Gość: Mewa
IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl
30.09.01, 11:26
Wlasciwie temat powinien brzmiec-orgazm,
jesstem od 10 lat mezatka jednakze stosunki z mezem nie daja mi zadnej satysfakcji a wrecz nie mam na nie ochoty.Od jakiegos czasu zaczelam sie masturbowac z uzyciem prysznica. W ten sposob pobudzam moja lechtaczke do dzialania i daje to okreslone korzysci.Mysle ze to co dzieje sie z moim cialem to wlasnie orgazm choc nie towarzysza mu jakies szczegolne uczucia.To coodczuwam to silne skurcze lechtaczki trudne do okreslenia uczucie w podbrzuszu.
Powtarzam takie seanse kilka razy w tygodniu i juz jestem do tego tak przyzwyczajona iz wydaja mi sie norma.Mysle jednakiz jest to jakis rodzaj dewiacji i jak z tego wyjsc? Teraz pewnie dowiem sie iz musza porozmawiac z mezem -tego nawet nie rozwazam, moj maz by niemogl przezyc faktu iz tyle lat go oklamuje-znam go.Co robic?