Dodaj do ulubionych

Chciałabym być NORMALNA!

29.12.09, 21:41
Moje serce rozdarło się dzisiaj po raz kolejny. Żeby nie mieszać opowiem od
początku.
w Styczniu 2006 roku byłam już w 34 t.c. i dowiedziałam się, że mój synek nie
żyje. Wywołano "naturalny" poród. Najkoszmarniejsze godziny z mojego
życia,potem łyżeczkowanie, pogrzeb, mała sosnowa trumienka. przyczyna zgonu-
uduszenie pępowiną, ale dziecko było za małe na wiek ciążowy, tylko 1140 g.
Styczeń 2007, 29 t.c. kolejnej ciąży - szpital, ciąża wysokiego ryzyka.
27.01.07 szybka cesarka na dyżurze. Córka, 31 t.c., 2pkt Apgar, skrajna
hypotrofia, wylewy do mózgu,retinopatia, wada serca... Ma trzy lata i mogę
powiedzieć, że się cudem wygrzebała z tego wcześniactwa.
12.2009 poronienie w 9 t.c. Czekam , aż wszystko do końca ze mnie
wyleci,a jak nie to łyżeczkowanie sad
Trzy ciąże i każda inaczej patologiczna. Nie wytrzymuję tego nerwowo.
Moje koleżanki i kuzynki zachodzą w ciąże i rodzą bez problemu. Aktualnie
siedem bliskich mi kobiet jest w ciąży. Tylko ja mam takie koszmarne problemy.
Miałam mnóstwo badań i narazie wszystko ok. Lekarze już chyba nie mają
pomysłów. Tak bardzo chciałabym być normalna. Nie chcę przecież milionów w
totka. Też tak macie?
Obserwuj wątek
    • jul-iah Re: Chciałabym być NORMALNA! 29.12.09, 23:09
      tak kochana też... po 3 poronieniu zapytałam o to mojego m. Bądź sina, jesteś
      dzielna! bardzo mi przykro, że przez to przechodzisz.
      • aagata4 Re: Chciałabym być NORMALNA! 30.12.09, 00:18
        bardzo mi przykro

        niby każda inaczej patologiczna ale wszystkie ciąże z problemami ...

        wydaje mi się, ze może jest jakaś przyczyna... może poczytaj na ten temat sama,
        Porób badania na własną rękę, wsłuchaj się w intuicję (mi ja uśpili lekarze i
        długo trwało, zanim to zrozumiałam)tutaj wg mnie możesz pomóc sobie tylko w ten
        sposób

        dla przykładu: np przy zespole antyfosfolipidowym lekarze bezradnie mówia ze
        słaba szyjka i przez nia traci się ciąże a tymczasem własnie prowadzenie ciąży
        jak przy zespole antyfosfolipidowym (leki na bazie heparyny i aspiryny
        kardiologicznej) powoduje, ze ciąze mozna donosić ... ( bo przeciez coś musialo
        spowodować ze szyjka jest słaba)

        poszukaj na forach kolezanek z podobnymi do Twoich problemów, które już urodzily
        .... wiem, ze najlepiej byloby zapłacic lekarzowi .. ale z życia wiem, że to
        rzadkość przy takich problemach z ciążami.

        mam nadzieję, że nie wyskoczyłam z poradami "przed szereg" że posta napisalas
        nie tylko po to aby się wyżalić ale też po to abby się czegoś dowiedzieć ...

        Jesteś bardzo dzielna, pozdrawiam

        Agata
        • justyna8319 Re: Chciałabym być NORMALNA! 30.12.09, 15:46
          W pełni Cię rozumiem. Ja poroniłam 26 listopada 2008 w 7tc. Do dzisiaj nie mogę
          tego przeżyć. Prawdopodobnie przez ogromną przegrodę, którą miałam w macicy.
          Macicę mój lekarz zoperował mi w marcu,, , potem 3 cykle musiałam czekać i
          wreszcie dostałam upragnione "zielone światełko". I tu zaczęły się kolejne
          kłopoty bo,,, nie mogę zajść w ciąże, brak jajeczkowania, po tabletkach ogromne
          8 cm torbiele.
          Nie mam już siły,,, CHCĘ TYLKO DZIECIĄTKO!!!
          • makarcia Re: Chciałabym być NORMALNA! 06.01.10, 22:46
            Dzisiaj jest czwarta rocznica mojego martwego porodu w 34tc .Przeżyłam wtedy
            najsmutniejsze chwile mojego życia. Nie poszłam na cmentarz, nie mam siły! Wiem,
            że do tego nagrobku muszę dopisać jeszcze jednego aniołka. Chyba bym zamarzła
            nad nagrobkiem. Boję się.
            Rano byłam na pobraniu krwi na różne, różniste badania. Podobno takiej hurtowej
            ilości krwi nigdy nie pobierali. Wyniki będą schodziły przez 3 tygodnie. Może
            coś wykażą. Dzisiaj nie mam siły na nic. Wiele radości dała mi trzyletnia
            córeczka, wcześniak po przejściach, skrajny hypotrofik.
            Czy Wam tez brakuje sił do życia? i u dajecie wtedy, że jest ok?
            • ankups Re: Chciałabym być NORMALNA! 07.01.10, 23:34
              czy udaję? czasem... bo tak łatwiej. Przed Córką, bo przeciez nie
              rozumie, bo nie pojmuje, ze kiedy mama płacze, swiat się nie kończy.
              Przed tymi, którzy z mojego żalu, cierpienia, bólu, zrobiliby temat
              do rozmówek z każdym, kto miałby ochotę posłuchac o takiej jednej,
              co to 'poroniła kilka razy'. Przed Mężem już nie udaję. Bo nie chcę
              kłamać, ze jestem silniejsza, niż w rzeczywistości. Bo nie chcę
              dusić w sobie bólu, bo to mnie zabija. Przed bliskimi juz nie udaję,
              bo dobrze jest mi czasem wtulić się w czyjeś ramię, wypłakac, czasem
              nawet wykrzyczec tęsknotę, ból, poczucie niesprawiedliwosci. Przed
              bliskimi już nie udaję, bo to do nikąd nie prowadzi.
              I piszę: tutaj, na blogu... bo tak jest mi łatwiej. Ktos przeczyta,
              pocieszy i jakoś wtedy mi lżej.
              Tulę Cię do serca.
              A na dopisanie drugiego Dzieciatka przyjdzie czas, nie spisz się,
              potzrebujesz czasu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka