Dodaj do ulubionych

indukcja owulacji

20.08.10, 09:01
Witajcie, dawno nie pisałam, chociaż śledzę Wasze przezycia codziennie. Od
stycznia staramy sie o dziecko (poroniłam 1 lipca zeszłego roku), mam zespół
PCO (leczony oczywiscie) i niby wszystko ok a jednak w ciąze zajsc nie mogę.
Wczoraj byłam u mojej gin i otrzymałam polecenie przymowania przez 3 cykle :
clostilbegyt 3-7 dniach cyklu
luteine (podjęzykowo) 16-25 dc (2x1)
monitoring owulacji 12-14 dc
i gdy pecherzyk bedzie mial srednicę większą od 18,5 mam przyjąc zastrzyk z
pregnylu i od tego dnia zalecane "przytulanki" dwa razy dziennie przez 3 dni
Czy ktoras z Was stosowała taką terapię no i oczywiscie z jakim skutkiem? Mam
nadzieje ze się uda, zaczynam za kilka dni smile))
Obserwuj wątek
    • oncia81 Re: indukcja owulacji 20.08.10, 10:06
      Witajsmile Mogę częściowo odpowiedzieć na Twoje pytania. Ja starałam się o pierwszą
      ciążę prawie 2 lata, udało się w 22 dniu cyklu, no ale niestety moja ciąża
      obumarła w 11 tygodniu. W trakcie tych dwóch lat byłam dwa razy stymulowana CLO
      (mimo, że nie mam PCO i owulacja występuje naturalnie). U mnie CLO nie
      podziałało, był zawsze 1 pęcherzyk dominujący, czyli tak samo jak bez CLO. Jeśli
      chodzi o pregnyl to nie przyjmowałam ale wiem, że są dziewczyny, którym pomogło
      to w pękaniu pęcherzyków. Natomiast jeśli chodzi o luteinę to dostałam ja na ból
      piersi przed @ i w pierwszym cyklu z luteiną zaszłamsmile)) Nie wiem czy
      rzeczywiście dzięki niej bo w sumie progesteron miałam w normie. W każdym bądź
      razie zaszłam w cyklu z costagnusem i luteiną. No ale i tak się nie udało.
      Staram się teraz naturalnie i czekam na swoją kolejsmile Pozdrawiam!!!
      • marioleczka34 Re: indukcja owulacji 23.08.10, 08:42
        costagnus rowniez biorę od paru miesięcy ale chyba raczej daltego ze przed @
        pojawiają sie plamienia, co do luteiny - hmm Twoj przypadek brzmi optymistycznie
        smile)), no coż zobaczymy co będzie, może problem polega na tym ze mimo iz pojawia
        sie duzy pecherzyk (sr 23mm) to nie pęka, stąd PCO, sama nie wiem dlatego
        cierpliwie czekam na efekty, pozdrawiam smile
        • agus7 Re: indukcja owulacji 27.08.10, 19:54
          Mariolka, ja zaszlam w obecna ciaze na pierwszym cyklu z clo, przy czym ja
          mialam wlasne owu i dostalam go na "wzmocnienie" owu, bralam po pol tabletki w
          5-9 dc. a po potwierdzeniu owu duphaston 2x1 tabl. Z kolei moja kolezanka zaszla
          w ciaze po samym zastrzyku z pregnylu smile wiec szczerze wierze ze polaczenie tych
          dwoch rzeczy u Ciebie da pozytywne efekty. Bede wypatrywac wiesci od Ciebie -
          trzymam kciuki!
    • ania-8004 Re: indukcja owulacji 01.09.10, 15:11
      Ja stosowałam taką terapię przez 3 cykle, tylko, że ja nie brałam
      zastrzyku na pęknięcie pęcherzyka. W 2 cyklach pękł mi sam, a w 3
      nie. Ale niestety w ciążę nie zaszłam.
      • marioleczka34 Re:Agniesia !!! 02.09.10, 09:02
        Jak zawsze podtrzymujesz mnie na duchu, wczoraj zakonczylam branie clo, 14 dc
        jestem zapisana na usg, no i zobaczymy jak tam moje pecherzyki, chociaz powiem
        szczerze ze dwa miesiące temu robiłam takie usg i w 12dc pecherzyk mial 24mm
        srednicy, czyli super, bardziej licze na pregnyl, moze one rzeczywiscie nie
        pękały stąd tez moje PCO. nie chce sie nastawiac na ten cykl ale mam nadzieje ze
        wrszczcie sie uda. Buzka. Odezwij sie na gg.
    • aneta.mmm Re: indukcja owulacji 03.09.10, 12:07
      Witaj!
      Mnie na skutek prawdopodobnie niedoczynności tarczycy też niedomagały jajniki, miałam niski ,
      bardzo niski poziom estradiolu i pęcherzyki nie rosły tak jak trzeba. Miałam w pierwszym cyklu
      leczenia CLO(2-6 dc), ale nie poskutkowało, a w drugim CLO i dodatkowo 4 zastrzyki Puregonu
      (drogi, ale podobno skuteczny; 6-9 dc). Dzięki tej wzmożonej kuracji w 11 dc były dwa dorodne
      pęcherzyki, dostałam Pregnyl na pęknięcie i teraz jestem w 15 tc. Wprawdzie na lekach włąściwie
      od samego początku, ale niezmiernie szczęsliwa... Dodam, zę jeden z pecherzyków nie pękł i
      zamienił sie w torbiel, ale ją udało się rozgonić smile
      • marioleczka34 Re: indukcja owulacji 03.09.10, 14:05
        cudowne wiadomości ! jest wiec nadzieja smile) gratuluje Ci serdecznie i trzymam
        kciuki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka