15.01.04, 02:09
Od jakiegos czasu,mniej więcej pół roku, borykam się w moim dotąd b. udanym
seksie z mężem z bardzo poważnym problemem, mianowicie z nagłym spadkiem a
nawet całkowitym wyciszaniem osiągniętego podniecenia podczas pieszczot.
Wszystko zaczyna się wspaniale, jesteśmy wobec siebie bardzo czuli i
cierpliwi (zwłaszcza mąż wobec mnie),pieszczony wzmagają we mnie
podniecenie, po czym ono nagle znika, a ja zamiast odczuwać zaczynam myśleć.
Jesteśmy razem 7 lat i dotąd się to nie zdarzało. Uwielbiam (łam) kochać się
z moim mężem, ma wspaniałą fantazję, swobodę, dużo czułości,cierpliwościi
doskonale zna moje ciało, więc naprawdę nie mogę dojść,skąd to nagłe
wygasanie. Nie muszę pisać, jaką to wywołuje we mnie frustrację i napięcie
między mną a mężem. On się obwinia, choć nie wie o co, bo nie potrafię mu
powiedzieć, czemu tak się dzieje. Będę wdzięczna za pomoc, zwłaszcza Panu
Doktorowi.
Obserwuj wątek
    • andrzej.depko Re: wygasanie 18.01.04, 18:54
      Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie. Nie ma w twoim poście niczego, co
      stanowić by mogło wskazówkę. Pewnych problemów nie da się rozwiązać za
      pośrednictwem Internetu,. Niezbędne jest bezpośrednie spotkanie z lekarzem
      specjalista. Dopiero wywiad seksuologiczny dotyczący dotychczasowego życia
      seksualnego, ogólnego stanu zdrowia, przebytych i aktualnych chorób,
      zażywanych leków, relacji emocjonalnych pozwolą na zebranie niezbędnych
      informacji, które umożliwią lekarzowi na postawienie diagnozy oraz
      zaproponowanie metod zaradczych. Proponuję abyście razem wybrali się do
      seksuologa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka