Dodaj do ulubionych

Isulina po obciążeniu-interpretacja wyniku

01.04.11, 21:54
Chciałabym prosić Was o pomoc.
W grudniu zeszłego roku poroniłam. 10 tc, poronienie zatrzymane. Po trzech latach starań. Potanowiłam, że na tyle ne ile starczy mi sił i pieniędzy będę chciała znaleźć przyczynę poronienia, choc zdaję sobie sprawę, że mogę jej nigdy jednak nie poznać.
Postanowiłam udać się do prof. Jerzak. Poradziła wykonać min. usg na ew. pco. "Zwykły" internista zaś zlecil prolaktynę z obciążeniem. Prolaktyna już wiem, że po obciążeniu dużo za duża: na czczo 135 mU/l (127-637), po 1h 6029 mU/l, po 2 h 5062 mU/l. Na usg dowcipnym wyszło w jedym jajniku 14 pęcherzykow, w drugim 10. Jeden z lekarzy ginekologów na widok tych wyników stwierdził, iż taka budowa jajnikow spowodowana jest prolaktyną. Prof. Jerzak zaś stwierdziła pco i zleciła wykonanie isuliny. Stwierdziła również, iż pco może przyczyniać się nie tylko do niepłodności ale i do poronień. Oto wyniki, na czczo laboratorium podało normy, ale po obciążeniu już nie i nie wiem czy się martwic... Nie znalazlam nigdzie odp. Insulina na czczo: 8, 64 mU/l (2,6-24,9)
po 1 h 43,72 mU/l
po 2 h 24,27 mU/l
Proszę o pomoc i z całego serca wielkie dzięki
Obserwuj wątek
    • dibson28 Re: Isulina po obciążeniu-interpretacja wyniku 03.04.11, 09:58
      Witaj! i Ja jestem po wizycie u Jerzakowej. U mnie również stwierdziła pco - ale ona u większości dziewzyn tak stwierdza... glukoze też miałam robioą i mogę podać ci moje wyniki na czczo: 13,1 po 1h- 62,6 po2h-23,1
      Wg niej są to wyniki podwyższone i jest to insulinoodporność aco za tym idzie jest to min. przyczyną poronień. Przepisała mi glucophage na tę glukozę prócz tego folic 5mg,wit b6, wit b12, acard,castagnus,wit e a w ciąży Clexane a co jeszcze to dalej nie wiem.
      Od tego cyklu zaczynam starania,nie wiem co z tego wyjdzie,,,i nie wiem czy glukoza to strzał w 10 jednak postanowiłam jej zaufać.
      Napisz czy idziesz jeszcze do niej i jakie rokowania...
      • urbew Re: Isulina po obciążeniu-interpretacja wyniku 03.04.11, 21:17
        Cześć,
        z tym pco to rzeczywiście zabawna sprawa. Na "Naszym Bocianie" też sporo dziewczyn, którym zdiagnozowala pco. U mnie w zasadzie już na podst. usg wydała opinię, ale chciała jeszcze wynik insuliny, żeby okreslić dawkę leku. Z tego co przeczytalam w internecie na podst. samego usg nie można jednoznacznie stwierdzić o pco. Mam mieszane uczucia, choć jedno nie podlega dyskusji: moje jajniki mają za dużo pęcherzyków. Pytanie tylko, czy to insulina czy prolaktyna to powoduje.
        Zamierzam jednak się wybrać do prof. Wielu dziewczynom pomogła.
        U mnie jest jednak jeszcze jeden problem: III grupa cyt., dodatnie HPV (dowiedziałam się o tym po poronieniu) i niestety typ onkogenny (typ 35). Pani prof. od razu chciała mnie widzieć na pobraniu wycinka z szyjki w szpitalu. Jednak inny lekarz zlecił najpierw globulki. Mam nadzieję, ze pomogą i nie będę musiała oslabiać ewentualnie zabiegiem jeszcze szyjki.
        Oczywiście odezwę się po wizycie.
        Życzę z całego serca dużo szczęścia!!!
        • dibson28 urbew 10.04.11, 10:32
          kiedy się wybierasz do Jerzakowej??
          • urbew Re: urbew 11.04.11, 21:06
            15 kwietnia. Odezwę się. W środę idę do internisty i zapytam sie o normy insuliny. W piątek byłam na usg i kolejny lekarz na podst. obrazu jajnikow wyklucza pco, ale dla równowagi mam cienie na macicy i prawdopodobne zrosty na macicy. W tym miesiącu również ciąża biochemiczna. Powoli zaczynam tracić nadzieję, załamuję się, nie mam juz chyba siły...
            Pozdrawiam
            • dibson28 Re: urbew 12.04.11, 21:47
              powiem ci,że ja po zabiegach też miałam zrosty i miałam robiona laparoskopię i usunięto mi zrosty. one blokowały mi zajście w ciążę.
              • urbew Re: urbew 15.04.11, 19:55
                Jestem po wizycie. Prof. przepisała mi: acard (1x1), glucophage (3x1), folic 5mg (1x1), vit B6 (3x1), castagnes (2x1, odstawic w ciąży). Poziom insuliny określila jako w normie, ale górnej granicy. Czyli w zasadzie zdiagnozowała pco tylko na podst. usg. Robiłam już dwa razy usg (w tym u polecanego przez prof. dr Mrozka) i każdy stwierdził, iż z obrazu pco raczej nie widać. Choc nawet ja widzę, że na jajnikach rzeczwiście jest dużo pecherzyków. Kazała skontaktować się z dietetykiem. Nie mam problemów z wagą, ale uznała, że odpowiednia dieta pomaga przy pco. Stwierdziła, że 50% kobiet z pco nie ma problemów z wagą. Jako przyczynę poronienia i ciąży biochemicznej uznała wlaśnie pco.
                W takim razie przepisała nam w zasadzie to samo. Widzę na podst. leków, że masz problemy z prolaktyną. Ja mam 40-krotnie podwyższoną po obciążeniu, (na czczo ok) co też na jajniki dobrze nie wpływa. Martwi mnie ten acard, mój ojciec go bierze po zawale i ma problemy przez to z płytkami, ma często krwawienia... Strasznie dużo tych leków.
                Napisz proszę jak Ty to znosisz. Ile czasu bierzesz ten zestaw?
                • dibson28 Re: urbew 15.04.11, 21:06
                  czekałam na wieści od Ciebie. Zestaw mamy ten sam ja dodatkowo biorę wit.E dużo czytałam na jej temat i wpływu na przyszłe ciąże i poronienia więc polecam i Tobie. Acarc w poprzedniej ciąży też brałam teraz to standardowy lek jeśli chodzi o ciąże. Co jeszcze.... od pozytywnego testu mam clexane dodatkowo.
                  Zestaw biorę dopiero 1 cykl jeśli chodzi o glucophage to najpierw przez 1 tydień brałam po 1x1 następny tydzień 2x1 i od następnego już 3x1 tak Jerzakowa mi kazała brać by organizm się przyzwyczaił.Ze skutków ubocznych miałam na początku biegunkę ale organizm się przyzwyczaił więc radzę dawkowanie podobne do mojego bo możesz się wykończyć tongue_out
                  A co do PCO nigdy nadwag nie miałam waże 56kg przy wzroście 172.
                  Powiedz kiedy zaczynasz starania??? i jakie masz odczucia po wizycie.
                  • urbew Re: urbew 16.04.11, 23:12
                    Starania chciałabym zacząć już, ale nie mogę z powodu złej cytologii. To jest na te chwilę priorytet doprowadzic do II grupy (dostałam tyle globulek, że chyba od nich oszaleję). Prof. Jerzak zresztą nakazała przytulenia dopiero po dwóch miesiącach brania leków.
                    Leki od zamierzam zacząć przyjmować aż skonczę z globulkami, chcę uniknąć jakis ew. skutków ubocznych. To wszystko się tak przeciąga, tak długo trwa. Czas tak szybko leci. W tym roku zaczynam 34 rok życia, nie mam dzieci i powoli tracę nadzieję, że będę kiedyś matką. Każdy miesiąc to większe ryzyko dla ciąży, rozwoju dziecka...
                    Co do wizyty. Prof. sprawia wrażnie osoby, która zna się na rzeczy. Ufam jej, bo resztę lekarzy (a odwiedziłam ok. 10 lekarzy ginekologów) kompletnie mnie olalo. Nawet nie widzieli potrzeby zrobienia podstawowych badań hormonalnych, czy morfologii. Ginekolog, ktora miała się opiekować moją ciążą, która znała kulisy naszych wieloletnich starań o dziecko, po poronieniu oczywiście stwierdziła: no trudno, a na prośby o skierowania na badania lub interpretację już wykonanych zastanawiła się czy nie mam nic innego do roboty i czy w ogóle pracuję zawodowo, bo może te badania wykonuję z nudów i nadmiaru czasu. Inny lekarz stwierdził, że zbyt nerwowo podchodzę do tematu poronienia... itd.
                    Bardzo chcę, żeby te lekarstwa zadziałały, a przede wszystkim, żeby się nie myliła w diagnozie. Dziwi mnie bowiem jedna rzecz. Tyle razy w swoim zyciu robiłam usg dowcipne i nikt nigdy nie zauważył, że jest coś nie tak?! Nie mam zadnych objawów, przynajmniej takich, ktore dają fizyczne odczucia. Okres zawsze w terminie, owulacja, śluz owulacyjny. W zeszłym roku w Novum przed inseminacją zrobiłam komplet badań i nikt się do nich nie przyczepił. Usg przy każdej wizycie. Nie daje mi to spokoju. Prof. powiedziała, że z tym się kobieta rodzi, to wrodzona wada. To w takim razie u mnie wyszla dopiero po 30-tce?
                    Mam czasami takie wrażenie, że już więcej nie jestem w stanie znieść, że to już za dużo. Nie mogę ciągle pogodzić się z poronieniem. Minęły 4 miesiące. Tak bardzo bym chciała być znowu w ciąży, znowu żyć nadzieją. A tu ciągle coś wychodzi. Ledwo pogodziłam się z HPV, a już za progiem zrosty.
                    Przepraszam za narzekanie i smuty.
                    Bardzo chciałabym, żeby nam pomogła. Trzymam za Was kciuki!!!!!!!!!
                    • notka2 Re: urbew 18.04.11, 10:25
                      ubrew, trzymam kciuki żeby się udało.
                      Ja też byłam u dr J., ale wyszłam z uczuciami mieszanymi. Kazała mi zrobić trochę badań - tarczyca, zespół antyfosfolipidowy (część p/ciał już miałam), homocysteina, prolaktyna i oczywiście usg pod kątem pco. Zrobiłam te badania (opróćz pco), za radą dziewczyn z Boćka zrobiłam jeszcze profil hormonów i układ krzepnięcia, wyszły p/ciała tarczycowe.
                      Ale więcej chyba do niej nie pójdę ... boje się, ze będzie mnie leczyć na pco, któego nie mam i raczej mieć nie będę wink Z informacji od innych jej pacjentek wiem, że ona obsesyjnie szuka tego pco, a mnie jest szkoda czasu (jestem rocznik 74 smile)
                      J. ma jedną ogromną zaletę - nie olewa poronień. Byłam u niej po drugim poronieniu (mam już córkę z pierwszej ciązy) i nie kazała mi przyjść po 3 poronieniu, a słyszałam, że i takie teksty od niektórych ginów się słyszy. Więc jeśli dała ci jakieś badania - zrób je, wyniki konsultuj nie tylko u niej, ale też u innego lekarza, szukaj na forach - ja polecam Bociana.
                      Cytologię masz rzeczywiście kiepską, trzeba to przeleczyć i próbować dalej. A co do pco - byłabym ostrożna i poszłabym na konsultacje do kogoś innego. Jeśli chcesz, mogę ci podesłać kilka linków do stron o pco.
                      pozdrawiam i życzę pozytywnych efektow smile


                      • dibson28 Re: urbew 06.05.11, 22:19
                        Jak u ciebie??? ja biorę sobe tableteczki i od tego cyklu zaczynam starania.może się uda...
                    • daisoz Re: urbew 18.02.12, 11:45
                      Dziewczyny szukam informacji na temat roli insuliny we wczesnych poronieniach, mam za soba ciaze biochemiczna, puste jajo plodowe i obumarcie płodu okolo 8 tyg, cukier na czczo mam w normie ale wedlug mnie juz duzo miedzy 95-103, nie jestem otyla , poczatek nadwagi ale kiedys mialam troszke wiecej po obciazeniu 75 glukozy mam wyniki w normach po 2 h 119, martwi mnie poziom insuliny na czczo koło 13 ale po obciazeniu 216 a po 2 h okolo 99, obawiam sie ze to moze byc przyczyna poronien, ginekolodzy niestety nawet z klinik nieplodnosci nie wierza w moje teorie, wybieram sie jeszcze do endo, wedlug tego co wyczytalam w zagranicznych artykulach naukowych insulina moze byc niezaleznym czynnikiem poronien wczesnych, skoki cukru, dzialanie na krzepliwosc, niedobory bialek w endometrium, nasi lekarze w to nie wierza, prof Jerzak prawdopodobnie jest po prostu douczona, dodam ze u mnie nie diagnozuja pco choc mam w jednym jajniku czesto miedzy 5 a 8 pecherzykow, nieregularne okresy i wyhodowalam polipa endometrium, ale mam w normie hormony , testosteron , tarczyce, prolaktyne itd. Gdyby ktos mial jakies informacje na ten temat to prosze o odzew.
    • neellaa Re: Isulina po obciążeniu-interpretacja wyniku 18.02.12, 19:17
      Ja bylam u jerzak w marcu mam synka 3,5 roku poszlam tez mi wyszukala pco inni lekarze ze nie man cykle byly 28 dni jak w zegarku. Insulina na czczo 4 po obciazenu 30 nastepnie 7 juz w marcu uslyszalam prosze w ciaze nie zachodzic bo albo pani nie zajdzie albo poroni dla inych lekarzy glupota olalam zestaw lekow acard glucophage wit b6,12 i co 8 mcy staran nic pozniej ciaza ktora stracilam w 7 tc wiec jej slowa sie sprawdzily bylam u niej w ten czwartek pytam czemu poronilam ona bo nie brala pani lekow. Sceptycznie do niej podchodzilam ale teraz wyobrazcie sobie co mam w glowie.... Teraz kazala pezyjsc za 2 tyg ze przepisze mi leki i ze MUSZE je brac. Wiec chyba ma racje i bede brala. A tez wydawalo mi sie ze na sile szuka pco. Teraz rowniez inny lekarz twierdzi ze poronienie to byl przypadek ona mowi ze nic nie jest przypadkiem, i pewnie ma racje.
      • daisoz Re: Isulina po obciążeniu-interpretacja wyniku 18.02.12, 22:59
        no moje 200 to przy twoich 30 troche wiecej, ja nie mam szans na leczenie sie u jerzak bo jestem z bialego i do wawy jezdzic nie bede, a zaden lekarz w bialym nie zechce mi ciazy na metforminie prowadzic
        • daisoz Re: Isulina po obciążeniu-interpretacja wyniku 25.09.12, 20:45
          Byc moze moja teoria poronien z powodu insulinoopornosci jednak byla sluszna, po 3 poronieniach zaszlam w koncu w udana ciaze tzn teraz jest jej 6 miesiac i oczekuje córeczki,przed zajsciem w ciaze sama zastosowalam sobie 3 miesieczna kuracje metformina, w ciazy juz nie bralam, cukier na czczo spadl mi do 80, i tym razem ciaza byla ok od poczatku, moze to jednak dosc czesta przyczyna insulinoopornosc
    • wargusia1 Re: Isulina po obciążeniu-interpretacja wyniku 26.09.12, 19:56
      no niestety w interpretacji nie pomogę - chociaż sama mam pco - stwierdzone na podstawie badania usg oraz mam strasznie nieregularne cykle 30-60 dni masakra pełna. Mam też podwyższoną prolaktyne lekko oraz endometrioze 1 stopnia crying czekam na swoje wyniki badań po poronieniu bo też bardzo mnie ciekawi co było powodem sad staraliśmy się dwa lata i byłam na luteinie duphastonie i estofenie od 4 tyg ciąży.
      • kaka254 Re: Isulina po obciążeniu-interpretacja wyniku 01.10.12, 19:33
        Witam.
        Właśnie jestem w trakcie 7 już poronienia. Pierwsza ciąża poronienie w 7 tygodniu i 6 ciąż bardzo wczesnych biochemicznych do 3 tygodni od zatrzymania miesiączki .
        Mam zamiar się udać się na konsultację do dr.Jerzak może coś poradzi .
        Pozdrawiam
        • wargusia1 Re: Isulina po obciążeniu-interpretacja wyniku 01.10.12, 19:38
          przykro mi sad
          • daisoz Re: Isulina po obciążeniu-interpretacja wyniku 05.12.12, 20:52
            jestem juz w prawie 9 miesiacu i po 3 poronieniach wierze w teorie insulinoopornosci, pelno doniesien po angielsku w necie, przypominam ze godzine po obciazeniu 75 glukozy mialam 216 insuliny, mam nadwage ale nie otylosc, sama leczylam sie metformina i sie udalo bezproblemowo.szukajcie dziewczyny.
            • daisoz Re: Isulina po obciążeniu-interpretacja wyniku 26.01.13, 21:42
              Po ciazy biochemicznej, pustym jaju płodowym, obumarciu ciazy 8 tyg urodzilam zdrowa 4 kg córke Gabrysie , ciaza bezproblemowa, na poczatku acard , przed poczeciem leczylam sie sama metformina 3 miesiace. Moze to tylko zbieg okolicznosci ale ja wierze w insulinoopornosc jako przyczyne poronien zadnych innych u mnie nie znaleziono dodam ze mam 41 lat
              • kaka254 Re: daisoz 20.03.13, 16:30
                Witam czy w ciąży też brała Pani metforminę czy tylko przed ciążą i w jakich dawkach?
                Ja mam przepisany siofor850, 3x dziennie na pcos, trochę sie obawiam takiej dużej dawki ale skoro lekarz mi ją przepisał to muszę mu zaufać.
                Miałam siedem wczesnych poronień, pierwsza ciąża obumarła ok.8 tygodnia i sześć ciąż biochemicznych.
                pozdrawiam
    • daisoz Re: Isulina po obciążeniu-interpretacja wyniku 23.03.13, 20:03
      Sama brałam metformine chyba 500 2 razy dziennie 3 miesiace przed ciaza, w ciazy sie balam ale niektorzy lekarze polecaja , koniecznie acard , insulina powoduje zakrzepy w naczyniach łozyska i zmiany w jakis tam bialkach odzywiajacych zarodek, przypominam ze ja mialam po godzinie od glukozy 216 insuliny, a cukier na czczo 95-100 potem mi spadl do 80 przed ciaza, nie mialam cukrzycy ciazowej, ciaza ksiazkowa
      • kaka254 Re: Isulina po obciążeniu-interpretacja wyniku 23.03.13, 22:22
        Witam
        Dziekuję za odpowiedź a czy brała Pani jakieś leki w ciąży?
        Ja miałam robioną tylko glukozę po obciążeniu i wynik wyszedł ok, insuliny nie badałam, cukier na czczo przed badaniem na glukozę miałam 82.
        W poprzednich ciążach brałam sam acrad ale i tak nic nie pomogło.
        Pozdrawiam
      • cibeles Re: Isulina po obciążeniu-interpretacja wyniku 24.03.13, 10:49
        Znalazłam coś takiego odnośnie wpływu insuliny na krew/zwężanie naczyń krwionośnych:

        Mniej znanym faktem jest, ze insulina magazynuje także magnez. Wspomnieliśmy o jej roli odnośnie witaminy C, ona ma udział w przechowywaniu wszelkich składników odżywczych. Ale co się stanie, jeśli komórki uodpornią się na działanie insuliny? Po pierwsze nie da się już przechowywać magnezu, więc się go traci, to jest jeden z efektów, wydala się go razem z moczem.

        Co jest jedną z głównych funkcji magnezu?
        Rozluźnianie mięśni. Magnez wewnątrzkomórkowy rozluźnia mięśnie. Co się dzieje, kiedy organizm nie może magazynować magnezu, ponieważ komórka jest odporna? Tracimy go, naczynia krwionośne się zwężają, a jaki to ma skutek?

        Taki, że wzrasta ciśnienie i zmniejsza się ilość wytwarzanej energii, gdyż magnez wewnątrzkomórkowy jest niezbędny we wszystkich procesach wytwarzania energii, jakie zachodzą w komórce. Lecz, co jeszcze ważniejsze, magnez jest niezbędny do działania insuliny, a także do jej magazynowania.

        Więc kiedy podnosi się poziom insuliny, organizm traci magnez, a komórki stają się jeszcze bardziej odporne na insulinę. Naczynia krwionośne obkurczają się, glukoza ani insulina nie mogą dostać się do tkanek, co podnosi odporność tych ostatnich na insulinę, więc jej poziom zwiększa się jeszcze bardziej i organizm traci jeszcze więcej magnezu. To błędne koło, które zaczyna się toczyć jeszcze zanim się urodzimy.

        Określanie odporności na insulinę zaczyna się już w momencie połączenia plemnika z komórką jajową. Udało nam się dowieść, że u zwierząt, jeżeli matka, będąc w ciąży jest na diecie wysokowęglowodanowej, płód staje się bardziej odporny na insulinę.

        Co gorsza, przy użyciu skomplikowanej aparatury, udało się udowodnić iż jeżeli płód jest rodzaju żeńskiego, to jego komórki jajowe też stają się odporne na insulinę. Czy to oznacza, że taki stan jest determinowany genetycznie? Nie, można się z czymś urodzić i to wcale nie oznacza, że geny mają z tym coś wspólnego. Cukrzyca jako taka nie jest chorobą genetyczną. Można mieć predyspozycje uwarunkowane genetycznie, ale wtedy byłaby to niezmiernie rzadka choroba.

        Co jeszcze robi insulina?
        Mówiliśmy już o wysokim ciśnieniu - kiedy spada poziom magnezu, następstwem jest podniesienie ciśnienia krwi. Wspomnieliśmy, ze naczynia krwionośne zwężają się i ciśnienie krwi rośnie.

        Insulina powoduje także zatrzymanie sodu, co powoduje zatrzymanie płynów co z kolei powoduje wysokie ciśnienie krwi i zatrzymanie płynów, czyli chorobę przekrwienną serca.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka