie co prawda wcześniej niż zaczęłam się kartami zajmować , ale gdy pytałam o te przeszłe sytuacje, to mi wychodziła nie raz. I też tak ja widzę - po Wieży nie ma zbierać. Padamy może i na grunt, jeśli go mamy, ale jest grunt usłany gruzem. Dopiero z zewnątrz możemy dostrzec jak zmurszała była to budowla. Jakim więzieniem się dla nas stała. Wszak poprzedza ją Diabeł. Ratowanie nic nie pomoże. Jeśli pomaga - to nie była Wieża. Jest coś nowego oczywiście, ale możemy to zobaczyć jak trochę posprzątamy, opadną wióry. Do wznowienia budowli potrzeba czasu, i to niemałego imho. Trzeba Wieżę przeżyć, przyjąć, zrozumieć. To nie jest dla mnie energia hop siup. Rozpoczynanie od nowa w towarzystwie byłych kompanów, z którymi siedzieliśmy w naszej Wieży wymaga refleksji nie tylko od nas samych, ale i od towarzyszy. Wznowienie działań w tym samym zespole oczywiście może nastąpić, ale imho trzeba minąć jeszcze parę stacji. Oczyścić teren, coś zaplanować na bazie doświadczeń. A pamięć myśli, pamięć uczuć nie daje się tak łatwo załagodzić. Odpowiedz Link
rrozsypana80 Re: Karty Karmiczne 24.06.16, 16:01 Tabula nie wiem jesli wieza na zwiazek to jeszcze w taakim razie wiezy nie bylo bo on zyje i jakby mu lepiej sie zrobilo. Oczyscila sie atmosfera. Tamto pytanie bylo jaki bedzie efekt mojej nowej strategii. I diabel i wieza tu sie sprawdzily bardzo. No cos runelo a mianowicie moje myslenie ze trzeba tu strategii. Nie nie trzeba a czy związek runie no nie wiem moze tez poki co bardzo optymistycznie patrze na to jak mi sie uda swoje emocje powstrzymac i on tez odroobi lekcje moze byc dobrze, jesli sie nie uda coz bedziemy w koncu mieli te przepasc i strach za soba Odpowiedz Link
tabularasa22 Re: Karty Karmiczne 24.06.16, 17:27 a racja zawsze trzeba trzymać się pytania Mi też ostatnio wyszedł Diabeu - pytałam jak będzie na pewnym wieczorno- sobotnim spotkaniu towarzyskim w centrum Kto zgadnie jak było ? Odpowiedz Link
aprepope Re: Karty Karmiczne 24.06.16, 16:48 To moze mala zmiana tematu, choc oczywiscie mozna wracac do kart Diabel i Wieza jeszcze wiele razy, ale dla odmiany: 6 bulaw Wygralismy, cos zdobylismy, ktos nas wybral "z tlumu", ale wlasnie co z tymi ludzmi wokol tego "zwyciescy" - moze to podswiadome dzialanie "bratnich dusz" - chocby to braterstwo polegalo tu tylko na pomocy w dojsciu do jakiegos naszego celu, osiagniecia jakiegos naszego sukcesu..czasem wiele osob dziala bardzo nieswiadomie, by sie np. moglo cos wydarzyc, lub jakies dwie prawdziwie bratnie dusze - chocby na moment - ale jednak sie spotkaly? Odpowiedz Link
tabularasa22 Re: Karty Karmiczne 24.06.16, 17:30 ooo a to też karta karmiczna? , to ciekawe pokazała się na twoją zagadkę o nową talię kart ciekawe ciekawe, piszcie dziewczyny natomiast moje naklejki na paznokcie wleką się w nieskończoność, już tydzień idą, i dwa cudne lakiery, i nie ma do dziś ((( Odpowiedz Link
rrozsypana80 Re: Karty Karmiczne 24.06.16, 17:57 To tez karma... no wiesz jakas 6 mieczy bo oddalenie i tesknota za nalepkami na paznokcie haha i lakierami of course Odpowiedz Link
aprepope Re: Karty Karmiczne 24.06.16, 17:46 Tabulo, brak nalepek na paznokcie..to ciezka karma Odpowiedz Link
rrozsypana80 Re: Karty Karmiczne 24.06.16, 18:00 Pewnie ze karma ja tu 6 mieczy widze jak nic.... no to oddalenie i tesknota of course hahaha za nalepkami i lakierami Odpowiedz Link
aprepope Re: Karty Karmiczne 26.06.16, 16:15 6 mieczy jako karta karmiczna? no, mysle, ze jak w pewnym sensie wszystkie karty Bramy. Odpowiedz Link
aprepope Re: Karty Karmiczne 30.06.16, 11:43 a ja widze "karmiczne utkwienie" w 4 pucharow i to takie moze i na cale laaata. przepraszam za niefachowosc moich wypowiedzi..ale caly temat jest przeciez nieweryfikowalny chyba najglupsze w 4 pucharow jest to, ze ludziom sie wydaje, ze dana osoba ma "tak w sumie milo"...taa? Odpowiedz Link