malila 05.05.11, 11:52 Bardzo proszę o wszelkie informacje na temat tych gimnazjów - tutaj bądź na gazetowy. Będę bardzo wdzięczna. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
joa66 Re: Hawajska i Raszyńska 05.05.11, 12:24 Na Raszyńskiej są chyba tylko klasy IB? Byłam na spotkaniu informacyjnym w tej szkole 2 lub 3 lata temu. Trochę przez przypadek , bo naprawdę interesowała mnie wtedy siostrzana Bednarska. Pamiętam dwie rzeczy: 1) niespotykanie idealna młodzież (przynajmniej na spotkaniu :) ), od najlepszych skarpetek, poprzez maniery aż do wiedzy. Tak idealna , że aż przerażająca :). Było sporo absolwentów zagranicznych szkół, których angielski na pewno był na wyższym poziomie niż nawet bardzo dobrego absolwenta dwujęzycznego gimnazjum 2) Dużo ukrytych kosztów - poza teoretycznie dowolnymi ("radzimy kurs angielskiego w Anglii w wakacje przed rozpoczęciem nauki w szkole, dla tych, którzy mają poziom tylko B2"), poprzez płacenie za zajęcia z wychowania fizycznego, których szkoła (przynajmniej wtedy) praktycznie nie oferowała, a wymagała zaświadczeń z klubów itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: menodo Re: Hawajska i Raszyńska IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.11, 12:33 Joa, mailla pytala przeciez o gimnazjum na Raszynskiej! Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: Hawajska i Raszyńska 05.05.11, 12:46 Tak, pytałam o gimnazjum, a najbardziej bym się ucieszyła, gdyby mi ktoś zrobił analizę porównawczą ww gimnazjów;-) O IB na Raszu wiem nieco, a właściwie to moje dziecko wie;) I jeśli jesteś, Joa zainteresowana, to się chętnie podzielę - aczkolwiek ta wiedza nie odbiega zasadniczo od Twoich obserwacji. Nauka wymaga sporych pieniędzy, dużego wysiłku i bardzo dużo czasu. Na IB idą więc ci, którzy mają wystarczająco dużo pieniędzy, oraz są naprawdę mocno zorientowani na cel, jakim jest nauka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: menodo Re: Hawajska i Raszyńska IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.11, 14:05 O Hawajskiej nie wiem nic, natomiast z Raszynska/Bednarska mialam do czynienia, kiedy chodzil tam moj syn - ale bylo to juz sporo lat temu. Mlodsza corka przyjazni sie z dzieciakami, ktore pokonczyly te szkole calkiem niedawno. W duzym skrocie - zalety tej szkoly: - stwarza uczniom wiele mozliwosci rozwoju - jest w niej milo; nie znam ucznia/.absolwenta, ktory by jej nie lubil - dosc wysoki poziom nauczania i niezle wyniki testow uzyskane metoda "nieopresyjna" - jezyki obce w sporym wymiarze godzinowym - duzo tworczych incjatyw wciagajacych uczniow w zycie szkolne - duzo zajec dodatkowych - duza troska o uczniow, zwlaszcza w sytuacjach, gdy maja jakies problemy; moje dziecko wielokrotnie tego doswiadczylo Najwieksze wady tej szkoly wynikaja chyba z tego, ze przestala byla szkola kameralna (na poczatku byly tylko dwie klasy!); niestety od jakiegos czasu trafia do niej TAKZE mlodziez, ktorej najwiekszym atutem jest to, ze rodzice sa w stanie oplacic czesne. Juz w czasach, gdy na Bednarska chodzil moj syn mowilo sie, ze kolejne roczniki Raszynskiej "dobija" elitarne niegdys ( w dobrym znaczeniu tego slowa) liceum, do ktorego maja zbyt latwy dostep. Ze nagle w szkole pojawila sie "zlota mlodziez", ktora ma gdzies ducha "Bednarskiej", a slynne "bednary" (uzyskiwane za prace na rzecz szkoly) mozna sobie kupic od biedniejszegi kolegi:( Osobna sprawa to "poprawnosc polityczna", ale o tym to jak chcesz moge na privie. Jeszcze inna - jak bardzo mozna sie w tej szkole zgubic np. z powodu nadmiaru wolnosci dla trzynastolastka, ktory z roznych powodow moze nie umiec sie w niej odnalezc. Podsumowujac: uwazam, ze to swietna szkola dla bardzo zdolnych, wewnatrzsterownych dzieci, wrazliwych indywidualistow, ciekawych swiata i otwartych na ludzi:) Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: Hawajska i Raszyńska 05.05.11, 14:52 Potwierdzasz informacje, które już udało mi się zdobyć. I dlatego szczególnie interesuje mnie, w jakim stopniu "złota młodzież" przejęła pałeczkę. Z tego, co słyszałam, sama Bednarska zaczyna odbijać się w górę, ale co się dzieje dokładniej na Raszu - wiem niewiele. > Osobna sprawa to "poprawnosc polityczna", ale o tym to jak chcesz moge na privi > e. Z wdzięcznością przyjmę każdą informację. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: menodo Re: Hawajska i Raszyńska IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.11, 15:47 Bednarska zaczela sie odbijac od dna, odkad utrudnila doplyw dla mlodziezy z siostrzanych gimnazjow i stworzyla miejsca dla dzieciakow "z miasta":) Jak bardzo "zlota mlodziez" zawlednala Raszem - trudno mi powiedziec. Mysle, ze jest to mniejszosc, ale za to "wyrazista", wiem tez, ze i dla szkoly zaczal byc to problem. Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: Hawajska i Raszyńska 30.05.11, 16:53 Podbijam. Może jednak znajdzie się ktoś kto może i zechciałby mi pomóc? Szczególnie w kwestii Hawajskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_s Re: Hawajska i Raszyńska 30.05.11, 17:57 Ja byłam na spotkaniu tam jakieś 4 lata temu. Mnie szkoła się podobała. nawet lokal OK, cho zazwyczaj społeczne to tragedia. Fajni nauczyciele, fajna dyrektorka. To jest Ursynów, Kabaty są głównym źródłem młodzieży, dużo kolegów mojego syna tam poszło, bo gimnazja tutejsze publiczne troche niebardzo. Młodzież (oczywiście teraz dokonuje jakiegoś uogólnienia, co jak każde uogólnienie nie oznacza że opisuje kazdego) z Kabat jest specyficzna-fajne dzieci, ale zazwyczaj z zamożnych domów, co czasem bywa problemem jeśli dziecko z tekiego domu nie pochodzi (ale też bez przesady....). O ile pamietam Hawajska co roku ma bardzo dobre wyniki z egzaminu. Słyszałam że podobno pod koniec troche chachmecą przy ocenach żeby uczniów nie traci na rzecz publicznych LO-ale to platka tylko. Liceum ma troche kiepską opinie, ale o gimnazjum nie słyszałam niczego złego. Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: Hawajska i Raszyńska 31.05.11, 13:20 Dzięki, Agatko. Naprawdę doceniam. Ta Hawajska to dla mnie enigma. Znam stamtąd tylko jedną osobę, ale mówi o szkole samymi ogólnikami i w zasadzie to nic z tego dla mnie nie wynika. Właśnie jedyne, co wiem, to że szkoła ma bardzo dobre wyniki z egzaminu, oraz że jest bardzo oblegana, a sporo dzieci bierze korepetycje, żeby się do niej dostać. Swego czasu mówiono o niej, że jest trochę proPISowska, ale to było ładnych kilka lat temu i nie wiem, jak jest teraz. Zresztą, jak naprawdę było wtedy też nie wiem. Chciałabym się dowiedzieć, jakie są relacje szkoła - uczniowie, w jaki sposób pracuje się nad integracją dzieci, czy wychowawcy są zorientowani w kwestii komunikacji społecznej, czy problemy są rozwiązywane na bieżąco i jak są rozwiązywane (mam tu na myśli również sposób, w jaki się podchodzi do problemu, który przypadkiem się ujawnił u jednego z uczniów; czy traktuje się to wyłącznie jako problem tego ucznia, czy jako problem, który może dotyczyć całej społeczności). Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_s Re: Hawajska i Raszyńska 31.05.11, 13:42 Czy miałaś kiedyś do czynienia ze szkołami społecznymi ? To są bardzo opiekuncze szkoły, nawet nie wahałabym się stwierdzic nadopiekuńcze, gdzie rodzice mają dużo do gadania, czasem za dużo (te zebrania po 3 h na których roztrzasa się czy dzieci powinny pójśc na dany film do kina, albo czy to OK że jadą w góry, a nie nad morze, boszzzzzzz....). Ja bym się szkoły nie bała, bardziej bym się "bała" w tego typu szkołach toawarzystwa innych dzieci i ich rodziców. Ja akurat mam dobre doswiadczenia, ale znam rodziców którzy narzekają na dzieci w "wypasionych" szkołach, i na rodziców tychże, i nie chodzi tu tylko o popstawe "płace-wymagam" czy "nowobogactwo", bo one też czasem występują (ale to jak z narkotykami, trzeba dziecku i z czymś takim pozwolic się zetknąc (w sensie zobaczyc ze takie coś istnieje), aby dziecko potem mialo potem wybór "miec" czy "byc" ;-), ale są czasem i groźniejsze rzeczy, np narzucanie jedynie słusznej wizji jakiegoś nawiedzonego rodzica całej klasie itp. Szkoły publiczne mają taką zalete że tam jednak to nauczyciel i dyrektor jest szefem, a nie każdy z rodziców osobno. Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: Hawajska i Raszyńska 31.05.11, 15:03 agatka_s napisała: > Czy miałaś kiedyś do czynienia ze szkołami społecznymi ? Sporo dość. Dlatego właśnie interesuje mnie podejście szkoły. Na to, jakie dzieci przyjdą do szkoły, wpływu nie mam. Ale szkołę (jeszcze) możemy wybrać. Nie interesuje nas taka, gdzie rodzice narzucają swoją wolę. Nie interesuje nas też taka, w której szkoła (czyli dyrekcja i grono pedagogiczne) ma w dalekim poważaniu rodziców i dzieci, ponieważ wychodzi z założenia, że szkoła ma zawsze rację. Interesuje nas taka, w której się współpracuje i gdzie cele dzieci, rodziców i szkoły są zbieżne. Taka współpraca nam się podoba i taka współpraca się w naszym przypadku sprawdza. I Hawajska, i Raszyńska spełniają mniej więcej nasze wymogi. Polinezyjskiej już brać pod uwagę nie możemy, bo już po egzaminach. Mamy do wyboru te dwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: menodo Re: Hawajska i Raszyńska IP: *.adsl.inetia.pl 01.06.11, 09:27 > . Interesuje nas taka, w której się współpracuje i gdzie cele dzieci, rodziców > i szkoły są zbieżne. Taka współpraca nam się podoba i taka współpraca się w nas > zym przypadku sprawdza." O Hawajskiej nadal wiem niewiele - tyle co ze strony, rzeczywiscie beznadziejnej. Ale jesli sporo wiesz juz o Raszynskiej i ta wiedza jeszcze Cie nie przerazila :) - to znaczy, ze smialo mozesz tam poslac swoje dziecko! Znam rodzicow, ktorzy na sama mysl "Raszynska" dostaja ataku paniki - za to chwala gimnazja dwujezyczne albo np.szkoly katolickie. Sama mam wiele zastrzezen do tej szkoly, na zebraniach wysiadalam psychicznie, wielokrotnie w trakcie dyskusji rodzicow (np. a wlasciwie dlaczego moje dziecko musi miec na lekcji wylaczona komorke? ) wychodzilam z obietnica, ze nigdy wiecej - niemniej, po latach, biorac pod uwage korzysci mojego syna, uwazam, ze 6 lat Raszynskiej/Bednarskiej to jedna z najlepszych rzeczy jaka otrzymal od losu:) Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: Hawajska i Raszyńska 01.06.11, 10:52 O Hawajskiej właśnie więcej się dowiedziałam. A skoro się dowiedziałam, to się podzielę:) W skrócie rzecz ujmując ZTCW Hawajska to taka porządna tradycyjna szkoła. Dobrze uczą, dużo wymagają, nie pastwią się nad ludźmi, ale też trzymają tradycyjny dystans między nauczycielami i uczniami, jest bezpiecznie. Czyli marzenie wielu (jeśli nie większości) rodziców. Szkoła katolicka to zdecydowanie nie nasz klimat. A Raszyńskiej jednak trochę się obawiam. Tylko że to wcale nie sprawia, że wiem, co zrobić;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: menodo Re: Hawajska i Raszyńska IP: *.adsl.inetia.pl 01.06.11, 11:31 > W skrócie rzecz ujmując ZTCW Hawajska to taka porządna tradycyjna szkoła. Dobrz > e uczą, dużo wymagają, nie pastwią się nad ludźmi, ale też trzymają tradycyjny > dystans między nauczycielami i uczniami, jest bezpiecznie. Czyli marzenie wielu > (jeśli nie większości) rodziców." No, to chyba znalazlas juz kryterium roznicujace obie szkoly? :) Teraz dostosuj je do wlasnych priorytetow, uwzgledniajacych wiedze o dziecku i jego potrzebach. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Hawajska i Raszyńska 01.06.11, 20:58 Przyznam sie szczerze, że na Hawajskiej lekko mnie zmroziła (m.in) informacja o szkolnych wycieczkach do Katynia . Nie jest pewna czy ten sposób uczenia szacunku do tracycji rozumienie patriotyzmu tak jak to jest przedstawione na stronie mi odpowiada. Ale dla wielu pewnie jest to, jeśli nawet nie atrakcyjne, to przynajmniej do zaakceptowania. Czyli wszystko zalezy od potrzeb. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: menodo Re: Hawajska i Raszyńska IP: *.adsl.inetia.pl 01.06.11, 23:48 joa66 napisała: > Przyznam sie szczerze, że na Hawajskiej lekko mnie zmroziła (m.in) informacja > o szkolnych wycieczkach do Katynia " Z tej strony ciezko cos wyczytac, ale moze ja mam jakas obsesje na punkcie stron internetowych:) Akurat informacji o wycieczkach do Katynia nie zauwazylam; natknelam sie natomiast na informacje o wymianie z Ukraina i wyjezdzie do Charkowa. Dlaczego ta wycieczka do Katynia Cie zmrozila? Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Hawajska i Raszyńska 02.06.11, 07:44 4slo.edu.pl/tx/viewpage.php?page_id=6 Może dlatego, że bliżej mi do pozytywizmu niż romantyzmu? Może dlatego, że patriotyzmu i szacunku do historii nie utożsamiam z martyrologią narodową? Nie o to mi chodzi, żeby pewne elementy pomijać , tylko o proporcje - w tej szkole (przynajmniej na pierwszy rzut oka, ze strony internetowej) sa one moim zdaniem zaburzone. Ale to moje spojrzenie, więc nie twierdzę, ze szkoła jest zła, tylko może nie dla mojego syna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: menodo Re: Hawajska i Raszyńska IP: *.adsl.inetia.pl 02.06.11, 09:39 Te "proporcje" rzeczywiscie sa zachwiane w przekazach na stronie internetowej szkoly. Ale moze to efekt tego, ze w szkole - poza jednym troszke chyba nawiedzonym nauczycielem - nikomu nie chce sie informowac na stronie - co tak naprawde dzieje sie w tej szkole? Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Hawajska i Raszyńska 02.06.11, 10:24 To też możliwe, chociaż wklejona strona raczej sugeruje, że jest to program realizowany i jedyny w ramach tzw wychowania patriotycznego. Nie wiem czy bym chciała, żeby syn sprawdzał to na własnej skórze. Na pewno jest różnica klimatu między Raszyńską i Hawajską (wynki egzaminacyjne mają chyba podobne), to nie są niuanse, więc wybór powinien być w miarę prosty. Zwłaszcza, ze po 6 latach podstawówki mniej więcej znamy swoje dziecko też jako ucznia funkcjonującego w innym niż domowe środowisko. Odpowiedz Link Zgłoś
net.anka Re: szkoła katolicka 01.06.11, 12:24 Gość portalu: menodo napisał(a): > Znam rodzicow, ktorzy na sama mysl "Raszynska" dostaja ataku paniki - za to chw > ala gimnazja dwujezyczne albo np.szkoly katolickie. Menodo, odnośnie szkół katolickich. Słyszałaś może jakieś opinie o gimnazjum katolickim na Woli na ulicy Bema? A może ktoś inny coś słyszał? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: menodo Re: szkoła katolicka IP: *.adsl.inetia.pl 01.06.11, 23:20 Niestety, zupelnie nie znam tej szkoly :( Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Hawajska i Raszyńska 31.05.11, 19:42 Społeczna społecznej nierówna. Z czego m.in. wynika np pytanie autorki ( BTW : te zebrania po 3 h na których roztrzasa się czy dzieci powinny pójśc na dany film do kina, albo czy to OK że jadą w góry, a nie nad morze, boszzzzzzz....). Współczuję! chyba zaczełabym strzelać ) O Hawajskiej niewiele wiem - kiedy nagle liceum wypłyneło w rankingach obejrzałam dokładnie stronę i język trochę mnie zniechęcił(przypominało to troche moją podstawówke z czasów PRL) Podejrzewam, że obie szkoły mogą mieć malutkie odchyły - każda w inną stronę. Pytanie czemu Ty i Twoje dziecko chcecie stawić czoła. Ja pewnie zaryzykowałabym Raszyńską, mimo, że mam bardzo mieszane uczucia związane z zespołem Raszyńska/Bednarska. Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_s Re: Hawajska i Raszyńska 31.05.11, 14:06 aaa i jeszcze jedno, jeśli bierzesz pod uwage Ursynów, to rozważ też i Polinezyjską, mój syn kończył tam podstawówke, jest OK. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klaryma Re: Hawajska i Raszyńska IP: 195.94.207.* 14.06.11, 12:46 Moja córka chodzi na hawajską, włąsnie jest na wspomnainej wycieczce do Katynia - wycieczka trwa tydzień i poza Katyniem dzieci odwiedzają masę różnych innych miejsc - dwa dni są w Wilnie, dwa dni w Rydze (bo jadą przez Łowe, omijają Białoruś) w trakcie tej wycieczki mają potężną dawkę wiedzy z historii Polski także i tej dawniejszej, nie tylko dotyczącej Katynia. Ale faktem jest, że szkoła jest nadal "proPISOwska" i bardzo duży nacisk kładzie na naszą "martyrologię historyczną". Moze to wynika też z tego, ze akurat Panowie od historii mają takie zainteresowania a akurat oni są bardzo aktywni w pracy z młodzieżą. Wydaje mi się jednak, ze dzieci w tym wiieku, zwłaszcza jeśli mają zupełnie inne poglady w domu, nie nasiąkają tym za bardzo.Ale są też fajne wycieczki organizowane przez pana od geografii, na których dzieci sprawdzaja w praktyce wiedzę dot. np budowy skał. W szkole jest duża dyscyplina, dzieci są dosc krtótko trzymane i to jest, wydaje mi sie,w tym wieku dobre. Na pewno najważniejsza w tej szkole jest nauka, poziom jest wysoki. To czego brakuje, to rozwijania artystycznych, czy w ogóle innych niz naukowe pasji dzieci. Jeśli chodzi o sprawy wychowawcze, to wydaje mi sie, ze szkoła dość mocno sie w to angażuje, często sa spotkania z psychologiem (tzn psycholog przychodzi do klasy i rozmawia o tym co akurat uczniom najbardziej doskwiera - bez obecnosci innego nauczyciela czy wychowawcy). Odpowiedz Link Zgłoś