Na 99% jestem w ciazy.

Zrobilam dwa testy- jeden wczoraj w poludnie (bardzo
blada kreseczka) i dzis rano, obydwa pozytywne. Jakos to do mnie jeszcze nie
dociera. Moze dlatego, ze mam straszne przeziebienie. Probuje dostac termin na
badanie, ale wszyscy juz sa zajeci. Najwyrazniej bede musiala dalej chodzic do
mojego starego lekarza... Chociaz, jak wiadomo, mam zle wspomnienia z
poprzedniej ciazy i wogole jego podejscie do mojej sytuacji wcale mi sie nie
podobalo. Najchetniej poszlabym do kobiety lekarza, ale w mojej okolicy jest
tylko jedna i na wizyte musialabym czekac 2 tygodnie. Strasznie sie boje, ze
znow cos bedzie nie tak. Mam jeszcze mniej objawow ciazowych niz przy
pierwszej ciazy. Praktycznie wogole, poza tym, ze moj okres sie od tygodnia
spoznia. Boje sie, ze to moze byc znow zlym znakiem. Najchetniej zasnelabym
teraz i obudzila sie za przynajmniej 7 miesiecy.