Dodaj do ulubionych

kropelko, trzymamy kciuki za wtorek!!

25.09.06, 23:42
Cześć deszczu_kropelko, napisz co postanowił lekarz, bo jutro (a właściwie
już dzisiaj) masz wizytę, prawda? Jesteśmy z Tobą.
Obserwuj wątek
    • agulka1001 Re: kropelko, trzymamy kciuki za wtorek!! 25.09.06, 23:59
      no no koniecznie sie odezwij!ja juz zyje tym forum...jak dzisiaj wrocilismy od
      lekarza,to moj maz od razu mi wlaczyl komputer i z usmiechem na twarzy
      mowi "ale bedziesz miala co pisac dziewczym na forum,co?"...skad on wiedzial,ze
      zaraz siadze,zeby Wam napisac?
      pozdrawiam!
      • aneczka002 Re: kropelko, trzymamy kciuki za wtorek!! 26.09.06, 08:07
        hihihihi ja też wchodze tu jak tylko moge.. niestety ja msuze ukrywać to przed
        mężem bo on uważa że mało tego ze przżywam swoje problemy to jeszcze przezywam
        czyjeś... ale nie słucham go.. bo jak ja potzrebowałam porady i zrozumienia to
        tak naprwde znajdowałam i znajduje go właśnie tu.. i własnie ze będę sie
        przejmowała Wamismile Czekam na same dobre wieścismile
        • jagoda_271 Re: kropelko, trzymamy kciuki za wtorek!! 26.09.06, 08:11
          mi osobiscie lakarz zabronił wchodzić na forum i powiedział to w obecności męża
          , mowi się trudno , na szczęscie jestem w pracy hihihi
        • agulka1001 Re: kropelko, trzymamy kciuki za wtorek!! 26.09.06, 09:26
          hehhe moj mąz,po 3nocach spedzonych przed Netem (nie mam w ogole spania) i po
          kolejnych niusach an temat moich przypadlosci,byl tez na mnie zly i
          pwoiedzial,zebym sobie dala spokoj i szla spac,i ze w koncu chcialby przy mnie
          zasnąc...no coz-i tak tu bede wchodzic,bo podobnie jak Wy-znajduje tu
          zrozumienie,a to bardzo wazne...jak czytam,ze planujecie spotkanie,to jestem
          zazdrosna....mieszkam daleko od Was i caly czas jestem w trakcie leczenia,wiec
          nie moge...ale jesli kiedys jeszcze takie spotkanie bedzie,to na pewno przyjade!
    • aneczka002 Re: kropelko, trzymamy kciuki za wtorek!! 26.09.06, 09:26
      hihihihihi no to tak jak ja.. jak w pracy jestem i mam czas to myk na forum..
      ciekawe czy osoby które zabraniaja same miały taki problem..?
    • deszczu_kropelka Upiekło mi się :-) 26.09.06, 22:54
      Eligie, o jak ogromnie miło, że o mnie pamiętałaś !!!

      No więc - podobnie jak Megi, ominie mnie zabieg. O rety, mówię Wam, jaka ulga -
      jak dobrze, jak dobrze... USG pokazało, że poroniłam - choć, jak Wam pisałam, i
      krwawienie, i bóle były mniejsze niż przy mojej przeciętnej miesiączce.

      Natomiast nie udało mi się uniknąć leków. Lekarz zapisał mi artrotec z prikazem
      łykania przez 5-7 dni, żeby się doczyściło. Troche kręciłam nosem, bo w sumie po
      to własnie czekałam te półtora tygodnia na samoistne poronienie, aby nie brać
      leków, ale mnie nastraszył okropnie, że krew jest doskonałą pożywką dla
      bakterii, i jak się to będzie przeciągać, to mogę dostać stanu zapalnego i
      narobić sobie niezłego bigosu. Ogółem tak mnie nastraszył, że już w drodze
      powrotnej wstąpiłam do apteki i jestem po pierwszej tabletce smile

      Kochane dziewczyny, dziękuję Wam ogromnie za rady, dobre słowa i wsparcie
      psychiczne. Jutro się więcej poudzielam, a teraz - idę spać. Pozdrawiam Was
      bardzo ciepło.
      • eligie Re: Upiekło mi się :-) 26.09.06, 22:58
        hura!!! Cieszę się, że tak się to skończyło! Jesteś dzielna jak nie wiem cosmile)
        Dobrej nocki.
        • agulka1001 Re: Upiekło mi się :-) 26.09.06, 23:53
          dziewczyny!nawet nie wiecie,jakie szczescie Was spotkalo!naprawde bardzo sie
          ciesze!cudownie,ze zacyzna byc pozytywnie,chociaz cala sytuacja nie jest
          pozytywna...
          ale czemu masz lykac artrotec?ja mialam dopochwowo!
        • deszczu_kropelka Re: Upiekło mi się :-) 27.09.06, 20:01
          Eligie, jaka ja tam dzielna smile Pod względem medycznym, wszystko układa się tak
          bezboleśnie, że aż trudno samej mi w to uwierzyć... No, to czekanie na
          poronienie było psychicznie trudne do zniesienia.

          Ale nie może się równać z czekaniem podczas tygodnia, kiedy lekarz na wizycie
          jeszcze ciążowej powiedział, że zarodek jest za mały jak na swój "wiek", i albo
          ciąża jest młodsza, albo nie rozwija się prawidłowo... tydzień czekania na
          kolejną wizytę, na "wyrok", był koszmarem nie do opowiedzenia... no i nie
          usłyszałam dobrej wiadomości... ech.

          Agulko, z tego, co wiem, artrotec można brać i doustnie, i dopochwowo. Dziwne,
          nie? Też byłam zaskoczona, jak z początku lekarz próbował mnie namówić na
          farmakologiczne wywołanie poronienia, i w takim przypadku miałam wziąć cztery
          tabletki dopochwowo, a potem, po rozpoczęciu krwawienia, te same tabletki doustnie!

          Natomiast dziwna jest reakcja mojego organizmu na ten artrotec. Nastawiałam się
          na niezłe jazdy, bóle, mocne krwawienie, tymczasem przeciwnie - krwawienie u
          mnie prawie ustało. Boję się, że ten lek mógł nie zadziałać, zadzwoniłam nawet
          do lekarza prowadzącego, ale burknął na mnie, że mam brać i nic więcej nie ma do
          powiedzenia sad

          Megi, napisz co u Ciebie (jeśli chcesz oczywiście)? Jak się teraz czujesz, czy
          planujesz badania?

          Dziękuję Wam za miłe słowa i ściskam Was wszystkie mocno!
          • deszczu_kropelka Re: Upiekło mi się :-) 27.09.06, 20:04
            Oj, w złym miejscu wstawiłam posta - miał być pod wszystkimi Waszymi
            odpowiedziami smile
          • agulka1001 Re: lek 27.09.06, 22:02
            kropelko!u mnie bylo tak jak u Ciebie!wzielam pierwszy raz tabl,lekarz mowil,ze
            po 6godz pojawi sie bol,ja normlanie z zegarkiem w reku czekam na falę bolu nie
            do zniesienia i mocne krwawienie,a tu nic,no tak lekko,miewalam bolesniejsze
            miesiączki...drugi dzien tak sobie,a na 3 i 4 jak runelo,to myslalam,ze sie
            wykrwawie...a ile bierzesz tabl?bo ja 2na raz dopochwowo!
            • deszczu_kropelka Re: lek 27.09.06, 22:38
              Agulko, mam brać tabletkę doustnie dwa razy dziennie, przez 5-7 dni.

              Wiesz, ja pamiętam, co pisała Dalloway:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11916&w=49038916&a=49082788
              i troche się boję, że może to być jeden z takich właśnie "nielicznych wypadków",
              bo kiedy rozpoczęłam brać ten artrotec, to krwawienie i ból ustały!... Jeszcze
              wczoraj miałam dość obfite krwawienie i brzuch mnie pobolewał nielekko, zaczęłam
              łykać te tabletki - jak ręką odjął... No być może tak się właśnie złożyło, że
              akurat dzisiaj się to samo zakończyło...
              • agulka1001 Re: lek 27.09.06, 22:49
                kropelkoto by znaczylo,ze my jestesmy tymi dwoma odstepstwami od regul!
                to niemozliwe hehe to ze ja jestem wyjątkowo,to juz wiem,zresztą mąz mi to
                mowil przez 9lat,a teraz sie sprawdza hehehehe ale na pewno jest ok!
      • annaka Re: Upiekło mi się :-) 27.09.06, 08:05
        Świetnie. Jak to powiedziała moja pani gin - szczęście w nieszczęściu. Teraz
        już tylko bedzie lepiej smile
    • papuga_5 Re: kropelko, trzymamy kciuki za wtorek!! 27.09.06, 13:25
      To swietnie kropelko ze udalo ci sie uniknac zabiegu. Musze sie wam dziewczyny przyznac ze moj
      malzonek tez nie lubi jak wchodze na forum i mnie z tad wygania, twierdzi ze to pogarsza moja psychike,
      ze powinnam czytac cos bardziej pozytywnego.
      • megi_25 Re: kropelko, trzymamy kciuki za wtorek!! 27.09.06, 13:52
        Świetnie Kropelko.Widzisz jednak można uniknąć zabiegu tylko trzeba być upartym
        i nie dawać się lekarzom.Bardzo,bardzo się cieszę.
        • agulka1001 Re: kropelko, trzymamy kciuki za wtorek!! 27.09.06, 18:15
          wiesz meg,to nie zawsze jest winny upor lekarzy,u mnie np nie chce wylezc to
          cholerstwo samo!pani dr powiedziala mi,ze to nawet moga byc pozostalosci po
          pierwszym zabiegu,mogly sie tak wrosnąc!zazdroszcze Wam dziewczyny (ale tak
          pozytywnie),ze udalo sie to przejsc tak dobrze...ja ciagle zyje w niepewnosci!
          ale ciesze sie,ze tyle dziewczyn przeszlo to normlanie,a moj przypadek jest
          jednostkowy!
    • aneczka002 Re: kropelko, trzymamy kciuki za wtorek!! 27.09.06, 14:38
      kropelko ciesze się razem z Tobą...smile to takie szczęście w nieszczęsciu jak już
      ktoś pwiedział... Jeszcze zeby u agulki się poukładało..
      • megi_25 Re: kropelko, trzymamy kciuki za wtorek!! 27.09.06, 18:51
        Agulka u Ciebie też wszystko się ułoży.Zobacz teraz wszystkie trzymamy kciuki
        za Ciebie.Będzie dobrze.Potem przeniesiemy się wszystkie razem z tego
        strasznego forum..........jeszcze trochę.Super,że możemy się razem tak wspierać.
        • agulka1001 Re: kropelko, trzymamy kciuki za wtorek!! 27.09.06, 19:01
          no ze staraniami bedziecie musialy na mnie poczekac,bo nie wyobrazam sobie,ze
          mnie tutaj zostawicie!potem zakladamy wspolnie jakis wątek z miesiącek w tytule
          i rokiem 2007!
          • megi_25 Re: kropelko, trzymamy kciuki za wtorek!! 27.09.06, 19:14
            Agulka pewnie,że poczekamy.Nie zostaniesz tu przecież sama.Jak razem to
            razem.Ja teraz będę czekała i starania na pewno po Nowym Roku a nawet później.A
            jak Ty się czujesz???
            • agulka1001 Re: kropelko, trzymamy kciuki za wtorek!! 27.09.06, 21:59
              no,ja tez przed Nowym Rokiem nie rusze!a czuje sie dziwnie!objawy jak tydz temu
              przed tym mocnym krwawieniem-znow bole kosci,miesni,jak na grype,i klucie po
              prawej i lewej,jakbym jajniki przewiala!az sie boje jutrzejszego dnia!dzieki,ze
              pamietasz!i dzieki,ze poczekasz hehehehe!pozdrowienia!
              • megi_25 Re: kropelko, trzymamy kciuki za wtorek!! 27.09.06, 22:06
                Agulka wiesz co ja też mam takie bóle.Rano jak wstałam to taki ból jakby mnie
                potwornie przewiało.Taki dziwny ból.Trzyma mnie przez cały dzień.Ja już nie
                wiem co te nasze organizny wyprawiają.Ale musimy to jakoś wszystko przejść.To
                Agula ruszamy po Nowym Roku.Będzie dobrze.
                • agulka1001 Re: kropelko, trzymamy kciuki za wtorek!! 27.09.06, 22:13
                  wiesz meg,ja gdzies czytalam,ze te bole moga byc,bo macica sie skurcza!ale
                  wiesz co,jak mi sie rozszerzala,to nie mialam takiego,jakis taki inny!poza tym
                  po pierwszym poronieniu nic takiego nie mialam,po 10dniach bylam zdrowa jak
                  ryba!
                  • megi_25 Re: kropelko, trzymamy kciuki za wtorek!! 27.09.06, 22:16
                    Coś jesteśmy jakieś rozregulowane.Ja mam bóle jak z przewiania,taka jestem
                    połamana.Przedwczoraj skończyło się krwawienie.Wczoraj lekarka powiedziała,że
                    wszystko jest dobrze,ale dzisiaj dostałam małego plamienia, takie brązowo-
                    żółte.Nie wiem co mam o tym myśleć.To wszystko nie jest takie proste.
                    • megi_25 Re: kropelko, trzymamy kciuki za wtorek!! 27.09.06, 22:22
                      Agulka a kiedy masz wynik bety???Ja dzisiaj też robiłam.Już jestem pokuta jak
                      sito.Zrobiłam dzisiaj też toxo i różyczkę /bo nie zdążyłam w ciąży/.
                      • agulka1001 Re: kropelko, trzymamy kciuki za wtorek!! 27.09.06, 22:46
                        bete moze bede miala jutro popoludniu,ale bardziej prawdopodobne ze pt!
                        wiesz co,troche mnie pocieszylas z tymi bolami jajnika,tzn wspolczuje,wiem,jak
                        boli hehe ale wiesz,przynajmniej wiem,ze tak moze byc,i byc moze to normalne!
                        mnie tez juz nie ma gdzie kluc!a pupa po zastrzyku boli do dzis (10dni),jakies
                        zrosty mi sie zrobily czy co!
                    • agulka1001 Re: kropelko, trzymamy kciuki za wtorek!! 27.09.06, 22:47
                      wiesz,u mnie tez mniejsze to krwawienie,tylko jak pochodze wiecej (dzisiaj
                      akupy,potem obiad),to brzuch boli i wiecej krwi!a ile mialas krwawienie i
                      plamienie?u mnie tez czasem sie robi zóltawe,czasem wymieszane ze sluzem!
                      • megi_25 Re: kropelko, trzymamy kciuki za wtorek!! 28.09.06, 09:35
                        Agulka ja wczoraj poszłam już spać.Strasznie jestem słaba.U mnie krwawienie
                        trwało ponad tydzień.Jak szłam na usg wszystko było super.Teraz jednak zaczęło
                        się to małe plamienie,taki jakgdyby żółty gęsty śluz.Ale mam nadzieję,że może
                        tak być.Krwawienie już nie wróciło /mam nadzieję,że już nie wróci/.Ja dzisiaj
                        odbiorę betę to napiszę.No nic Agula musimy się trzymać.W końcu zaświeci
                        słońce /pewnie na przekór wszystkiemu w jakiś okropny zimowy dzień/.
    • aneczka002 Re: kropelko, trzymamy kciuki za wtorek!! 28.09.06, 10:46
      dziewczyny tzrymam moje drogie kciuki za Was.. takie pokrwawianie i
      podplamianie miałam praktycznie do samej @ dopiero po niej wszystko przeszło..
      Teraz mam włąsnie trzecia @ po zabiegu.. i jak narzie wyglada w miare normlanie
      i przyszła o normalnej porze czyli po 30 dnaich .. dwa wczesniejsze cykle 24
      dniowe! Dziewczyny będzie dobrze.. ja ze starankami juz ruszam ale ze względu
      na weekendowego meża.. moze akurat uda mi sie do stycznia .. razem z Wamismile
      Buziakismile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka