Dziewczynki i Chłopczyku,
Pozwolę sobie tutaj publicznie poruszyć temat z Waszej gmailowej
dyskusji.
Nie wrzeszcie tylko na mnie, że publicznie, błagam...ale robię to z
uwagi na dziewczyny, które o dostęp do gmaila nigdy nie prosiły, a
są stałymi, wiernymi misjonarkami

. Warto, by ta dyskusja była
otwarta również dla nich, w końcu dotyczy to nas WSZYSTKICH
Zgadzam się z Wami, że nadszedł czas na podjęcie decyzji pt. "co
dalej z misją?"
Po krótce (razem czy osobno się to pisze?!

): uzbierała się nas już
dość spora gromadka, mam wrażenie, że tworzymy już baaaardzo zgrany
team, zżyłyśmy się, wiemy o sobie nawzajem niekiedy więcej niż osoby
z naszego najbliższego otoczenia, dzielimy razem nasze radości i
smutki, nawet razem upijamy się wirtualnie,... do nieprzytomności
zresztą

.
Większość z Was opowiedziała się za zamknięciem/ukryciem naszego
forum, używając słusznej argumentacji o większej swobodzie
wypowiedzi, o laskach wpadających jak po ogień i znikających bez
wieści (nie wspomnę o tych, które w pierwszym cyklu starań
bezpretensjonalnie anonsują swoje II krechy, nie bacząc na myśl
przewodnią naszego forum i nasze uczucia, często mocno
nadszarpnięte) jak i niestosownych postach (chyba jakieś ogłoszenie
ktoś kiedyś zawiesił)
Forum zostało stworzone z myślą o babkach starających się długo
(wiem, że to pojęcie względne), mających problemy z zagroszkowaniem
lub Groszka donoszeniem. Nie są nam tu potrzebne w/w kfiatki

.
Wrzucę tu świetny cytat jednej z Was doskonale obrazujący stan
rzeczy

: "...żebyśmy były w "naszym gronie" a nie jak w mrowisku na
WO..."
Oczywiście pozostają kwestie organizacyjne do rozważenie tj. nowe
zbłąkane duszyczki potrzebujące pomocy lub inne, które zapewne
wynikną w czasie trwanie zamkniętego już forum.
Jeśli daliście radę przebrnąć przez mój wywód, to gratuluję

i nie
ukrywam, że czekam na Wasze opinie w tej trudnej kwestii
Proszę jeszcze raz, nie miejcie mi za złe upublicznienia dyskusji,
ale uważam, że inne rozwiązanie byłoby nie fair.
Buźka