mjoz
28.07.05, 17:19
W grudniu ubiegłego roku straciłam swoją fasolkę (obumarły płód w 9
tygodniu - pisałam już o tym kiedyś). Teraz jestem w 6 tygodniu ciąży.
Wczoraj byłam u lekarza, ale Pani doktor nawet się nie pofatygowała, żeby
mnie zbadać. Dała mi tylko skierowanie na podstawowe badania (mocz,
morfologia, toksoplazmoza). Na pytanie czy nie powinnam zrobić sobie badania
na poziom hormonów, powiedziała, że nie ma takiej potrzeby, ale jak ja chcę,
to może mi wypisaĆ receptę na DUPHASTON. No i wypisała, ale profesjonalizm
tego lekarza mnie nie zachwycił. Nie wiem czy powinnam go brać. Tak pragnę
tego dziecka, chciałabym zrobić wszystko, żeby tym razem wszstko było w
porządku...
Zapisałam się do innego lekarza, ale tę wizytę mam dopiero we wtorek...