Dodaj do ulubionych

Wspomnienie

10.12.06, 22:18
Dzis mijaja 3 lata od straty mojego pierwszego dziecka. To byl 13 tc. Ciaza obumarla. Mysle, ze juz sie z tym pogodzilam, nie czuje zalu, pustki, tylko czasami, w takie szczegolne dni, wraca na chwile tamten smutek. Wspomnienia tych kilku tygodni z moimi dziecmi zawsze beda we mnie. I chociaz nie maja one swojego miejsca, gdzie moglabym zapalic im swieczki, to zawsze beda mialy swoje miejsce w moim sercu.
Dzis, po 3 latach staran, dwoch poronieniach i trudnej ciazy mam wreszcie swoje malenkie szczescie. Zycze Wam sily i wiary, ze bedzie dobrze.
Dla moich Aniolkow (***)

Jola z Kamilkiem (26.02.2006)
Obserwuj wątek
    • pokonewka Re: Wspomnienie 12.12.06, 16:03
      Jolu... u nas to niecałe trzy lata. I, szczęście w nieszczęściu, tylko jedno poronienie. I śliczna córeczka, która urodziła się trzynaście miesięcy (bez dwóch dni) później. I to jedno forum, na które co jakiś czas wracam, w tajemnicy przed mężem, bo mówi, że to mnie za bardzo dołuje.

      A ten smutek... on pewnie zostanie w jakiś sposób na zawsze. Może będzie rzadziej się przypominać, minie uczucie żalu, rozgoryczenia, niesprawiedliwości, ale tak całkiem zapomnieć się nie da. I dobrze, że przynajmniej jest to miejsce, w którym zawsze, w dowolną rocznicę lub bez rocznicy, można o tym napisać. Prawda?
      • agulka1001 Re: Wspomnienie 12.12.06, 19:02
        jolu,wiem,ze to glupio zabrzmi,ale zazdroszcze Ci,ze to juz 3lata,ze zdązylas
        sie z tym pogodzic,ze najgorsze za Tobą i masz swoje szczescie....ja jestem 7 m-
        cy i 3,5 m-ca od poronienia, wszystko jest bardzo swieze...
        • martabg Re: Wspomnienie 12.12.06, 22:28
          Na wszystko przyjdzie czas... I na pogodzenie się z tragedią... I na dziecismile
          Na los nie mamy wpływu, tego juz się nauczyłam.
          Zdrowia życzę!
        • jol34 Re: Wspomnienie 13.12.06, 00:19
          Agulko, bardzo mi przykro z powodu straty Twoich dzieci. Wierz mi, z czasem bol minie i bedziesz potrafila usmiechnac sie na wspomnienie tych kilku tygodni z Twoimi malenstwami. Kazda z nas potrzebuje tego czasu mniej lub wiecej. Ja potrzebowalam kilku miesiecy, aby w ogole zaczac myslec o kolejnych staraniach. Ty tez kiedys przytulisz swoje dzieciatko. Daj sobie czas na przezycie straty, wyciszenie.Postaraj sie znalezc przyczyne poronien, a przynajmnie wyeliminowac czesc z nich i pomysl o kolejnej ciazy. Zycze Ci spokoju i wiary, ze musi byc dobrze. Trzymaj sie cieplo.
          Dla twoich Aniolkow (***)
      • jol34 Re: Wspomnienie 13.12.06, 00:35
        Tak,przynajmniej w ten sposob nasze Aniolki beda pamietane. Ja z nikim nie moge o tym porozmawiac.Moj maz powiedzial, ze dla niego to juz zamkniety rozdzial. Dla mnie to nigdy nie bedzie zamkniety rozdzial,zawsze bede pamietac.
        Swiatelko dla twojego Aniolka (*)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka