Dodaj do ulubionych

kwawienie i bóle po poronieniu+łyżeczkowaniu

24.11.06, 18:06
W zeszłym tygodniu stwierdzono, że moja ciąża się nie rozwija, spada poziom
hormonu, zaczęło się krwawienie... Zrobiono mi łyżeczkowanie w środę, 15.11.
Krwawienie było tylko w dniu zabiegu, kilka dni później delikatne plamienie.
Od wczoraj natomiast mam bóle podbrzusza (takie miesiączkowe, momentami
silniejsze) i krwawienie (też nieco przypominające miesiączkowe).
Jak myślicie, powinnam z tym pędzić do lekarza? Na myśl o białych fartuchach
robi mi się mdło, ale może lepiej to skonsultować? Jak uważacie?
Obserwuj wątek
    • jutka_25 Re: kwawienie i bóle po poronieniu+łyżeczkowaniu 24.11.06, 19:49
      Witaj, ja zabieg miałam 18.11. i nadal mam krwawienie a momentami też boli mnie
      brzuch, wydaje mi się to naturalne więc tylko łykam NO-SPE i ból mija. Jeśli
      cię strasznie boli i się niepokoisz to zadzwoń do swojego gin
      • martabg 13.11 24.11.06, 20:59
        Krwawilam, pozniej mialam pare dni przery, znowu sie zacelo. Ale sie nie
        niepokoje. Jesli jednak masz obawy, dzwon do gina.
        • id.kulka Re: 13.11 24.11.06, 21:19
          Obaw nabrałam trochę, jak zaczęłam grzebać w necie... Ale bóle ustają, mam
          nadzieję, że się już nie nasilą, krew także - wybaczcie dosadność - czystsza.
          Dzięki za odpowiedzi, trzymajcie się ciepło i zdrówka!
          • agulka1001 Re: 13.11 25.11.06, 09:22
            moim zdaniem powinnas isc do lekarza,poradzic sie,zrobic usg!takie objawy mogą
            swiadczyc o pozostalosciach!
            • id.kulka Re: 13.11 25.11.06, 10:55
              Wiem, Agulko, z tym, że ryzyko pozostałości wzrasta wraz z wiekiem ciąży (z
              tego, co się orientuję?). A ja poroniłam w 4 tc... W zasadzie gdyby nie to, że
              zrobiłam test w 18 dc (plamiłam i chciałam się na 100% upewnić przed wizytą u
              lekarza - byłam pewna, że to sensacje po odstawieniu pigułek, a nie ciąża!),
              nie wiedziałabym nawet, że byłam w ciąży - poroniłam w dniu spodziewanej
              miesiączkisad Na usg nawet nie było widać pęcherzyka, a miałam je robione od
              momentu stwierdzenia ciąży do poronienia 4 razy. Nie urósł nawet na tyle, by go
              dostrzec na usg.
              Zresztą te sensacje teraz sama sobie zafundowałam - zaczęłam ćwiczyć, niezbyt
              intensywnie co prawda, ale może wystarczyło...?? Mea culpa.
              • pacynka27 Re: 13.11 25.11.06, 12:46
                A ja tu czegoś nie rozumiem.
                Na usg nie było nic widać, to po co łyżeczkowanie?

                • id.kulka Re: 13.11 25.11.06, 13:51
                  pacynka27 napisała:

                  > A ja tu czegoś nie rozumiem.
                  > Na usg nie było nic widać, to po co łyżeczkowanie?

                  Ano właśnie... uncertain//
                  Do szpitala trafiłam z marszu - niemal od razu po potwierdzeniu ciąży (testem
                  ciążowym). Pozytywny test+plamienia+nic nie widać na usg ---> podejrzenie ciąży
                  pozamacicznej.
                  W szpitalu leżałam tydzień, dawano mi duphaston i kaprogest. Na usg brak
                  pęcherzyka (słodkie stwierdzenie pana dr: "Pani w ogóle nie jest w ciąży! Test
                  sobie pani zrobiła i nie wiadomo, co myśli..."). Po tygodniu - znów
                  krawawienie, stwierdzono, że poziom hormonu spada (również za pomocą
                  testów...każdy coraz słabszy - chociaż dla mnie to dziwne - oszczędzają na
                  badaniach krwi? ). Powiedziano, że konieczny zabieg i to natychmiast, bo
                  krwotok, bo zakażenie, ... A że ja nic nie wiedziałam o poronieniach, to się
                  zgodziłam, bo mi się zdawało, że pewnie lepiej wiedzą... A to może po prostu
                  rutyna w tym szpitalu: wyłyżeczkować, czy trzeba, czy nie uncertain//
                  Po powrocie do domu dopiero zaczęłam czytać, teraz może byłabym mądrzejsza,
                  może bym się z kimś chciała skonsultować jeszcze ... Może, może.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka