muella
15.01.04, 02:09
Od jakiegos czasu,mniej więcej pół roku, borykam się w moim dotąd b. udanym
seksie z mężem z bardzo poważnym problemem, mianowicie z nagłym spadkiem a
nawet całkowitym wyciszaniem osiągniętego podniecenia podczas pieszczot.
Wszystko zaczyna się wspaniale, jesteśmy wobec siebie bardzo czuli i
cierpliwi (zwłaszcza mąż wobec mnie),pieszczony wzmagają we mnie
podniecenie, po czym ono nagle znika, a ja zamiast odczuwać zaczynam myśleć.
Jesteśmy razem 7 lat i dotąd się to nie zdarzało. Uwielbiam (łam) kochać się
z moim mężem, ma wspaniałą fantazję, swobodę, dużo czułości,cierpliwościi
doskonale zna moje ciało, więc naprawdę nie mogę dojść,skąd to nagłe
wygasanie. Nie muszę pisać, jaką to wywołuje we mnie frustrację i napięcie
między mną a mężem. On się obwinia, choć nie wie o co, bo nie potrafię mu
powiedzieć, czemu tak się dzieje. Będę wdzięczna za pomoc, zwłaszcza Panu
Doktorowi.