Dodaj do ulubionych

agulka, a jak Ty się czujesz?

22.09.06, 00:26
Czy coś się dzieje, coś się zaczęło? Tabletki działają czy nic na razie nie
słychać? Daj jakiś sygnał. Pozdrawiam. e.
Obserwuj wątek
    • aneczka002 Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 22.09.06, 08:08
      też mnie to interesuje.. przykro mi ze tak sie dzieje... mało tego ze tracisz
      dzecko to jeszcze cholera nie mozesz mieć spokoju póxniej... Trzymaj sie
      agulko..
      • agulka1001 Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 22.09.06, 15:15
        dziewczyny!lek wczor wzielam,czekalam na wielki bol i...byl do zniesienia!chyba
        sie znieczulilam na bol!bralam ketonal,jest dosyc silny na bol...lecialy
        skrzepy roznej wielkosci,moj maz okreslil to jako "zywą wątrobkę"...
        dzisiaj bylam na usg kontrolnym... pelna andziei...tak mocno sie modlilam przed
        gabinetem,ze stracilam czucie w rękach...i co?niestety,pozostalosci ani
        drgnely...nic...jestem zdołowana...w pon mam jechac do szpitala...tak bardzo
        sie boje,ze moze sie cos stac w moją macicą...nie wyobrazam sobie tego i nie
        dociera to do mnie...szyjka tez sie nie otworzyla ani milimetr....lekarz
        probowal doslownie na sile wsadzic tam palec,mowil,ze chcial dojsc palecm do
        tych pozostalosci,zeby cos zrobic (tak go zlapalam za ręce,ze prawie paznokcie
        mo wbilam hehe ale byl twardy,wytrzymal)....niestety nie udalo sie...mam brac
        ten lek przez weekend,zeby szyjka sie rozpulchnila,a scianka macicy
        stwardniala,co bedzie istotne przy zabiegu...ciagle mam nadzieje,ze stanie sie
        cud...
        dzieki dziewczyny,ze jestescie...wracajcie szybciutko do zdrowia...niech to
        nigdy sie juz nam nie przytrafi...
        • napy agulka, 22.09.06, 15:48
          ja wierzyłam że chociaż Tobie się uda, jesteśmy przecież razem na tym forum od
          maja!!!!! Ja rozczulałam się nad soba po moich dwóch poronieniach ale to co ty
          przeszłaś to jest już szok. Mnie po pierwszym poronieniu wyczyścili tylko jedną
          jamę macicy (mam macicę podwójną). Nie muszę chyba dodawać co się stało jak
          dostałam @... Leciało ze mnie wszystko. Najważniejsze agulka myśl pozytywnie,
          musi być ok, robisz to nie dla siebie tylko dla fasolki (fasolek)... A tą
          sprawę z tymi zabiegami to bym tak nie zostawiła... Trzymaj się, wszystko
          będzie ok... Musi być...
          • agulka1001 Re: agulka, 22.09.06, 20:03
            czesc napy!pamietam Cie i nasze problemy...
            powiem Ci,ze ja mam mocne krwawienie po leku,czasem leci doslownie ciurkiem...
            jesli mozesz,opisz,co z Ciebie lecialo!ze mnie lecą kawalki bordowe,takie
            podluzne,wygladają jak skrzepy,ale ja nie wiem,jak wygladaly wyskrobiny...ile
            czasu sie oczyszczalas?Boze,ze mnie leca coraz wieksze kawalki,mąz sie cieszy
            (o zgrozo!brzmi jak jakis horror,a on sie cieszy hehehe),mam nadzieje,ze do pon
            moze cos drgnie...
            • napy Re: agulka, 22.09.06, 20:49
              agulka, zaczęło normalne żywe mięso ze mnie wychodzić... sorry że takie
              porównania stosuje ale tak było... zarówno moja pierwsza @ po zabiegu jak i
              krwawienie w czasie drugiego poronienia tak wyglądało... gdyby nie te skrzepy i
              tkanki to tak jak byś miała taki dużo silniejszy okres!!!!Tylko że trwał
              troszkę dłużej tak około 8 dni. Przy drugim poronieniu lekarz nie chciał mnie
              kierować na zabieg bo stwierdził że zbyt częste zabiegi moga sprawić że mogę
              potem miec niewydolność szyjki (podczas zabiegu jest na siłe rozszerzana) czyli
              następnych ciąż mogę niedonosić.Ale chodziłam co drugi dzień na usg sprawdzić
              czy się wszystko wyczyściło. Było ok. Widocznie tak jest u mnie, a u Ciebie
              może być inaczej.Ale jak już masz takie objawy na naprawdę jest nadzieje że
              może obędziesz się bez zabiegu... Oby i życzę Ci żeby było wszystko w jak
              najlepszym porządku
              • agulka1001 Re: napy 22.09.06, 21:37
                napy,ale jak rozroznilas skrzep od tkanki?przepraszam za takie pytania,no ale
                to bardzo wazne...ze mnie cos wylatuje,ma coraz wieksze rozmiary,patrzymy z
                mezem,i wydaje sie nam,ze to skrzepy,chociaz bywają tez twarde,no i nie znamy
                sie w ogole na tym...krew leci mocniej jak przy okresie...moj mąz caly czas mi
                powtarza,ze ma nadzieje,ze jak pojedziemy w pon do szpitala,to okaze sie,ze
                wszystko samo sie oczyscilo...jeszcze sob i niedz przede mną,bede brala te
                leki..
                co do rozszerzania szyjki-pytalam mojego lekarza,mowil,ze owszem rozszerza
                sie,ale u kazdej kobity do innych rozmiarowm,w zaleznosci ile sie da,bo np ja
                mam na 8mm (i wtedy taka lyzka wchodzi),a powinno byc 14mm...
                • napy Re: napy 22.09.06, 22:26
                  agulka, powiem ci może nie za apetycznie ale tak jak mnie gin uczył odróżnić
                  tkanke od skrzepu. Najlepiej dotknąć i skrzep powinien być wilgotny sie
                  rozmazać a tkanka to wiesz powinna być taka ubita jak mięso... Też miałam
                  obiekcje ale tak mi mniej więcej wytłumaczył...A co do tej szyjki u mnie
                  podejrzewaja poronienia nawykowe bo nie ma żadnej konkretnej przyczyny więc nie
                  chcą ryzykować bo nie wiadomo ile jeszcze razy poronie (słowa mojego ex gina)
                  • agulka1001 Re: napy 22.09.06, 23:30
                    kurde,dalej nie wiem jak to rozroznic, mimo ze naprawde obrazowo to
                    wytlumaczylas...a kolor mają inny?a moze u mnie są same skrzepy, dlatego nie
                    widze roznicy?moj "skrzep" niby byl ubity,ale tez byl wilgotny,i po bokach sie
                    rozmazywal (ludu,jakie ja tu drastyczne rzeczy pisze...no ale musze sie
                    podszkolic)...
                  • agulka1001 Re: napy-znowu ja do Ciebie 23.09.06, 13:52
                    napy,a czy mialas takie male płaty skory?bo ze mnie zaczelo wlasnie cos takiego
                    leciec!nie wiem,czy to dobrze czy zle...zaraz mi sie przypomina,jak mialam lek
                    na nadzerke,i mi sie zluszczala...aby jakos do pon,ide do innego lekarza...
                    • napy Re: napy-znowu ja do Ciebie 23.09.06, 14:02
                      agulka miałam... takie dziwnie różowe, albo takie różowe włókienka.Wydaje mi
                      się że coś ci się tam poprawia i że sie ładnie czyści. Ale nie zapomnij że
                      musisz sobie zrobić usg
                      • agulka1001 Re: napy-znowu ja do Ciebie 23.09.06, 16:42
                        dzieki napy!w pon ide do inengo lekarza,jade do Lubina,i tam z tego co mowila
                        mi Pani na recepcji-t bede miala usg!
                        pozdrawiam...
                        • napy Re: napy-znowu ja do Ciebie 23.09.06, 17:10
                          trzymaj się agulka.. pozdrowionka
        • dalloway Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 22.09.06, 17:56
          Agulko, niestety sądzę że Twój lekarz jest osobą niekompetentną. zacisniętą
          szyjke można delikatnie rozszerzyć cewnikiem, a nie palcem! Nie mądrzyłabym
          się, gdybym sama nie miała powikłań po zabiegu. Dzisiaj pytałam moją lekarkę co
          by zrobiła w takim przypadku i powiedziała, że lepiej jest jechac miesiąć na
          silnych antybiotykach niż robić zabieg raz za razem - lepiej odczekać choć 3
          tygodnie. Poza tym arthrotecu sie nie podaje w takich celach, bo co rawda
          zawiera poronny mizoprostol, ale diklofenak, który też jest wskładzie potrafi w
          nielicznych wypadkach likwidować skurcze. Dlatego stosuje się cytotec, który
          jest piekielnie drogi ale zawiera czysty mizoprostol.
          Nawet jesli okaże się, że Twój lekarz jest Ok, to uważam, że musisz pójśc na
          konsultacje do kogos innego, bo sytuacja jest zbyt poważna.
          • pela75 Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 22.09.06, 18:43
            Agulko, ja bym też na Twoim miejscu nie jechała tak szybko na ten zabieg. Rok
            temu, gdy po prawie dwóch tygodniach okazało się, że macica się nie oczyściła,
            pojechałam do szpitala, ale nie zrobili mi od razu zabiegu, leżałam 8 dni i
            brałam leki (zwykłe antybiotyki: Augmentin i jakieś czopki) i chociaż chciałam
            mieć to wszystko za sobą, ordynator szpitala powiedział, że lepiej będzie, jak
            poczekamy jak najdłużej. Nie miałam poza tym temperatury i dobrze się czułam
            (fizycznie). Wypuścili mnie nawet do domu i kazali za tydzień zrobić betę.
            Niestety, było ponad 400 i jednak konieczne było czyszczenie. Teraz mam podobną
            sytuację, ale po tym co przeczytałam u Agulki, boję się jechać do tego
            szpitala. Zależy, na jakich ludzi się trafi...

            Agulko, pisałaś, że ten lek (Ergotamina) jest na zamknięcie szyjki -
            zastanawiam się, czy nie powinnam dostać czegoś właśnie na rozszerzenie. Mnie
            po nich (wzięłam 2 razy) na razie jeszcze nic nie boli, ani nie ma krwawienia.
            Mam tylko taką dziwną wydzielinę w kolorze kawy z mlekiem (przepraszam za tak
            obrzydliwy opis). Może za słaby ten lek albo na mnie już nic nie działa po
            tych wszystkich specyfikach, którymi się faszerowałam?

            Dziś odebrałam wyniki badań na tarczycę i wyszły mi przeciwciała
            przeciwtarczycowe znacznie podwyższone - może to jest przyczyna moich strat?
            Chociaż dziwne, że TSH mam idealne: 1,56. Lekarze zwykle dają skierowanie tylko
            na to badanie i jak wyjdzie dobrze, to już nic nie badają...

            Agulko, trzymaj się i bądź silna!

            • pela75 Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 22.09.06, 18:50
              Chciałam dodać jeszcze jedno: jakbym mogła cofnąć czas, to nie jechałabym tak
              szybko do szpitala po tym, jak się dowiedziałam o obumarłej ciąży, tylko
              poczekałabym aż się zacznie poronienie. Wtedy lekarze mięliby ułatwione zadanie
              i zostałoby tylko doczyszczenie...
          • agulka1001 Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 22.09.06, 20:08
            dzieki dalloway za wskazowki!mam zaufanie do lekarza!ona nie chcial mi dzisiaj
            szyjki rozszerzac,moze to tak zabrzamilo,jak pisalam,ale on mi robil badanie
            gin,zeby sprawdzic,czy po leku sie rozszerza,bo mam bardzo scisnieta!
            ja jade na antybiotykach!pomiedzy zabiegami mialam 3tyg przerwy!nie wiem,co
            teraz zrobią w szpitalu,to sie okaze...
            rozmawialam z lekarzem o cytotecu,powiedzial,ze jest to lek na poronienie,ale
            niestety powoduje zacisnienie szyjki,a u mnie i tak jest scisnieta na maksa!
            poza tym powiedzial,ze wlasnie ten arthrotec powoduje skurcze,i ja je mam!a
            pieniądze nie grają tu roli!
            a co do konsultacji,to naprawde nie wiem,do kogo moglabym pojsc tu w
            okolicy...a do szpitala jade do zupelnie innego lekarza...wiec tam mam
            nadzieje,ze inni lekarza ocenią,co robic dalej...
            dzieki bardzo za wskazowki...tez czasami sie zastanawiam,co robic dalej!
            dalloway,a gdzie Ty mieszkasz?
            • dalloway Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 22.09.06, 22:36
              i jeszcze jedno: na mocnym antybiotyku mozna w ostatecznosci chodzic z
              resztkami dlugo, nie trzeba natychmiast usuwac
              • agulka1001 Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 22.09.06, 23:28
                Boze,ja juz nic nie wiem...jestem oglupiala....zdecydowalismy wstepnie z
                mezem,ze jedziemy w pon do szpitala w Jeleniej Gorze (mieszkam w tych
                okolicach,do Wroclawia mam 100km) i zobaczymy,co mi lekarz powie... nie poddam
                sie od razu zabiegowi,ale chce posluchac,co powie inny lekarz...niech zrobi
                usg,niech oceni...a co to znaczy,ze z resztkami mozna dlugo chodzic?ile?
                dalloway,ja nie wiem,co mam robic...nie chce sobie zaszkodzic...moj lekarz
                wzbudza we mnie zaufanie,o lekach mowil to,co Ci napisalam,o cytotecu mowil
                wlasnie,ze on moze spowodowac zamkniecie szyjki,a u mnie musi dojsc do jej
                otwarcia (wydaje mi sie,ze o nim mowil,ale ja juz czasem jestem w takim
                szoku,ze niewiele pamietam)...rozumiesz,o co mi chodzi?boje sie robic
                cokolwiek...nie znam innych dobrych lekarzy...ten naprawde jest dobry i ma
                doskonaly sprzet...on polecil mi J.Gorę...nie zanm zadnych lekarzy i klinik
                godnych polecenia na terenie Wroclawia...slyszalam o klinice w Lubinie,ale tez
                nie znam tam zadnego lekarza...trudno mi sie oddac w rece osoby,u ktorej nigdy
                nie bylam,ktorej nikt mi nie poleca...wiesz dalloway,co mam na mysli??
                • dalloway Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 23.09.06, 01:04
                  jedz jutro do wroclawia do kogokolwiek
                  nie musisz sie zaraz calkiem oddawac w jego rece, wystarczy, z polsuchasz, co
                  ma do powiedzenia
                  nie licz na to, ze w szpitalu ktos z toba powanie podyskutuje i bedziesz miala
                  czas na podjecie decyzji 0 tam jest juz tasma i przemial
                  jesli twoj lekarz pracuje w jakims szpitalu to powinienia zorganizowac to tak,
                  zeby sam sie toba zajal od a do z, jesli nie pracuje w szpitalu to znaczy ze ma
                  male zabiegowe doswiadczenie i sie nie nadaje
                  cytotec i arthrotec nie zaciskaja szyjki, nie ma takiej mozliwosci. poza tym
                  skor jak piszesz masz takie duze krwawienie i odchodza ci skrzepy, to szyjka
                  zwyczajnie nie jest zacisnieta i tyle
                  kiedy ja mialam zacisnieta szyjke to mialam czysciusienkie wkladki, a z chwila
                  jej udroznienia zaczely mi odchodzic wielkie skrzepy. albo tak albo tak, skrzep
                  nie przejdzie przez cos, co jest niedrozne!!!
                  • agulka1001 Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 23.09.06, 09:58
                    dalloway,moj lekarz pracuje w szpitalu,ale niestety na2tyg wyjechal,bo chyba
                    robi doktorat!mialam pecha i tyle!przy pierwszym poronieniu on sie mną zajmowal
                    i wszystko bylo ok!
                    co do mojej szyjki-to ja przez 3dni od zabiegu mialam niemalze czyste
                    wkladki,potem silny bol i poszla krew!moja szyjka nie jest zupelnie
                    zacisnieta,ale ma ok 8mm,ale dobrze by bylo,zeby miala 14mm...skrzepy są
                    niewielkie,a moje pozostlosci mają wymiary 29 mm na 19 mm...wiec jak sie mają
                    przecisnąc?
                    co do Wroclawia,to przeciez nie sztuka pojechac do pierwszego lepszego,czytalam
                    na stronie "zlych gin" i naprawde jest wielu,ktorych kobiety nie polecają...a
                    ja tam nie znam nikogo...naprawde nie wiem,co robic,zeby sie nie skrzywdzic...
                    boje sie,ze nie pojade do J.Gory,pojade gdzies indziej,cos sie stanie i sobie
                    nie wybacze,ze nie posluchalam lekarza...ale boje sie tez w drugą strone...
    • papuga_5 Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 23.09.06, 07:53
      Slyszalam ze w Kowarach w szpitalu pod Jelenia Gora maja dobrych specjalistow tam pracowala kiedys
      moja kolezanka. Mnie na poronienie dali tabletki dopochwowe, ktore powoduja skurcze macicy i
      otwarcie szyjki, ja mialam szyjke zamknieta i poronienie zatrzymane i juz po 4 godz. jak wlozyli mi te
      tabletki to mi sie szyjka otworzyla, ale samo mi sie nie wyczyscilo tez mi cos zostalo i musieli czyscic
      ale lekarz mi potem powiedzial ze latwiej bylo im czyscic bo sie szyjka otworzyla po lekach. Mysle ze
      jak ci wypadja skrzepy to moze samo ci sie wszystko wyczysci. Po cesarce tez mi powiedzieli ze nie
      moga robic zabiegu ze jest za duze ryzyko i mialam podwyzszona goraczke i bralam antybiotyki i
      kazali mi czekac zeby sie macica chyba wzmocnila po operacji, ale na szczescie sama sie wyczyscila po
      miesiaczce. Pamietam ze zanim mi goraczka spadla po antybiotyku to tez minelo pare dni, mowili mi
      tylko ze jak bym dostala krwotoku to mam jechac od razu do szpitala. A jeszcze jedno a z kad wiesz ze
      masz tam tkanke, moze masz tylko skrzepy, bo pamietam ze mi wtedy powiedzieli ze mam albo
      tkanke albo skrzepy nie mogli tego okreslic po USG. Moze masz tylko skrzepy, moze same wyjda do
      poniedzialku, a jak twoja goraczka, czy sie obniza?
      • dalloway Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 23.09.06, 08:44
        to prawda, ze nie da sie na usg odroznic skrzepow od obumarlych tkanek!
      • agulka1001 Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 23.09.06, 10:02
        papugo,no wlasnie mi lekarz w sr powiedzial,ze to albo skrzepy albo tkanka,ze
        usg to nie okresli tego do konca...dlatego dal artrotec...skrzepy
        lecialy,roznej wielkosci,ale okazalo sie,ze pozostalosci w pt są tej samej
        wielkosci,ze nic nie ruszylo...
        a jakie bralas leki?moze ja powinnam je zmienic!goraczka mi spadla,we wt mialam
        38,10,a dzisiaj juz 36,7...
        Boze,juz sama nie wiem,gdzie sporbowac...do Kowar tez mam niedaleko...ryzcec mi
        sie chce z tej bezsilnosci...codzinnie rozmawiamy z mezem,zastanawiamy sie,ale
        co z tego,jak my sie na tym nie znamy...
        mi tez lekarz teraz mowil,ze jesli sienie wyczysci,to te leki sprawią,ze bedzie
        zabieg ulatwiony (elastyczna szyjka i twardsza scianka macicy)
        • agulka1001 Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 23.09.06, 11:31
          dziewczyny!dzwonilam do Feminy w Lubinie i akuratnie odebral jakis lekarz!nie
          mial czasu,ale go zmusilam,niemal placząc,zeby mnie wysluchal..
          jak skonczylam,to powiedzial,ze ja opowiadam jakis horror,ze to jest
          niewiarygodne!ze nie wie,o co tak naprawde chodzi,dlaczego mialam drugi
          zabieg,a juz w ogole nie rozumie dlaczego mam miec trzeci...chyba ze moj stan
          kliniczny jest ciezki-gorączka,krwotoki...zebym z kims to skonsultowala!
          zarejestrowalam sie do dr Nowackiego na pon...nie ide do szpitala...
          on mi tez powiedzial,ze nigdy po poronieniu macica nie bedzie zupelnie
          czysta,tak jak po porodzie (ze nikt po porodzie nie robi od razu
          lyzeczkowania),ze są sposoby farmakologiczne...dal mi nadzieje,ale boje sie,ze
          ja moge byc tym wyjątkiem...bo przeciez juz biore leki...Jezu,dziewczyny,nawet
          nie wiecie,ile mysli mi sie klebi po glowie...
          • dalloway Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 23.09.06, 12:02
            ni i podjęłas słuszną decyzję
            przykro mi ale jestem pewna, że ten lekarz, do którego chodziłas to jakis palant
            nierzadka to historia, że Ci polecani i z fajnymi zabawkami w gabinecie w
            istocie są niebyt mądrzy
            nie daj na sobie eksperymentować
            • agulka1001 Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 23.09.06, 12:08
              do tej pory wszystko bylo dobrze,ufalam temu lekarzowi...nie wiem,do kogo bede
              teraz chodzic...nie ma w poblizu nikogo dobrego,tylko gorsze konowały...ten byl
              w srednim wieku i normlanym podjesciu...chcialam myslec,ze bedzie dobrze...
              ale troche mnie przerazlil,jak ost mojej siostrze 21lat,powiedzial,ze ma hpv
              (miala III grupe cytologii,napisane ze znakiem zapytania "hpv?" i on niby
              widzial przez usg)....moja siostra sie zalamala,ja tez...mowil jej,na czym to
              hpv polega...kazal jej jeszcze zrobic wymazy pod kątem bakterioogicznym,zeby
              sprawdzic,czy moze jakas bakteria...i-ma paciorkowca,cytologie dalej III
              grupe,ale z ostrym zapaleniem...juz w ogole nie wspomnial o hpv...
              • papuga_5 Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 23.09.06, 15:45
                Agulko, przypomnialam sobie ze w Jeleniej Gorze dawnych Cieplicach przyjmowal kiedys prywatnie dr
                Szczerbinski, ale nie wiem czy on nie jest juz na emeryturze, bo to juz starszy czlowiek, wiem ze byl
                dobry mial dobra opinie i on leczyl zawsze moja mame, nawet mnie jeszcze odbieral przy porodzie, wiem
                ze jeszcze kilka lat temu przyjmowal, wiem ze on wlasnie pracowal w Kowarach byl tam chyba
                ordynatorem, jesli chcesz to poszukaj do niego telefonu na necie i zadzwon zapytaj sie czy jeszcze
                przyjmuje. Tak sobie mysle ze ma duzo doswiadczenia. Nie moge ci powiedziec jakie leki na poronienie
                mi wlozyli bo dostalam je w szpitalu i nie pytalam o nazwe bo i tak sie nie znalam na tego typu lekach.
          • agulka1001 Re: do jagody 23.09.06, 13:51
            jagoda!zarejestrowalam sie na pon do dr Naowackiego!bylas tez u niego w tej
            Feminie?
    • deszczu_kropelka Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 23.09.06, 18:56
      W rzadkich przypadkach diklofenak rozluxnia mieśnie na
      > tyle, że nie występuje efekt skurczów

      Co, jak?? Ja właśnie czekam na poronienie samoistne, a lekarz zapisał mi jako
      lek przeciwbólowy... czopki Diclofenac! (50 mg)
      Dalloway, skąd wzięłaś informację, że diclofenac może działać rozkurczowo?
      Proszę daj znać, bo zgłupiałam i nie wiem, czy brać ten lek...
    • deszczu_kropelka Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 23.09.06, 19:00
      Agulka, a może wrzucisz pytanie o lekarza z Jeleniej Góry lub Wrocławia na forum
      Szpitale:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=588
      może tam forumowiczki polecą Ci dobrego, doświadczonego specjalistę?

      Ściskam Cię bardzo mocno!
      • agulka1001 Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 23.09.06, 19:27
        dzieki za adres forum,nawet nie wiedzialam,ze takie jest...
        pozytywnie pisza o feminie...
    • agulka1001 Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 23.09.06, 20:00
      czesc dziewczyny!wiem,ze Wam marudze,ale cóż mi pozostalo?
      po zarejestrowaniu sie w Feminie i rozmowie z jakims lekarzem,kamien spadl mi z
      serca...
      ale teraz mam wątpliwosci!bo co zrobie,jesli ten lekarz postawi calkowicie inną
      diagnoze?komu ufac,skoro konczą te same szkoly,uczą sie tego samego?
      nie wiem,co zrobie..tzn mam taki plan-pojade do lubina,trudno,zainwestuje te
      100 zl!ale potem pojade do J.Gory do dr Ujec-Kassolik (z-ca ordynatora)...
      pojde do niej najpierw prywtnie,zobacze,co powie...moze sama da skierowanie,
      poradzi...
      Jezu,czemu to jest takie trudne...
      • kasia19812 Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 23.09.06, 21:41
        Agulka zgdoze sie z dalloway ani artrotec ani cytotek nie zaciskaja szyjki
        macicy , zreszta zgodze sie ze wszystkim co napisala dalloway bo sama przez to
        wszystko przechodzilam, nie wiem jak to jest ale skoro masz scisnieta szyjke to
        jest cos takiego jak cewnik ktory ja rozwiera i tez uwazam ze powienien byc
        podany cytotec, a moze w ogole ten kolejny zabieg nie jest potrzebny, ja bym ci
        dala namiary na super specjaliste ale z Warszawy, jak chcesz wiecej info napisz
        na priva ale jesli pieniadze nie graja roli to proponowalabym przyjechac do
        wawy dam ci namiary, ja tez duzo przeszlam i szczerze wiem kogo i jaki szpital
        polecic. Takze przemysl i w razie co daj znac.
        • eligie Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 23.09.06, 23:06
          Tak, ja też miałam założony arthrotec w szpitalu, żeby wywołać poronienie, bo
          maleństwo nie żyło, ale wszystko było zaciśnięte, trwało to 9 godzin, i jak
          się "zaczęło", to od razu wzięli mnie na zabieg. Agulka, trzymaj się tam
          jakoś!!! I rzeczywiście, im więcej konsultacji tym lepiej!! I dobrze, że na
          razie z tego szpitala zrezygnowałaś. A może poniedziałkowe usg coś pokaże
          dobrego? Że jednak się oczyszciło? Badrzo mocno trzymam za to kciuki!! e.
          • agulka1001 Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 24.09.06, 00:36
            dziewczyny,dziekuje Wam!zobacze,co bedzie po pon usg,bede u dwoch lekarzy,takim
            mam zamiar...powiem Wam,ze takiej wielkosci skrzepy ze mnie lecą,ze chyba
            takich na oczy nie widzialyscie!na 100% szyjka sie otworzyla,bo przez szpare
            8mm by sie nie przecisnely...zaczelo sie o wielkosci "5zl",dzwonilam do swojego
            lekarza,i mowil,ze tak moze byc...nie radzil mi teraz,w weekend jechac do
            szpitala,zeby znowu nie trafic na jakiegos asystenta...nie przyznalam sie mu,ze
            ide na konsultacje...powiedzial mi te,ze przy poronieniu to potrafią leciec
            skrzepy wielkosci meskiej pieści...i wiecie co-ze mnie leca takie polowa
            wielkosci mojej dloni...bylam zszokowana....modle sie,zeby to bylo to...ale z
            drugiej strony-pozostalosci mają 2,9 cm,a ze mnie wylatuje cos wiekszego!
            przepraszam,jesli za mocno to opisuje...dziewczyny,tez mialysci takie duze?
            • papuga_5 Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 24.09.06, 08:08
              Ja mialam zaraz po poronieniu takie duze byly wielkosci duzego grejfruta, jak zobaczylam to wpadlam w
              panike. Jak masz takie douze skrzepy to powinnas odpoczywac, mam nadzieje ze lezysz i tylko chodzisz
              troche po domu.
              • agulka1001 Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 24.09.06, 08:31
                grejfruta?kurde,papuga,pobilas mnie...tak,ja leze caly czas,nic nie robie,mąż
                robi za trzech...
                papugo,a skad sie biorą takie skrzepy?moje pozostalosci maja 29mm x 19mm,a
                skrzwpy sa ze 3razy wieksze!
                • kaminski2 Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 24.09.06, 09:53
                  Agulko - ja miałam skrzepy co najmniej wielkości sredniej cytryny i do tego
                  duuużo. Skrzepy tworza się po prostu. Ja przez pierwsze trzy dni miałam tylko
                  mocne krwawienie z dużą ilościa skrzepów, czwartego dnia wyraźnie dostałam
                  skurczów "partych" (pamietam je z porodów - oczywiście duuużo, dużo
                  mocniejsze) - to tak jakby (sory za określenie - inaczej się nie da..) chciało
                  się zrobić kupę i zaczęły odchodzić tkanki.
                  A propos zabiegów - moja pani gin, kiedy powiedziałam jej, ze chcę uniknąć
                  czyszczenia (mam złe doświadczenia - zrosty u znajomej) - powiedziała, ze znany
                  jej profesor ginekologii zaleca "niedoskrobanie" do końca, że organizm powinien
                  dać radę sobie sam - można ewentulanie podać osłonowo antybiotyki. Dokładnie
                  czyszczenie przeprowadza się w ostateczności. Ale, jak już dziewczyny pisały, w
                  naszych szpitalach to taśma i rutyna - każdą pacjentkę traktuje się tak samo -
                  szybko, bez zastanowienia.
                  Nie wiem, co powiedzą lekarze. Twoje przejścia to faktycznie horror. Po swoich
                  doświadczeniach i przypadkach znajomych widzę, ze korzystniej jest jak najmniej
                  ingerować w organizm.
                  • annaka kaminski2 to ja - annaka. Pisałam z konta męża n/ 24.09.06, 09:55
                  • annaka kaminski2 to ja - annaka. Pisałam z konta męża n/ 24.09.06, 09:55
                  • agulka1001 Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 24.09.06, 13:11
                    dzieki annaka!ja niestety nie wiem,co to znaczą bole parte...poza tym biore
                    ketonal na bole i nospe na rozkurczenie szyjki,wiec moze takie bole sie
                    pojawią,a moze byly,a ja nie wiedzielam!?ja juz jestem zupelnie glupia...jutro
                    juz pon,boje sie tych wizyt u gin... wczor w nocy mialam takie skrzepy,ze
                    szok,nie moglam zasnąc,bo sie balam...
                    ale to juz nie pierwsza nieprzespana noc...spie po 3-4godz dziennie...a jak w
                    ciagu dnia chce sie zdrzemnąc,to mi sie kreci przed oczami...
                    ja szczerze mowiąc-moge poczekac,az sie samo oczysci...przy pierwszym
                    poronieniu to moze by mi bylo ciezko czekac,ale teraz moge chocby kolejne
                    3tyg...antybiotyki biore...
                    • melba7 Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 24.09.06, 15:18
                      Agulka, współczuję Ci bardzo.
                      Ja miałam zabieg usunięcia obumarłej ciąży (12 tc) 17 sierpnia.31 sierpnia
                      zaczęło mi się krwawienie, poczatkowo sadziłam,że wraca mi normalny cykl, ale
                      moja gin wypatrzyła w macicy resztki.Dostałam scopolan w czopkach na
                      rozszerzenie szyjki, ergotaminę na pobudzenie skurczów, i oczywiscie
                      antybiotyk.Po tygodniu moja gin usunęła mi cewnikiem skrzep na dyżirze w
                      szpitalu.Ja się przeziebiłam i inteligentnie wzięłam podwójną dawkę aspiryny,
                      było to dwa dni po wizycie u mojej gin, i w nocy 12/13 wrzesnai dostałam
                      krwotoku-poszły 3 świeże skrzepy wielkosci mojej dłoni.Wzięłam cyclonaminę,
                      którą miałam w domu, rano pojechałam do szpitala, moja lekarka chciała robic
                      łyżeczkowanie, wybronił mnie ordynator-powiedział,że krwawienie w zasadzie
                      ustało.Wyciągnęli mi cewnikiem skrzepy, dostałam zastrzyk z meterginy, (obkurcza
                      macicę)cyklonaminę, i wróciłam do domu następnego dnia.Macica wygladała jak
                      podczas miesiączki-krwawiłam około 7 dni.Osłona antybiotykowa oczywiscie
                      była.Teraz jest już ok.
                      Dziewczyno, trzymam kciuki.Będzie dobrze, nie ma inne opcji.
                      • agulka1001 Re: melba 24.09.06, 16:23
                        oj,melba,tez sie nadenerwowalas widze...
                        powiedz mi-te pozostalosci to byly skrzepy czy tkanki?co mowila Twoja lekarka?
                        bo wiesz,mi wczor poszlo duuuzo skrzepow,nie pojechalam do szpitala,bo bylam w
                        kontakcie z lekarzem i mowil,ze jak dam rade,to zebym do pon wytrzymala,chyba
                        ze bede sie zle czuc...jestem slaba,ale temp 36,90 (norm),krwawienie dzisiaj
                        zdecydowanie mniejsze niz wczor i przedwczoraj...
                        a jak oni wyciagnają cewnikiem skrzepy?
                        • melba7 Re: melba 24.09.06, 23:23
                          u mnie to były skrzepy na 100%, wiem jak wygladają, bo jestem
                          lekarzem(weterynarii, ale zawsze).Po prostu dostałam krwotoku, a ze krzepliwosc
                          mam niezłą, nie leciało ciurkiem, tylko zbierało się, krzepło i wtedy
                          wyłaziło...brrrr
                          Wyciaganie cewnikiem?wprowadzają przez otwartą szyjkę (musi byc otwarta)miękki
                          plastikowy cewnik o grubosci kilku mm i aspirują zawartość przy pomocy np dużej
                          strzykawki.Spory skrzep wyszedł tuż po wyciagnięciu cewnika.
                          • agulka1001 Re: melba 24.09.06, 23:35
                            dzieki melba za info!mnie tez sie wydaje,ze to skrzepy,chociaz niestety
                            lekarzem nie jestem...ale ciagle mam andzieje,ze wszystko wylecialo...
                            to ja chyba tez mam niezlą krzepliwosc,bo caly dzien spoko,a teraz jak sie
                            uzbieralooooo....
                          • agulka1001 Re: melba 24.09.06, 23:36
                            a skad Twoja lekarka wiedziala,ze to skrzepy a nie pozostalosci tkankowe?
                            • papuga_5 Re: melba 25.09.06, 02:16
                              Czesc Agulka, ja mialam te duze skrzepy i mialam wtedy krwotok, moze mi sie one nazbieraly bo
                              mialam poronienie zatrzymane i jak sie szyjka otworzyla po lekach to dostalam krwotoku i mialam te
                              wielkie skrzepy, wtedy przyjeli mnie do szpitala, po paru godzinach stracilam przytomnosc jak wstalam
                              do toalety, ale potem sie juz polepszylo, krwawienie sie ustatkowalo do jedenj podpaski na godzine.
                              Wczoraj pytalam sie przez telefon mojej mamy o tego lekarza ginekologa o ktorym ci pisalam, podobno
                              przyjmuje prywatnie, mama mi mowila ze moja kolezanka pielegniarka z nim pracowala przez kilka lat i
                              tez go chwalila ze dobry specjalista. Nazywa sie Szczerbinski, przyjmuje w Cieplicach Jelenia Gora.
                              Mysle o tobie i mam nadzieje ze bedzie wszystko dobrze, dobrze ze temperatura ci spadla. Pozniej po
                              wizycie u lekarza napisz co ci powiedza, mam nadzieje ze ci wszystko wyczysci. Czy dalej masz jeszcze
                              te skrzepy, czy juz mniejsze? Trzymaj sie i daj znac pozniej.
                              • agulka1001 Re: melba 25.09.06, 09:10
                                czesc papuga!dzisiejsze noc tez nie byla najlepsza!w ciagu dnia spokoj,w o 22
                                sie zaczelo krwawienie i skrzepy...wydawalo mi,ze juz wszystko wylecialo i
                                poszlam spac...o 2 w nocy obudzilam sie i bylam doslownie zalana krwią...lozko
                                i wszystko...znowu polecialy skrzepy...przytomnosci dzieki Bogu nie trace...
                                ale mam juz dosyc tego wszystkiego...ja probuje sie dodzwonic do przychodni na
                                ul. Oginskiego 1b w J.Gorze,bo prawdopodobnie tam przyjmuje dr Kassolik,ale
                                ciagle zajete!
                                • aneczka002 agulko 25.09.06, 10:53
                                  nie znam sie.. nie jestem lekarzem.. ale to co opisujesz idelanie pasuje do
                                  tego jak wyglądała moja pierwsza @ po zabiegu!! z tym że u Ciebie po tak
                                  częstych łyżeczkowaniach to moze mało prawdopodobne... ale własnie takie
                                  ogromne skrzepy i krwawienie wpisane póxniej w karte jako "krwotoczne" miałam
                                  podczas pierwszej @ i musze Ci powiedzieć ze przy drugiej @ było podobnie 7 dni
                                  takiego konkretnego krwawienia ze skrzepami... przy pierwszej @ poszłam do
                                  lekarza bo bałam sie ze może tro nie @ tylko jakis krwotok i gina powiedziała
                                  że na obrazie usg są skrzepy i przez to jest taki obfity @ bo porostu to
                                  wszystko sie oczyszcza..
                                  • agulka1001 Re: agulko 25.09.06, 12:18
                                    oj,aneczko,chcialabym zebys miala racje,chociaz nie jestes lekarzem hehe!
                                    jeszcze kilka godzin i bede po wizycie-zobaczymy...to krwawienie pojawilo sie u
                                    mnie 26dni po pierwszym zabiegu (4dni po drugim zabiegu)...ale co smieszniejsze-
                                    wczor zauwazylam u siebie taki plodny sluz,tzn zabarwiony krwią,ale ciągnący
                                    sie...cos to wszystko wariuje...
                                    • bach28 Re: agulko 25.09.06, 13:40
                                      czytałam ze zamierzasz wybrac się do feminy w Lubinie ja jestem z Legnicy o dr
                                      Nowackim słyszałam wiele dobrych rzeczy sądze ze warto spróbować
                                      powodzenia
                                • deszczu_kropelka Krwawienie 25.09.06, 14:40
                                  Agulka, a mnie niepokoi coś jeszcze - Ty krwawisz od strasznie długiego czasu...
                                  Ciągle podejmowane u Ciebie próby wyczyszczenia macicy prowadzą do dużego
                                  wykrwawienia... To może doprowadzić do poważnej anemii, i w ogóle taka utrata
                                  krwi jest przecież bardzo niekorzystna dla organizmu... Czy nie powinnać się
                                  zgłosić do szpitala, aby podano Ci jakąś wzmacniającą kroplówkę? Czy Twój lekarz
                                  nic nie mówił na ten temat?

                                  Czekam z niecierpliwością na relację z dzisiejszej wizyty u lekarza - myślę o
                                  Tobie i mocno trzymam kciuki, żeby było dobrze!
                                  • zuzanna47 Re: Krwawienie 25.09.06, 16:32
                                    Agulka, pisz co u Ciebie. też się denerwuję tymi Twoimi komplikacjami.
                                    Kurczę ... mam nadzieję, że trafisz w końcu na profesjonalistę, który
                                    doprowadzi wszystko do normalnego stanu. A jak będziesz miała wątpliwości to
                                    mimo wszystko proponuję przyjechać może do wawy... może tutaj coś poradzą...
                                    tymbardziej, że u Ciebie sprawa jest naprawdę poważna
                                    pozdrawiam
                                    zuzia
                                    • jagoda_271 Re:posłuchajcie 25.09.06, 18:47
                                      nasza kochana koleżanka jest własnie na wizycie i trzymajmy za nią kciuki oby
                                      było dobrze, lekarz do którego pojechała to jeden z najwybitniejszych na dolnym
                                      śląsku, , ja miałam zwykły zabieg i w moim przypadku po badaniu zebrało się
                                      konsylium i wszyscy lekarze podjeli jednogłosnie decyzje .....sad
                                      a jeśli agulka ma tak skomplikowany przypadek to nie będzie przy niej jeden
                                      lekarz tylko paru, jeden lepszy od drugiego światowej sławy specjaliści
                                      mam nadzieję że w końcu się uda
                                      trzymajmy kciuki razem!!!
                                      • megi_25 Re:posłuchajcie 25.09.06, 19:12
                                        Też trzymam kciuki i to bardzo. Ja dzisiaj byłam na usg i okazało się,że macica
                                        sama się oczyściła i wszystko jest dobrze. Strasznie się bałam. Pozdrawiam Was
                                        wszystkie i czekam na wiadomości.
                                      • agulka1001 jestem 25.09.06, 22:28
                                        hej dziewczyny!dzieki,ze bylyscie tutaj i czekalyscie na mnie!
                                        no wiec tak-bylam u dr Kassolik w J.Gorze (jest z-cą orynatora w Szpitalu
                                        Wojewodzkim),nie pojechalismy do lubina,bo stwierdzilismy,ze nie da to nam zbyt
                                        wiele,bo z tego co wiem,to Lubin nie ma sprzetu (a ma ludzi)...no i nie znam
                                        tych lekarzy,nie wiem,czy bym im zaufala...ztrszą jestem na razie w punkcie
                                        wyjascia,Lubin nie jest jeszcze wykluczony...
                                        no wiec do Pani dr czekalam 3,5 godz (z podrozą 6 godz)..ludzi,ze hohohoh
                                        Pani dr byla zalamana,ze mialam 2zabiegi...potem usg-i rzeczywiscie cos jest w
                                        macicy,ale ona nie jest pewna co!po pierwsze-to zapytala,czy ja w ogole bylam w
                                        drugiej ciazy,bo moze beta z pierwszej byla wysoka (ale opowiedzialam jej calą
                                        historię,wiec to wykluczylyscmy)...powiedziala,ze to mogą byc: 1.pozostalosci
                                        po ost ciązy (wtedy kladzie mnie do szpitala, histeroskopia), 2-pozostalosci po
                                        pierwszej ciazy (bo moze sie zdarzyc,ze pozostalosci są nawet 2 m-ce po
                                        zabiegu), 3.miesniak, 4 .polip!
                                        usg niestety nie stwierdzi tego na 100 proc!stwierdzila,ze bledem przy drugim
                                        zabiegu bylo to,ze nie zrobili mi beta HCG,bo moze to nie są pozostalosci!
                                        teraz mam zrobic tak-beta i telefon do niej!jesli beta bedzie ponizej normy,to
                                        juz mi przepisala leki na najblizsze 2m-ce (w tym antykoncepcyjne)...potem mam
                                        spokojnie przyjechac na histeroskopie (szkoda,ze tylko znieczulenie dozylne,nie
                                        wiem,czy wytrzymam),i w trakcie tego badania ocenią,co to jest i jak to leczyc!
                                        troche mnie zaniepokoila,bo stwierdzila,ze jesli to miesniak (a moj lekarz
                                        widzial cos jak miesniak tuz przed ciązą),to ona by chciala go usunąc jakoś (a
                                        ja tez slyszalam,ze przed urodzeniem dziecka nie powinno sie tego ruszac)...
                                        poza tym jesli to miesniak,to moze mial wplyw na to,ze ronilam...

                                        jesli beta bedzie wskazywala nadal na ciąze,to zaraz mam sie stawic w szpitalu
                                        i histerospia i j/w....
                                        • marta0202 Re: jestem 25.09.06, 23:06
                                          Witaj Agulko,
                                          po kilku dniach przerwy znowu śledzę Twój wątek, i tak jak inne denerwuję się...
                                          Zgadzam się z Jagoda_271 co do dr Nowackiego w Feminie w Lubinie i polecam go.
                                          We Wrocławiu najbardziej polecani są: Fuchs, Zimmer, Polak.
                                          Niezależnie od Twojej decyzji życzę Ci Agulko wszystkiego dobrego i wyjścia na
                                          prostą z Twoich problemów zdrowotnych! Uściski, pa

                                          -------
                                          [*] Aniołek 8.06.2006
                                          • eligie Re: jestem 25.09.06, 23:27
                                            Cześć Agulka, dobrze że już jesteś i dobrze że piszesz!! To co napisałaś to
                                            brzmi jakoś bardziej profesjonalnie niż diagnozy poprzednich lekarzy, prawda?
                                            Jak się czujesz w ogóle? I kiedy robisz betę, kiedy będziesz znać wyniki?
                                            Ściskam mocno. e.
                                          • agulka1001 Re: jestem 25.09.06, 23:45
                                            czesc marto!caly czas mysle o dr Nowackim i o Feminie...naprawde nie wiem,komu
                                            zaufac...chce,aby ta histeroskopia byla wykonana profesjonalnie,zeby wszystko
                                            bylo ok...chce narkoze,a nie znieczulenie dozylne,bo boje sie bolu,i ze bede
                                            sie ruszala (a dr powiedziala,ze w Wojewodzkim w J.Gorze nie praktykują
                                            zniecz.ogolnego)...jakos nie wyobrazam sobie ewentualnego usuniecia polipa czy
                                            pozostalosci przy takim znieczulniu...

                                            elgie-diagnoza naprawde niewiele sie rozno od diagnozy mojego lekarza!ta
                                            doktorka widziala,ze jestem ogolnie przerazona,mam dosyc szpitali,i tyle
                                            dlatego nie wziela mnie od reki...mysle,ze jakbym jej powiedziala,ze mam
                                            skierowanie,ze artrtotek byl po to,zeby mozna bylo wejsc kamęrą do srodka i ze
                                            mam sobą spakowaną torbę,to by mi dala skierowanie...ale stwierdzila,ze
                                            najpierw beta!jutro bede robic,mam nadzieje,ze do konca tyg bede miala wynik...
                                            • papuga_5 Re: jestem 26.09.06, 02:41
                                              Czesc Agulko, czy pytalas sie tej doktor jak dziala to znieczulenie? Ja pare miesiecy temu miala robiona
                                              colonoscopie i tez dostalam jakies znieczulenie dozylne i cos jakby tlen i jak dali mi ten tlen to zasnelam
                                              natychmiast i nic nie czulam i nie wiedzialam co robia, obudzili mnie po zabiegu. Wiem ze nie byla to
                                              narkoza, bylo to cos slabszego, dozylnego co jest slabsze od narkozy ale dziala podobnie i przy tym
                                              znieczuleniu tez usuwaja polipy z jelita i ludzie nic nie czuja. Z tym ze po tym znieczuleniu czulam sie
                                              znacznie lepiej niz po narkozie. Moze to znieczulenie co ci mowila jest takie samo, ze zasniesz, moze do
                                              tego zabiegu nie robia narkozy bo nie potrzeba.
                                              • jagoda_271 Re: jestem 26.09.06, 08:00
                                                a ja dalej swoje smile
                                                w lubienie jak już wspomniałam nad każdym przypadkiem zbiera się konsylium i
                                                bada cię np. 2 lekarzy i wszystkie diagnozy są wspólnie konsoltowane to jest
                                                prywatna klinika, może i droga ale godna polecenia
                                                a wogóle to ja bym zrobiła na twoim miejscu tak , że udała się na same
                                                konsultacje , przecież pisałaś że masz 50 km to nie cała godzina drogi
                                                a odnośnie sprzetu to kiedys słyszałam że nie ma inkubatorów chyba a tak to
                                                chyba taka rozsławiona klinika nie pozwoliłaby sobie na brak sprzętu (jak pisałaś)
                                                • marta0202 Re: jestem 26.09.06, 08:29
                                                  Witaj Agulko,
                                                  wklejam link do Feminy: www.femina.lubin.pl
                                                  Kiedy ja poroniłam miałam tam zabieg łyżeczkowania, do zabiegu dostałam
                                                  znieczulenie, obudziłam się po 2 h, nic nie pamietam z tego koszmaru. Dzień
                                                  przed zabiegiem trafiłam do Nowackiego, na drugi dzień badanie przez innych
                                                  dwóch lekarzy, potem konsylium. Nawacki powiedzial, ze "łyżeczkowanie, to jeden
                                                  z łatwiejszch zabiegów, który u nich w szpitalu wykonują".
                                                  Moje zdanie jest takie, jeżeli chodzi o zdrowie, to nie ma żartów, trzeba się
                                                  skonsultować jeszcze z jakiś innym lekarzem.
                                                  (Ok. 3 lata temu w rankingu szpitali Lwówek Sl zajmowal 2 miejsce na D.Sl. Na
                                                  pewno nie polecam szpitala w Legnicy, ani w Lubinie na Bema. Jesli chcesz
                                                  jechac do Wrocka, to najlepiej tam, gdzie przyjmuje Twój lekarz prowadzący.)
                                                  Uściski, pa
                                                  • agulka1001 Re: jestem 26.09.06, 09:18
                                                    dzieki marta i jagoda na pomoc!ja tez sie sklaniam do tego,zeby pojechac do
                                                    Lubina!juz wczor rozmawialam o tym z mezem!ale postanowilismy najpierw zrobic
                                                    bete,zobaczyc,co sie dzieje!
                                                    co do szpitali-to ja obydwa zabiegi,i koszmar ostatniego,przezywal wlasnie we
                                                    Lwowku Slaskim!nie chcialam o tym pisac,ale wiesz,gdzie mozna sobie ten ranking
                                                    wsadzic? (oczywiscie nie bierz sobie tego do serca)
                                                  • marta0202 Re: jestem 26.09.06, 10:57
                                                    Agulko,
                                                    ze słyszenia wiem o rankingu, i jestem w szoku!
                                                    W takim razie zobaczysz co pokaze beta, i naprawde nic nie zaszkodzi jechac na
                                                    konsulacje do Lubina. Ze Lwówka do Lubina (przez Złotorie, Chojnów jest 80 km,
                                                    1 h drogi). Inna kultura, inne podejście do pacjenta. Daj znac, jak sie mają
                                                    sprawy, uściski, pa
                                                    p.s. wiem, ze w pt, 29.09 nie ma dr N.
                                                  • agulka1001 Re: jestem 26.09.06, 11:55
                                                    dzieki marta za wszystko!
                                                    znam droge do Lubina hehehe i nie jezdzimy przez Zlotoryje,bo to dalej,tylko
                                                    przez Chojnow!
                                                    dzieki za infor,ze N nie bedzie w pt,bo ja prawdopodobniej bede miala wynik
                                                    bety w czw i planowalam pojechac tam w pt!to moze do dr Kazi?
                                                  • marta0202 Re: jestem 26.09.06, 14:50
                                                    Agulka,
                                                    o Kazzim też słyszałam dobre opinie, miałam z nim przyjemność rozmawiać,
                                                    podchodzi do sprawy rzeczowo, w pełni rozumie niepokój i ból pacjentki. Kilka
                                                    moich koleżanek chodzi do niego, w zeszłym tyg jedna urodziła dziecko, była to
                                                    jej druga ciąża, którą K. prowadził. Zanim się wybierzesz, zadzwoń i upewnij
                                                    się co do terminówsmile Trzymam mocno kciuki! Pa
    • aneczka002 agulko 26.09.06, 08:05
      zgadzam sie z opinia tej giny ze błędem było nie zrobienie bety ja juz
      wczesniej pisałam ze jak byłam na kontroli po 2 tyg to gina mi powiedziała ze
      jak utrzymaja sie plamienia to po tyg od kontroli zrobić test ciążowy i jeśli
      wyjdzie choc cien kreski to natychmiast do szpitala i na bete i doczyszczanie..
      jednak test wyszedł "-" i zaraz nastepnego dnia była @.. Co do mięśniaka i
      ronien to na 100% prawda, moja koleżanka z pracy straciła przez to ciąże w 5
      misiącusad dostała krwotoku i wywoływali poród ale nie miała go usuwanego i na
      USg 3 lata później kiedy jest znowu w ciąży nie ma go poprostu.. nie wiem jakim
      cudem moze po poronieniu.. nie mam pojęcia.. Jednak ja bym się postarała
      wstrzymać od kolejnego zabiegu i usuwania czegokolwiek.. mam nadzieje że jakoś
      wszystko Ci się ułozy.. życze Ci wytrwałosci bo czeka Cie ciężki okres teraz..
      mam nadzieje że niebawem zostanie Ci wynagrodzone to całe cierpienie... Trzymaj
      się.
      • aneczka002 Re: agulko 27.09.06, 14:39
        no i co tam u Ciebie?
        • agulka1001 Re: agulko 27.09.06, 18:13
          hej aneczko!u mnie czekanie!niestety,nie robią bety od reki,musze czekac do czw
          lub pt!wkurza mnie to czekanie,bo nie wiem,co bedzie dalej...gdybym polozyla
          sie do szpitala,to juz bym znala wynik...
          bole brzucha są,klucia po bokach,jakbym jajniki,i krwawienie-mniejsze,ale jest!
          biore ketonal a i tak czuje lekki bol...pozdrowienia!
    • deszczu_kropelka Mięśniak 27.09.06, 20:39
      Agulka,

      w kwestii mięśniaka - kiedy potwierdzałam obumarłą ciążę, pojechałam na USG do
      jednego z najlepszych warszawskich specjalistów. I on podczas USG wykrył u mnie
      mięśniaka - na wydruku mam napisane: "w ścianie przedniej mięśniak śródścienny o
      śr 25 mm". Ale! powiedział, że nie ma się czym martwić, tj. nie miało to żadnego
      wpływu na obumarcie ciąży, nie będzie mieć wpływu na kolejną ciążę.

      Lekarz prowadzący, który również robił mi już wiele USG, nic mi o tym nie mówił,
      może nie zauważył tego mięśniaka, a może nie uważał, że warto o nim wspominać.

      Nie pytałam o to już potem nikogo więcej, nie miałam do tego głowy. Ale do czego
      dążę - jeśli u Ciebie faktycznie to mięśniak, to może również nie ma powodu do
      zmartwienia? Może nie miał nic wspólnego z poronieniem i nie ma na razie
      potrzeby go ruszać? Oczywiście ja się na tym nie znam - tylko przekazuje Ci,
      czego się dowiedziałam.
      • agulka1001 Re: Mięśniak 27.09.06, 21:55
        dzieki kropelko!u mnie tego miesniaka (jeszcz enie wiem,czy to on) lekarz
        zauwazyl po pierwsyzm poronieniu,mam nawet usg!ale mowil,ze roznie bywa-jesli
        ciaza nie umiejscowi sie przy nim,to bedzie ok,ale mogą byc problmey,jesli
        bedzie na nim (chociaz mowil tez o kobiecie,ktora przechodzi wlasnie ciąze
        ksiązkowo i czeka na porod,a miala ciąze na miesniaku-to w takim skrocie).
        mowil,ze nie bedziemy go ruszac!teraz inna lekarka,nic nie wiedząc o
        wczesniejszej diagnozie,mowi,ze to chyab miesniak (moze polip,ktory podobno
        lepiej sie usuwa).i ona powiedziala,ze byc moze on byl przyczyną poronien,skoro
        juz 2razy to przeszlam!czekam na bete,zobaczymy,co bedzie,czas pokaze!
        • aneczka002 Re: Mięśniak 28.09.06, 11:45
          aguleczko mam nadzieje ze wszystko Ci się poukłada bo już dość przeszłaś!!! jak
          bedziesz miała wynik mów nam odrazu.. ja cały czas trzymam kciuki (jeszcze mi
          kciuki poobcinaja z niedokrwieniasmile). Ściskam
        • syls1 Re: Mięśniak 28.09.06, 12:36
          cześć agulka, piszę do Ciebie bezpośrednio bo tez mam takiego polipa/mięśniaka.
          Z tm że ja raz go mam, tzn raz go widać na usg a raz go nie ma, tzn jak mówi
          lekarz "wchłania się" więc nie kazał mi się nim przejmować i dał zielone
          światło. Ja straciłam już trzy ciąże w pierwszych ich tygodniach. Lekarz
          stwierdził, że aby była to wina tego polipa to musiałby byc niesamowity zbieg
          okoloczności, bo ciąża musiała się 3 razy zagniezdzać w tym samym miejscu czyli
          na albo obok mięśniaka. On wyklucza ten scenariusz.
          Mnie niepokoiło też to, że czasem mam takie miesiące, kiedy na tydzień przed
          planowanym okresem mam plamienia. I to podobno jest sowodowane tym mięśniakiem.
          W każdym razie lekarz nie mówł nic o jego usunięciu, bo ostatnio jak byłam u
          niego to polipa nie zobaczył na usg. Na samą myśl o kolejnej ingerencji
          zabiegowej w moje ciało robi mi się słabo...
          pozdrawiam
          • agulka1001 Re: Mięśniak 29.09.06, 11:21
            czesc syls1!wiesz,u mnie tez tak bylo-w maju lekarz widzial cos jak miesniaka!
            wystraszylam sie,naczytalam o nim!potem w sierpniu juz go nie widzial i nie
            potwierdzil tego,wiec myslalam,ze z lekarzem cos nie tak!
            moja ciaza umiejscowila sie po prawej stronie,a tego "miesniaka" widzą po
            lewej,wiec jak on mogl miec cos wspolnego z moją ciązą?
    • deszczu_kropelka Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 28.09.06, 18:00
      Agulko, tak sobie myślę o Tobie - napisałaś po ostatniej wizycie u lekarza:

      " powiedziala,ze to mogą byc: 1.pozostalosci
      po ost ciązy (wtedy kladzie mnie do szpitala, histeroskopia), 2-pozostalosci po
      pierwszej ciazy (bo moze sie zdarzyc,ze pozostalosci są nawet 2 m-ce po
      zabiegu), 3.miesniak, 4 .polip! "

      ... ja nie mam żadnej wiedzy medycznej, ale tak się zastanawiam, na zdrowy rozum
      - jak to jest, że lekarze nie potrafią stwierdzić właściwie, co się dzieje -
      jeden chce Cię kierować na kolejny zabieg, bo są pozostałosci, inny gdyba, że
      może to pozostałosci, a może mięśniak, a może polip... Tak się zastanawiam, czy
      Tobie nie jest przede wszystkim potrzebna wizyta u jakiejś sławy od USG, takiego
      naprawdę bardzo dobrego specjalisty?... żeby stwierdził z całą pewnością, co to
      jest, a nie gdybał, może to a może tamto? Znam kilka nazwisk takich specjalistów
      od USG w Warszawie, ale Ty teraz jesteś półżywa i pewnie nie masz siły ani
      ochoty na podróże przez pół Polski...

      Dziewczyny, co o tym myślicie?

      Agulka, a w ogóle czekam niecierpliwie, kiedy dasz znać, jaki wynik tej bety!
      Pozdrawiam Cię gorąco.
      • eligie Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 28.09.06, 22:52
        Kropelko, jest mi bliskie to co napisałaś. Też bym chętnie wysłała Agulke do
        dobrego speca od usg!! Bo to faktycznie jest dziwne, że tak nie bardzo wiedzą
        co się dzieje i próbują strzelać na zasadzie "trafiony-zatopiony". pozdrawiam.
      • agulka1001 Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 29.09.06, 11:24
        czesc kropelko!
        co do pierwszego lekarza-on po usg mowil,ze sklania sie do tego,ze są to
        pozostalosci,ze takie jest jego zdanie!skierowal mnie do szpitala,zeby mi
        zrobili histerokopie,zeby sprawdzili,co to jest,ale byl prawie pewien,ze czeka
        mnie kolejny zabieg czyszczenia tych pozostalosci!mowil mi,ze przy histerokopii
        ocenią co to jest i od razu podejmą dzialania!
        co do drguiego lekarza-ona powiedziala,ze to mogą byc te 4rzeczy,o ktorych juz
        pisalam!ona tez mi powiedziala,ze czeka mnie histerokopia-teraz (jesli beta
        bedzie wysoka),albo za 2-3m-ce (jesli beta spadnie).
        na usg widac cos,ale nie mozna tego na 100 proc ocenic!tylko histeroskopia
        pozwoli ocenic co to jest,jak jest umiejscownione itp!czy mocno przywiera do
        sciany macicy!
    • aneczka002 Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 29.09.06, 08:04
      niestety musze Wam przyznac racje... a pomyślcie co musi się dziać z emocjami
      agulki.. 2 straty i zamiast regenerować siły psychiczne i fizyczne, robić
      później badanka i przygotować sie do starań... to ona musi przezywać to
      wszystko.. nie wiem dlaczego tak musi być... Wiem jedno u nas w szpitalu u nas
      się kłądzie przy takich przypadkach - jak ja miałam zabieg leżała ze mną
      dziewczyna po spieprzonym zabiegu w innym szpitalu, mówiła ze żle sie czuła
      krwawiła i przyjechała tu i na USG wyszły pozostałości i wiecie ci lekarz
      powiedział że spróbuje uniknać drugiego zabiegu i walili w nią antybiotyki i
      jakieś zastrzyki pomagajace w oczyszczaniu.. codziennie na obchodzi musiała
      dokłądnie dla oradynatora zdawać relacje co z niej "wyszło" i co 2 dni miała
      robione USG czy jest poprawa i badanie z krwii.. była poprawa więc wstrzyali
      sie od zabiegu.. nie wiem co było dalej bo wyszłam ze szpitala ale pewnie ok..
      Mam nadzieje ze dla agulki wszystko sie poukłada...
      • agulka1001 Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 29.09.06, 11:29
        czesc dziewczyny!
        ja bardzo zaluje,ze nie polozylam sie do tego szpitala,bo juz mam tego czekania
        dosyc!bety nie ma,moze bedzie dzisiaj!ale MOZE!jestem wsciekla,bo baba mnie
        zapewniala,ze do pt to na 100proc bedzie!a od tego zalezy,czy mam jechac do
        szpitala czy mam od jutra brac leki (lekarka co do dnia mi wyliczyla,od kiedy
        mam brac!gdybym sie polozyla w szpitalu,juz juz bym miala bete,i wiedziala,na
        czy mstoje!a tak-minelo dzisiaj 5tyg od poronienia,a ja mam dzisiaj wieksze
        krwawienie i straszne bole brzucha-po prawej stronie,klucie az do pachwin,tam
        gdzie są te "pozostalosci" !moze za 1,5godz bedzie beta...ale juz mnie szlag
        trafia,ze nie posluchalam tego lekarza,balam sie,ze od razu mnie na stol
        operacyjny wezmą!a juz po rozmowie z tą doktorką w pon (do ktorej bym trafila w
        szpitalu) wiedzialam,ze ona by wszystko sprawdzila,zanim by mnie "ciela"...ale
        wiecie jak to jest-po tej ost wizycie w szpitalu,to balam sie pochopnej
        decyzji...a tak jestem o kolejny tydz do tylu...i znow czekanie
        • agulka1001 lekarz-wyrocznia 29.09.06, 13:12
          juz nigdy nie powiem zlego slowa na swojego lekarza!do tej pory wszystkie jego
          diagnozy sie potwierdzily,mimo ze bylam na niego zla,mimo ze inni lekarze mnie
          uspakajali!odebralam bete-206...dzwonilam do J.Gory i niestety w niedz ide do
          szpitala!nic mi sie nie chce...mam tego dosyc...jeszcze bedą robic bete,zeby
          sprawdzic,czy spada,ale raczej bedzie czyszczenie...
          chyba trafilam na bardzo dobrego lekarza (mam na mysli tego pierwszego)...
          kiedy bylam u niego 13dpo to powiedzial,ze z tej ciązy raczej nic nie bedzie...
          3tyg pozniej mialam zabieg...potem te pozostalosci-tez mi to powiedzial,a ja
          glupia balam sie szpitala,i zamiast sie polozy w pon,to czekalam w domu na
          bete...trudno sie mowi...
          • mentafolia Re: lekarz-wyrocznia 30.09.06, 17:23
            Agulka,myślę dziewczyno o Tobie i trzymam kciuki,żeby wreszcie wszystko było dobrze.
            Jak sie czujesz?Krwawisz jeszcze?

            Pozdrawiam się i przytulam
            • mentafolia pozdrawiam CIĘ oczywiście n/t 30.09.06, 17:23
            • agulka1001 Re: lekarz-wyrocznia 01.10.06, 09:47
              czesc!o 16 jade do szpitala...juz mi sie dzisiaj snila operacja,ze miala szycie
              na brzuchu...czuje sie niezle,pierwszy raz od tygodni nie boli mnie brzuch,od
              wczor nie mam krwawienia!!!tylko plamienie brązowo-zolte!doktorka
              powiedziala,ze najpierw zajmą sie diagnostyka,wiec wiem,ze nie beda od razu
              mnie czyscic!pozdrawiam!do uslyszenia za kilka dni!dzieki,ze trzymacie
              kciuki...bardzo sie boje...
              • mentafolia Re: lekarz-wyrocznia 01.10.06, 11:36
                No to powodzenia raz jeszcze.
                Mam nadzieję,że w szpitalu będzie Twój lekarz i wszyscy okażą się kompetentni i
                sympatyczni.Na wszelki wypadek nie zapomnij,że szpital to nie więzienie i w
                każdeym momencie możesz z niego wyjść.
                Pa
          • deszczu_kropelka Re: lekarz-wyrocznia 30.09.06, 22:16
            Agulka, biedaku kochany,
            czyli rozumiem, że w szpitalu najpierw będziesz mieć histeroskopię, a potem
            zabieg? Czy już bez tej histeroskopii, tylko od razu zabieg?
            Jak lekarze przewidują - jak długo będziesz musiała tam zostać?

            Agulka - trzymam bardzo bardzo mocno za to, żeby ten pobyt w szpitalu zakończył
            Twoje problemy. I głęboko wierzę, że tak będzie, no bo jak długo sprawy mogą się
            układać źle?

            Będę czekać na wiadomość od Ciebie. I będę o Tobie myśleć, będę przesyłać Ci
            dużo pozytywnych myśli, i na pewno nie tylko ja! Jak Ci będzie ciężko i smutno -
            pomyśl, że forumowiczki z całej Polski trzymają za Ciebie!

            Pozdrawiam bardzo-bardzo gorąco,
            Monika
            • marta0202 Re: lekarz-wyrocznia 01.10.06, 10:46
              Witaj Agulka,
              tak mi przykro, że musisz się tyle męczyć. Najważniejsze, żeby w szpitalu
              wyprowadzili Cię na prostą. Daj znac, co mialas robione, jaka jest diagnoza
              lekarzy. 3maj sie!
              • eligie Re: lekarz-wyrocznia 04.10.06, 22:25
                Cześć Agulka, wróciłam i przeczytałam co u Ciebie, dziś jest środa, do szpitala
                szłaś w niedzielę, więc już jesteś "po"?? Daj znać, jak się masz? Czekamy tu
                jak widzisz bardzo niecierpliwie!! Ściskam mocno mocno.
                • aneczka002 Re: lekarz-wyrocznia 05.10.06, 08:43
                  mam nadzieje agulko ze wszystko ok u Ciebie.. ze obyło się bez zabiegu.. a
                  jeśli juz to ze on anprwde pomoze.. przykro mi że musisz przechodzic przez to
                  wszystko.. tak jak wszyscy trzymam kciuki!!!!!!!!!! powodzenia i daj znać po
                  wyjsciu ze szpitala bo osiwiejemy tu...
                  • papuga_5 Re: lekarz-wyrocznia 05.10.06, 10:16
                    Agulka tez trzymam za ciebie kciuki, jak bedziesz mogla to sie odezwij.
                    • agulka1001 wrocilam! 05.10.06, 16:36
                      czesc dziewczyny!tesknilam za Wami i za naszym pisaniem!
                      wlasnie wrocilam do domu!5dni w szpitalu!
                      w pon beta 130 (w ciagu tyg spadla z 206),wiec od razu histeroskopia...
                      zabieg bardzo bolesny,jak ten drugi oczyszczania,bo znieczulenie dozylne
                      (niestety nie zasnelam,wlasciwie wszystko czulam)...
                      Pani doktor powiedziala,ze byl duzy kawal "miesa",naprawde spore
                      pozostalosci,ktore od razu usunela..
                      2dni po zabiegu beta spadla do 25...staram sie zapomniec o bolu,lekarze
                      naprawde bardzo mili,z dobrym podejsciem do pacjentki,usmiechaja sie,nawet
                      przytulą...dają szanse,ze bedzie dobrze...widac,ze sie interesują...czuje sie
                      niezle,krwawienie ciagle jest,to juz 6tyg...
                      • deszczu_kropelka Re: wrocilam! 05.10.06, 19:39
                        Hej Agulko! Czekałam aż się odezwiesz.

                        Rozumiem, że przy zabiegu nie było żadnych z przewidywanych problemów,
                        komplikacji - to bardzo, bardzo dobrze. Ale z przykrością czytam, że tyle się
                        nacierpiałaś - znowu... sad

                        Jednak najważniejsze, że już masz to wszystko za sobą. I cieszę się, że
                        natrafiłaś na miłych lekarzy. Rozumiem, że cały czas jesteś pod ich opieką, tj.
                        lekarzy z tego szpitala - kiedy masz jakąś najbliższą kontrolną wizytę?

                        Życzę teraz, żebyś jak najszybciej wróciła do zdrowia, i zapomniała o tych
                        wszystkich okropnych przeżyciach. Pisz proszę, jak się czujesz. Pozdrawiam ciepło!
                      • mentafolia Re: wrocilam! 05.10.06, 20:16
                        Cześć Aguś

                        Cieszę się,że jesteś juz po wszystki,bardzo Ci współczuję tego,przez co musisz
                        przechodzic.
                        Swoja drogą to bardzo zastanawiające,że dwóch lekarzy robilo Ci zabieg i oboje
                        spieprzyli na tyle,ze potrzebny byl kolejny.W głowie się nie mieści.
                        Pozdrawiam
                        • agulka1001 Re: wrocilam! 05.10.06, 22:47
                          wiecie co-bólu fizycznego to nie da sie opisac!nie rodzilam nigdy,ale chyba tak
                          sobie wyobrazam!kobieta,ktora miala po mnie ten zabieg,plakala jak
                          dziecko,krzyczala,nie mogli jej uspokoic...
                          a co do poprzednich lekarzy-to jest na nich bardzo wsciekla!po pozostalosci
                          byly naprawde duze,lekarka powiedziala,ze to byl naprawde spory kawal!zresztą-
                          nie jestem lekarzem,a od razu widzialam na usg!!
                          z lekarką jestem w kontakcie-przez 5dni bralam anytbbiotyk!teraz mam rac
                          globulki i jakies leki,ktore spowodują,ze dostane normalnie okres!
                          za 2tyg mam zrobic bete i 25.10 wizyta kontrolna!dają mi nadzieje,a to dla mnie
                          bardzo wazne...
                          ale wiecie co-jak mialam orbione usg 3tyg po poronieniu w maju,to lekarz
                          powiedzial,ze jest cos o wielkosci 6mm,jakby miesniak,ale trzeba to zdagnozowac!
                          po histeroskopii i usg lekarka powiedziala,ze raczej wszystko zostalo juz
                          usuniete,ale jest cos o wymiarze 6mm i trzeba zrobic ponownie histeroskopie,jak
                          juz sluzowka macicy sie odbuduje,jak sie wszystko zagoi (sama stwierdzila,ze
                          macica jest pocharatana)...mam andzieje,ze to nic zlego...
                          dzieki,ze jestescie!
                          a co u Was slychac?jak tam samopoczucie?
                          • ainer1 Re: wrocilam! 05.10.06, 23:23
                            witaj Agulko!

                            ja teraz glownie siedze na"przed staraniami"!
                            trzymam kciuki za Ciebie!

                            Aainer
                            • papuga_5 Re: wrocilam! 06.10.06, 02:16
                              Ciesze sie Agulko ze juz masz to za soba, mam nadzieje ze juz teraz wszystko bedzie sie dobrze goic,
                              trzymam kciuki.
                          • mentafolia Re: wrocilam! 06.10.06, 16:12
                            Wiecie co? Może ja mam mały mózg,ale nie jestem w stanie pojąć dlaczego lekarze
                            dopuszczają do tego,żeby pacjenci tak cierpieli.Czy to naprawdę taki problem
                            znieczulić? Pomijam juz współczucie czy chęć niesienia pomocy,ale przecież sami
                            mieliby większy komfort pracy wykonując zabieg na spokojnym,znieczulonym pacjencie.
                            Skąd taki brak szacunku dla bliźniego? Dlaczego ból jest uwazany za cos normalnego?

                            Agulka,bardzo Ci współczuję

    • aneczka002 Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 06.10.06, 07:40
      kochana Agulko przykro ze musiałaś kolejny raz to przechodzić.. ale teraz
      trzeba mieć nadzieje że wszystko będzie ok.. Szkoda ze drugi zabieg choc nie
      był zrobiony poprawnie.. bo słyszałam nie raz że trzeba było powtarzać ale żeby
      3 zabiegi.. szok.. Trzymam kciuki za Ciebie.. co do tak długiego krwawienia to
      wiesz co ja dostałam witaminy.. bo gina powiedziała ze jeśli
      krwawienie/plamienie trwa dłuzej niż 1 tydz to tzreba wzmacniać organizm i
      dostałam rutinoskorbin aby pomagać obkuraczać się naczyniom krwionśnym.. Życze
      powodzenia i trzymaj się.
      • eligie Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 07.10.06, 22:09
        agulka, powiem to, co wszyscy - cieszę się że już jesteś "po", ale cholera mnie
        bierze, jak sobie pomyślę o niekompetencji lekarzy. Się trzymaj tam mocno!!!!
        • eligie Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 07.10.06, 22:11
          I chociaż w tym wszystkim dobrze, że tym razem trafiłaś nie tylko na lekarzy,
          ale i na LUDZI.
        • agulka1001 Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 08.10.06, 09:53
          ja czuje sie jak nowonarodzona!od 6tyg nie mam krwawien,to juz prawdziwy cud!
          mam nadzieje,ze teraz bedzie tylko dobrze...jestesmy z meżem zgodni-ze
          staraniami czekamy ok roku....
    • papuga_5 Re: agulka, a jak Ty się czujesz? 08.10.06, 07:40
      Wyobrazcie sobie ze pare miesiecy temu czytalam art. w gazecie o kobiecie ktora miala do cc zrobiony
      epidural i on nie zadzialal i lekarz robil jej operacje cc na zywca, w glowie sie nie miesci. Ona mowila ze
      nie jest znieczulona wiec myslala ze lekarz sie tylko przygotowuje do operacji a on sie tym nie przeja
      tylko ja zoperowal. Dzialo sie to nie w Polsce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka