Nowa corolla

13.02.07, 01:18
dzisiaj widziałem. No coz, nie wiem, gdzie ta klasa wyzej sie podziala.
Dziadowska tapicerka, wnetrze stylizowane na biedaszyb, cienkie wykladziny,
glosniki w tylnej polce z magnesami wielkosci korka od wody gazowanej (serio,
nie wieksze) a do tego klapa bagaznika (sedan) na takich gietych pałąkach co
wchodza do srodka na glebokosc pokladów wody oligoceńskiej. No rewelacja,
klasa wyzej i startujemy od 80 koła. Ale ludzie i tak beda lykac jak mlode
pelikany!
    • marekatlanta71 Re: Nowa corolla 13.02.07, 02:40
      Nie wiem czy pamietasz, ale za dawnych czasow Toyota podbijala rynek samochodami
      badziewnymi, ale tanimi jak siano. Toyota ostatnio postanowila wrocic do zrodel,
      badziewiastosc jej sie udaje osiagnac jak zadnej innej firmie, jeszcze tylko
      cene musza poprawic. Szkoda ze nie widziales jak wykonczona w srodku jest nowa
      Camry - strach dotykac bo sobie palce o rozne nierowne kawalki pochlastac. Z
      drugiej strony Lexusy sa nienagannie wykonczone i przemyslane do ostatniego
      drobiazgu (no moze z wyjatkiem ordynarnego, niedopasowanego pudelka w GS'ie
      ktore kryje sterowanie lusterkami i jakies inne, nie do konca zidentyfikowane
      klawisze - wyskakuje toto prosto w kolano a po zamknieciu nie pasuje.
      • civic_06 Re: Nowa corolla 13.02.07, 06:27
        Odwiedzilem w sobote salon Toyoty, bo moja lepsza polowa coraz powazniej mysli o wymianie jej 11-sto letniej Ravki na coz swiezszego. Ogladnela nowke sztuke i po kilku pochwalach na temat przestrzeni wewnatrz i wielkosci bagaznika dojrzala skore co wyglada jak PRLowska derma w tapczanie i plastiki razace swoja "plastikowoscia" jak te we Fiacie Bravo/Brava z polowy lat 90 (njagorsze z jakimi mielismy do czynienia). I tyle na temat nowej Toyoty. Stwierdzila, ze stara Ravcia jeszcze posluzy... A tak na powaznie to naprawde straszna tandeta jezeli chodzi o wykonczenie wnetrza. Czy to ma byc juz standardem? Ktos juz napisal o nowyn Yarisie, ze gorszy od poprzedniego. W pelni popieram! Tam plastiki i obicia sa juz poza wszelka krytyka.
        • sherlock_holmes Re: Nowa corolla 13.02.07, 06:55
          Zdecydowanie nie siedziałeś w Kii Shumie - tam sa naprawde najgorsze plastiki :) A najbardziej smierdzą w Dacii Logan ;)
          • swoboda_t Re: Nowa corolla 14.02.07, 22:09
            Ty też masz zdaje się Lanosa?? Stary, tam to dopiero waliło jka był nowy, jak w
            chińskiej fabryce trampków. Szybko wywietrzało, ale Logan się nie umywa -
            jechałem raz nówką i było ok.
            • sherlock_holmes Re: Nowa corolla 14.02.07, 22:23
              No to mam to szczęście, że ja kupiłem już, jak to się ładnie okresla na AM, "wypierdziany" ;)
              PS. Fakt, lanos nie ma najpiękniejszych plastików (szczególnie drażni skłonność do zadrapań), jednak po 130 tys. km nic się nie tłucze i nie skrzypi, a to jednak jest ważne.
    • plawski Nowy Civic Sedan 13.02.07, 10:06
      A ja w sobotę po drodze miałem Hondę. Wstąpiłem więc looknać na cifa w sedanie.
      Podoba mi się zdecydowanie bardziej niż hatch. Musze przyznać, ze pomimo soboty
      i końcówki godzin pracy obsługa stanęła na wysokości zadania. Mimo, że mówiłem,
      że nie bardzo mam czas itd to kolesiowi udało się namówić mnie na jazdę próbną.
      I to nie były 2 kilometry jak ostatnio w przypadku innych aut.... Skubany
      podpuszczacz :) - niech Pan ją kręci do 6 tys. To jest Honda, to musi żyć....
      Powiem tak, bo nie mam czasu się rozpisywać - jak by mnie było stać to chyba bym
      się nie zastanawiał dłużej. 70 koła za wersję comfort, silnik 1,8 w sam raz,
      zajebiście się zachowuje na zakręatch (podobno szersza 3 cm od accorda)w
      wyposażeniu wszystko, czego mi potrzeba. Baaaaaardzo fajne auto. Głośne w
      środku.... przyjemnie głośne... jeżeli nawet małżonce nie przeszkadzało :)
    • mrzagi01 Re: Nowa corolla 13.02.07, 10:53
      typson napisał:

      a do tego klapa bagaznika (sedan) na takich gietych pałąkach co
      > wchodza do srodka na glebokosc pokladów wody oligoceńskiej.

      oni dalej brną w to gówniane rozwiązanie ?!!!
      • lexus400 Re: Nowa corolla 13.02.07, 13:56
        mrzagi01 napisał:

        > typson napisał:
        >
        > a do tego klapa bagaznika (sedan) na takich gietych pałąkach co
        > > wchodza do srodka na glebokosc pokladów wody oligoceńskiej.
        >
        > oni dalej brną w to gówniane rozwiązanie ?!!!

        ......to mnie najbardziej w Lexusie denerwowalo.
        • typson Re: Nowa corolla 13.02.07, 14:13
          W BMW tez to jest (taki typ zawiasu) tylko tam pałąki chowaja sie w tapicerke
          bagaznika wiec tak jakby nie bylo
        • wo_bi Re: Nowa corolla 14.02.07, 12:52
          lexus400 napisał:

          > mrzagi01 napisał:
          >
          > > typson napisał:
          > >
          > > a do tego klapa bagaznika (sedan) na takich gietych pałąkach co
          > > > wchodza do srodka na glebokosc pokladów wody oligoceńskiej.
          > >
          > > oni dalej brną w to gówniane rozwiązanie ?!!!
          >
          > ......to mnie najbardziej w Lexusie denerwowalo.

          A ja myslalem, ze takie zgniatacze to juz tylko w Thalii robia, z racji ciecia
          kosztow.
          • bassooner Re: Nowa corolla 14.02.07, 13:42
            A przypominacie sobie Corollkę poprzedniej-poprzedniej generacji kombi...to był
            i jest chyba najbrzydszy samochód na drogach, przynajmniej z tyłu.

            tiny.pl/cx7t
            • swoboda_t Re: Nowa corolla 14.02.07, 22:12
              Jesteś nie na czasie - to już dwie generacje do tyłu :)
      • bassooner Re: Nowa corolla 13.02.07, 14:00
        Zgniatacz bagażu...każdy chciałby to mieć.
        • mrzagi01 Re: Nowa corolla 13.02.07, 14:05
          bassooner napisał:

          > Zgniatacz bagażu...każdy chciałby to mieć.
          tjjjaaaa.... kolesław z którym byłem kiedyś we wloszech miał Carine- pakując się
          do powrotu nieopatrznie umieścil tam arbuza... był przeszcześliwy jak sie
          zorientowal....
    • emes-nju Re: Nowa corolla 13.02.07, 14:10
      Bajerow i wodotryskow coraz wiecej, cena musi byc na strawnym poziomie, to i tandeta musi wiac. Przeciez pierwszy lepszy wspolczesny kompakt ma komputerow o mocy obliczeniowej wiekszej niz w rakiecie, ktora pierwsza doleciala na ksiezyc...
      • wiktor_l Re: Nowa corolla 13.02.07, 14:14
        corolla 98 sedan, ktora wspolposiadam papierowo, ma ten zgniatacz. Trzeba byc
        debilem, zeby cos takiego stosowac:))

      • simr1979 Re: Nowa corolla 13.02.07, 14:18
        emes-nju napisał:

        > Bajerow i wodotryskow coraz wiecej, cena musi byc na strawnym poziomie, to i ta
        > ndeta musi wiac.

        Wszystko prawda, tylko że cena nie jest na "strawnym" poziomie, bo przekracza o
        co najmniej 10 tyś konkurencję. I nie "o klasę wyżej", bo miejsca w środku tyle
        co w każdym innym kompakcie, a bagaznik też mniejszy niż np. w Thali czy Albei.
        W sumie kpina z otumianionego ludu...
        -
    • qrakki999 Re: Nowa corolla 13.02.07, 14:22
      Co-rol-la mu-si odejść!!!

      pzdr
      Q
      • franek-b Re: Nowa corolla 13.02.07, 15:54
        Widzialem tylko z zewnatrz i bylem bardzo pozytywnie zaskoczony.
        Rozumiem, ze kwestia zawiasow w bagazniku jest priorytetem przy podejmowaniu
        decyzji zakupowej... szkoda, ze dowiedzialem sie tego teraz (przy zakupie 21
        pierwszego auta juz bede wiedzial).

        Rozumiem, ze rowniez doslownie bierzecie reklame proszku do prania ze biel
        bedzie jeszcze bielsza albo ze aktimel zapewnia bezpieczenstwo od srodka?

        Jakos nikt nie ma zastrzezen, ze np audi za a4 bierze 30% wiecej od konkurencji
        oferujac mniejsze auto z gorszym silnikiem (na przykladzie wersji podstawowej)
        z fotelami prosto z fabi ftp, czy zegary sa identyczne w calej grupie vw (od
        seata po skode) jako techniczny luksus:-)

        Nie mam zamiaru przekonywac, ze czy corolla jest lepszym czy gorszym autem od
        aut innych w swojej klasie. Tez uwazam, ze cena jest wysoka w stosunku do tego
        co oferuje, ale rynek to zweryfikuje. I tak samo jak ludzie sa sklonni placic
        za sybole luksusu, tak samo ludzie sa sklonni placic za poczucie
        bezpieczenstwa - jedno i drugie ma swoja wartosc rynkowa (prosze, tylko bez
        dyskusji, ze toyota nie jest niezawodna... bo nie o to tu chodzi czy jest czy
        nie, tylko co ludzie o tym mysla - na tym polego marketing - na budowaniu w
        glowach ludzi pewnego wizerunku, postrzegania rzeczy, ale to dluuuzsza
        historia).
        • typson Re: Nowa corolla 13.02.07, 16:39
          no tak, jakbys nie trysnał sarkazmem raz na czas jakis to nie byłbys sobą :)

          A ja widzialem ja w srodku i wlasnie pisze o negatywnym zaskoczeniu. Pewnie
          jestem glupi, bo zasugerowałem sie reklamą i ceną i uwierzylem w klase wyzej.
          Ale ani miejsca z tylu nei bylo, ani ladnego wykonczenia, ani dobrego
          wyposazenia. A co do klapy bagaznika - jesli ktos napisal w prospekcie, ze
          bagaznik jest gigant bo ma iles metrow pojemnosci to chcialbym miec mozliwosc
          przewiezienia tam czegos o sumarycznej kubaturze zblizonej do deklarowanej
          objetosci i o w miare dowolnym ksztalcie. Chyba, ze produkuja juz walizki z
          dziurami na zawiasty, specjalnie pod toyote. dziwne jest to o tyle, ze zawias
          skladajacy sie z kilku ksztaltek oraz amortyzatora gazowego, caly mieszczacy
          sie w rynience odplywowej krawedzi otworu bagaznika nie jest zadnym
          technologicznym osiagnieciem. Chyba, ze na tym polega niezawodnosc - w koncu
          pałąk ze sprezyna jest mniej awaryjny niz amortyzator gazowy.

          Co do audi - kazdy wie, ze jest drozsze. Jedna z podstawowych zalet tego faktu
          jest to, ze rozpoznajesz auto na parkingu i nikt nie bierze Cie za PH. To chyab
          normalne, ze za to sie placi. Poza tym smiem twierdzic, ze i tak najgorsza
          wersja jest jakosciowo i optycznie porownywalna. Co do silnikow, nei wiem jakie
          cuda oferuje jeden i drugi producent w okolicach 1.6 bo takie silniki mnie
          jakos nie podniecaja. Wiem, ze w A4 mozna poprosic o 4.2 a w corolli moze o 2.2
          w wersji klekle. Przynajmniej jest wybór.
          • franek-b Re: Nowa corolla 13.02.07, 17:31
            > no tak, jakbys nie trysnał sarkazmem raz na czas jakis to nie byłbys sobą :)

            Ten typ tak ma (stety lub niestety...)

            > A ja widzialem ja w srodku i wlasnie pisze o negatywnym zaskoczeniu. Pewnie
            > jestem glupi, bo zasugerowałem sie reklamą i ceną i uwierzylem w klase wyzej.

            Ja tego nie napisalem ani nie sugerowalem, na razie czytam, ze ci co ja kupia
            to ciemny lud czy cos w ten desen.

            > Ale ani miejsca z tylu nei bylo, ani ladnego wykonczenia, ani dobrego
            > wyposazenia. A co do klapy bagaznika - jesli ktos napisal w prospekcie, ze
            > bagaznik jest gigant bo ma iles metrow pojemnosci to chcialbym miec mozliwosc
            > przewiezienia tam czegos o sumarycznej kubaturze zblizonej do deklarowanej
            > objetosci i o w miare dowolnym ksztalcie. Chyba, ze produkuja juz walizki z
            > dziurami na zawiasty, specjalnie pod toyote. dziwne jest to o tyle, ze zawias
            > skladajacy sie z kilku ksztaltek oraz amortyzatora gazowego, caly mieszczacy
            > sie w rynience odplywowej krawedzi otworu bagaznika nie jest zadnym
            > technologicznym osiagnieciem. Chyba, ze na tym polega niezawodnosc - w koncu
            > pałąk ze sprezyna jest mniej awaryjny niz amortyzator gazowy.

            Ja tu nie mam zamiaru wchodzic w polemike, tak zrobili, sa lepsze rozwiazania,
            tylko na ile jest to istotny element? W mojej opini marginalny, byc moze dla
            Ciebie moze byc priorytetem (bez ironii) i dyskwalifikowac auto - rozumiem i
            szanuje.

            > Co do audi - kazdy wie, ze jest drozsze. Jedna z podstawowych zalet tego
            faktu
            > jest to, ze rozpoznajesz auto na parkingu i nikt nie bierze Cie za PH. To

            I tu wchodzimy w ta miekka sfere o ktorej pisalem wczesniej. Czyli to co jest
            dla kogo wazne i co zapewnia 'marka'. Kazda marka cos daje, zaspokaja jakies
            potrzeby, audi zaspokaja niewatpliwie Twoja potrzebe wyrozniania sie, prestizu.
            Fine. Ale 'przecietny' wlasciciel toyoty ma delikatne inne potrzeby
            niz 'przecietny' wlasciciel audi (i nie pisze o potrzebach fizycznych jak
            przemieszczanie sie, bo to przez definicje zapewnia auto) i jak przypuszczam
            bardziej istotna kwestia jest np zaufanie do marki, niezawodnosci itp.

            Kazdemu sie wydaje, ze na niego nie ma wplyw marketing choc oczywiscie ma.
            Poniewaz 'czepilem' sie audi, to np. piszac 'przecietny' wlasciciel audi
            zauwazylem wewnetrzna sprzecznosc poniewaz dla wiekszosc wlascicieli tej marki
            uwaza, ze ma 'nieprzecietne' auto - a to jest produkt masowy - tak samo schodzi
            z linii produkcyjnej, robia je roboty, duza czesc podzespolow jest uniwersalna
            dla calego wachlarza aut. I to jest magia jakiej ulegamy, kupujemy auto i
            wydaje nam sie ze nabywamy cos wyjatkowego mimo tego, ze co godzina wyjezdza z
            fabryki kilkadziesiat czy kilkaset takich 'wyjatkowych' aut:-)))
            Nie chodzi mi o dezawuowanie audi (nie twierdze, ze sa to zle auta, bron boze)
            tylko o pokazanie, ze WSZYCY podlegamy pod uniwersalne prawa marketingowe:-) PO
            prostu unikalny to jest obraz Picassa a nie produkt masowy jakim jest np.
            toyota, audi czy JAKIEKOLWIEK auto. To nasz wewnetrzny filtr czyli mozg nadaje
            danemu przedmiotowi dane cechy jak wyjatkowosc, unikalnosc czy tez
            niezawodnosc.

            chyab
            >
            > normalne, ze za to sie placi. Poza tym smiem twierdzic, ze i tak najgorsza
            > wersja jest jakosciowo i optycznie porownywalna. Co do silnikow, nie wiem

            Dokladnie te same fotele (produkowane zreszta przez Drzymale) wsadzane sa do
            fabii, octavi, golfa i a4... Naprawde nie rozumiem w jaki sposob one staja sie
            wygodniejsze w a4.
            Mnie 'rozwala' w niemieckich producentach wstawianie naprawde mega badziewnych
            elementow jak np takie fotele w allroada
            pic.autoscout24.de/images/4/5/5/76134554_6.jpg
            jakie
            >
            > cuda oferuje jeden i drugi producent w okolicach 1.6 bo takie silniki mnie

            Tylko z jednej strony negujesz toyote, ze w reklamach mowi, ze oferuje wiecej
            niz konkurencja - czyli jest firma bee, a z drugiej jesli Twoj ulubiony
            producent robi DOKLADNIE to samo - jak kupujesz audi 1.6 to masz tylko jedno
            auto czyli ten konkretny model z silnikiem 1.6, masz wciaz tylko 100KM - czyli
            sprzedaje tyle co konkurencja za WIECEJ pieniedzy.

            > jakos nie podniecaja. Wiem, ze w A4 mozna poprosic o 4.2 a w corolli moze o
            2.2
            >
            > w wersji klekle. Przynajmniej jest wybór.

            Ten zabieg w marketingu sluzy uwiarygadnianiu przekazu czyli produkt ma miec
            cechy fizyczne jakie przypisuje mu producent - niewazne, ze jest to ponizej 1%
            sprzedazy tego auta, 60% kupuje wersje podstawowe z najslabszymi silnikami lub
            przecietnymi w tej klasie, ale wlasnie to uwiarygania decyzje zakupowa, ze
            faktycznie kupilem produkt wyjatkowy (mam prawie to samo co wlasciciel RS4,
            mimo, ze pod maska jest 1.6). Taka jest natura ludzka, auta to 90% emocje, a
            rozsadek jedynie 10%:-).
            Chcialbym bysmy dobrze sie zrozumieli, ja nie mam nic do audi, sam 'choruje' na
            allroada:-) i podlegam pod prawa rzadzace naszymi emocjami tak jak kazdy inny.

            Bronie toyoty poniewaz zarzuca sie jej mamienie ludzi, a dla jasnosci obrazu
            trzeba zdac sobie sprawe, ze WSZYSCY producenci mamia (manipuluja). Czasmi dane
            mamienie kupujemy bo ono na nas dziala a niektore nie. Zadne mamienie nie jest
            lepsze od innego tylko dlatego, ze na nas dziala lub nie.

            uff rozpisalem sie:-)
            • simr1979 Re: Nowa corolla 13.02.07, 18:26
              franek-b napisał:

              >(...) na razie czytam, ze ci co ja kupia
              > to ciemny lud czy cos w ten desen.

              Nie tyle ci co ją kupią w ogóle, tylko ci, co ją kupią w TEJ cenie.....co
              chwilowo rzeczywiście na jedno wychodzi..;)





              > Bronie toyoty poniewaz zarzuca sie jej mamienie ludzi, a dla jasnosci obrazu
              > trzeba zdac sobie sprawe, ze WSZYSCY producenci mamia (manipuluja).

              Nie, nie wszyscy manipulują - jeśli chodzi o samochody osobowe, to w ostatnim
              dziesięcioleciu tylko Skoda i teraz Toyota.....

              Nie zauważasz chyba, że stosujesz argument podobny do "wszyscy kradną",
              "wszedzie jest korupcja" etc...wolny rynek nie unieważnia niedopuszczalności
              takiego myślenia tylko dlatego, że dotyczy w tym akurat przypadku sprzedaży
              detalicznej anonimowemu klientowi. W b2b tego typu podejście byłoby nie do
              pomyślenia...
              • franek-b Re: Nowa corolla 13.02.07, 22:03
                simr1979 napisał:

                > franek-b napisał:
                >
                > >(...) na razie czytam, ze ci co ja kupia
                > > to ciemny lud czy cos w ten desen.
                >
                > Nie tyle ci co ją kupią w ogóle, tylko ci, co ją kupią w TEJ cenie.....co
                > chwilowo rzeczywiście na jedno wychodzi..;)

                Uwazam, ze kazdy wybor ludzki w zakresie zakupu jest tak samo wartosciowy,
                poniewaz kazdy czlowiek sam w sobie reprezentuje taka sama wartosc.
                Dobrze by bylo jakby kazdy wypowiadal sie w swoim imieniu, bez wartosciowania
                zachowan innych to zyloby sie lepiej. Poniewaz ja nie kupie francuskiego auta,
                nie oznacza, ze uwazam osoby kupujace francuskie auta za np ciemny lud. To jest
                ta wielka roznica, ktorej nie chcesz zauwazyc, ludzie sa rozni i to co dla
                Ciebie jest swietnym interesem dla kogos moze byc najgorsza opcja i odwrotnie -
                nie znaczy to ze ktorys ma racje.

                > > Bronie toyoty poniewaz zarzuca sie jej mamienie ludzi, a dla jasnosci obr
                > azu
                > > trzeba zdac sobie sprawe, ze WSZYSCY producenci mamia (manipuluja).
                >
                > Nie, nie wszyscy manipulują - jeśli chodzi o samochody osobowe, to w ostatnim
                > dziesięcioleciu tylko Skoda i teraz Toyota.....

                Marketing w mojej wypowiedzi zostal zastapiony manipulacja, poniewaz w pewnym
                sensie marketing jest manipulacja. Jesli uwazasz, ze tylko skoda i toyota
                kreuja marke, wizerunek i stosuja rozne techniki marketingowe to chyba musiales
                urodzic sie wczoraj.

                > Nie zauważasz chyba, że stosujesz argument podobny do "wszyscy kradną",
                > "wszedzie jest korupcja" etc...

                A gdzie uwazasz toyota oszukuje odbiorce? w czym ich kreacja rozni sie od
                reklamy batonu lion gdzie ugryznie batonu ma przemieniac czlowieka w lwa, a
                moze reklamy renault gdzie sugeruje producent, ze w clio czekaja na czlowieka
                emocje i osiagi jakby prowadzil F1? obudziles sie dzisiaj ze snu 100 letniego?
                W Twoim Stylu pomiedzy na stronie 87 jest reklama nissana micra w wersji active
                luxury - reklama sugeruje ze to luksus dla kobiety i high life miejski - what
                the duck??? micra autem luxusowym??? Takie sa prawa i przywileje komunikacji
                marketingowej - ludzie jako osoby myslace rozumieja ta konwencje (albo im sie
                wydaje ze rozumieja) i konwencja reklamy jest bardzo pojemna.

                > wolny rynek nie unieważnia niedopuszczalności

                wolny rynek jest jednakowy dla wszystkich i dla tych co twierdza ze ich auto
                jest jak bolid F1 oraz dla tych co mowia, ze ich auto jest tak dobre, ze
                awansowalo do wyzszej klasy - szczerze mowiac to drugie brzmi sensowniej... a
                mimo wszystko uwazam, ze i jedno i drugie miesci sie w konwencji przekazu
                zachwalajacego produkt, jeden odwoluje sie do sportowosci a drugi do bycia
                jeszcze lepszym.

                > takiego myślenia tylko dlatego, że dotyczy w tym akurat przypadku sprzedaży
                > detalicznej anonimowemu klientowi. W b2b tego typu podejście byłoby nie do
                > pomyślenia...

                hi hi jest takie powiedzeni: nikt Ci tyle nie da ile my Ci obiecamy - taka
                maksyme przypisuje sie roznego rodzaju dostawca IT, strategy consulting itp :-)
                B2B niczym sie nie rozni w sensie marketingowym - stosuje sie po prostu inne
                narzedzia marketing mix...
                • franek-b suplement 13.02.07, 22:14
                  www.samar.pl/__/__la/pl/__ac/sec,4/new/12558/__Polska-Rewelacyjny-debiut-rynkowy-Corolli.html
                • simr1979 Re: Nowa corolla 14.02.07, 12:15
                  franek-b napisał:


                  > Dobrze by bylo jakby kazdy wypowiadal sie w swoim imieniu, bez wartosciowania
                  > zachowan innych to zyloby sie lepiej.
                  Piękna zasada, tyle że sprawdza się tylko w społeczeństwach, które uprzednio
                  zostały dokładnie i dogłębnie wytresowane ( a czasem nadal są tresowane - vide
                  reglamentacja alkoholowa w Szwecji: najwyraźniej szwedzkie elity wciąż czują
                  potrzebę wartościowania zachowań "innych")

                  > To jest
                  > ta wielka roznica, ktorej nie chcesz zauwazyc, ludzie sa rozni i to co dla
                  > Ciebie jest swietnym interesem dla kogos moze byc najgorsza opcja i odwrotnie
                  > nie znaczy to ze ktorys ma racje.

                  Wiesz, my tu sobie rozmawiamy o samochodzikach, czyli o d.p.e maryni, ale jak by
                  to przenieść na inny poziom, to okaże się że to jest ta sama argumentacja, która
                  każe mi uznawać równą wartość np. demokracji liberalnej i irańskiej teokracji.



                  > Jesli uwazasz, ze tylko skoda i toyota
                  > kreuja marke, wizerunek i stosuja rozne techniki marketingowe to chyba
                  > musiales urodzic sie wczoraj.

                  Ja się nawet "przedwczoraj" urodziłem, i może właśnie dlatego - w
                  przeciwieństwie do "urodzodzonych dzisiaj" ( a przynajmniej wielu z nich) -
                  widzę przepaść, jaka zieje między kreowaniem wizerunku/marki, a (prymitywną)
                  manipulacją ...


                  > A gdzie uwazasz toyota oszukuje odbiorce? w czym ich kreacja rozni sie od
                  > reklamy batonu lion gdzie ugryznie batonu ma przemieniac czlowieka w lwa,

                  Ano tym się różni, czym np. bezpośrednie informowanie niezorientowanego klienta,
                  że oferowany NOWY batonik prince polo classic jest w istocie prince polem XXL (i
                  dlatego musi kosztować tyle co XXL)od np. reklamy auta citroen, gdzie C4
                  przemienia się w istotę przypominającą terminatora [co faktycznie jest elementem
                  kreowania wizerunku - beznajdziejnym zresztą, m.in. dlatego citroeny wciąż
                  fatalnie się sprzedają i wymagają megapromocji ;)].




                  > hi, hi (...)
                  > B2B niczym sie nie rozni w sensie marketingowym - stosuje sie po prostu inne
                  > narzedzia marketing mix...


                  He he he - tak to tylko jogurty się da sprzedać....;)
                  • franek-b wciaz o corolli... 14.02.07, 13:35
                    > Piękna zasada, tyle że sprawdza się tylko w społeczeństwach, które uprzednio
                    > zostały dokładnie i dogłębnie wytresowane ( a czasem nadal są tresowane - vide
                    > reglamentacja alkoholowa w Szwecji: najwyraźniej szwedzkie elity wciąż czują
                    > potrzebę wartościowania zachowań "innych")

                    Uwazam, ze pomyliles 2 rzeczy:
                    - elementarny szacunek do drugiego czlowieka, ze mimo innego zdania czy opini
                    nalezy mu sie szacunek - i szacunek tylko dlatego, ze jest inna istota ludzka -
                    co nie zmienia faktu, ze mozna trwac przy swoim i w sposob nie uragajacy nikomu
                    przekonywac do wlasnych racji - to jest wg mnie bardziej kwestia wychowania,
                    poczucia wlasnej wartosci i innych elementow, ktore skladaja sie na ego
                    czlowieka.
                    - To o czym piszesz to raczej norma spoleczna, ktora pewne zachowania
                    kwalifikuje jak niegodne/nieakceptowalne przez srodowisko poniewaz srodowisko
                    musi ponosic konsekwencje zachowan jednostki (jak picie alkoholu jest sprawa
                    indywidualna do czasu jak ktos jest alkoholikiem i wtedy 'zaraza' choroba swoje
                    otoczenie - nie chodzi mi to o propagowanie alkoholizmu tylko o rujnowanie
                    zycia rodzinnego itp.). Spoleczenstwo musi miec jakies narzedzia w celu
                    egzekwowania pewnych norm bo inaczej bylaby anarchia zwlaszcza jak wiekszosc
                    jest jednostek niezdolnych do takich indywidualnych zachowan jak opisalem na
                    poczatku.

                    > Wiesz, my tu sobie rozmawiamy o samochodzikach, czyli o d.p.e maryni, ale jak
                    b
                    > y
                    > to przenieść na inny poziom, to okaże się że to jest ta sama argumentacja,
                    któr
                    > a
                    > każe mi uznawać równą wartość np. demokracji liberalnej i irańskiej teokracji.

                    Znow kula w plot, poniewaz ja pisze o ludziach a nie systemach czy ustrojach.
                    Szacunek nalezy sie taki sam kazdej istocie ludzkiej. I druga kwestia ktora
                    wynika z tej pierwszej, ze wlasne poglady/przekonania nie moga
                    szkodzic/wartosciowac innch jednostek (nie tylko w formie werbalnej jak to jest
                    w tej dyskusji), bo to wynika z zasady rownosci wszystkich i wtedy
                    spoleczenstwo ma prawo przywolywac takich do porzadku (dokladnie taki sam
                    mechanizm jak z alkoholikami). Walka z doktrynami ktore nie szanuja jednostek,
                    ktore wartosciuja ludzi jest wlasnie prosta konsekwencja tego, ze ludzi sa
                    ROWNI i moja decyzja zakupowa nie jest lepsza od Twojej. Dlatego tez np
                    monopole sa szkodliwe z punktu widzenia wolnosci, rownosci, poniewaz pozbawiaja
                    prawa wyboru, narzucaja zachowania (pomijam kwestie ekonomiczne...) co godzie w
                    oczywiste prawa.

                    > Ja się nawet "przedwczoraj" urodziłem, i może właśnie dlatego - w
                    > przeciwieństwie do "urodzodzonych dzisiaj" ( a przynajmniej wielu z nich) -
                    > widzę przepaść, jaka zieje między kreowaniem wizerunku/marki, a (prymitywną)
                    > manipulacją ...

                    Ty widzisz a ja mam inne zdanie - dla mnie miesci sie w konwencji reklamowej. I
                    mamy sytuacje 1:1.

                    > Ano tym się różni, czym np. bezpośrednie informowanie niezorientowanego
                    klienta
                    > ,
                    > że oferowany NOWY batonik prince polo classic jest w istocie prince polem XXL
                    (
                    > i
                    > dlatego musi kosztować tyle co XXL)

                    Po pierwsze to producent ma prawo inaczej nazywac swoje produkty, dawac im inna
                    cene - ostatecznym weryfikatorem i sedziom jest RYNEK, a rynek dzieki bogu mamy
                    wolny:-)))
                    Po drugie: haslo 'o klase wyzej' jest stwierdzeniem baaardzo miekkim. Czy jest
                    gdzies norma ktora precyzuje klasy? Ty to czytasz/rozumiesz - nowa corolla jest
                    teraz w klasie sredniej nizszej a nie w klasie kompakt, a ja to
                    czytam/rozumiem, ze nowa corolla jest lepsza od poprzednika, ze posiada
                    elementy z wyzszej klasy. I na tym polega marketing, ze buduje sie przekonanie
                    np o tym, ze dany produkt jest lepszy od poprzedniego czy konkurencji i warto
                    dlatego go kupic.

                    od np. reklamy auta citroen, gdzie C4
                    > przemienia się w istotę przypominającą terminatora [co faktycznie jest
                    elemente
                    > m
                    > kreowania wizerunku - beznajdziejnym zresztą, m.in. dlatego citroeny wciąż
                    > fatalnie się sprzedają i wymagają megapromocji ;)].

                    hmm zgodnie z Twoja logika przyjeta dla Corolli to powinienem spodziwac sie, ze
                    bede mogl zrobic to samo z C4... Producent pokazuje C4 ktore jest
                    transformersem a przeciez tego nie sprzedaje! Ewidentnie przykladasz rozne
                    miary dla Citroena i do toyoty.

                    >

                    > He he he - tak to tylko jogurty się da sprzedać....;)

                    Niestety ale bede sie upieral, ze nie masz racji. Marketing mix jest
                    uniwersalnym narzedziem, ktory opiera sie na 4 podstawowych elementa (dlatego
                    to jest mix poniewaz w zaleznosci od grupy docelowej/segmentu - a business jest
                    po prostu jednym z segmentow i ma swoja charakterystyke tak jak kazdy segment:-
                    ) - to jest idea segmentow/nisz, ze w pewnym zakresie maja jednakowe potrzeby):
                    1 to product - czyli masz cos potrzebnego businessowi i moze to byc unikalne a
                    wcale nie musi. Jogurty o ktorych wspominasz mozna sprzedawac w markecie, ale
                    rowniez np WARSowi i wtedy jeden produkt jest b2c i b2b:-)
                    2 to place - czyli w jaki sposob towar jest oferowany, wiaze sie to mocno z tzw
                    kanalami, czyli wracajac do jogurtu i WARSu - kanal bedzie obslugiwany za
                    pomoca np. bezposredniej sprzedazy (jacys Key account itp) ktorzy beda skakac
                    przy prezesie WARSu a zwykle repy beda budowaly siec dystrybucji poprzez
                    sklepiki - oczywiscie marketing dostarczy inne narzedzia key accountowi (np.
                    zaproszenia na Majorke na sympozjum jogurtowe dla prezesa WARSu) a dla repow
                    zestaw bryloczkow i koszulek dla najbardziej aktywnych sprzedawczyn (to dzieki
                    pkt. 3)
                    3 Promotion - wszystkie narzedzia pozwalajace uatrakcyjnic sprzedaz - dlatego
                    inna bedzie promocja do kanalu sprzedazy posredniej np. najlepszy sklep
                    dostanie w nagrode telewizor a inna promocja bedzie skierowana bezposrednio do
                    klientow jogurtow a inna dla prezesa WARSu (np. w tym miesiacu wszystkie
                    jednostkowe zamowienia powyzej 10000 szt. premiowane sa wycieczka na Majorke),
                    by zakomunikowac te promocje uzywa sie roznych narzedzi - w przypadku WARSu
                    przyniesie to w zebach key account, do sklepow przywiezie to rep a w telewizji
                    bedzie kampania 14 dni z Actimelem i swietna Wojciechowska
                    4 pricing - tu oczywiscie jest kwestia dostosowania ceny do segmentu, marki,
                    pozycjonowania i np kanalu (WARS zawsze kupi najtaniej jogurty).
                    Jak widac z powyzszego jest to mix narzedzi marketingowych, ktore nalezy
                    rozpatrywac lacznie poniewaz kazda ma wplyw na inna. Jak segment biznesu jest
                    wystarczajaco duzy np SOHO to stosuje sie rowniez kampanie masowe ATL i BTL -
                    np reklamy Orange dla biznesu...
                    • simr1979 Re: wciaz o corolli... 14.02.07, 16:14
                      franek-b napisał:


                      >
                      > Uwazam, ze pomyliles 2 rzeczy:
                      > - elementarny szacunek do drugiego czlowieka,
                      > - (...) norma spoleczna,
                      Zjawiska o których rozmawiamy, całkowicie mieszczą się w kategorii zachowań
                      społecznych, a fakt, że tak dużo w tym kontekście piszesz o szacunku do istoty
                      ludzkiej(co jest zupełnie odrębnym zagadnieniem), uważam za manipulację z Twojej
                      strony. Oczywiście wspomniany przeze mnie przykład szwedzki dotyczy własnie
                      zachowań społecznych(pijaństwo) i sposobu ich oceny/kontroli, a nie zagadnień z
                      dziedziny praw chorej (alkoholizm) jednostki ludzkiej...

                      > picie alkoholu jest sprawa
                      > indywidualna do czasu jak ktos jest alkoholikiem
                      Właśnie po to wspomniałem o Szwecji, żeby pokazać, że niektóre społeczeństwa na
                      bardzo wysokim poziomie rozwoju uważają, że NIE (...jest sprawą indywidualną).



                      > Znow kula w plot, poniewaz ja pisze o ludziach a nie systemach (...)

                      To znaczy, że Ty co innego piszesz, a co innego potem jest napisane ;)
                      Piszesz o metodach wpływu na decyzje ludzi, traktowanych jako ZBIOROWOŚĆ lub
                      zespół zbiorowośći (targetów), po czym dla uzasadnienia dowolności wyboru tych
                      metod zasłaniasz się prawami JEDNOSTKI do (ewentualnego)odrzucenia tych
                      metod/wpływów. To samo rozumowanie zastosowane do zjawisk politycznych oznaczało
                      by zgodę na swobodne funkcjonowanie w społeczeństwie np. organizacji
                      nazistowskich, bolszewickich, dzihadystów itp. - bo przecież człowiek ma wolną
                      wolę i swobodę wyboru, może te ideologie odrzucić.
                      Na marginesie - w KK jest taki paragraf: kto "(...)doprowadza inną osobę do
                      rozporządzenia mieniem w sposób niekorzystny z punktu widzenia samego
                      pokrzywdzonego(...)" etc. Ciekawe, skąd się wziął......



                      > Po pierwsze to producent ma prawo inaczej nazywac swoje produkty, (...)

                      Inaczej nazwać ? Stwierdzenie, że odważnik 2-kilogramowy jest w naszym wykonaniu
                      odważnikiem 5-kilogramowym określasz zatem "zmianą nazewnictwa"...?!



                      > Po drugie: haslo 'o klase wyzej' jest stwierdzeniem baaardzo miekkim. Czy jest
                      > gdzies norma ktora precyzuje klasy? Ty to czytasz/rozumiesz - nowa corolla
                      > jest teraz w klasie sredniej nizszej a nie w klasie kompakt(...)

                      Znów dygresja - klasa "kompakt" a klasa "niższa średnia" to akurat jedno i to
                      samo (segment C). Widzisz, sam się dałeś zmanipulować ;)...Toyota sugeruje, że
                      Corolla jest autem segmentu D.

                      Jeśli chodzi o b2b , to w skrócie tylko mogę powiedzieć, że próba przekazu
                      informacyjnego w rodzaju metody "odważnikowej" (patrz wyżej)dyskwalifikuje
                      potencjalnego kontrahenta [poza przypadkiem wspóldziałania silnie powiązanych
                      ogniw w łańcuchu sprzedaży dóbr konsumpcyjnych, gdzie najsilniejszy partner ma
                      monopol na strategię marketingową w stosunku do endjusera - to właśnie przypadek
                      naszej ślicznej corollki ;)]

                      pozdrowienia nieustające :)
                      • franek-b Re: wciaz o corolli... 15.02.07, 10:42

                        > To znaczy, że Ty co innego piszesz, a co innego potem jest napisane ;)

                        Nie rozumiemy sie, poniewaz za wysylany komunikat odpowiada nadawca (w tym
                        wypadku ja) wiec poddaje sie, nie potrafie jasniej tego wytlumaczyc. choc mam
                        wrazenie ze bardzo selektywnie wybierasz zdania z mojej wypowiedzi.

                        > Piszesz o metodach wpływu na decyzje ludzi, traktowanych jako ZBIOROWOŚĆ lub
                        > zespół zbiorowośći (targetów), po czym dla uzasadnienia dowolności wyboru tych
                        > metod zasłaniasz się prawami JEDNOSTKI do (ewentualnego)odrzucenia tych
                        > metod/wpływów. To samo rozumowanie zastosowane do zjawisk politycznych
                        oznaczał
                        > o
                        > by zgodę na swobodne funkcjonowanie w społeczeństwie np. organizacji
                        > nazistowskich, bolszewickich, dzihadystów itp. - bo przecież człowiek ma wolną
                        > wolę i swobodę wyboru, może te ideologie odrzucić.

                        Tutaj kompletny brak zrozumienia, pisalem, ze na poziomie jednostki jest 100%
                        poszanowanie do momentu gdy w jakikolwiek sposob narusza to dobra innej
                        jednostki. Wiec nie jest to wolnoc Tomku w swoim domku jak to probujesz mi
                        przypisac, a prosta konsekwencja tego jest brak akceptacji dla wlasnie takich
                        organizacji (organizacja to tylko suma jednostek lansujacych ta sama idee).

                        > Na marginesie - w KK jest taki paragraf: kto "(...)doprowadza inną osobę do
                        > rozporządzenia mieniem w sposób niekorzystny z punktu widzenia samego
                        > pokrzywdzonego(...)" etc. Ciekawe, skąd się wziął......

                        To jest o oszustwie. Zglos do prokuratury, ze Toyota Motor Poland chce Cie
                        oszukac, zgodnie z kodeksem postepowania kazdy ma prawo do takiego zgloszenia.

                        > Inaczej nazwać ? Stwierdzenie, że odważnik 2-kilogramowy jest w naszym
                        wykonani
                        > u
                        > odważnikiem 5-kilogramowym określasz zatem "zmianą nazewnictwa"...?!

                        A gdzie masz wzorzec klasy? gdzie jest jedna definicja? gdzie toyota pisze, ze
                        chodzi o klase samochodu? Napisalem nizej, haslo 'o klase wyzej' jest tylko
                        haslem, ktoremu TY dopisujesz taka interpretacje! Ja tak tego nie odbieram, w
                        moim odczuciu to tak jak powiedziec jeszcze lepsza, nowy standard itp. Ty masz
                        prawo do wlasnej interpertacji, czujesz sie oszukany, wrecz sugerujesz oszustwo
                        ze strony producenta, znasz artykul w KK, mozne ktos pojdzie siedziec w TMP za
                        to?

                        > > Po drugie: haslo 'o klase wyzej' jest stwierdzeniem baaardzo miekkim. Czy
                        > jest
                        > > gdzies norma ktora precyzuje klasy? Ty to czytasz/rozumiesz - nowa coroll
                        > a
                        > > jest teraz w klasie sredniej nizszej a nie w klasie kompakt(...)
                        >
                        > Znów dygresja - klasa "kompakt" a klasa "niższa średnia" to akurat jedno i to
                        > samo (segment C). Widzisz, sam się dałeś zmanipulować ;)...Toyota sugeruje, że
                        > Corolla jest autem segmentu D.

                        Nie jestem znawca klas a podzialow roznego rodzajow jest multum; wydawalo mi
                        sie, ze klasa kompakt to co innego niz klasa nizsza srednia. W takim razie
                        chodzilo mi o klase srednia, jak dla mnie wszystko jedno. pomylilem nazwy klas:-
                        )
                        A skoro przy dygresjach jestesmy, to pozycjonowania auta wyzej niz wskazuje to
                        platforma technologiczna jest znana u wielu producentow: zaczynajac od vw,
                        ktory pierwszy wylewarowal Bore do wyzszej klasy niz golf, jest volvo ze
                        wszystkimi modelami, a ewidentnym przykladem jest S40 i V50 (focus w innej
                        skorze), czy tez slynna skoda. A co powiesz o nowym civicu, ktory jest zgodnie
                        z 'klasowoscia' w zasadzie kompaktem a jest wiekszy od accorda (ma wiekszy
                        rozstaw osi, minimalnie mniejsza dlugosc a jest szerszy i w zasadzie takie same
                        osiagi)?
                        Podzial klasowy juz dawno przestal byc podzialem 'technicznym' (czyli wymiary,
                        moc, wyposazenie decyduja o klasie) tylko zostal zastapiony prze
                        podzial 'marketingowy' gdzie producent probuje przekonac konsumentow, ze dane
                        auto jest w danej klasie.
                        W dalszym ciagu uwazam, ze stosujesz taka miare jaka Ci pasuje do danego
                        producenta. Tylko Toyota jest beee choc robi to co wszyscy w okolo...

                        > Jeśli chodzi o b2b , to w skrócie tylko mogę powiedzieć, że próba przekazu
                        > informacyjnego w rodzaju metody "odważnikowej" (patrz wyżej)dyskwalifikuje

                        Podpierasz sie wlasnym przykladem, ktory jest po prostu nietrafiony.
                        Pojecie 'klasy' nie jest pojeciem jednoznacznie zdefinowanym. Jest takim samym
                        jak 'standard'. Ile razy w reklamach slychac o nowych standardach jakie narzuca
                        nowe auto firmy X. Taki sam szum marketingowy jak kazde inne haslo.

                        > potencjalnego kontrahenta [poza przypadkiem wspóldziałania silnie powiązanych
                        > ogniw w łańcuchu sprzedaży dóbr konsumpcyjnych, gdzie najsilniejszy partner ma
                        > monopol na strategię marketingową w stosunku do endjusera - to właśnie
                        przypade
                        > k
                        > naszej ślicznej corollki ;)]

                        Hmm toyota ma monopol na strategie marketingowa w polsce? czy moze narzuca
                        swoja strategie marketingowa swojemu kanalowi sprzedazy czyli dilerom? a jesli
                        ona narzuca, to ktory producent tego nie robi?
                        Wiem jedno, zadnego monopolu toyota nie ma, jest wolny rynek i kazdy endjuzer
                        jest bombardowany dziesiatkami takimi monopolowymi strategiami marketingowymi.

                        > pozdrowienia nieustające :)

                        i vice versa:-)
                        • simr1979 Re: wciaz o corolli... 15.02.07, 14:03
                          franek-b napisał:


                          > > To znaczy, że Ty co innego piszesz, a co innego potem jest napisane ;)
                          > Nie rozumiemy sie, poniewaz za wysylany komunikat odpowiada nadawca (w tym
                          > wypadku ja) wiec poddaje sie, nie potrafie jasniej tego wytlumaczyc.

                          To może ja wytłumaczę jaśniej (to, co "jest napisane"): zaczynasz od
                          "porozmiawiajmy o zaletach skutecznej socjotechniki", po czym kontynuujesz o
                          prawach jednostki ludzkiej....



                          > Tutaj kompletny brak zrozumienia, pisalem, ze na poziomie jednostki jest 100%
                          > poszanowanie do momentu gdy w jakikolwiek sposob narusza to dobra innej
                          > jednostki.

                          Doskonała ilustracja tego co wyżej wspomniałem - tłumaczysz mi pięknie idee praw
                          człowieka - tylko co to ma do rzeczy....??



                          > > Na marginesie - w KK jest taki paragraf: kto "(...)doprowadza inną osobę do
                          > > rozporządzenia mieniem w sposób niekorzystny z punktu widzenia samego
                          > > pokrzywdzonego(...)" etc. Ciekawe, skąd się wziął......
                          > To jest o oszustwie. Zglos do prokuratury, ze Toyota Motor Poland chce Cie
                          > oszukac, zgodnie z kodeksem postepowania kazdy ma prawo do takiego zgloszenia.

                          I w stanach miałbym niemal 100% gwarancję wygrania sprawy - tylko oczywiście
                          Toyota w stanach prowadziłaby zupełnie inną kampanię....


                          > A gdzie masz wzorzec klasy?
                          "W ogólnie przyjętej świadomości społecznej".....takie lub podobne sformułowanie
                          znalazłoby się w uzasadnieniu wyroku w sprawie cywilnej o zniesławienie poprzez
                          nazwanie kogoś np. "oszustem" lub "złoczyńcą" (jak np. w sprawie Mieczysława W.
                          przeciw któremuś z panów K.)
                          W społeczeństwach o dłuższej niż nasze tradycji wolnorynkowej podobne zasady
                          obowiązują także w obrocie handlowym.


                          > zaczynajac od vw,
                          > ktory pierwszy wylewarowal Bore do wyzszej klasy niz golf,

                          Nic podobnego, vw to tradycjna firma i ograniczyła się jedynie do delikatnej
                          sugestii polegającej na zmianie nazwy sedana z golf na jetta (podobnie w tamtych
                          czasach postąpił na chwilę ford - escort/orion)



                          > jest volvo ze
                          > wszystkimi modelami, a ewidentnym przykladem jest S40 i V50 (focus w innej
                          > skorze), czy tez slynna skoda.
                          Nieporozumienie - nikt nie sugerował, że s40 jest w segmencie D (co zresztą
                          byłoby strzałem w stopę, czyli w s60). W kampani położono jedynie większy niż
                          zwykle nacisk na jakość wykonania i wyposażenia (własnie za względu na płytę
                          podłogową z forda) , odpowiednią dla marki premium (volvo).


                          > A co powiesz o nowym civicu, ktory jest zgodnie
                          > z 'klasowoscia' w zasadzie kompaktem a jest wiekszy od accorda (ma wiekszy
                          > rozstaw osi,
                          Jest to chwilowa, jak sądzę (choć i tak niedobra dla hondy) niekoherentność
                          polityki modelowej na naszym rynku - będący implantem z USA Civic sedan powinien
                          być porównywany nie ze starym europejskim accordem, tylko z accordem
                          amerykańskim, który ma rozstaw osi o 4 cm większy, rozstaw kół (decyduje o
                          szerokości wnętrza i poczuciu przestronności)większy o 5.5 cm i ewidentnie leży
                          o klasę wyżej.

                          Zyczę smacznych pączków [swoje już niestety zjadłem :(]
                          pzdr :)


                          • franek-b Re: wciaz o corolli... 16.02.07, 13:43
                            > Doskonała ilustracja tego co wyżej wspomniałem - tłumaczysz mi pięknie idee
                            pra
                            > w
                            > człowieka - tylko co to ma do rzeczy....??

                            Przypomne, uwazam, ze nie mozna twierdzic, ze ktos jest 'ciemnym ludem' tylko
                            dlatego, ze kupuje cos czego Ty, ja lub ktokolwiek inny nie kupi.

                            > I w stanach miałbym niemal 100% gwarancję wygrania sprawy - tylko oczywiście
                            > Toyota w stanach prowadziłaby zupełnie inną kampanię....

                            Mysle, ze ani ja ani Ty nie mamy dosyc wiedzy prawnej by rozstrzygac takie
                            rzeczy:-) Z tego co wiem, to w stanach przepisy dotyczace reklam sa bardziej
                            liberalne niz w europie.


                            > Nic podobnego, vw to tradycjna firma i ograniczyła się jedynie do delikatnej
                            > sugestii polegającej na zmianie nazwy sedana z golf na jetta (podobnie w
                            tamtyc
                            > h
                            > czasach postąpił na chwilę ford - escort/orion)

                            No tak... vw jest OK, bo delikatnie sugeruje:-)))

                            > Jest to chwilowa, jak sądzę (choć i tak niedobra dla hondy) niekoherentność
                            > polityki modelowej na naszym rynku - będący implantem z USA Civic sedan
                            powinie
                            > n
                            > być porównywany nie ze starym europejskim accordem, tylko z accordem
                            > amerykańskim, który ma rozstaw osi o 4 cm większy, rozstaw kół (decyduje o
                            > szerokości wnętrza i poczuciu przestronności)większy o 5.5 cm i ewidentnie
                            leży
                            > o klasę wyżej.

                            A wg mnie ten przyklad pokazuje, ze kwestia klas to taka umowa (nawet nie
                            spoleczna) tylko producentow - oni pokazuja auto i komunikuja rynkowi w jakim
                            segmencie jest to auto - czyli pozycjonowanie produktu.
                            Np nie bylo by tej calej dyskusji jakby toyota zamiast nazywac corolla uzyla
                            nazwy xxx. Nie zmienila nazwy bo chciala jednak jechac na tradycji corolli,
                            lekko lewarujac ja w przestrzen pomiedzy tradycyjnymi hatchbackami (czyli
                            kompaktami) a klasa srednia ktora jest domena sedanow - atutaj jest wciaz
                            avensis. Czyli haslo 'o klase wyzej' ma sugerowac cos lepszego/wiecej niz do
                            tej pory (czyli zwyklym kompaktem) - zwykly kompakt to domenena aurisa. Czyli
                            typowe pozycjonowanie produktow. Wyrazem lub raczej przelozeniem tego
                            wewnetrznego pozycjonowania jest komunikacja do klientow w postaci hasla 'o
                            klase wyzej'.
                            Ja juz dziekuje za dyskusje:-)

                            Btw to Krakus zdaje sie z powodu Waszego zlego nastawienia do auta jeszcze
                            zrezygnuje z kupna nowej corolli:-) --> szczegoly na auto moto:-)

                            ps. wczoraj mialem 100% diete paczkowo/faworkowa :-)


                            > Zyczę smacznych pączków [swoje już niestety zjadłem :(]
                            > pzdr :)
                            >
                            >
                            • simr1979 Re: wciaz o corolli... 16.02.07, 14:09
                              franek-b napisał:

                              > Btw to Krakus zdaje sie z powodu Waszego zlego nastawienia do auta jeszcze
                              > zrezygnuje z kupna nowej corolli:-) --> szczegoly na auto moto:-)

                              Jak kocha, to poczeka.....znaczy kupi ;)
                              Gdyby mnie np. stać było na kilka samochodów, to z pewnością jednym z nich
                              byłaby multipla, i żadne forum by mnie do niej nie zniechęciło...;)
                              miłego łikendu :)
                              • franek-b Re: wciaz o corolli... 16.02.07, 14:55

                                > Jak kocha, to poczeka.....znaczy kupi ;)
                                > Gdyby mnie np. stać było na kilka samochodów, to z pewnością jednym z nich
                                > byłaby multipla, i żadne forum by mnie do niej nie zniechęciło...;)

                                Multipla jest ekstrawagancka jak smart for4 w odroznieniu od najnormalniej
                                ladnego inaczej Rodiusa:-)

                                > miłego łikendu :)

                                A nawzajem :-)
            • typson Re: Nowa corolla 13.02.07, 22:45
              > I tu wchodzimy w ta miekka sfere o ktorej pisalem wczesniej. Czyli to co jest
              > dla kogo wazne i co zapewnia 'marka'. Kazda marka cos daje, zaspokaja jakies
              > potrzeby, audi zaspokaja niewatpliwie Twoja potrzebe wyrozniania sie, prestizu.

              to raczej gruba przesada. Czuje sie nieswojo w czyms prestizowym. Zreszta trudno
              mowic o prestizu w kontekscie 10 letniego audi mytego raz na kwartał. Co do
              niezawodnosci - uwazam temat za wytarty i nic nie warty - wszyscy wiemy, jak to
              jest z ta niezawodnoscia. Moze bardziej chodzi tu o poczucie niezawodnosci niz
              niezawodnosc.

              Co do foteli w allroadzie - moze i syf ale dostepny (poza syfiastymi
              materialowymi) w kilku kolorach skóry, weluru oraz w wersjach S i RS. Znow
              chodzi i wybor. Dopisze pozniej, bo jestem w knajpie
    • inna-bajka Ranisz mi serce :-( 13.02.07, 22:47
      Po pierwsze, moja Corolka, która nie ma jeszcze roku jest stara.
      A po drugie, nie mogę uwierzyć, że istotnie mogli zrobić coś gorszega, aż sie
      jutro kopsnę do salonu.
      W kwestii głośników, to masz rację. Ja z moim przwie zerowym słuchem, pierwsze
      co zrobiłam po odbiorze to wyrwanie fabrycznych głośników made in Belgia ???
      Papierowe, małe, jednodrożne, bleeee, bluczały jak Kasprzak.
      A jak sobie wrzuciłam trójdrożne kaflarki, to ..... miodzio.

      Osobiście uważam, że Tojota będzie się zawsze sprzedawać, chociażby tak wiernym
      i bezgranicznie ufającym klientom jak ja ;-)
    • fanfan1 Re: Nowa corolla 14.02.07, 10:06
      Rowniez widzialem podczas "Dni otwartych" w Toyocie nowa Corrole. W moich
      oczach samochod bez wyrazu, niczym szczegolnym mnie nie zachwycil - cena
      rowniez. Podczas tej prezentacji sprzedawca zaprezentowal automatyczne
      zamykanie drzwi. Odczekalem jakis czas i zapytalem dlaczego pomimo zamknietych
      drzwi nie zamykaja sie szyby ? Twarz sprzedawcy sie wydluzyla, po czy odrzekl,
      ze ten typ tak ma i nie jest to pojazd z gornej polki. Racja, z tym sie
      zgodzilem, ale w tanszych pojazdach domykanie szyb po zamknieciu samochodu to
      standard.
    • miecio1313 Re: Nowa corolla 14.02.07, 10:50
      Też sie wybrałem by to cudo zobaczyć. Najbardziej nie podobają mi się światła
      odblaskowe w tylnym zderzaku, przypomina mi to tuning malucha. Tylne lampy też
      jakieś udziwnione, jeżeli zrobili o takim kształcie to światła kierunkowskazu
      powinny zachodzić na boki. Bagażnik wydaje się duży choć ma tylko 450 litrów.
      dziwne że nie obudowali głośników od strony bagażnika. Zawiasy klapy bagażnika
      tak jak w poprzednim modelu, ale to system stosowany w wielu samochodach.
      Wnętrze jak dla mnie jest do przyjecia, nareszcie w tynej kanapie jest
      podłokietnik. Parę rzeczy by się jeszcze znalazło do których można się
      przyczepić- ogólnie myślałem że nowa corolla będzie jednak ciekawsza
    • cracovian W USA Corolla jest ladna... 14.02.07, 18:46
      ..i w srodku i na zewnatrz:
      www.toyota.com/corolla/interior.html
      To chyba tez zalezy od wersji. Standard jest slabiutki, bo cena musi konkurowac
      z najgorszym syfem z Koreii, ale za opcje, audio i skore zawsze mozna doplacic.

      Ja mam nadal Corollke z 98 roku (1,8l - 120KM) (stoi w naszym Meksykanskim
      domku) i w tym tropikalnym klimacie czujniki bocznych poduszek poszly i
      plastiki dookola okien trzeba bylo poobklejac. O i podczas ostatniej wizyty
      linia plynu do wspomagania kierownicy zaczela przeciekac i trzeba bylo
      wymienic. I to by bylo wszystko. Ta wersja nadal jest niezla, ale nowa jest
      duzo lepsza.

      Jesli chodzi o Toyote ogolnie to sluchy mnie dochodza, ze coraz wiecej z nimi
      jest problemow. Mojej siostrze w Higlanderze (made in Japan) zaraz po gwarancji
      fabrycznej poszlo AC - cale szczescie, ze kupila dodatkowa, bo by ta ja
      kosztowalo przeszlo $2 tys.

      Mojej zonie Sienna bardzo sie podoba, ale rzeczywiscie cenowo i jakosciowo
      Honda Odyssey wyglada lepiej.
      • kowalesik Re: W USA Corolla jest ladna... 14.02.07, 20:12
        Co prawda o gustach nie powinno sie dyskutowac, ale...
        Corolla 1998 to taka jak ta: tinylink.com/?qxVhepVA7a
        Jak dla mnie to wlasnie ta corolla jest ladna, zgrabny nieduzy kompakt.
        Natomiast obecny model wydaje mi sie jakis pokraczny, nieproporcjonalny,
        rozdmuchany jak nie przymierzajac swego czasu fiat siena w Polsce. Wersja S
        jest stylizowana na "Sport" co przy dodatkowej ilosci wszelkiej masci spojlerow
        czyni ja jeszcze pokraczniejsza. Generalnie toyki to wdzieczne auta, niestety
        za wszystko w nich trzeba doplacac. Wersja LE z pakietem D (ABS z EBD, jakies
        niby lepsze audio, pakiet all-weather i dodatkowe poduchy) kosztuje $18.250 i
        stoi na stalowych felgach z baloniastymi oponami 195/65 R15. Dokladajac 10%
        wiecej mozna miec civica z mocniejszym i nowoczesniejszym silnikiem lub mazde
        3s z 2.3-litrowym motorem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja