Dodaj do ulubionych

dobra rada

14.05.06, 11:39
ja za zabieg zapłaciłam 200 zł w prywatnej kliniec ginekologiczno -
położniczej - komfort nieziemski : mąż był przy mnie każdą sekundę tylko na
zabieg który trwał 2 minuty musiał wyjść opiekowało się mną 3 lekarzy łącznie
z ordynatorem , pielegniarka traktowała mnie jak własną córke , nawet raz
udało się jej mnie rozweselić , po zabiegu wszelkie tłumaczenia na moje
pytania których tak naprawde nie pamiętam za chwilkę dostaliśmy z mezem
kolacje i goracą herbatkę - aha w cene były wliczone wszelkie lekarstwa np.
na skrócenie szyjki macicy zniczulające poronne , może to głupie ale za ten
komfort psychiczny zapłaciłabym każdą cene , dziewczyny jezeli tylko mozecie
to proponuje prywatną klinike i nigdzie indziej
Obserwuj wątek
    • aniaciep Re: dobra rada 14.05.06, 12:07
      Kurcze ja w panstwowy szpitalu dałam 600zł.
      • jagoda_271 Re: dobra rada 14.05.06, 20:42
        sory ale tam chyba ze wszystkim oszukują
        • kasia-1978 Re: dobra rada 15.05.06, 09:12
          ja w panstwowym wszystko mialam za darmo
          tez zastanawialam sie nad prywatnym
          mam pytanie a czy badania histopatologiczne mialas w cenie, czy dodatkowo
          placilas za nie ???
          • jagoda_271 Re: dobra rada 15.05.06, 11:15
            jestem dopiero 4 dni po zabiegu a wyniki mam sie zgłosić za 3 tygodnie -
            oczywiście ze w cenie
    • jagoda_271 Re: do kasi 1978 15.05.06, 11:26
      wiesz kasiu ja po przeczytaniu tego wątku - słowa które nie powinny nigdy paść
      stwierdzam że twoj szpital jest jedyny w swoim rodzaju, ja nie mówię ze w
      prywatnych klinikach jest cudownie tylko poprostu polecam bo chodzi o psychikę
      kobiety , ty masz miłe doswiadczenia odnośnie personeli itp. dziewczyny opisują
      że po zabiegu lezały w pokojach z matkami i kobietami w wysokich ciązach itp.
      ja miałam swoj pokoik, byl kolorowy, z obraami na ścianach mial wesołe roletki
      w coś tam, także uważam że to tez był ważny akcent w tym koszmarze jaki
      musiałyśmy przeżyć , siostra była cały czas do mojej dyspozycji az powiem ze
      mnie denerwowała jak czekałam az szyjka macicy zacznie się kurczyc bo trwało to
      około 3 h to ciągle przychodziła i się pytała jak się czuje - to chyba znaczące
      róznice ale wybór zalezy do każdej z nas i powtarzam to bylo tylko 200 zł i w
      tym sa badania - materiał został wysłany do analizy do Wrocławia , wszystko mi
      co chwile tłumaczyli i takie tam - jak chcecie
      • kasia-1978 Re: do kasi 1978 15.05.06, 13:20
        dokladnie kazda musi decydowac za siebie mi sie rozne sutuacje w zyciu
        przytrafily w prywatnej i panstwowej sluzbie zdrowia . Czasami nawet z
        prywatnej mozna wyjsc ze lzami w oczach i odwrotnie, wiec nie nalegalam jak
        ginek mnie informowal co i jak chyba wydaje mi sie ze wszystko zalezy od zbiegu
        okolicznosci i szczescia[ ja nawet na prostej drodze sie wywracam i zawsze mam
        pod gorke]...

        :o) Jagódko a jak sie teraz czujesz, ja bardzo powoli wracam do siebie,
        staranka nastepne moge zaczac na poczatku wrzesnia [juz sie nie moge doczekac
        tak sobie mysle ze w sierpniu juz zaczniemy] -ginek nie chcial slyszec o
        krotszej niz 6-cio miesiecznej przerwie... a kiedy wam dali zielone swiatelko

        sciskam mocno Kasia smile
        • jagoda_271 Re: do kasi 1978 16.05.06, 13:55
          na wizytę kontrolną miałam się zgłosić 3 tygodnie po zabiegu i welasnie wtedy
          będe miała te wyniki, i wtedy zn imi do ginka także zobaczymy , wcześniej też
          wspominał o 6 mc ale moj mąz się smieje że tyle to nie bedzie czekał , ja
          narazie mam lęki przed wszystkim nawet jak mnie próbuje dotknąć
          • dosh Re: do kasi 1978 16.05.06, 16:27
            ja zapłaciłam 600 (ciekawe od czego zależy cena). ale i tak było warto. mam
            porównanie, bo przy pierwszym poronieniu nikt mi nie uświadomił, że zabieg mogę
            zrobić prywatnie i poszłam grzecznie do szpitala. żałuję bardzo.
    • jamni Re: dobra rada 18.05.06, 19:56
      Bardzo by było miło gdybyście napisały gdzie wykonywałyście zabiegi. Polecamy
      sobie lekarzy i szpitali więc myślę, że możemy również polecać dobre kliniki
      prywatne.
      • jagoda_271 Re: dobra rada 18.05.06, 20:05
        ja na dolnym śląsku , także pewnie nie wchodzi w rachubę ale moze komuś się
        przyda Lubin- Femina
        • marta0202 Re: dobra rada 11.06.06, 15:42
          do Jagody

          potwierdzam Lubin - Femina, zabieg w 10 tydz 8.06.06r., bardzo się bałam, ale
          lekarze świetnie się mną zajęli, naprawdę nic nie pamiętam z łyżeczkowania...
      • dosh Re: dobra rada 12.06.06, 12:16
        ja w Mediconcepcie - Wrocław.
        • marta0202 Re: dobra rada 12.06.06, 13:20
          Dosh,
          ja też chodzę do mediconceptu do pani dr, ale chwilowo mieszkam w Lubinie.
          Kiedy zadzwoniłam, kazali mi jechać do szpitala, nie poinformowali, że takie
          zabiegi również robią...
          U kogo się leczysz?
          pozdr, M
    • jagoda_271 Re: do marta 0202 12.06.06, 13:17
      a czy lekarz prowadzący zalecił ci jakieś badania?
      • marta0202 Re: do marta 0202 12.06.06, 13:40
        Hej Jagoda,
        Na wiosnę przed ciążą miałam badania:
        THS, FT3, FT4, TPO (180), TG (176), (biore Eutyrox i Bromergon, zdiagnozowane
        Hashimoto)
        posiew z pochwy (gdzie miałam escherichia coli i streptococcus spp - na które
        dostałam antybiotyki),
        chlamydia (ja i mąż),
        CMV IGM, CMV IGG, Toxo IgM, Toxo IgG, Rubella, przeciwciała p/plemnikowe i
        antykardiolipidowe.

        W ciąży: morfologia, mocz, i ponownie: chlamydia, CMV IGM, CMV IGG, Toxo IgM,
        Toxo IgG, Rubella, odczyn WR.

        Teraz jestem świeżo po zabiegu i czytam Wasze posty, u lekarza jeszcze nie
        bylam, dopiero pojde z wynikiem histo za 3 tyg,
        ale chce zrobic badania..



        • jagoda_271 Re: do marta 0202 12.06.06, 15:46
          a dlaczego zrobiłaś tyle badań i po co ( ja połowe to nie wiem o co chodzi) skad
          się wie ze trzeba zrobic takie badania czy wszyscy przed zajściem w ciąże takie
          robią? przepraszam ale przeraziłaś mnie
          ja w pierwszej ciązy miałam tylko morfologie i coś tam jeszcze nawet nie wiem
          ale o takich badaniach to ja pierwsze słysze
          • marta0202 Re: do marta 0202 12.06.06, 16:07
            zrobiłam, ponieważ lekarz kazał,
            toxo - toksoplazmoza, cmv - cytomegalia, rubella - różyczka)
            Hormon ths badam co 3 cykle (wg wskazań endokrynologa), bo okazało się, że mam
            niedoczynność tarczycy. Podwyższone TSH lubi podwyższać prolaktynę w przysadce
            mózgowej, którą faktycznie miałam lekko podwyższoną, i którą też badałam co 3
            cykle.
            Niestety mam też paskudztwo hashimoto, które objawia się p/ciałami
            tarczycowymi, i je kontrolowałam raz na rok.

            pozdr
            M
            • jagoda_271 Re: do marta 0202 12.06.06, 17:03
              mam jeszcze jedno pytanko, sorki że jestem taka ciekawska
              czy poprostu poszłaś do lekarza jako zdrowa kobieta i on ot tak kazał ci zrobić
              te wszystkie badania, czy wczesniej już chorowałaś i stąd taka lista badań
              • marta0202 Re: do marta 0202 12.06.06, 17:48
                hej Jagódko,
                Jeżeli chodzi o badania na toxo itd. to wszystko to kazał zrobić lekarz, żeby
                się upewnić, że nie ma jakiegoś wirusa / choróbska. Oprócz tego na początku
                ciąży robiłam chyba z 5 czy 6 razy badanie beta hcg.

                Natomiast sprawa mojej tarczycy to oddzielna bajka, chętnie podzielę się swoimi
                doświadczeniami:
                przez prawie 5 lat brałam tabletki anty, odstawiłam je 2,5 roku temu. Przez
                pierwszy rok miałam b. nieregularne cykle, z zanikiem okresu na ok. 6 m-cy. Od
                stycz 05 "wzięłam" się za siebie. Okres przyszedł sam z siebie. Okazało się, że
                mam podwyższone TSH (5), mam przeciwciała TPO, miałam biobsję tarczycy i
                stwierdzono przewlekłe zapalenie tarczycy typu Hashimoto. Byłam nawet w
                szpitalu na oddz. endokrynologii, gdzie akurat moje wyniki wyszły dobrze, i
                zdiagnozowano ponadto u mnie PCO (miałam jajniki usiane "koralikami" - to były
                nie pęknięte pęchrzyki z poprzednich cykli, zamieniły się z torbiele.
                Od roku regularnie muszę chodzić do endokrynologa i badać hormony tarczycy,
                poza tym od roku mam regularne okresy z owulacjami, nie ma śladu pco.

                Teraz po poronieniu zamierzam zbadać jeszcze raz tarczycę.
                Miałam też od początku ciąży przez ok. miesiąc infekcję pochwy, brałam namycynę
                i przez kilka dni nystatynę, do podmywania Lactacyd.
                Nie wiem co było przyczyną poronienia, ale może tarczyca, albo stan baktryjny
                który ponoć jest zmorą wielu kobbiet w ciąży), albo ?
                pa, M
                • jagoda_271 Re: do marta 0202 12.06.06, 18:10
                  kurcze ale tego jest

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka