03.02.05, 12:27
Cześć dziewczyny. Jestem tu "nowa" i z góry przepraszam za dla was oczywiste
pytania. Miałam zabieg 13 stycznia b.r.(1 ciążą), fizycznie czuję się dobrze -
psychicznie fatalnie. Jeszcze nie byłam u swojego ginekol ale dowiedziałam
się od znajomego lekarza, że po badaniach krwi okazało się, że mam jakiś
wirusa, którego mam leczyć witaminami?????? i roczną przerwą w staraniach o
dziecko. Najchętniej to nie czekałabym nawet tych trzech miesięcy!!!!!!
Doradźcie mi co mam robić i ew. jakie badania. Może któraś z was wie co to
może być? Wiem, że odpowiadałyście już na pytania dot. badań ale ja dalej
jestem "zielona". Z góry dziękuję! I jeszcze jedno - lekarz, który wypisywał
mnie ze szpitala mówił, ze mam nie współżyć i nie kąpać się na siedząco przez
dwa tygodnie, a później ten sam lekarz mi powiedział, że nie mogę tego robić
do pierwszej miesiączki. Nie wiem co myśleć.

Nika.
Obserwuj wątek
    • romkaforever Re: Help! 03.02.05, 13:02
      Przykro mi że musiałas do nas dołączyc. Z tym rokiem to bym sie skonsultowała
      jednak ze swoim ginekologiem. Troche to długo. Mi w szpitalu nic nie mowili ani
      o kąpaniu ani o współżyciu. Wszystkiego dowiedziałam sie dopiero tutaj.
      Pozdrawiam i pisz co u ciebie. Ja jestem po pierwszej misiączce i zaczynam
      odliczanie. Pozdrawiam.
      • pipistrello9 Re: Help! 03.02.05, 14:12
        Dziękuję za odpowiedź! Jestem strasznie niecierpliwa i nie wiem jak mogłabym
        wytrzymać cały rok - to straszne! Szczerze mówiąc nie mogę się doczekać ciąży a
        zarazem boję się, że to znów się powtórzy! W dniu kiedy usłyszałam "wyrok"
        pojechałam kupić sobie pierwsze ubrania ciążowe i teraz nie mogę patrzeć na
        fikuśną bluzeczkę z napisem "Gdzie jest dzidziuś?". Na dodatek na wizytę u
        mojego ginekologa muszę czekać jeszcze tydzień (jest na urlopie)i nie wiem jak
        mu spojrzę w oczy po tym jak w zabiegowym (tuz przed) powiedział "Jeszcze się
        pani nie wypłakała?". Wtedy nie miałam siły ale teraz chyba mu wygarnę! Tym
        bardziej, że 2 dni przed zabiegiem podczas wizyty mówił, że wszystko jest
        CUDOWNIE.
        Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki! Nika
    • maria70 Re: Help! 03.02.05, 15:04
      Witaj, mi w wszpitalu powiedzieli , ze max musze odczekać 3 miesiace. zabieg
      miałam 02.12.2004 i już pracujemy z mężem na maluchem. Co do współzycia to
      lekarz powiedział, że sama wyczuje. U nas odbyło się pierwsze kochanie tak
      około 2 tygodni, no moze 3 po ale najpierw bardzo ostroznie, jak tylko poczułam
      (a mozę mi się wydawało) , zę mnie boli to wycofalismy się. Co do badań to
      nekaj lekarzy - niestety nie chętnie daja twierdząc, zę pierwsze poronienie to
      norm,alka. Ja zrobiłam toksoplazmowe, cytomegalie, chalmydie. Mój lekarz (nie
      ze szpitala) na badaniu kontrolnym YSG powiedział, że że nie widzi
      przeciwskazań do ciązy już przy 1 @ po zabiegu, ale my poczekaliśmy. Co do
      wirusa leczonego witaminami??? poczytaj troche o witaminach, wbrew wszystkiemu
      niektóre mogą być bardzo szkodliwe np. wit A. Jeden z lekarzy ze szpitala (a
      mam usg z 3 różnych szpitali) pytał się mnie czy biorę witaminy.
    • sabi35 Re: Help! 03.02.05, 15:39
      Najpierw się dowiedz, co to za wirus i ew. powtórz badania. Na wirusy często
      nie ma lekarstw, organizm sam się musi uporać i aby mu w tym pomóc można
      zażywać witaminy i cynk. Nie można powiedzieć jednak, że trwa to rok, należy
      kontrolować ilość przeciwciał co miesiąc. Niebezpieczna jest witamina A, ale w
      ciąży, a nie przed nią.
      Nikt dokładnie nie wie, ile należy odczekać ze współżyciem i następną ciążą.
      Wszystko, co mówią lekarze jest jakąś tam średnią, a my jesteśmy bardzo różne.
      Więc najlepiej kierować się własną intuicją. Ja miałam poronienie bez
      czyszczenia macicy i z niczym nie czekałam dłużej niż 3-4 dni wink)) i wszystko
      jest w najlepszym porządku. Głowa do góry.
    • danade Re: Help! 03.02.05, 18:35
      Witaj
      z tym kąpaniem na siedząco... mi powiedziały dwie różne ginki, że chodzi o to
      tak naprawdę, żeby się nie kąpać tylko brać prysznic. I odwrotnie, kazały ten
      prysznic brać na siedząco i nie za gorący...ich uzasadnienie wydało mi się
      logiczne, po prostu traci się krew i jest się osłabionym po zabiegu, chodzi o
      to, żeby nie zemdleć. A w ciepłej kąpieli można znowu zakrwawić (rozszerzają się
      naczynia krwionośne, także te w macicy). Mi przez pierwsze parę dni mąż
      towarzyszył w łazience smile (wynajmujemy mieszkanie w starym bloku, łazienka jest
      koszmarnie duszna i ma może z 5m2), raz rzeczywiście po zbyt gorącej wodzie
      zrobiło mi się ciemno przed oczami. Z wirusem nie rozumiem sad A współżycie-
      niektórzy na wyrost mówią "po pierwszej miesiączce" aby nie zachodzić w ciążę
      zaraz po zabiegu. My poprzytulaliśmy się jak przestałam być obolała tak
      psychicznie, jak i fizycznie..a zaraz na drugi dzień opętało mnie poczucie, że
      na pewno zaszłam i co to teraz będzie... Pozdrawiam
      • bach28 Re: Help! 03.02.05, 21:41
        Hej!
        Bardzo mi przykro z powodu straty dzidziusia i ogólnej dezinformacji
        lekarskiej. Oni w ogóle nie podtzymują człowieka na duchu tylko dołują. Ja
        czułam to samo co Ty nic nie wiedziałam każdy lekarz mówił co innego. W
        szpitalu po zabiegu powiedzieli że następna ciąża po pół roku a najlepiej
        czekać przez rok. Moja ginka że mogę od razu po pierwszej mieiącz bo to zonacza
        że organizm wrócił do normy, w ksiązkach że najlepiej odczekać 3 4 mce.
        Zwariować można. Ja jestem 8 tyg po. Sądzę że nie wytrzymam dłużej niż 3 mce.
        Zrób badania, wycisz się, myślę że sama będziesz wiedziała kiedy znowu zacząc
        starania.
        Pozdrawiam gorąco
        Baśka
        • agnieszka35 Re: Help! 05.02.05, 14:13
          Czesć.Współczuję z powodu straty maleństwa.Życzę żeby następne podeście było
          udane i szczęśliiwie ukończone w terminie.A co do twoich pytań to jest
          tak:Mycie pod prysznicem do pierwszej miesiączki.Może być na siedząco ale bez
          nalewania wody do wanny ma cały czas płynąć.Są po temu dwie przyczyny,po
          pierwsze można mocniej zakrwawić (rozkurczają się naczynia pod wpływem ciepła)
          a po drugie taka "stojąca" woda w waniie sprzyja wprowadzeniu zakażenia.Wnętrze
          macicy po poronieniu czy po porodzie to otwarta rana(miejsce po łożysku lub po
          łyżeczkowaniu)bardzo podatna na infekcje.Ztego samego powodu współzycie też po
          pierwszej miesiączce.Co prawda na ten temat opinie są różne i niektóży
          twierdzą,że można wczesniej,ale na zasadzie dmuchnia na zimne,lepiej
          odczekać.Po pierwszej miesiączce ma się pewność,że wszystko się zagoiło
          wyleczyło i zaczęło normalnie funkcjonować.Co do tego kiedy można zacząć
          ponownie się starać to z doświadczenia wiadomo,że minimum 3 miesiące a
          najlepiej 6.Każde poronienie ma przecież jakąś przyczynę,choć nie zawsze można
          ją określić i jeśli była ona ze strony mamusi a nie dzidziusia to trzeba dać
          ciałku czas na wytchnienie i regenerację.A co do twojego wirusa to
          przedewszystkim dopytaj się co to za diabelstwo,zrób badania na poziom
          przeciwciałna tą konkretną infekcję i dopiero potem po zasięgnięciu opinni
          lekarza będziesz wiedziała coś konkretnego.Witaminki możesz łykać,oczywiście w
          rozsądnych ilosciach,do tego polecam cynk.Na wirusa to akurat nie zadziała(to
          trzeba po prostu przechorować,organizm walczy sam) ,ale cię wzmocni co ci się
          niewątpliwie przyda po ciężkim okresie.Ponadto polecam magnez z wit.B6.To
          działa wspomagająco na układ nerwowy,a ciążę w dużej mieże "nosi się w głowie"
          i im człowiek spokojniejszy tym większa szansa na sukces.Pozdrowionka i życzę
          zdrowego udanego dzidziusia kiedy już będziesz gotowa.
          • danade Re: Help! 05.02.05, 14:28
            Witam
            skąd te 3 a najlepiej minimum 6 miesięcy? Intryguje mnie to, bo wszędzie
            znajduję "zaleca się" a nie "udowodniono", a ja bym chciała wcześniej... smile
            • romkaforever Re: Help! 05.02.05, 15:00
              No własnie, mi lekarz zalecił 3 pelne cykle po pierwszej miesiączce odczekać.
              Myślałam, że może choć o miesiąc wczesniej zacząc (oczywiście kilka badań
              najpierw), ale wiecie co? W poniedzialek ide do gina na USG żeby obejrzec
              endometrium i pierwsze jajeczko. Jak będzie ok to zaczynamy w kwietniu. Mam
              tylko pytanie. Teraz przechodze zapalenie gardła i łykam antybiotyk (Ospamox -
              który jak przeczytałam z ulotki zwalcza Chlamydie i listerioze) a jako lek
              osłonowy Lacidofil. Myślicie, że to mi odsunie pierwszą próbę na później?
            • agnieszka35 Re: Help! 05.02.05, 16:24
              Cześć danade.Może faktycznie źle się wyraziłam z tym udowodniono bo nikt tego
              nie zdefiniował tak jednoznacznie i raz na zawsze ale zaraz ci wytłummaczę skąd
              moje stanowisko.Jestem pielęgniarką ze specjalizacją pielegniarki
              ginekologicznej a obecnie kończę studia położnicze.(Mam licencjat i robię
              magisterkę.)Poronieniami zainteresowałam się ponieważ miałam ten problem w
              bliskiej rodzinie.Swoje opinnie opieram na rozlicznej fachowej literaturze,a
              przedewszystkim na rozmowach z lekarzami i doswiadczonymi położnymi.Oczywiście
              każdy lekarz dysponuje jekimiś swoimi doświadczeniami i według tych doświadczeń
              wydaje opinnie,ale taka mi wyszła "średnia".Oczywiscie jeśli wszystko jest w
              porządeczku i czujesz się na siłach możesz próbować i szczerze życzę
              powodzenia,ale jak kiedyś powiedziała mojej siostrze pewnw emerytowana pani
              doktor "lepiej cierpliwie odczekać niż potem drugi raz cierpieć" Życzę
              powodzenia i bądź dzielna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka