marcowa_aprilla
30.05.10, 18:15
Tydzień po terminie miesiączki zaczęłam plamić. Na usg wszystko wyglądało ok,
był pęcherzyk. Dostałam nakaz leżenia i duphaston. Niestety plamienie zaczęło
się nasilać, i po tygodniu wylądowałam wczoraj w szpitalu z krwawieniem jak na
miesiączkę i bólem brzucha. Na usg jest pęcherzyk ale wg lekarza za mały na
ten wiek ciąży i nie do końca prawidłowo położony. Dzień później wynik jest
taki sam. Więc leżę teraz w domu, z bólem brzucha i krwawieniem i czekam. Niby
zawsze jest jakaś szansa i nadal mam brać duphaston. We wtorek idę do
kontroli. Nie wiem sama co mam robić i myśleć. Bo jak to ma trwać teraz
tydzień to chyba lepiej żeby mi dali tabletki na poronienie.
Wiele czytam o różnych przypadkach, i często dziewczyny nie mają żadnych bóli
ani plamien a na usg diagnoza że zarodek martwy.
A u mnie praktycznie od razu plamienie.