Dodaj do ulubionych

Konfiguracje i układy

26.04.03, 09:04
Ściągnęłam sobie ze skarbca Anahelli Mandalę i muszę stwierdzić, że całkiem
nieźle mi się pracuje w tym programie, nie muszę liczyć np. solariusza na
piechotkę, tak jak to do tej pory robiłam korzystawszy z darmowej okrojonej
wersji Uranii.
Ciekawostką odkrytą przy okazji pracy z Mandalą jest to, że odkryłam w
jednym z kółek swojej podręcznej bazy dość dużą ilość układów i
konfiguracji, a więc w jednym kółku są dwa półkrzyże, jeden "mistyczny
prostokąt", trzy "YOD" nie wspominając o kilku "bumerangach", których
niestety program nie uwzględnia.(w powyższych układach biorą udział nie
tylko planety ale i osie)
Jako Słoneczne bliźnię, które czasem niestetysadsadma skłonność do
powierzchowności nigdy wcześniej nie zwracałam uwagi, ba!!! nawet nie
zdołałam dostrzec i powiązać ze sobą tychże konstelacji.
Ponieważ jednak ostatnio Mandala mnie nieco oświeciła, mam w związku z tym
kilka pytań?
O czym świadczy tak duża ilość tych układów?
Jak interpretować np YOD, lub "mistyczny prostokąt", nie wspominając
o "bumerangach"
Wszystko co mam na ten temat pochodzi z podręcznika pani Konaszewskiej, a
czy Wy macie jakieś własne spostrzeżenia na ten temat?

Pozdrawiamsmile
Obserwuj wątek
    • melinek Gdzie sie miesci skarbiec Anahelli? n/t 26.04.03, 15:28

      • anahella tutaj:) 26.04.03, 18:12
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11132&w=5715302
    • anahella Re: Konfiguracje i układy 26.04.03, 18:09
      rafojata napisała:

      > nie muszę liczyć np. solariusza na
      > piechotkę, tak jak to do tej pory robiłam korzystawszy z darmowej okrojonej
      > wersji Uranii.

      Solariusz w Uranii lite nie jest taki trudny do zrobienia. Jest tam bardzo
      dobra funkcja (jest ona tez w Capelli i Mandali), mianowicie przesuwanie o
      okreslony skok czasowy. W Mandali mozna to robic tylko w tranzytach
      dynamicznych, w Uranii na radixie. Wiesz jak to sie robi?


      > Ciekawostką odkrytą przy okazji pracy z Mandalą jest to, że odkryłam w
      > jednym z kółek swojej podręcznej bazy dość dużą ilość układów i
      > konfiguracji

      Mandala ma to do siebie, ze czasem robi bledy. Nie wiem czemu ale przy
      niektorych aspektach przybiera zbyt duze orby. Np. pare razy widzialam orbe 8
      stopni dla trygonu lub sekstylu. Trzeba uwaznie na to patrzec.


      , a więc w jednym kółku są dwa półkrzyże, jeden "mistyczny
      > prostokąt", trzy "YOD" nie wspominając o kilku "bumerangach", których
      > niestety program nie uwzględnia.

      Co to jest YOD? Chodzi o tzw. "palec bozy" lub "palec losu" (trojkat z dwoch
      kwinkunksow z sekstylem w podstawie)?

      A o bumerangu nic nie wiem. Mozesz napisac mi co to za trojkat? Pare razy
      slyszalam to okreslenie ale w literaturze nigdy go nie spotkalam. Slyszalam jak
      uzywal tego Lewin, ale zasluchalam sie w wyklad i zapomnialam spytac go o te
      konfiguracje.

      > Wszystko co mam na ten temat pochodzi z podręcznika pani Konaszewskiej, a
      > czy Wy macie jakieś własne spostrzeżenia na ten temat?

      Poszukaj linka w watku Oli Waleckiej o kwitntylu. Tam podalam go do ksiazki o
      aspektach. Niektore z konfiguracji sa tam tez opisane.

      co do prostokata mistycznego to czytalam gdzies, ze ta konfiguracja
      uruchomiuona przez Neptuna (tranzyt przez ktorys z wierzcholkow) potrafi
      doprowadzic czlowieka do przemian duchowych. Poza tym myslac logicznie: jezeli
      mamy zamknieta konfiguracje zlozona z harmonijnych aspektow, i jakis tranzyt
      lub progresja ja uruchomila to mamy jakas calosc. Nawet gdy uruchomi go
      malefik, to sekstyle i trygony zlagodza efekty dzialania tej planety i zacznie
      ona dzialac na wyzszym poziomie. A wiec: Pluton: nie zniszczenie tylko
      transformacja, Uran: nie rozbicie tylko swieze spojrzenie na sprawe, Neptun nie
      zamydlenie tylko sprawy duchowe.
      • all2 Orby w Mandali 26.04.03, 22:15
        anahella napisała:

        > Mandala ma to do siebie, ze czasem robi bledy. Nie wiem czemu ale przy
        > niektorych aspektach przybiera zbyt duze orby. Np. pare razy widzialam orbe 8
        > stopni dla trygonu lub sekstylu. Trzeba uwaznie na to patrzec.

        Z paska: Konfiguracja - Obliczenia i dalej ustawianie orb: Radix dokł,
        Porónawcze dokł i Układy dokł.
        Ustawiasz jakie chcesz.

        Mandala służy mi od lat i podczas gdy Urania niestety z reguły wykłada się
        razem z całym komputerem, to Mandala przetrwała w nienaruszonym stanie wszystko
        oprócz formatowania dysku. Nawet przenoszenie z dysku na dysk metodą drag and
        drop jej nie szkodzi.

        > Co to jest YOD? Chodzi o tzw. "palec bozy" lub "palec losu" (trojkat z dwoch
        > kwinkunksow z sekstylem w podstawie)?
        Tak. Jest jeszcze palec diabła - kwadrat i dwie półtorakwadratury.
        >
        > A o bumerangu nic nie wiem.
        Ja też się chętnie dowiem.

        • anahella Re: Orby w Mandali 27.04.03, 07:40
          all2 napisał:

          > Z paska: Konfiguracja - Obliczenia i dalej ustawianie orb: Radix dokł,
          > Porónawcze dokł i Układy dokł.
          > Ustawiasz jakie chcesz.

          Dziekujesmile
      • rafojata Re: Konfiguracje i układy 27.04.03, 14:12
        Witaj Anahellosmilesmile

        anahella napisała:

        > Solariusz w Uranii lite nie jest taki trudny do zrobienia. Jest tam bardzo
        > dobra funkcja (jest ona tez w Capelli i Mandali), mianowicie przesuwanie o
        > okreslony skok czasowy. W Mandali mozna to robic tylko w tranzytach
        > dynamicznych, w Uranii na radixie. Wiesz jak to sie robi?

        Podejrzewam, że chodzi o to aby funkcją Tranzyty, następnie Progresja na
        datę..., następnie Tranzyt wpisać odpowiednią datę, a następnie dopasować
        pozycję słońca, wklepując metodą prób i błędów odpowiednią godzinę, do momentu
        utrafienia na zgodność pozycji Słońca w tranzycie z pozycją natalną, z
        dokładnością co do jednej minuty, czy tak....? Ja prawdę mówiąc innej metody
        wyliczenia Solariusza w okrojonej Uranii nie odkryłam

        > Co to jest YOD? Chodzi o tzw. "palec bozy" lub "palec losu" (trojkat z dwoch
        > kwinkunksow z sekstylem w podstawie)?

        tak właśnie, YOD to konfiguracja, w której skład wchodzi planeta, lub punkt
        będący jednocześnie Palcem Bożym, która tworzy dwa kwinkunsy do planet,
        pomiędzy którymi zaś zachodzi aspekt sekstylu, za autorką zacytuję w tym
        miejscu "... Palec Boży wskazuje na potrzebę działania, zmiany w zakresie
        spraw domu, w którym występuje ale również poprzez odpowiednie działanie w
        dziedzinach domów wskazanych przez dwie pozostałe planety tworzące ze sobą
        sekstyl. Problemem YOD jest wywołanie niezdyscyplinowanego myślenia. Osoba z
        tą konfiguracją może miec mentalne, emocjonalne lub zdrowotne problemy..."

        No to dzięki Ci naturo, że obdarzyłaś mnie aż trzema takimi układami, nie
        wlczając dwóch półkrzyżysadsadsad i jednego mistycznego prostokątasmile

        > A o bumerangu nic nie wiem. Mozesz napisac mi co to za trojkat? Pare razy
        > slyszalam to okreslenie ale w literaturze nigdy go nie spotkalam. Slyszalam
        >jak uzywal tego Lewin, ale zasluchalam sie w wyklad i zapomnialam spytac go o
        >te konfiguracje.

        Opracowanie bumeranga przypisuje się amerykance Joan MC Evers, sam bumerang
        nie jest niczym innym jak opisanym powyżej układem YOD, uzupełnionym o planetę
        stojącą w opozycji do Palca Bożego, znów zacytuję za autorką "... sprawy na
        które wskazuje Palec Boży uderzają w planetę, reprezentującą zagadnienia
        związane z domem, w którym ona występuje, a następnie wracają ponownie do domu
        Palca Bożego. Problem, którym steruje powyższa opozycja ma szansę być
        rozwiązany przez seksty planet u podstawy układu, omijając oba kwinkunsy. Na
        dłuższą metę może to być nieco niebezpieczne, ponieważ problemy wskazane przez
        kwinkunsy kumulują się, gdyż nie zostają do końca uporządkowane, co później
        może być przyczyną głębokiej frustracji..."

        O dzięki Ci matko naturosmile, że obdarzyłaś mnie co najmniej dwoma takimi
        bumerangami, z których jeden składa się z Palca Bożego, czyli Saturna na IC (4
        dom) który tworzy kwinkunsy z Plutonem i Uranem (dom 9)i Neptunem (dom 11) a w
        opozycji stoi tu, co można łatwo wydedukować, samo MC.
        Drugi taki bumerang za Palca Bożego ma tym razem Neptuna (11 dom) który tworzy
        kwinkunsy z Saturnem (IC dom 4)i Merkurym (dom 7) a w opozycji do Palca Bożego
        ustawiła się tu sama Wenus (5 dom)
        Kolejny mój bumerang to tym razem Wenus jako Palec Boży, a ASC i MC to
        podstawa między, którymi jest sekstyl, w opozycji stoi tu tym razem Neptun.

        > co do prostokata mistycznego to czytalam gdzies, ze ta konfiguracja
        > uruchomiuona przez Neptuna (tranzyt przez ktorys z wierzcholkow) potrafi
        > doprowadzic czlowieka do przemian duchowych. Poza tym myslac logicznie:
        >jezeli mamy zamknieta konfiguracje zlozona z harmonijnych aspektow jakis .
        >tranzyt lub progresja ja uruchomila to mamy jakas calosc. Nawet gdy uruchomi
        >go malefik, to sekstyle i trygony zlagodza efekty dzialania tej planety i
        >zacznie ona dzialac na wyzszym poziomie. A wiec: Pluton: nie zniszczenie
        >tylko transformacja, Uran: nie rozbicie tylko swieze spojrzenie na sprawe,
        >Neptun nie zamydlenie tylko sprawy duchowe.

        Dzięki Anahello za to optymistyczne tchnienie, bo właśnie ponownie zbliża się
        Pluton i zamierza poruszyć tym moim mistycznym prostąkącikiem, a więc może coś
        nowego zrodzi się w moim życiu, choćby na płaszczyźnie zawodowej, bowiem
        jednym ze szczytów owego prostąkąta jest u mnie samo MC, tyle, że Pluton w
        radiksie nie był łaskawy dla niektórych, wierzchołków tejże konfiguracji.

        A tak na marginesie to ja nadal nie mogę zrozumieć po co mi aż tyle tych
        układów i konfiguracji, może ktoś jest chętnysmilesmilesmile to mogę kilka
        odstąpićsmilesmilesmile

        Pozdrawiam.

        Raf.


        • anahella Sciagawka z Uranii 27.04.03, 19:33
          rafojata napisała:

          > Witaj Anahellosmilesmile
          >
          > anahella napisała:
          >
          > > Solariusz w Uranii lite nie jest taki trudny do zrobienia. Jest tam bardzo
          >
          > > dobra funkcja (jest ona tez w Capelli i Mandali), mianowicie przesuwanie o
          >
          > > okreslony skok czasowy. W Mandali mozna to robic tylko w tranzytach
          > > dynamicznych, w Uranii na radixie. Wiesz jak to sie robi?
          >
          > Podejrzewam, że chodzi o to aby funkcją Tranzyty, następnie Progresja na
          > datę..., następnie Tranzyt wpisać odpowiednią datę, a następnie dopasować
          > pozycję słońca, wklepując metodą prób i błędów odpowiednią godzinę, do
          momentu
          > utrafienia na zgodność pozycji Słońca w tranzycie z pozycją natalną, z
          > dokładnością co do jednej minuty, czy tak....? Ja prawdę mówiąc innej metody
          > wyliczenia Solariusza w okrojonej Uranii nie odkryłam

          W dowolnym horoskopie: czy to pojedynczym czy porownawczym (ten jest dostepny
          tylko w pelnej wersji programu) mozesz sobie przesuwac czas horokopu o dowolny
          skok klawiszami ze strzalka (tzw. klawisze kursowow). O ile pamietam to
          klawiszami gora/dol przesuwa sie skok czasowy a prawo/lewo czas sie popycha lub
          cofa. Dlatego najwygodniej jest zapisac sobie dokladna pozycje Slonca z radixu,
          zrobic nowy horoskop na swoje urodziny, ustawic skok czasowy na poczatek na 1
          godzine i przesuwac. Jak Slonce sie zblizy do natalnej pozycji to ustawiasz
          mniejszy skok np. 5 minut albo 1 minute. W opcjach mozesz sobie ustawic program
          tak, zeby pokazywal ci sekundy katowe w pozycjach planet.

          W Mandali jak wybierasz sobie "Tranzyt dynamiczny" to uderzajac w spacje
          zmieniasz skok czasowy a duzym plusem i minusem popychasz lub cofasz date
          tranzytu.

          I dzieki za wyjasnienie Yoda i Bumerangasmile
    • all2 Re: Konfiguracje i układy 26.04.03, 22:16
      Miło Cię widzieć Rafo, myślałam że Neptun Cię zjadł smile
      • rafojata Re: Konfiguracje i układy 27.04.03, 14:43
        all2 napisał:

        > Miło Cię widzieć Rafo, myślałam że Neptun Cię zjadł smile

        Mnie również miło jest się do Ciebie odezwać Droga ALL, po dość długiej
        nieobecności.
        Co do Neptuna to jeszcze mnie nie zjadłsmilesmile, i to nie on jest przyczyną
        mojego długiego milczenia na tym miłym forum, choć czasami nie zaprzeczę, że
        się Neptun ze mną zakolegował parę razy przy okazji Wenus w powiązaniu z
        Jowiszem (a więc miłe babskie pogaduchy przy piwku i chipsach lub paluszkach,
        zwłaszcza, że przyjaciółka po 5 miesiącach przyjechała z zagranicy) co
        popiera, to o czym już pisałam w jednym z wątków o Wenus, Neptunie i Jowiszu w
        odniesieniu do picia smacznych rozweselających trunków.
        Ale skoro jesteśmy, przy okazji omawiania układów i koniguracji to pozostanę
        przy Neptunie, bowiem to on właśnie tworzy najwięcej tych uklładów.
        O bumerangach z jego udziałem pisałam już ciut, ciut wyżej,a więc i tam
        opisałam jego ustawienie w układach YOD.
        Neptuna mam jednak niestety również w układzie półkrzyża i to właśnie (nie
        zdziw się )w układzie z Wenus i Jowiszem, gdzie centralnym punktem jest Jowisz
        (8 dom Lew) a planetami w opozycji jest Wenus (w samym Byku a więc bardzo
        silna, w swym 5 domu, domu przyjemności, zabaw i rozrywek oraz przyjaźni)z
        Neptunem w Skorpionie (dom 11, dom towarzystwa, znajomych przyjaciół)
        Gdybym miała sama rozgryźć ten układ, to rzekłabym, że ten Jowisz czasem lubi
        przesadzać, popychając mnie, może czasem zbyt często do milego spędzania
        wolnego czasu wśród przyjaciół, co ma potem swoje reperkusje zarówno w moim
        portfelu (opozycja do 2 domu) jak i centymetrach w taliisadsadsad (władca ASC,
        całe swoje życie muszę się potem odchudzać, bo nie potrafię zaakceptować
        swoich zaciasnych spódniczek)
        O innych aspektach tej konfiguracji nie będę więcej rozprawia na tym forum,
        sama pewnie zrozumiesz dlaczegosmilesmilesmile
        No chyba, że dasz się zaprosić, na miłe babskie pogaduchy (pod maleńkim
        patronatem Neptuna)to być może Ci wówczas opowiem co jeszcze sądzę o tym
        Wenusowo, Jowiszowo, Neptunowskim układziesmilesmile

        Pozdrowionkasmilesmilesmile

        Mam jeszcze jeden półkrzyż z udziałem, ASC, Plutona i Merkuregosmilesadsad:
        To się może fajne i ciekawe niektórym wydaje, ale spróbujcie sobie wyobrazić
        jak się z tym żyje....smilesmile
        • all2 Re: Konfiguracje i układy 28.04.03, 14:35
          hej rafo,
          jak sobie to wszystko co napisałaś mniej więcej rozrysowałam to złapałam się za
          głowę smile dziewczyno, i ty narzekasz na jakieś jody? wink)) jak cię od przybytku
          głowa boli, to wystaw parę aspektów na allegro, może ktoś kupi, sama bym się o
          niektóre policytowała...
          nic dziwnego że masz tego tyle, bo o ile udało mi się zorientować, masz po
          prostu planety i osie poustawiane co ok. 30 stopni na przestrzeni od Ryb do
          Strzelca. gdyby jeszcze pouzupełniać luki w Skorpionie, Koziorożcu i Wodniku to
          byłby podwójny wielki sekstyl, konfiguracja-potęga, ale taki pełny wielki
          sekstyl zdarza się ogromnie rzadko. na pewno jednak niejednokrotnie zdarzało
          się, że te luki były uzupełniane palnetami tranzytującymi albo czyimiś
          porównawczymi i wszystko ruszało na full.
          przy takim rozstawieniu planet powstaje wiele układów i każda planeta bierze
          udział w więcej niż jednym. to bardzo ważne, bo jeśli czytasz np. opis palca
          bożego czy bumerangu, to dotyczy on układu izolowanego, gdzie energia ma tylko
          jedną możliwość przebiegu. ale jeśli wierzchołki takiej figury należą
          jednocześnie do innych konfiguracji, to w każdym momencie możliwych odprowadzeń
          energii jest kilka. to oczywiście nie znaczy że taki palec boży nie działa jak
          palec boży. tak też działa - między innymi. ale nie jesteś na to skazana, masz
          możliwość wyboru. możesz puścić energię inaczej.
          w ogóle ilość możliwości jest tu oszałamiająca, bo wszystko chodzi ze
          wszystkim, na każdy bodziec reagują wszystkie punkty i w każdej sytuacji możesz
          używać czego chcesz. czy nie miewasz czasem problemów z wyborem własnej
          reakcji? smile
          wszystkie te planety, które tworzą kwinkunksy i kwadraty, tworzą również
          trygony i sekstyle. dla ćwiczenia, spróbuj opisać swój horoskop za pomocą
          siatki trygonowo-sekstylowej, zapominając na chwilę o twardych aspektach.
          zobaczysz, ile masz takich swobodnych, twórczych przebiegów.
          drugie ćwiczenie: uporządkuj sobie to morze obfitości wybierając z niego
          najpierw najściślejsze aspekty, powiedzmy do 2 stopni, potem drugi rzut - do 4
          i trzeci - to będą te wspomagające, w tle. te najściślejsze utworzą szkielet
          horoskopu, podstawowe kanały w które energia kieruje się najpierw. pozostałe są
          alternatywami. z tego można korzystać. jeśli np. działanie twojego Saturna w
          jakichś sytuacjach przysparza ci problemów, to znajdź drogę alternatywną i przy
          najbliższej okazji, gdy taka sytuacja się zdarzy i Saturn ci się włączy,
          powiedz sobie stop, przypomnij, jaka była ta alternatywa i zamiast się z urazą
          zamykać, skorzystaj np. z sekstylu do Merkurego i zakomunikuj, o co chodzi.
          Merkury z kolei ma sekstyl do Jowisza, a ten trygon do Saturna... sytuacja może
          się skończyć całkiem przyjemnie i nawet może z korzyścią finansową wink
          bo druga możliwość wyrażenia się Twojego Saturna to przez palec boży do Ur-Plu
          i Neptuna, a wtedy to już nikt nic nie wie o co ta przepychanka i dlaczego
          jesteś zdołowana... depresja egzystencjalna... emocje wariują... życie boli...
          wrzody na żołądku się robią... nic, tylko się napić z rozpaczy wink)) A i w pracy
          można mieć przy tym kłopoty.
          No trochę się wygłupiam, ale rozumiesz o co chodzi? Przy każdej Twojej planecie
          jest taka możliwość manewru.
          Zdaje się, że masz wielki trygon ognisty Asc-Saturn-Jowisz? Postaraj się
          znaleźć do niego jak najwięcej dojść. Korzystać z niego jak najczęściej.

          > Neptuna mam jednak niestety również w układzie półkrzyża i to właśnie (nie
          > zdziw się )w układzie z Wenus i Jowiszem, gdzie centralnym punktem jest
          Jowisz
          > (8 dom Lew) a planetami w opozycji jest Wenus (w samym Byku a więc bardzo
          > silna, w swym 5 domu, domu przyjemności, zabaw i rozrywek oraz przyjaźni)z
          > Neptunem w Skorpionie (dom 11, dom towarzystwa, znajomych przyjaciół)
          > Gdybym miała sama rozgryźć ten układ, to rzekłabym, że ten Jowisz czasem lubi
          > przesadzać, popychając mnie, może czasem zbyt często do milego spędzania
          > wolnego czasu wśród przyjaciół, co ma potem swoje reperkusje zarówno w moim
          > portfelu (opozycja do 2 domu) jak i centymetrach w taliisadsadsad (władca ASC,
          > całe swoje życie muszę się potem odchudzać, bo nie potrafię zaakceptować
          > swoich zaciasnych spódniczek)
          > O innych aspektach tej konfiguracji nie będę więcej rozprawia na tym forum,
          > sama pewnie zrozumiesz dlaczegosmilesmilesmile

          hemmm wink może dane nam się będzie kiedyś spotkać i poneptunić w realu smile powiem
          tyle, że te tematy nie są mi obce. Również mam te trzy planety połączone w
          zamkniętym układzie. Ale jak wyżej... nie ma takiej dziury której by się nie
          dało odetkać... wink

          > Mam jeszcze jeden półkrzyż z udziałem, ASC, Plutona i Merkuregosmilesadsad:
          > To się może fajne i ciekawe niektórym wydaje, ale spróbujcie sobie wyobrazić
          > jak się z tym żyje....smilesmile

          Myślę, że żyje ci się nie-nudno - i o to w końcu chodzi smile
          pozdro a.
          • rafojata Re: Konfiguracje i układy 28.04.03, 22:03
            Witam Cię ponownie Droga Allsmilesmilesmile

            Napisałaś tak, że aż mnie zamurowało :0, :0, :0
            I Ty nie chcesz zostać moim mistrzem sadsadsad

            all2 napisał:

            > jak cię od przybytku głowa boli, to wystaw parę aspektów na allegro, może
            >ktoś kupi, sama bym się o niektóre policytowała...

            No to ja się chętnie z Tobą zamienię, najlepiej na coś co w tak wspaniały
            sposób pobudza twórcze myślenie, zdradź mi który z tych moich układów mam
            trącić aby jego drgania natchnęły mój umusł, a potem pióro tak piękną twórczą
            weną, którą jak zauważyłam nie tylko mnie imponujeszsmilesmilesmileMoże masz jakiś miły
            kwintylik, lub bikwintylik...smile

            > nic dziwnego że masz tego tyle, bo o ile udało mi się zorientować, masz po
            > prostu planety i osie poustawiane co ok. 30 stopni na przestrzeni od Ryb do
            > Strzelca. gdyby jeszcze pouzupełniać luki w Skorpionie, Koziorożcu i Wodniku
            >to byłby podwójny wielki sekstyl, konfiguracja-potęga, ale taki pełny wielki
            > sekstyl zdarza się ogromnie rzadko.
            Czekaj, czekaj, bo się trochę pogubiłamsmilesmile(ja nie nadążam jeszcze za Twoją
            precyzją), ale tak sobie myślę albo ja coś namieszałam, bo w Rybach akurat nic
            nie mam (gdybym się urodziła jakieś trzy godzinki wcześniej to bym tam miała
            Księżyc, to by mnie dopiero Neptun wciągnął w swoje sidła!!!)Dobrze
            zauważyłaś, że mam mniej więcej poustawiane to wszystko co 30 stopni (ASC-DSC
            czasem trochę się wychyla w orbie)ale Ryby, Wodnika, Kozła i Raka mam akurat
            nie obstawione

            > na pewno jednak niejednokrotnie zdarzało
            > się, że te luki były uzupełniane palnetami tranzytującymi albo czyimiś
            > porównawczymi i wszystko ruszało na full.

            Tak właśnie się stało z chwilą gdy poznałam mojego obecnego partnera, który mi
            tak pięknie pouzupełniał te wszystkie luki, a więc dokładnie Koziorożca,
            Wodnika, Ryby, a nawet Raka, więc rzeczywiście teraz wszystko jest zapięte na
            ostatni guziksmilesmile

            > przy takim rozstawieniu planet powstaje wiele układów i każda planeta bierze
            > udział w więcej niż jednym. to oczywiście nie znaczy że taki palec boży nie
            >działa jak palec boży. tak też działa - między innymi. ale nie jesteś na to
            >skazana, masz możliwość wyboru. możesz puścić energię inaczej. w ogóle ilość
            możliwości jest tu oszałamiająca, bo wszystko chodzi ze wszystkim, na każdy
            bodziec reagują wszystkie punkty i w każdej sytuacji możesz używać czego
            chcesz. czy nie miewasz czasem problemów z wyborem własnej reakcji? smile

            Ja Droga All, mam bardzo często problem z takimi wyborami, dlatego w tym
            miejscu znów zacytuję mojego ulubionego bohatera z pewnego serialu "wiśta wio
            łatwo powiedzieć" dlatego właśnie uwierz mi, że nie jest mi łatwo za każdym
            razem odnajdywać tę najwłaściwszą drogę, dość często zdarzały mi się
            potknięcia, po których sobie myślałam, ah jak bym chciała cofnąć czas, choć
            prawdę mówiąc takie potknięcia za każdym razem bardzo wiele potrafiły mnie
            nauczyć, tak, że stale potrafiłam pozytywnie wpływać na jakość swojego życia.

            > wszystkie te planety, które tworzą kwinkunksy i kwadraty, tworzą również
            > trygony i sekstyle. dla ćwiczenia, spróbuj opisać swój horoskop za pomocą
            > siatki trygonowo-sekstylowej, zapominając na chwilę o twardych aspektach.
            > zobaczysz, ile masz takich swobodnych, twórczych przebiegów.
            > drugie ćwiczenie: uporządkuj sobie to morze obfitości wybierając z niego
            > najpierw najściślejsze aspekty, powiedzmy do 2 stopni, potem drugi rzut - do
            ɰ i trzeci - to będą te wspomagające, w tle. te najściślejsze utworzą
            >szkielet horoskopu,

            Oczywiście, że wykonam starannie to zadanie domowe, ale może dopiero przy
            okazji długiego weekendu, bowiem jest to początek mojego ukochanego majowego
            tchnienia, a wtedy naprawdę lepiej mi się myślismilesmile


            > bo druga możliwość wyrażenia się Twojego Saturna to przez palec boży do Ur-
            >Plu i Neptuna, a wtedy to już nikt nic nie wie o co ta przepychanka i
            >dlaczego jesteś zdołowana... depresja egzystencjalna... emocje wariują...
            >życie boli... wrzody na żołądku się robią... nic, tylko się napić z
            rozpaczy wink))

            No właśnie, chyba puściłam teraz energię Plutona i Saturna w
            tej "przepychance" (jak Ty to słusznie nazwałaś) na niewłaściwe tory, bo
            trochę te "wrzody na żołądku" zaczynają mi dokuczać, zwłaszcza w momentach gdy
            ubolewam nad swym zbliżającym się Solariuszem. No nic, ale zaraz się "wezmę w
            garść", całe szczęście, że potrafię to zrobićsmilesmilesmile

            > Zdaje się, że masz wielki trygon ognisty Asc-Saturn-Jowisz? Postaraj się
            > znaleźć do niego jak najwięcej dojść. Korzystać z niego jak najczęściej.

            Chyba się ten trygon nie mieści w dopuszczalnych orbachsadsadsad (Jowisz - Asc 9
            stopni)To dlatego raczej nie przywiązywałam do niego nigdy uwagi

            > hemmm wink może dane nam się będzie kiedyś spotkać i poneptunić w realu smile

            Jak mi solariusz nie namiesza, to pewnie taksmilesmile

            > Również mam te trzy planety połączone w zamkniętym układzie. Ale jak
            wyżej... nie ma takiej dziury której by się nie dało odetkać... wink

            No więc sama widziszsmilesmilesmile Możemy sobie rękę podaćsmilesmileW każdym razem tego
            akurat układu nie zamieniłabym na żaden inny, bo potrafi być czasem
            rozprowadzić energię w sposób bardzo przyjemnysmilesmile


            To by było narazie na tyle.
            Dziękuję Ci All, za tak wiele miłych budujących słów, może kiedyś dane mi
            będzie się odwdzięczyć...?

            Pozdarwiam

            P.S. Jak Ty możesz do tak późna wysiadywać przy komputerze?
            • all2 Re: Konfiguracje i układy 29.04.03, 00:43
              Hej Rafo,


              Może masz jakiś miły
              > kwintylik, lub bikwintylik...smile
              Tylko jeden, i żeby było śmieszniej, jest to Merkury-Saturn smile

              masz po
              > > prostu planety i osie poustawiane co ok. 30 stopni na przestrzeni od Ryb d
              > o
              > > Strzelca. gdyby jeszcze pouzupełniać luki w Skorpionie, Koziorożcu i Wodni
              > ku
              > >to byłby podwójny wielki sekstyl, konfiguracja-potęga, ale taki pełny wielk
              > i
              > > sekstyl zdarza się ogromnie rzadko.
              > Czekaj, czekaj, bo się trochę pogubiłamsmilesmile(ja nie nadążam jeszcze za Twoją
              > precyzją), ale tak sobie myślę albo ja coś namieszałam, bo w Rybach akurat
              nic
              > nie mam (gdybym się urodziła jakieś trzy godzinki wcześniej to bym tam miała
              > Księżyc

              Moja precyzja trochę się tu posypała z powodu późnej pory, oczywiście w
              Skorpionie masz Neptuna, a co do Ryb to wstawiłam ci tam Księżyc jak
              najbardziej smile teraz już nie pamiętam dlaczego.
              Wielki sekstyl to chyba wiesz co za konfiguracja - łańcuszek planet kolejno
              powiązanych sekstylami, czyli co drugi znak. Gdyby planety+osie były
              powstawiane dokładnie co 30 stopni to byłyby dwa wielkie sekstyle w horoskopie.
              W takim układzie znalazłoby się tam mnóstwo wielkich krzyży, wielkich trygonów,
              bumerangów, latawców i mistycznych prostokątów - od każdej planety. Tobie na
              szczęście trochę do tego ideału brakuje, ale nie tak znów wiele żeby nie dało
              się tego czasowo pouzupełniać smile

              > Tak właśnie się stało z chwilą gdy poznałam mojego obecnego partnera, który
              mi
              > tak pięknie pouzupełniał te wszystkie luki, a więc dokładnie Koziorożca,
              > Wodnika, Ryby, a nawet Raka, więc rzeczywiście teraz wszystko jest zapięte na
              > ostatni guziksmilesmile
              No to jeszcze popatrz w drugą stronę, co Ty jemu uzupełniasz.

              > Ja Droga All, mam bardzo często problem z takimi wyborami
              Tym bardziej widzisz że masz wybór smile
              Nie wszystko da się przeskoczyć ale niektóre rzeczy można świadomie omijać. Na
              początek można sobie takie ominięcia kłopotliwych miejsc obmyśleć teoretycznie,
              palcem po horoskopie, a potem zastanowić się jak to się przekłada na życie. Np.
              które domy zostaną ominięte, a które włączone przy takim obejściu i jak to się
              ma do realnych sytuacji.

              > Oczywiście, że wykonam starannie to zadanie domowe, ale może dopiero przy
              > okazji długiego weekendu, bowiem jest to początek mojego ukochanego majowego
              > tchnienia, a wtedy naprawdę lepiej mi się myślismilesmile

              Jeśli tranzyt Słońca przez Słońce-Wenus z Neptunem skłania cię do myślenia to
              jesteś fenomenem smile

              > Chyba się ten trygon nie mieści w dopuszczalnych orbachsadsadsad (Jowisz - Asc 9
              > stopni)To dlatego raczej nie przywiązywałam do niego nigdy uwagi
              Ale jest to wpisane w szerszy układ, więc można uznać. Spróbuj doświadczalnie
              poczuć czy on działa.

              > > hemmm wink może dane nam się będzie kiedyś spotkać i poneptunić w realu smile
              >
              > Jak mi solariusz nie namiesza, to pewnie taksmilesmile

              Neptun Ci z horoskopu zniknie? wink

              > No więc sama widziszsmilesmilesmile Możemy sobie rękę podaćsmilesmileW każdym razem tego
              > akurat układu nie zamieniłabym na żaden inny, bo potrafi być czasem
              > rozprowadzić energię w sposób bardzo przyjemnysmilesmile

              C.b.d.o.


              > To by było narazie na tyle.
              > Dziękuję Ci All, za tak wiele miłych budujących słów, może kiedyś dane mi
              > będzie się odwdzięczyć...?

              Miłymi budującymi słowami? Zawsze możesz smile))

              > P.S. Jak Ty możesz do tak późna wysiadywać przy komputerze?
              a, takie zboczenie na którym cierpi moja uroda smile

              pozdrówki i miłego nowiu, a.
              • rafojata Re: Konfiguracje i układy 30.04.03, 09:18
                Witaj Droga All!!

                all2 napisał:

                > Tylko jeden, i żeby było śmieszniej, jest to Merkury-Saturn smile

                Wcale nie jest śmieszniej, tylko teraz wszystko stało się jasnesmilesmile

                > W takim układzie znalazłoby się tam mnóstwo wielkich krzyży, wielkich
                >trygonów, bumerangów, latawców i mistycznych prostokątów - od każdej planety.
                >Tobie na szczęście trochę do tego ideału brakuje, ale nie tak znów wiele
                >żeby nie dało się tego czasowo pouzupełniać smile

                Uff, na szczęście mi do powyższego brakuje, bo osobiście wolałabym sobie wieść
                ciche spokojne życie i nie wychylać się zanadto, tyle, że nie zawsze się to
                udaje, a już całkowicie nie wyobrażam sobie swojego życia, w przypadku
                posiadania choćby jednego z wielkich sekstyli, jeden mały tranzyt i BUM!!!
                wszystko staje się rozedrgane, nie wiadomo, na które tory pchnąć w tym
                momencie swoje życie i w której piaskownicy schować głowę....smile

                > No to jeszcze popatrz w drugą stronę, co Ty jemu uzupełniasz.

                No popatrz!!! Ja dopiero teraz na to zwróciłam uwagę, że ja mu też wszystkie
                luki pouzupełniałam, i Dwa WIELKIE SEKSTYLE aż huczą w naszym wspólnym kole
                porównawczymsmilesmile

                > Tym bardziej widzisz że masz wybór smile

                Wybór mam ale nie zawszę potrafię odpowiednio pokierować, stojącymi przedemną
                ewentualnymi szansami i zagrożeniami, może mi się to będzie wydawało
                łatwiejsze przy trzecim obiegu Saturnasmilesmile

                > Jeśli tranzyt Słońca przez Słońce-Wenus z Neptunem skłania cię do myślenia
                >to jesteś fenomenem smile

                A to Ci jest dopiero Twórcze myśleniesmilesmilesmile Choć raz w roku udaje mi się
                pchnąć swe myśli na wyższe tory, skąd świat się wydaje całkiem inny, niż
                zazwyczajsmilesmile

                > Ale jest to wpisane w szerszy układ, więc można uznać. Spróbuj
                >doświadczalnie poczuć czy on działa.

                Na płaszczyźnie zewnętrznej ten Wielki Trygon na pewno działa, bowiem zawsze
                przy udziale tranzytu (czy to koniunkcja czy kwadratura) jednego z
                wierzchołków tego trygonu, do innych coś się dzieje: a to stabilizacja, a to
                przeprowadzki, a to rodzą się dzieci, a to początek nowych związków, czy
                choćby wyzwań itp, itd, mnożyć jeszcze można by wiele.
                Ale wiesz co ALL, ja dla siebie samej nigdy nie potrafiłam wykorzystać
                możliwości tego wielkiego trygonu, bowiemjest on wpisany w LATAWIEC, a to z
                tego co pisze p. Konaszewska, trochę utrudnia, właśnie to o czym pisałam nieco
                wyżej, a więc, umiejętność twórczego i pełnego wykorzystania wszystkich szans
                i możliwości, które mi dał mój obraz nieba w chwili urodzin

                > > Jak mi solariusz nie namiesza, to pewnie taksmilesmile
                >
                > Neptun Ci z horoskopu zniknie? wink

                Nie, nie zniknie, ale pokaże mi swój złowrogi trójząb (Neptun -Mars-Księżyc) i
                to wszystko tuż przy wierzchołku 8 domu solarnego na, którego szczycie jest
                sam Mars, a żeby nie było lekko, to Saturn na wierzchołku 12 domu solarnego, a
                sam ASC na wierzchołku 8 natalnego.
                Czy masz jakieś doświadczenia praktyczne z tego rodzaju solariuszami...?

                > Miłymi budującymi słowami? Zawsze możesz smile))

                No dla Ciebie zawsze mam w zanadżu wiele miłych budujących słów, bo chyba nie
                muszę Ci mówić, że na tym forum jesteś fenomenalna we wszystkim co piszesz, bo
                to jest oczywiste i pewnie nie tylko ja to zauważyłam i pewnie, każdy z
                uczestnikow tegoż forum zawsze z niecierpliwością czeka na Twoje trafne,
                pozbawione fatalizmu komentarzesmilesmile

                No ale widzisz jak się chciałam odwdzięczyć PITem, to okazało się, że się
                spóźniłamsadsad

                Może w następnym roku podatkowym....?

                Pozdrawiam i cze!!
                • all2 Re: Konfiguracje i układy 05.05.03, 02:06
                  cześć Rafo,

                  rafojata napisała:

                  > No popatrz!!! Ja dopiero teraz na to zwróciłam uwagę, że ja mu też wszystkie
                  > luki pouzupełniałam, i Dwa WIELKIE SEKSTYLE aż huczą w naszym wspólnym kole
                  > porównawczymsmilesmile

                  smile)))))))

                  > Wybór mam ale nie zawszę potrafię odpowiednio pokierować, stojącymi przedemną
                  > ewentualnymi szansami i zagrożeniami, może mi się to będzie wydawało
                  > łatwiejsze przy trzecim obiegu Saturnasmilesmile

                  ..."że z tylu różnych dróg zamętu każdy ma prawo wybrać źle..."
                  (Kazik Staszewski - no popatrz co to się czasem przypadkiem zapamiętuje smile

                  > Na płaszczyźnie zewnętrznej ten Wielki Trygon na pewno działa, bowiem zawsze
                  > przy udziale tranzytu (czy to koniunkcja czy kwadratura) jednego z
                  > wierzchołków tego trygonu, do innych coś się dzieje: a to stabilizacja, a to
                  > przeprowadzki, a to rodzą się dzieci, a to początek nowych związków, czy
                  > choćby wyzwań itp, itd, mnożyć jeszcze można by wiele.
                  > Ale wiesz co ALL, ja dla siebie samej nigdy nie potrafiłam wykorzystać
                  > możliwości tego wielkiego trygonu, bowiemjest on wpisany w LATAWIEC, a to z
                  > tego co pisze p. Konaszewska, trochę utrudnia, właśnie to o czym pisałam
                  nieco
                  > wyżej, a więc, umiejętność twórczego i pełnego wykorzystania wszystkich
                  szans
                  > i możliwości, które mi dał mój obraz nieba w chwili urodzin

                  Asc i władca Asc biorą udział w tym trygonie, i Saturn na osi - nic dziwnego że
                  działa wydarzeniowo.
                  Trygon trzeba ruszyć. Latawiec tym bardziej. Kwadratury są do tego bardzo
                  dobre. Kwadratura podczepiona do któregokolwiek z wierzchołków trygonu może
                  posłużyć za dźwignię rozruchową.

                  > Nie, nie zniknie, ale pokaże mi swój złowrogi trójząb (Neptun -Mars-Księżyc)
                  i
                  > to wszystko tuż przy wierzchołku 8 domu solarnego na, którego szczycie jest
                  > sam Mars, a żeby nie było lekko, to Saturn na wierzchołku 12 domu solarnego,
                  a
                  > sam ASC na wierzchołku 8 natalnego.
                  > Czy masz jakieś doświadczenia praktyczne z tego rodzaju solariuszami...?

                  hmmm... Obejrzyj sobie dokładnie Plutona w tej kompozycji solariusza z
                  natalnym. Przy Twojej ilości wszelakich połączeń jest to bardzo złożony układ,
                  a ja mam tylko schematyczne rysunki.
                  Ale położenie osi w solariuszu z grubsza powtarza się co 4 lata, więc może
                  sięgnij po solariusze sprzed 4 czy 8 lat i zastanów się nad tym, co się w nich
                  powtarza.

                  > No dla Ciebie zawsze mam w zanadżu wiele miłych budujących słów, bo chyba nie
                  > muszę Ci mówić, że na tym forum jesteś fenomenalna we wszystkim co piszesz,

                  hmmm, dziękuję, niniejszym spoczywam na laurach i będę się pławić w chwale do
                  końca moich dni smile)))

                  > No ale widzisz jak się chciałam odwdzięczyć PITem, to okazało się, że się
                  > spóźniłamsadsad
                  > Może w następnym roku podatkowym....?

                  o, to jest myśl!
                  w tym roku mój PIT był beznadziejnie prosty, dodać odjąć, ale na przyszły na
                  pewno postaram się o coś specjalnego smile

                  już zaczynam kombinować.
                  a tymczasem, miłych neptunowych natchnień!

                  • rafojata Re: Konfiguracje i układy 05.05.03, 17:15
                    Witaj Droga All!!

                    all2 napisał:

                    > hmmm... Obejrzyj sobie dokładnie Plutona w tej kompozycji solariusza z
                    > natalnym. Przy Twojej ilości wszelakich połączeń jest to bardzo złożony
                    >układ, a ja mam tylko schematyczne rysunki.

                    Co się tyczy Plutona to tak jak już kiedyś pisałam, niemal cały rok stacjonuje
                    on w ścisłych okolicach mojego ASC natalnego jak też na samiuśkim jego
                    szczycie tworząc po kolei kwadrat do swej pozycji natalnej, sekstyl do MC, i
                    lużną opozycję do Merkurego, natomiast w solariuszu znajduje się on w 5 domu
                    solarnym tworząc ze szczytem 8 domu a więc i z Marsem sekstyl.

                    > Ale położenie osi w solariuszu z grubsza powtarza się co 4 lata, więc może
                    > sięgnij po solariusze sprzed 4 czy 8 lat i zastanów się nad tym, co się w
                    >nich powtarza.

                    Nigdy jednak ASC i pozostałe planety nie pokrywały się tak dokładnie ze
                    szczytami domów, zwłaszcza domu 8...?

                    > o, to jest myśl!
                    > w tym roku mój PIT był beznadziejnie prosty, dodać odjąć, ale na przyszły na
                    > pewno postaram się o coś specjalnego smile

                    A wiesz All, że mnie się wydaje, że o wiele prościej liczy się podatki niż np.
                    moment powrotu Słońca do swojej pozycji urodzeniowejsmilesmileWiesz co , może ja
                    sobie ten Solariusz na piechotkę wyliczę, bo nie wiem w jakim stopniu można
                    zaufać Mandali czy Uranii...?A nuż okaże się tym sposobem trochę luzu na
                    wierzchołkach tych trudnych domów...smile

                    > a tymczasem, miłych neptunowych natchnień!

                    O nie już zero Neptunowych natchnień, teraz trzeba się wziąść za siebie po
                    tych chipsach popijanych chłodnym piwkiem podczas długiego weekendusmilesmile
                    Za chwilę gimnastyka i rowerek a na kolację pieczywo chrupkiesadsadsad.

                    Pa...!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka