Dodaj do ulubionych

kwestia techniczna

21.10.03, 21:06
Co zrobic z planetami, ktore sa tuz przy koncu jakiegos domu i juz-juz maja
wejsc do nastepnego? Interpretowac w tym w ktorym sa? W obydwu? Czy awansem w
tym nastepnym?

Np. taka sytuacja: Neptun w 10 domu w 22'11 Strzelca, a poczatek 11 domu:
22'54 Strzelca. I gdzie ja biedna mam upchnac tego Neptuna, ktory w tym
horoskopie jest akurat bardzo wazna planeta??

A jeszcze wiadomo, ze godziny urodzenia sa zazwyczaj nie do konca dokladne, a
w takich przypadkach kilka minut potrafi przesunac domy...

Do tej pory uparcie interpretowalam planety w tym, w ktorym jednak sa, ale
cos mi czasami mocno nie pasuje, wiec napiszcie pliiz, co o tym sadzicie.
Obserwuj wątek
    • all2 Re: kwestia techniczna 21.10.03, 21:26
      A wystarczy zmienić system domów i już masz te graniczne planety gdzie
      indziej...
      Zazwyczaj takie graniczne planety patrzą w przód, podobnie jak przy znakach,
      ale też nie ma reguły. Jednak i w tym poprzednim domu jakieś echa planety się
      odzywają. Jeśli dobrze znasz właściciela horoskopu, to po prostu się przyjrzyj,
      w którym domu planeta działa bardziej. Jeśli go nie znasz zbyt dobrze, bierz
      pod uwagę w obydwu domach. I tak zresztą bierz pod uwagę w obydwu, z tym że
      bardziej w tym domu do którego wchodzi. Tu chyba nikt nic mądrzejszego nie
      wymyśli.
      • all2 Re: kwestia techniczna 21.10.03, 21:32
        Dodam jeszcze, że sama mam taką graniczną Wenus i przez wiele lat byłam
        przekonana, że ona działa wyłącznie do przodu - na ten dom następny. Dopiero
        silny tranzyt przekonał mnie, że na poprzedni owszem też. I teraz jak patrzę do
        tyłu, to to działanie na dom poprzedni zawsze było, tylko trudniej
        dostrzegalne, a może ja go nie chciałam dostrzec. W każdym razie jednak
        sytuacje stwarzane przez tę Wenus zwykle dotyczyły obydwu domów jednocześnie.
        Myślę że tak może być i przy innych granicznych planetach - sytuacje z nimi
        związane łączą w sobie sprawy obu domów.
    • anahella Re: kwestia techniczna 22.10.03, 18:27
      dori7 napisała:

      > Co zrobic z planetami, ktore sa tuz przy koncu jakiegos domu i juz-juz maja
      > wejsc do nastepnego? Interpretowac w tym w ktorym sa? W obydwu? Czy awansem w
      > tym nastepnym?
      >
      a na ile masz zrektyfikowany horoskop? Bo kilka minut w przod czy tyl moze
      spowodowac przesuniecie domow o kilka stopni. Jeeli masz godzine ze szpitala to
      pamietaj, ze tam zapisuje sie z dokladnoscia do... no wlasnie. W jedych
      szpitalach do 5 minut a w innych do kwadransa. Zatem osobie urodzonej np. o 15.07
      moga wpisac 15.15 - przy ascendencie w Pannie, Wadze i Skorpionie ascendent
      szybko sie przesuwa.

      Lewin na to pytanie odpowiedzial mi, ze w trzech ostatnich stopniach znaku/domu
      nalezy brac pod uwage powazny wplyw nastepnego. A zatem Wenus 28 Barana lezy w
      Baranie ale jest pod wplywem Byka, a w ostatnim stonpu domu I dziala tez i na II.
      • dori7 Re: kwestia techniczna 23.10.03, 14:02
        Heh. Zauwazylas, ze najczesciej ludzie podaja pelna godzine, albo z
        kwadransami, ew. 9.10, 9.20 itd. Rzadko sie zdarza, ze ktos przyjdzie i powie,
        ze np. 9.12.

        A w ogole to tych przypadkow, keidy planety sa na pograniczu, mam mnostwo.
        Szczerze mowiac, one sa wszedzie wink) Moj ojciec ma np. slonce w ostatnim st.
        Raka w opozycji do Ksiezyca na pograniczu Koziorozca i Wodnika przy niepewnej
        godzinie ur, ktora ustalalam (pewnie godna rozstrzelania metoda) po synastriach
        z matka, bratem i mna oraz po obserwacji posiadacza horoskopu. No i wyszedl mi
        klopot interpretacyjny, bo os Asc/Desc wypadla mniej wiecej na osi Slo/Ksie, no
        i w zaleznosci od kilku minut roznicy swiatla mi zjezdzaja pod lub nad linie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka