Dodaj do ulubionych

Straciłam moje słoneczko

27.12.05, 17:48
Ten piątek 16 grudnia był moim najgorszym dniem , straciłam swojego synka Igorka miał niecałe pięć miesięcy, miał operacje w środę i wtedy go widziałam po raz ostatni kiedy jeszcze płakał śmiał się teraz pozostały mi tylko wspomnienia i jest tak ciężko . Miał skomplikowana wadę serduszka. Najgorsze jest to że już nigdy nie będę mogła go przytulić i nie będę widziała jak dorasta jak mówi swoje pierwsze słowa - nigdy nie usłyszę słowa mama nie wiem jak sobie poradzę Marta
Obserwuj wątek
    • wustyle Re: Straciłam moje słoneczko 27.12.05, 18:09
      nasze dzieci, ktore odeszly rosna z nami
      czekamy na ich pierwsze slowa, pierwsze kroczki
      wyobrazamy sobie jak ida do przedszkola, potem szkoly
      zyja z nami w naszych bolacych sercach
      zycze duzo sil
      trzymaj sie
      • martica5 Re: Straciłam moje słoneczko 27.12.05, 18:23
        Dziękuje Ci bardzo za ciepłe słowa
        Marta
        • edycia11 Re: Straciłam moje słoneczko 27.12.05, 18:31
          Bardzo mi przykro:(
          Już gubię się w tym dawaniu dobrych rad.
          Ich chyba nie ma.
          Każdy z nas jest inny,ale każdy potzrebuje wsparcia w takiej chwili,więc jestem.
          Przytulam cię mocno i zpalam (*)dla Twojego Aniolka
          • wustyle Re: Straciłam moje słoneczko 27.12.05, 18:44
            pisz duzo
            to pomaga
        • ussa77 Re: Straciłam moje słoneczko 06.01.06, 21:45
          witaj. nic nie jest w stanie ukoić twojego cierpienia i bólu.. to musi boleć.
          wiem ,ze kiedyś zaświeci dla nas słońce...tylko nie potrafie odpowiedzieć jak
          długo bedziemy musiały czekać na pierwsze jego promyki.
          pamiętaj że twój synuś, patrzy na Ciebie z nieba i napewno jest teraz bardzo
          szcześliwy a moze bawi sie teraz z moim synkiem, bo przecież tyle ich łączy..
          byli chłopcami.. tylko ze mój Kacperek miał 10 miesiecy jak odszedł od nas,tez
          był po jednej operacji i nie doczekał sie na kolejnąą , zanim umarł tez sie
          śmiał, bawił zaczynał chodzić no i tez miał WADĘ SERDUSZKA!! POZDRAWIAM Cię
          bardzo gorąco i łacze w smutku i załobie( u mnie minęło 8 tyg)
    • nemiki1 Re: Straciłam moje słoneczko 27.12.05, 18:48
      Bardzo mi przykro... niestety nie wiem co mogę jeszcze napisać :-( Moge się
      tylko pomodlić za Twojego Aniołka.
      • roxanne1 Re: Straciłam moje słoneczko 27.12.05, 18:50
        strasznie mi przykro.zapalam (***) za Twojego aniolka.wieczorem do Ciebie napisze.
        • martica5 Re: Straciłam moje słoneczko 27.12.05, 19:04
          Wiecie co przed jego zgaśnięciem miałam dziwne sny , ludzie mówią że jak się śni dziecko swoje w trumience to będzie na odwrót jednak tak nie było,i było jeszcze ich różnych dużo, wiecie co urodził się w 10 rocznicę śmierci mojego dziadka a zmarł w drugą rocznicę mojego ślubu. Tak strasznie jest mi ciężko staram się na zwenątrz nie pokazywać tego ale w środku to jestem ruiną.Ktoś mi kiedyś w centrum w międzylesiu powiedział że Bóg daje krzyż tym którzy go potrafią udzwignąć ale zaraz co mają do tego nasze aniołki.Moja znajoma napisała mi że dzieci zanim się urodzą wybierają sobie rodziców i że on właśnie chciał być z nami nawet tak krótko i że my byliśmy dla mojego Aniołka a nie on dla nas .
          • vinga_o Re: Straciłam moje słoneczko 27.12.05, 20:11
            Bardzo, bardzo mi przykro ...

            Nie ma słów, które by natychmiast ukoiły ból, pomogłyby bezboleśnie przetrwać
            najgorsze chwile w życiu. Wierzę jednak, że kiedyś jeszcze poczujesz się
            szczęśliwa, ale musi minąć dużo czasu. Daj sobie ten czas, bądź cierpliwa ...
            • joannajarek Re: Straciłam moje słoneczko 28.12.05, 08:53
              Niestety bol po starcie maluszka jest zawsze z nami. Czasem jest mniejszy ,
              czasem jest taki ze az cos cisnie w piersiach.Jednak kolejne lata przynosza
              nam umiejetnosc zycia z tym bolem.
              Zycze Ci duzo wytrwalosci i sily w tym trudnym okresie.
              Najlepsze co moze teraz byc to to ze trafilas na forum. Mi bardzo pomoglo po
              stracie coreczki ( ciezka wada serduszka).
              Asia- Mama Kajki, Zuzi Aniolka z HLHS
          • bczapska1 Re: Straciłam moje słoneczko 28.12.05, 11:51
            Marta,
            strasznie mi przykro , jedyne co mogę zrobic to przytulić Cie mocno i wspierać .
            Mój Kacperek odszedl od nas 22 sierpnia , dziś jest 129 dzień bez niego , ja
            patrzyłam jak dorasta , jak mówi pierwsze słowa , zaprowadziłam go do pierwszej
            klasy , widziałam jak z dziecka wyrasta chłopak , jak staje się prawje
            mężczyzną , nawet zdązyłam zobaczyc jego pierszą wielka miłość - Karolinę (
            piękna dziewczyna , włosy skręcone jak pierścionki ) i byłam taka dumna że
            Kacpre ma taki dobry gust . Poniewaz bardzo szybko dojżewał , zaczął nawet
            golic wąsy , amiał tylko 14 lat .Dziewczynę miał tylko dwa miesiące , a tak
            bardzo chciałam i wyobrażałam sobie jak to będzie jak będzie miał 18,20, 25
            lat.Do jakiej pójdzie szkoły średniej , na jakie studia , jaki gitarzysta z
            niego wyrosnie .Letniej nocy na wakacjach u Taty ( poza granicami Polski )
            Kacperek usnął i z uśmiechem na buzi nigdy sie już nie obudził , lekarze
            stwierdził " zespól wypadania zastawki dwudzielnej " . teraz ja oskarżam się o
            to ze go to tam zawjozłam , ze nie zostalismy w domu , aby móg ostatnie dni
            swojego życia spędzić ze swoją kochana gitara i przyjaciólmi .Dzis też
            wyobrażam sobie co byśmy teraz robili , może pojechalibysmy na narty , może , a
            dziś i ka żdego dnia chodzę na grób mojejgo jedynego słoneczka , i płaczę ,
            ryczę i mam wielki żal , tylko nie wiem do kogo , do Boga . do losu a le
            najbliżej mi do samej siebie .
            zapalam swiatełko (*)(*)(*)(*)
            Basia





    • agablues Re: Straciłam moje słoneczko 28.12.05, 16:56
      Marto, moja Igusia wymknęła mi się po cichutku, kiedy miała niespełna 7
      miesięcy. wszystko wydawało się byc dobrze ( jak na naszą sytuację), Iga nas
      rozpoznawała, uśmiechała się, gadała po swojemu - zaczynała być fajną
      dziewuszką. Wbrew wszystkiemu, co mówili nam lekarze. pamietam tę straszną
      pustkę. Pusty przewijak, łóżeczko, wózek. jakoś przeżyłam. tutaj pisałam bardzo
      dużo. Od samego poczatku. Najpierw o jej chorobie, potem o jej postępach, w
      końcu o jej odejściu. Pisałam o czarnych dziurach, w które czasami wpadałam.
      mnie to pomagało. I swiadomość, ze tutaj są ludzie, którzy rozumieją i wiedzą o
      czym ja piszę, mówię, co czuję.

      To bardzo, bardzo trudne, ale - jak widzisz - daje się jakoś przeżyć. Czasami
      żałoba trwa dłużej, czasami krócej. Rozpacz pojawia się falami, wydaje Ci się,
      ze już dobrze, a znów Cię dopada. Ale - wydaje mi się - że w grupie odrobinę
      łatwiej. Pisz, kiedy tylko będziesz czuła taka potrzebę.
      Pozdrawiam Cię gorąco, aga
    • anfido Re: Straciłam moje słoneczko 28.12.05, 16:58
      Bardzo mi przykro. Ściskam Cię mocno.
      Światełko dla Twokego Synka (*)
      • martica5 Re: Straciłam moje słoneczko 29.12.05, 11:37
        DZIĘKUJE WSZYSTKIM ZA MIŁE SŁOWA
        ZARAZ PÓJDĘ I ZAPALĘ ŚWIECZUSZKI DLA MOJEGO SŁONECZKA
        MARTA
    • mamajaromira Re: Straciłam moje słoneczko 30.12.05, 01:43
      16 grudnia był też dla mnie bardzo bolesnym dniem. W tym dniu rok temu odszedł
      mój synek w 20 tygodniu ciąży. To było okrutne przeżycie, ale wtedy działał
      szok. Teraz z pełną świadomością przeżywałam jego rocznicę śmierci.
      Doświadczyłam bardzo trudnych 12 m-cy bez niego, żałoby, łez, rozrywającej
      rozpaczy, bólu którego nie dało się opisać słowami, pytań bez odpowiedzi i
      tysiąca uczuć które rodzą się w sercu matki po śmierci dziecka. Każdego dnia od
      nowa tracę mojego synka o ten jeden dzień starszego, mimo że większość osób w
      moim otoczeniu uważa, że straciłam tylko ciążę. Ja też nigdy, nie usłyszę
      pierwszych słów, nie zobaczę jak chodzi, jak dorasta...
      Ale odnalazłam ludzi, którzy wsparli mnie w tych trudnych chwilach. Potrafili
      ze mną rozmawiać o tym co się stało i o Jaromirku, którzy też przeżyli utratę
      dziecka. Słuchałam ich słów mimo, że nie wierzyłam, że może być lepiej. Dzięki
      temu jeszcze jestem, a nawet zaczynam spoglądać z nadzieją w przyszłość.
      Co mi wtedy mówili? Proste a jednak tak ważne słowa: Daj sobie czas, bądź dla
      siebie dobra, nie hamuj łez i nie tłamś w sobie bólu. Jak tylko będziesz
      chciała pisz - to pomaga jak nic. Jak nie będziesz w stanie pisać to dzwoń (do
      mnie o każdej porze), pogadaj z kimś. Rozmawiaj ze swoim dzieckiem, mów mu co
      czujesz jak Ci jest trudno. On przecież jest!!! i będzie słuchał i Cię
      wspierał. Przeżyj tą żałobę i pamiętaj, że nikt nie może wyznaczać Ci granicy
      tego bólu. Ta rana pozostanie, jak te wspomnienia, tylko w przyszłośći łatwiej
      będzie Ci z nią żyć.
      Wierzę, że razem z Igorkiem przetrwacie ten ciężki czas. Tego Ci życzę.
      monika
    • edyta1981 Re: Straciłam moje słoneczko 30.12.05, 09:22
      Witaj Marto. Chce Ci powiedziec ze bardzo mi przykro, lacze sie z Toba w Twoim bolu i cierpieniu. Nie wiem co to znaczy strata dziecka ale wyobrazam sobie ze to jest cos strasznego. Mam synka ktory ma dwa latka, jak szlam go rodzic poznalam w szpitalu na patologii taka Malgosie.Obie mialysmy termin na ten sam dzien i obie bylysmy juz po terminie. Ja tej samej nocy co przyszlam do szpitala poszlam na porodowke i nastpnego dnia urodzilam Alanka, Gosia rodzila dwa dni po mnie, w zasadzie to bylo tak ze zrobili jej usg i okazalo sie ze jej dzidzius jest bardzo duzy podejzewali tez ze dzieje sie cos z sercem dzieciatka. Wzieli ja na porodowke podlaczyli pompy i caly dzien ja meczyli, niestety nie mogla urodzic silam natury, w nocy zrobili jej cesarskie ciecie. Czekalam na nia i na jej dzidziusia do 1 w nocy chcialam ich przywitac bo bardzo polubilam ta dziewczyne. Przyjechala na oddzial zmeczona i zaplakana okazalo sie ze jej dzidzius ma powazna wade serduszka i wrodzone zapalenie pluc. Siedzialam z nia do rana i pocieszalam( moj dzidzius naszczescie spal cala noc). Przywiezli jej malego w inkubatorze, byl taki cudowny taki duzy. Mial wogole po szesc paluszkow u raczek i nozek:).Jeden odpadl jeszcze w szpitalu reszte mieli usunac operacyjnie.Pozniej kontakt roszke nam sie urwal, nie mialysmy nuemrow do siebie nie wiedzialam gdzie ona mieszka . Szukalam jej przez 7 mies i wkoncu spotkalysmy sie na miescie przypadkowo. Jej synus byl taki duuuzy, cudowny usmiechniety.Gosia powiedziala mi ze jedzie z malym na operacje do warszay i ze bedzie dobrze. Zadzwonilam do niej jak Bartus byl juz po operacji. operacja sie udala, ale niestety dostal zapalenia pluc za jakis czas przestaly pracowac nerki, zaczely sie w jego cialku robic jakies stany zapalne i umarl. To bylo okropne, nie wiedzialam co mam powiedziec Malgosi jak ukoic jej bol, balam sie ja zaprosic do siebie do domku bo przeciez ja mam synka w wiku jej dziecka, balam sie ze bedzie ja to bolalo. Wyobrazam sobie jej bol i cierpienie jej zal do Boga bo wiem ze miala zal do Stworcy bylam z nia kiedy mnie potrzebowala a wraz czulam sie tak glupio wydawalo mi sie ze robie za malo zeby jej pomoc. I widzisz Marto to jest tak ze my mamy ktore nie przezylysmy straty dziecka tak naprawde jestesmy takie bezsilne, ogarnia nas wielka niemoc, nie wiadomo czy cos powiedziec czy nie a moze poprostu wystarczy byc? Nie wiem, wiem jedno ze sercem jestem z Wami wszystkimi i z Waszymi Aniolkami, jest mi bardzo bardzo przykro Pozdrawiam Was sciskam mocno i goraco caluje. Zycze duzo sil i wiary.Edyta
    • mama-aga Re: Straciłam moje słoneczko 30.12.05, 12:58
      Witaj Martusiu, napisalam do Ciebie na poczte gazetowa nie wiem czy odebralas
      czy moj mail nie dotarl do Ciebie?
      jesli bedzie miala ochote to napisz...
      pozdrawiam. mama-aga
      • martica5 Re: Straciłam moje słoneczko 31.12.05, 10:20
        DZIĘKUJE WSZYSTKIM ZA CIEPŁO JESTEŚCIE WIELCY
        POZDRAWIAM MARTA
    • marwitka Re: Straciłam moje słoneczko 03.01.06, 17:04
      Witaj Marto! Jestem z tobą to dla Twojego Słoneczka (*)(*)(*). Przepraszam, ze
      właśnie teraz ale mam do Ciebie pytanie prześlę Ci je na pocztę.
      • martica5 Re: Straciłam moje słoneczko 04.01.06, 20:38
        DZIĘKUJE WSZYSTKIM ZA BARDZO MIŁE SŁOWA MARWITKO NAPISAŁAM DO CIEBIE .JASTEM Z GIŻYCKA
      • martica5 Re: Straciłam moje słoneczko 04.01.06, 20:40
        DZIĘKUJE MARZENKO
        • asia.sitek Re: Straciłam moje słoneczko 06.01.06, 17:26
          (*)(*)(*)światełko dla Twojego aniołka
          • martica5 Re: Straciłam moje słoneczko 06.01.06, 18:07
            DZIĘKUJE, DZIŚ MINĘŁO JUŻ TRZY TYGODNIE, KÓRDE JAK MI GO BRAKUJE , NA KOLĘDZIE KSIĄDZ POWIEDZIAŁ ŻE NIE MOGĘ PŁAKAĆ BO TO ANIOŁEK ALE CO MAM SIĘ CIESZYĆ ,ŻEBY TO BYŁO MOŻLIWE I MOGŁABYM GO ODZYSKAĆ WESZŁABYM W OGIEŃ ALE TO JEST NIE MOŻLIWE A SZKODA . OSTATNIO ZNAJOMI ZAPYTALI MNIE CO BYM CHCIAŁA DOSTAĆ ŻEBYM BYŁA SZCZĘŚLIWA ALE NARAZIE TO NIC MNIE NIE USZCZĘŚLIWI MARTA
            • slonko544 Re: Straciłam moje słoneczko 06.01.06, 22:06
              Marto bardzo Tobie współczuję nie wiem co mam Tobie napisać, ale ja też cierpię
              już ponad trzy lata ,mam córkę w śpiączce wiem co przeżywasz ,ale nie możesz
              się zamykać,pisz dużo nawiązuj rozmowy to pomaga
              • martica5 Re: Straciłam moje słoneczko 09.01.06, 18:21
                DZIĘKUJE CI SŁONKO
                WIEM ŻE TO POMAGA I STRAM SIĘ JAK NAJWIĘCEJ ROZMAWIAĆ , JESTEM Z TOBĄ PRZY TWOJEJ CORECZCE
                MARTA
    • martica5 Re: Straciłam moje słoneczko 11.01.06, 18:41
      MIJAJĄ DNI W PIĄTEK BEDZIE JUŻ CZTERY TYGODNIE OD ŚMIERCI MOJEGO IGORKA , JAK MI GO BRAKUJE
      • j_b2 Re: Straciłam moje słoneczko 11.01.06, 19:27
        nie wiem co powiedzieć. Łzy lecą mi jak grochy.Mam 2 letnią córunię. Jak
        przeczytałam twoją wiadomośc, to ....
        Nie potrafię sobie naawet wyobrazić co teraz czujesz. Współczuję ci gorąco i
        jestem z Tobą.
        Trzymaj się mocno, Twój mały aniołeczek na pewno jest przy Tobie.
        P.S. za tydzień w środę jadę z moją córeczką do kardiologa. Podobno jakies
        szumy ma w serduszku. mam tylko nadzieję, że są to te "Przygodne". Umieram ze
        strachu.
      • ussa77 Re: Straciłam moje słoneczko 11.01.06, 19:42
        witaj. u mnie minęło 10 tyg i tak bardzo za moim Kacperkiem tęsknię , miał wadę
        serduszka i umarła na moich rękach....po 10 miesiącach życia. trzymaj się jakoś
    • 22pp Re: Straciłam moje słoneczko 11.01.06, 19:45
      czesc martiko bardzo bardzo ci wspolczuje i jestem z toba moj wiktorek zmarla
      jak mial 10 miesiecy, tez bylam z nim trzy tygodnie w centrum w warszawie,wiem
      naprawde wiem co przezywasz.....jutro minie trzy miesiace od pogrzebu...jestem
      tylko szczesliwa ze bylam z nim do samiuskiego konca lacznie z myciem i
      ubieraniem do ostatniej drogi....pogrzebu...jest mi strasznie zle,nie ma
      minutki zebym o nim nie myslala,....
      • martica5 Re: Straciłam moje słoneczko 12.01.06, 13:42
        Dziękuje bardzo za ciepłe słowa , wiecie co Jesteście wielkie , to forum bardzo
        pomaga ponieważ nikt nas tak dobrze nie rozumie jak my same
        marta
        • mama-aga Re: Straciłam moje słoneczko 19.01.06, 20:14
          (*)(*)(*) dla malutkiego Igorka Aniolka
      • martica5 Re: Straciłam moje słoneczko 12.01.06, 13:43
        a to światełko mojego Igorka
        www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec300.htm
        • martica5 Re: Straciłam moje słoneczko 20.01.06, 20:13
          www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec300.htm
    • wiosenna10 Re: Straciłam moje słoneczko 12.01.06, 17:12
      Ta przeklęta data!! 16.12.
      (*) dla Igorka
    • joamol Re: Straciłam moje słoneczko 14.01.06, 13:59
      Bardzo mi przykro.
      (*) Igorkowi...Aniołowie przywitajcie...
      • martica5 Re: Straciłam moje słoneczko 16.01.06, 10:37
        dziś mija miesiąc kiedy zgasłeś ale nigdy nie zgaśniesz w moim serduszku Igorku
        Mama
    • martica5 Re: Straciłam moje słoneczko 19.01.06, 20:00
      KURCZE JAK JEST CIĘŻKO JESZCZE CIĘZEJ NIZ NA POCZĄTKU............
      MÓJ KOCHANY IGORKU TAK MI CIEBIE BRAKUJE , MAMA
      • slonko544 Re: Straciłam moje słoneczko 19.01.06, 20:21
        Martico, rozumię Ciebie, ale musisz z tym żyć, ja codziennie patrzę na córkę, i
        nie jestem w stanie nic pomóc, to boli. Pisz dużo ja chętnie będe pisać do
        Ciebie.
    • monia10000 Re: Straciłam moje słoneczko 19.01.06, 23:24
      (*)(*)(*)(*)(*)..to dla twojego aniołka..pozdrawiam Monia

      mama aniołka Nikoli
      • martica5 Re: Straciłam moje słoneczko 20.01.06, 20:04
        DZIĘKUJE WAM SERDECZNIE ZA BARDZO MIŁE SŁOWA ONE BARDZO MI POMAGAJĄ
    • martica5 Re: Straciłam moje słoneczko 20.01.06, 20:15
      www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec300.htm
      ŚWIATEŁKO DLA SŁONECZKA- IGORKA , DZIŚ SIE DO MNIE ŚMIAŁ BO CHOCIAŻ TAKI MRÓZ SŁONKO SWIECIŁO, KOCHAM CIĘ MÓJ SYNUSIU
      MAMA
      • slonko544 Re: Straciłam moje słoneczko 20.01.06, 23:01
        (*)(*)(*)(*)Światełko dla Twojego Aniołka ,Martco nie umię Tobie pomóc, ale
        wylewaj to z siebie pisząc.
    • martica5 Re: Straciłam moje słoneczko 23.01.06, 20:30
      JAK ZANIM TĘSKNIĘ ALE CIESZĘ SIĘ ŻE MA TERAZ ZDROWE SERDUSZKO I FRUWA SOBIE Z INNYMI ANIOŁKAMI MÓJ KOCHANY IGOREK
      MARTA
    • mala779 Re: Straciłam moje słoneczko 24.01.06, 23:47
      (*) dla Igorka
      Bardzo bym chciała, aby lista mam aniołków już się nie powiększała.Chociaż
      wiem, że to nie możliwe....Za dwa dni minie 3 miesiące jak nasz Mikolajek
      cichutko zasnął w moim brzuszku.Trzymaj się dzielnie i pamiętaj, że nasze
      maleństwa są Tam razem i są szczęśliwe.
      Pozdrawiam.
      Magda
    • martica5 Re: Straciłam moje słoneczko 27.01.06, 14:24
      ŚWIAT JEST NIESPRAWIEDLIWY ,NIE RACZEJ LUDZIE NA NIM ZYJĄCY W TAK TRUDNYCH CHWILACH DOPIERO CZŁOWIEK SIE DOWIADUJE KTO JEST JEGO PRZYJACIELEM A KTO WROGIEM
      CIĘŻKIE GODZINY DNI MIESIĄC ZADAJE SOBIE PYTANIE DLACZEGO ALE WIEM ŻE NIKT NA TO NIEODPOWIE PONIEWAŻ TAK JEST POUKŁADANE GDZIEŚ W GWIAZDACH I TAK MA BYĆ CHOCIAŻ TO JEST NIESPRAWIEDLIWE BO MALUTKIE DZIECIACZKI NIKOMU NIC ZŁEGO NIE ZROBIŁY A MUSZĄ CIERPIEĆ W SWOICH CHOROBACH
      MARTA
    • martica5 Re: Straciłam moje słoneczko 27.01.06, 17:03
      JAK SZYBKO MIJAJĄ DNI BEZ CIEBIE TAK MI CIĘŻKO ZARAZEM WIEM ŻE MUSZĘ MIEĆ SIŁY DALEJ ZYC BO TAK TRZEBA ŻYCIE SIĘ NIE SKOŃCZYŁO TYLKO JEST INNE
      MARTA
      • joamol Re: Straciłam moje słoneczko 28.01.06, 11:00
        ciepłe myśli
    • emi2004 Re: Straciłam moje słoneczko 28.01.06, 23:57
      Swiatełko dla Twojego Igorka(*)(*)(*)(*)
      pozdrawaim
      • martica5 Re: Straciłam moje słoneczko 30.01.06, 10:01
        DZIEKUJE SERDECZNIE ZA ŚWIATEŁKO DLA MOJEGO IGORKA I CIEPŁE SŁOWA
        A TO(******) DLA WSZYSTKICH ANIOŁKÓW
        MARTA MAMA ANIOŁKA IGORKA
    • aniaz-w Re: Straciłam moje słoneczko 30.01.06, 11:02
      Poradzisz sobie.Z trudem i łzami. Ale poradzisz sobie.
      (***) dla Igora
    • nikola313 Re: Straciłam moje słoneczko 30.01.06, 11:12
      Dala anioleczka (*)(*)(*)
      mama aniolka Nikoli 22.11.04(*)
    • 22pp Re: Straciłam moje słoneczko 30.01.06, 11:41
      czesc marta, zapalam swiatelko dla igorka, a jezeli bede miala jeszcze synka na
      pewno dam mu tak na imie. Trzymaj sie cieplutko i pamietaj ze ja tez strasznie
      cierpie. mamawiktorka.10-miesiecy.

      (*****) dla igorka
      • martica5 Re: Straciłam moje słoneczko 30.01.06, 19:27
        DZIĘKUJE SERDECZNIE ZA MIŁE SŁOWA
    • sandra226 Re: Straciłam moje słoneczko 30.01.06, 22:24
      Ja straciłam moje dzieciatko w 20 tygodniu ciąży. Było to 09 01 2006 więc
      niecały miesiąc temu. Co prawda mam dopiero 21 latek ale bardzo chciałam juz
      zostać mama. Tesknie za moją kruszynka. Gdy byłam w szpitalu nie miałam iopieki
      psychologa byłam pozostawiona sama sobie. Wiem jak to boli kiedy tracisz swoje
      najwieksze szczęście. Z ogromnymi wyrazami współczucia.

      Przyjdzie taki dzień gdy słońce zaswieci a wtedy spotkamy się gdzies gdzie nie
      wiadomo gdzie. Te słowa chce dedykowac śmierci mojego "SŁONECZKA"
      • martica5 Re: Straciłam moje słoneczko 02.02.06, 10:07
        PIĘKNE SŁOWA, WIESZ JAK TYLKO RANO WSTAJE TO PATRZE NA SŁONECZKO CZY ŚWIECI WTEDY WIEM ŻE JAK SWIECI MÓJ IGOREK JEST SZCZĘŚLIWY ON TAK LUBIŁ SWIATEŁKA CHOCIAŻ NIE BYŁ NIGDY NA SPACERZE WIEM ŻE JEST TERAZ SZCZĘSLIWY I KIEDYŚ SIĘ SPOTKAMY I WTEDY NIKT JUZ NAS NIEROZŁĄCZY
        MARTA MAMA IGORKA ANIOŁKA

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka