Dodaj do ulubionych

chłopak arystokrata

04.04.08, 23:47
moj chlopak oraz cala jego rodzina uwaza sie za kogos lepszego od innych.
swoim zachowaniem oraz wypowiedziami nie raz dawali o tym znac. strasznie mnie
to drazni i obecnie jestem na etapie bardzo duzego przewrazliwienia. caly czas
czuje sie nie taka jaka powinnam byc-to jest nieustanny wyscig szczurow. jak
sie klocimy z chlopakiem to zaczyna sie od glupoty a zawsze konczy na tym
samym. juz mam coraz bardziej tego dosc i nie wiem co o tym myslec.
Obserwuj wątek
    • cala_w_kwiatkach Re: chłopak arystokrata 04.04.08, 23:50
      tak wychowany, tego nie zmienisz
      spotykam sie z facetem, u ktorego w rodzinie istnieja chore relacje
      i widac ich wplyw na jego zachowanie czy poglady:/ a ja wychowywac
      na nowo nie mam ochoty, wiec czarno to widze
      • japonki Re: chłopak arystokrata 04.04.08, 23:56
        no niestety ja rowniez coraz bardziej widze to wszysyko w czarnych barwach. jak
        cale zycie mam spedzic w takim uzeraniu sie to widac nie ma to sensu.
    • forumowicz_pospolity Re: chłopak arystokrata 05.04.08, 00:09
      rzuć tego bubka póki czas!:)
    • hsirk Re: chłopak arystokrata 05.04.08, 00:16
      zapytaj go czy jego gowno smierdzi lepiej od tych, ktorych uwaza za
      gorszych

      jezeli powie ze nie, to go po prostu zostaw

      jezeli sie troche zawaha, to wysadz go w powietrze

      jezeli powie ze tak, to rob co chcesz ale wez troche gowna na
      pamiatke. cholera wie, a moze bedzie warte miliony...
      • japonki Re: chłopak arystokrata 05.04.08, 00:18
        szczerze zaskoczyles i ubawiles mnie ta odp. chociaz powiem szczerze ze ten
        temat dla mnie juz dawno przestal byc smieszny.
        • hsirk Re: chłopak arystokrata 05.04.08, 00:19
          mowilem co mysle. wez z tego co chcesz, nawet jesli nic.
    • mrsnice Re: chłopak arystokrata 05.04.08, 00:48
      no i co z tego? Ja też mam wysokie pochodzenie, udokumentowane, herb
      i inne pierdoly, tytul szlachecki polski, hrabiowski z innego
      państwa (Francja),ordery dziadków. I nie czuję się inaczej, niż
      inni. Pogoń dziadostwo, niech dostosują się do wymogów dnia
      codziennego. Albo niech lecą swoich zamków szukać...
      • hsirk Re: chłopak arystokrata 05.04.08, 00:52
        caly czas
        > czuje sie nie taka jaka powinnam byc-to jest nieustanny wyscig
        szczurow

        jakbyz sie taka czula nie wspominalabys tu o tych UDOKUMENTOWANYCH
        herbach i tytulach.


        niech jasnie pani raczy przestac p.i.e.r.d.o.l.i.c i uwlaczac
        maluczkim.
        • mrsnice Re: chłopak arystokrata 05.04.08, 01:26
          no jest z tego przyjemnosc. Znajdujemy sie na przodkach.pl i in takich. Ale
          swoim połówkom życie psuc, że pochodzenia nie mają... oj to już nie dostojne.
          • japonki Re: chłopak arystokrata 05.04.08, 17:34
            moj chlopak w zyciu nie jest arystokrata. to tylko/az tak duze mniemanie o
            sobie. jego rodzina ma po prostu pieniadze.
    • japonki Re: chłopak arystokrata 05.04.08, 01:01
      dla mnie to cale takie unoszenie jest proste i zalosne. jednak uczestniczenie w
      tym jest niezwykle denerwujace.
      • hsirk Re: chłopak arystokrata 05.04.08, 01:03
        no wiec trwaj... trwaj...

        historia pelna jest prostych dziewek panow...
        • japonki Re: chłopak arystokrata 05.04.08, 01:14
          hsirk napisał:

          > no wiec trwaj... trwaj...
          >
          > historia pelna jest prostych dziewek panow...

          jakby moj chlopak wszedl na to forum i napisal w tym temacie odp to brzmiala by
          ona identycznie jak ta.
          • eleni80 Re: chłopak arystokrata 05.04.08, 01:16
            więc może to Twój chłopak tu pisze
          • hsirk Re: chłopak arystokrata 05.04.08, 01:16
            wiec czemu pytasz tutaj. sama wiesz w co sie bawisz.

            decyzja jest twoja. nikt ci nie powie wlasciwie jak zyc.
    • eleni80 Re: chłopak arystokrata 05.04.08, 01:14
      jak ci nie pasuje to go rzuć, po co się męczyć ;P
      • japonki Re: chłopak arystokrata 06.04.08, 00:14
        to tak jest. jak sie ma chlopaka to doradzaja zeby go rzucic; a jak sie nie ma
        to w dtuga strone.
    • lilian101 chyba dobrze wiesz 05.04.08, 12:49
      mysle, ze wiesz co musisz zrobic, tylko boiszsie sama przed soba
      przyznac. Przemysle, czy wytrzymasz z kims takim do koncazycia i
      podejmij decyzje ;meczyc sie czy nie
      • japonki Re: chyba dobrze wiesz 06.04.08, 01:19
        to jest trudna decyzja. w koncu same wiemy ilu jest idiotow na tym swiecie.
    • listekklonu Re: chłopak arystokrata 05.04.08, 17:46
      Z opisu wynika, że to raczej chłopak nowobogacki, a nie żaden arystokrata. (Co
      się zresztą potwierdza w tym, co napisałaś później)
      A czy ma również jakieś zalety?
      • japonki Re: chłopak arystokrata 05.04.08, 18:03
        zeby bylo "smieszniej" (choc nie widze w tym nic smiesznego) to moja prababcia
        miala szlacheckie pochodzenie. mam rowniez pare gadzetow do pochwalenia (brzydko
        mowiac). nie chcialam o tym pisac na poczatku listu, bo bylam ciekawa Waszych
        opinii. roznica polega na tym ze ja sie tym nie chwale, ani nie obnosze. jak w
        czasie rozmowy wyjdzie jakis podobny temat to moge powiedziec ale nie jest to
        celem mojego zycia. a to niestety jest celem zycia rodziny mojego chlopaka. wiem
        ze zaraz bedziecie pisac to czemu ja tego nie powiem tej rodzinie. no wlasnie :)
        bo jest to dla mnie po prostu prostackie zeby stanac przed kims i recytowac to i
        tamto. kiedy z wielkim bolem brzucha (bo jest to dla mnie uwlaczajace zeby robic
        takie licytacje) powiedzialam o tym mojemu chlopakowi to o dziwo tego nie
        uslyszal. dopiero jak nawiazlam po raz drugi po jakims czasie to wtedy jakos
        dotarlo to do jego uszu. jego rodzina poprostu ma pieniadze i chwali sie czego
        nie zrobil ten i tamten znajomy. ja natomiast moge sie tym pochwalic w obrebie
        nie znajomych a swojej rodziny. nie chcialam tego pisac ale sytuacja niestety
        tak wyglada.
      • japonki Re: chłopak arystokrata 05.04.08, 23:24
        no musi miec skoro dalej sie widujemy. zastanawiam sie czy te wady sa tak duze
        zeby zaslonic zalety.
    • kol.3 Re: chłopak "arystokrata" 05.04.08, 18:19
      Twój chłopak musi cierpieć na megakompleksy. Ktoś zdrowy psychicznie
      nie wysadza się, bo nie jest mu to do niczego potrzebne.
      Niewątpliwie kryją się za tym wszystkim jakieś starannie skrywane
      wstydliwe tajemnice.
      • japonki Re: chłopak "arystokrata" 05.04.08, 18:31
        to on caly czas daje mi do zrozumienia ze to ja jestem jakas nie taka. ze wole
        pojsc na piwo i dobrze sie bawic ze znajomymi niz dyskutowac przy drogich i
        eleganckich alkoholach o aktualnych problemach swiata oraz o innych wysokiej
        rangi tematach. ciagle daje mi do zrozumienia ze jestem glabem. ja po prostu nie
        mam zamiaru puszyc sie sie przez cale zycie. wole spedzic je milo i
        sympatycznie, zeby nie zalowac na starosc.
        • kol.3 Re: chłopak "arystokrata" 06.04.08, 09:56
          Po prostu jest snobem. Zrezygnowałabym z tej znajomości.
          Znałam kiedyś starszą panią, która synowej po studiach zarzucała
          pochodzenie z niewłaściwej rodziny, w której brakowało wyższych
          tytułów naukowych. Po latach okazało się że owa pani sama nie
          skończyła żadnych szkół, co starannie ukrywała podpierając się
          tytułami męza.
          • japonki Re: chłopak "arystokrata" 06.04.08, 16:38
            hmm no to nieciekawie.
    • camel_3d a ty? 05.04.08, 19:02
      wiesz co. keidys mialem takiego kupmla, ktory uwazal ze rodzive jego dziewczyny
      i ona sama to wlasnie tacy "arystokraci".. tylko ze ja ja dobrze znam i wogole
      nie jest arystokratka, jej rodzice tez ca sympatyczni..a problemem jest moj
      kumpel (byl...) po prostu byl z bvardzo prostej rodziny... w ktorej nie ma
      znaczenie czy jesz caly obiad widelcem czy nozem i widelcem..od biedy mozesz
      jesc nawet lyzka:)
      • japonki Re: a ty? 05.04.08, 20:25
        oj wierz mi jakbys poznal konkretnie ta sytuacje o ktorej mowie przyznalbys mi
        racje. to samo mowi jeszcze jedna osoba ktora ma stycznosc z tym wszystkim.
        • gixera Re: a ty? 06.04.08, 10:22
          He, he, znam takiego gościa który uważa się za nie wiadomo kogo, a wszystko ma
          od rodziców, nawet studiów nie skończył, pochodził jeden semestr i rzucił. Ale
          elita jak nie wiem co, nawet kiedyś komuś tłumaczył, że znajomi jego rodziców,
          to sama elita, a z tej elity jeden to ślusarz, drugi budowlaniec, którzy
          założyli firmę i zarobili naprawdę duże pieniądze. Podsumowując, środowiska
          nowobogackie to straszne snoby i mówiąc kolokwialnie "wyżej srają niż dupę
          mają", a w rzeczwistości to strasznie prości ludzie.
          • japonki Re: a ty? 06.04.08, 12:19
            uczestniczac w tym wszystkim moge sie pod tym podpisac. niestety :(
            • camel_3d Re: a ty? 07.04.08, 17:17
              a najlepiej to widac na wczasach w Turcji, Tunezji czy Hurghadzie:))
              Tam po prostu jest wysyp wlasnie takiej arytsokracji.

              Kiedys lecialem Na Majorke, uwielbiam te wyspe.
              W samolocie kolo mnie siezdialo malzenstwo, za nimi ich znajomi, i przed nami
              tez. Rozmawiali wyjatkowo glosno. Gdzie to oni nie byli i w jakij knajpie sie
              nie bawili.. no zarznoc si ebylo mozna..
              Pewnei to ten sam typ arystokracji.



              > uczestniczac w tym wszystkim moge sie pod tym podpisac. niestety :(
              • japonki Re: a ty? 08.04.08, 19:00
                no wlasnie czesto takie rozmowy slysze. gdzie kto i jeszcze czego kto nie ma.
    • modliszka24 Re: chłopak arystokrata 06.04.08, 10:48
      Zmień arystokratę na zwykłego chłopa
      • mijo81 Re: chłopak arystokrata 06.04.08, 18:32
        Albo niech sama stanie się "arystokratką"
        • japonki Re: chłopak arystokrata 06.04.08, 19:33
          to dla mnie zbyt tragiczne i glupie :/
          • mijo81 Re: chłopak arystokrata 06.04.08, 19:36
            A dlaczego? Nie sobie załatwi lewe papiery że pochodzi od Potockich
            czy Sobieskich i pokaże jego rodzince :)
            • japonki Re: chłopak arystokrata 07.04.08, 17:03
              wtedy pewnie zaczeliby ze mna rozmawiac.
    • menk.a Re: Kup sobie kilka herbów na targach staroci, 07.04.08, 17:13
      porozwieszaj na ścianach portrety 'przodków', porozkładaj serwery i
      chusteczki z inicjałami, jakąś starą porcelanę i sztućce, na pólkach
      ustaw jakieś księgi we francuskim albo austriackim czy innym psim
      języku, a do swoich rodzców mój: matko i ojcze.
      Zobaczysz jaka jego rodzina będzie wdzięczna, że taka szlachcianka
      czy (a niech nawet) magnatka zechciała spojrzeć na syna z ich
      niegodziwego rodu.:D
    • zeberdee24 Re: chłopak arystokrata 07.04.08, 17:17
      Snobizm to patologia, taka sama jak alkoholizm.
      • japonki Re: chłopak arystokrata 09.06.08, 23:39
        brzmi strasznie, ale prawdziwe
    • i.see.you.baby Re: chłopak arystokrata 10.06.08, 00:57
      rzeczywiscie, wkurzajace to jest. ja staram sie od tych lepszych inaczej trzymac
      sie z daleka ale w Twoim wypadku trudne to raczej bedzie...

      ogolnie mam wraznienie, ze bardzo czesto taka rodzinka, a i niestety chlopak,
      ktory na pewno cos z mlekiem wyssal, chocby niewiadomo jak fajny byl, potrafia
      zabic milosc.

      mam nadzieje ze u Ciebie tak nie bedzie.
      • mikolaus Re: chłopak arystokrata 10.06.08, 09:03
        Niestety kwiat polskiego narodu zastal najpierw skutecznie wyrzniety
        przez niemcow a resztki dobijali ruscy wraz z czerwonym bydlem w
        Polsce.Jest wiec wielce prawdopodobne ze rodzice Twojego chlopaka to
        jakas rodzinka budowniczych socjalizmu z tradycjami bo teraz tacy na
        gwalt chca byc elita spoleczenstwa vide kwasniewscy i cala reszta
        tej choloty ale sloma i tak im z butow wylazi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka