Dodaj do ulubionych

Minął miesiąc :-((

26.12.06, 13:37
W Wigilie minął miesiąc kiedy musiałam pożeganc mojego maluszka,było
ciężko,ale potem wielka rozpacz przycichła i teraz nagle znowu jesy
źle.Ciągle płaczę,wchodzę na forum LIPIEC 2007 gdzie juz się zapoznałam z
innymi dziewczynami.Ogladam w sklepach malutkie ciuszki,przytulam sliczne
skarpeteczki i potwornie tęsknię za moją mała dzidzą.
Szczególnie teraz w święta,czas kiedy powinnismy byc radośni i szczęsliwi ja
na wszystkich burczę,moje dziecko napewno zastanawia sie co sie dzieje z
mamą,z mężem nie układa mi sie wogóle.
Kochane przytulcie poradzcie,bo juz dłużej tak nie wytrzymam.
Obserwuj wątek
    • justyla Re: Minął miesiąc :-(( 27.12.06, 01:29
      Przytulam Cię serdecznie i jedyne co mogę poradzic to daj sobie czas na
      pogodzenie się ze stratą.Ból,żal nie mijają od razu.Bywają dni lepsze i
      gorsze,czasem myślisz się już uporałaś z emocjami,a tu niespodziewanie jakis
      szczegół wytraca Cię z równowagi.Pozwól sobie być słabą,masz prawo do łez sad
      Spróbuj porozmawiać z mężem,on też na pewno przeżywa stratę,ale robi to męsku.
      Wspólna rozmowa i wyrzucenie z siebie skrywanej rozpaczy może pomóc Wam obojgu.

      Życzę powodzenia i wiary,że następnym razem sie UDA!
      • agulka1001 Re: Minął miesiąc :-(( 01.01.07, 22:06
        marcysiu,ja tez placze do poduszki...mąz,ktory nie myslalam na razie o
        dzieciach,chociaz decyzje o staranich podjelismy razem,po stracie naszych
        dzieci (blizniaki) bardzo to przezyl...widze,ze polubił dzieci,przy kazdej
        okazji zyczy sobie i mi-czyli nam-aby w tym roku 2007 udalo nam sie i zebysmy
        mieli slicznego bobaska....na 3 stycznia mialam termin pierwszej ciązy,ktorą
        stracilam...wierzyc mi sie nie chce,ze to juz styczen...ja juz 2razy poronilam
        i bardzo sie boje,co bedzie dalej...dlatego rozumiem Cie,wiem,co to znaczy
        rozpaczac...tez wchodze na forum kwietniowek (termin drugiej ciazy),i az mnie
        dusi w gardle,jak ogladam zdjecia usg,czytam o ruchach w brzuchu...chyba nie
        powinnysmy tego robic,ale to jest silniejsze....pozdrawiam Cie!
        • 87lnbv Re: Minął miesiąc :-(( 02.01.07, 21:31
          Rybka trzymaj się, będziesz płakać i się złościć, tego się nie uniknie, ja
          długi czas jeździłam pod szpital (tam gdzie urodziłam) i płakałam
        • ainer1 do agulki 05.01.07, 17:12
          No czesc Kochana!

          Wlasnie poszukalam Twoich postow po 2 miesiacach czy nawet juz 3 jak nie wchodze
          na fora - nadal w zalobie? Przeciez poronilysmy we wrzesniu obie?
          Chyba juz czas zaczac myslec pozytywnie co? Czego Ci serdecznie zyczesmile
          Tez nie ejstem w ciayz no ale nie trace ducha chociaz chorujewink

          Pozdrawiam,
          ainer1



          agulka1001 napisała:



          > marcysiu,ja tez placze do poduszki...mąz,ktory nie myslalam na razie o
          > dzieciach,chociaz decyzje o staranich podjelismy razem,po stracie naszych
          > dzieci (blizniaki) bardzo to przezyl...widze,ze polubił dzieci,przy kazdej
          > okazji zyczy sobie i mi-czyli nam-aby w tym roku 2007 udalo nam sie i zebysmy
          > mieli slicznego bobaska....na 3 stycznia mialam termin pierwszej ciązy,ktorą
          > stracilam...wierzyc mi sie nie chce,ze to juz styczen...ja juz 2razy poronilam
          > i bardzo sie boje,co bedzie dalej...dlatego rozumiem Cie,wiem,co to znaczy
          > rozpaczac...tez wchodze na forum kwietniowek (termin drugiej ciazy),i az mnie
          > dusi w gardle,jak ogladam zdjecia usg,czytam o ruchach w brzuchu...chyba nie
          > powinnysmy tego robic,ale to jest silniejsze....pozdrawiam Cie!
    • mimoooza Re: Minął miesiąc :-(( 30.12.06, 21:55
      Miesiąc to naprawdę niewiele...
      Rozmowa z mężem może pomóc, na pewno Cię wesprze i przytuli, a to niezawodne
      lekarstwo. A ogólnie - daj sobie czas, psychologowie mówią, że żałoba trwa cały
      rok, u mnie to się sprawdziło, po roku mocniej stanęłam na nogi, potrafię znów
      cieszyć się życiem, choć igiełka żalu i tęsknota za Maluszkiem zawsze zostaje,
      to czas jednak sprawia, że łatwiej jest żyć.
      Bardzo cieplutko Cię pozdrawiam i życzę dużo sił
    • spozniona Re: Minął miesiąc :-(( 30.12.06, 22:26
      Coś Ci powiem, tak w skrócie.Pół roku temu odeszło moje maleństwo.Miało dwa
      miesiace,dwa miesiące walki o zycie i...Po tej strasznej tragedii w
      niezrozumiały sposób odwróciłam sie od męża,od starszej córki, od całego
      świata.Pierwsze trzy miesiace zmagania się z
      załobą,ból,strach,zal,rozpacz,oskarzanie,wyrzuty...prawie bliska byłam decyzji o
      rozwodzie.Modliłam się...i wymodliłam.Dzis nie jest cudownie, bo cudownie być
      nie może,ale mogę powiedzieć,ze na nowo mam męża i córkę.Żyję z wielkim
      cierpieniem tam w sercu,ale potrafię wstać i powiedzieć sobie,że dzisiaj już nie
      będę rozpaczać...i wiem jeszcze jedno,że to mój Anioł dodaje mi sił,bo skąd bym
      je brała,gdybym była ciągle zła,naburmuszona,nerwowa i zapłakana?
      Miesiąc to mało.Żałoby nie da się wyliczyć.Życzę,aby spokój zagościł w Twoim
      sercu...
    • kin2 Re: Minął miesiąc :-(( 04.01.07, 11:55
      w okresie świąteczno-noworocznym z Lipcówek odpadły kolejne trzy dziewczyny (m.
      in. ja) pozdrawiam i trzymaj się
    • rozyczka1234 Re: Minął miesiąc :-(( 04.01.07, 16:15
      10.12.2006 ja wtedy musialam pozegnac sie z maluszkiemsad10.01.2007 bedzie
      miesiacsadJak sie czujesz??
    • tymonka30 Re: Minął miesiąc :-(( 05.01.07, 17:50
      U mnie jutro mija m-c i mogę powiedzieć, że jest dobrze psychicznie ale przez
      tyle czasu miałam dziwny żal w sobie, do świata, potem do rodziny, że nie umie
      się zachować, teraz wiem, że oni nie wiedzieli czego ja od nich oczekuję i
      siedzieli cicho, bo tak najłatwiej... do m. oczywiście też, że za mało się mną
      zajmuje... wczoraj przyszłam z pracy i mówię do niego 'jestem zdrowa wreszcie
      daj buziaka!' i odrazu lepiej smile Humor mi się poprawił przez wizytę u gina,
      który pozwolił mi się starać znowu w 3 cyklu z kolei. To będzie już w marcu i
      teraz tylko to mam w głowie, nie przeszłość, bo nic już nie zmienimy..... no
      głowa do góry!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka