Kochane dziewczynki. Postanowiłam założyć post, który napełni nas wszytskie
jakimś optymizmem. Chciałabym by każda mogła tu napisać co robi, zanim znów
dostanie zielone światło, jak czeka i szukuje się. Bo nie możemy tylko płakać
i zastanawiać się co by było gdyby. Musimy zacząć patrzeć w przyszłość i
nawet jeżeli to ma nastąpić za kilka miesięcy, nie możemy siedzieć i czekać
bezczynnie, bo przez to wszystko wydaje się odległe

Zacznę więc od siebie.
Hmm... W ramach szykowania ładnej mamy...zmieniłam kolory na głowie, teraz
mam kilka odcieni brazów... poprawiło samopoczucie. A i zaczęłam odwiedzać
kosmetyczkę, niech się dzidzi mamy nie wstydzi

a w ramach zdrowej mamy
jestem na etapie poprawiania morfologii, potrzebuję białka i wapnia, więc
mleko i mięso na topie

Kolejne kroki wkrótce