Dodaj do ulubionych

Hipery - wkurzylam sie na maksa

IP: 213.17.164.* 19.05.03, 14:13
Kochane, czy wiecie cos na temat bezprawności - ewent. "prawnosci" zachowan
coraz to wiekszej ilosci sklepów (hiperów i nie tylko): otóż nie pozwalają
one wchodzic na teren sklepu z plecakiem (nie byl on wielkości plecaka ze
stelazem, normalny plecaczek). To co ja mam zrobić z portfelem? Z komórką?
Próbowałam raz robic tak zakupy: w najlepszym wypadku masz wypchane kieszenie
wszystkim co wartosciowe (kasa, komórka, dokumenty)
No i dlaczego mam zostawiac w szafce plecak z rzeczami? Dla mnie to żenada?
Czy jest jakis przepis który zezwala na takie zachowanie? Bo to mi przypomina
oddawanie rzeczy jak w areszcie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kasia Re: Hipery - wkurzylam sie na maksa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.03, 14:34
      Mam ten sam problem - czesto biegam ze sportowym plecaczkiem zamiast torebki.
      Przewaznie mowie ochroniarzom, zeby sie walili bo to jest moja torebka i nie
      bede latac po sklepie z portfelem i komorka w rece, bo nie mam kieszeni. Raz
      mi sie zdarzylo, ze jeden burak ochroniarz postanowil pokazac jaki to on
      wazny - skonczylo sie poproszeniem przeze mnie o zawolanie szefa ochrony,
      ktoremu wyjasnilam, ze owszem, wchodze z plecakiem, ale wiele pan ma na
      ramieniu torby znacznie od niego wieksze i ich jakos nikt sie nie czepia.
      A w Hiszpanii w ogole nie mozna wejsc z plecakiem do supermarketu - chodzi
      chyba o podkladanie bomb czy cos...
    • mantha Re: Hipery - wkurzylam sie na maksa 19.05.03, 15:28
      Wkurza to wiele ludzi. W koncu na wstepie (czyli jeszcze przed wejsciem do
      sklepu) sa traktowani jak potencjalni zlodzieje. Generalnie pomaga grzeczne
      zapytanie o podstawe prawna takiego traktowania, a na chamskich ochroniarzy i
      tak nie ma bata.
    • Gość: anE Re: Hipery - wkurzylam sie na maksa IP: *.chello.pl 19.05.03, 15:35
      mnie tez to wqrza.
      i wqrza mnie to, ze jak oddam plecak, to od razu nie moge pakowac rzeczy, tylko
      potem znow stac w kolejce po odbior. czesem, jak nic chce oddac plecaka (a nie
      udalo mi sie przebiec niezauwazona), probuje czarowac straznika swoim
      usmiechem.. do tej pory dzialalo, ale next time - zapytam sie o te prawna
      umowe, dlaczego po I: traktuje sie mnie jako potencjalnego zlodzieja, po II: to
      moje priv rzeczy - dlaczego mam je oddawac obcemu czlowiekowi, co in. jak sa
      szafki i ma sie swoj kluczyk do niej, ale to tez nie rozwiazuje problemu, ze
      osobistych rzeczy nie wezmie sie ze soba.
      • kropeska Re: Hipery - wkurzylam sie na maksa 19.05.03, 15:43
        kurcze, a w ktorych supermarketach takie cos sie dzieje ?? Bo przyzam, ze mi
        jeszcze nikt nie zwrocil uwagi w tej kwestii i nie raz lazilam po
        sklepach/supermarketach/hipermarketach z torbami, plecakami itd..
        Dodam, ze notorycznie bedac w wiekszym supermarkecie czestuje sie za darmo
        owocami, biore sobie np sliwke czy pare winogron i jem. Raz nawet wlozylam
        sliwke do buzi ochroniarzowi, i chyba mu te buzie skutecznie zamknelam hihi
        Jeszcze nikt mi nie zwrocil uwagi, dziwne w sumie...
        • drzazga1 Re: Hipery - wkurzylam sie na maksa 19.05.03, 17:51
          kropeska napisała:

          > Dodam, ze notorycznie bedac w wiekszym supermarkecie czestuje sie za darmo
          > owocami, biore sobie np sliwke czy pare winogron i jem.

          ... "częstuje się"...

          bez komentarza....
          • anahella Re: Hipery - wkurzylam sie na maksa 19.05.03, 17:56
            drzazga1 napisała:

            > kropeska napisała:
            >
            > > Dodam, ze notorycznie bedac w wiekszym supermarkecie czestuje sie za darmo
            >
            > > owocami, biore sobie np sliwke czy pare winogron i jem.
            >
            > ... "częstuje się"...
            >
            > bez komentarza....

            Hm.... kiedys zjadlam kajzerke - bylam wsciekle glodna a
            kolejka do kasy dluuuuuuugasna. Poniewaz nikt mnie nie
            czestowal przy kasie powiedzialam ze bulek jest tyle ile
            jest plus jedna. Mysle ze to kwestia osobistej uczciwosci.
            Jezeli cos lezy i nikt nie pilnuje nie znaczy ze mozna to
            wziac. Czesto widze w supermarketach jak matki z malymi
            dziecmi przy kasie wyjmuja im z raczek napoczety soczek i
            oddaja kasjerce pod czytnik, albo o prostu kasjerka zlicza
            jako pusta butelke lub opakowanie po batoniku. Moze
            nastepne pokolenie, tak wlasnie chowane bedzie lepsze?
    • Gość: grogreg Re: Hipery - wkurzylam sie na maksa IP: 212.160.165.* 19.05.03, 16:55
      Szanujacy sie Hyper daje mozliwosc zapakowania torby, plecaka itp w
      zpieczetowana torbe. Czesto biore robote do domu (wazne dokumenty ktorenie moga
      zgina i sa tajne). Nie zostawiam ich w samochodzie a juz na pewno w akiestam
      przechowalni. Dlatego nie chodze do marketu gdzie nie jest to rozwiazane w
      powyzszy sposob.
    • anahella Tak sie zastanawiam 19.05.03, 17:01
      Czym sie rozni duza torba na ramie od plecaka. Kiedys
      bylam w supermarkecie z kolezanka: Ja mialam wielka torbe
      (tzw. listonoszowke), ona malenki plecaczek. Mnie
      przepuscili ja zatrzymali. Tez poprosilam szefa ochrony.
      Zaproponowalam mu zeby podal mi na pismie wymiary i rodzaj
      toreb, z ktorymi nie wolno wchodzic. Pan nie mial takiego
      dokumentu. W nastepstwie tego przeprosil za niezbyt
      grzecznego podwladnego. W ogole niekulawy byl, bylo do
      czego potrzepotac firankami rzes;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka