olab1
14.10.04, 16:04
Jest Artykuł. Pierwszy raz widzę, że twz. prasie kobiecej jest mowa o tak
traumatycznym przeżyciu. To dobrze, może nasi najbliżsi i dalsi znajomi,
rodzina, a przede wszystkim lekarze i pielęgniarki będą dla nas lepsze. nie
ma się co oszukiwać - poronienia będą się przytrafiać, dziewczyny będą
cierpieć... Należy nam się szacunek w szpitalu, trochę zrozumienia, coś
innego niż tylko poklepanie po ramieniu i słowa - zrobicie sobie następne.
Może nasi bliscy spróbują zrozumieć nasz ból, nasze cierpienie, uczucia. Tego
życzę Wam dziewczyny. Ja mam ten koszmar już za sobą, dwa razy, a teraz w
domu córeczkę, na którą długo czekałam i bardzo ją kocham. Pamiętajcie, teraz
jest dla Was czas cierpienia, ale radość, taka prawdziwa Radość - przed Wami.
Serdecznie Was pozdrawiam.