Dodaj do ulubionych

Do budeczki

29.12.04, 17:30
Hej, hej, koniecznie daj znać, jak było. I jak masz jakieś wątpliwości, to
zadawaj Bielickiemu pytania (ja ostatnio chodzę z listąsmile. Pozdrawiam.Ola
Obserwuj wątek
    • budeczka Re: Do budeczki 30.12.04, 07:54
      Ola, idę dzisiaj popołudniu. Napiszę dopiero po weekendzie bo nie bedę miała
      dostępu do netu.
      Życzę fajnej nocy sylwestrowej i samego szczęścia w Nowym Roku - wiadomo czego
      przede wszystkim!!!smile
      Kasia
      • olek771 Re: Do budeczki 30.12.04, 16:20
        Tobie również dużo zdrowia w Nowym Roku, jak najmniej smutnych dni i wiele
        radości oraz spełnienia marzeń - także tego najwiekszego smile)
        Czekam na wiadomości po weekendzie - mam nadzieję, ze będziesz zadowolona.
        Bardzo serdecznie pozdrawiam.Ola
        • budeczka Re: Do olek-po wizycie:-) 03.01.05, 09:18
          Witam w nowym rokusmile
          No i byłam! Doktorek jest konkretny, dużo tłumaczy, nawet nie pytany -
          rozrysował mi całą statystykę poronieńsmile
          Przyszłam z całą teczką wyników, więc on mówił jakie badania by mi zlecił a ja
          mu dawałam wyniki. No i w zasadzie mam wszystko, jeszcze tylko antykoagulant
          tocznia. Mam dodatnie przeciwciała przeciwjądrowe, a one lubia się z toczniem.
          Jeśli koagulant wyjdzie ujemny to bedę brała heparynę i acard, jeśli dodatni,
          to jeszcze do tego steryd enkortonsad Wznoszę modły, że chociaż to zostało mi
          oszczędzone!
          No i koniecznie mam się zaszczepić przeciw różyczce, bo nie mam przeciwciał.
          Zła jestem strasznie, bo badanie zrobiłam w sierpniu, dostałam receptę na
          szczepionkę, ale okazało się, że w Polsce nie ma jej w hurtowniach, jest tylko
          skojarzona jeszcze na świnkę i odrę. No i moja lekarka rodzinna powiedziała, że
          trudno, najwyzej będę musiała unikać dzieci. No i jakoś pod jej wpływem
          odpuściłam. A Bielicki mówi, że on mnie nie zmusi do szczepienia, ale na moim
          miejscu by nie ryzykował, bo np. przyjdzie epidemia i będę miała do siebie żal
          do końca życia. No chyba ma rację. A szczepionkę podobno można dostać w
          czechach. No i o trzy miesiące przesuną się staraniasad A mogłam to mieć już z
          głowy!! Jakbyś coś słyszała o tej szczepionce to daj znać!
          A wrażenia ogólne bardzo dobre. Myslę, że już tam zostanęsmile Czuję, że to była
          bardzo konstruktywna wiyta - wiem dokładnie co mam jeszce zrobić i co będzie
          dalej, no i dał mi dużą nadzieję na powodzenie (związane z heparyną na
          przeciwciała).
          Aaa, i do tego delikatnie bada, a to też ważnesmile
          Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki za polecenie doktora!
          Kasia
          • olek771 Re: Do olek-po wizycie:-) 03.01.05, 18:46
            Witaj - bardzo się cieszę, ze jesteś zadowolona. Co do szczepionki - nie mam
            pojęcia, chorowałam w dzieciństwie i jeszcze dodatkowo byłam szczepiona przeciw
            różyczce.Jezeli będziesz robić antykoagulant w Diagnostyce, nastaw się, ze może
            trochę potrwać - standard to 3 tygodnie (i tyle i tak będziesz czekać),ale oni
            sami tego nie robią, tylko zlecają Szpitalowi Wojskowemu, a im się zdarza, no
            cóż,...gubić krew.Też to przeżyłam...Trzymam kciuki, żeby koagulant był ujemny!
            Ja już też prawie po badaniach. W piątek genetyczne (robiłaś może? bo już nie
            pamiętam, czy Cię o to pytałam),a potem jeszcze HSC.Pozdrawiam i trzymaj sięwink)
            I również zyczę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! Ola
            • budeczka Re: Do olek-po wizycie:-) 06.01.05, 08:52
              Udało mi się znaleźć szczepionkę w punkcie szczepień w sanepidzie i już wczoraj
              się zaszczepiłam. Przy okazji pani namówiła mnie na szczepienie przeciw
              żółtaczce - każdy kontakt ze szpitalem to duże ryzyko zakażenia, a szpitale
              ostatnio nie są mi obcesad
              Kariotyp robiłam pod koniec września i... jeszcze czekam na wynikisad Ale to
              chyba przez to, że lekarka, u której byłam poszła rodzić (nomen omen) i pewnie
              nie ma kto opracować wyników. Pewnie bardziej bym się wkurzała, ale teraz i tak
              muszę odczekać jeszcze trzy miesiące po szczepieniu, więc mam czas i na
              kariotyp i na tocznia. A na wszelki wypadek czeka nas chyba przysłowiowa
              szklanka wody zamiastsmile) żeby broń boże nie zajść wcześniej!
              Trzymam kciuki za reszte twoich badań, dawaj znać co i jak. Jak zrozumiałam, z
              dotychczasowych badań nie wynika żadna przyczyna? Według statystyki Bielickiego
              połowa kobiet po dwóch poronieniach rodzi dziecko bez żadnych wspomagań (więc
              tu przyczynami był najprawdopodobniej zły podział komórek bez wpływu na
              nastepne ciąże) a druga połowa ma jakieś przyczyny zdrowotne. I dokładne
              badania są po to, żeby sprawdzić w której połowie się jest. Fajna teoria.
              Serdeczne pozdrowienia!
              Kasia
              • olek771 Re: Do olek-po wizycie:-) 06.01.05, 10:51
                Fajnie, że udało Ci się zaszczepić. Moze ja też powinnam przeciw żółtaczce?
                Pomyślę, ale to niegłupi pomysł. Troche mnie zmartwiłaś tym terminem - od
                września to już prawie 5 miesiecy. Boje sie próbować bez wyniku genetyki, ale
                tak długie oczekiwanie...Dzwoniłam tam dzisiaj, kobieta powiedziała, że to trwa
                około 2 miesięcy, ale jeśli wysyłają materiał do Krakowa albo Poznania, to nie
                mają wpływu na to, jak długo to trwa.Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka