Dodaj do ulubionych

Liceum im. Goethego W-wa

03.05.11, 12:52
Wiecie coś na temat tego liceum? To nowy pomysł mojej córki, na spotkaniu otwartym nie byłyśmy, znajomych tam nie mamy żeby popytać. W necie niewiele aktualnych opinii znalazłam.
A córce zaczyna chodzić po głowie, zeby wybrać tę szkołę jako plan A.
Obserwuj wątek
      • malgosiach.2 Re: Liceum im. Goethego W-wa 03.05.11, 15:20
        Po pierwsze i najważniejsze: rozszerzony niemiecki - to jedyny przedmiot, którego moja córka lubi sie uczyć:); nie wiem czy zdałaby niemiecki aby załapać się do klasy dwujęzycznej, ale opcja rozszerzona tez jest ok.
        Po drugie - klasa humanistyczna prezentuje się dobrze
        Po trzecie - niezłe wyniki matur

        Bardzo jestem ciekawa Twoich argumentów na "NIE"!
        • Gość: Hawa Re: Liceum im. Goethego W-wa IP: *.play-internet.pl 03.05.11, 20:04
          Muszę zaznaczyć, że w tej chwili jestem już studentką, moje informacje o Goethem pochodzą sprzed kilku lat (potem docierały do mnie jakies strzępki od znajomych), więc coś się mogło od tego czasu zmnienić (choć biorąc pod uwagę nastawienie władz szkoły do zmian - wątpię). Wiem, że zabrzmi to może głupio, jak tania przechwałka, ale chciałabym zaznaczyć, że moje wynurzenia nie są jadem rozgoryczonej absolwentki, która sobie nie poradziła - po przeniesieniu do innej szkole radziłam sobie dobrze, maturę zdałam bez żadnych problemów, dostałam się na dość oblegane studia na UW. Piszę z perspektywy czasu i już bez emocji.

          Rozumiem Twoją córkę, ja też uwielbiam niemiecki. Goethe jest pod tym względem loterią - ja trafiłam na taką konfigurację szkolną, że angielski miałam na dużo wyższym poziomie niż niemiecki. Wiem, że to zjawisko obserwowalne w każdej szkole, ale chcę powiedzieć, że jeśli ktoś idzie do "getta" (jak mówią o szkole uczniowie i absolwenci) ze względu na skłonności germanofilskie, to może się nieprzyjemnie zdziwić. Są grupy, w których przez trzy lata stoi się w miejscu. Klasa dwujęzyczna nie jest tak naprawdę dwujęzyczna, po niemiecku jest tylko kilka przemdiotów i z tego co wiem, poziom jest bardzo taki sobie. Ja bym to raczej nazwała bardzo rozszerzonym programem nauczania, niż dwujęzycznością. Jeśli corce zależy na niemieckim, to może niech pomysli o Fryczu?

          Część klas trafia do beznadziejnej polonistki, która robi błędy merytoryczne, nie panuje nad grupą i nie ma za grosz talentu dydaktycznego. Prawie w każdym roczniku trafia się grupa, która ową polonistkę, w obawie przed oblaniem matury, zmienia. Dyrekcja nie widzi jednak problemu i w dalszym ciągu panią trzyma, nie wymuszając na niej poprawy.

          W szkole jest dość wymagająca nauczycielka biologii, która wszystkie klasy uczy na poziomie rozszerzonym, niezależnie od profilu. To na pewno bardzo dobra nauczycielka przyszłych lekarzy, ale nie wiem czy jest sens pakować się pod jej skrzydła, kiedy ma się zainteresowania humanistyczne - wygląda to tak, że zamiast czytać książki, robić ćwiczenia z niemieckiego i poświęcać ważnym rzeczom, siedzi się nad biologią.

          Nie doradzam tej szkoły, jeśli córka ma jakiekolwiek problemy z matematyką - nauczyciel, który uczy w Goethem ma wielkie powołanie do wychowywanie młodzieży, ale od nauczania raczej stroni. Na lekcjach potrafi przez dwadzieścia minut głośno czytać gazetę, grzmiąc nad żenującym poziomem klasy, a na wszelkie problemy reaguje tekstem: "Brakuje nam fryzjerek", albo "Trzeba było zostać szewcem". Osoby o większej smykałce do przedmiotów ścisłych dobrze sobie z nim radzą, jednak dla reszty matematyka staje się koszmarem. W mojej klasie ponad połowa miała korepetycje, i nie była to bynajmniej jakaś wyjątkowa banda głąbów, bo w reszcie klas działo się to samo. Rozumiem, że nie można zwalać całej winy na nauczyciela, ale w momencie kiedy semestr w semestr 15-20 osób jest zagrożonych, to może warto zastanowić się, gdzie leżą przyczyny.

          W Goethem przyczyn nikt nie zauważa i to jest najbardziej znamienne - zły nauczyciel zdarza się wszedzie, ale ta szkoła ma w odwłoku wszelkie problemy, konflikty, tu się ich nie rozwiązuje. Każda proba zmiany czy interwencji napotyka na opór. Kłopoty wychowawcze są likwidowane, a nie rozwiązywane - nie chcę o tym więcej pisac, ze względu na osoby, które były pokrzywdzone przez politykę szkoły, nie czuję się upoważniona do wywlekania ich spraw.

          Inną sprawą jest fakt, że niemiecki w Goethem przyciąga różnych ekstremistów. Sama mialam w klasie kolegów, którzy zabawiali się licytowaniem nazistowskich pamiątek na Allegro, wyrażali chęć spalenia "placu Żydowskiego" (czyli Grzybowskiego), wysłania wszystkich Żydów do obozów pracy na bezludnych wyspach, zniszczenia pedałów itd. Oczywiście to są skrajności, ale z tego co wiem (a miałam znajomych, którzy byli w Goethem od pierwszej klasy gimnazjum i mieli w tej szkole starsze rodzeństwo), praktycznie w każdym roczniku zdarzał się jakiś świr. Ja się bardzo niedobrze czułam w takich klimatach.

          Fatalne warunki do lekcji WF i uprawiania sportu w ogóle, nie ma sprzętu, sala gimnastyczna śmierdząca, ciasna i ciemna, boisko nierówne, brakuje nawet piłek. W jednym czasie wuef ma kilka klas.

          Zalety to dobry dojazd i możliwość odpłatnego skorzystania z kserokopiarki. Oraz całkiem miła sekretarka. Więcej plusów nie pamiętam.
          • malgosiach.2 Re: Liceum im. Goethego W-wa 04.05.11, 07:50
            Hawa! Bardzo Ci dziękuję! To są b. cenne informacje. Zdaję sobie sprawę, że w każdej szkole takie sytuacje się zdarzają. Ostatnio coraz więcej dociera do mnie kiepskich opinii o Fryczu. Podobno obecnie jadą w dużej mierze na wypracowanej opinii, a kadra juz nie jest ta sama:(.
            Cięzko nam jest wybrać szkołę. Moja corka to taki "przeciętniak", bez specjalnych zainteresowań ( poza niemieckim i polskim); jak trafi do kiepskiej szkoły, która nie wymaga to przepadnie. Mysleliśmy o Czarnieckim kl. "0", wyniki matur sa tam strasznie niskie, ale też klasa dwujęzyczna matury jeszcze nie zdawała. Podobno te klasy nie są złe, no ale nauczyciele są Ci sami w większości. Stąd pomysł, zeby spróbować do "lepszej" szkoły jako plan A. Progi z ubiegłego roku wydają się w zasięgu mojej córki. Hmmm Dam córce do przeczytania tą opinię i zobaczymy. Ja moge tylko doradzać i sugerować, ostateczna decyzja należy do niej.
            A mozna wiedzieć do jakiej szkoły trafiłaś po odejściu z Goethego? Tez szkoła z większą ilością niemieckiego?
            • Gość: Hawa Re: Liceum im. Goethego W-wa IP: *.play-internet.pl 04.05.11, 10:10
              Trafiłam do szkoły społecznej przy ul. Batorego w Warszawie. Tam jest sześć godzin niemieckiego, ale różne z poziomem - nie ma podziału na grupy, bo uczniow jest bardzo mało.
              O Czarnieckim nic nie słyszałam.
              Też byłam przeciętniakiem i szczerze mówiąc nie wierzę w zbawczą moc tzw. lepszej szkoły - często sprowadza się to do windowania wymagań bez zadowalającej oferty dydaktycznej. Może lepiej iść do słabszej szkoły, o której wiadomo, że ma przyzwoitych nauczycieli i miłą atmosferę, a pieniądze których nie wydacie na korepetycje, zainwestować w kursy w Instytucie Goethego? Z własnego doświadczenia wiem, że na maturze najbardziej pomogły mi ksiązki, które przeczytałam poza programem szkolnym (bo miałam na to czas, nie musiałam sie przejmować np. biologią) i samodzielne rozwiązywanie testów (wos, niemiecki), które życzliwi nauczyciel zechcieli mi sprawdzać i komentować.

              Wiele zależy od osobowości kandydatki - wiem, że są ludzie, ktorych kopy, lekceważenie i jawna niechęć motywują do działania (ja wam pokażę!). Mnie głośne zastanawianie się nad moim pokrewieństwem z osłem bynajmniej nie pobudzało do walki, ale może jestem miekka po prostu.
              • malgosiach.2 Re: Liceum im. Goethego W-wa 04.05.11, 11:02
                Czarniecki ma opinię słabej szkoły, wyniki matur są kiepskie co to oznacza? Że są przede wszystkim słabi nauczyciele, bo praca dobrego nauczyciela, potrafiącego motywować uczniów przekłada się na wyniki. Wiadomo słaba opinia szkoły ciągnie za sobą słabych uczniów, ale dobrzy nauczyciele potrafią i z takich co nieco wykrzesać. Problem w tym, że nauczycielom się po prostu nie chce. Myśląc o "lepszej" szkole zakładałam, ze skoro wyniki matury są dużo wyższe tzn, że nauczyciele wymagają od uczniów, aby się uczyli. Może i mlodzież trafia tam bardziej ambitna?
                o rany! dzięki za informacje, mamy o czym mysleć:)
              • joa66 Re: Liceum im. Goethego W-wa 04.05.11, 11:32
                Też byłam przeciętniakiem i szczerze mówiąc nie wierzę w zbawczą moc tzw. lepszej szkoły - często sprowadza się to do windowania wymagań bez zadowalającej oferty dydaktycznej. Może lepiej iść do słabszej szkoły, o której wiadomo, że ma przyzwoitych nauczycieli i miłą atmosferę,


                Obawiam się, że to nie jest takie proste, bo szkoły nie dzielą się na "lepsze i wredne" i "słabsze i miłe". Osłem można być nazwanym w całkiem podrzędnym liceum. Także zakuwać biologię nocami w klasie humanistycznej. Dlatego ja uważam, że naprawdę warto zrobić wysiłek i zbierać informacje o interesujących nas szkołach.

                Poza forami takie jak nasze, warto chyba też zaglądać na serwisy społecznościowe wybranych szkół.


                • Gość: Hawa Re: Liceum im. Goethego W-wa IP: *.play-internet.pl 04.05.11, 12:55
                  Zgadzam się, dlatego piszę:

                  Może lepiej iść do słabszej szkoły, o której wiadomo, że ma przyzwoitych nauczycieli i miłą atmosferę

                  Chcialam po prostu zaznaczyć, że czasem lepiej spojrzeć dalej niż wyniki matury i zrobić porządny research. Grono.net jest w tej chwili passe, wobec czego trudno wyłuskać aktualne informacje, za to informacje archiwalne wciąż są dostępne.
                    • Gość: Hawa Re: Liceum im. Goethego W-wa IP: *.play-internet.pl 04.05.11, 13:29
                      Niestety, właśnie tak. Piszę "niestety", bo na fejsbuku z informacjami ciężko. To serwiś, którego główną ideą jest "żadnej prywatności", wobec tego większość użytkowników (co dotąd na portalach społecznościowych nie było regułą) występuje pod swoimi nazwiskami, razem ze zdjęciem. To oznacza mniejszą odwagę w wyrażaniu opinii i wymianie informacji. Fora są stosunkowo mało popularne, a większość wypowiedzi można znaleźć w komentarzach do konkretnych wydarzeń. To sie być może sprawdza na stronach stacji newsowych, czy fanpage'ów, ale dla kandydatów szukających informacji o szkole, fejsbuk jest zupełnie bezużyteczny.

                • Gość: menodo Re: Liceum im. Goethego W-wa IP: *.adsl.inetia.pl 04.05.11, 13:37
                  > Obawiam się, że to nie jest takie proste, bo szkoły nie dzielą się na "lepsze i
                  > wredne" i "słabsze i miłe". Osłem można być nazwanym w całkiem podrzędnym lice
                  > um. Także zakuwać biologię nocami w klasie humanistycznej. Dlatego ja uważam, ż
                  > e naprawdę warto zrobić wysiłek i zbierać informacje o interesujących nas szkoł
                  > ach.
                  >
                  > Poza forami takie jak nasze, warto chyba też zaglądać na serwisy społecznościow
                  > e wybranych szkół."

                  Z doswiadczen mojej corki i jej wielu znajomych wynika wrecz, ze w szkolach wysokoprogowych jest wrecz luzacko w porownaniu ze szkolami "srednioprogowymi", ktore aspiruja do szkol wysokorankinkowych.

                  Moja corka w bardzo wysokoproprogowym liceum uczy sie przede wszystkim tego, co ja interesuje i radzi sobie dobrze, mimo ze trafila do niego troche fartem - srednio napisala test, ale byla finalistka konkursu.

                  Jakos nie narzeka na brak czasu na zycie osobiste, (po lekcjach i w czasie weekendow) , rozwijanie roznych zainteresowan, nauke dodatkowego jezyka obcego, oraz - co bardzo wazne - opieke nad domowymi zwierzetami, ktorych przygarnela mnostwo w czasach, gdy zamierzala studiowac weterynarie:)

                  Jest w klasie humanistycznej, przedmioty "poboczne' po prostu zalicza, aczkolwiek fizyka czy biologia jest zafascynowana - na szczescie ma te przedmioty wykladane w wersji "dla humanistow":)

                  W porownaniu z sytuacja jej kolezanek, ktore trafily do tzw. slabszych liceow - ona sama uwaza jest "w niebie" :) Np. kilka poprawek z chemii dla dobrych uczeniow w klasie mat-geo nie miesci sie jej w jej glowie!!!
                  • Gość: Hawa Re: Liceum im. Goethego W-wa IP: *.play-internet.pl 04.05.11, 14:35
                    Wszyscy, z Czackiego, z którymi miałam okazję na ten temat rozmawiać, są zadziwiająco zgodni:-)
                    Tu chyba też elekcja robi swoje, pewnie między innymi dzięki temu nie trzeba uczniów "maltretować" i nadal utrzymywać się na wysokiej pozycji.

                    A Goethe jest właśnie taką średnią szkołą z aspiracjami, która rankingowo podupada i bardzo z tego powodu cierpi.
                    • Gość: menodo Re: Liceum im. Goethego W-wa IP: *.adsl.inetia.pl 04.05.11, 15:39
                      > Tu chyba też elekcja robi swoje, pewnie między innymi dzięki temu nie trzeba uc
                      > zniów "maltretować" i nadal utrzymywać się na wysokiej pozycji."

                      ("elekcja" - "selekcja" ? :)
                      Eee, jak najbardziej mozna by ich "pomaltretowac"; czesc nawet mozna by wyrzucic juz po pierwszej klasie, aby zoptymalizowac wyniki matury:D. Pierwsza do odstrzalu moglaby byc moja corka, ktora po pierwszym wypracowaniu z historii (podobno poszlo jej swietnie:D) - otrzymala 2/20 pkt. z komentarzem - brak elementarnej faktografii:))
                      Obecnie osiaga poziom 16-18 pkt., ale rozszerzonej historii chyba nie bedzie zdawac na maturze. Dla niej latwiejsza jest matura jest z filozofii, nie mowiac juz juz o wosie

                      Co do poziomu czackiego - nawet od niektorych rodzicow slyszalam opinie, ze to straszne, ze szkola naprzyjmowala tylu "artystow", a potem tak slabo (???) wypada wypada w rankingu, bo np. w Jezioranskim nikomu do glowy nie przychodzi, aby zdawac na ASP albo na AT:D A najgorsi to juz sa juz chyba ci zdrajcy, ktorzy startuja na "zagraniczne uczelnie":)

                      Ale to na szczescie tylko opinie - w dodatku niektorych - rodzicow:)
                        • joa66 Re: Liceum im. Goethego W-wa 04.05.11, 15:59
                          A w zasadzie co ranking obchodzi rodziców, którzy juz mają dzieci w tej szkole?

                          Dobre pytanie. Rozumiem martwienie się ewentualnymi słabszymi wynikami na maturze, bo to może dotknąć też ich dzieci, ale skoro wiedzą, że słabsza pozycja w rankingu jest skutkiem tego, że niektórzy absolwenci studiują na "nie-rankingowych" uczelniach????

                          Myślę cały czas o problemie malgosi i chyba warto poszukać po prostu dobrej i fajnej szkoły a niemieckiego uczyć się w instytucie Goethego lub Ośrodku Austriackim.
                          • Gość: menodo Re: Liceum im. Goethego W-wa IP: *.adsl.inetia.pl 04.05.11, 17:32
                            joa66 napisała:

                            > A w zasadzie co ranking obchodzi rodziców, którzy juz mają dzieci w tej szko
                            > le?

                            >
                            > Dobre pytanie. Rozumiem martwienie się ewentualnymi słabszymi wynikami na matur
                            > ze, bo to może dotknąć też ich dzieci, ale skoro wiedzą, że słabsza pozycja w r
                            > ankingu jest skutkiem tego, że niektórzy absolwenci studiują na "nie-rankingowy
                            > ch" uczelniach????"

                            Mysle , ze na poziomie liceum rozdzielaja sie drogi wielu dzieci i rodzicow:)
                            • joa66 Re: Liceum im. Goethego W-wa 04.05.11, 17:48
                              Zapewne! :)

                              Co nie zmienia faktu, że JA martwiłabym się (chyba?) gdyby liceum mojego syna nagle miało zdecydowanie niższe wyniki matur z jego kierunkowych przedmiotów , zwłaszcza gdyby uczył ich ten sam nauczyciel.

                              Piszę "chyba" nie dlatego, że podejrzewam, że będę to olewała, ale dlatego, że - byc może - będę wiedziała, że problem nie dotyczy mojego dziecka.

                              W pewnym sesnie problem dotyczyłby też mnie - płatne lub bezpłatne studia ;)

            • kasia_piet Re: Liceum im. Goethego W-wa 04.05.11, 11:00
              Malgosiu, czy mogłabyś napisać co słyszałaś o Fryczu - od uczniów?
              Wybiera się tam córka przyjaciela,
              a ja sama mam sentyment:) jestem absolwentką sprzed lat
              ma profil, na który stawia moja córka plus odpowiednie dla niej języki, ale to dopiero za 3 lata:)
              • malgosiach.2 Re: Liceum im. Goethego W-wa 04.05.11, 12:23
                Nie mam wieści od uczniów, ale od nauczycieli niemieckiego. Akurat nie z tej szkoły, ale znających uczniów, którzy narzekają, że to nie jest już ten Frycz co kiedyś. kadra podobno jest gorsza i slyszałam właśnie, ze sporo opsób z gimnazjum na Twardej mysli o lo Goethego a nie o Fryczu, co było standardem do tej pory.
          • Gość: absolwentka Re: Liceum im. Goethego W-wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.14, 19:44
            Pierwsza opinia (która jest negatywna) na tym forum o LO Goethego została napisana w maju 2011 roku, teraz mamy rok 2014, a od tamtej pory w szkole nie zmieniło się nic, a jeśli już to tylko na gorsze. W tym roku skończyłam Goethego i nie jestem w stanie wymienić ani jednej zalety tej szkoły. Budynek (zwłaszcza w środku) przypomina zakład psychiatryczny, głównie przez drzwi z okienkiem w każdej sali w kolorze bieli bądź szpitalnej zieleni. Jeśli chodzi o młodzież uczęszczającą do tej szkoły, to jest to zbiorowisko zakompleksionych ludzi, którzy w gimnazjum byli nikim, a tutaj połączyli się w grupki i teraz są tymi "fajniejszymi", którzy wyznaczają trendy i blokują innych w byciu sobą. Paradoksem jest to, że każdy wiedział, że idzie do szkoły, gdzie króluje niemiecki i wszystko co z tym związane, a mimo to wszyscy nienawidzą szwabów, a Niemcy kojarzą im się tylko i wyłącznie z Hitlerem, brzydkimi kobietami, samochodami i Oktoberfest ;/ Jeśli chodzi o nauczycieli, to są to przeważnie wypaleni zawodowo demotywatorzy, którzy jedynie potrafią wymagać, ale nie uczyć. Na każdym kroku starają się nam pokazać jak beznadziejni jesteśmy, że nic nie robimy, że dobre studia jak np. politechnika są dla nas nieosiągalne i na pewno nie damy rady. Aby przyzwoicie zdać maturę musimy być zdani sami na siebie i od drugiej klasy chodzić na kursy i korki, za które trzeba płacić tysiące złotych rocznie, a mimo to nauczyciel zawsze będzie "mądrzejszy" od bardziej wykwalifikowanego korepetytora. Polecam tą szkołę tylko takiej osobie, która chce zasmakować "prawdziwego" życia, ponieważ ja wyszłam stąd z poczuciem, że nic mnie gorszego w życiu nie spotka. I nie jest to tylko moja opinia, ale także całej mojej klasy, jak i zapewne całego rocznika. Jedynie co, to zazdroszczę tym, którzy zdążyli zawczasu stąd uciec, a takich osób było naprawdę dużo.
    • malgosiach.2 Re: Liceum im. Goethego W-wa 04.05.11, 13:49
      Moja córka nie jest laureatką konkursu więc przy średnio napisanycm teście o dobrych liceach może zapomniec. A znelezienie sredniego liceum, w ktorym nie ma kiepskich nauczycieli chyba nie jest realne. Wszędzie są miernoty niestety:(.
      • joa66 Re: Liceum im. Goethego W-wa 04.05.11, 14:19
        Szkoda, że niewiele szkół podaje informacje, kto będzie wychowawcą danej klasy. To też mogłoby być jakimś kryterium.

        My np. w jednym z liceów usłyszeliśmy informację, że wychowawcą "naszej" klasy będzie nauczyciel, który walczy o swoich uczniów jak żaden inny, a na dodatek wspaniale uczy przedmiotu kierunkowego.

        W innej nie chcieli nam tego powiedzieć, a szkoda, bo "typowany" przez nas (jego klasa 3 kończy teraz naukę) wychowawca i nauczyciel przedmiotów kierunkowych bardzo podoba się synowi.
        • Gość: menodo Re: Liceum im. Goethego W-wa IP: *.adsl.inetia.pl 04.05.11, 14:41
          Wiesz, ale moim zdaniem szkoly, ktore w kwietniu/maju gwarantuja, kim beda nauczyciele przedmiotow kierunkowych lub kto bedzie wychowawca konkretnej pierwszej klasy w kolejnym roczniku - to szkoly troche "nieodpowiedzialne".
          Moim zdaniem warto dac szkolom czas na przemyslenie np. wynikow matur w poszczegolnych klasach, nie mowiac juz o przypadkach losowych - jak rezygnacja z pracy czy checi objecia wychowawstwa przez nauczycieli "w ostatniej chwili".

          Wychowawczynia mojej corki miala byc "podobno" (takie byla wiesc gminna) nauczycielka, ktora we mnie nie wzbudzala zachwytu; w ostatniej chwili okazalo sie, ze zapadla inna decyzja - moim zdaniem duzo lepsza.
          • joa66 Re: Liceum im. Goethego W-wa 04.05.11, 14:58
            Sytuacje losowe mogą się zdarzyć i w październiku. Bywa.

            A planowanie pewnie odbywa się wcześniej i ja nie widzę problemu w tym, żeby wcześniej takie informacje były dostępne.


            Nie widzę też związku z analizą wyników matur, których wyniki są znane latem, kiedy nauczyciele są na wakacjach
            • malgosiach.2 Re: Liceum im. Goethego W-wa 04.05.11, 16:49
              Myślę cały czas o problemie malgosi i chyba warto poszukać po prostu dobrej i fajnej szkoły a niemieckiego uczyć się w instytucie Goethego lub Ośrodku Austriackim.

              hehe, a która szkoła jest fajna i dobra? O to jest pytanie! Nie biorę pod uwagę szkół topowych , bo do tych nie mamy szans:(
              • joa66 Re: Liceum im. Goethego W-wa 04.05.11, 17:41
                Verdana pisała tutaj kiedyś o liceum Górskiego. Bardzo pozytywnie. To chyba było kiedyś liceum ekperymentalne. Jeżeli "techniczne" informacje ze strony Wam odpowiadają, może warto spróbowac się z nią skontaktować?

                Warto tez szukac wśród bliskich domu, bo wtedy zyskuje sie więcej wolnego czasu? Najwazniejsze, zeby Twoja cóka zrozumiała, że liceum to nie gimnazjum i jeżeli wie co chce studiować, to powinna przede wszystkim koncentrowac się na wybranych przedmiotach, a resztę wystarczy mieć w okolicach bezpiecznej trójki.

                Nie wiem czy Twoja córka juz mysli o przyszłych studiach, ale na potrzeby tematu rzuciłam okiem na germanistykę UW (chociaz nie wiem czy to wymarzone studia twojej córki) :

                irk.uw.edu.pl/katalog.php?op=info&id=DZ-FL-GER&kategoria=studia_1
                Wynika z tego, że brane sa pod uwagę wynki z 3 przedmiotów: polski, matematyka, niemiecki.

                Gdyby faktycznie chciała to studiować naprawdę to w szkole musi się bardzo przykładac do dwóch przedmiotów, a niemieckiego uczyc się w wolnym czasie w profesjonalnej instytucji.



                • jakw Re: Liceum im. Goethego W-wa 04.05.11, 19:25
                  joa66 napisała:
                  > Wynika z tego, że brane sa pod uwagę wynki z 3 przedmiotów: polski, matematyka,
                  > niemiecki.
                  > Gdyby faktycznie chciała to studiować naprawdę to w szkole musi się bardzo przy
                  > kładac do dwóch przedmiotów, a niemieckiego uczyc się w wolnym czasie w profesj
                  > onalnej instytucji.
                  >

                  Należy jednak jeszcze zwrócić uwagę na wagi. Tak na oko to rozszerzony niemiecki sporo więcej punktów niż matematyka z polskim razem wzięte.
                • Gość: Hawa Re: Liceum im. Goethego W-wa IP: *.play-internet.pl 04.05.11, 22:07
                  A ja bym się tak nie sugerowała. Dla osoby, która teraz kończy gimnazjum, dzisiejsze wymagania UW nie powinny być istotne. UW to uczelnia, w której wymagania zmieniają się niczym konfiguracje uczuciowo - erotyczne w "Modzie na sukces". Nawet sami zainteresowani (przedstawiciele wydziałów) nie nadążają. Znam osoby, które nastawiały się przez całą szkołę na geografię, żeby dostać się na Wydział Nauk Ekonomicznych, albo Wydział Zarządzania, które finalnie wzięły pod uwagę angielski, matmę i polski. Są też tacy, którzy z uporem kuli historię, żeby dostać się na prawo, a w ostatnim roku okazało się, że równie dobrze mogli zdawać geografię (uchodzącą za sporo łatwiejszą, bo bardziej "obiektywną"). Oczywiście w wypadku germanistyki zawsze najbardziej liczy się niemiecki, ale nigdy nie wiadomo, czy UW nie dopisze z powrotem rozszerzonych polskiego, historii, albo czegoś jeszcze innego. Zresztą, chyba ta dygresja za daleko idzie, bo córka autorki wątku nie wie co ma robić i liczy na inspirację ze strony szkoły :-)
                  • joa66 Re: Liceum im. Goethego W-wa 04.05.11, 23:10
                    Przykład z germanistyką ( akurat ten kierunek mi sie skojarzył z tematem;) ) miał pokazać, że na etapie liceum liczą się inne rzeczy niż np w gimnazjum gdzie trzeba być dobrym ze wszystkiego jak leci, żeby np. dostać się do wybranego liceum.

                    Pomijając moja ulubioną atmosefrę ;) dobra szkoła albo dobrze przygotowuje do matury albo (przynajmniej ) daje uczniowi czas i spokój, żeby sam się dobrze przygotował. W zdrowiu fizycznym i psychicznym:)

                    Myślę, ze gdyby mój syn miał około 110 punktów , radziłabym mu znaleźć przede wszystkim fajną i sympatyczną szkołę, a języka uczyć się poza szkołą. Z drugiej strony wiem, że rodzic może mieć swoje przekonania, a dziecko i tak uprze się na coś innego;)

                    Mnie w spokojny nastrój wprowadza to co kiedys napisała Hawa - zawsze można się przenieść do liceum społecznego:)
                  • selerr Re: Liceum im. Goethego W-wa 05.05.11, 09:03
                    Racja. Tym bardziej, że wcale nie wiadomo, czy obecni gimnazjaliści, kiedy dojdą do końca liceum, nie będą np. zdawali egzaminów wstępnych: www.perspektywy.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=3726&Itemid=1
                    • joa66 Re: Liceum im. Goethego W-wa 05.05.11, 09:22
                      Co nie zmienia faktu, że nie muszą już się uczyć wszystkich przedmiotów, tylko wybranych.:)

                      na pewno trudniej mają uczniowie , którzy nie mają jeszcze sprecyzowanych zainteresowań/planów. Witkacy nie ma profili w I klasie, ale to szkoła wysokoprogowa. Nie wiem czy są podobne szkoły w Warszawie.
                • malgosiach.2 Re: Liceum im. Goethego W-wa 04.05.11, 18:49
                  punkty +/- 110/120 ( humanistyczny trudny do oszacowania jesli chodzi o pyt. otwarte) + test predyspozycji, który dopiero będzie - w zasadzie według punktacji z ubieglego roku w każdej z tych szkół teoretycznie szanse powinny byc. Dlaczego więc ta analiza jest absurdalna?

                  Gdyby moja córka wiedziała co chce w zyciu robić to by pewnie sporo ułatwiało. Niestety w gimnazjum niczym jej nie zainteresowano a ona sama z siebie to taki luzak jeszcze. Stąd moje poszukiwania. Chciałabym, aby trafiła na takich nauczycieli, którzy pomoga jej dokonac wyboru.

                  W naszych rejonach ( Białołęka) wyboru nie ma praktycznie żadnego:(
                      • malgosiach.2 Re: Liceum im. Goethego W-wa 05.05.11, 08:40
                        Zresztą, chyba ta dygresja za daleko idzie, bo córka autorki wątku nie wie co ma robić i liczy na inspirację ze strony szkoły :-)

                        hehe to raczej ja chciałabym, aby tak się stało...moja córka jeszcze niestety nie dojrzała do tego, aby wiedzieć co chce robić w zyciu... Ale czy każdy gimnazjalista już wie koncząć gimnazjum?
                        Ja po podstawówce poszłam do liceum do klasy mat-fiz, a w II klasie zapałałam miłością do angielskiego, przerzuciłam zainyteresowania na polski i historię i skonczyłam anglistykę na UW. Myslę, że trzeba poprostu trafic na normalnych nauczycieli, którzy nie znięchęcają do przedmiotu. Nie jest łatwo znaleźć szkołę z fajnymi nauczycielami, którzy potrafią zainspirować czy nie zniechęcić do swojego przedmiotu.
                        Jeśli ktoś nie ma wrodzonego talentu do przedmiotow ścisłych ( tak jak moja corka) to nie jest chyba łatwo mając 15 lat podjąć decyzję dotyczącą przyszłości. Ja osobiscie mam nadzieję, że moja córka nie wybierze kiedyś germanistyki ( chociaż to ona zdecyduje o tym a nie ja), bo to żaden zawód niestety. Chyba, że to by był jeden z kierunków:)
                        Dziękuję za wypowiedzi:)
                  • Gość: menodo Re: Liceum im. Goethego W-wa IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.11, 10:10
                    malgosiach.2 napisała:

                    > "punkty +/- 110/120 ( humanistyczny trudny do oszacowania jesli chodzi o pyt. ot
                    > warte) + test predyspozycji, który dopiero będzie - w zasadzie według punktacji
                    > z ubieglego roku w każdej z tych szkół teoretycznie szanse powinny byc. Dlacze
                    > go więc ta analiza jest absurdalna?"

                    Masz racje - ale ja tego wczesniej nie wiedzialam:)

                    Przejrzalam wczoraj strone Czarnieckiego i zrobila na mnie w sumie dobre wrazenie: widac, ze jakis pomysl na rozwoj w tej szkole jest., ze chce sie komus w niej pracowac - to budzi zaufanie. Jak rozumiem - klasy dwujezyczne jeszcze nie zdawaly matury? Na pewno sa to klasy zadbane i doinwestowane w sensie "kadrowym"; mysle, ze dyrekcja widzi w nich szanse na podniesienie rangi szkoly.

                    Z drugiej strony - w zeszlym roku mature oblalo chyba 20 osob, ale z jezykow obcych egzaminy poszly calkiem niezle - moze rzeczywiscie pracuja tam dobrzy lektorzy?
                    Niestety - wskaznik EWD Czarnieckiego jest tez niski - slabe wyniki szkoly sa slabsze od oczekiwanych...
                    Minus i to polozenie szkoly...moze przesadzam, aczkolwiek na stronie mozna przeczytac ze szkola jest "bezpieczna"; najwyrazniej komus przyszlo do glowy, ze sprawa bezpieczenstwa moze budzic jakies watpliwosci:( Na forum szkoly mozna przeczytac wspomnienia absolwenta, ktory dosc jasno daje do zrozumienia, ze spore problemy wychowawcze (z pewnoscia wieksze niz wagary) to chyba codziennosc w tym miejscu...
                    (Moze warto przejsc sie do niej, porozmawiac z mlodzieza, nauczycielami, wyjasnic watpliwosci - bylyscie z corka na spotkaniu informacyjnym? )

                    W tej sytuacji wszystko, co Hawa pisala o Goethem nabiera troche innego znaczenia. Moze rzeczywiscie milo tam nie jest, ale wyniki maturalne i wskaznik EWD - to po prostu inna liga niz obecnie Czarniecki.

                    Co do Modrzewskiego - nigdy sie ta szkola nie interesowalam, bo moja corka nie przepada za niemieckim, ale dzieci moich znajomych (tez absolwentow Frycza) niedawno konczyly to liceum i byly bardzo zadowolone. Chyba nie jest to jednak szkola dla humanistow - dla nich zdecydowanie lepsza oferte ma Goethe.

                    Slowem - szukajcie dalej, zbierajcie informacje, na pewno warto tez, aby corka przystapila do testu predyspozycji jezykowych.
                    I






                    • Gość: learning-to-fly Re: Liceum im. Goethego W-wa IP: 150.254.82.* 05.05.11, 10:52
                      Warto poszukać innych opinii o Goethem. Z własnego doświadczenia wiem, że odczucia dotyczące atmosfery są bardzo subiektywne. Szkoła, która miała opinię raczej luźniej dla mnie okazała się koszmarem.
                      Przy okazji na jednym z forów spotkałam tegoroczną maturzystkę z Goethego, właśnie z klasy dwujęzycznej, która była zadowolona.
                      Może niech córka zajrzy tutaj: victor.com.pl/forum/index.php?topic=13049.75 i spróbuje dopytać o szczegóły?
                    • malgosiach.2 Re: Liceum im. Goethego W-wa 05.05.11, 11:46
                      Byłysmy na spotkaniu w Czarnieckim; na mnie wrażenie ta szkoła zrobiła niezłe, Dyrektor chyba wie czego chce; rozmawiałam z jedną z nauczycielek z klasy dwujezycznej - też ok; uczniowie, z którymi rozmawiałam też zrobili dobre wrażenie. Dojazd - dla nas super!
                      Co mnie martwi - wyniki matur ( dwujęzyczna klasa dopiero w przyszłym roku pierwszy raz będzie zdawać maturę) oraz towarzystwo jakie trafia do tej szkoły. Progi są niske więc trafia tam sporo młodzieży delikatnie mówiąc "słabiutkiej". Nauczyciele zapewne są Ci sami ( poza jezykowymi i tymi od przedmiotów wykładanych po niemiecku) co w pozostałych klasach, wiec do matury przygotowanie jest podobne. Matematyki tam podobno właściwie nie ma. Jak ktos chce zdac to idzie na korepetycje.
                      Nadzieją dla mnie jest to, że do klasy dwujezycznej zapewne ida osoby, które jednak wstrętu do nauki nie mają, bo z tego co wiem zakuwać trzeba nieźle, sczególnie w klasie wstepnej ( 18 godzin niemieckiego).
                      Największą obawą dla mnie jest to, że córka moja trafi do klasy, gdzie ani uczniom ani nauczycielom nie będzie zależało na tym czy uczen się uczy czy nie. Moja córka niestety nalezy do tych osób, które same z siebie nie są na tyle ambitne, aby się wykazać. Skoro nauczyciel w szkole stwierdza, że ocena "2" jest oceną pozytywną i nie ma potrzeby jej poprawiac, to moja córka to akceptuje. Gorzej ze mną:(. A moje dziecko nie jest mało zdolne, jest "leniwe" i stąd moja troska o wybór szkoły. Gimnazjum już było porażką, liceum ma jej pokazac jakiś kierunek w życiu. Zachęcić do pogłębiania zainteresowań. I szkoła musi przede wszystkim wymagać, ale wymagac mądrze, bo rzeczywiście zmuszanie uczniów w klasie humanistycznej do zgłębiania wiedzy z biologii na poziomie rozszerzonym ( Pisała o tym Hawa) nie wydaje się mądrą rzeczą.
                      Egzamin predyspozycji językowych bedzie zdawać.
    • kkokos Re: Liceum im. Goethego W-wa 05.05.11, 21:40
      ja byłam na spotkaniu w goethem

      dostaliśmy ulotki, w których szkoła chwaliła się klasą dziennikarsko-medialną, a jest to klasa dla osób "percypujących świat obrazowo, a nie za pomocą abstrakcyjnej cyfry i litery, posiadających predyspozycje do odbierania rzeczywistości w oparciu o emocje, obrazy, dźwięki, które są pożywką dla ich własnej kreatywności i pracy twórczej". trochę zbaraniałam, bo dotąd byłam przekonana, że dziennikarzowi niezbędna jest raczej ciekawość świata, dociekliwość, wyobraźnia i duża sprawność we władaniu językiem polskim, ale niech tam. dalej czytamy, że uczniowie uczą się składu DTP - fajnie, tyle że ulotka złamana fatalnie, nieczytelnie, interlinie niekonsekwentne. na końcu wielu wierszy fatalne tzw. bękarty, czyli "i", się", "w" - takie rzeczy przerzuca się do kolejnego wiersza i jak się kogoś chce uczyć składu, to się takie rzeczy wie. błędy interpunkcyjne (przecinki przed "czy" w znaczeniu "lub", brak przecinków przed "a także". i to, co mnie autentycznie przeraziło: zebranie było w korytarzu na parterze, pewnie pełni ten korytarz funkcję auli - i siedziałam pod wielkim ogłoszeniem o szkolnym konkursie wiedzy o goethem. kilkumiesięcznym, rozpisanym na mniejsze projekty - więc ten regulamin nie wisiał tam od trzech godzin, tylko od miesięcy. no i w zasadach konkursu znalazłam "5_cio krotnie" i "II-giej" oraz błędy interpunkcyjne.
      zapewne ta szkoła ma polonistów, ktoś też te zajęcia z gatunków dziennikarskich, wspomniane w ulotce, prowadzi; konkurs ma swojego opiekuna nauczyciela - ale nikomu byki na reprezentacyjnej ścianie nie przeszkadzają.

      zebranie było dość chaotyczne i w sumie nijakie - ale było obecne prawie całe grono pe. już jest ustalone, kto będzie miał wychowawstwa (ja akurat tego wcale nie uważam za nieodpowiedzialne, wręcz przeciwnie). najwięcej mówiono o sprawach związanych z "niemieckością" tej szkoły, wyjazdach do niemiec/austrii itd.
      w klasie dwujęzycznej po niemiecku są wos i technologia informacyjna - dyrekcja tłumaczyła, że wybór tych przedmiotów jest ucieczką przed koniecznością zdawania ich na maturze po niemiecku. tzn. gdyby po niemiecku była np. historia, a ktoś chciałby ją zdawać na maturze, musiałby to robić po niemiecku - a z technologią informacyjną nie ma tego problemu. a jednocześnie jest możliwość zdawania matury dwujęzycznej z niemieckiego, cokolwiek to oznacza. dość to dla mnie pokrętne i nie wiem, czy dobrze zrozumiałam :(

      podobał mi się pomysł "nocy z matmą" - od 20 do 8 rano chętni zamykają się w szkole przed maturą i rozwiązują zadania. w tym roku planowano także noc z angielskim.

      mój syn kiedyś myślał o klasie dwujęzycznej, potem przestał i teraz celuje w klasy medialne - więc do klasy medialnej w tej szkole to po moim trupie :)
      • Gość: Hawa Re: Liceum im. Goethego W-wa IP: *.play-internet.pl 05.05.11, 22:19
        dyrekcja tłumaczyła, że wybór tych przedmiotów jest ucieczką przed koniecznością zdawania ich na maturze po niemiecku. tzn. gdyby po niemiecku była np. historia, a ktoś chciałby ją zdawać na maturze, musiałby to robić po niemiecku - a z technologią informacyjną nie ma tego problemu. a jednocześnie jest możliwość zdawania matury dwujęzycznej z niemieckiego, cokolwiek to oznacza. dość to dla mnie pokrętne i nie wiem, czy dobrze zrozumiałam :(

        Z tego co wiem, to ta szkoła po prostu nie ma nauczycieli, żeby uczyć kogokolwiek historii, czy matematyki po niemiecku i to jest prawdziwy powód. Jeden z nauczycieli w przypływie otwartości powiedział, że były pomysły przekształcenia szkoły w takiego "niemieckiego Cervantesa", ale kadra szybko się zorientowała, że w takim razie albo się douczą, albo szukają innych stołków, wobec czego pomysł upadł.

        zapewne ta szkoła ma polonistów, ktoś też te zajęcia z gatunków dziennikarskich, wspomniane w ulotce, prowadzi; konkurs ma swojego opiekuna nauczyciela - ale nikomu byki na reprezentacyjnej ścianie nie przeszkadzają.

        Dzieciaki z ambicjami dziennikarskimi prowadzi historyk, który jest bardzo wymagający w kwestii dat i nazwisk (ci co chcą, nauczą się na maturę jak należy, facet zna się na rzeczy), ale reszta, jak się zdaje, zwisa mu kalafiorem. A tablice reprezentacyjne to już zwłaszcza.

        dostaliśmy ulotki, w których szkoła chwaliła się klasą dziennikarsko-medialną,
        a jest to klasa dla osób "percypujących świat obrazowo, a nie za pomocą abstrakcyjnej cyfry i litery, posiadających predyspozycje do odbierania rzeczywistości w oparciu o emocje, obrazy, dźwięki, które są pożywką dla ich własnej kreatywności i pracy twórczej".


        Aha! No to już teraz wiem, skąd biorą się pełne błędów ortograficznych i merytorycznych artykuły prasowe, z nieprawidłowo zinterpretowanymi danymi statystycznymi i innymi kwiatkami. To pewnie dzieła tych dziennikarzy, co to lubią sobie poodbierać rzeczywistość w oparciu o emocje, sprowadzając ją do pożywki dla ich własnej kreatywności i pracy tworczej.

        trochę zbaraniałam, bo dotąd byłam przekonana, że dziennikarzowi niezbędna jest raczej ciekawość świata, dociekliwość, wyobraźnia i duża sprawność we władaniu językiem polskim, ale niech tam. dalej czytamy, że uczniowie uczą się składu DTP - fajnie, tyle że ulotka złamana fatalnie, nieczytelnie, interlinie niekonsekwentne.


        Z tego co pamiętam, w tej szkole zagadnieniami informatycznymi zajmowała się przekwalifikowana nauczycielka ZPT, wobec czego nie spodziewałabym się cudów.
        • kkokos Re: Liceum im. Goethego W-wa 05.05.11, 22:29
          > Z tego co wiem, to ta szkoła po prostu nie ma nauczycieli, żeby uczyć kogokolwi
          > ek historii, czy matematyki po niemiecku i to jest prawdziwy powód.

          a to jest dość powszechny problem - i jedna z przyczyn, dla których także w gimnazjach klas dwujęzycznych jest tak mało w stosunku do oczekiwań uczniów, a zwłaszcza rodziców :)

          z drugiej strony to jest chyba tak, że frycz jest dla mózgowców, a goethe dla uczniów przeciętnych (choć w gimnazjum mojego syna nazywają to ładniej: frycz dla ścisłowców, goethe dla humanistów). jakby nie patrzył, technologia informatyczna częściowo po niemiecku to jednak nie ta sama liga co geografia czy historia po niemiecku...
      • Gość: absolwentka Re: Liceum im. Goethego W-wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.14, 19:36
        Pierwsza opinia (która jest negatywna) na tym forum o LO Goethego została napisana w maju 2011 roku, teraz mamy rok 2014, a od tamtej pory w szkole nie zmieniło się nic, a jeśli już to tylko na gorsze. W tym roku skończyłam Goethego i nie jestem w stanie wymienić ani jednej zalety tej szkoły. Budynek (zwłaszcza w środku) przypomina zakład psychiatryczny, głównie przez drzwi z okienkiem w każdej sali w kolorze bieli bądź szpitalnej zieleni. Jeśli chodzi o młodzież uczęszczającą do tej szkoły, to jest to zbiorowisko zakompleksionych ludzi, którzy w gimnazjum byli nikim, a tutaj połączyli się w grupki i teraz są tymi "fajniejszymi", którzy wyznaczają trendy i blokują innych w byciu sobą. Paradoksem jest to, że każdy wiedział, że idzie do szkoły, gdzie króluje niemiecki i wszystko co z tym związane, a mimo to wszyscy nienawidzą szwabów, a Niemcy kojarzą im się tylko i wyłącznie z Hitlerem, brzydkimi kobietami, samochodami i Oktoberfest ;/ Jeśli chodzi o nauczycieli, to są to przeważnie wypaleni zawodowo demotywatorzy, którzy jedynie potrafią wymagać, ale nie uczyć. Na każdym kroku starają się nam pokazać jak beznadziejni jesteśmy, że nic nie robimy, że dobre studia jak np. politechnika są dla nas nieosiągalne i na pewno nie damy rady. Aby przyzwoicie zdać maturę musimy być zdani sami na siebie i od drugiej klasy chodzić na kursy i korki, za które trzeba płacić tysiące złotych rocznie, a mimo to nauczyciel zawsze będzie "mądrzejszy" od bardziej wykwalifikowanego korepetytora. Polecam tą szkołę tylko takiej osobie, która chce zasmakować "prawdziwego" życia, ponieważ ja wyszłam stąd z poczuciem, że nic mnie gorszego w życiu nie spotka. I nie jest to tylko moja opinia, ale także całej mojej klasy, jak i zapewne całego rocznika. Jedynie co, to zazdroszczę tym, którzy zdążyli zawczasu stąd uciec, a takich osób było naprawdę dużo.
        • Gość: absolwentka2014 Re: Liceum im. Goethego W-wa IP: *.dynamic.chello.pl 12.07.14, 16:37
          Też jestem tegoroczną absolwentką tej szkoły. Chodziłam do klasy menadżersko ekonomicznej (mat-geo). Profil klasy jest bardzo mylący. Geografia i podstawy przedsiębiorczości są na słabym poziomie(a nie powinno tak być patrząc na profil klasy). Na PP nie robiliśmy nic oprócz przepisywania podręcznika za co dostawało się oceny. Na geografii w sumie podobnie(przepisywaliśmy slajdy, pani coś tłumaczyła). Nauczyciele, tak jak już to podkreśliła osoba wypowiadająca się 21.06.2014, nie uczą a tylko wymagają. Ich motywacja uczniów polega na porównywaniu do kogoś lepszego oraz mówieniu tego, że jesteśmy beznadziejni. Jeśli chodzi o atmosferę w klasie to nie narzekam. Ludzie są w porządku. Chociaż jak w każdej szkole zdarzają się wyjątki.
          Niemiecki jest moim zdaniem dobry tylko w klasie dwujęzycznej. Żeby dostać się na dobrą, państwową uczelnie trzeba dużo uczyć się w domu. Sukces zależy wyłącznie od nas. W mojej klasie BARDZO dużo osób miało korepetycje. Uważam, że tak nie powinno być. Powinno się coś wynosić po każdej lekcji a nie tylko demotywację do czegokolwiek.
          Kiedy byłam w klasie pierwszej, było ok 190 osób w roczniku, do matury dotarło dokładnie 144. Co się z nimi stało? Oczywiście większość się przepisała, niektórzy też nie zdali.
          Podsumowując, bardzo cieszę się, że to liceum jest już za mną, bo była to szkoła przetrwania.
    • Gość: GOSC LO Goethego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.14, 14:40
      Chodzę do tej szkoły i jestem zadowolony a na początku się obawiałem czytając rózne bzdury
      W szkole jest fajnie trzeba się uczyć wiadomo jak myślimy iść na studia. A bzdury piszą te osoby które przyszły i się nie uczą myślą że nauczyciel im postawi 2 za nic.
      Na początku idąc z takim nastawieniem dostawałem 1 oczywiście myśląc że to wina nauczycieli ale jak przysiadłem nad książką i wziąłem sie za naukę to całkiem nieżle poszło.
      Oczywiście z matmy jest wysoki poziom i u nas w klasie do poprawki jest około 6 osób ale to ich wina bo się nie uczyli nie oszukujmy sie wiem sam po sobie.
      NIE PISZCIE GŁUPOT NA TEMAT TEJ SZKOŁY BO PISZĄ CI CO SOBIE NIE RADZĄ.
      nauczyciele też są w porządku.
      W szkole są organizowane różne kółka i wolontariat.
      SZKOŁA JEST NAPRAWDĘ OK mówię to z czystym sumieniem
      A chcialem dodac że w gimnazjum miałem dobre oceny i egzamin tez zdałem dobrze powyzej 130 punktów
      Nie piszcie bzdur na temat ludzi w tej szkole , widac że Ty chodzac do tej szkoły tak sie czułaś
      co poprawki miałas w sierpniu co rok jakbyś się uczyła to byś tak nie pisała
      • Gość: Magda1529 Re: LO Goethego IP: *.dynamic.chello.pl 25.08.20, 16:42
        popieram przedmówcę, moja córka chodzi do klasy dwujęzycznej z rozszerzonym biol-chem, i faktycznie niektórzy w klasie maja kłopot z matmą, ale to właśnie się tak dzieje jak na biol-chem idą humaniści. Poza tym w jej klasie są młodzi ludzie na poziomie, dobrzy uczniowie - na 34 osoby przyjęte po klasie 8 szkoły podstawowej 28 osób z czerwonym paskiem.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka