paulisiaa59
19.01.11, 12:55
ja po prostu nie jestem w stanie pojac zachowan lekarzy i pielegniarek gdy przerazona i zdesperowana kobieta trafia na oddzial.... przezylam poronienie i to jak mnie potraktowano w szpitalu.....szkoda gadac....
lekarz na samym wstepie spojrzal na mnie i z ironicznym usmiechem powiedzial: no i co pani tak ryczy przeciez to tylko poronienie!!!!!gdy powiedzialam zeby powtorzyl bo chyba zle uslyszalam on odburknal:,, no jak to co!!!poronilas!!!a moze chcesz w to spojrzec jak mi nie wierzysz???" myslalam ze umre a pielegniarka do milego lekarza:,,kolejna cholerna histeryczka...".
a na domiar zlego na obchodzie przyszlo chyba 5 lekarzy albo praktykantow a moj kochany lekarz stwierdzil w moja strone:,, tylko z mostu nie skacz!!!!!!!!!!!!!!!".
do tej pory gdy sobie to przypomne to mam ochote dac temu lekarzowi w twarz.....