Dodaj do ulubionych

Pojawiam się tu kolejny raz :(

05.06.07, 08:23
Trafiłam na to forum dokładnie dwa lata temu - w czerwcu 2005. Wtedy
straciłam Maluszka w 10tc (jego rozwój zatrzymał się na 8tc).
Rok później w czerwcu 2006 urodziłam synka Frania (w domu jest jeszcze
starszy 12 latek).
I znowu w czerwcu 2007 - wczoraj poszłam na rutynowe usg w 12tc - normalna
terminowa wiyzyta. Serduszko przestało bić ok. 10 dni temu.
Żadnych objawów, nic się nie działo. Za kilka dni mam isc do szpitala, nawet
za tydzień lub dwa, ale nie dam rady tyle czekać chyba.
Jakiś ten czerwiec jest naznaczony dla mnie.
Mam trochę żal do lekarza, bo po pierwszym poronieniu chciałam zrobić komplet
badań, a on odradzał, że nie ma sensu, że szkoda kady i że i tak nic się nie
dowiem. A teraz prawdopodobnie przyczyna był problem z krzepliwością
(krwiak/wylew w łożysku) i gdyby wiedział, dałby odpowiednie leki. Poza tym
gdybym trafiła na usg dwa tygodnie temu to może coś dałoby się zrobić. A
nawet to usg praktycznie wyprosiłam, tłumacząć, że się boję po poprzedniej
stracie. Nie zapomnę długo tego widoku - Maluszek leżał na boczku jakby spał,
miał już rączki i nóżki. Tak bardzo chciałabym go przytulić.
Obserwuj wątek
    • martka.b Re: Pojawiam się tu kolejny raz :( 05.06.07, 14:18
      Wandana.. przytulam Cię ciepło. Pamiętam Cię z forum Mamy-Czerwiec 2006, przez 3
      miesiące też byłam na tym forum, niestety pod koniec 13 tygodnia zobaczyłam na
      usg moje nieżyjące już Maleństwo. Do tej pory nie zaszłam w ciążę, ale mocno
      wierzę, że kiedyś mój czas nadejdzie.

      Dużo sił dla Ciebie.
      (*) dla Twoich Aniołków.
      • birma74 Re: Pojawiam się tu kolejny raz :( 05.06.07, 17:01
        Tak mi przykro. Mocno Cię tulę.
        • vrubelek78 Re: Pojawiam się tu kolejny raz :( 06.06.07, 17:36
          wandana, tak bardzo mi przykro... pamiętam cię z forum dla grudniówek 2007 z
          którego odpadłam 22 maja. nie spodziewałam sie że spotkam tu kogoś z
          grudniówek sad ja jestem po zabiegu prawie dwa tygodnie, jest w miare ok.
          u ciebie tez będzie dobrze, trzymam kciuki i ściskam cie mocno
          • sofi75 czesc dziewczyny ... 06.06.07, 19:17
            ja prawie tydzien po zabiegu. Strasznie przykro wandana ... zdalam sobie sprawe,
            ze mimo swoich przejsc calkiem optymistycznie sie wypowiedzialas w moim watku crying
            Tym bardziej nie moglam uwierzyc w to co przeczytalam kilka dni pozniej.

            dajcie znac co u was slychac i jakie plany na przyszlosc.
            Mi lekarz zarzadzil 2 do 3 m-cy przerwy na hormonach. O tym czy to raczej 2 czy
            3 mamy zadecydowac przed wakacjami. Oj, musze sobie ulozyc trategie negocjacyjna wink
          • birma74 Re: Pojawiam się tu kolejny raz :( 06.06.07, 22:10
            Vrubelku, ja też byłam na forum grudzień 2007. 10 maja poroniłam.
            • wandana Re: Pojawiam się tu kolejny raz :( 06.06.07, 23:31
              No w ogóle to dużo nas grudniówek "odpadło" sad((
              Wierze, że te nasze Maluszki gdzies tam w niebie sa szczęśliwe i opiekują się
              nami i rodzeństwem, które już mają, albo będą miały. I na pewno wiedzą, że je
              bardzo pokochaliśmy.

              A co do dalszych planów, ja w piatek ide porobic badania krwi. Już wiem, że
              będzie mnie to kosztowało ok. 400 zł, ale teraz zrobię wszystko, żeby się to już
              więcej nie powtórzyło. Żałuję, że wtedy tego nie zrobiłam.
              Tym bardziej, że już dawno, dawno temu chyba tez pożegnałam Maluszka. Piszę
              chyba, bo ponad 13 lat temu nie było dobrego usg i takich badań jak dziś.
              Test ciążowy wyszedł pozytywnie, ale 5 tyg. od @@@ zaczęłam krwawić. Na usg
              znaleziono zgrubienie w jajowodzie. Szpital - na drugi dzien na usg juz nie było
              nic widać. Lekarz stawial na ciaze pozamaciczna, ktora ulegla samoporonieniu.
              ALe nie mieli materialu do badan, wiec w karcie wpisali "zaburzenia hormonalne".
              Tak wiec mam pewnie trzy Aniołki w niebie i dwóch wspaniałych synów na ziemi (12
              lat i roczek). Czasem zastanawiam się, czy były to może dziewczynki, czy tez
              chłopcy. Jak się kiedyś z nimi spotkamy, będę miałą duuużą rodzinę.
              • sofi75 Re: Pojawiam się tu kolejny raz :( 07.06.07, 09:40
                No to prawda ze nas duuuuzo odpadlo ...
                Ze mnie juz troche cisnienie zeszlo i bardziej chodze po ziemi. Teraz nie moge
                sie doczekac tego "zielonego swiatla" smile
                Za tydzien ide do swojego lekarza, bo twierdzi ze moze bedzie znal przyczyny.
                Generalnie analizujac moja dotychczasowa historie doszedl do wniosku, ze chba
                jakichs powazniejszych przyczyn nie bylo i na razie zakwalifikowal mnie do
                kategorii tych majacych pecha. Wedlug statystyk spotyka to rzekomo 20 do 30%
                kobiet pomiedzy 5 a 12 tc - jak tak sie zastanowic, to strasznie duzo, wiec
                chyba ja po prostu nie zdawalam soie z tego sprawy i bylam straszna optymistka.

                W kazdym badz razie chcialabym wierzyc, ze to mechanizm naturalnej selekcji ....
                Oj, troche smutno ... ale mam nadzieje ze juz wkrotce napisze cos bardziej
                optymistycznego.
                • vrubelek78 Re: Pojawiam się tu kolejny raz :( 07.06.07, 15:34
                  sofi, birma was też pamietam z grudniówek. dużo nas na tym forum, za dużosad((
                  z dolegliwosci fizycznych zostały mi brązowe plamienia. psychicznie dochodzę do
                  siebie. wytłumaczyłam sobie że lepiej że to stało się teraz a nie wtedy kiedy
                  czułabym już ruchy dziecka albo przy porodzie. chcę mieć zdrowe dziecko.
                  teraz mam takie wrażenie że to wszystko - ciąża i strata dziecka - to był sen
                  lub że tego nie było. czuję taką pustkę...
                  tak naprawde to chciałabym sie już znowu strać, ale moja ginka zaleca 3 -
                  miesięczną przerwę.jutro odbieram wynik histopat. , czekam na @, potem jakieś
                  badania czy wszystko jest ok i pod koniec sierpnia lub we wrzesniu działam na
                  maxa i wierzę że się uda. na tą ciążę czekałam 1,5 roku. mam nadzieję że
                  kolejna przjdzie szybciej.
                  buziaki
                  • sofi75 te 3 m-ce rzekomo zaleza od kilku rzeczy, ale 07.06.07, 16:06
                    przede wszystkim od twojej historii:
                    u mnie na przyklad powiedzial, ze fakt iz mam juz dziecko akurat chyba
                    przemawia mocno za mna i sklania go do myslenia ze znalazlam sie wsrod tych
                    co "mialy pecha zetknac sie z mechanizmem autoselekcji wymyslonym przez
                    nature" - - he... ladnie powiedziane.
                    jesli wyniki hist. to potwierdza, to chyba troche zmieknie z tym odczekiwaniem.

                    A rzeczywiscie musze przyznac, ze na tym forum bylo nas szczegolnie duzo ... za
                    duzo chyba - do tego stopnia ze reszta powoli zaczynala wpadac w dola.
                    • bach28 wandana 09.06.07, 20:55
                      doskonale cię pamietam i bardzo mi przyrko crying(
                      ja mam dwa aniołeczki sad(( niedługo kolejna rocznica sad((duzo ich
                      po ostatnim poronieniu zrobiłam prawie wszystkie badania oprócz immunologii
                      nic nie wyszło ale przynjamnie wiedziałam ze cos robiłam
                      choć nie było wskazań to kolejną ciąze przechodziłam na acardzie
                      z niej mam cudowną 4,5 miesieczną córeńke za którą dziekuję Bogu codziennie
                      powodzenia
                      sciskam
    • milemi Wandana 10.06.07, 18:08
      Wandana,
      Dziekuje za wypowiedz w moim watku, dodalas mi pewnosci.
      Bardzo, bardzo mi przykro, ze stracilas troje dzieci. Wiem, ze zadne slowa nie
      pociesza Cie. Bede myslala o Tobie cieplo zwlaszcza jutro. Ja przechodze przez
      to pierwszy raz, Ty niestety juz kolejny i juz wiesz, ze przez ten bol trzeba
      przejsc. Zycze Tobie i Twojej Rodzinie, zebyscie dali sobie czas, przeboleli te
      strate i nabrali sil do kochania sie i wzrastania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka