Dodaj do ulubionych

Data porodu 27.10.2010

27.10.10, 22:47
Witam dawno się nie odzywałam na forum, ale dziś musze- bo na dziś miałam wyznaczoną datę porodu. Czuję się strasznie, mąż chyba sobie nie zdaje z tego sprawy co dziś za dzień chyba wyparł to wydażenie. Dziś w gazecie przeczytałam artykuł że u nas w Siedlcach 19 pażdziernika odbyła się msza za dzieci utracone i tego samego dnia odbyły się dwa pogrzeby bezimiennych nienarodzonych dzieci, szkoda że się o tym dowiedziałm dopiero z gazety bo bym poszła, może to by mi pomogło. Ale z drugiej strony zbliża się święto zmarłych mogę iśc na grup dzieci nienarodzonych i pomodlić się za mojego aniłka 2.04.2010.
Obserwuj wątek
    • mikusia_k Re: Data porodu 27.10.2010 28.10.10, 06:56
      moja data porodu to 1.11. ...

      dla mnie Święto Zmarłych już nigdy nie będzie tylko zwykłym dniem wolnym od pracy sad
      • minka.b Re: Data porodu 27.10.2010 28.10.10, 14:36
        dla mnie takim dniem jest Wigilia Bożego Narodzenia i teraz 10.01.2011...
        Przytulam mocno
        • aneta79_1979 Re: Data porodu 27.10.2010 28.10.10, 18:28
          Ja się boję 5 .11sad
          • swistaczek111 Re: Data porodu 27.10.2010 28.10.10, 22:24
            Droga Anetko zauważyłam że w podobnym czasie staciłyśmy swoje aniołki. Więc w jakiś sposób czuję się z Tobą związana. Dawno miałam do Ciebie napisać i pogratulować ciąży!! 27. 10.2010 to data końcowa mojego rozpaczania za dzidziusiem. Może Ci się to wydawać dziwne ale ja swojego Aniołka-Karolka czuje codziennie, czuje że jest przymnie, mam do kogo się modlic, owszem mam bliskich w niebie ale to On się mna opiekuje. Jak narazie do stycznia jestem na srodkach antykoncepcyjnych- chcę wyregulować tarczycę. Okropnie na mnie wplywają tylko jem i mam strasznego doła-mąż ma mnie dosc i jak na ironię przez trzy tygodnie kochaliśmy się tylko raz-więc może z kolejnego opakowania zrezygnuje. Mam nadzeję że sie na mnie nie obrazisz. Pozdrawiam Marta
            • aneta79_1979 Re: Data porodu 27.10.2010 29.10.10, 08:46
              Nie mam się o co obrażaćsmile Dziękuje za gratulacje, na razie wszystko wygląda dobrze ale uspokoję się dopiero w maju jak Maluch już będzie z Nami.....Nasze utracone Maleństwo jest teraz z moją Mamą -tak wytłumaczyłam starszakom-żeby Babci nie było smutno to Maleństwo poszło do niej-chyba łatwiej im to było przyjąć, przynajmniej Córce...chociaż ostatnio zapytała się mnie dlaczego nasza Dzidzia nie ma grobusad....co do Twojego M-ciężkie chwile za Wami, ale wierzę że będzie już tylko lepiej....któraś z dziewczyn mi napisała że zawsze tylko otoczenie współczuje Matce...a Ojciec ma być twardy, ale wiem po swoim M że bardzo to przeżył a jeszcze do tego pracuje za granicą i był z tym samsad
              U mnie jeszcze dodatkowo ból potęgowała ciąża siostry-o tydzień krótsza niż moja więc widziałam jak teraz powinno być-ale teraz cieszę się siostrzenicą a o naszej Kruszynce myślę kilka razy na dzień...
              I jeszcze jedno -może jestem głupia ale mam wyrzuty względem dziecka które ma się urodzić-bo przecież jakby nie poronienie w kwietniu to by Go nie było... i to mnie dobijasad
              Pozdrawiam cieplutko trzymam kciuki za Twoją tarczycę i całą resztę równieżwink
              • swistaczek111 Re: Data porodu 27.10.2010 05.11.10, 17:52
                Pamiętam o Tobie i Twoim aniołku ściskam was mocno. Trzymaj się buziaki.
                • aneta79_1979 Re: Data porodu 27.10.2010 05.11.10, 20:16
                  Dziękuję......................również Cię ściskam
      • swistaczek111 Re: Data porodu 27.10.2010 05.11.10, 21:10
        Wybacz!!!! Głupio wyszło!!!! Ale 1 listopada też o Tobi myslałam i o wszystkich dziewczynach z tego forum jak zapalałam znicze na grobie dzieci utraconych i wypisując wypominki za wszystkie dzieci-aniołki. Jeszcze raz przepraszam !!!! Ale wtopa
        • aneta79_1979 Re: Data porodu 27.10.2010 06.11.10, 10:20
          Naprawdę nic się nie stało...ciężki dzień ale dałam radęsad
    • schnappikt Re: Data porodu 27.10.2010 28.10.10, 19:26
      Dla mnie takim dniem był 3 maja - koszmarnie się go bałam i prawie cały przeryczałam, ale ten dzień był dla mnie jak duchowe narodziny i od tej pory zaczęłam myśleć o tym, by zacząć starać się o dziecko, pogodziłam się z tym co się stało. To nie znaczy, że zapomniałam, ale bolą teraz wspomnienia, a od tamtego dnia wiem, że czasu nie cofną i chcę znowu być w ciąży. 27 października to dla mnie inna symboliczna data-tego dnia rok temu straciłam moje maleństwo i ból wspomnień był koszmarny... Byłam z mężem na symbolicznym grobie naszego Aniołka (bo nie mamy własnego), który rok temu "zaadoptowaliśmy" i na którym palimy znicze i o który dbamy. Czułam, że Aniołek jest ze mną wtedy, kolejny raz przeczytałam, dawno już nie czytany przeze mnie, "List od Aniołka", który choć przyjmuję ze łzami napawa mnie wiarą i nadzieją, że będzie jeszcze kiedyś dobrze.
      Trzymaj się!
    • aneta79_1979 Dzisiaj mój termin;( 05.11.10, 20:16

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka